liisa.valo
18.04.17, 16:45
Powiem wam, że kopara mi opadła. Mam kilka worków ubrań na wydanie: są to głównie rzeczy, które zrobiły się na mnie za luźne, rzeczy po dziecku, z których wyrosła, a także takie, których po prostu nie chcę już nosić. Miałam ambitny plan, żeby je podrzucić do domu samotnej matki - tak sobie wykombinowałam, bo chciałabym, żeby komuś pomogły. Znajoma jednak mówi, że parę miesięcy temu wpadła na podobny pomysł w temacie ubrań, przy czym zaniosła je do MOPS-u, a dwa tygodnie temu widziała babkę z MOPS-u w swojej sukience.
Ha, i teraz nie wiem, jak podejść do tematu, bo naprawdę chciałam, żeby te rzeczy komuś pomogły. Ogłoszenie w necie bez sensu, bo nie zweryfikuję potrzebującego. Ta zbiórka Caritasowa, gdzie jeżdżą autem jest podobno również nieskuteczna, bo rzeczy nie trafiają do potrzebujących. Może zaufać, że w domu samotnej matki tego nie rozdrapią. Zanieść do zakonnic na plebanię?
Jak działacie w tym temacie?