Dodaj do ulubionych

maz i dzieci

09.05.17, 12:28
Moj maz nie znosi dzieci, zwlaszcza halasliwych, biegajacych -czyli wiekszosci. Mamy roczna coreczke i ja oczywiscie uwielbia, kocha, jest dla niej super tata. Ostatnio odwiedzil mnie brat z 2,5 letnim synkiem no i moj maz dostawal szalu. Dziecko brata jak dziecko, raczej grzeczne, dobrze wychowane (o ile mozna tak powiedziec o 2,5 latku), ale pogonil naszego kota, gdy my usypialismy corke to biegal i halasowal (oczywiscie rodzice go uciszali). Dzis uslyszalam (mniej wiecej), ze syn mojego brata jest wstretnym bachorem, niewychowanym, dreczyl naszego zwierzaka itd. Pomijajac fakt, ze przykro mi troche to jestem w szoku, ze maz z taka prawie nienawiscia mowil o malym dziecku. Moj argument, ze nasze dziecko podrosnie i tez bedzie halasliwe i nie wszyscy beda to uwazali za urocze ignoruje... Tak chcialam sie wyzalic nieco, bo dziwnie mi z tym wszystkim.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: maz i dzieci 09.05.17, 12:29
      Dostał córeczkowego zapalenia mózgu?
      • escollo Re: maz i dzieci 09.05.17, 12:35
        Nie sadze, raczej inne dzieci zawsze jemu przeszkadzaly i ich nie lubi, corka niewiele ma z tym wspolnego.
        • bergamotka77 Re: maz i dzieci 12.05.17, 08:16
          Inne dzieci ma prawo ciężko znosić bo nie musi yego robic na co dzień. Gorzej gdyby własnego nie tolerowal a i takie osobniki bywają. Ja bym się nie rozmnożyła z panem nie lubiącym dzieci. Mój mąż ma często więcej cierpliwości do nich niż ja. Poza tym w facetach zajmujących się dziećmi jest coś seksownego.
          • bergamotka77 Re: maz i dzieci 12.05.17, 08:16
            *fajnie zajmujących się dziećmi
          • edelstein Re: maz i dzieci 12.05.17, 09:43
            Ostatnio twierdzilas,ze to wiaze sie z pedofiliatongue_out
        • nowi-jka Re: maz i dzieci 12.05.17, 11:06
          jak córcia bedzie miała 2,5 roku to zrozumie
          • memphis90 Re: maz i dzieci 12.05.17, 18:52
            Nieeee, wtedy rozpuszczone i halasliwe będą czterolatki, ew obce dwulatki... 😂
      • aamarzena Re: maz i dzieci 09.05.17, 12:36
        Pewnie tak. Jak to było w sygnaturce jednej forumki? Czy to nasze dziecię kwili czy bachor sąsiada drze mordę?
        Coś w tym jest.
        Nie każdy lubi dzieci, a szczególnie obce. Może mąż się przesadnie czepia, a może to autorce wątku wydaje się, że bratanek to aniołek, bo go lubi, kocha, traktuje prawie jak swoje, a w rzeczywistości to istny tajfun i niektórym osobom (w tym mężowi autorki) brak do niego cierpliwości.
    • escott Re: maz i dzieci 09.05.17, 12:34
      Dla wielu - właściwie nie wiem, czy wielu, na pewno dla niektórych - osób kilkulatki po prostu są potwornie irytujące, nawet te stosunkowo mało problemowe, a już szczególnie kiedy samemu jest się zakochanym we własnym, młodszym, mniej ruchliwym i spokojniejszym dziecku. Szalenie oburza to osoby inaczej nastawione do dzieci, ale po prostu nie każdy ma w sobie tę sympatię czy czułość. Niestety również do własnego dziecka też nie zawsze ma się jakieś znowu morze wyrozumiałości i cierpliwości. Nie ma się czym szokować, to nie jest ani nienaturalne ani złe moralnie, no tak bywa.
      Niemniej, jeśli Tobie zachowanie męża sprawia przykrość, to powinien z tego dokładnie powodu hamować reakcje i zachować swoją irytację w większej mierze dla siebie.
      • triss_merigold6 Re: maz i dzieci 09.05.17, 12:39
        Amen. Nie przepadałam i nie przepadam za towarzystwem licznych/biegających/hałaśliwych dzieci. Znoszę jeśli już muszę, nie marudzę specjalnie, rozumiem że moje w grupie też nie są idealne.
      • nowi-jka Re: maz i dzieci 12.05.17, 11:07
        i w dodatku gdy sie jeszcze naiwnie wierzy ze "nasze takie nie bedzie bo my je dobrze wychowawmy"
      • leann32 Re: maz i dzieci 12.05.17, 15:26
        Cos w tym jest.

        Moj maz tez inaczej patrzy na nasze dzieci.

        Jak ostatnio z kuzynostwem dali do wiwatu, to narzekal jakie to kuzna dzieci burdel robią i jakie sa krzykliwe i njegrzeczne - przy czym obiektywnie patrzac kuzyna byly spokojne a nasze wprost przeciwnie.

        Jak delikatnie mu zwrocilam uwage ze to jego prywatny genotyp w diabelskim ciele z blond włoskami robil najwiekszy sajgon to uznal, ze to tamte dzieci mialy na te nasze buedactwo taaaaaki zly wplyw big_grin


    • ichi51e Re: maz i dzieci 09.05.17, 12:38
      Wiekszosc ludzi nie lubi cudzych dzieci. Na pocieszenie dodam ze z wlasnym pewnie bedzie inaczej bo sie przyzwyczai albo wychowa sobie ciche spokojne dziecko ktore bedzie zbierali pochwaly ze takie grzeczne i siedzi jak lalka. Tak czy inaczej nie ma roznicy.
    • an.16 Re: maz i dzieci 12.05.17, 08:32
      Mąż jeż niedojrzałym egoistą. Wielu jest takich stąd takie zrozumienie u forumek. Naprawdę potrzeba dwójki dorosłych do usypiania dziecka, gdy w domu są goście?
    • nenia1 Re: maz i dzieci 12.05.17, 08:46
      Przykre, bo ten chłopczyk to jednak wasza rodzina i to bliska.
    • black.sally Re: maz i dzieci 12.05.17, 08:49
      ale ja córki mojej szwagierki też nie znoszę tongue_out i nie ukrywam tego... Jest wredna jak cholera. Nawet babci sie oczka otwierają. I żeby nie było, nie ja jedna jej nie lubię.Na osiedlu zero koleżanek.
      • karambol45 Re: maz i dzieci 12.05.17, 12:00
        a dlaczego twojej szwagierki ?
        przecież to córka twojego brata
        • nanuk24 Re: maz i dzieci 12.05.17, 16:21
          Szwagierka to siostra męża. Bratowa, to żona brata.
    • muchy_w_nosie Re: maz i dzieci 12.05.17, 09:31
      W takiej sytuacji miała bym obawy o późniejsze relacje. Jednak opisany tu chłopiec to rodzina, o ile można nie kochać innych dzieci o tyle wyrażanie się obraźliwie i pogardliwie o wszystkich dzieciach nie powinno mieć miejsca. Moj kolega ma ojca który się na niego obraził gdy ten miał lat 12 i do tej pory są w złych relacjach a kolega ma już 40 lat na karku. Ja też nie kocham wszystkich dzieci ale daleko mi do wyzwisk w ich kierunku.
    • lady-z-gaga Re: maz i dzieci 12.05.17, 09:37
      >Dzis uslyszalam (mniej wiecej), ze syn mojego brata jest wstretnym bachorem, niewychowanym, dreczyl naszego zwierzaka itd. Pomijajac fakt, ze przykro mi troche to jestem w szoku, ze maz z taka prawie nienawiscia mowil o malym dziecku.

      Twój mąż reaguje dokładnie jak niektóre ematki, kiedy ktoś ich kotecka skrzywdzi, choćby niechcący smile
    • rozwiane_marzenie Re: maz i dzieci 12.05.17, 09:40
      Ja bym powiedziała, że to normalne. Większość ludzi nie lubi nieswoich dzieci. Są ludzie (w tym ja także), których obce dzieci doprowadzają wręcz do szału.
      • nanuk24 Re: maz i dzieci 12.05.17, 16:23
        Z tym że to nie są obce dzieci. Dzieci brata to bliska rodzina.
        • arwena_11 Re: maz i dzieci 12.05.17, 17:19
          Nie wiem jak mąż autorki,ale dla mnie każde dziecko, którego nie urodziłam jest obce. A obce dzielę na obce rodzinne, obce przyjaciółek i obce ogólnie.
          Z tych trzech grup najlepiej toleruję kontakt z dziećmi przyjaciółek. Potem dzieci rodzinne.
          • rozwiane_marzenie Re: maz i dzieci 13.05.17, 09:28
            Mam dokładnie to samo smile
        • bergamotka77 Re: maz i dzieci 12.05.17, 17:48
          nanuk24 napisała:

          > Z tym że to nie są obce dzieci. Dzieci brata to bliska rodzina.
          >

          Dokładnie - dzieci brata są mi bardzo bliskie. Natomiast dzieci obce mnie czasem denerwują, ale tylko wtedy, gdy są bezczelne, niewychowane czy rozwydrzone a nie biegaja czy halasuja bo to normalne w tym wieku raczej. Rodzicom 2-latka raczej współczuję bo to oni się muszą uzerac na co dzien z potomkiem w najgorszym wieku...
    • ewa_mama_jasia Re: maz i dzieci 12.05.17, 09:42
      Będzie łatwiej za rok czy dwa. Dla 2,5 letniego dziecka roczna kuzynka nie jest żadnym partnerem do zabawy. Praktycznie mieliście dwoje jedynaków smile Za rok czy dwa, jak oboje będą w okresie przedszkolnym, będą na w miarę podobnym poziomie rozwoju i łatwiej będzie im się bawić.
    • kropkacom Re: maz i dzieci 12.05.17, 09:44
      Empatią nie grzeszy. Może po prostu potrzebuje przeżyć sam taki okres z dzieckiem aby zrozumieć co jest naturalnym zachowaniem dla dzieci w danym wieku, a co nie. Przykre.
      • dziaadek Re: maz i dzieci 12.05.17, 18:05
        Empatią nie grzeszy. Może po prostu potrzebuje przeżyć sam taki okres z dzieckiem aby zrozumieć co jest naturalnym zachowaniem dla dzieci w danym wieku, a co nie. Przykre.

        Mysle dokladnie to samo. Niektorym przechodzi nielubienie malych dzieci jak sami przejda przez wszystkie etapy wychowania zwlaszcza z bardzo trudnymi dziecmi. Niektorym nic nie pomoze. Miejmy nadzieje, ze maz autorki watku zmadrzeje z czasem.
    • afro.ninja Re: maz i dzieci 12.05.17, 10:16
      Wyszłaś za mąż za ematkę? smile
    • joaaa83 Re: maz i dzieci 12.05.17, 10:27
      Mąż powinien zachować uwagę o "wstrętnym bachorze" dla siebie, bo to przecież Twój bratanek! O innych członkach Twojej rodziny też się tak potrafi wyrażać?
      Mi się zdarza lecieć epitetami w stosunku do różnych ludzi, ale o bliskich mojego męża nigdy nie mówię pogardliwie itp. jak i on o mojej rodzinie. Ja bym się nie skupiała nawet na tym, że to dziecko, ale po prostu syn Twojego brata i z tego względu powinien zważać na słowa.
      • yvona73pol Re: maz i dzieci 12.05.17, 10:42
        Ma prawo nie lubic, ale niech sie tak nie zagalopowuje, bo jeszcze za dwa lata uslyszy wredny chichot historii i to jego kochana coruchna bedzie dla kogos innego "wstretnym bachorem" wink dwulatki, dwuipollatki sa dosc aktywne i jednak generujace halas. Pogonil kota, wielkiemico, chyba nie robil tego notorycznie.
        Jak widze, ze rodzice probuja dziecko ogarniac to mam naprawde spory limit tolerancji. No i sama mam juz spore doswiadczenie w temacie wink
    • drosetka Re: maz i dzieci 12.05.17, 10:55
      Już chciałam skrytykować Twojego męża ,gdy sobie przypomniałam.dziecko mojej koleżanki w tym wieku. O matko, jakie to dziecko było irytujące, wszystko wymuszają wrzaskiem , też nieraz niepochlebnie się o niej wyrazalam przed mężem i nie rozumiałam koleżanki jak można dac sobie tak weść na glowe. Teraz jak ma 4 latka to fajna dziewczynka, aktywna ale bez przesady , dwa lata robią duża różnicę
      • princesswhitewolf Re: maz i dzieci 12.05.17, 11:50
        no tak ale co innego 1 konkretne dziecko a regularny stosunek do wszystkich obcych dzieci.

    • julek_i_ja Re: maz i dzieci 12.05.17, 11:04
      Nie ma sie czym chwalic, ale ja tez nie lubie innych dzieci poza wlasnymi i ewentualnie spokrewnionymi. Niezmiernie budza moja irytacje zwlaszcza halasem (wiec jak sa cicho i siedza spokojnie jest ok), ale jest to irytacja, a nie az taka nienawisc. Dziwne, wydaje mi sie ze to jest przeniesienie jakis innych emocji.
    • thea19 Re: maz i dzieci 12.05.17, 11:32
      ja tez nie lubie obcych dzieci. jak sa nieszkodliwe to je toleruje i nawet moge im poswiecic chwile na zabawe i jestem z natury mila. jak dzieciak z cyklu "jestem rozwydrzonym bachorem!!!!" to omijam z daleka i nie chce miec zadnego bliskiego kontaktu. w przymusowych sytuacjach sie do takiego/takiej staram nie odzywac. najgorsza wredota jaka poznalam jest corka mojej szwagierki. zapraszamy ich raz w roku na urodziny syna (on ja lubi nawet) i absolutnie nigdy wiecej. jej wlasna babcia nie chce przebywac z nia sama i zawsze bierze naszego mlodego by sie razem bawili jak corka jej wnuczke sprzeda na weekend.
    • princesswhitewolf Re: maz i dzieci 12.05.17, 11:49
      przypomniala mi sie czyjas sygnaturka tutaj:

      "Czy to nasze dziecię tak kwili, czy bachor sąsiada drze mordę??? "


      Dobrze ze twoj maz, jest twoim mezem bo za takie zachowanie u mnie mialby przechlapane i to ostro.
    • rosapulchra-0 Re: maz i dzieci 12.05.17, 12:09
      Spokojnie. Przypomnij mężowi jego słowa, gdy wasza córka będzie mniej więcej w wieku bratanka i zrobi jakiś numer, który będzie mega wkurzający.
      • arwena_11 Re: maz i dzieci 12.05.17, 17:07
        Rosa tolerancja na wybryki własnego dziecka jest o milion lat świetlnych większa niż na obcego.
        Raczej powiedziałabym, żeby brat autorki sobie przypomniał wybryki syna jak za 1,5 roku siostrzenica zrobi to samo.
    • arwena_11 Re: maz i dzieci 12.05.17, 17:05
      Jak ja rozumiem twojego męża. Chyba by mnie szlag trafił,gdyby jakiś dzieciak gonił mojego kota. A nie wróć, mój kot ma autyzm z ADHD i pozwala się dotykać jak on chce. A jak nie chce to wcale nie ucieka tylko startuje z zębami ( a ostre skubaniec ma), więc myślę że z takiego sparingu to kot by obronną łapą wyszedł i tu nie wiem, jakby zareagowali rodzice takiego dzieciaka - ale zauważmy, że to jednak kot jest u siebiewink
      Poza tym, gdybym usypiała rocznego syna, a jakiś dzieciak by mi biegał po domu i się darł - obudziłoby to we mnie morderczy instynkt - bo mój syn musiał mieć ciszę i spokój jak usypiał i tak przez pierwszą godzinę - potem można było na bębnach grać i nie robiło to na nim wrażenia.

      Tak z ciekawości, córkę usypialiście wieczorem czy w dzień? Bo jak wieczorem - to się dziwię, że goście nie wyszli. Mało kulturalne siedzieć na głowie komuś w czasie kąpania i usypiania dziecka.

      A i żeby nie było - swoje kocham miłością wielką. Obce mnie na ogół mocno irytują. Toleruję jak się trzymają ode mnie z daleka.
      • kropkacom Re: maz i dzieci 12.05.17, 17:22
        > Obce mnie na ogół mocno irytują. Toleruję jak się trzymają ode mnie z daleka

        Nie ma się czym chwalić.
        • arwena_11 Re: maz i dzieci 12.05.17, 17:27
          Oczywiście przyczepiłaś sie tylko do mnie, mimo że nie tylko ja napisałam, że nie lubię dzieci
          • rosapulchra-0 Re: maz i dzieci 12.05.17, 17:34
            Tylko że ty jedyna piszesz o cudzych dzieciach z wielką pogardą i nienawiścią. Nie widzisz różnicy?
            • arwena_11 Re: maz i dzieci 12.05.17, 17:37
              Nienawiścią? Są mi totalnie obojętne, dopóki ich rodzice trzymają je przy sobie i nie muszę z nimi wchodzić w interakcję. Jak rodzice nie umieją trzymać swoich cudów natury przy sobie - to niech się nie dziwią, że reszta świata nie jest zachwycona.
          • kropkacom Re: maz i dzieci 12.05.17, 17:36
            Przyczepiłam się do tego jak to napisałaś. Mam wrażenie, że się z tym obnosisz na forum. No wybacz.
            • ichi51e Re: maz i dzieci 12.05.17, 17:39
              Moze sie obnosic ile wlezie nie ma obowiazku lubienia zadnych dzici poza wlasnymi. A i to niekoniecznie jesli ktos jest przyzwoitym czlowiekiem. Ludzi w ogole tez nie trzeba lubic
              • kropkacom Re: maz i dzieci 12.05.17, 17:56
                Siebie nie trzeba lubić, można nie cierpieć starszych osób i tak dalej, ale to chyba za zdrowe nie jest. Nie mylić z brakiem entuzjazmu.
    • chocolate-cakes Re: maz i dzieci 12.05.17, 22:22
      Nie dziwię się mężowi. Też nie lubię małych dzieci. Oczywiście moje własne były cudowne smile
      Teraz wręcz uciekam gdzieś gdy widzę krzyczące małe dzieci.
      • bi_scotti Re: maz i dzieci 12.05.17, 22:58
        Ja wiem, ze to zabrzmi corny i egzaltowanie ale napatrzylam sie na tyle chorych, cichych, slabych dzieciakow w Sick Kids Hospital gdy tam bywalam ze Srednim, ze kazdy zdrowy, biegajacy, krzyczacy i po prostu aktywny dzieciaczek w jakimkolwiek wieku (a szczegolnie taki mniejszy) budzi we mnie wylacznie radosc ale tez i taki oddech ulgi, ze swiat wciaz ma mnostwo takich wlasnie dzieci: glosnych, podskakujacych, zaczepiajacych, chetnych do zabawy i rozroby, niegrzecznych i marudzacych nie z powodu choroby a np. nudy albo ludzkiego zmeczenia. Nie ma nic smutniejszego niz ciche, chore dziecko, ktore nie ma nawet sily ani ochoty byc niegrzeczne. Wiec ja bym tego Twojego meza lekko do pionu ustawila, bo jako dorosli powinnismy rozumiec i cieszyc sie z tego, ze dzieci sa dziecmi, ze przechodza kolejne etapy wzrostu i rozwoju tak jak przechodzic powinny, ze je slyszymy i widzimy w zabawie - o to przeciez chodzi smile Tacy jacy jestesmy dla dzieci wokol nas takie i one beda dla nas gdy zaczniemy dziecinniec i bedziemy potrzebowac od nich cierpliwosci, czulosci, wyrozumialosci, zyczliwosci - przypomnij to mezowi - swoim obecnym stosunkiem do dzieci on sobie buduje wlasna przyszlosc. Life.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka