zefirkowapola
08.06.17, 10:01
Wczoraj omdlałam w pracy i próbowałam 3 razy zasnąć ale mnie tłukli po twarzy, więc nici ze snu. Karetka, ratownicy mierzą cukier wynik 80, coś Pani jadła? No pewnie w macu byłam toż godzina 20 jest. Jak miałabym cały dzień nie jeść? Dojazd do szpitala, badanie z krwi 190. Co robi ematka? Idzie się badać czy zakłada że to epizod? Lekarz nic nie powiedział (ja dalej dałabym się zabić za możliwość głębokiego snu, przysypiałam więc nie pytałam) a mąż z tych nie pytających jeśli sami nie mówią. Wiem że jednorazowo taki skok nie przekraczający 200 może się zdarzyć. No to badać czy zapomnieć? W wypisie z SOR mam wpisane ataki padaczkowe (ponoć bez drgawkowe też są), bo oddałam mocz i byłam splątana, gadałam jakieś głupoty do ratowników "ale jest Pan ładny" i takie tam, ale z doświadczenia wiem że na idąc na szpilkach po nierównej drodze się wywalę to też epi wpiszą. No więc jak?