Dodaj do ulubionych

urlop na żądanie

28.08.17, 10:07
Pracuje z jedną dziewczyną która często nie przyvhodzi do pracy i pózniej podpisuje liste.
Ostatnio wziełam urlop i oczywiście uczciwie wypisuje urlop. U nas rzadko wpisuje się na żądanie.
A ponieważ koleżanka zastepuje inna, to nie wie czy ja brałam na żądanie w tym roku czy nie.
Sobie nie wpisuje żadnych urlopów na żądanie bo zawsze podpisuje listę obecności nawet jak nie przychodzi.
Denerwuje mnie sytuacja, że mam wpisane urlop na żądanie. Kilka razy zdarzyło mi się brać na telefon, pewnie to byłby już może 5 w tym roku. Ale przełozony zawsze podpisuje jako urlop wypoczynkowy czy na dziecko.
Chodzi mi o to że koleżanka nie przychodzi, sobie nie wpisuje urlopów na żadanie. Ale mi np tak. Nie zależy mi na tym czy mam ten urlop na żądanie czy nie bo to pierwszy raz więc nie będzie konsekwecji. Ale ona nie wie czy to jest mój np 1 czy 5 bo ona tylko zastepuje drugą. Jest to dla mnei bezczelne bo sama jest bezczelna a innym może narobic bałaganu.
Gdyby to był mój 5 dzien na żądanie mogłoby się skonczyc zle.
Czuje sie potraktowana podle.
chce dzis z nią to wyujaśnić, co myslicie?

Obserwuj wątek
    • fomica Re: urlop na żądanie 28.08.17, 10:20
      > Gdyby to był mój 5 dzien na żądanie mogłoby się skonczyc zle.
      Nic by się nie skończyło. Urlop na żądanie to twój przywilej, na wypadek konfliktu między tobą i pracodawcą co do terminu nieobecności. Nawet jeśli to twój 10-ty dzień na żądanie w tym roku, a pracodawca się na to zgodził, udzielił i nie robi problemu, to problemu nie ma.
      Ale rozumiem twój ból, koleżanka cię wpienia a nie bardzo masz się do czego przyczepić, to jest wkurzające.
      • 1madzik10 Re: urlop na żądanie 28.08.17, 10:24
        mam się do czego przyczepić, bo nie chodzenie do pracy a branie za to kasy, to jest oszustwo.
        • iwoniaw Re: urlop na żądanie 28.08.17, 10:28
          A jej przełożony co na to, że ona "nie przychodzi"? Jesteś pewna, że nie bierze ona za te dni urlopu? Jakoś nie bardzo wierzę, że jakikolwiek szef ot tak pozwala ludziom nie przychodzić do pracy i normalnie im płaci. Może koleżanka właśnie ten urlop bierze albo odrabia te godziny w inne dni - różne można mieć umowy z szefem przecież.
          • 1madzik10 Re: urlop na żądanie 28.08.17, 10:31
            Szef nie wie o tym. Bo ona czesto nie przychodzi jak go nie ma własnie. Albo mówi ze zwolnienie ma a pozniej podpisuje listę. Szef nie ma styczności z lista obecności, bo tym zajmuje się jej kolezaneczka w sekretariacie z którą ma układy.
            • iwoniaw Re: urlop na żądanie 28.08.17, 10:35
              Skąd ty wiesz, jakie zwolnienia czy wnioski urlopowe ona dostarcza, a jakich nie?
              • 1madzik10 Re: urlop na żądanie 28.08.17, 10:38
                Lista obecności jest. Ja mam wpisany urlop a ona podpisuje się. I myslisz ze dostarcza zwolnienie lekarskie? woli dostac niższa pensje? liste obecności zanosze do kadr. Widzę wszystko.
                • iwoniaw Re: urlop na żądanie 28.08.17, 10:45
                  Zanosisz do kadr listę obecności i nie potrafisz przy własnym nazwisku wpisać czy byłaś obecna, czy wzięłaś urlop na żądanie, czy po prostu urlop?
                  • 1madzik10 Re: urlop na żądanie 28.08.17, 10:48
                    Zrozum, że jakchce wziąc wolne wypisuje wniosek, podpisuje przełozony i kolzanka która tym się zajmuje na bierząco wpisuje to w liste obecności, Ja sie podpisuje tylko wtedy kiedy jestem obecna. nie moge sobie wpisac w liste obecności coś innego. ale nawet co mam wpisac? zawsze mam tylko albo podpis albo urlop. Ja mam ok wpisane, Tylko chodzi mi o kolezankę ze to ona nie wpisuje urlopów a podpisuje sie ze jest obecna.
                    • iwoniaw Re: urlop na żądanie 28.08.17, 11:00
                      Ja
                      > mam ok wpisane


                      Po co zatem poświęcasz 90% swojego postu startowego żalom, że masz źle wpisane i obelgom wobec koleżanki, że się "wobec ciebie" zachowuje bezczelnie?

                      Tylko chodzi mi o kolezankę ze to ona nie wpisuje urlopów a pod
                      > pisuje sie ze jest obecna.


                      Polecam przypowieść o robotnikach w winnicy i zainteresowanie się własnymi sprawami. Będziesz zdrowsza i mniej sfrustrowana.
                    • dziennik-niecodziennik Re: urlop na żądanie 28.08.17, 11:02
                      zgłoś szefowi. jak chcesz to mozesz kiedys zrobić zdjęcie listy obecności - najpierw z pustymi miejscami w dniach jej nieobecności, a potem cudownie podpisanymi.
                  • muchy_w_nosie Re: urlop na żądanie 28.08.17, 13:01
                    A jakim prawem chcesz po liście obecności pisać, to jest dokument i możesz się conajwyżej podpisać, jak cię nie ma to kadry uzupelniają dane a nie pracownik.
          • vi_san Re: urlop na żądanie 28.08.17, 13:32
            Iwonia - pracowałam w dużej, państwowej firmie. I owszem, dyrektor, nader surowy wobec "szarych pracowników" WIEDZIAŁ, że kilka osób z kierownictwa chodzi jak chce. I o ile "szeregowy pracownik", nawet jeśli na monitoringu było widać że przyszedł punktualnie ale listę zapomniał podpisać - musiał się liczyć z ostrą reprymendą, o tyle kierownictwa - nikt nigdy nie rozliczał - ani z godziny przyjścia/wyjścia, ani z podpisywania listy...
            • iwoniaw Re: urlop na żądanie 28.08.17, 13:48
              I co w związku z tym?
              Jeśli pracodawca wymaga od pracownika tego, co on i tak jest zobowiązany robić (np. podpisywać listę obecności), to pozostaje pracownikowi to czynić bez oglądania się na to, na kogo to szef patrzy przez palce - jako że nie jest to jego sprawa i czyjś bonus w niczym go w tej sytuacji nie krzywdzi (w dodatku nigdy nie ma 100% pewności, czy jest to bonus; choćby w twoim przykładzie - praca kierownictwa nie polega na tym (a w każdym razie nie tylko na tym) co "szarego pracownika", więc brak konieczności codziennego podpisania listy punkt 7.00 i opuszczanie budynku w godzinach, gdy "szeregowi" mają siedzieć kamieniem i pracować najczęściej jest baaardzo dalekie od "chodzi jak chce")
      • 1madzik10 Re: urlop na żądanie 28.08.17, 10:26
        po za tym pracodawca się zgadza na wypisanie urlop wypoczynkowego, ale jesli kolezanka po zlosci wpisuje na zadanie to jest wtdy na żadanie. I np 5 dzien w roku na żadanie jest ok? Ciekawe, każy tak może robić bez konsekwencji?
        • iwoniaw Re: urlop na żądanie 28.08.17, 10:33
          Ale o co ci właściwie chodzi? Fomica ci wyżej napisała - jeśli szef zgadza się na urlop pracownika, kiedy ten zgłasza potrzebę, to nawet całe 26 dni można mieć w praktyce "na żądanie".

          I w ogóle to nie "koleżanka wpisuje", tylko przecież ty sama powinnaś zgłosić do kadr, że bierzesz urlop, szef powinien wniosek zatwierdzić i tyle. 4 dni w roku zatwierdzić musi bez względu na plany urlopowe i sytuację w pracy, resztę już regulują przepisy ogólne (prawo do nieprzerwanych 10 dni urlopu w roku) i regulaminy w danym miejscu (np. konieczność zgłoszenia planów urlopów, zwłaszcza dłuższych, w określonym czasie). Co koleżanka ma do tego?
          • 1madzik10 Re: urlop na żądanie 28.08.17, 10:35
            Kolezanka mi wpisuje w zasepstwie jaki sobie wymysli urlop, i tym razem na żądanie a sobie podpisała liste zamiast tez wpisac na żadanie. to chce ze jest bezczelna
            • 1madzik10 Re: urlop na żądanie 28.08.17, 10:39
              Wiem ze jedno zgłoszenie i moze byc zwolniona dyscyplinarnie. Ona wie ze ja wiem. I nie wiem dlaczego jest chamska wobec mnei uczciwie pracującej
        • fomica Re: urlop na żądanie 28.08.17, 10:39
          Mówię ci, że to jest dobra wola pracodawcy, jeśli wyraził zgodę. Nie rozumiem kim jest owa koleżanka, że odpowiada za twoje nieobecności - to twoja przełożona, osoba z kadr? Dlaczego to ona a nie ty sama wpisuje rodzaj twojego urlopu?
          • 1madzik10 Re: urlop na żądanie 28.08.17, 10:41
            Tak jak pisałam ona zastepuje kolezankę która to robi. Dlatego ja tego niemoge robić.
            • kondolyza Re: urlop na żądanie 28.08.17, 11:51
              1madzik10 napisał(a):

              > Tak jak pisałam ona zastepuje kolezankę która to robi. Dlatego ja tego niemoge
              > robić.

              a Ty masz buzie? nie mozesz po powrocie z urlopu i widząć ze ona Twoj zaplanowany urlop wpisala jako urlop na żądanue czyli niezgodnie z prawdà to ty nie mozesz po prostu wziąć ją na stronę i powiedziec ze to błąd i zeby poprawila? na dowod mozesz podac jej swoj podpisany wczesniej wniosek urlopowy.
              po co sie wyzlosliwiac na forum zamiast zalatwic twarzą w twarz.

              ps. jesli ona na to zasluguje-trzdba opieprzyc ale tak generalnieto niezakladaj ze kazdy ma wobec Ciebie zlą wolę bo moze do niej nie dotarl twoj wniosek albo moze zadzwonila do szefa zapytac i on jej tak kazal wpisac? Ty nie bedziesz miala konsekwencji skoro szef siezgodzil bo to wtedy znaczy zd byl to urlop planowany. urlop na zadanie jest bez zgody pracodawcy a ze zgodą jest planowy.
          • iwles Re: urlop na żądanie 28.08.17, 11:04
            fomica napisał:

            > Mówię ci, że to jest dobra wola pracodawcy, jeśli wyraził zgodę

            Nieprawda.

            "Zgodnie z art. 167[2] k.p., pracownikowi przysługuje prawo do 4 dni urlopu na żądanie w każdym roku kalendarzowym"
            • fomica Re: urlop na żądanie 28.08.17, 11:18
              Prawda. Kodeks określa minimum, które pracownikowi sie należy i nie może dostać mniej. Jeśli dostaje więcej, bo pracodawca tak chce i zgadza się za to płacić - na zdrowie. W kodeksie jest wymiar urlopu 26 dni, ale firma może dac 35 albo 50. Jeśli pracodawca wyraził na to zgodę i jest gotów ponieść koszt, to kto mu zabroni?
              Zreszą urlop na żądanie to takie umowne rozgraniczenie, w praktyce zależy od układów w danej firmie i od tego jakie są przyjęte standardy w informowaniu o nieobecności. Np. w mojej firmie czasem się mówi "na jutro mi coś wypadło, nie będe mogła przyjść, będę pojutrze". I wpisuje urlop wypoczynkowy na kolejny dzień. Gdyby kadrowa się uparła mogłaby to podciągnąć pod "na żądanie" i za piątym razem odmówić, ale tego nie robi.
              • iwles Re: urlop na żądanie 28.08.17, 11:32

                u nas jest zasada, że na żądanie, to znaczy dzień wolny bez wypisanego wcześniej wniosku, np. dzwonię rano, że nie przyjdę, a jeśli informuję dzień wcześniej to nie jest na żądanie.
                I tych "na żądanie" nie może być więcej niż 4 w roku.
                • fomica Re: urlop na żądanie 28.08.17, 11:48
                  No to u was jest zasada, a u innych jest inna zasada że musi być co najmniej 2 dni wcześniej. Zależy od rodzaju i trybu pracy, czy praca zmianowa, czy pracownik jest jedyny na stanowisku, zamyka, otwiera, itd. Gdyby to był sklep z jedną ekspedientką, to co by pracodawcy dała wiedza uzyskana o godz. 16-ej że pani jutro bierze urlop i nie otworzy sklepu? I tak za późno żeby zorganizować zastępstwo.
                  Pracodawca może, jeśli chce, udzielić dowolnej liczby dni na żądanie, nigdzie nie ma takiego zakazu. Ale nie będę cię przekonywać, nie chcesz to nie wierz.
                  • iwles Re: urlop na żądanie 28.08.17, 11:51

                    pracodawca ma taką furtkę, że urlop na żądanie może potraktować jak zwykły urlop - wtedy owszem, pracownikowi wydaje się, że bierze na żądanie, ale oficjalnie ma wpisany zwykły urlop.
                    • fomica Re: urlop na żądanie 28.08.17, 12:02
                      A jak firma pracownikowi w swoim systemie / na liście obecności oficjalnie zaznaczy 5 x "na żądanie" to co się stanie? Wybuchnie, czy przyjdzie PIP i wlepi karę? Tylko komu?
                      • 1madzik10 Re: urlop na żądanie 28.08.17, 12:23
                        wystarczy ze firma pracuje zgodnie z przepisami i jesli pracownik przekracza o jeden dzien na żadanie moze miec konsekwencje takie iz zostanie zwolniony, bo sobie nie przyszedł do pracy. 4 razy moze nie przyjsc oficjalnie a nie więcej. Rozumiesz?
                        Za nieprzychodzenie do pracy to co jest? glaskanie po głowie?
                        • fomica Re: urlop na żądanie 28.08.17, 12:28
                          To po raz dziesiąty tłumaczę: jeśli pracodawca wyraża zgodę na te urlopy, przyklepuje i wpisuje do systemu, to niby na jakiej podstawie ma go potem zwolnić? Rozumiesz? A jeśli firma nie wyraża zgody, to mówi to od razu - nie, nie masz zgody na dodatkowy urlop na żądanie. Masz jutro przyjść, jeśli nie przyjdziesz wyciągniemy konsekwencje.
                          Nie ma w prawie pracy zakazu udzielania dodatkowego urlopu!!
                          • 1madzik10 Re: urlop na żądanie 28.08.17, 12:35
                            to moze w twojej firmie.Ja sie nie spotkałam ze w jakiejkolwiek firmie mozesz sobie nie przychodzić i brac kase.
                            • fomica Re: urlop na żądanie 28.08.17, 12:36
                              Nie pisze o braniu kasy tylko liczbie dni urlopu na żądanie, o tym jest tutaj podwątek, może nie zauważyłaś.
                          • iwles Re: urlop na żądanie 28.08.17, 12:35

                            > Nie ma w prawie pracy zakazu udzielania dodatkowego urlopu!!

                            oficjalnie urlopu na żądanie może być tylko 4 dni, czy pracodawca tego chce czy nie. W razie kontroli karę ponosi pracodawca.
                            Dobra wola pracodawcy jest wtedy, kiedy pracownik bierze urlop w ostatniej chwili, a pracodawca uznaje go za zwykły, nie na żądanie. W ten sposób pracodawca może sobie robić ile chce (nawet wszystkie 26 dni), ale w papierach każdy pracownik może mieć max. 4 dni urlopu na żądanie w danym roku. ( i jeszcze - urlop na żądanie może być tylko i wyłącznie z urlopu na bieżący rok, nie może być z zaległego urlopu z roku ubiegłego).
                            • fomica Re: urlop na żądanie 28.08.17, 12:42
                              > oficjalnie urlopu na żądanie może być tylko 4 dni, czy pracodawca tego chce czy nie. W razie kontroli karę ponosi pracodawca.
                              ???
                              Ty tak powaznie? Kara za to że pracodawca poszedł pracownikowi na rękę i dał mu więcej niż musiał? Gdzie ty widziałaś taką karę? Za udzielenie urlopu w wymiarze 30 dni też dają karę? Lol.
                              W papierach, czyli w świadectwie pracy? A jak się wpisze 5 albo 6 dni to też jest za to kara?
                        • kk345 Re: urlop na żądanie 28.08.17, 12:37
                          Przecież masz podpis szefa na wniosku urlopowym, więc jakby co łatwo wykażesz, ze to nie był urlop na żądanie. Bo masz podpis, prawda?
                        • iwoniaw Re: urlop na żądanie 28.08.17, 13:53
                          wystarczy ze firma pracuje zgodnie z przepisami i jesli pracownik przekracza o
                          > jeden dzien na żadanie moze miec konsekwencje takie iz zostanie zwolniony, bo s
                          > obie nie przyszedł do pracy.


                          No ale pisałaś, że wasz szef nie robi problemów z podpisywaniem wniosku urlopowego nawet na ostatnią chwilę, więc jaki masz problem? Nie, nie mogą zwolnić pracownika, bo nie przyszedł do pracy w czasie udzielonego mu urlopu - nieważne, czy szef podpisał wniosek pół roku wcześniej czy rankiem w dniu, o który chodziło pracownikowi. Owszem, 4 razy w roku nie ma prawa odmówić, ale u was przecież zawsze się zgadza, więc o co chodzi?
    • dziennik-niecodziennik Re: urlop na żądanie 28.08.17, 10:58
      strasznie chaotycznie piszesz. uporządkuj troche jezyk bo ciezko zrozumieć o co Ci chodzi.
      jesli szef sie zgadza na Tój urlop, to to nie jest urlop na żadanie, tylko normalny wypoczynkowy. urlop na żadanie masz wtedy kiedy z różnych przyczyn dnia wolnego miec nie powinnas (brak zgody pracodawcy, zbyt późne zgłoszenie itd), a musisz go miec. uświadom koleżance różnicę, bo moze ona tego nei wie, skoro jest na zastępstwie?
    • kanna Re: urlop na żądanie 28.08.17, 12:23
      czego Ty chcesz?
      Żeby koleżanka przestała być bezczelna i podpisywała się zgodnie ze stanem faktycznym? Na to nie masz wpływu. Możesz powiedzieć pracodawcy o jej praktykach, możesz jej zagrozić, ze to zrobisz. Pytanie, czy rzeczywiście masz gotowość na nią donieść. Oraz jak szef zareaguje (Bo może np. z nią sypia i ma w nosie, jak przychodzi do pracy?). tego nie wiesz.

      Sytuacja cę wkurza, to zrozumiała, pomyśl, co możesz zrobić.
      I zanim pójdziesz z kimkolwiek rozmawiać napisz sobie najpierw na kartce, o co ci chodzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka