Dodaj do ulubionych

Dzieci same w nocy

    • mamagapka Re: Dzieci same w nocy 19.07.17, 17:04
      15
    • ichi51e Re: Dzieci same w nocy 19.07.17, 17:05
      7-10 minimum chyba
    • aj.riszka Re: Dzieci same w nocy 19.07.17, 17:37
      Ponizej 13 roku zycia : raczej nie - ale ja to histeryczka jestem sad
    • kornelia_sowa Re: Dzieci same w nocy 19.07.17, 18:13
      O to ja cykorii jestem się okazuje.
      Starszy ma 9 lat i mądry chłopak ale jak się zastanowilam to chyba przed nastolatkiem -tak ok 15 lat to nie smile
      Ma siostrę 7 lat młodsza i ona jeszcze długo będzie mała. Poza tym co innego w bloku gdzie w razie w można zawołać sąsiada a co innego w dużym domu przy lesie gdzie do sąsiada 6 minut piechotą
    • valtho Re: Dzieci same w nocy 19.07.17, 19:10
      Mam 10 latka i prawie 12 latkę - nie zostawilabym ich samych na noc, zostają na kilka godzin sami, rownież wieczorem, ale nie po zmroku. Mieszkamy pod miastem przy lesie, ale mamy zaprzyjaźnionych sąsiadów.
    • anagat1 Re: Dzieci same w nocy 19.07.17, 19:32
      14 tki moga miec dzieci. Ja zostawalam w domu sama bardzo szybko. Obecnie moj starszak ma 5 lat. Mysle , ze za jakies 3 bede spokojnie mogla go zostawic samego na noc, bo jest bardzo dojrzaly. Ale mlodszegorodzenstwa pod jego opieka nie zostawialabym pewnie przez kolejne kilka lat. Moze 12 i 9 ? Ale to troche abstrakcja. Dzieci sie zmieniaja. Zobaczymy, jaki bedzie mlodszy, bo na razie to postrzelony 2.5 latek, ktorego na 10 minut bym samego nie zostawila.
    • eliszka25 Re: Dzieci same w nocy 19.07.17, 19:46
      Moi jesienią skończą 8 i 11 lat. Już nie raz zostawali sami w ciągu dnia, ale na noc bym nie zostawiła. Głównie dlatego, że młodszy się boi i na 100% by się starszemu rozryczał, że się "martwi o mamę". Starszy jest bardzo odpowiedzialny w takich sytuacjach i już nie raz przekonałam się, że mogę na nim polegać. Gdyby młodszy był inny, to nie byłoby problemu, ale jest jaki jest, więc myślę, że wieczorem czy w nocy będę mogła ich zostawić nie prędzej niż za jakieś 2 lata.

      Zostawali już sami w domu wieczorem, ale pod opieką starszego brata, syna męża. Chyba pierwszy raz zostali na kilka godzin wieczorem jakieś 3 lata temu z 16-letnim wtedy bratem.
    • piks7f Re: Dzieci same w nocy 19.07.17, 20:05
      Ciekawi mnie, co takiego robią w nocy wasze 10, 12 czy 15 letnie dzieci, że nie mogłyby zostać same? Padł argument, że dziecko może się bać. W tym wieku naprawdę jest po przebudzeniu w takim stanie, że nie może wykonać telefonu do matki i zaczekać pół godziny na jej powrót? Jest tak nieprzytomne, że może wypaść przez okno? Zrobić sobie krzywdę? Napiszcie proszę kilka słów.
      • valtho Re: Dzieci same w nocy 19.07.17, 22:10
        Nie, nie chcę żeby czekały przerażone 30 min na mój powrót, jeszcze pod warunkiem, że usłyszę od razu telefon i natychmiast złapię taksówkę. Mogę wziąć opiekunkę lub wyslac do koleżanek/ rodziny na nocowanie.
        • 3-mamuska Re: Dzieci same w nocy 20.07.17, 01:17
          valtho napisała:

          > Nie, nie chcę żeby czekały przerażone 30 min na mój powrót, jeszcze pod warunki
          > em, że usłyszę od razu telefon i natychmiast złapię taksówkę. Mogę wziąć opieku
          > nkę lub wyslac do koleżanek/ rodziny na nocowanie.

          10-12 latek przerażony??? Sorry dziwne bardzo, przebudzony przerażony to moze byc 6-8 latek.

          Dzieci często idą wtedy spac troche pozniej wiec marne szanse ze sie przebudza.
          • valtho Re: Dzieci same w nocy 20.07.17, 07:37
            Nie przerażony z racji samego przebudzenia, tylko np pies szczeka nie wiadomo na co, przed płotem kręcą się dziwni ludzie, w domu jest jakiś niezidentyfikowany hałas etc
            • c2h6 Re: Dzieci same w nocy 20.07.17, 08:51
              valtho napisała:

              > Nie przerażony z racji samego przebudzenia, tylko np pies szczeka nie wiadomo n
              > a co, przed płotem kręcą się dziwni ludzie, w domu jest jakiś niezidentyfikowan
              > y hałas etc

              Nigdy, a dzieckolat wychowywania to mam za sobą koło czterdziestu, nie zdarzyło mi się, żeby dziecko starsze niż trzy lata potrzebowało nocą pomocy z któregokolwiek z wymyślanych tu strasznie-groźnych-powodów. A młodsze niż trzy lata chyba też nie za bardzo, ale wtedy jeszcze czasem się zdarza, że się człowiek obudzi i znajdzie w łóżku pasażera na gapę. Sporadycznie zdarzały się nocne rzygania, ale to też są pojedyncze przypadki na cały ten czas.
              • valtho Re: Dzieci same w nocy 20.07.17, 09:46
                U nas sie zdarza i dlatego nie zostawiam, szczególnie że nie mam takiej konieczności.
              • pade Re: Dzieci same w nocy 20.07.17, 12:33
                Tobie się nie zdarzyło, a ja, kiedy miałam 5 lat, obudziłam się w pustym domu, ubrałam się i wyszłam na ulicę, żeby poczekać na rodziców. To, ze Tobie się coś nie zdarzyło, nie oznacza, że nie zdarza się wcale.
                • c2h6 Re: Dzieci same w nocy 20.07.17, 14:02
                  pade napisała:

                  > Tobie się nie zdarzyło, a ja, kiedy miałam 5 lat, obudziłam się w pustym domu,
                  > ubrałam się i wyszłam na ulicę, żeby poczekać na rodziców. To, ze Tobie się coś
                  > nie zdarzyło, nie oznacza, że nie zdarza się wcale.

                  Wszystko się na świecie zdarza. Kwestią jest - jak często. Jak w ciągu kilkudziesięciu dzieckolat (to takie coś, jak roboczogodziny, dla wolniej kumających) się jednak nie zdarzyło, to zagrożenie tym, że się jednak wydarzy jest znikome.
                  • pade Re: Dzieci same w nocy 20.07.17, 14:12
                    No raczej, bo chyba ci te dziecka wyrosły.
                    • c2h6 Re: Dzieci same w nocy 20.07.17, 14:28
                      pade napisała:

                      > No raczej, bo chyba ci te dziecka wyrosły.

                      Jeszcze nie wszystkie.
                      • pade Re: Dzieci same w nocy 20.07.17, 15:24
                        Jedno dziecko co 20 lat? Gratulujębig_grin
      • black.sally Re: Dzieci same w nocy 20.07.17, 08:42
        moje oglądają nagrane bajki, albo filmy, albo grają w ps.
    • truscaveczka Re: Dzieci same w nocy 19.07.17, 21:08
      W ogóle. Kiedyś ratowałam moją mamę, która się zatruła alko i wróciła w stanie bliskim śmierci klinicznej, brrrr. Zawsze przy dzieciach musi być jeden trzeźwy opiekun, choćby się paliło i waliło.
      • kaz_nodzieja Re: Dzieci same w nocy 20.07.17, 11:14
        Opowiedz coś więcej.
    • cud_bogini_w_bikini Mam złe skojarzenia - włamywacze 19.07.17, 22:35
      Nie wiem, w jakim wieku zostawiłabym dzieci. Rozumem odpowiedzialność, rozumiem tel do mamy, ale...

      Koleżanka z klasy została sama - to musiała być starsza podstawówka, szósta, siódma klasa. Podejrzewam, że włamywacze obserwowali dom, nie przypuszczali, że w środku jest dziecko. Nie wiem w zasadzie dlaczego przeżyła - może byli zwykłymi włamywaczami i nie zamierzali nikogo mordować, może ktoś jednak ich spłoszył. Pamiętam jak śledziłyśmy wzmianki w lokalnej prasie. W każdym razie koleżanka po tym zajściu nie wróciła do pełni sił. To, co przeżyła odbiło się fatalnie na jej psychice. Przestała chodzić do szkoły, zawaliła rok - podobno wyjeżdżała do sanatorium (info od wychowawczyni), chodziła do klasy niżej, pamiętam, że zachowywała się jak zaszczute zwierzę, nie odzywała się, nie chciała kontaktu. Nie chcę nic więcej pisać, ale odbiło się to też na jej dorosłym życiu.
      • kornelia_sowa Re: Mam złe skojarzenia - włamywacze 20.07.17, 00:12
        Biedne dziecko.
        Pamiętam kiedyś na wakacjach wynajmowaliśmy kwatere w domu prywatnym. Zdarzyło się , ze nad miejscowościa przeszedł dosłownie huragan- połamane drzewa, słupy które spadły na samochody. Totalny szok. W domu obok "naszego" akurat wtedy została sama 12 latka. Podczas wichury złamało się wielkie drzewo w ich sadzie tak, ze wbiło się przez okno do jej pokoju.

        Dziecku fizycznie nic sie nie stało ale było w totalnym szoku, trzesła się, nie mówiła, patrzyła pusto przed siebie, nie odpowiadała na pytania. Okropny widok. Nie zareagowała nawet na widok matki gdy ta wróciła. Jak kukiełka sad
        Nikt nie wiedział, ze jest tam sama, dopiero jej matka dzwoniła do "naszych " gospodarzy. Dziewczynka spedziła tak zanim ktoś przybiegł dobre 1,5 h
      • 3-mamuska Re: Mam złe skojarzenia - włamywacze 20.07.17, 01:22
        Myślisz ze mniej by przeżyła gdyby byli rodzice? Moze jeszcze by na jej oczach ich zamordowali albo ojciec próbowałby bronić dobytku, i by go pobili , albo matkę mogliby zgwałcić.
        Straszna historia ale niestety obecność rodziców nie gwarantowałby ze lepiej by sie to skończyło.
        Moze by zgniła z rodzicami a tak pomyśleli dziecko to damy spokoj.
      • kropkaa Re: Mam złe skojarzenia - włamywacze 20.07.17, 02:21
        No właśnie ja się boję takich niespodzianek.
        Niby dziecko jest odpowiedzialne, wystarczająco duże, ale może stać się coś, co nigdy wcześniej się nie zdarzyło. Np. wstanie do toalety, a ktoś pijany pomyli drzwi i zacznie się dobijać. I pozamiatane - co dziecko może zrobić? Tylko bać się uncertain
        Kiedyś w hotelu w środku nocy (byłam sama) i taka sytuacja mi się zdarzyła - prawdopodobnie nawet był to ktoś z firmy, był pijany i zaczął walić w moje drzwi i prosić, by go wpuścić - wyrwana ze snu byłam kompletnie rozbita. W bloku takie rzeczy też się zdarzają i nie wyobrażam sobie, by dziecko wtedy było samo.
      • anorektycznazdzira Re: Mam złe skojarzenia - włamywacze 22.07.17, 00:12
        Dokładnie.
        U moich znajomych zapaliła się puszka elektryczna kiedy na chwilę wyszli po jakiś cukier czy sól do sąsiadów a w domu spał 1,5 roczny syn.
        Nic się nie stało, bo to normalni, odpowiedzialni ludzie i na prawdę nie było ich chwilę i nie opuścili nawet klatki schodowej. Gdyby poszli na imprezę, to nawet dla 7 czy 10 letniego dziecka mogłoby się to skończyć tragicznie.
        BTW, byliśmy wszyscy w szoku (my też mieszkaliśmy w okolicy)
    • 3-mamuska Re: Dzieci same w nocy 20.07.17, 00:52
      Ja zostawiłam 9 latka i 4 łatkę i wyszliśmy z mężem na dłuższy wieczor.
      Byłam w końcówce 3 ciąży mieliśmy rocznice ślubu. I wiedzialam ze tak szybko sie nie wyrwiemy.
      Dzieciaki dostały jedzenie picie i popcorn, miały dzwonic w razie w.
      I o 22.30 spac. Najpóźniej.
      Czyli obejrzeć razem jakis film. Od 21 jak wyszliśmy.
      Corka padła zaraz po skończonym filmie syn troche pozniej.
      Wróciłyśmy okolo 2(?) jak dobrze pamietam. Nawet posprzątane było.
      Byliśmy niedaleko w razie czego mogliśmy w kilka minut byc w domu.( maz pewnie szybciej niz ja z brzuchem)
      Ale moja zostawały bardzo szybko same. Początkowo na 2-5 minut. A to śmieci/piwnica a to zejść do skrzynki itp.
      Stopniowo czas sie wydłużał. Zwłaszcza zmina jak zimno ciemno i wolały zostać w domu.
      Jak szlam po zakupy na te 30-40 minut. Powyżej 5 lat młodsze z dzieci miło.

      Na cała noc to mysle z młodszym 8-9 lat starsze 13-14.
      Ale zależy od dzieci, moje sie soba opiekowały, nie kombinowały. 2 strszych zostawała sama, młodego zawsze zabierałam.
      Oglądali śmieszne filmiki z kotami, bajki disneya , nie biły sie ani nic.
      Jak sa dzieci co ciagle kombinują biją sie wściekają to nie zostawiłabym samych.
      Zostają same na cała noc od jakiegos 2 lat od czasu do czasu. Młodsze ma 10 -14-19. No ale najmłodsze z problemami ,wiec dlatego dopiero teraz zostaje z rodzeństwem.
      Nakarmiony umyty gotowy do spania i w łożku.
      Gdybym poszła sama a maz daleko napewno bym duzo nie Piła. I pilnował telefonu.
    • evee1 Re: Dzieci same w nocy 20.07.17, 03:24
      Zalezy od pomyslow jakie miewa dziecko. Sama siebie bym nie zostawila wink, ale moje dzieci juz bardziej, z tym ze pewnie w okolicach 15-17 lat. Wczesniej nie, aleto glownie ze wzgledu na moj wlasny stres, a nie, ze dzieci sobie nie poradza.
    • drosetka Re: Dzieci same w nocy 20.07.17, 06:30
      Koleżanka zostawia swoje w wieku 4 latka.i 14 ,ten 14 latek opiekuje się niby 4 latką, i zostawiają już tak co najmniej od roku.Fakt, syna na opiekuńczego,ale ja byłam w szoku jak się dowiedziałam a koleżanka mówi że są w razie czego pod telefonem i jakby co to wracają .już się nie dopytalam czy w takim razie nie spożywają alkoholu
    • onnomatopeja Re: Dzieci same w nocy 20.07.17, 06:46
      Nie zostawiłabym niepełnoletnich dzieci w domu samych, zwłaszcza wiedząc, że będę na imprezie piła alkohol, mąż daleko a sąsiadów brak. Nie ma takiej opcji, nastolatkom też różne głupie pomysły przychodzą do łba.
    • mamablue Re: Dzieci same w nocy 20.07.17, 07:04
      Na noc zostawilabym dzieci ok. minimum 12 lat, ale tylko w sytuacji podbramkowej. Na pewno nie w celu pójścia na imprezę.
    • maadzik3 Re: Dzieci same w nocy 20.07.17, 13:43
      Zostawiliśmy 13-latka z przyjacielem na sylwestra (nas nie było 24 godziny, ale w razie potrzeby druga mama w pobliżu). Nie chciała z nami jechać na imprezę off-roadową.
      Nie zostawiłam 14-latka na 2 dni i 2 noce (oboje z mężem wyjazdy służbowe), ściągnęłam babcię.
      • maadzik3 Re: Dzieci same w nocy 20.07.17, 13:44
        * nie chciał oczywiście
    • rezonans11 Re: Dzieci same w nocy 22.07.17, 00:04
      Duże różnice w odpowiedziach i często oburzenie na inne podejście ale każdy wyobraża sobie swoją własną sytuację a one mogą się mocno różnić. Co innego dom wolno stojący, bez sąsiadów, a co innego mieszkanie w bloku z zaprzyjaźnionymi sąsiadami z każdej strony. Moje dzieci (obecnie prawie 14 i prawie 11) zostają regularnie od roku same na noc gdy jestem w pracy ale mieszkamy w bloku i sąsiadki zwracają uwagę na to co się dzieje za ścianą, dzieci też mogą do nich uderzyć nawet w środku nocy, telefony odbieram i w razie problemu (typu mdłości itp) mam możliwość wyskoczyć na chwilę z pracy. Praca 3 minuty rowerem od domu. Małe miasto,wszyscy się znają. Nie zostawiłabym żeby pójść na imprezę, bo nie chodzę. Gdy wyjechałam na kilka dni, do syna przyjechał dziadek (syn 13,5 oburzony był bardzo).
      Nie uważam się za patologię.
    • anorektycznazdzira Re: Dzieci same w nocy 22.07.17, 00:07
      14 + 17

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka