Mam w domu sliczna dwuletnia koteczke, a wczoraj przywiozlam do domu nowego kota- roczna tricolorke (zdjecia pozniej

). Koty jak na razie wzajemnie sie olewaja wiec tym sie na razie nie martwie ale tricolorka na razie siedzi przestraszona w najczarniejszej dziurze w mieszkaniu. Dziury zmienia, znaczy, ze troche lazi. Jak przypadkiem gdzies sie znajde za blisko jej aktualnej dziury to na mnie syczy... boi sie biedactwo strasznie. Mozna jej jakos pomoc?