Dodaj do ulubionych

Z forum wziete :)

20.07.17, 01:37
Drogie ematki, taka sytuacja - przyjezdza do Was syn z konkubina. Oboje po trzydziestce. I ona powiada "sluchajcie, mamy problem, wasz syn ma juz ktoregos z rzedu komornika, ma jeszcze mandat do zaplacenia, zgubil prawo jazdy, a na policji mu powiedzieli, ze tego prawa nie ma w ogole odnotowanego w CEPiK".
Jak reaguje rasowa ematka
- wybucha smiechem
- wybucha placzem
- mowi smutno "tak, tak, masz ty krzyz panski z tym naszym synem"
- mowi beztrosko "och, Jas zawsze byl taki roztargniony"
- mowi oschle "no i ? czego w zwiazku z tym oczekujesz ?"
- mowi cieplo "dziecko drogie, od dawna jestescie pelnoletni, a uwazacie sie za doroslych, sami zatem zalatwiajcie swoje sprawy"
- mowi zgryzliwie "tia, poki mieszkal z nami, nie mial klopotow z komornikami ani policja"
- inne ?
Obserwuj wątek
    • issa-a Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 02:59
      - rozmawiam z synem, nie konkubiną.
      I odpowiednio do efektow rozmowy, reaguje.
      Ale jakoś nie wyobrazam sobie, żeby moj syn był aż tak nieodpowiedzialny, chyba wcześniej poprosilby o pomoc, w razie potrzeby. Nigdy wcześniej tak sie nie zachowywał (a jest od kilku lat pełnoletni) więc mam podstawy do takich sądów.
      • tt-tka Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 04:02
        Issa, ale to nie syn z tym tekstem do Ciebie wyskoczyl, tylko wlasnie konkubina smile
        • tt-tka Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 04:03
          Zapomnialam dodac - syn juz od kilku lat nie mieszka, przyjezdza rzadko, ale dzwoni czesto, nie prosi Cie o pomoc.
    • mamablue Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 06:40
      Pokiwałabym głową i poczekała na dalszy ciąg. Po tym wstępnie nadal nie wiadomo, do czego konkubina syna zmierza.
      • mamablue Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 06:41
        *wstępie
        • alpepe Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 08:31
          do czego, do czeog, do mama sypnij groszem...
    • alpepe Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 08:32
      Mówi: aha.
      • rysiowa85 Re: Z forum wziete :) 23.07.17, 22:49
        uhm
    • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 08:35
      Nie rozmawiam z konkubiną, która nie jest rodziną na temat syna. Jakby chciał to by sam poprosił o pomoc. Poza tym są dorośli.
      • nathasha Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 08:53
        Czyli rodzina jest tylko malzonka? Uff, dobrze ze rodzice mojego faceta sa dla jego konkubiny serdeczniejsi
        • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 08:59
          No wiesz, każdą pannę, która będzie sypiać z moim synem mam traktować jak rodzinę?
          Jak się jest dorosłym - to się podejmuje dorosłe decyzje, czyli legalizuje związek. Jak sie chce bawić w dom - ja nie muszę mieć z tym nic wspólnego.
          • c2h6 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 09:12
            arwena_11 napisała:

            > No wiesz, każdą pannę, która będzie sypiać z moim synem mam traktować jak rodzi
            > nę?

            Jak panna wie, że komornik jest już któryś z rzędu, to raczej nie jest taka znowu "każda".

            > Jak się jest dorosłym - to się podejmuje dorosłe decyzje, czyli legalizuje zwią
            > zek. Jak sie chce bawić w dom - ja nie muszę mieć z tym nic wspólnego.

            Jak się jest dorosłym, to się nie bajdurzy że do bycia rodziną potrzebna jest jakaś śmieszna "legalizacja". Jeszcze pewnie w kościele, bo "cywilny to tylko taki kontrakt".
            No ale że jesteś mentalnościowym dziwadłem, któremu się wydaje, że prowadzi dorosłe życie, to wiadomo.
            • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 12:05
              A czym jest ślub cywilny jak nie podpisaniem umowy? Ale jak ktoś niewierzący to trudno, żeby przysięgał przed ołtarzem.

              Naprawdę KAŻDY jest dla ciebie rodziną? Bo jednak dla mnie nie. Znajomy, przyjaciel ale nie rodzina. Nawet pociotków piąta woda po kisielu nie uznaję za rodzinę.
              • sumire Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 20:10
                Konkubent to nie jest znajomy. To ktoś, z kim się dzieli łóżko i życie latami, oraz na ogół oddałoby mu się ostatnią koszulę, więc zasadniczo kryteria rodziny spełnia. Choćbyś nie wiadomo jak próbowała nas oswiecać, że to tylko para obcych ludzi, którzy się - tfu! - puszczają.
                Nawiasem mówiąc, gratulacje z okazji reformy sądownictwa.
                • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 22:48
                  Może dla siebie. Dla mnie rodziną konkubina czy konkubent nie będzie.
                  • nathasha Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 23:25
                    jakie to chrzescijanskie arweno. ale nie po raz pierwszy sie przekonuje ze ty to chyba inna biblie czytasz.
                    • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 08:48
                      Ale gdzie jest w biblii powiedziane, że konkubina to rodzina - przytocz fragment? Bo o ile ja wiem - to jednak o ślubie tam jest napisane. Konkubinat jak dobrze wiesz łamie VI przykazanie.
                      I tak, mam nadzieję że mojego syna tak wychowam, że jak dorośnie i usamodzielni się, znajdzie kobietę z którą będzie chciał spędzić całe życie, nie będzie unikał odpowiedzialności i weźmie ślub.
                      • c2h6 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 08:55
                        arwena_11 napisała:

                        > Ale gdzie jest w biblii powiedziane, że konkubina to rodzina - przytocz fragmen
                        > t? Bo o ile ja wiem - to jednak o ślubie tam jest napisane. Konkubinat jak dobr
                        > ze wiesz łamie VI przykazanie.

                        Nie, nie łamie. VI przykazanie łamie zdrada w związku. Jeżeli dwoje ludzi idzie ze sobą do łózka, do którego nie rości sobie słusznych praw żadna trzecia osoba, to nie jest to cudzołóstwo, bo dla żadnej z tych dwóch osób łoże nie jest "cudze".

                        A fantazje o tym, że "ale bo kiedyś później jakby któraś z tych osób miała formalnego męża czy żonę, to wtedy ten seks x lat wcześniej byłby cudzołóstwem wobec osoby poznanej całe lata później"... Nigga, please. Matka siedzi z tyłu, tak powiedział.

                        > I tak, mam nadzieję że mojego syna tak wychowam, że jak dorośnie i usamodzielni
                        > się, znajdzie kobietę z którą będzie chciał spędzić całe życie, nie będzie uni
                        > kał odpowiedzialności i weźmie ślub.

                        Ślub to żadna odpowiedzialność.
                        • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:08
                          Jak najbardziej łamie. Warto sie douczyć. Sex bez ślubu jest grzechem. I niezależnie jak będziesz zaklinała rzeczywistość, to będzie nim nadal. Oczywiście mówimy o wierzących.
                          • c2h6 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:15
                            arwena_11 napisała:

                            > Jak najbardziej łamie. Warto sie douczyć. Sex bez ślubu jest grzechem. I niezal

                            Nie łamie, gdyż nie jest cudzołóstwem. Bo nie ma nikogo "cudzego".
                            Grzechem, i owszem, przeciwko przykazaniom jest noszenie medalika z przedstawieniem Matki Boskiej.
                  • sumire Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:24
                    Bo ty przedkładasz wartości materialne nad uczucia. Przykre to, ale bywa.
                  • nutella_fan Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 21:01
                    Szczerze mówiąc, dla mnie też nie. Nie uznaję konkubinatów.
              • taki-sobie-nick Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 21:03
                arwena_11 napisała:

                > A czym jest ślub cywilny jak nie podpisaniem umowy?

                Przepraszam uprzejmie, zatem dzieci z małżeństw cywilnych nie są ślubne, tylko KONTRAKTOWE?
                • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 22:45
                  W świetle prawa ślubne, co nie zmienia faktu, że dla mnie to zwykły kontrakt. Ot 10 minut w urzędzie i po zabawie.
                  • taki-sobie-nick Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 22:48
                    arwena_11 napisała:

                    > W świetle prawa ślubne

                    W świetle prawa to ja wiem, jakie są, pytam ciebie, bo jestem takim dzieckiem. Kontraktowa jestem? Gorsza od dzieci z małżeństw kościelnych?
                    • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 22:51
                      A co mnie to obchodzi. Skoro jesteście nie wierzący, to jaka masz być? W świetle prawa kościelnego takie dziecko jest dzieckiem nieślubnym. Ale dla ateistów to przecież nei ma znaczenia.

                      Dla osób wierzących znaczenie ma ślub kościelny, a cywilny jest zwykłą formalnością ( na szczęście nie trzeba już tłuc się po urzędach i tracić czasu ).
                      • taki-sobie-nick Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 23:08
                        arwena_11 napisała:

                        > A co mnie to obchodzi. Skoro jesteście nie wierzący

                        Jacy wy?

                        MOI RODZICE się rozwiedli, nie ja. Skoro cię to nie obchodzi, to nie nazywaj ślubu cywilnego kontraktem.
                        • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 23:17
                          Dla mnie to kontrakt. Dla ciebie nie.
                          Rodzice się rozwiedli, ale chyba po ślubie? Więc jak byli wierzący - to mogli też wziąć ślub kościelny. Jak nie byli - to chyba rozwód nie ma znaczenia na status dziecka.

                          Dla moich rodziców ślub cywilny był zwykłym papierkiem, który trzeba było podpisać. Poszli do urzędu ze świadkami, podpisali a dwa dni później wzięli kościelny. I na ten drugi zapraszali gości.
                          • tt-tka Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 23:22
                            Arwena, ale w stosunkach miedzyludzkich decyduje wolna i dobra (lub zla) wola, a w prawnych normy prawne, a nie wyznaniowe. Zaznaczylam, ze pani jest konkubina, zeby bylo jasne, ze za dlugi pana nie odpowiada.
                            • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 23:26
                              Co nie zmienia faktu, że właśnie zgodnie z normami prawnymi pani nie jest rodziną, więc w sumie o problemach dziecka nikt z nią nie musi rozmawiać. Dziecko dorosłe - więc problemy ma rozwiązywać samo.
                              • nathasha Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 23:28
                                ja nie wiem gdzie - zgodnie z normami prawnymi europejskiej konwencji praw czlowieka jak najbardziej rodzina moze byc.
                              • tt-tka Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 23:33
                                Arweno, o problemach doroslego dziecka w ogole nie musi sie rozmawiac z nikim. Chyba ze z sadem.

                                Pytalam o reakcje matki syna 30+ na taka odzywke. Odpowiesz ?
                                • taki-sobie-nick Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 23:35

                                  > Pytalam o reakcje matki syna 30+ na taka odzywke. Odpowiesz ?

                                  Skądże, jeszcze musi kilkadziesiąt razy przedstawić właściwą hierarchię wartości. Co jej tam jakiś komornik.
                                  • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:12
                                    Chyba jednak odpowiedziałam. Nie będę rozmawiała z konkubiną na temat mojego syna.
                                    Syn jako dorosły sam odpowiada za swoje błędy i musi wypić piwo jakie nawarzył. Może przyjść do mnie SAM i porozmawiać, ale pomoc zależy od tego na co przewalił kasę. Jak na biznes, który z jakiś przyczyn nie wypalił - pomogę. Ale jak na hazard czy głupoty - niech sam rozwiązuje problem.
                            • nathasha Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 23:27
                              no arwena to sie chyba cieszy, bo zgodnie z nowa wykladnia to zaraz nas bedzie obowiazywalo prawo koscielne. i ktos tu cos krzyczal o strachu przed szariatem? tymczasem w tych zachodnich kalifatach za takie teksty to arwena by zostala tylko wysmiana.
                              • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:14
                                A to tam jest obowiązek uznawania konkubiny za rodziny?
                                • c2h6 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:16
                                  arwena_11 napisała:

                                  > A to tam jest obowiązek uznawania konkubiny za rodziny?

                                  To nigdzie nie jest obowiązek, bo przyzwoitym ludziom nie trzeba z tego robić obowiązku. Uważają tak sami z siebie, zgodnie z sumieniem.
                                  • nutella_fan Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 21:12
                                    Ja jestem przyzwoitym człowiekiem a podobnie jak arwena, konkubiny syna nie uznałabym za rodzinę. Dopiero po ślubie (cywilnym lub kościelnym), stałaby się ona dla mnie synową. No chyba takie są definicje stopni pokrewieństwa. Dla mnie osobiscie konkubinat kojarzy się niepoważnie i źle. Ale to tylko moje zdanie. No i mojego męża.
                                    • nathasha Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 22:19
                                      Ale to chyba wazne jak syn postrzega swoja konkubine. Czy jesli bylby gejem nigdy bys tego nie uznala, nawet za cene kontaktow z nim, bo geje to nie rodzina?
                          • taki-sobie-nick Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 23:28
                            Jak nie byli - to chyba rozwód nie ma znaczenia na status dziecka.



                            Pomijając fascynującą gramatykę, mogłabyś nie udawać, że tak zupełnie nie znasz prawa polskiego.

                            Rozumiem, że chcesz napisać, że Twoi rodzice są fajniejsi od moich. I że w związku z tym Ty też jesteś fajniejsza ode mnie.

                            Skoro moi rodzice mogli wziąć ślub kościelny, mogłaś ich o tym pouczyć w 1972, a nie teraz. Ja na to nie miałam wpływu, gdyż nie było mnie jeszcze na świecie.

                            Rozumiem, że chcesz powiedzieć, że ślub cywilny to tylko taki papierek.
                            • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 08:40
                              Tak, cywilny to papierek ułatwiający wiele rzeczy ( np dziedziczenie ). Ale nadal papierek. Kościelny jest sakramentem i dla mnie to jest najważniejszy ślub. Ale jak ktoś niewierzący czy niemogący wziąć ślubu kościelnego - to dla niego ten ślub jest ważny. Przede wszystkim zabezpiecza prawnie, zwłaszcza kobiety.

                              Tylko ślub cywilny to stosunkowo nowa rzecz ( jeśli się nie mylę wprowadzono po wojnie - ale to musiałaby potwierdzić Verdana ). Moi dziadkowie biorąc ślub brali tylko kościelny - bo wtedy nie było cywilnych, jeśli się nie mylę ( w akcie ślubu było zawarte wszystko włącznie z informacją o intercyzie ).

                              • c2h6 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 08:46
                                arwena_11 napisała:

                                > Tylko ślub cywilny to stosunkowo nowa rzecz ( jeśli się nie mylę wprowadzono po
                                > wojnie - ale to musiałaby potwierdzić Verdana ). Moi dziadkowie biorąc ślub br

                                Taki Piłsudski na przykład brał przynajmniej dwa śluby kościelne, tylko ten drugi bodajże ewangelicki. I to by było na tyle w kwestii "jej, jej, kościelny ślub to ważniejsza i trwalsza sprawa niż cywilny kontrakt".
                                • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:18
                                  Nie mówię, że trwalszy - bo bywa różnie. Piłsudski zmienił wiarę. Z drugiej strony czytałam, że właściwie od sie uważał za ateistę, więc było mu wszystko jedno w jakim obrządku brał ślub - zmieniał wiarę dla kobiet.
                                  Do tego gdzieś mi mignęło, że na łożu śmierci się nawrócił na katolicyzm?

                                  Podejście do ślubu kościelnego i jego ważności zależy od tego, czy brałaś go dlatego, że wierzysz czy dlatego, że można było założyć ładną sukienkę i mieć ładną oprawę.
                                  • c2h6 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:21
                                    arwena_11 napisała:

                                    > Nie mówię, że trwalszy - bo bywa różnie. Piłsudski zmienił wiarę. Z drugiej str

                                    > Do tego gdzieś mi mignęło, że na łożu śmierci się nawrócił na katolicyzm?

                                    To generał Jaruzelski suspicious
                                    (A tak naprawdę to pewnie było bardziej skomplikowane)
                                    • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:37
                                      Z Jaruzelskim to jeszcze inna bajka, bo do wojny był katolikiem, potem mu odbiło. Jego przodkowie się pewnie w grobie przewracali. Bohaterowie powstania styczniowego i wojny roku 1920, a tu zdrajca i komunista.
                                      • c2h6 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:57
                                        arwena_11 napisała:

                                        > Z Jaruzelskim to jeszcze inna bajka, bo do wojny był katolikiem, potem mu odbił
                                        > o. Jego przodkowie się pewnie w grobie przewracali. Bohaterowie powstania stycz
                                        > niowego i wojny roku 1920, a tu zdrajca i komunista.

                                        Zdrajca? Ciekawe... Zapobiegł potencjalnej wojnie domowej, doprowadził Polskę do Okrągłego Stołu, no fakt, w pewnych środowiskach modne jest teraz twierdzić, że Okrągły Stół to spisek i zdrada.
                              • tt-tka Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:17
                                arwena_11 napisała:


                                > Tylko ślub cywilny to stosunkowo nowa rzecz ( jeśli się nie mylę wprowadzono po
                                > wojnie

                                Mylisz sie.

                                . Moi dziadkowie biorąc ślub br
                                > ali tylko kościelny - bo wtedy nie było cywilnych, jeśli się nie mylę

                                Mylisz sie. Albo toniesz w niewiedzy smile
                                • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:24
                                  To jednak ty się mylisz. Do 1946 roku śluby wyznaniowe miały moc ślubów cywilnych. Dopiero po wojnie to zmieniono. Moi dziadkowie biorąc ślub w 1940 roku, u notariusza podpisywali intercyzę, a potem brali ślub kościelny.
                                  za wiki:
                                  "W dwudziestoleciu międzywojennym zachowano systemy z poszczególnych dawnych państw zaborczych.

                                  Dopiero w Polsce Ludowej w 1946 r. wprowadzono jednolitą świecką rejestrację stanu cywilnego. Te zmiany doprowadziły do ostrego konfliktu między władzami kościelnymi a państwowymi. Głównym przedmiotem sporu było wprowadzenie ślubów cywilnych i rozwodów[2]. Duchowni, którzy dotychczas prowadzili księgi USC, zachowali przejściowo księgi z lat 1890-1945 i mogli z nich wydawać wypisy. W 1949 posiadane księgi przekazali do USC, a wydawane przez nich wypisy w 1955 straciły ważność pod względem prawnym. W 1960 r. w Polsce funkcjonowało około 3000 urzędów stanu cywilnego[3]. Akt sporządzał kierownik USC lub jego zastępca, a ustawa określała dane, które wpisywał do aktu. Akta urodzenia lub zgonu sporządzano na podstawie zgłoszeń. Urodzenie dziecka należało zgłosić w ciągu 14 dni, a zgon osoby w ciągu 3 dni. Małżeństwo zawierane było w uroczystej formie przez złożenie zgodnych oświadczeń przed kierownikiem USC. Już od 1946 r. zawarcie ślubu religijnego nie miało mocy prawnej, a od 1958 r. nie wolno było udzielić ślubu kościelnego osobom które wcześniej nie zawarły małżeństwa w USC. Zmiany w aktach mogły być dokonywane jednie na podstawie orzeczeń sądowych i dotyczyły najczęściej wpisów o zmianie nazwiska, rozwiązaniu małżeństwa itp.[4]."
                                  • gat45 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:46
                                    Nie.
                                    Pominęłaś w cytowanym tekście podstawowy termin, to znaczy, że w 1946 ślub cywilny stał się obowiązkiem jednolitym. Przedtem istniał, jak najbardziej, równolegle z całym mnóstwem ślubów wyznaniowych.
                                    Dzisiaj także właściwie istnieje, bo ślub cywilny to wpis woli dwojga ludzi do pewnego rejestru urzędowego. Teraz w Polsce to minister kultu pośredniczy między zainteresowanymi i administracją państwową (w przypadku KK - to ksiądz przekazuje niezbędne dokumenty do tego rejestru).
                                    Co innego ceremonia, a co innego samo odnotowanie zawarcia związku. Co zresztą wyraźnie widać po rozwodach, wydawałoby się, że "utajone" istnienie ślubu cywilnego równolegle z wyznaniowym powinno być wiedzą powszechną smile
                                    • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:51
                                      Teraz musisz iść do urzędu, wziąć papiery, które tam wypełniasz i podpisujesz je w kościele. Wtedy wszystko mogłaś załatwić w kościele. Ślub kościelny miał moc cywilnego bez dodatkowej wizyty w urzędzie.
                                      Mimo, że w wiki piszą, że nie ma możliwości wzięcia ślubu kościelnego bez cywilnego - to tak nie jest. Za dyspensą biskupa można ( znam takie dwie pary )
                                      • taki-sobie-nick Re: Z forum wziete :) 23.07.17, 22:02
                                        arwena_11 napisała:

                                        > Teraz musisz iść do urzędu, wziąć papiery, które tam wypełniasz i podpisujesz j
                                        > e w kościele. Wtedy wszystko mogłaś załatwić w kościele. Ślub kościelny miał mo
                                        > c cywilnego bez dodatkowej wizyty w urzędzie.
                                        > Mimo, że w wiki piszą, że nie ma możliwości wzięcia ślubu kościelnego bez cywil
                                        > nego - to tak nie jest. Za dyspensą biskupa można ( znam takie dwie pary )

                                        A po co im to było? Naprawdę aż tak brzydzili się biedacy USC?
                                  • tt-tka Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 10:06
                                    arwena_11 napisała:

                                    > To jednak ty się mylisz. Do 1946 roku śluby wyznaniowe miały moc ślubów cywilny
                                    > ch. Dopiero po wojnie to zmieniono. Moi dziadkowie biorąc ślub w 1940 roku, u n
                                    > otariusza podpisywali intercyzę, a potem brali ślub kościelny.
                                    > za wiki:
                                    > "W dwudziestoleciu międzywojennym zachowano systemy z poszczególnych dawnych pa
                                    > ństw zaborczych.

                                    A otoz. W Poznanskiem byl wymog slubu cywilnego oprocz koscielnego. Gdzie indziej byla mozliwosc zawarcia cywilnego obok lub jedynie, dla osob bezwyznaniowych na przyklad - moze cie to dziwic i gorszyc (zwlaszcza to drugie), ale prawo przewidywalo istnienie takich osob.
                                    • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 10:18
                                      Nie wiem co było w poznańskim, bo nie moje tereny. Śluby ateistów też mnie mało interesują. Mówię jak było właśnie dla osób wierzących. Nie było ślubu cywilnego. Jak sama napisałaś tylko bezwyznaniowi mogli wziąć cywilny.
                                      • tt-tka Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 10:34
                                        arwena_11 napisała:

                                        Nie było ślubu cywilne
                                        > go.

                                        Byl.

                                        Jak sama napisałaś tylko bezwyznaniowi mogli wziąć cywilny.

                                        Napisalam "na przyklad", a nie "tylko".
                                      • nathasha Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 14:01
                                        Ale jak biskup moze zdyspensowac od slubu cywilnego??To moze od podatkow tez?
                                        • tt-tka Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 14:05
                                          nathasha napisała:

                                          > Ale jak biskup moze zdyspensowac od slubu cywilnego??

                                          Nie moze, Arwena nie rozumie, co pisze smile Dyspensa dotyczy tego, co podpada pod prawa koscielne - nawet przy baaaardzo szerokim rozumieniu sluby cywilne pod jurysdykcje koscielna nie podpadaja. Ani *smiech donosny* pod pojecie grzechu.
                                          • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 14:13
                                            Kościół nie może udzielić ślubu kościelnego bez papierów z USC o zawarciu ślubu cywilnego lub do ślubu konkordatowego. Za zgodą biskupa może zostać udzielony ślub kościelny bez tych papierów. W rezultacie dla Kościoła jest się małżeństwem, dla państwa konkubinatem.

                                            • gat45 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 14:21
                                              Ustalmy w takim razie raz a dobrze, co rozumiemy pod słowem "ślub", bo mam wrażenie, że terminologia nam się rozjeżdża. To, co opisuje Arwena, to sakrament małżeństwa. Dla większości z nas - mam wrażenie - chodzi o zawarcie związku, który generuje pewne zmiany prawne w statucie dwóch osób (choćby dziedziczenie). Sakrament z biskupią dyspensą daje małżonkom [?] wyłącznie świadomość, że żyją ze sobą bez grzechu, ale dla stanu cywilnego pozostają sobie obce.
                                              • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 19:01
                                                Zgadza się. Ale dla wierzących ten sakrament jest ważniejszy niż cywilny papierek. I są osoby, dla których taka sytuacja jest wygodniejsza.
                                        • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 14:18
                                          www.rp.pl/artykul/1157316-Kosciol-dopuszcza-slub-bez-skutkow-cywilnych.html#ap-2
                                          • nathasha Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 14:24
                                            I taki slub arweno w kontekscie pan mnie zostawil dla innej z dziecmi jest smiechem na sali. To jak te slynne okna zycia, tylko pogarszaja sytuacje
                                          • tt-tka Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 15:03
                                            "Kosciol dopuszcza slub bez skutkow cywilnych" - "slub bez skutkow cywilnych" jest konkubinatem, Arweno. Albo obrzedem takim jak zawarcie zwiazku wedle rytualow Maorysow czy plemienia Kwabe.
                                            • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 19:03
                                              Ale rozumiesz, że dla niektórych ważny jest sakrament? I to ważniejszy od ślubu cywilnego?
                                              • tt-tka Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 19:07
                                                Spoko luz, rozumiem, ze dla niektorych. Tylko nie jest to rodzina w rozumieniu kodeksowym, z prawem do wspolnego dorobku, co na przyklad w kwestiach mieszkaniowych bywa dosc istotne.
                                                Taka para, sakramentalna, ale nie poslubiona, jest konkubinatem.
                                              • taki-sobie-nick Re: Z forum wziete :) 23.07.17, 22:05
                                                arwena_11 napisała:

                                                > Ale rozumiesz, że dla niektórych ważny jest sakrament?

                                                Ja rozumiem i wymagam zwrotnego zrozumienia, że poza wierzącymi NIE TYLKO ateiści istnieją na świecie.
                              • taki-sobie-nick Arwena, wykręcasz się 23.07.17, 22:10
                                Po raz n-ty piszesz, czym jest dla ciebie ślub cywilny. Dzieci małzeństw cywilnych nie mają niższego IQ niż dzieci sakramentalnych, więc już do mnie dotarło.

                                Natomiast unikasz odpowiedzi na pytanie, czy masz mnie za gorszą od siebie.
                      • c2h6 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 07:55
                        arwena_11 napisała:

                        > Dla osób wierzących znaczenie ma ślub kościelny, a cywilny jest zwykłą formalno
                        > ścią ( na szczęście nie trzeba już tłuc się po urzędach i tracić czasu ).

                        Mało znasz wierzących. Na przykład dla mnie ślub kościelny jest szopką bez znaczenia, odprawianą głównie po to, żeby niuńka miała "ten swój dzień". Znaczenie ma ślub cywilny, tylko że i tak jest zbędny. A wierzący z całą pewnością jestem.

                        (Skądinąd cała koncepcja walki o prawo do ślubu pana z panem i pani z panią jest do d*py właśnie ze względu na to, że zamiast w ogóle dążyć do zlikwidowania tego dziwacznego i mało użytecznego tworu, do czego nieślubne związki homo byłyby świetnym punktem wyjścia, próbuje się go reanimować oblepiając jakimiś niby uwspółcześniającymi przybudówkami.)
                        • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 08:31
                          Zastanawia mnie jak możesz być wierząca i żyć bez możliwości przyjmowania sakramentów. To mi się mocno kłóci. Bo ślub kościelny to sakrament. Ważny dla wierzących. Znam wierzących, biorących ślub jednostronny z osobami niewierzącymi - bo właśnie bycie w zgodzie z własną wiarą i prawo do komunii, było dla nich ważne.

                          Znam też kilka par mających tylko ślub kościelny, nie mających cywilnego.

                          Związki homo to inna bajka i małżeństwo to mężczyzna i kobieta.
                          • c2h6 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 08:43
                            arwena_11 napisała:

                            > Zastanawia mnie jak możesz być wierząca i żyć bez możliwości przyjmowania sakra
                            > mentów. To mi się mocno kłóci. Bo ślub kościelny to sakrament. Ważny dla wierzą

                            Normalnie. Żyję zgodnie z nakazami Pana, a nie z rozpiską sakramentów w ręce. Unikam przedłużania frędzli szat swoich, jeżeli wiesz, o co mi chodzi.

                        • makinetka82 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 08:34
                          Znaczy że jesteś wierzący wybiórczo, a to słaba wiara big_grin
                          • c2h6 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 08:48
                            makinetka82 napisała:

                            > Znaczy że jesteś wierzący wybiórczo, a to słaba wiara big_grin

                            Wybiórczo to są wierzący ci, co gonią do ślubu kościelnego, a potem odmawiają ugoszczenia w swoim domu spokrewnionych podróżnych odwiedzających chorego.
                            • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 08:56
                              Nie znam nikogo kto przyjeżdżałby specjalnie by odwiedzić chorego, za to znam takich co szukali mety w drodze na wakacje ( jak co roku zresztą ). I do tego o jakich krewnych mówisz. Uważasz ludzi, których na oczy nie widziałaś za krewnych? To masz ich baardzo wielu.
                              • c2h6 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:02
                                arwena_11 napisała:

                                > Nie znam nikogo kto przyjeżdżałby specjalnie by odwiedzić chorego, za to znam t
                                > akich co szukali mety w drodze na wakacje ( jak co roku zresztą ). I do tego o
                                > jakich krewnych mówisz. Uważasz ludzi, których na oczy nie widziałaś za krewnyc
                                > h? To masz ich baardzo wielu.

                                Tak, dokładnie o takim zamknięciu na ludzi, a szerokim otwarciu na puste rytuały mówię.
                                • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:29
                                  No widzisz, ja nie prowadzę hotelu. Jakby ktoś potrzebował dachu nad głową, bo mu sie dom spalił czy jakiś inny kataklizm stał to pomogę. Ale za noclegownie w drodze na wakacje ( swoją drogą nie móc przejechac 800 km jednego dnia - to trochę dziwne ), dla osób, które przez 12 lat ( co roku będąc co najmniej 2 dni 200 metrów od nas ) nie czuły potrzeby spotkania i poznania mnie i dzieci ( bo męża znali, chociaż nie widzieli od czasu jak skończył jakieś 14 lat ) - nie mam zamiaru robić.
                                  • c2h6 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:34
                                    arwena_11 napisała:

                                    > No widzisz, ja nie prowadzę hotelu. Jakby ktoś potrzebował dachu nad głową, bo
                                    > mu sie dom spalił czy jakiś inny kataklizm stał to pomogę. Ale za noclegownie w
                                    > drodze na wakacje ( swoją drogą nie móc przejechac 800 km jednego dnia - to tr

                                    Tak, tak. W Betlejem ludzie pewnie też tak tłumaczyli.
                                    • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:42
                                      Ja sobie nie wyobrażam, zeby zwalić sie na głowę komukolwiek, bo potrzebuję noclegu. Od tego są hotele. Chętnie się spotkam jak jestem w jakimś miejscu, gdzie kogoś znam ( nawet rodzinę ), ale siedzieć im na głowie ( no chyba że ma pałac i nikomu nie przeszkadzałabym wink ), natykać się rano w piżamie na obcych w sumie ludzi - to jednak nie dla mnie. Ja potrzebuję jednak swobody i intymności.

                                      • c2h6 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:59
                                        arwena_11 napisała:

                                        > i nikomu nie przeszkadzałabym wink ), natykać się rano w piżamie na obcych w sum
                                        > ie ludzi - to jednak nie dla mnie. Ja potrzebuję jednak swobody i intymności.

                                        Oczywiście. Pies trącał jakichś tam spokrewnionych ludzi, niech se hotelu szukają. Ale papierek w kościółku i suknia beza są moralnie konieczne.
                                        • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 10:03
                                          Wybacz, ale hotele teraz to nie jest majątek. Za 3 osobowy pokój wtedy płaciło się ok 100-150 zł.

                                          Propozycja zwalenia się na głowę komuś kto opiekuje się umierającym mężem - to pod co podlega?
                                          • c2h6 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 10:05
                                            arwena_11 napisała:

                                            > Wybacz, ale hotele teraz to nie jest majątek. Za 3 osobowy pokój wtedy płaciło
                                            > się ok 100-150 zł.

                                            Ach, a więc moralność to kwestia budżetu.

                                            > Propozycja zwalenia się na głowę komuś kto opiekuje się umierającym mężem - to
                                            > pod co podlega?

                                            Napisane jest: chorych nawiedzać. No ale co tam słowa Pisma, ważne, żeby była suknia beza i żeby organy grały, wtedy jest Sakrament.

                                            • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 10:23
                                              Ile razy mam tłumaczyć, że oni nie odwiedzali chorego. Ich celem był nocleg w drodze na wakacje i pozwiedzanie stolicy. Jak co roku.

                                              Jakby chcieli odwiedzić chorego - to nawet do głowy by im nie wpadł pomysł nocowania tam. Wzięli by hotel.

                                              Co ciekawe - na pogrzeb już nie przyjechali, mimo, że jakaś rodzina z tamtych terenów przyjechała i tego samego dnia wracała. Więc już na pożegnaniu nie czuli potrzeby być. A fakt, teść zmarł w mało wakacyjnym terminie - koniec listopada, więc nie dało się wpaść "przy okazji".
                                              Co ciekawe jak tam umarł ktoś - moja teściowa pojechała rano i w nocy wracała ( szwagier ją zawoził, bo akurat miał wolne w pracy ).
                                              • c2h6 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 10:39
                                                arwena_11 napisała:

                                                > Jakby chcieli odwiedzić chorego - to nawet do głowy by im nie wpadł pomysł noco
                                                > wania tam. Wzięli by hotel.
                                                >
                                                > Co ciekawe - na pogrzeb już nie przyjechali, mimo, że jakaś rodzina z tamtych t

                                                I znowu - to, że się zobaczyli z jeszcze żywym krewnym, to pikuś. Prawdziwie ważne to by było, jakby przyjechali odpękać Rytuał. Bo to Rytuały są istotą wiary, a bliźni? Eeeee, bliźni są przereklamowani.
                                                • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 10:44
                                                  Czy do ciebie nie dociera, że oni chcieli przyjechać nie dlatego, żeby zobaczyć chorego ( bo mogli wsiąść w pociąg rano i wieczorem wrócić ), ale jechali NA WAKACJE i potrzebowali noclegu, a właściwie dwóch, żeby jednego dnia zwiedzić stolicę.
                                                  Wracając z wakacji też chcieli nocować. Dziwnym trafem, w innym terminie ( a teść był w takim stanie od dłuższego czasu i śmierci można było się spodziewać w każdej chwili ) nie mieli ochoty przyjechać.
                                  • taki-sobie-nick Re: Z forum wziete :) 23.07.17, 22:07
                                    arwena_11 napisała:

                                    > No widzisz, ja nie prowadzę hotelu. Jakby ktoś potrzebował dachu nad głową, bo
                                    > mu sie dom spalił czy jakiś inny kataklizm stał to pomogę. Ale za noclegownie w
                                    > drodze na wakacje ( swoją drogą nie móc przejechac 800 km jednego dnia - to tr
                                    > ochę dziwne )

                                    Urocze. Jesteś z tych, co skoro ONI mogą, to wszyscy inni też mogą, a jeśli nie, to mają fanaberie?
                                    • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 23.07.17, 22:09
                                      Ależ oczywiście nie każę nikomu robić tak jak my. Tylko niech nie obciążają swoimi wyborami innych. Czyli nocujemy, mieszkamy w hotelu. Jak ja stwierdzam, że ma m dosyć jazdy - szukam hotelu a nie zwalam się komuś obcemu na głowę.
                                      • taki-sobie-nick Ależ mnie nie chodziło o zwalanie 23.07.17, 22:12
                                        a o prosty fakt przejechania dziennie 800 km (niezależnie od miejsca noclegu).

                                        Ty możesz, więc uważasz, że wszyscy inni też mogą. A niesłusznie.
                                        • arwena_11 Re: Ależ mnie nie chodziło o zwalanie 24.07.17, 08:29
                                          Ok, tylko w tym przypadku, o którym tu mowa - "nie mogę" oznacza zwalanie sie na głowę innym a nie wynajęcie hotelu/motelu.
                                          Jak dla mnie to mogą robić nocleg i co 100 km. Nic mi do tego, dopóki nie próbują mnie w to wciągać.
                    • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 08:51
                      A dlaczego masz być gorsza? Już tyle razy pisałam, że dla mnie ślub cywilny nie miał znaczenia - dla wielu innych ludzi ma. A dzieci tu nie mają znaczenia.

                      A i znam pary, mające tylko ślub kościelny, więc ich dzieci w świetle prawa też są nieślubne.
                      • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 08:52
                        NIe dopisałam - w świetle prawa cywilnego. Więc w sumie podobna sytuacja, tylko z drugiej strony.
                      • taki-sobie-nick Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 19:16
                        arwena_11 napisała:

                        > A dlaczego masz być gorsza?

                        W ogóle to nie, tylko w oczach Twoich i Tobie podobnych.
                        • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 19:32
                          Dlaczego uważasz, że dziecko ma odpowiadać za decyzje rodziców?
                          • taki-sobie-nick Arwena, nie kręć 21.07.17, 19:44
                            arwena_11 napisała:

                            > Dlaczego uważasz, że dziecko ma odpowiadać za decyzje rodziców?

                            To zdaje się część katolików uważa, że dzieci rozwodników nic, tylko lansuje niewłaściwe wzorce, i własne dzieci trzyma z daleka od takowych.

                            Wielokrotnie napisałaś, jaki to cywilny jest nieistotny, a teraz obłudnie pytasz, dlaczego ja uważam. Ja raczej uważam, że ty tak uważasz.
                            • arwena_11 Re: Arwena, nie kręć 21.07.17, 22:08
                              Zawsze pisałam, że ślub cywilny DLA MNIE jest nieważny. Dla mnie znaczenie miał kościelny.

                              Trudno, żeby dla ateisty ślub cywilny nie był ważny. Nie raz pisałam też, że jedna z moich najstarszych przyjaciółek jest ateistką. Ma ślub cywilny. I był to jedyny ślub cywilny, na który szłam z chęcią ( zazwyczaj nie chodzę, bo mi żal tracić sobotę na 10 min. przysięgi - na wesela nie chodzę jak nie zmuszają mnie do tego obowiązki rodzinne). Zresztą nawet kupioną specjalnie na ten ślub kieckę schowałam do szafy, bo była w podobnym typie jak panny młodej. Nie konsultowałyśmy się wcześniej, a że mamy podobny gust - to w sumie było do przewidzenia. Dla nikogo innego bym tego nie zrobiła.
                              • nathasha Re: Arwena, nie kręć 21.07.17, 22:17
                                No to swietnie, czyli po co wzielas slub cywilny, skoro lepszy taki bez dziedziczenia, wizyt w szpitalach, prawa do alimentow dla ciebie. Gdzie mozna odejsc w kazdej chwili bo sie wiare straci a ty sie mecz nie mogac sobie znalezc kogos innego. Juz widze jak to jest dla ciebie wazniejsze, hipokrytko
                                • arwena_11 Re: Arwena, nie kręć 21.07.17, 22:28
                                  Wzięłam konkordatowy. Żeby nie brać cywilnego za dużo byłoby załatwiania - nie chciało mi się. Papierek podpisałam w Kościele, po mszy na stoliku stojącym gdzieś z boku.
                                  Miałam nawet pomysł, żeby nie brać cywilnego, ale nie dostałabym pewnie dyspensy - bo nie mieliśmy powodów żeby ją dostać.
                                  Gdyby nie było konkordatu i musiałabym wziąć ślub cywilny, zanim wzięłabym kościelny - poszlibyśmy do urzędu sami ze świadkami, jak moi rodzice. Właściwie poza nimi nikt nie wiedział kiedy te papiery podpisali. Znajomi moich rodziców poszli krok dalej i poprosili na świadków cywilnych pierwsze osoby spotkane w urzędzie z którymi więcej nie mieli kontaktów. Ot kontrakt podpisany.
                                  A prawdziwy ślub odbywał się kilka dni później w otoczeniu bliskich i przyjaciół.
                                  Z czasów nie konkordatowych pamiętam, że mało kto chodził na śluby cywilne, jeżeli tego samego dnia był ślub kościelny.
                                  • nickbezznaczenia Re: Arwena, nie kręć 21.07.17, 22:32
                                    A ja pamiętam mnóstwo osób.

                                    arwena_11: "Z czasów nie konkordatowych pamiętam, że mało kto chodził na śluby cywilne, jeżeli tego samego dnia był ślub kościelny."
                                  • nathasha Re: Arwena, nie kręć 21.07.17, 22:37
                                    Ale rozumiesz ze slub kosciekny wlasnie ci nic nie daje z tego co uwazasz za wazne, nic. Nul. Zero. Dokladnie tak jak konkubinat. Ani komornik by nie mogl wejsc na konto "zony", ani ona by nie byla za nic odpowiedzialna,moglaby zabrac dzieci i sie zawinac. Wiec dlaczego konkubina nie jest rodzina a "zona slubna" jest?
                                    • nathasha Re: Arwena, nie kręć 21.07.17, 22:38
                                      Co lepsze, cywilna pewnie nie jest big_grin
                                  • ichi51e Re: Arwena, nie kręć 23.07.17, 22:06
                                    Nie da sie wziac samego slubu koscielnego w polsce. Jest to po prostu niemozliwe bo sam koscielny jest niewazny w oczach prawa. Dopiero rejestracja w usc sprawia ze staje sie wazny
                              • taki-sobie-nick Re: Arwena, nie kręć 23.07.17, 21:53
                                Czyli ja, jako dziecko pary poślubionej cywilnie, jestem według ciebie gorsza czy nie?
                                • taki-sobie-nick Re: Arwena, nie kręć 23.07.17, 21:57
                                  taki-sobie-nick napisała:

                                  > Czyli ja, jako dziecko pary poślubionej cywilnie, jestem według ciebie gorsza c
                                  > zy nie?

                                  Aha. Moja Mama zdecydowanie nie jest ateistką. tongue_out
                              • taki-sobie-nick Re: Arwena, nie kręć 23.07.17, 21:56
                                arwena_11 napisała:

                                > Zawsze pisałam, że ślub cywilny DLA MNIE jest nieważny. Dla mnie znaczenie miał
                                > kościelny.
                                >
                                > Trudno, żeby dla ateisty ślub cywilny nie był ważny.

                                Bo oczywiście na świecie są wyłącznie ateiści i wierzący, nie ma agnostyków, teistów agnostycznych i ludzi obojętnych religijnie.
              • taki-sobie-nick Re: Z forum wziete :) 23.07.17, 22:38
                Nawet pociotków piąta woda po kisielu nie uznaję za rodzi
                > nę.

                A niby dlaczego? Pociotek rodziną jest, tyle, że daleką.
          • araceli Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 09:17
            arwena_11 napisała:
            > No wiesz, każdą pannę, która będzie sypiać z moim synem

            Twój katolski syn będzie sypiał z pannami BEZ ŚLUBU????? big_grin big_grin big_grin
            • alpepe Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 09:38
              10/10
            • semihora Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 09:40
              Jak zwykle wyszedł z niej kołtun.
              • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 12:00
                Taa, bo nie uznaję konkubinatów? Zabronisz mi? Nie znam w realu kobiety która chce żyć w takim układzie. Każda jak tylko facet się zadeklaruje pędzi do urzędu czy ołtarza. A wcześniej zaklinają rzeczywistość, że nie chcą.

                Znam też dwa przypadki, gdzie facet nie chciał ślubu a po 10 latach odchodził i w ciągu pół roku brał ślub z inną.
                • c2h6 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 07:58
                  arwena_11 napisała:

                  > Taa, bo nie uznaję konkubinatów? Zabronisz mi? Nie znam w realu kobiety która c
                  > hce żyć w takim układzie. Każda jak tylko facet się zadeklaruje pędzi do urzędu

                  No pewnie że nie znasz, bo po prostu nikt z tobą nie utrzymuje kontaktów towarzyskich.

                  > czy ołtarza. A wcześniej zaklinają rzeczywistość, że nie chcą.
                  >
                  > Znam też dwa przypadki, gdzie facet nie chciał ślubu a po 10 latach odchodził i
                  > w ciągu pół roku brał ślub z inną.

                  Klasyka bajek do uzasadniania "konieczności" ślubu smile
                  • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 08:26
                    Nie konieczności ślubu, tylko wiary w bajki, że tego ślubu oboje nie chcą. Zawsze jest to jedna strona, a druga sie dostosowuje ( często jej bardziej zależy ). I potem okazuje się, że ślub nie taki straszny - tylko to nie był ten/ta.

                    Gdyby naprawdę tego ślubu nie chcieli, nie braliby go z innymi tak szybko.
                    Podobnie jest z dziećmi, a raczej ich brakiem. Tylko to najczęściej dotyczy panów. Nie chcą dzieci, bo kariera, bo jeszcze nie ten czas itd. Wpędzają w lata żonę/kochankę , a potem mają dziecko z inną.
                    • c2h6 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 08:33
                      arwena_11 napisała:

                      > Nie konieczności ślubu, tylko wiary w bajki, że tego ślubu oboje nie chcą. Zaws
                      > ze jest to jedna strona, a druga sie dostosowuje ( często jej bardziej zależy )
                      > . I potem okazuje się, że ślub nie taki straszny - tylko to nie był ten/ta.

                      Bo ślub nie jest straszny. Jest zbędny. I jeżeli para ma takie zdrowe podejście, to ślubu nie bierze, podobnie jak nie kupuje do domu lampy lawowej albo kiwającego głową pieska do samochodu. Bo są zbędne.
                      A jeżeli tak się zdarzy, że się rozejdą, a ich następni partnerzy akurat będą chcieli ślubu, to cóż, można wziąć. Tak samo jak można się zgodzić na to, że partnerka zaprowadzi sobie w domu kota, chociaż jest kompletnie zbędny - no ale jak jej zależy...
                      • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:04
                        Problem polega na tym, że rzadko zdarza się, aby obie osoby nie chciały ślubu.

                        Ostatnio znajoma była świadkiem takiej sytuacji.
                        Jej koleżanka od 10 lat zarzekała się, że ona nie chce ślubu, że po co jej świstek papieru, są szczęśliwi i więcej nic im nie potrzeba. On oczywiście też nie chciał ślubu.
                        I na jakiejś uroczystości czy imprezie, gdzie było dużo osób i z rodziny i znajomych on wyskoczył z bukietem kwiatów i oświadczynami. I okazało się, że gadki o tym jak ona nie chce ślubu, można włożyć między bajki. "Tak" powiedziała bardzo szybko - ślub zaplanowany na koniec roku.
                        • c2h6 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:14
                          arwena_11 napisała:

                          > Jej koleżanka od 10 lat zarzekała się, że ona nie chce ślubu, że po co jej świs
                          > tek papieru, są szczęśliwi i więcej nic im nie potrzeba. On oczywiście też nie
                          > chciał ślubu.
                          > I na jakiejś uroczystości czy imprezie, gdzie było dużo osób i z rodziny i znaj
                          > omych on wyskoczył z bukietem kwiatów i oświadczynami. I okazało się, że gadki

                          Kryzys wieku średniego w, nomen omen, rozkwicie. Jedni kupują Porsche, inni zgrywają błędnych rycerzy. Facet postąpił zresztą obrzydliwie, zrobił sobie z kobiety teatrzyk, a co ona miała powiedzieć w tej sytuacji? Że nie? I co potem? Rozejście? Udawać, że się nic nie stało? Masakra uncertain No to powiedziała, że się zgadza, bo nie miała wyjścia. Takie coś nazywa się szantażem emocjonalnym.
                          • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:30
                            Wiesz, gdyby nie chciała, to zostałaby "wieczną narzeczoną", termin ślubu ustalając np. za 10 lat.
                            • c2h6 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:35
                              arwena_11 napisała:

                              > Wiesz, gdyby nie chciała, to zostałaby "wieczną narzeczoną", termin ślubu ustal
                              > ając np. za 10 lat.

                              Widocznie nie jest na tyle wyrachowana. Co nie zmienia oceny tego żenującego zdarzenia.
                              • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:43
                                Ona chciała tego ślubu. Po wszystkim, powiedziała mojej koleżance, że gdzieś w środku na to czekała.
                                • c2h6 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 10:01
                                  arwena_11 napisała:

                                  > Ona chciała tego ślubu. Po wszystkim, powiedziała mojej koleżance, że gdzieś w
                                  > środku na to czekała.

                                  A co miała mówić? Że facet, z którym była 10 lat upokorzył ją dla własnej satysfakcji? Pogadaj z rodzinami uzależnionych - nie takie rzeczy potrafią sobie zracjonalizować, że tak naprawdę do przecież same chcą.
                                  • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 10:07
                                    Ty naprawdę myślisz, że gdyby nie chciała to by się rzuciła w wir szykowania ślubu z bajki i wesela dla dwóch wsi? Koleżanka będzie świadkową i już wybierały serwetki, kwiaty itd.
                                    Jak ja sie kiedyś zgodziłam na zaręczyny ( z zaskoczenia ), to potem zrobiłam wszystko aby datę ślubu ustalić jak najpóźniej a jak przemyślałam na spokojnie ( 3 tygodnie sama na wakacjach ), to po miesiącu zerwałam zaręczyny. Miałam dokładnie gdzieś co kto sobie o tym pomyśli.
                • araceli Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 10:12
                  arwena_11 napisała:
                  > Znam też dwa przypadki, gdzie facet nie chciał ślubu a po 10 latach odchodził i
                  > w ciągu pół roku brał ślub z inną.

                  No pacz pani - a po Twoich opowieściach to można by wnosić, że wszyscy poślubieni w kościółku (i biedni jak mysz) panowie walą swoje małżonki w rogi aż miło i strzelają sobie jeden za drugim dzieciaki z kochankami big_grin

                  Taaaa...
                • nathasha Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 14:04
                  Nie znasz bo nie chcesz znac.pewnie w realu nie znasz tez zadnego geja. Nie jestes zadna chrzescijanka, jestes ideolozka.
                • nutella_fan Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 21:18
                  10/10
                • gulcia77 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 21:38
                  Fakt, z realu się nie znamy, ale "ślub? po moim trupie" to właśnie mój przypadek. Mój partner setki razy by się ugiął, ja wolałam zerwać na kilka lat kontakty z moją rodziną.
            • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 11:58
              A skąd ja mogę wiedzieć co będzie robił mój dorosły syn u siebie w domu. Sam będzie o tym decydował. Ja mu przekazałam to co mogłam, a co on z tym zrobi - jego sprawa.

              Konkubinat to dla mnie zabawa w dom i czekanie na lepszą okazję.
              • claudel6 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 16:14
                ja żyję w konkubinacie 10 lat, mamy wspólny dom, kredyt, dziecko... myślisz, że czekamy na lepszą okazję? smile
                • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 16:19
                  Znam parę, która się po 15 latach rozstała. Nie chcieli ślubu, dziecko im niepotrzebne. Pół roku po rozstaniu mieliśmy zaproszenie od niego na ślub a rok później chrzciny.
                  Ona została sama i bez dziecka ( bo 40 to już nie tak łatwo ). Teraz mówi, że żałuje że nie naciskała na ślub tylko wmówiła sobie, że jej to niepotrzebne.
                  • princess_yo_yo Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 16:21
                    a jakby byli malzenstwem to final tej histori bylby inny?
                    • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 16:36
                      Może by walczyli? Bo w końcu rozwód nie taki prosty? Nie mówiąc że ślubu by nie było w pół roku.
                      A tak pan się wyprowadził i dał jej miesiąc na opuszczenie mieszkania, bo było jego. Ona po 15 latach została z niczym. Nie miała nawet faktur za rzeczy które kupowała. Jakby byli małżeństwem, to mimo że mieszkania też by nie miała, ale połowę pozostałego majątku jak najbardziej.
                      • ola_dom Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 16:39
                        arwena_11 napisała:

                        > Ona po 15 latach została z niczym. Nie miała nawet faktur za rzeczy które
                        > kupowała. Jakby byli małżeństwem, to mimo że mieszkania też by nie miała, ale
                        > połowę pozostałego majątku jak najbardziej.

                        Aha, a w kwestii uczuć - też by z połową została?
                        • taki-sobie-nick Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 21:04
                          ola_dom napisała:

                          > arwena_11 napisała:
                          >
                          > > Ona po 15 latach została z niczym. Nie miała nawet
                          > Aha, a w kwestii uczuć - też by z połową została?

                          Idiotyczny argument.
                          • taki-sobie-nick Czy dzieci z małżeństw cywilnych 20.07.17, 22:06
                            są kontraktowe?
                      • taki-sobie-nick Re: Z forum wziete :) 23.07.17, 22:18
                        arwena_11 napisała:

                        Jakby byli małżeństwem, to mimo że mieszkania też by nie miała, ale
                        > połowę pozostałego majątku jak najbardziej.

                        Czyżby jednak cywilny był nie tylko jakimś papierkiem? tongue_out
                        • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 23.07.17, 22:24
                          No przecież już gdzieś pisałam, że wiele ułatwia. Tylko dla mnie to po prostu podpisanie papierka, który coś ułatwia - podobnie jak napisanie testamentu u notariusza.
                          • taki-sobie-nick Re: Z forum wziete :) 23.07.17, 22:26
                            arwena_11 napisała:

                            > No przecież już gdzieś pisałam, że wiele ułatwia. Tylko dla mnie to po prostu p
                            > odpisanie papierka, który coś ułatwia - podobnie jak napisanie testamentu u not
                            > ariusza.

                            O, jesteś na forum. Czekam na odpowiedź na pozostałe pytania.
                          • milva24 Re: Z forum wziete :) 24.07.17, 08:49
                            A wiesz, że to nie Jezus wymyślił śluby kościelne tylko kościół gdzieś tak w połowie średniowiecza wpadł na ten pomysł?
                  • ola_dom Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 16:24
                    arwena_11 napisała:

                    > Znam parę, która się po 15 latach rozstała. Nie chcieli ślubu, dziecko im niepotrzebne.

                    Hmm... a ja znam małżeństwo po ślubie kościelnym, które się rozwiodło - wiesz?
                    Było dziecko, nie było kredytu, były awantury, zdrady i szarpanina przy rozwodzie.

                    Aaaa... znam chyba niejedno takie małżeństwo, które przed bogiem (księdzem, znaczy) w kościele przysięgało, a potem się rozstało, jak tak sobie przypomnę.
                  • forumologin Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 22:11
                    A moze sie rozstali bo ona nie chciala dziecka? Ja z kolei znam pare gdzie tak wlasnie sie zdarzylo. Niespodziewanie sie rozstala fajna para, bo ona nie chciala dziecka. 2 lata pozniej facet jest ojc3m.
                    Co do slubow to widze ze czesciej kredyt na dom plus dziecko wiaze pary. Sama bym na to nie ooszla ale nie obchodzi mnie co robia inni.
                    • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 22:43
                      Ona chciała dziecko. Ale odkładali to na "później", bo teraz kariera, podróże itd. Jak zaczęli się starać, to pan zwinął żagle i odszedł. Dlatego pisałam, że została sama i bez dziecka. Jeszcze zaraz po rozstaniu miała nadzieję, że może jednak zaszła w ciążę i chociaż dziecko będzie miała. Dziewczyna nie z tych co z pierwszym lepszym pójdzie do łóżka, więc szanse na dziecko w tej chwili to właściwie ma zerowe.
                  • c2h6 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 08:01
                    arwena_11 napisała:

                    > Znam parę, która się po 15 latach rozstała. Nie chcieli ślubu, dziecko im niepo

                    A ja znam parę, która się rozstała po 17 latach od ŚLUBU. I po rozstaniu dorobili się oboje dzieci, pani po dwóch latach, pan trochę później, ale parkę. Bez ślubów te dzieci. Szach-mat.
              • nathasha Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 14:05
                Zabawa w dom, jasne z dziecmi i kredytem bo zwiazek jest mocny tylko jak go ksiadz poblogoslawi.
            • princess_yo_yo Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 16:20
              przeciez to syn nie corka, jakby to bylo o corce to arwena by o sypianiu nie pisala LOL
              • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 16:31
                Córka nie planuje konkubinatu. Marzy o białej sukience i brrrr WESELU.
                • milva24 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 19:43
                  Młoda jest, może jeszcze jej się odmieni jak na właściwego chłopaka trafi.
                  • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 19:53
                    Jak będzie właściwy - to nie będzie unikał ślubu.
                    • taki-sobie-nick Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 23:31
                      arwena_11 napisała:

                      > Jak będzie właściwy - to nie będzie unikał ślubu.

                      Żywcem z "Klanu".
                      • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 23:35
                        Nie każdy chce żyć na kocioł łapę. Nawet osoby niewierzące z mojego otoczenia legalizowały związki. Dlaczego zakładasz, że 15 latka nie wie czego chce? Ja w tym wieku dokładnie wiedziałam że chcę wziąć ślub. Zdania nie zmieniłam nigdy.
                        • taki-sobie-nick Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 23:37
                          arwena_11 napisała:

                          > Nie każdy chce żyć na kocioł łapę.

                          Ona jest KOCIA, ta łapa.

                          Mnie nie chodzi o to, czego chce twoja córka (i nie o tym mówię), tylko o to, że twoja wypowiedź była żywcem z serialu "Klan".
                          • taki-sobie-nick Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 23:39
                            Kocioł to rzeczownik pospolity.


                            https://olxpl-ring10.akamaized.net/images_tablicapl/542044948_1_644x461_kociol-wojskowy-garnek-beczka-na-posilki-25litrow-swidnica_rev004.jpg
                            • alexa0000 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 00:17
                              Uspokuj się! Bo śmieje się w głossmile
                          • c2h6 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 08:05
                            taki-sobie-nick napisała:

                            > arwena_11 napisała:
                            >
                            > > Nie każdy chce żyć na kocioł łapę.
                            >
                            > Ona jest KOCIA, ta łapa.

                            E, ale to jej naprawdę świetnie wyszło smile
                          • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 08:19
                            Wiele razy już mówiłam o mojej dysortografii
                            • gat45 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:49
                              To naprawdę podchodzi pod dysortografię ?
                              Konia zrzędę [sic] temu, kto tę dysortografię wymyślił. Dobroczyńca ludzkości smile.
                              • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 09:57
                                Tak to podchodzi pod dysortografię. Jak idziesz do poradni - to jednym w jednym z testów pani ci czyta wyrazy a ty masz powiedzieć co jest na końcu ( znaczy nie to co wiesz co tam jest a co słyszysz ). Moja córka ma do dysortografii jeszcze brak słuchu fonematycznego - czyli nie słyszy czy w słowie Kaśka jest ś czy si. Ona to wie, ale tego nie słyszy. Dopiero w przerysowanej formie słyszy różnicę. Czyli jak powiem Kasiika czy Kaś ka. To słyszy różnicę.
                              • ola_dom Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 10:24
                                gat45 napisała:

                                > Konia zrzędę

                                big_grin big_grin big_grin
                                Zapamiętuję smile

                                (choć osobiście wierzę w dysortografię, ale to inna kwestia).
                                • gat45 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 10:42
                                  Z uczciwości muszę dodać, że ja tego nie wymyśliłam, ale niestety nie pamiętam już źródła. Też się zachwyciłam smile Sama bym nie wymyśliła jako przeciwieństwo dysortografika
                                  • tt-tka Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 10:48
                                    gat45 napisała:

                                    > Z uczciwości muszę dodać, że ja tego nie wymyśliłam, ale niestety nie pamiętam
                                    > już źródła.

                                    Kon zrzeda urodzil sie na ESD, chyba Annanke go stworzyla.

                                    Też się zachwyciłam smile

                                    Wszyscy sie zachwycili, kon zyskal niezwykla popularnosc smile Szybko zaczal wystepowac w towarzystwie, a to kon zrzeda i stadko neurotycznych gesi, a to wylysialych kurczakow...
                        • nutella_fan Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 21:31
                          Moja ma 9 i już mówi że weźmie ślub. Pokazuje mi na wystawach suknie ślubne które jej się podobają... Nie ukrywam, że cieszę się.
                          • nickbezznaczenia Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 21:41
                            Jeszcze mówi. Mała jest.

                            nutella_fan : Moja ma 9 i już mówi że weźmie ślub.
                            • nutella_fan Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 21:59
                              Wychowujemy ją tak aby nie zmieniła zdania.
                              • nickbezznaczenia Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 22:01
                                W wieku twojej córki miałam różne pomysły z których po protu wyrosłam.
                          • ola_dom Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 21:46
                            nutella_fan napisała:

                            > Moja ma 9 i już mówi że weźmie ślub. Pokazuje mi na wystawach suknie ślubne
                            > które jej się podobają...

                            Aha, a jej koleżanki z klasy mówią, że wolą konkubinat?
                            • nutella_fan Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 21:58
                              Nie mam pojęcia. Nie słyszałam.
                              • nathasha Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 22:21
                                Pograze cie, do konkubinatu doroslam jak mialam dwadziescia pare lat, zrozumialam ze niektore ustawodawstwa to uznaja a slub to bzdura. Wiec jeszcze dziewczyna ma szanse sie ogarnac. Na razie wzmacniasz w niej takie postawy
                                • ola_dom Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 22:28
                                  nathasha napisała:

                                  > Pograze cie, do konkubinatu doroslam jak mialam dwadziescia pare lat,

                                  hehe, ja tam z kolei nie znam dziewczynki, która nie marzyłaby o sukni przypominającej suknię księżniczki smile
                                  Nigdy nie marzyłam o ślubie, a o sukni, jako mała dziewczynka, a i owszem.

                                  Żyję kolejny rok bez ślubu. Gdyby padł pomysł, żeby ślub wziąć - pewnie byśmy wzięli, bez odrazy i obrzydzenia.

                                  Natomiast dla mnie w jakiś sposób fascynujące jest, jak arwena przy każdej okazji, i bez okazji, pruje się na temat ślubów, seksu przed małżeństwem i przenocowywania znajomych i rodziny. Nawet jak nie ma okazji, to ją znajdzie, bo może jeszcze ktoś na forum nie wie, co ona sądzi na te 3 kluczowe tematy.
                                  • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 22:31
                                    Bez przesady - to do mnie się przyczepiono, ze nie będę uważała konkubiny za rodzinę.
                                    • nathasha Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 22:33
                                      Arweno, jak to sie ma do chrzescijanskiej zasady milosci blizniego i "oto ci sa moimi bracmi i matka"
                                    • ola_dom Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 22:34
                                      arwena_11 napisała:

                                      > Bez przesady - to do mnie się przyczepiono, ze nie będę uważała konkubiny za rodzinę.

                                      No tak, wiem. Zdradzającego przemocowca za to jak najbardziej uważasz, skoro przed księdzem przysięgał.
                                      • nathasha Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 22:40
                                        To juz wiem dlaczego ten radny pis krzyczal ze zona zawsze bedzie z nim. Pewnie arwena z tych co w takiej sytuacji przede wszystkim odradzala corce odejscia, w koncu to maz!
                                        • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 22:46
                                          Mylisz się, odejść by mogła jak najbardziej. A potem starać się o unieważnienie związku.Bo pan miałby duży kłopot gdyby uderzył moją córkę. Nie wiem czy po rozmowie z jej bratem byłby w stanie kiwnąć palcem.
                                          Znam taką sytuację. Z tym że to nastoletni syn stanął w obronie matki. Tatuś potem z rok spędził w szpitalu, a jak wrócił do domu - to zrobił się potulny jak baranek. Policji mówił, że się potknął wracając z baru i nic nie pamięta.
                                          • nathasha Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 23:00
                                            Pod ktory z powodow na uniewaznienie zwiazkow podpada bicie corki? Pod ktore przykazanie podpada stosowanie prywatnej zemsty? Czym to sie rozni od radykalnych muzulmanow bijacych corki bo shanbily rodzine?
                                      • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 22:41
                                        Konkubina zgodnie z prawem nie jest moją rodziną. Pan może by na papierze był rodziną - co nie znaczy, że bym go za takiego uważała. Za swoją rodzinę uważam wąską grupę bliskich ludzi.
                                        • nathasha Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 23:01
                                          Malzonek niecywilny zgodnie z prawem nie jest twoja rodzina. Zgodnie z religia w ktorej jedynie uznajesz tylko jedyne malzenstwo to ja jestem twoja rodzina,rownie bliska jak maz i dzieci.
                                        • taki-sobie-nick Re: Z forum wziete :) 23.07.17, 22:42
                                          arwena_11 napisała:

                                          > Konkubina zgodnie z prawem nie jest moją rodziną. Pan może by na papierze był r
                                          > odziną - co nie znaczy, że bym go za takiego uważała. Za swoją rodzinę uważam w
                                          > ąską grupę bliskich ludzi.

                                          Czyli w zasadzie to ty, a nie KK, definiujesz, kto jest twoją rodziną?

                                          Pan nie miałby "papierka", tylko ślub sakramentalny, bo mówiłaś coś o unieważnieniu.

                                          W obronie mamusi syn sprał tatusia tak, że ten spędził rok w szpitalu? I to ma być urocza rycerskość? Ciekawe, jakie szkody na zdrowiu u niego spowodował.
                                          • arwena_11 Re: Z forum wziete :) 23.07.17, 22:48
                                            A co kogo obchodzą szkody jakiegoś oprawcy. Maltretował rodzinę naście lat. To mu się należało. Milicja nic nie zrobiła w tym temacie ( mówimy o czasach dawnych, bo syn starszy ode mnie ), więc ktoś musiał kobietę ratować.
                                            • taki-sobie-nick Re: Z forum wziete :) 23.07.17, 23:01
                                              arwena_11 napisała:

                                              > A co kogo obchodzą szkody jakiegoś oprawcy.

                                              To ja precyzyjniej: być może syn spowodował u ojca niepełnosprawność. Rok w szpitalu to poważna rzecz.


                                              Maltretował rodzinę naście lat. To
                                              > mu się należało. Milicja nic nie zrobiła W TEJ SPRAWIE mówimy o czasach dawny
                                              > ch, bo syn starszy ode mnie ), więc ktoś musiał kobietę ratować.

                                              Aż tak ratować, żeby ojciec spędził rok w szpitalu?

                                              Odpowiadasz wybiórczo. tongue_out
                          • taki-sobie-nick Re: Z forum wziete :) 23.07.17, 22:08
                            nutella_fan napisała:

                            > Moja ma 9 i już mówi że weźmie ślub.

                            U dziewięciolatki nie brałabym tego serio.
            • undoo Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 20:12
              To bedzie ten gorszy sort panien, bo przeciez wartosc kobiety mierzy sie posiadaniem kawalka tkanki w momencie slubu, zeby pan mogl miec pewnosc, ze ewentualne dziecko jego.
              • milva24 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 20:17
                A co to za pewność? Przecież uprawiać seks z innym można chociażby i na drugi dzień po nocy poślubnej, po tym jak już Pan mąż rozdziewiczy.
                • undoo Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 21:54
                  I wlasnie na tym polega glupota tego systemu wartosciowania big_grin Nie zauwazylas sarkazmu cieknacego na podloge.
                  • milva24 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 21:57
                    Zauważyłam i dołączyłam.
                    • undoo Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 20:21
                      Uff, to wybacz, mam nadzieje, ze rozumiesz smile
          • minor.revisions Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 20:24
            Z jednej strony racja, z drugiej - nikt normalny nie będzie się palił do legalizacji związku z kimś, kto miewa bliskie spotkania trzeciego stopnia z komornikami.
            • tt-tka Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 21:01
              minor.revisions napisała:

              > - nikt normalny nie będzie się palił do legali
              > zacji związku z kimś, kto miewa bliskie spotkania trzeciego stopnia z komornika
              > mi.

              Ale tu nie chodzilo o legalizacje, tylko o tekst skierowany do osoby de facto obcej, z synem ktorej pani sie legalizowac nie zamierza smile
              Chyba ze odnioslas sie do czego innego, bo tu juz taki b...natlok, ze trudno sie polapac.
      • gulcia77 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 21:06
        Muszę moim rodzicom powiedzieć, żeby czasem z moim chłopem nie rozmawiali big_grin a już na pewno nie o swoim wnuku, czy o mnie big_grin
        Ty to potrafisz walnąć, jak łysy grzywką o beton big_grin
    • daszutka Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 08:40
      Matka mówi "rozumiem, że macie problemy mam nadzieję, że przejściowe" i czeka na odpowiedź
    • araceli Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 08:45
      Konfrontuje otrzymane informacje z synem.
    • c2h6 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 09:13
      tt-tka napisała:

      > Drogie ematki, taka sytuacja - przyjezdza do Was syn z konkubina. Oboje po trzy
      > dziestce. I ona powiada "sluchajcie, mamy problem, wasz syn ma juz ktoregos z r
      > zedu komornika, ma jeszcze mandat do zaplacenia, zgubil prawo jazdy, a na polic
      > ji mu powiedzieli, ze tego prawa nie ma w ogole odnotowanego w CEPiK".

      No z tym ostatnim to już chyba przekombinowane. Jak nie ma? Poszedł na policję zgłosić zgubienie fałszywego prawa jazdy?

      > Jak reaguje rasowa ematka

      Przede wszystkim zależy, czy nowina ma posmak świeżości.
    • conena Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 09:39
      jeżeli dzieje się to w obecności syna, to z wysoko podniesionymi brwiami zawieszam ciężkie spojrzenie na synu. i ciekawa jestem jego wersji wydarzeń.
    • ichi51e Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 12:10
      Chyba mowie ze jest dorosly i ma sam swoje sprawy zalatwiac? I kontaktuje sie z adwokatem zeby tak testament sporzadzic zeby dzieciak nie mogl spadku puscic z dymem. Jakas fundacja? Z pensja taka zeby z glodu nie zdechl..?
    • snakelilith Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 12:36
      Ja wprawdzie syna nie mam, ale za to doświadczenie z problemami innych ludzi, więc w danej sytuacji ignoruję wyraźny w tej informacji apel o wyskoczenie z forsy i pytam z dużym zainteresowaniem i troską: "A co zamierza zrobić w tej sprawie Jaś? Ma jakiś konstruktywny pomysł na wybrnięcie z tej mizerii?".
      • tt-tka Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 12:53
        Snake, pytasz konkubine czy (obecnego przeciez) Jasia ? Czy kierujesz pytanie w przestrzen ?

        Wlasnie to zwrocilo moja uwage - babka w obecnosci swego chlopa (nieslubny, ale jej) mowi matce chlopa "mamy problem, bo wasz syn". Uderzylo mnie to, bo znalam sporo sytuacji, gdy dziecko w oczach rodzica bylo/stawalo sie dzieckiem drugiego rodzica, ilekroc narozrabialo ("wiesz, co ten twoj syn znowu zmalowal?") - ale nie slyszalam, by tak stawiali sprawe dorosli partnerzy wobec siebie.
        • snakelilith Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 13:10
          Pytam konkubinę, bo traktuję ją w tej sytuacji jako pośrednika. To konkubina zwraca się do matki z wyraźnym apelem o finansową pomoc. Wygląda więc na to, że albo Jaś dał jej pełnomocnictwo w tej sprawie, albo jest takim niedołęgą, że konkubina zabrała mu wszelkie prawa decyzji. Matka może więc pozornie akceptować rozkład sił pomiędzy synem i konkubiną. Niech sobie tam grają rolę szefowej i podwładnego dzieciaka jak chcą. Ale tylko pozornie, bo pytając o zamiary Jasia wyraźnie daje do zrozumienia, że po pierwsze, to Jaś musi sam wypić piwo, którego nawarzył, a po drugie, jeżeli Jaś chce poprosić matkę o pomoc, to powinien zrobić to również sam, a nie chować się pod spódnicą przyjaciółki.
        • luciolalu Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 16:41
          To mało słyszałaś, akurat takie tendencje całkiem sporo ludzi miewa w sytuacji kiedy nie radzi sobie z problemem partnera opowiada to przy jego rodzinie licząc, że może rodzina jakoś na niego wpłynie, pomoże, zareaguje, wstrząśnie nim. Dość typowe tam gdzie partner ma jakieś uzaleznienia (tu-długi) a współuzalezniona osoba myśli, ze jak ktoś z rodziny pozna prawdę to mu "nagada do słuchu" i partner się cudownie zmieni na tego właściwego wymarzonego.
          • ola_dom Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 16:44
            luciolalu napisała:

            > To mało słyszałaś, akurat takie tendencje całkiem sporo ludzi miewa w sytuacji
            > kiedy nie radzi sobie z problemem partnera opowiada to przy jego rodzinie licząc,
            > że może rodzina jakoś na niego wpłynie, pomoże, zareaguje, wstrząśnie nim.

            Masz rację, mi też się skojarzyło najpierw z niedojrzałością, ale w sumie też z bezsilnością.
          • tt-tka Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 16:47
            Nie slyszalam, by dorosla osoba w obecnosci swego doroslego partnera mowila o nim do jego rodzicow "wasz syn".
            Mowienie "mamy klopoty, bo Jas" zdarza sie, wcale czesto (i zwykle bezowocnie), ale mnie o zaanonsowanie sprawy w ten konkretnie sposob chodzilo smile
            • princess_yo_yo Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 16:52
              zaanonsowanie sprawy pokazuje ze osoba anonsujaca chce kogos uczynic odpowiedzialnym za to jakim czlowiekiem jest jej partner, tak jakby to moglo w czymkolwiek pomoc. jedyne co z tego moze wyjsc to poglebiajace sie rozczarowanie rzeczywistoscia ale w takich wypadkach to jest akurat obrany sposob na zycie. przykre.
            • rysiowa85 Re: Z forum wziete :) 23.07.17, 23:01
              ha ha a ja słyszałam. Jednej żonie w mojej rodzinie zdarza sie takie "skarżenie" pt "a wasz syn to nie robi czegoś tam itp" przy tymże mężu.
              Ogólnie niezręczna sytuacja. bo niby co ludzie z tym zrobić.
              • tt-tka Re: Z forum wziete :) 23.07.17, 23:11
                rysiowa85 napisał(a):

                > ha ha a ja słyszałam. Jednej żonie w mojej rodzinie zdarza sie takie "skarżenie
                > " pt "a wasz syn to nie robi czegoś tam itp" przy tymże mężu.
                > (...) niby co ludzie z tym zrobić.

                Poslac syna do kata, by pokleczal na grochu ? big_grin
    • po-trafie Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 13:56
      odpowiedzialabym: "noo, to faktycznie brzmi jak problem, jak sie z tym czujecie? co zamierzacie?"

      Nie proponuje pomocy nie proszona o nia.
    • bialeem Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 16:05
      Raczej bym śmiechła i zasugerowała dziewczynie rozdzielność majątkową jeżeli się będą formalizować. Na tym etapie wpływ na syna-kretyna jest już niewielki.
    • princess_yo_yo Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 16:14
      jakiego sobie konkubenta wybralas takiego masz big_grin
    • volta2 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 16:24
      standardowo lecę z tekstem że jak u mamusi mieszkał to komorników nie było(zakładam, że nie było)

      i daję do zrozumienia że przez konkubienę zapewne w długi się wpakowałsmile

      ratować nie zamierzam, pomagam wdrożyć plan naprawczy (pogonienie konkubiny może?)
    • nanuk24 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 19:39
      Na odległość bije Twoja miłość do konkubiny wink
      Z tech słów nie wynika, że szuka wsparcia finansowego, a raczej bezradność na poczynania nierozgarniętego faceta. no do kogo miała się zwrócić, jak nie do najjaśniejszej, która go wychowała? Otworzyła Ci oczy na fakt, jaki to kwiat na świat wypuściłaś.
      • tt-tka Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 20:32
        nanuk24 napisała:

        > Na odległość bije Twoja miłość do konkubiny wink
        > Z tech słów nie wynika, że szuka wsparcia finansowego, a raczej bezradność na p
        > oczynania nierozgarniętego faceta. no do kogo miała się zwrócić, jak nie do naj
        > jaśniejszej, która go wychowała? Otworzyła Ci oczy na fakt, jaki to kwiat na św
        > iat wypuściłaś.

        Kobito , opamietaj sie. Nie mam konkubiny ani syna, historia jest z forum wzieta, co zaznaczylam w tytule.
        W watku, z ktorego to wzielam, obszernie omawiano inne kwestie, a ten akurat aspekt pominieto. Ciekawa bylam ocen.
        • tt-tka Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 20:48
          I moze napisz, Nanuk, jak ty bys zareagowala ? Bo o to pytam.
          • nanuk24 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 21:20
            A gdyby konkubina mojego syna powiedziała mi o takim problemie, to bym synkowi kazała strzelić mocnego baranka i powiedziałabym, by się opamiętał i wziął odpowiedzialność za swoje życie i nie niszczył cudzego. Ostatnią rzeczą, o której bym pomyślała, to, że konkubina zrobiła coś złego mówiąc mi to.
        • nanuk24 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 20:49
          Proszę, nie cytuj całych wypowiedzi, bo to niezgodne z regulaminem i powodem do usunięcia postu. Pamiętam, co napisałam, więc powtarzać nie musisz.
          • tt-tka Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 20:51
            Zglos, jesli uwatzasz za potrzebne. Ja zwykle cytuje wypowiedz, do ktorej sie odnosze i nie bede tego zmieniac.
            • nanuk24 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 21:15
              Nie muszę nic zgłaszać, uprzedzam jako moderator, będą znikać wszystkie Twoje posty, w których będzie cytowana całość, a pamiętaj, że pewna ilość usuniętych postów = automatyczny ban na pisanie na forum.
              • tt-tka Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 21:16
                Jak konkretnie ilosc ? Czy dotyczy to rowniez postow zniknietych przy szalenstwach serwerow, pani wladzo ?
              • taki-sobie-nick Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 21:20
                nanuk24 napisała:

                > Nie muszę nic zgłaszać, uprzedzam jako moderator, będą znikać wszystkie Twoje p
                > osty, w których będzie cytowana całość, a pamiętaj, że pewna ilość usuniętych
                > postów = automatyczny ban na pisanie na forum.

                Dożywotni?
                >
                • nanuk24 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 21:38
                  Nie.
                  • taki-sobie-nick Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 22:03
                    nanuk24 napisała:

                    > Nie.

                    Zatem na jak długo?
                • wielki_uscisk Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 23:58
                  taki-sobie-nick napisała:

                  >> Nie muszę nic zgłaszać, uprzedzam jako moderator, będą znikać wszystkie
                  >> Twoje posty, w których będzie cytowana całość, (...) pewna ilość
                  >> usuniętych postów = automatyczny ban (...).
                  > Dożywotni?

                  Uwielbiam!
                  Ty, Ty rebeliantko Ty! big_grin
              • c2h6 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 08:27
                nanuk24 napisała:

                > Nie muszę nic zgłaszać, uprzedzam jako moderator, będą znikać wszystkie Twoje p
                > osty, w których będzie cytowana całość, a pamiętaj, że pewna ilość usuniętych
                > postów = automatyczny ban na pisanie na forum.

                Te, moderatorka! Ty się naucz lepiej sama używać "Cytuj", bo chociażby w tym powyżej - nie widać, na co w ogóle odpowiadasz. Zresztą to niestety nagminna nieudolność uncertain
                I nie, to nie jest tak, że "se zobacz wyżej w wątku". Wystarczą dwie odpowiedzi na jeden post i już całe "patrzenie wyżej" jest OKDR, a jak gałązka jest tak długa, że przestaje robić wcięcia przy kolejnych odpowiedziach, to już kompletnie ucieka kontekst.
                Cytowanie nawet całości nie jest żadnym problemem - to już nie czasy modemów 19200 wdzwanianych na 0202122, gdzie trzeba było oszczędzać literki. Brak cytowania - owszem, to jest problem.
              • gat45 Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 10:03
                nanuk24 napisała:

                > Nie muszę nic zgłaszać, uprzedzam jako moderator, będą znikać wszystkie Twoje p
                > osty, w których będzie cytowana całość, a pamiętaj, że pewna ilość usuniętych
                > postów = automatyczny ban na pisanie na forum.
                >

                Uwaga (moja) : jak na moderatorkę, to słowo "Twoje" jest zbędne w zacytowanym wyżej (w całości!!!!) tekście. W połączeniu z nim drugie zdanie nosi charakter groźby. To chyba nie jest właściwa forma moderacji, która nie powinna wprowadzać wątków osobistych ?
                Zdaję sobie sprawę, że to zapewne zwykła niezręczność, że zasady te obowiązują wszystkich, ale pisanie na czerwono zobowiązuje smile
                • ola_dom Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 10:26
                  gat45 napisała:

                  > Uwaga (moja) : jak na moderatorkę, to słowo "Twoje" jest zbędne w zacytowanym
                  > wyżej (w całości!!!!) tekście. W połączeniu z nim drugie zdanie nosi charakter groźby.
                  > To chyba nie jest właściwa forma moderacji, która nie powinna wprowadzać
                  > wątków osobistych ?

                  Zastanawiałam się, czy tylko ja tak to odebrałam.
                  I miałam jeszcze kilka innych skojarzeń, ale może popłynęłam myślowo, może nakręcona jestem bieżącą sytuacją i wszystko mi się kojarzy...
                • rysiowa85 Re: Z forum wziete :) 23.07.17, 23:05
                  też tak odebrałam
    • makinetka82 Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 20:16
      " No to lipa, wiesz, ale skoro mieszkacie razem , to pewnie pomożesz mu w tak trudnym momencie big_grin big_grin big_grin big_grin Ja wiem, ze ty dobra dziewczyna jesteś, a my byśmy mu nie mieli z czego dać big_grin big_grin big_grin big_grin "

      założę się, że mina dziewczyny - bezcenna big_grin

      a tak na serio, dopytałabym co z tym prawkiem, a potem wyraziła nadzieję , że jakoś sobie poradzą. Trzydziestoletni ludzie powinni już być odpowiedzialni za własne wydatki.
    • taki-sobie-nick Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 21:06
      Uprzejmie a chłodno pytam, z jakiego tytułu ma komornika.
      • tt-tka Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 21:08
        Tego pani konkubina pani matce nie powiedziala.
        • tt-tka Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 21:09
          Pardon, wzielam wypowiedz za pytanie, a nie za forme odpowiedzi smile
      • wielki_uscisk Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 00:15
        taki-sobie-nick napisała:

        > Uprzejmie a chłodno pytam,
        > z jakiego tytułu ma komornika.

        Było w Polsce dłużników wielu,
        Z kobietami swemi nie po weselu,
        Co gdy dutków rodziców szukając,
        Błędów syna wyciągnąć nie omieszkają.

        Gdy konkubiny pod drzwi przyjdą nocą,
        Długami syna w drzwi załomoczą,
        Za niecytowanie całości...
        tfu!
        Za niespłacanie całości
        Pora'ch... (x2)-owi kości.
    • taki-sobie-nick Kolejnego? 20.07.17, 21:21
      A co zrobił przy pierwszym komorniku?
      • tt-tka Re: Kolejnego? 20.07.17, 21:38
        To odpowiedz ematki czy pytanie do mnie ? Jesli pytanie - za co go scignal komornik czy jak sprawa zostala zalatwiona ?
        (jesli za co, to sorry, wolalabym jeszcze nie odpowiadac, bo wtedy stanie sie jasne, o kim pisze)
        • taki-sobie-nick Re: Kolejnego? 20.07.17, 22:05
          tt-tka napisała:

          > To odpowiedz ematki czy pytanie do mnie ? Jesli pytanie - za co go scigał

          Ścigał, nie ścignął. Owszem, to pytanie też bym zadała w takiej sytuacji. A poza tym to odpowiedź. Pewnie chodzi o 21madę, bo to ona zawsze ma taaaaakie straszne kłopoty z dziećmi.
          • tt-tka Re: Kolejnego? 20.07.17, 22:08
            taki-sobie-nick napisała:

            Pewnie chodzi o 21madę, bo to ona zawsze ma taaaaakie stras
            > zne kłopoty z dziećmi.

            Nie, nie o nia smile
            • ola_dom Re: Kolejnego? 20.07.17, 22:41
              tt-tka napisała:

              > Nie, nie o nia smile

              Facet z tajemniczo zaginionym prawem jazdy, o którym nie wiadomo, czy je w ogóle miał, z długami, mandatami i w takim wieku kojarzy mi się tu z niejaką "adą"....smile
              • tt-tka Re: Kolejnego? 20.07.17, 22:54
                ola_dom napisała:


                > Facet z tajemniczo zaginionym prawem jazdy, o którym nie wiadomo, czy je w ogól
                > e miał, z długami, mandatami i w takim wieku kojarzy sie...


                Csssss ! Nie podpowiadaj smile

                W tamtym watku to przeszlo calkiem bokiem, a ja serio jestem ciekawa waszych reakcji/odruchow/zachowan w takiej sytuacji.
    • moniakociara Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 21:46
      Moja teściowa: "Żona powinna sobie męża wychować tak żeby komornikow i mandatów nie mial".
      • bi_scotti Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 22:16
        A to nie jest przypadkiem odpowiedni moment na folklorystyczno-wulgarna classic odzywke "widzialy galy, co braly"? Cheers.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Z forum wziete :) 20.07.17, 23:59
      Hyhyhy Podsumowałaś wątki Ady big_grin

      - mowi cieplo "dziecko drogie, od dawna jestescie pelnoletni, uwazacie sie za doroslych, sami zatem zalatwiajcie swoje sprawy"
      • tt-tka Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 00:12
        No, raczej optowalabym za wersja oschla... ale ja wiedzialam, o kim pisze, moze dlatego smile
    • aj.riszka Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 00:16
      - inne :
      ''Zostaw mojego synka w spokoju (odejdz) - a ten 'problem' przestanie nalezec do Ciebie''.
      • tt-tka Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 00:23
        aj.riszka napisała:


        > ''Zostaw mojego synka w spokoju (...) - a ten 'problem' przestanie nalezec d
        > o Ciebie''.

        Cudne !
      • zuleyka.z.talgaru Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 08:05
        Aaa świetne!! smile
    • anorektycznazdzira Re: Z forum wziete :) 21.07.17, 08:29
      Idzie pogadać z synem. Niczym nie wybucha, bo po co.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka