Dodaj do ulubionych

Ubrania w ramach darów

18.04.17, 16:45
Powiem wam, że kopara mi opadła. Mam kilka worków ubrań na wydanie: są to głównie rzeczy, które zrobiły się na mnie za luźne, rzeczy po dziecku, z których wyrosła, a także takie, których po prostu nie chcę już nosić. Miałam ambitny plan, żeby je podrzucić do domu samotnej matki - tak sobie wykombinowałam, bo chciałabym, żeby komuś pomogły. Znajoma jednak mówi, że parę miesięcy temu wpadła na podobny pomysł w temacie ubrań, przy czym zaniosła je do MOPS-u, a dwa tygodnie temu widziała babkę z MOPS-u w swojej sukience.

Ha, i teraz nie wiem, jak podejść do tematu, bo naprawdę chciałam, żeby te rzeczy komuś pomogły. Ogłoszenie w necie bez sensu, bo nie zweryfikuję potrzebującego. Ta zbiórka Caritasowa, gdzie jeżdżą autem jest podobno również nieskuteczna, bo rzeczy nie trafiają do potrzebujących. Może zaufać, że w domu samotnej matki tego nie rozdrapią. Zanieść do zakonnic na plebanię?
Jak działacie w tym temacie?
Obserwuj wątek
    • peonka Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 16:49
      No to nie nies do MOPSu, tylko bezpośrednio do domu samotnej matki.
      Albo postaw koło śmietnika i nie zajmuj się tym, kto będzie je nosił.
    • 21mada Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 16:50
      Do zakonnic też niebezpiecznie. A nuż będą je nosić pod habitem?
    • foringee Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 16:51
      tobie się wydaje, że gdzieś jest inaczej?
      widać pani z Mops była potrzebująca i wzięła z ciuchów to, co jej pasowało. tak jak potrzebujący będą znajomi innych "zbieraczy ciuchów" czy dalsza rodzina zakonnicy.

      chcesz, żeby twoje ciuchy nosiła tylko osoba nie mająca stałej pracy i żyjąca z zasiłków - to sama takiej poszukaj i sprawdź jaki rozmiar nosi oraz czy jej fason odpowiada
      • liisa.valo Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 16:56
        Nie wiem, czy gdzieś jest inaczej. Do tej pory myślałam naiwnie, że tak nie jest. Pytałam trochę znajomych oczywiście. Kiedy mieszkałam w poprzedniej miejscowości, miałam taką zaprzyjaźnioną babkę po sąsiedzku, pracującą, owszem, ale w trudnej sytuacji życiowej. Nie chodzi mi o kogoś żyjącego z zasiłków.

        Pytam, bo może któraś z emam ma jakiś patent na to, i tyle.
        • karolaa93 Re: Ubrania w ramach darów 19.04.17, 09:34
          Wystawiam ogłoszenie że oddam ubrania takie i takie.
          No i oddaję i nie wnikam już, co ta osoba z tym zrobi - czy sama używa, czy sprzeda.
          Gdybym ja chciała sprzedać, to bym wystawiła za konkretną cenę.
          Skoro oddaję, to nie interesuje mnie co ktoś z tym zrobi.
          jeśli ma ochotę, czas i chęci sprzedać - proszę bardzo.
    • ichi51e Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 16:53
      Ale o co chodzi? Czy babce z MOPSu tymi ubraniami nie pomogla? Nie widze problemu
      • liisa.valo Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 16:54
        Pewnie pomogła, ale chciałabym, żeby to trafiło do kogoś, kto bardziej ich potrzebuje.
        • foringee Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 16:59
          one tam w mops dobrze nie zarabiają, do tego użerają się z całą patologią i roszczeniowymi elementami społecznymi więc wcale nie zdziwiłabym się, gdyby niejedna pani z mops była bardziej potrzebująca od tych którym zasiłki się daje..
          • liisa.valo Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:01
            Domyślam się, że nie zarabiają jakoś zabójczo, ale jednak nie o to mi chodzi.
            • ichi51e Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:08
              No ale co ci w sumi przeszkadza. Czesto klienci mopsu sa bardziej roszczeniowi i "byle czego" nie chca. U nas byla zbiorka w kosciele dla pogorzelcow - brali tylko nowki w okreslonych (wczesniej podanych) rozmiarach.
              • liisa.valo Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:10
                Nie przeszkadza i nie chodzi mi o analizowanie sytuacji egzystencjalnej pracowników MOPSu. Robię rozeznanie czy i jak wydajecie zbędne rzeczy.
                • panterarei Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 23:55
                  Ja nie wydaje, zwłaszcza niemowlęcych. W krakowskich domach samotnej matki mnie kilka razy pogonili (dziwnie to zabrzmiałowink), bo oni mają za dużo i nie chcą, a kilka potrzebujących pań na fejsie mnie zjechało za nie dość markowe ciuchy. Faktycznie, część była z Pepco.. Nie śmiem się narzucać, a wręcz się zastanawiam czy sama nie wyglądam jak obdartus..
              • szmytka1 Re: Ubrania w ramach darów 19.04.17, 09:16
                no a po co pogorzelcom ubrania w rozmiarach nie pasujących, na handel czy jak?
        • afrodyta190 Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 21:22
          Pani z mopsu za swoją pracę dostaje mniej pieniędzy niż Ci co z mopsu korzystają: (Pani z mopsu zarobi 2000 i zapłaci swoje rachunki a ci co do ja zasiłki policz sobie ile mają: (
          • liisa.valo Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 22:42
            Pewnie tak, ale jednak nie interesuje mnie takie wspomożenie. Serio. Wiele osób mnie przekonuje, że one źle zarabiają, nie kwestionuję tego.
            • fifiriffi Re: Ubrania w ramach darów 19.04.17, 00:02
              Heh. "Klienci "MOPSu pewnie z zasiłków wyciągają więcej i to sporo więcej niż zarobki pan z MOPSu 😀😀😀
              PS. Nie "pewnie" a na bank.smile
            • iwoniaw To jakie Cię interesuje? 19.04.17, 12:25
              jednak nie interesuje mnie takie wspomożenie. Serio. Wiele osób
              > mnie przekonuje, że one źle zarabiają, nie kwestionuję tego.


              Ok, nie chcesz, żeby niepotrzebne Ci już ubrania trafiły do osób, które mało zarabiają i mają raczej kiepską sytuację finansową, ale głodem - dosłownie - nie przymierają i mają stałą pensję. Co zatem byś chciała? Bo jeśli tego, żeby obdarta Dziewczynka-z-zapałkami wzięła z pocałowaniem ręki i drżąc ze szczęścia założyła Twoje używane i zbędne Ci rzeczy z okrzykiem "ach, nigdy nie miałam piękniejszego, cieplejszego i elegantszego przyodziewku! O dzięki Ci, przeszczorda liisa.valo!", to może być ciężko.
          • pruszynkaaa Re: Ubrania w ramach darów 19.04.17, 00:00
            Oh 2000 na rękę to już ze stażem pracy - na początku ma się najniższą krajową...
        • minor.revisions Re: Ubrania w ramach darów 16.05.18, 19:20
          Ale skąd wiesz, że ona ich bardzo nie potrzebuje? Ostatecznie jako osoba pracująca i musząca utrzymać w pracy jakiś dress code ma pod tym względem większe potrzeby niż osoba bezrobotna. Poza tym, nie wiem, z czego to dokladnie wynika, ale u nas (i podejrzewam, że w Polsce też) pracowników socjalnych można poznać z daleka, bo ubierają się "tanio i schludnie". Z jednej strony zarabiają grosze, a jednak w pracy muszą się spotykać z ludźmi i jednak reprezentują państwo w jakiś sposób, więc nie mogą chodzić w szmatach, z drugiej może to wynikać z tego, że czasem muszą chodzić po dzielniach które są mało ciekawe więc nie chcą się za bardzo rzucać w oczy. Więc nie sądzę, żeby ten ciuch który przygarnęła to było coś na kształt jedwabnej bluzki jednej ematki.
    • mama.nygusa Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 16:54
      Znalam kiedys kobiete, ktora nie ukrywala, ze ciuchy dostaje od znajomej, ktora wlasnie pracuje w jakims punkcje charytatywnym.

      U cory w szkole mozna przynosic zbedne ale dobre ubrania i biedniejsze dzieciaki przychodza i wybieraja sobie-dla siebie, mlodszego rodzenstwa, mamy.W sumie to nawet kazy dzieciak moze przyjsc i sobie cos wybrac jesli tylko zechce.
      Uwazam to za bardzo fajna pomoc.
      • mama.nygusa Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 16:58
        A pewna uczycielka z mojej rodziny czesto sama pyta czy mam cos po mojej bo np.widzi ze dzieciak nie ma czapki, albo jedyne spodnie sie dra, albo szuka po znajomych butow na zime smile U niej duza szkola i takich potrzebujacych dzieciakow bez liku.
      • liisa.valo Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:00
        Dzięki! Właśnie wpadłam na pomysł, że w przedszkolu u córki jest świetna pani pedagog i to może być to!
        Przy okazji w sumie pomogłaś mi jedynymi sensownymi odpowiedziami w wątku.
        • lodomeria Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:06
          Jeśli masz dziecko w placówce, to możesz rzucić pomysłem zorganizowania clothes swap - logistycznie jest się o co zaczepić.
        • minor.revisions Re: Ubrania w ramach darów 16.05.18, 19:26
          Ja rzeczy po dziecku zanosilam do jego przedszkola lub do szkoły. Bo tam zawsze któremuś maluchowi coś się wylało albo się obsikał. Niby w przedszkolu każde powinno mieć ubranie na zmianę, ale nie zawsze są, bo czasem ludzie zapominają. W szkole jest "szafa" z zapasowymi ciuchami bo dzieciom z młodszych klas też się zdarza uciaprać i te ubrania zawsze były chętnie przyjmowane. Zwłaszcza spodnie.
      • lodomeria Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:00
        Fajnie jeśli każdy sobie może coś wybrać, bo dzieciaki są uczone po prostu puszczania w obieg ubrań, które nam z jakiegoś powodu nie pasują, a nie tego, że biedni mają po bogatszych szmaty donaszać.
        • liisa.valo Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:02
          Przepraszam cię, Lodomeria, ale jakby to były szmaty, wyrzuciłabym je na śmieci. To są rzeczy w dobrym stanie, tylko za małe lub za duże.
          • lodomeria Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:05
            A czy ja mówię o Twoich ubraniach, że to szmaty??? Gdzie???
            • liisa.valo Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:11
              A, przepraszam, źle w drzewko spojrzałam i przez moją wypowiedź mi się to zinterpretowało.
              • lodomeria Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:17
                No to się cieszę smile.
    • kanna Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 16:55
      Ogarnij się, kobieto.

      Może babka z MOPS miała po prostu podobna sukienkę? A jeśli nawet - wyjęła z torby znajomej i założyła to co, znajomej ubyło?
      Matko, ale ludzie są małostkowi sad
      • liisa.valo Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 16:58
        Serdecznie dziękuję za podsumowanie mojej postawy, ale właściwe pytanie dotyczyło tego, czy ktoś oddaje ciuchy dla potrzebujących i jak to robi. Nie prosiłam o cenzurki pod moim adresem.
        • rosapulchra-0 Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 19:19
          Ale twoja wypowiedź aż się prosi o cenzurkę. Ostatnio oddałam kilka worków ciuchów do charity shop. I jakiś czas później zobaczyłam panią sprzedającą w tym sklepie w mojej starej spódnicy. Miałam ją z niej zerwać? Zrobić awanturę? Ucieszyłam się, że dobrze się jej kieckę nosi i już. Po co rozbierać włos na czworo?
        • aquella Re: Ubrania w ramach darów 19.04.17, 09:02
          oddaje się bez cenzurowania obdarowanego, bo to, że pani z mopsu wskoczyła w twoją kieckę, znaczy, że markowa, dumna powinnaś być a nie smutna
      • peonka Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 18:14
        Wiesz, Twoja argumentacja jest w sumie logiczna. Liisa chce oddać ubrania i tak. Ale - ja czasem noszę karmę i żwirek dla kotów do schroniska. I chce, żeby dostały ja koty że schroniska, a nie domowe, prywatne koty opiekunów. I tę sytuację odbieram podobnie...
    • kota_marcowa Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 16:55
      No faktycznie, prawdziwy dramat, żeby ze starego, niechcianego łacha nie skorzystał czasem ktoś nie dość potrzebujący. Najlepiej, żeby to były tylko ubogie sierotki, lejące łzy wdzięczności nad używanym sweterkiem suspicious
      Od razu przypomniał mi się wątek, w którym forumka nie chciała wywalić starego, popsutego wózka na śmietnik, bo nie daj bogu, jakiś złomiarz go sobie użyje do wożenia złomu.
      Skoro taka ostra weryfikacja ma być w doborze obdarowanych, to chyba faktycznie chodzi o te sieroce łezki, żeby się lepiej poczuć i dopompować ego.

      P.S. ja bym się cieszyła, gdyby ktokolwiek chciał w tym chodzić i moje rzeczy dostały drugie życie, zamiast skończyć na śmietniku.
      Pewnie stary wózek młodego, też obecnie bezcześci jakiś złomiarz wożąc sobie w nim puszki big_grin
      • liisa.valo Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 16:58
        Nie chodzi o ostrą weryfikację. Chodzi o to, że wymyśliałam sobie, że chciałabym pomóc komuś, kto ma trudną sytuację życiową. Mnie te ciuchy aż tak nie zawadzają, o jeść to nie woła.
        • foringee Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:03
          jeśli chcesz pomóc komuś kto ma "odpowiednio trudną" dla ciebie sytuację to sobie sama takie osoby znajdź i weryfikujtongue_out

          wolałabyś tą sukienkę zobaczyc na bezrobotnej alkoholiczce leżącej pod sklepem? czyli bardziej typowej klientce mops?
          • liisa.valo Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:06
            Nie, kupę lat oddawałam rzeczy babce z sąsiedztwa, która pracowała co prawda, ale miała 4 dzieci, a męża wcięło. Babka dorabiała jako krawcowa, więc jeszcze sobie te rzeczy przerabiała.

            Chodziło mi właściwie o uzyskanie informacji, czy ktoś szuka takich osób i jaką metodą, gdzie pyta itp., a nie odpowiedź na pytanie, czy miałybyście coś przeciwko, gdyby rzeczy nosiła pani z mopsu, prawdę powiedziawszy. Uzyskałam jedną podpowiedź, żeby popytać w szkole/przedszkolu. Cała reszta to bezcenne dla mnie informacje, że jestem małostkowa i ktoś tam nie miałby nic przeciwko.
            • kanna Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:23
              > Chodziło mi właściwie o uzyskanie informacji, czy ktoś szuka takich osób i jaką metodą, gdzie pyta itp.

              Wielostopniowa weryfikacja rodzin (potrzebujących) jest przy szlachetnej paczce.
              Z tym, ze tam byś musiała dać nowe rzeczy a nie zbywające...
              • liisa.valo Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:55
                Tak, to wiem, Szlachetną robimy co roku rodzinnie.
            • iwoniaw Re: Ubrania w ramach darów 19.04.17, 12:32
              Chodziło mi właściwie o uzyskanie informacji, czy ktoś szuka takich osób i jaką
              > metodą, gdzie pyta itp.


              No to się dowiedziałaś, że większość oddaje zbędne im rzeczy, na których nie chce/nie może/nie ma czasu zarabiać bez dziesięciostopniowej weryfikacji, czy beneficjent ich ofiarności jest wystarczająco biedny, potrzebujący i jeszcze ze świadectwem moralności. Nie ma się co obrażać.
            • zosia_1 Re: Ubrania w ramach darów 19.05.18, 08:31
              No ale może Pani z mopsu też ma 4 dzieci, a mąż odszedł i np. jeszcze zostawił długi.
        • mai-ra3 Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:16
          Wyjdz z załozenia, ze jeżeli ktoś te ciuchy wezmie, to nacy że potrzebuje. Babka wzięła i nosi, nie sprzedała na Allegro, czyli cieszy się z tej sukienki. A jesli chcesz naprawdę aby wziąl ktoś kto tak bardzo, bardzo potrzebuje, postaw pod śmietnikiem. Gwarantuję Ci, ze wezmą tylko ci którzy faktycznie sa tak zlej sytuacji, że grzebią w śmietnikach.
          Tak właśnie robię, tylko stawiam gdzies obok, żeby chociaż w ludzkich warunkach mogli sobie obejrzeć i wybrać.
          • peonka Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 18:18
            A ja Ci gwarantuję, że jeśli postawi obok śmietnika, to wezmą być może zwykli, niebiedni ludzie. Ja mam masę rzeczy z tzw wystawek.
            Ale ematka pewnie się brzydzi... Ja nie. Uwielbiam second handy, charity shopy i wystawki.
            • rosapulchra-0 Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 19:21
              Ja również.
            • agni71 Re: Ubrania w ramach darów 19.04.17, 10:41
              peonka napisała:

              > A ja Ci gwarantuję, że jeśli postawi obok śmietnika, to wezmą być może zwykli,
              > niebiedni ludzie. Ja mam masę rzeczy z tzw wystawek.

              Ale skoro ktoś bierze, to znaczy, że potrzebuje. I na zdrowie smile


        • gryzelda71 Re: Ubrania w ramach darów 16.05.18, 15:34
          Nie jesteś gotowa by pozbyć się niemodnych i niepotrzebnych ciuchów więc trzymaj je dalej.
      • kaz_nodzieja Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 20:27
        Panie w MOPSi-e nie zarabiają kokosów, więc właściwie (mimo, że pracują) też podpadają pod kategorię "biedna".
        Z dwojga wolałabym już pomóc osobie biednej, ale pracującej, bez nałogów.
        • lady-z-gaga Re: Ubrania w ramach darów 19.04.17, 08:38
          A autorka wątku wolałaby oddać np samotnym matkom - bo nie mają nikogo i zostały wyrzucone z domu. Pani z mopsu oprócz niskiej pensji może mieć dobrze zarabiającego męża. I może nie z biedy wybiera sobie ciuchy z darow, ale dlatego, że jest sprytna.
          Kazdy ma prawo wybrać sobie, komu pomaga. I ta pomoc powinna trafić we właściwe ręce. Tylko tyle.
          • kaz_nodzieja Re: Ubrania w ramach darów 19.04.17, 09:01
            Pani z MOPSU może być samotna matką.
      • aj_riszka Re: Ubrania w ramach darów 19.04.17, 00:14
        kota_marcowa napisała:

        > Od razu przypomniał mi się wątek, w którym forumka nie chciała wywalić starego,
        > popsutego wózka na śmietnik, bo nie daj bogu, jakiś złomiarz go sobie użyje do
        > wożenia złomu.
        >
        No, no, kto wie ! smile
        Taki jeden z drugim, do kradziezy szyn kolejowych uzyje wink , a to juz zagraza bezpieczenstwu a nawet zyciu obywateli ! wink
      • martaesz Re: Ubrania w ramach darów 19.04.17, 07:48
        Kota, w samo sedno
    • kouda Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:02
      mam kolezanki w mopsie - asystentki rodziny - zarabiaja mniej niz ich podopieczni zasilkow dostaja
      ja bym sie cieszyla, ze ciuch sie przydal, a czy pracownikom czy podopiecznym, to juz mi bez roznicy smile
      • lodomeria Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:27
        No ale chodzi o pryncypia, bo jak nie to dojdziemy do sytuacji jak z gogola: za stanowisko w mopsie jeszcze trzeba będzie dopłacać, bo to przecież dostęp do źródełka darmowych ciuchów od frajerów.
        • livia.kalina Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 18:18
          >dostęp do źródełka darmowych ciuchów od frajerów
          Ty tam Diora i Armaniego oddawałaś?
    • agni71 Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:03
      Modniejsze, bardziej chodliwe upłynniam na Allegro. Co sie nie sprzeda wystawiam jak sie ogłasza ktos, że będzie zbierał. Wisi mi, czy skorzysta zbieracz, czy przekaże komuś, czy przerobi na szmaty. Tak czy siak ubrania nie zgniją na wysypisku. Nie przeszkadza mi też, jesli takie wystawione ciuchy weźmie sobie ktos przechodzący ulicą (skoro bierze, to zakładam, ze potrzebuje, więc spełnia to wymóg "żeby trafiło do potrzebujących"). Bardziej zależy mi na tym, by daną rzecz jeszcze ktoś wykorzystał, niż na tym, by wykorzystał ja ktoś potrzebujący, ale tylko wg mojej definicji potrzebującego. Skoro bierze, znaczy potrzebuje.
      • foringee Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:09
        o właśnie, mnie by bardziej wkurzało, że podarowany porządny ciuch wala się w śmieciach bo "biedni" dary traktują jak jednorazówki, niż że ubrania używa ktoś bogatszy
      • iwoniaw Re: Ubrania w ramach darów 19.04.17, 12:38
        Mam tak samo - chodzi mi raczej o to, żeby nie produkować zbyt wielkiej ilości śmieci, więc jeżeli ktoś cokolwiek, co mi niepotrzebne, chce jeszcze w dowolny sposób wykorzystać, to niech bierze i ma. Gdybym uważała coś za zbyt cenne, żeby to ot tak dać "nie wiadomo komu", to bym sprzedała albo zachowała. Jeśli coś oddaję, to bez przesady z tą weryfikacją, czy ktoś "wystarczająco potrzebuje" - skoro bierze, to widać potrzebuje i świetnie, że się nie zmarnuje. Wszak oddałam coś, bo nie miałam lepszego pomysłu na zużycie tego.
    • danaide Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:04
      Dlatego w pierwszej kolejności sprzedaję. Od kilku złotych, ale zawsze - jeśli ktoś kupuje to znaczy, że potrzebuje, jemu pomoże jak kupi tanio, mi pomoże, bo uzbieram na coś innego. Oddaję to, co nie zeszło - głównie do domu kobiet bezdomnych. Chciałabym zobaczyć, że ktoś w tym chodzi, ale przecież nie będę śledztwa robić. Najważniejsze, że nie wylądowało w śmieciach.

      Tak naprawdę w tych mopsach, ośrodkach, domach jest tyle rzeczy, że oni chyba nie są w stanie przerobić. Dostanie się i biednym bardziej i biednym mniej (pani z MOPS-u to też nie bogaczka, przypuszczam).
      • liisa.valo Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:08
        Pewnie tak. Ja nie mam pretensji do kobiety z MOPS-u, tylko rzecz w tym, że chciałam trafić celowo i stąd moje pytanie: jak poszukać? Czy zakonnic popytać czy kogo. Szkoła, przedszkole - dobry pomysł. Może w sumie do tej samotnej matki się wybiorę.

        Ja generalnie oddałabym po znajomych, ale akurat nie są to rzeczy pasowne (rozmiarowo głównie).
        • danaide Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:26
          Polska tonie w ciuchach. Przez ileś lat sprowadzono tony do lumpeksów, do tego sieciówki - naprawdę, nie ma powoli komu wynosić. Słyszałam, że w domach samotnej matki bywają obostrzenia: niekiedy matki biorą ciągle "nowe" z darów, bo nie chce im się prać, więc żeby je zmotywować do działania nie daje się im za wiele ubrań, nie daje się im gdy opuszczają ośrodek. Też myślałam o tym, by spytać w ośrodku, do którego jeżdżę, zdaje się, że prowadzonym przez kościół, czy jednak dają ubrania kobietom czy im żałują. Ale chyba głównie pod kątem ograniczenia wsparcia dla KK, nie ludzi. big_grin

          Ja czasem jeszcze robię "wystawki". Wystawiam pojedyncze rzeczy na ulicy albo koło pojemnika z ciuchami. Szast prast i nie ma!
          • liisa.valo Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:30
            A widzisz... W mojej rodzinnej miejscowości była taka rodzina na garnuszku MOPS-u, przy czym faktycznie dramatyczna sytuacja, bo głównie osoby upośledzone umysłowo. Dzieci miały dzieci ze sobą, wszystko po szkole specjalnej - dramat. I tam rzeczywiście, moja mama kiedyś mówiła, był problem, że ciągle brali nowe, a tamte wyrzucali.
            Jeszcze zanim moja mama przeszła na emeryturę, to załatwiałam takie rzeczy przez mamę. Ona pracowała w wiejskiej szkole, ale na takiej po-PGRowskiej wsi, więc też nie za wesołej. Dużo rzeczy po nas mama upłynniała w ten sposób. Zapomniałam w sumie, że w małej szkole czy przedszkolu to psycholog czy pedagog się raczej w temacie orientuje.
        • gryzelda71 Re: Ubrania w ramach darów 16.05.18, 15:39
          Wypisz wymaluj moja koleżanka, co stare ciuchy których nie chciała do nowego domu i nowych szaf zabierać wpychała znajomym.Nie musze dodawać,ze nadal stoją w kartonach, bo któraż znajoma chce stare ciuchy.
    • alpepe Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:08
      Wydajesz, nie myślisz, widocznie babka z mopsu też była potrzebująca.
      • lady-z-gaga Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:18
        Udajecie czy naprawdę nie rozumiecie? Pani z Mopsu może byc biedna i potrzebujaca, ale to nie zmienia faktu, że wykorzystuje swoje skromne stanowisko i to nie jest w porządku. Czy gdyby osoba z pensją minimalną pracowała przy zbiorce pieniężnej to miałaby prawo wziąc sobie trochę na pilne potrzeby?
        • liisa.valo Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:23
          Dzięki. Właśnie to jakoś mi było trudno wyklarować. Serio, nie mam problemu z tym, że ktoś tzw. nie-potrzebujący miałby chodzić w moich rzeczach, jednak w pierwszej kolejności chciałabym poszukać taką osobę i pytałam: jak. Po prostu. Rozdałabym po koleżankach, ale moje ciuchy na nie za duże, a dziecko też wiekowo nie spasowane.
        • danaide Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:29
          Może oddała jakąś swoją sukienkę z zamian?

          Jedyne co mi naprawdę przeszkadza to zaśmiecanie planety.
          • lady-z-gaga Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:37
            Może oddała. Na przykład swoją starą kieckę, gorszą- bo pomyślała "do czego to podobne, żeby jakas bida zyjąca z ludzkiej łaski była ubrana lepiej, niź ja". Może z darow odziewa swoją rodzinę, traktujac to jako należny dodatek do pensji. Nie rozumiem, dlaczego dla wielu Was to takie normalne i oczywiste. Dla mnie nie - bo ktos pracujacy przy rozdzielaniu pomocy dla potrzebujących nie powinien z tego czerpac żasnych korzysci materialnych, poza pensją własną
            • danaide Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 21:37
              To wracamy do pojęcia realnego wynagrodzenia za pracę wg Dilberta (moja ulubiona pozycja: seks w pracy big_grin ).

              Problem polega na tym, że jest sporo osób, które nie mają prawa do różnych form pomocy. Nie dlatego, że są bogate, tylko dlatego, że nie są dość biedne. Albo dość cwane, żeby to czy tamto poukrywać. Albo niezorientowane w kwestiach pomocowych. Cokolwiek. Czasami sobie myślę, że ja też bym chciała: może choć karnet na basen dla siebie i dziecka. Mała rzecz a cieszy. Pamiętam, że jak pracowałam to w mojej pracy były karnety, ale musiałam się upomnieć, żeby dostać - w przeciwnym razie brali głównie ludzie z działu administracyjnego, bo inne działy nie chciały. A działy nic nie wiedziały... O "czajniku Komorowskiego" nie wspomnę, w administracji kwestia "wynagrodzenia realnego wg Dilberta" to tajemnica Poliszynela. Nie chcesz, nie bierz, ale nie utrudniaj innym biorącym.

              Co do używanych ubrań mam tylko jeden cel: jak najmniejsze zaśmiecenie.
              • lady-z-gaga Re: Ubrania w ramach darów 19.04.17, 08:23
                Oczywiście zdaję sobie sprawę, że kiecka to jest "niska szkodliwość społeczna" - gdyby chodziło mieszkanie komunalne, ktore urzędnik przydzielił swojej rodzinie, bo ma niski dochód i złe warunki lokalowe, komentarze byłyby inne.
                Tylko czy niska wartość rzeczy, ktorą ktos sobie wziął, oznacza, że nie wolno tego procederu krytykowac?
                • danaide Re: Ubrania w ramach darów 19.04.17, 08:51
                  Spójrz na to z innej strony - w ostatnich latach to nie jest dobro "deficytowe". W takich domach samotnej matki ubraniami się pali - bo ubrania do domu samotnej matki to jeszcze ktoś odda, a opał? Do przechowywania rzeczy potrzebna jest powierzchnia - powierzchnia zawsze kosztuje - i odpowiednie warunki; trzeba o to zadbać, żeby się do czegoś nadawało, żeby ktoś to wziął. W worach może zgnić, mole zeżrą, powstanie zagrożenie bakteriologiczne (przecież lumpeksy wszystko dezynfekują, myślisz, że mopsy też?) itp. Sama próbowałam swój płaszcz kaszmirowy w piwnicy przechować, powstała z tego ferma moli.

                  Osobiście jestem przeciwna wszelkim formom zarówno marnotrawstwa, jak i złodziejstwa. Sama kiedyś zajmowałam się zawodowo czymś w rodzaju zarządzania dobytkiem. W pewnym momencie musisz podjąć decyzję co jest wartościowe, co można wykorzystać, naprawić, a co upłynniasz zgodnie z przepisami: sprzedajesz od przysłowiowej złotówki (z protokołami i dowodami wpłaty KP, a jakże) czy zwyczajnie wywalasz (przy pewnej wartości, także z protokołami). Ubraniami nie dysponowałam, przepisów mopsu nie znam.

                  Z ubraniami jest taki problem, że są częścią mody, w tym fast fashion - najbardziej syfnej gałęzi przemysłu po petrochemicznym. Więc niech krążą na zdrowie. Ustaliłabym stawkę za kg odzieży, płatną na KP na cele pomocowe/statutowe: kto nie jest uprawniony płaci wg stawki i szlus.
                  • lady-z-gaga Re: Ubrania w ramach darów 19.04.17, 09:03
                    Ja nie twierdzę, że trzeba akurat do domu samotnej matki smile sama oddaję sąsiadce, bo we wsi, w ktorej ma działkę, zna ubogą, wielodzietną rodzinę z kilkoma dorastającymi pannami. Jak dla mnie mogą sobie moje ciuchy nosić, sprzedać na Allegro, zrobić cokolwiek - wystarczy mi, że jakis pożytek z tego będą miały.
                    Jednak odczułabym dyskomfort, gdyby okazało się, że sąsiadka pod pretekstem robienia dobrego uczynku, nikomu paczek nie przekazuje, tylko sama je sprzedaje. Oczywiście wiem, że tego nie robi - ale probuję wytłumaczyć, że chodzi o zwykłą uczciwość, a nie o wartość "darów".
                • nowi-jka Re: Ubrania w ramach darów 19.04.17, 12:42
                  gdybys oddała na zasadzie "prosze oddac komus kto ma kiepskie warunki lokalowe" to nie byłoby niczego złego w tym ze ta osoba oddałaby komus kogo zna, Pani z Mopsu nei ejst od posredniczenia w oddawaniu ciuchów. Ona tomoze zrobic grzecznosciowo bo ma dostep do ludzi biednych
        • nowi-jka Re: Ubrania w ramach darów 19.04.17, 12:38
          gdybys oddała na powodzian a ta pani zbierajaca te pieniadze byłaby powodzianka to tak, mogłaby sobie zabrac wg rozdzielnika, tutaj oddano bez obostrzenia dla kogos na zaSADZIE "moze komus sie przyda" - przydało sie pracowniczce mopsu
        • biala_ladecka Re: Ubrania w ramach darów 16.05.18, 18:46
          Zadam to samo pytanie: udajesz, czy nie rozumiesz? Autorka nie oddaje swoich pieniędzy na zbiórkę, nie kupuje specjalnie żwirku dla kotów ze schroniska. Ona chce się pozbyć ubrań, które i tak nie są jej do niczego potrzebne, więc po co te rozkminy, czy weźmie babka z mospu, czy kto inny. Myślisz, że pracownica mopsu wzięła tę sukienkę, bo jej nowe śmierdzą?
      • muchy_w_nosie Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:19
        Albo o zgrozo nawet do wora nie zaglądnęła i żyje w nieświadomości że pół miasta jej dupę obrabia z powodu kiecki którą kupiła 2 lata wcześniej w ZARZe wink
        • liisa.valo Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:22
          Żadne pół miasta nie obrabia. Powiedziałam koleżance o swoich planach, powiedziała, że nie wie, czy to dobry pomysł, uzasadniając. Ja napisałam tutaj i już żałuję, ale jakbym napisała, że z MOPSu nie trafia do osób docelowych, to by zaraz było, że nie piszę, o co mi chodzi. Nie podałam ani miasta, ani nazwiska, ani adresu jednostki, więc nie czuję, że kogoś obrabiam.
          • muchy_w_nosie Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 23:45
            Tylko, że babka mogła mieć faktycznie taką swoją kieckę, no chyba że miałaś od "lui witą" ;P
    • muchy_w_nosie Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:12
      Wystawiam w worach jak zbierają ciuchy, bo nie chce mi się później prowadzić przypadkowe dochodzenie. Ciuchy dziecięce oddaje koleżance, mi nie miał kto dawać sama wszystko kupuje, bo się tak złożyło że rodzinne dzieci są już pełnoletnie a młodszych od mojego nie ma. Ja mam dużą frajdę jak przyjeżdża koleżanka i sobie wybiera co chce.
    • bei Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:27
      Wazne, ze komus naprawde przydala sie ta sukienka. Moja kolezanka oddala ubranka dla maluszka, pozniej widziala, ze obdarowana wycierala malutkimi kaftanikami po spacerze kola wozka. Bardzo przezywala, ze obdarowana te rzeczy zniszczyla tak szybko.
      Czego oczy nie widza....
      • raczek47 Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:38
        Ja wożē bezpośrednio do Caritasu.Zostawiam worek i nie myślę już o tym,kto tego bēdzie używał-czy pracownik czy bezdomny.
        W śmietniku już nie zostawiam,bo wiele razy było tak,że kloszardzi wyrzucili wszystko z worka,wybrali,co im było trzeba a resztę,taką rozwaloną zostawili.I robiło się z porzädnych ubrań kłębowisko brudnych szmat.
        Zdarza się,że pod Caritasem są akurat ci,co przyszli po pomoc i pytają od razu jakie ciuchy przywiozłam- w sensie czy damskie czy męskie.
        • naturella Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:52
          Ja wrzucam ciuchy do kontenera Fundacji Dzieci Niczyje i tyle, nie traktuję ich jako tak wysokogatunkowego towaru, że urządzam licytację "biedny-biedniejszy". Jakby pani z MOPS wzięła sobie moją sukienkę to zalałoby mnie współczucie, że kobieta pracuje, a tak marnie zarabia, że musi wyciągać rzeczy z worów.
          • aqua48 Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 18:01
            Ja regularnie składam niepotrzebne mi już ubrania (czyste i poprasowane) do dużych toreb i stawiam pod śmietnikiem. Bierze kto chce i akurat przechodzi. Co z tym robi to już jego sprawa. Może nawet sprzedać na allegro. Nie przyszłoby mi do głowy sprawdzać. Torby do dwóch - trzech godzin znikają.
        • peonka Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 18:23
          Moja mama ostatnio często wystawiala rzeczy koło śmietnika, i mówi, że zawsze muszą być w kartonach, nie w workach, tak żeby każdy mógł sobie je przejrzeć, nie robiąc bałaganu.
          U mojej mamy na osiedlu taki recycling kwitnie, bardzo mi się to podoba.
    • basiastel Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 17:56
      Ja tam nie weryfikowałam potrzebującego. Dałam ogłoszenie, zgłosiła się jakaś pani, sporo wzięła - widocznie potrzebowała.
      • aquella Re: Ubrania w ramach darów 19.04.17, 09:23
        jak wzięła żeby zhandlować na targu to też nie dlatego że się nudzi, tak potrzebuje dorobić do nędznej emerytury
    • drinkit Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 18:00
      Po prostu oddaj i nie wkrecaj sie w ich dalszelosy. Ostatecznie to tylko ubrania
    • cauliflowerpl Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 18:23
      Ja z kolei niedawno oglądałam program o ubraniach z kontenerów w Hiszpanii, zbiórka na cele charytatywne.
      Płynie to do Dakaru, tam jest sprzedawane na kontenery hurtownikom, ci na wory sprzedają handlarzom targowym, a ci z kolei sprzedają to na targu. Wszyscy wiedzą, że to "dary".
      Ponoć za każdy rozładowany kontener właściciel statku musi wnieść opłatę 6 tysięcy Euro więc w sumie się nie dziwię, że część muszą sprzedać.
      • danaide Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 21:46
        Przecież to co u nas się sprzedaje w lumpeksach - w Wawie 1 kg kosztuje ponad 80 zł po dostawie, nie jakieś grosze - to też z "darów". Duńczycy czy Anglicy dali, pośrednicy zarabiają. Nic darmo.
    • maanki Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 18:42
      Chciałam oddać ubrania i zabawki. Zadzwonilam do MOPSu z prośbą o podanie konkretnej rodziny, której przydałyby się te rzeczy. Nie mogą, bo ochrona danych osobowych. Nie chciałam dawać ogólnie do MOPSU, bo mając znajomych w Urzędzie Miasta wiem co się z darami dzieje. Spotkałam położną środowiskową i dostałam adres konkretnej rodziny, której zawiozlam wszystko.
      • liisa.valo Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 19:12
        Dzięki za pomysł.
    • maggi9 Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 18:56
      Postaw koło śmietnika i się nie kłopocz. Też kiedyś chciałam być "dobra" i oddać dobre ciuchy (w sensie nie zniszczone, nie poplamione, nie sprzed 10 lat). Jakoś nikt nie chciał wziąć, ani mops, ani dom dziecka. Od tamtej pory co mi niepotrzebne a mocno chodliwe (nowe, markowe, użyte raz czy dwa i "szkoda wywalić") to oddaję koleżankom albo mamie a resztę wystawiam przy smietniku i mam z głowy. Bo w sumie co mi do tego, kto to weźmie i co z tym zrobi?
    • mondovi Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 20:22
      Oddaję na grupach pomocowych na fb.
    • kaz_nodzieja Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 20:30
      Nie oddaję bo jestem dziadówką, mam mało ciuchów i nie pierwszej klasy.
      • bergamotka77 Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 21:42
        Dziadowka big_grin Uwielbiam te krakowskie określenia smile
      • aquella Re: Ubrania w ramach darów 19.04.17, 09:07
        daj spokój, znam panią co ciuchy z lumpeksu nie tyle sama nosi co jeszcze sprzedaje na targu czyli w 3ci obieg puszcza

        a jeśli noszenie czegoś aż się zedrze bo się tak kocha ten ciuch jest dziadowaniem to ja też to robię czasami
      • rysiowa85 Re: Ubrania w ramach darów 16.05.18, 18:23
        hę , to teraz kaznodzieja jest kobietą? nowa stażystka nie ogarnęła jeszcze że to troll "mężczyzna"?
    • agrypina6 Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 20:37
      No ematka jak zawsze w formie. Nawet na swoje stare szmaty szuka godnych osób, które koniecznie muszą być bardzo potrzebujące. Bo taka pani z mopsu to nie jest godna emamowej starej sukienki. Nie jest pewnie wystarczająco wdzięczna.
      • liisa.valo Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 22:35
        Agrypina, nie przeinaczaj, nie chodzi o godne osoby na szmaty, tylko o osoby potrzebujące odzieży.
        I nie chodzi o to, że pani z mopsu nie jest godna, tylko, że jeśli kupuję rzeczy do banku żywności, to kupuję je dla beneficjentów banku żywności, a nie pani prowadzącej zbiórkę. Paniała?
        • lady-z-gaga Re: Ubrania w ramach darów 19.04.17, 08:16
          Nie, na pewno nie paniała i inne ematki też -jak widać korzystanie z dóbr, ktore można sobie zagarnąć (czyt: ukraść) w miejscu pracy jest normalną i usprawiedliwioną praktyką. Wystarczy argument "bo ja tego potrzebuję", nie mowiąc o "bo ja tego potrzebuje z pewnością tak samo lub bardziej, niż ci, dla ktorych jest przeznaczone".
          Wg ematki wszelkie dary, czy to dla biednych, czy dla powodzian, czy dla głosujących dzieci z Afryki, mogą doskonale przysłuzyc się pracownikom organizacji charytatywnych - o ile ich koniecznie potrzebują. No może niekoniecznie, ale skoro są pod ręką, to grzech nie brać. Jak nie pracownica Mopsu, to jej sąsiadka albo kuzynka na pewno jest biedna.
    • manala Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 21:52
      Też mam podobny problem z ciuchami, z których dzieci wyrastają. Po synku oddaje znajomej ale po młodej nie bardzo mam komu. Kiedyś dawałam ogłoszenia na Olx i sobie ludzie zabierali ale zdarzało mi się widzieć rzeczy moich dzieci sprzedawane później na tym samym Olx (jedna osoba). W wakacje oddawali zabawki i znowu się ta sama babka zgłosiła..dzisiaj więc, korzystając z wolnego dnia porobiłam aukcje bo szkoda mi wystawić to pod śmietnik. (wiele rzeczy wygląda jak nowe)
      • agniesia331 Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 23:32
        Oddac do szkoly podstawowej,przedszkola,przedtem kontakt z ppedagog,czy potrzebuja Mnostwo dzieci chodzi byla jak ubranych
        • agniesia331 Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 23:33
          Oddawalam konia duzego na biegunach,ciuchy,lego do findacji na saskiej kepie,odnoga od ul.zwyciezcow,panie przyjely wszystko
      • agni71 Re: Ubrania w ramach darów 19.04.17, 10:51
        manala napisała:

        Kiedyś dawałam ogłoszenia na Olx
        > i sobie ludzie zabierali ale zdarzało mi się widzieć rzeczy moich dzieci sprzed
        > awane później na tym samym Olx (jedna osoba).

        I to naprawdę taka tragedia, że ktoś sprzeda rzecz, którą ty miałaś wyrzucić? Dobrze, że ludzie sobie radzą, choćby w ten sposób. Mnie sie akurat samej chce bawić w sprzedawanie, ale niektóre rzeczy wydaję za darmo i nie boli mnie, jeśli ktoś je odsprzeda.
    • vaikiria Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 23:36
      Mam znajomych działających w różnych organizacjach charytatywnych, więc jak mam coś do oddania to rozpytuję, gdzie by się mogło przydać i już. Ostatnio ubrania dziecięce i zabawki pojechały do ośrodka dla uchodźcow. Sporo rzeczy sprzedają/oddaję/wymieniam na grupach sąsiedzkich na facebooku.
    • arwena_11 Re: Ubrania w ramach darów 18.04.17, 23:49
      Ludzie są różni. Ostatnio po mszy, ksiądz odczytał ogłoszenie parafialnego Caritasu, że osoby potrzebujące pomocy rzeczowej dostaną ją, ale dopiero po wizycie wolontariusza i jego akceptacji . Zaobserwowano bowiem, że ubrania są sprzedawane na bazarach.

      Co do domów samotnej matki - to w tych podwarszawskich są bardzo wybredni i nie wszystkie ciuchy biorą. Jak chcesz dam ci kontakt do dziewczyny, która zajmuje się pomocą potrzebującym sprawdzonym rodzinom. Kiedyś na pomocnych, od kilku lat na grupie na FB

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka