zeldaf
17.08.17, 09:50
Sytuacja następująca: mam rozwiedzionych od kilkudziesięciu lat rodziców. Nie utrzymują kontaktów, ale nigdy nie było między nimi wrogości. Ot, dwoje obcych ludzi, których łączy tylko moja osoba.
Gałąź rodziny ze strony ojca mieszka w Polsce. Mama i rodzeństwo ze strony mamy mieszkaja na stałe za granicą. I właśnie przyjeżdżają po kilkuletniej nieobecności. To się wiąże z pewnymi przygotowaniami z mojej strony, w które zaangażował się też tata.
I teraz wypływa pewien niuans, bo trudno by go było nawet nazwac problemem, gdyby nie to, że uderza w moje dawne poczucie bycia niewidzialna, takim pośrednikiem między dwoma rodzinami, samym w sobie mało ważnym.
Otóż moja mama uważa, że powinna im - głównie mojemu ojcu - jakoś się odwdzięczyć upominkami, które ja bym miała przekazać. Ja natomiast uważam, że podziękowanie tacie leży w moim zakresie (bo robi coś dlatego, że jest ważne dla mnie), a oni - mama i rodzeństwo - powinni bardziej dostrzec w tym wszystkim mnie ;P