21.10.10, 17:43
Wiecie co? Zdumiałam się. Moja córka na początku dostawała picie w niekapku z sylikonowym ustnikiem, a jak się nauczyła pić przez słomkę to piła w bidonach. Czasem dostawała wodę bezpośrednio z butelki (z gwinta albo przez sportowy ustnik). Nie była uczona picia z kubka.

No i nagle ni z tego ni z owego okazało się, że umie pić ze zwykłego kubka. Bez chlapania, rozlewania itp. Tak po prostu. Dałam jej na próbę i okazało się, że niczego nie muszę jej uczyć. Ale numer.
Obserwuj wątek
    • tygrysekkrakow Re: Kubek 21.10.10, 22:15
      U mnie taki sam numer. A dowiedzialam się przypadkiem: zobaczyłam jak pięknie pije wodę kąpielową z kubeczków, które miała do zabawy w wannie big_grin Dziś młoda zażyczyła sobie łyżkę i też o dziwo zjadła nią ładnie, prawie nie rozlewając fasolkę po bretońsku (tj fasolę i paróweczki wyjadła rękami i widelcem a resztę zupy łyżką). Chyba trzeba będzie bardziej wierzyć w nasze dzieci, bo aż wstyd... Mi się naprawdę głupio zrobiło, że jej wcześniej nie dawałam sztućców bo nie wierzyłam, że sobie poradzi. Tzn łyżeczkę plastikową miała, ale nią to się raczej wiele nie najadła bo też wiele się w niej nie mieści i ta ociupinka się wylewała zanim do buzi doniosła. Dopiero biedne dziecko musiało się upominać o swoje. Parę dni temu widelec, dziś łyżka. Kubek od dłuższego czasu. A ja głupia wcześniej nie dałam...

      Ciekawa jestem tylko jak ona się tego nauczyła po kryjomu big_grin
      • joshima Re: Kubek 21.10.10, 22:45
        tygrysekkrakow napisała:

        > Mi się naprawdę głupio zrobiło, że jej wcześniej nie dawałam sztućców bo nie wierzyłam, że sobie poradzi.

        U mnie z łyżką było podobnie. Tylko ja swojej łyżkę dawałam, a ona próbowała kilka razy i szybko się zniechęcała. Aż któregoś dnia wsunęła całe śniadanie łyżeczką i teraz nie ma mowy, żebym ja jej cokolwiek łyżeczką dała do buzi. Wyciąga rękę i stuka się wymownie palcem we wnętrze dłoni pokazując, że ona będzie jeść zupełnie sama.

        > Ciekawa jestem tylko jak ona się tego nauczyła po kryjomu big_grin
        No ja właśnie też zachodzę w głowę. A swojej kubek dałam po tym jak sobie z babcią urządziła zabawę. Miała miseczkę i nalewała sobie do tej miski wodę z butelki od babci i piła. Ponieważ mimo moich obaw nie narozlewała, następnego dnia dostała picie w kubku.
    • lesiomama Re: Kubek 27.10.10, 13:47
      Joshima czytając o sukcesach Twojej córy (zupa a teraz kubek) mam wrażenie że jakbyś posadziła ją przed kompem to następny Twój post zaczynałby się słowami:
      "Cześć, to ja, córka joshimy" smile
      • 11buba Re: Kubek 27.10.10, 13:49
        hehe bo dzieci są zawsze mądrzejsze niż się rodzicom zdajebig_grinbig_grin

        • aniczka.r Re: Kubek 27.10.10, 17:03
          Swieta prawda.Ja ostatnio dalam mojej juz prawie 10-miesiecznej coreczce kubek do zabawy w wannie.nigdy sama nie pila,a jak probowala to jakos po sztubacku.a wannie od razu chwycila za dwoje uszu i wypila troche wody i wiedziala jak przechylic, jak juz bylo na dnie.i teraz jak jej daje kubek poza wanna juz wie, co ma robic.
          • 11buba Re: Kubek 27.10.10, 18:01
            widac wanna najlepiej działabig_grinbig_grin
      • joshima Re: Kubek 27.10.10, 21:37
        lesiomama napisała:

        > Joshima czytając o sukcesach Twojej córy (zupa a teraz kubek) mam wrażenie że j
        > akbyś posadziła ją przed kompem to następny Twój post zaczynałby się słowami:
        > "Cześć, to ja, córka joshimy" smile

        Eee. Nie. Jeszcze nawet nie mówi zdaniami tongue_out To chyba jakiś skok rozwojowy, bo teraz dla odmiany ma zwiększone zapotrzebowanie na sen. Nie wstaje przed ósmą a w dzień śpi po 2-2,5h.
        • 11buba Re: Kubek 27.10.10, 21:57
          nie mówi... ale skąd wiesz, może pisze już pełnymibig_grin
        • aniczka.r Re: Kubek 28.10.10, 00:23
          zeby moje dziecko spalo choc 2 godziny w ciagu dnia!

          joshima!corka bedzie poslugiwac sie emotikonami!to takie pierwsze elektroniczne slowasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka