baba_za_kolkiem
15.08.17, 13:30
Na podstawie wydarzeń ostatnich miesięcy, w polityce, szczególnie ostatnie tygodnie, te "newsy" w TVP, Janów, Mon i generałowie, wypowiedzi Błaszczak przy okazji odwiedzin w miejscach klęski żywiołowej, oklepane wersety Broszki - nie macie wrażenia, że o ile jeszcze rok czy dwa temu ktoś mógł mieć poglądy zbieżne z ich programem, choćby pojedyncze założenia, to teraz nawet jak ktoś tak ma to już po prostu siara się przyznawać? Że to już jest po prostu obciach? Że z nimi zostaną już tylko oszołomy? Przecież każda partia, z różnych stron sceny politycznej, może mieć jakiś program z którym ktoś się zgadza a ktoś nie i można o tym dyskutować itd, ale tu już sytuacja nabrała takich cech, że wstyd się przyznawać nawet jak ktoś w głębi duszy był zwolennikiem.... jestem porazona rozmiarem groteski.
Tak tylko gwoli wyjaśnienia, nie głosowałam na PiS. Ale zawsze byłam gotowa bronić swoich poglądów politycznych i teraz mam wrażenie, że gdybym jednak - to już bym ich nie była gotowa bronić, bo to w jaki sposób to się wszystko dzieje - to już jest po prostu obciach. Śmieszno i straszno.
Przepraszam jeśli nieskladnie.