Dodaj do ulubionych

Do matek licealistów w Warszawie

18.09.17, 18:43
Dziewczyny, jakie obecnie są fajne, na b.dobrym poziomie i z normalnymi nauczycielami i przyjazną niepatolska młodzieżą ogólniaki w Warszawie? Odpadaja obrzeza stolicy np. Ursynów czy daleki Mokotów tez jest daleko ode mnie, ale do metra mamy blisko więc takie przy metrze mogą być. Po złych doświadczeniach z gimnazjum postanowiłam zrobić maly rekonesans, bo nie wiadomo jeszcze czy wyjeżdżamy za granicę czy nie. Tymczasem syn w 3 gim . i musimy z nim opracować plan na okoliczność pozostania by nie zostać z ręką w nocniku. Mam do zaprawionych w boju np.arweny kilka pytań. Kiedy odbywają się dni otwarte w liceach? Do ilu LO można startować, co jest ważne na egzaminie gim. i w 3 klasie gim. ? Kiedy odbywa się rekrutacja do LO i jak wygląda? Jestem zielona w tym temacie, bo mój starszy to najstarsze dziecko w rodzinie i wśród znajomych, on przeciera szlaki a ja kończyłam edukację w innym systemie gdy nikt gimnazjów na oczy nie widział i kompletnie nie kumam tego calego egzaminu, procentów, rekrutacji, jakichś punktow za wolontariat, szczególne osiągnięcia a ponoć wszystko się liczy w tym wyścigu. Jakie liceum polecilybyscie humaniscie- historykowi? Nie jest dusza towarzystwa, raczej domatorem, choć otwartym i komunikatywnym, więc nie musi być fajnie towarzysko, grunt żeby młodzież była otwarta, na poziomie, ambitna, z jakimś zainteresowaniami a nie tylko gamingiem wink
Z góry dziękuję za porady.
Obserwuj wątek
    • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 19:04
      O rany, pytań dużo ale spróbuję po kolei :

      1. Kiedy dni otwarte? - Przełom marca i kwietnia. Jak już są wszystkie wytyczne rekrutacyjne i szkoły wiedzą ile i jakie klasy otworzą.
      2. Do ilu szkół? Jak zdawał syn - do trzech. Gdzieś mi się obiło o uszy, że w zeszłym roku do 8? ale może ktoś potwierdzi.
      3 Kiedy rekrutacja - logujesz się na stronie rekrutacji ( jak dziecko w prywatnej szkole to sami to robicie, w państwowej chyba szkoły robią ) i wypełniasz wniosek, potem drukujesz i zawozisz oryginał wniosku do szkoły pierwszego wyboru) składasz na przełomie kwietnia i maja ( jak syn rekrutował to chyba do 9 maja ) - wtedy musisz oszacować na oko szanse. Potem po wynikach masz drugie okienko i można zmienić wybór. Tylko najpierw musisz odebrać oryginał ze szkoły pierwszego wyboru i zawieźć nowy wniosek do nowej lub tej samej szkoły. Po otrzymaniu świadectwa, wpisujesz wszystkie oceny i wyniki egzaminu, wolontariat, konkursy itd i wiesz jaki wynik ma dziecko. czekasz do ok 15 lipc na info czy się dostał.

      Co do klasy - to akurat chyba profile humanistyczne są najmniej oblegane ( w sensie najmniej trzeba do nich punktów ). Pomijam czackiego, gdzie próg do klasy społecznej to coś ok laureata.

      Jak dziecko zna dobrze język - może próbować do klasy dwujęzycznej - wtedy w maju są egzaminy z języka ( i to poziom ok C1, a nie test kompetencji jak do gimnazjum ). Dwujęzyczną historyczną z wosem masz w Batorym.

      Co do szkół poza Ursynowem czy Mokotowem ciężko mi się wypowiadać, bo nie interesowałam się. Słyszałam dobre słowa o Hoffmanowej ( jeśli chodzi o poziom, o przyjazności/nieprzyjazności nic nie wiem ), Żmichowska - ale to z francuskim. Niezłą opinie ma Modrzewski ( niedaleko placu bankowego ), ale tam chyba głównie niemiecki.

      Jak masz pytania to dawaj. Reytan, gdzie chodzi mój syn jest dla silnych psychicznie. Cisną, wymagania kosmiczne, ale dzieciaki szkołę uwielbiają ( rodzice mniej - bo korki kosztują tongue_out )
      • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 19:30
        Bardzo ci dziękuję Arwena za obszerne info. A co to za super klasa społeczna w Czackim ze taka oblegana? Znam dość słabo osobę, która zabrała stamtąd syna z powodu nauczyciela fizyki czy innego ścisłego. A Reytan zawsze słynąl z fajnych ludzi. Za moich czasów na topie był Batory, Rej, Reytan właśnie, Modrzejewski, Hoffmanowa, Sempolowska, Gottwalda obecnie Staszica , Czackiego tez czy Zmichowska. Ja wahalam się czy isc do Batorego i w końcu nie poszłam bo gorszy dojazd mialam niż do drugiego liceum wybranego. Też byłam zadowolona z mojego, choć klasa nie była zgrana ale ciekawi nauczyciele i poziom b.dobry i szkoła z tradycjami.
        • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 19:32
          społeczna - to właśnie rozszerzenia historia i wos
          • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 19:34
            a i nie mam pojęcia dlaczego tak jest oblegany
          • rosapulchra-0 Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 22:23
            A wiecie coś o Poniatowskim? Kiedyś ta szkoła była na topie.
            • morekac Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 23:33
              Poniatowski z pewnością słynie z biolchemów, chyba klasy humanistyczne są tam nie tak dobre.
      • berdebul Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 20:51
        Uwielbiają? Bo inni wylecieli. Jeżeli nie pasujesz do wizji szkoły, to dostajesz kopa w tyłek. Zdecydowanie nie jest to przyjazna szkoła.
        • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 21:03
          No mój syn uwielbia. I jeżeli pamiętasz, ja zdecydowanie nie lubię tej szkoły. I nikt nie mówi o niej przyjazna. Przynajmniej ja nie mówię tak.

          On na pierwszy semestr z matmy miał jedynkę, ale z pomocą korepetytora ogarnął materiał i semestr poprawił na 4. Potem olał informatykę i musiał wyciągać ( ale tu to juz jego lenistwo było ). Wiedział, że jak semestru nie zaliczy - zmieniamy szkołę. To byłaby dla niego największa kara. Do końca 1 semestru odeszło 5-6 osób.
          Na koniec roku z matmy były 4 jedynki - poprawki ogarnęli wszyscy, albo są na warunku - bo tylko jedna osoba odeszła ( a nie musiała ).
          • afro.ninja Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 06:08
            Syndrom sztokholmski?!
            • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 10:02
              Wątpię. Moje dziecko z tych co ma wywalone na wszystko. Więc zeszły rok to my przeżywaliśmy i się stresowaliśmy - a on twierdził, że będzie dobrze i szkoły nie zmienia.
              Mam wrażenie, że u niego działa zasada - co cię nie zabije to wzmocni.
              W tym roku na razie jest ok - ale też mają więcej matematyk - więc może łatwiej ogarnąć materiał?
              Inna rzecz, że z ostatniego sprawdzianu - 10 - jedynej, 10 - miernych, 5 - dostateczne, 3 - dobre i 1 piątka.
              Rok temu było duuużo gorzej.
              • gaskama Re: Do matek licealistów w Warszawie 27.09.17, 08:53
                Dzięki za te informacje. Syn chciał między innymi do Reytana, teraz jestem pewna, że należy mu wybić tę szkołę z głowy.
            • berdebul Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 10:17
              Trochę. Reytana albo kochasz, albo zmieniasz szkołę. wink Plus korki, dragi i inne cuda.
      • dorala Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 12:03
        Mój syn skończył Reytana właśnie. Cisnęli bardzo, wyniki na koniec szkoły miał oględnie mówiąc nieszczególne, ale maturę zdał bardzo dobrze. Dostał się bez problemów na studia na UW.
    • asu1981waw Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 20:42
      Z relacji uczniów omijać Rejtana, Konopnicką i Sobieskiego.
      Różnie jest w Żmichowskiej, Reyu i Kopernika.
      Naprawdę dzieciaki, które przyszły do naszego LO z tych szkół były porządne i chętne do nauki, a w wyżej wymienionych szkołach nauczyciele nie chcieli ich przepuścić. Szczytem była dziewczyna, którą w Reyu matematyk chciał oblać w trzeciej klasie bo "nie zda matury", a cztery miesiące później, bez żadnych korepetycji czy kursów dziewczyna zdała tę maturę na 92%
      • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 21:09
        Akurat w Reju to standard bo zwsze mieli pier*****tych matematyków. Do takich szkół trzeba mieć silna psychikę. Ja miałam, mój syn się bardziej przejmuje wszystkim, w tym opiniami na swój temat. Ale potencjał intelektualny ma wiec nie chciałabym by poszedł do średniej szkoły tylko naprawdę dobrej.
        • myfaith Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 21:13
          Podobno Kochanowski jest też dla humanistów ale nie wiem czy jest blisko linii metra.
          Batory jest dla silnych psychicznie. Znajomi syna chodzą właśnie do Kochanowskiego, Batorego, Hoffmanowej, Modrzewskiego. Te licea wydają się być OK ( z punktu widzenia ucznia) - jest jednak dużo nauki,nauczyciele różni (zależy na kogo się trafi), stopnie nie zawsze takie jak w gimnazjum (czyli w Batorym 3 z polskiego dla ucznia który w gimnazjum miał średnia 5,5) ale nie słyszę, żeby z racji chodzenia do tych szkół cierpiało ich życie towarzyskie- choć nauki bardzo dużo.
          W każdym razie nikt nie zmieniał szkoły
          • neospasmina Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 21:16
            W Reju też jest klasa społeczno-historyczna z rozszerzonym angielskim.
            Rej raczej dla twardzieli.
            No ale na linii metra jak najbardziej.
            • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 21:26
              Ej tam, znam trochę takich twardzieli wink Dojazd super zewszad to fakt smile
              • niu13 Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 21:39
                Widzę, że mowa o samej pierwszej dziesiątce LO, a pytanie było o fajne i niepatolskie. Może warto zauważyć, że w Warszawie funkcjonują również szkoły na dobrym, choć nie wywindowanym do granic snobizmu poziomie. Takimi szkołami są np. Kołłątaj, Norwid, Kamiński. Ja kończyłam Zamoyskiego, który zawsze był i jest straszne aj waj i nic tak jak ta szkoła nie zryło mi później w życiu psychiki.
                • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 22:00
                  Pisałam ze syn ma duzy potencjał intelektualny a nie przeciętny. Rodzice też skończyli topowe warszawskie szkoły więc i on ma predyspozycje - wrodzone 😜 Ale serio piszac szkoda go na przeciętną szkołę bo ma konkretne sprecyzowane zainteresowania naukowe. Wystarczy, ze gimnazjum wybraliśmy niby w miare dobre, ale nie topowe i to była porażka, przynajmniej jego klasa. W tym roku odeszło z powodu deformy stamtąd ponad 20 nauczycieli, w tym wszyscy od kluczowych przedmiotów sad Ja i tak zabrałam go wcześniej na jego prosbe z niego bo miał straszna gownazerie w klasie - bez ambicji i zainteresowań, zlewajaca wszystko i wszystkich, bezczelna, cyniczna arogancka i klamliwa, dręcząca czy drwiaca z innych. Syn odzyl w nowej szkole, normalnie szczęśliwy, uśmiechnięty pełen pasji chłopak jakim był zawsze, zanim trafił do tej piekielnejpiekielnej klasy.
                • hugo43 Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 22:03
                  bo do Władysława IV nie chodzilas smile,skonczylam ponad 20lat temu i wciaz jest tak samo po...ana,rok bez proby samobojczej w szkole był rokiem straconym.znam osoby ,ktore w międzyczasie chodzily do niej,jak i teraz uczęszczają.trupem padne,a nie pozwole dziecku na edukacje tam.
                  • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 22:14
                    Ja tak mówiłam o Reytanie. I co z tego jak moje dziecko uparło się, że ta szkoła i żadna inna?
                    • milka_milka Re: Do matek licealistów w Warszawie 27.09.17, 08:37
                      Arweno, ja nie wiem, ci Ty z tym Reytanem. Znajomi mają syna w maturalnej już klasie, aż specjalnie pytałam o tę presję. Chłopak mówi, że szkoła jak szkoła, normalna i tyle.
                      • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 27.09.17, 08:44
                        Kwestia nauczycieli na jakich się trafiło. W klasie do której chodzi koleżanka mojego syna z podstawówki - sprawdziany z matmy można poprawiać właściwie do skutku. W klasie syna - jedna poprawka. Jak nie zaliczysz wszystkich sprawdzianów w semestrze to masz jeszcze szansę na semestralnym. Jak go nie zaliczysz - jedynka na semestr.
                        Ale jak nawet zaliczysz wszystko - a semestralny ci nie pójdzie - jedynka na semestr.

                        No jak już się dotrze do klasy maturalnej - to jest ok. Ale trzeba tam dotrzeć. Spytaj się chłopaka ile osób liczy jego klasa. Bo syn miał znajomego wśród zeszłorocznych maturzystów, który mówił, że z 35 osób w pierwszej klasie - do matury dotarło 17.
                        • milka_milka Re: Do matek licealistów w Warszawie 27.09.17, 08:48
                          Spytam. Bo o to nie pytałam, nie przyszło mi do gleby.
                          • milka_milka Re: Do matek licealistów w Warszawie 27.09.17, 08:48
                            * głowy - szlag mnie trafi z tym słownikiem.
                  • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 22:16
                    No ja też Wladka nie biorę pod uwagę choć mamy tam super dojazd. To było zawsze liceum dla kujonów.
                  • gargamelja Re: Do matek licealistów w Warszawie 20.09.17, 08:24
                    Chodziłyśmy chyba w tym samym czasie smile chociaż ja akurat, bardzo dobrze wspominam 4 lata we "Władku".
                    Pomijając kilku nauczycieli typu: Meduza wink
                    • kanna Re: Do matek licealistów w Warszawie 26.09.17, 14:11
                      Skończyłam Władka bez żadnych "kuć " Po Reyu to była błahostka wink I wygląda na to, że też w podobnym czasie...

                      Ale podpinam się: szukam LO bez wyścigu szczurów, bardziej mat-inf+ sport. Istnieje coś takiego?
                      • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 26.09.17, 14:15
                        A Kamiński na Ursynowie nie ma mat-inf? Bo ogólnie to chyba rzadki profil. Wiem, że w Batorym można informatykę na niektórych profilach brać po pierwszej klasie na rozszerzenie.
                        • kanna Re: Do matek licealistów w Warszawie 26.09.17, 14:42
                          Batory "za topowy" a Ursynów po drugiej stronie miasta uncertain
                          • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 27.09.17, 09:01
                            No to nie pomogę sad Nie znam szkół z twojej części.
                • myfaith Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 22:04
                  ale każdy poleca (lub nie) te licea które zna a ze wyszło że są w czołówce....przecież w czołówce też mogą być fajne licea. Czemu od razu dawać etykietkę snobizmu tym szkołom ?smile

                  Oczywiście, że jest wiele innych liceów - jeśli ktos je zna nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zarekomendował - tak jak ty to zrobiłaś.
                  • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 22:19
                    Dokładnie, ekhm snobizm? Bez przesady. Snoby niekoniecznie tam trafiały choć uczyła się u nas Warszawka wink
                  • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 22:26
                    A wiecie może ile trzeba mieć proc. z egzaminu żeby się dostać do tych czołowych? Ja nie ogarniam tych przelicznikkw procentów na punkty i nie znam żadnych licealistów obecnie aby mi to wyluszczyli wink
                    • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 22:37
                      W zeszłym roku były chyba inne punkty za oceny.

                      Mój syn z gimnazjalnego miał coś ok 97%. Co dawało 97 pkt. W jego roczniku można było dostać prawie drugie tyle z ocen 4 punktowane przedmioty max 80 ( za 6 było 20 pkt ) do tego pasek 5 i wolontariat 2. Za punktowany konkurs np laureat olimpusa miejsca 1-3 i tp było 3 pkt.
                      Ale już Kangur był w dwóch kategoriach - jako międzynarodowy za 5 pkt i jako ogólnopolski za 3. Ile punktów dostałaś - zależało od szkoły.
                      • dorek3 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 12:33
                        Czy te punkty za Olimpusa to uznaniowo czy regulaminowe? Od kilku dni zgłębiam temat, kontaktowałam się z organizatorem Olimpusa, który potwierdził, że żadne płatne konkursy nie są branie pod uwagę i nie liczą się do osiągnięć dodatkowych.
                        • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 23.09.17, 17:20
                          Na stronie kuratorium mazowieckiego była lista konkursów, które były uznawane, jak syn miał rekrutacje. Było dużo płatnych konkursów. Jedyna różnica to taka - że kuratorium rekomendowało uznanie np tytuły laureata miejsca 1-3, a szkoła uznawała tytuł laureata wszystkie miejsca ( tak zrobił Reytan ).
                    • myfaith Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 22:41
                      to z tego roku - Tekst linka

                      ale co roku się zmienia. Można jedynie przypuszczać, ze w roku 2018/2019 będą progi większe o jakies 10 pktów w porównaniu do poprzednich
                      • morekac Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 06:57
                        Można jedynie przypuszczać, ze w roku 2018/2019 będą progi większe o jakies 10 pktów w porównaniu do poprzednich

                        A dlaczegóż to? Zresztą te urban legend o drastycznym wzrośnięciu progów krążą od lat.
                        • myfaith Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 09:10
                          Bo widzę jaki był próg w tyM roku do do klasy do której zdawał mój syn w roku ubiegłym. I porównywalną progi w innych klasach/liceach.
                          • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 10:06
                            Ale w tym roku była inna punktacja - pomiędzy 6 a 5 tylko jeden punkt różnicy. Więc więcej dzieciaków łapało się na zeszłoroczne progi. Rok wcześniej było 4 punkty różnicy pomiędzy każdą z ocen - dawało to większy rozstrzał.
                            Jak nie zmienią punktacji - powinno być podobnie.
                            • myfaith Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 10:37
                              arwena_11 napisała:

                              > Ale w tym roku była inna punktacja - pomiędzy 6 a 5 tylko jeden punkt różnicy.
                              > Więc więcej dzieciaków łapało się na zeszłoroczne progi. Rok wcześniej było 4 p
                              > unkty różnicy pomiędzy każdą z ocen - dawało to większy rozstrzał.
                              > Jak nie zmienią punktacji - powinno być podobnie.

                              I dlatego ze wiecej sie łapało progi skoczyły bo wiecej dzieci chciało iść do klas niz było miejsc
                              • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 10:44
                                No dokładnie - dlatego w tym roku nie powinny skoczyć. No chyba że coś zmienią w punktacji i zrobią większe różnice między najlepszymi ocenami - wtedy spadną.
                                • myfaith Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 11:18
                                  Albo wiecej dzieci bedzie miało wysokie punktacje wtedy progi przyjęcia skoczą do tego np dołoży sie ograniczenie ilości klas w szkołach i wiecej dzieci w roczniku które chcą iść do LO i mamy wysokie progi przyjęcia które niewiele maja wspolnego z obliczeniami ale wiele z podażą i popytem -smile
                                • dorek3 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 12:34
                                  Punktacja jest znana, bo wynika z rozporządzenia.
                                  • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 12:40
                                    Ale to może się zmienić. U nas w kwietniu dowiedzieliśmy się, że nie liczy się średnia tylko sam pasek ( wcześniej za średnią mogłaś dostać max 6 pkt i 2 za pasek, zmienili na 5 za pasek ). Do tego pojawiła się lista konkursów wcześniej nie punktowanych a teraz tak.
                              • morekac Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 11:24
                                Ale zawsze tak było - a już zapewne obłożenie szkół przy 8 szkołach do wyboru , było znacznie większe niż w latach poprzednich, kiedy można było obstawiać tylko 3 szkoły.
                                Progi zmieniają się drastycznie przy zmianie zasad albo przy ograniczeniu naboru/zwiększeniu liczby kandydatów.
                    • ewa_mama_jasia Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 22:45
                      Zapomnij o czołowych liceach jak syn nie bedzie laureatem. Z tego co forumki piszą, to wszystkie lepsze szkoly maja zamknięte drzwi przed nie-laureatami.
                      • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 23:48
                        Nie przesadzaj - nie znam ani jednej szkoły złożonej wyłącznie z laureatów. W mojej topowej i i męża topowej też laureaci nie byli większością, choć ja akurat laureatką byłam 😜 Poza tym syn chciałby startować w olimpiadzie, ale jak na razie - dobra zmiana - info o tegorocznej historycznej brak. Brawo dobra zmiana kolejny raz!
                        • joa66 Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 23:50
                          Czacki
                          • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 00:27
                            Serio? Kiedyś to nawet nie była pierwsza trójka ale ok, wierzę na słowo. Czackiego nie planujemy raczej bo ma gorszy dojazd niż np. Rej.
                        • morekac Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 06:23
                          >Nie przesadzaj - nie znam ani jednej szkoły złożonej wyłącznie z laureatów.

                          Ale klasy, w których progiem jest "laureat", zdarzają się jak najbardziej, albo dla nielaureatów zostają pojedyńcze miejsca - zdarzają się jak najbardziej. To po prostu wynika z elektronicznego systemu rekrutacji, który temu sprzyja.
                          I co oczywiście nie miało miejsca w czasach, kiedy większość z nas chadzała do szkół.
                        • sabina211 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 07:28
                          Jak to brak? Zobacz tu: konkursy.mscdn.pl/images/konkursy2018/projekty/HISTORIA_program_2017-2018.pdf
                        • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 10:09
                          a skąd to info? Programy merytoryczne konkursów kuratoryjnych wiszą już od dłuższego czasu na stronie - konkursy chyba od 17 października.
                          konkursy.mscdn.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=171&Itemid=470
                    • morekac Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 07:01
                      >Ja nie ogarniam tych przelicznikkw procentów na punkty i nie znam żadnych licealistów obecnie aby mi to wyluszczyli

                      A to akurat proste jest. Przy 5 egzaminach (zakładam, że rozszerzony język nie będzie liczony) dodajesz wyniki i dzielisz przez 5. Po prostu wyciągasz średnią arytmetyczną.
                      • kurt.wallander Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 11:12
                        morekac napisała:

                        > >Ja nie ogarniam tych przelicznikkw procentów na punkty i nie znam żadnych
                        > licealistów obecnie aby mi to wyluszczyli
                        >
                        > A to akurat proste jest. Przy 5 egzaminach (zakładam, że rozszerzony język nie
                        > będzie liczony) dodajesz wyniki i dzielisz przez 5. Po prostu wyciągasz średnią
                        > arytmetyczną.

                        Co?! Oceny z poszczególnych częsci egzaminu, wyrażone w procentach mnożysz przez 0,2. To co wyjdzie, to liczba punktów, do której dodajesz jeszcze punkty za oceny z wybranych przez szkołę przedmiotów (w zależności od klasy sa różnice), gdzie celująca ma 18 punktów, BDB - 17 itd. Dodajesz tez punkty za konkursy oraz wolontariat.
                        >
                        • morekac Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 11:16
                          Pisałam o przeliczaniu procentów na punkty, tylko i wyłącznie, nie o tym, co dodaje się dalej.
                          Z egzaminów masz nie oceny, a wyniki w procentach. I jeśli te procenty dodasz do siebie i podzielisz tę sumę przez 5 to będzie to to samo, co średnia arytmetyczna. I suma poszczególnych wyników razy 0,2.
                        • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 11:17
                          Jak dodasz procenty z egzaminów, to czy pomnożysz przez 0,2 czy podzielisz na 5 wyjdzie to samo
                • ewa_mama_jasia Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 23:01
                  Szczerze zastanawiam się nad takimi dla syna. Zdolna bestia, ale akurat nie w tym, czego wymagają nauczyciele. Jak ma udowadniać znajomość trzech form w angielskim, woli nawijać po angielsku do innych graczy albo poczytac sobie matematykę po angielsku. Jak ma robic wizytówkę w Wordzie, woli trenować przejmowanie władzy nad szkolną siecią komputerowa. Jak ma się wykażą wiedza o bohaterze lektury, woli czytać cos innego. I tak dalej.
                  Nie widzę go jako laureata, wiec top licea odpadają. Nie widzę go w szkole dla twardzieli, gdzie żeby zaliczyć semestr trzeba kuc na korepetycjach. Mysle wiec o jakiejś szkole przyzwoitej spoza top 10 czy top 15, niepatolskiej, nie z nadużywanie alkoholu (wbrew pozorom ponoc częste), z przyjaznymi nauczycielami i przyzwoitym poziomem.
                  • myfaith Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 23:05
                    ewa_mama_jasia napisała:

                    , nie z na
                    > dużywanie alkoholu (wbrew pozorom ponoc częste),
                    >

                    No z tym może być gorzej - w każdej szkole młodzież czuje się dorosła wink bez względu czy lo z pierwszej czy n-tej dziesiątki
                  • jajko54 Re: Do matek licealistów w Warszawie 20.09.17, 10:06
                    ewa_mama_jasia napisała:

                    > Szczerze zastanawiam się nad takimi dla syna. Zdolna bestia, ale akurat nie w t
                    > ym, czego wymagają nauczyciele. Jak ma udowadniać znajomość trzech form w angie
                    > lskim, woli nawijać po angielsku do innych graczy albo poczytac sobie matematyk
                    > ę po angielsku. Jak ma robic wizytówkę w Wordzie, woli trenować przejmowanie wł
                    > adzy nad szkolną siecią komputerowa. Jak ma się wykażą wiedza o bohaterze lektu
                    > ry, woli czytać cos innego. I tak dalej.

                    to może zainteresujcie się konkursem Minilogia, tytuł laureata daje wolny wjazd do liceum
                    • kanna Re: Do matek licealistów w Warszawie 26.09.17, 14:31
                      > konkursem Minilogia

                      On jest dla dzieci IV - VII podstawówek
                      • kanna Re: Do matek licealistów w Warszawie 26.09.17, 14:44
                        A nie, dzięki za cynk smile
                        Wystartuje, zostanie laureatem i mamy problem z głowy.
                        Dzięki smile
                • jem.gluten.i.cukier Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 23:58
                  Weź nie namawiaj na zwykłe dobre licea, bo się jeszcze z Bergamotka zetknę. Odetchnęłam z ulgą, jak zobaczyłam, że celuje w top of the top smile
                  • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 00:34
                    Nie ja, ja już swojego wyboru dokonałam przed laty wink Pewnie kilka klas z fajnym historyczno- społecznym profilem byśmy obstawiali, ale co będzie nie wie nikt. Musi porządnie zdać egzamin, ew. napisać olimpiade by miec szansę do topowych. Nie obawiają się vaikiria starszy bergamotek nie byłby zainteresowany twoimi pasierbami. Jest intelektualnie dość wybredny 😅 No i szkoda, ze zmieniłaś nicka na taki beznadziejny, ale jak widać nazywanie to nie twoja domena.
                    • jem.gluten.i.cukier Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 00:57
                      Na szczęście pasierbica to nie moja krew więc nie odziedziczyła po mnie nastoletniego zamiłowania do intelektualnie wybrednych chłopców z dobrych domów i woli normalnych, więc tutaj zero obaw - brak zainteresowania byłby obustronny. Ale jakieś mijanie się na korytarzach podczas imprez szkolnych? Brrrr.
                      A nazywanie to jest moja domena, ja żyję ze słów big_grin Tylko wiesz, grupa docelowa nieco inna...
                • feliz_madre Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 07:39
                  Możesz coś więcej napisać o Zamoyskim?
                  • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 10:12
                    W Zamoyskim dobry biol-chem, ale z matmą podobnie jak w Reytanie. Ale może się wypowie forumka mająca tam syna - nickiem wywoływać do odpowiedzi nie będę.
      • dziki-imbir Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 21:42
        Dlaczego Sobieskiego? Moja córka tam chodzi i nie jest źle.
        • niu13 Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 22:28
          Zaletą topowych warszawskich szkół jest to, że niewątpliwie można w nich nabyć intelektualny sznyt, którh potem procentuje przez całe życie. Warto jednak przy wyborze LO kierować się również atmosferą, przyjazną i otwartą, a tego w mojej szkole nie było. Poza tym uważam, że humanista musi się nauczyć czegoś konkretnego, np. języka obcego na najwyższym poziomie. Pod tym względem celowałabym w Kopernika, Cervantesa lub Żmichowską. Za moich czasów świetny był jeszcze Goethe, ale teraz zszedł na psy, podobno, choć nie wiem dlaczego. Kopernika dobrze znam i przyznam,że poziom tej szkoły jest niesamowity.
          • afro.ninja Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 06:16
            Nie zauważyłam, jedynie można ich poznać po tym, że się tym chwalą jakie to licea skończyli. Nie studia! Bergamotka sie jednak nie przyznaje, wiec takie top of the top nie mogło być. 😂😂
            • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 08:56
              Studia też prestiżowe ale zbyt mało osób je skończylo i byłabym rozpoznana szybko. Pamiętaj afro topowe liceum równa sie zwykle dostanie na oblegane kierunki - tak to działa. Ja skończyłam dwa kierunki na różnych uczelniach więc mam można powiedzieć ze mam dwa zawody, ale pracuje w jednym.
        • molik28 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 20:54
          A czy to prawda że w Sobieskim na rozpoczęciu roku był apel smoleński?
          • hemp_plant Re: Do matek licealistów w Warszawie 20.09.17, 09:45
            w sobieskim w krakowie big_grin
      • lidek0 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 07:04
        Z relacji uczniów: ReYtan jest fajny, dobra zdawalność matury w kasie mat-fiz i w ostatnich latach duża szansa na studia na politechnice , nasze dziecko w klasie mat-fiz , sprawdzona nie tylko pod względem poziomu nauki, zdawalności matury czy szans na studia inżynierskie ale i ocen uczniów - czyli jak widać opinie podzielone smile ale jedno jest pewne ReYtan a nie ReJtan. Natomiast siostrzenica jest w mat-geo Czackiego i drugi raz by tam nie poszła.
        • niu13 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 09:49
          Bo...? Możesz rozwinąć z tym Czackim?
          • lidek0 Re: Do matek licealistów w Warszawie 20.09.17, 06:26
            Bo poziom wiedzy uczniów nie wynika z poziomu nauczania a korepetycji pompowanych w uczniów przez rodziców
            • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 20.09.17, 08:05
              Słuszna uwaga. W życiu nie brałam korepetycji w liceum za to na studiach sama uczyłam języka dorabiajac sobie. To szaleństwo z korkami obecnie jest chore. Mój syn 3 gim. dotąd też nigdy nie bral z niczego a podobno to rzadkosc. Bo dodatkowej nauki języka nie wliczam. Czy wasze dzieci potrzebowały ich w liceum?
            • menodo Re: Do matek licealistów w Warszawie 20.09.17, 09:11
              LOL. Co ty nie powiesz big_grin
              Ogromny rynek korepetycji i kursów ( nie tylko w Warszawie) to efekt histerii rodziców i ich nadopiekuńczości w stosunku do często już dorosłych dzieci. Akurat w Czackim było sporo dodatkowych lekcji i konsultacji dla młodzieży, a nauczyciele odradzali płatne kursy, zachęcając za to do pracy własnej w domu, ale wielu rodziców chce mieć "czyste sumienie" - że zrobili wszystko, aby ich niuniusie dostały się na "prestiżowe kierunki", więc frajerów nie brakuje.
              Nie twierdzę, że ten problem w Czackim nie istnieje, mówię tylko, że jest to zjawisko, które dotyczy całej polskiej edukacji, także szkół prywatnych i społecznych.
              Moje dziecko i wiele innych znanych mi "czackiewiczów" na żadne korepetycje/kursy nie chodziło - a matury poszły im świetnie, więc nie twórz tu urban legends na temat, o którym nie masz pojęcia.
              • pyza-wedrowniczka Re: Do matek licealistów w Warszawie 20.09.17, 10:38
                Ja miałam polski na bardzo wysokim poziomie w liceum, w tym dodatkowe lekcje przygotowujące do poziomu rozszerzonego. A i tak musiałam chodzić na kursy przygotowujące do matury i za nic nie mogłam mojej mamie wyjaśnić, że to jest strata czasu, bo ich poziom jest niższy od mojej wiedzy ze szkoły. Ale moja mama właśnie tak uważała - że to niemożliwe, żeby lekcje wystarczyły tongue_out
    • mdro Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 22:52
      Kiedyś kopalnią informacji o warszawskich liceach było forum o dziwnej nieco nazwie:
      forum.gazeta.pl/forum/f,1129,Jak_motywowac_gimnazjaliste_do_nauki_.html
    • joa66 Re: Do matek licealistów w Warszawie 18.09.17, 23:27
      O "naszych" czasów wiele się pewnie zmieniło, ale myślę, że ta jedna zasada nie - jako pierwsze wybieraj liceum marzeń, nawet jeżeli masz małe szanse, na drugim miejscu liceum, do którego dostaniesz się bez problemu a na 3 miejscu pewniak na 200%. Dobrze wybrane liceum trzeciego wyboru oszczędza wiele stresu smile
      • lidek0 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 07:11
        A pozostałe 5? bo wybierają teraz 8 smile Przy tylko 3 nigdy nie sugerowałabym wyboru czegoś poza zasięgiem, nawet jeśli to szkoła marzeń smile
        • morekac Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 08:03
          Przecież Joa nie sugerowała szkoły poza zasięgiem, tylko taką, do której szanse dostania są stosunkowo niewielkie - IMO taką, do której ma się ewentualnie kilka pkt mniej niż dotychczasowy poziom progów. Kilka, a nie trzydzieści.
          I przy sensownie obstawionej szkole nr 3 nie musiało być to problemem.
      • tinywee Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 07:19
        W tym roku u koleżanki 182 punkty nie starczyło na społeczną w Czackim i ledwo starczyło w Poniatowskim. Rekrutacja w tym roku zapowiada się... chyba nie łatwiej, dodatkowo zważywszy, że szkoły mogą ograniczać nabór.

    • mamma_2012 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 08:04
      To jaka jest młodzież w danej klasie jest w zasadzie nie do przewidzenia. Zresztą klasy są tak liczne (nawet powyżej 35 osób), że cały zawsze jest przekrój charakterów.
      Co do planowania szkoły, to zaczynam myśleć, że to bez sensu. Moja córka jeszcze przy wskazywaniu tylko 3 szkół dostała się do tej pierwszego wyboru, zresztą większość jej znajomych trafiło do szkół 1-2 wyboru, więc jakoś nie zawracałam sobie tą sprawą głowy.
      W tym roku dziecko znajomych z wynikiem ok. 165 nie dostało się nigdzie, a szkół wybierało 8. Do niektórych brakowało mu 0,1-0,2. Pech.
      W efekcie ruchów po rozpoczęciu roku wylądowało w klasie, gdzie próg to było prawie 180. To loteria.
      Jeżeli szkoła czy klasa wam nie podpasują zawsze można zmienić.
      Ze szkołami nie pomogę, bo nie mam rozeznania w profilach humanistycznych.
      • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 10:19
        Dokładnie - moje dziecko dostało się do szkoły i klasy pierwszego wyboru. Gdyby nie zmiany w punktacji rekrutacyjnej - miałby jakieś 4,8 pkt więcej.
        Ale wiele osób z jego rocznika dobrych nie dostało się nigdzie. Progi skoczyły o ok 10-20 pkt. Po prostu na liście promowanych konkursów znalazło się wiele takich mocno śmiesznych (np konkurs na pisankę w jakimś miasteczku - ale uznany jako ogólnopolski i dawał 3 pkt )
      • morekac Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 11:30
        >W tym roku dziecko znajomych z wynikiem ok. 165 nie dostało się nigdzie, a szkół wybierało 8. Do niektórych brakowało mu 0,1-0,2. Pech
        Takie sytuacje to zawsze były.
        IMO: rekrutacja to gra , można obstawiać albo ryzykownie albo bezpiecznie. W pierwszym przypadku można nie dostać się nigdzie i wyląduje się w szkole nieoptymalnej pod względem języków/rozszerzeń/dojazdu, w drugim - można wylądować w szkole trochę zbyt słabej w opinii kandydata.
      • joa66 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 14:23
        Co do planowania szkoły, to zaczynam myśleć, że to bez sensu. Moja córka jeszcze przy wskazywaniu tylko 3 szkół dostała się do tej pierwszego wyboru, zresztą większość jej znajomych trafiło do szkół 1-2 wyboru, więc jakoś nie zawracałam sobie tą sprawą głowy.


        Wg mnie jest to o tyle ważne (staranny wybór liceum trzeciego, lub ostatniego - 8 ? wyboru), że zdejmuje trochę napięcia z młodego człowieka. Nigdy nie zapomnę rozmowy, w której namawiałam "dziecko", żeby dopisało sobie coś do osiągnięć (nie chciało, bo nie po to się w tę rzecz angażowało, żeby potem profity z tego ciągnąć), bo liczy się każdy punkt. Odpowiedziało "najwyżej dostanę się do drugiego wyboru albo trzeciego - to też dobre szkoły". Zero presji.
    • kura17 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 12:12
      ja o liceach w polsce nic nie napisze (bo nie wiem), jednak i ja i moja siostra wybieralysmy nie liceum, a konkretna KLASE. Twoj syn, jak piszesz, ma konkretne zainteresowania - moze warto pod tym katem spojrzec na wybor szkoly? i ja i siostra bylysmy w klasach "autorskich" (zupelnie innych) w roznych szkolach - bo wlasnie w tych dokladnie klasach chcialysmy byc. jej szkola byla generalnie taka-sobie, przyzwoita, ale nie topowa (za to klasa swietna), mnie sie "trafilo" przy okazji topowe liceum, ale nie ono bylo glownym kryterium.
    • claudel6 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 13:03
      zależy co chcesz osiągnąć.
      jak chcesz podnieść sobie prestiż, to pewnie wymienione licea są ok.

      jak chcesz, by Twój syn wspominał swoją szkołę nawet po 20 latach jako jedną z najlepszych rzeczy, jak mu się zdarzyła w życiu, to nie sądzę, by dało taki efekt państwowe prestiżowe liceum z tradycjami, czyli kuźnia kujonów.

      Ja widzę, jaka jest różnica między moim znajomymi, którzy kończyli zwykłe (również te bardzo prestiżowe) ogólniaki a między moimi przyjaciółmi, którzy kończyli ze mną moją szkołę. Ludzie wspominają swoje szkoły jako jakiś tam epizod w życiu. Nie zawsze pozytywny. Ale raczej totalna obojętność. W wieku 30-40 lat nikt już nie mówi o szkole średniej.
      A dla nas nasza szkoła była jedną z najważniejszych (pozytywnych) rzeczy w życiu, jaka się nam trafiła. U mnie jest w pierwszej trójce, razem z urodzeniem mojej córki. Mamy 40+ lat, a praktycznie na każdym wspólnym spotkaniu wracamy wspomnieniami do szkoły. Po 20 kilku latach! z moją przyjaciółką cały czas mówimy, że chciałybyśmy się cofnąć w czasie i znowu być w szkole. Ciekawa jestem, który z 40-letnich absolwentów Batorego tak ma...

      Nie będę pisać, jaka to szkoła, bo nie mam pojęcia, czy ona w tej chwili jest taka, jaka była i ma taki wpływ na swoich podopiecznych, jaki miała na nas. Mam ciągle jakiś kontakt ze szkołą, ale po drodze wiele rzeczy sie zdarzyło - reforma edukacji + szkoła się na pewno przez ćwierć wieku bardziej zinstytucjonalizowała. W każdym razie była to szkoła społeczna.
      • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 14:01
        Zapewniam Cię, ze absolwent Batorego, Staszica czy Reja wynosi ze szkoły nie tylko intelektualny sznyt, ale i wiele cennych znajomości i umiejętności przetrwania co przydaje się w dalszym życiu, nie tylko zawodowym.
        • claudel6 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 14:26
          a gdzieś napisałam, że nie? wręcz potwiedzę to - do takiego życia, jakie oferuje Polska, z całą pewnością lepiej będzie przystosowany absolwent tych właśnie liceów. ja przeżyłam totalny szok poznawczy, jak poszłam po moim liceum na studia (dzienne na UW). czułam się na nich totalnie upupiona i upokorzona feudalnymi relacjami profesor-student. nie owiac juz o przestarzałych metodach i treściach nauczania. zdecydowanie lepiej sie tam odnajdowali absolwenci państwowych liceów - bo nie odczuwali większej różnicy.
          • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 18:20
            Smiesz żartować claudel . Moje liceum było bardzo nowatorskie w podejściu do uczniów. Można było mieć kolorowe włosy czy piercing bo ważne było co masz w a nie na głowie. A poziom nauczania był znakomity. Liceum dało mi więcej wiedzy niż studia, serio.
            • claudel6 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 21:08
              to super, że Twoje było. gdyby wszystkie takie były, to nie byłoby potrzeby stwarzac kompletnie nowej alternatywnej edukacji.
              to liceum to w Warszawie? to może puść syna do tego liceum?
              • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 21:11
                W Wawie tak. Rozważam puszczenie go tam bo moje LO zawsze slynelo z klas humanistycznych humanistycznych i klasycznych. W przeciwieństwie do Staszica wink Do tego moja wspaniała polonistka nadal tam uczy smile
                • menodo Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 23:06
                  To Rej, tak?
                  Lol, weź już przestań trollować, bo jeszcze ktoś pomyśli, że chodzi o jakąś dobrą szkołę.
                  • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 23:15
                    Ciekawe jaka szkole ty ukonczylas ze tak wypytujesz i deprecjonujesz innych?
                    • menodo Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 23:27
                      Równie paskudne warszawskie.
                      Ale moje dzieci skończyły świetne i przyjazne szkoły smile
                      • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 23:34
                        Podaj nazwy tych przyjaznych szkol i to czy przygotowaly dzieci dobrze do wybranych studiow?
                        • menodo Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 23:51
                          Bednarska i Czacki.
                          Dzieci, które potrzebowały raczej stymulującego intelektualnie środowiska niż kursów przygotowujących do egzaminów.
                          Matury zdały świetnie - dostały się na wymarzone studia i dobrze radzą sobie w dorosłym życiu.
                          • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 20.09.17, 00:14
                            Przecież Czacki to tez podobno topowe obecnie liceum z wysrubowanym poziomem. A Bednarska kojarzyła mi się z idealnym miejsce dla takich ludzi jak moj syn - indywidualistów. Kiedyś Bednarska była słynna. Nadal tak jest?
                            • joa66 Re: Do matek licealistów w Warszawie 20.09.17, 00:26
                              śrubować poziom można na wiele sposobów.
                            • agatak Re: Do matek licealistów w Warszawie 26.09.17, 21:01
                              Polecam Bednarską!
                              Po niepublicznej podstawówce i publicznym gimnazjum (obie ponoć dobre/bardzo dobre) widzę jaka jest różnica kiedy ludziom się chce robić dobrą szkołę i myśleć o uczniach
                    • milka_milka Re: Do matek licealistów w Warszawie 27.09.17, 09:36
                      Bergamotko, jeśli to rzeczywiście Rej, to topowy (taki na samym szczycie) to on raczej nie był. Za moich czasów taki średniawy, a przypuszczam, że dużo młodsza nie jesteś.
            • tiszantul Re: Do matek licealistów w Warszawie 27.09.17, 01:55
              > Smiesz żartować claudel . Moje liceum było bardzo nowatorskie w podejściu do
              > uczniów. Można było mieć kolorowe włosy czy piercing bo ważne było co masz w a
              > nie na głowie.

              no właśnie, masz piercing i kolorowe włosy, a potem trafiasz na studia, a tam wszystko przestarzałe, wykładowcy bez piercingu, niektórzy studenci włosów nie farbują, ogólnie zacofanie intelektualne i kulturowe.
        • menodo Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 14:31
          Zapewniam Cię, ze absolwent Batorego, Staszica czy Reja wynosi ze szkoły nie tylko intelektualny sznyt"

          No chyba się trochę zagalopowałaś. Batory czy Staszic to szkoły na porównywalnym, bardzo wysokim poziomie, ale Rej?
          Rej to obecnie przeciętny ogólniak, więc z tym intelektualnym sznytem jego absolwentów ciut przesadziłaś.
          • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 18:12
            Za moich czasów było inaczej i Rej był w ścisłej czołówce. Poznałam kiedys w pracy absolwentke Reja i bystra dziewczyna to była i ogarnięta koło 30-tki. Dzis, tuż po 30-tce jest na wysokim stanowisku. Rej słynąl z dużej dawki wolności i wiele znanych osób go ukończyło np. Jeremi Przybora , Michał Żebrowski, Kazik, Agata Mlynarska, Marcin Meller, Wiktor Zborowski, Marek Koscikiewicz itd.
            • menodo Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 21:57
              Za moich czasów było inaczej i Rej był w ścisłej czołówce"

              Ale to już było i minęło.
              Obecnie Rej zajmuje 20 miejsce w rankingu warszawskich ogólniaków, więc szału nie ma.

              I żeby to jeszcze była szkoła słynąca z miłej atmosfery, przyjazna uczniom, rozwijająca ...

              • morekac Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 23:27
                No właśnie, z Reja 2 lata temu ewakuowało się znajome "dziecko", przez jakąś rąbniętą matematyczkę. Poziom byłby pewnie wystarczający, gdyby szkoła była poza tym w porządku.
                • joa66 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 23:38
                  Rej słynął z matematyków smile Kilka lat temu był nawet artykuł w gazecie "Mikołaj Rej dźwiga ciężar" o samobójstwach w szkole.
                  • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 23:45
                    Tak, pamietam ten tekst. A to co robila ta kobieta zasługiwało na kryminal. Wielu osobom zniszczyla samoocenę, wiare w siebie i zycie, wielu powtarzalo klase będąc wybitnie inteligentnymi osobami...Psychopatka, sadystka.
            • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 23.09.17, 17:26
              Za moich czasów Goethe też był w czołówce - teraz odbija się od dna.
            • tiszantul Re: Do matek licealistów w Warszawie 27.09.17, 02:05
              > i wiele znanych osób go ukończyło np. Jeremi Przybora , Michał Żebrowski, Kazi
              > k, Agata Mlynarska, Marcin Meller, Wiktor Zborowski, Marek Koscikiewicz itd.

              Zapomniałaś o Pipsztyckim, też kończył. Chwalenie się Kościkiewiczem mówi sporo o kondycji tej szkoły.
          • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 18:16
            A wtedy, czyli w latach 90. Staszic czyli Gottwald nie byl tak prestiżową szkołą jak dziś.
            • mdro Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 21:01
              Gottwald to był w latach 80. - taka specjalistka powinna wiedzieć big_grin. I faktycznie, nie był "prestiżową" szkołą, bo nie było w niej lansu, więc nie pchały się tam różne córeczki i synkowie tego i owego. Bo zdawalność na studia miał nieustająco w pierwszej piątce w W-wie...
              • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 21:08
                Soecjalistko od 7 boleści mdro. Staszic odzyskał dawną nazwę w 1990 roku więc nie sklamalam - juz w latach 90. A mój mąż zaczynał jeszcze liceum Gottwalda a kończył Staszica.
                • mdro Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 21:20
                  Pisałaś, rybeńko, o latach 90. - skoro zmienił patrona w 1990, to w latach 90. już nie był Gottwaldem (poproś męża, niech Cię nieco poduczy logiki). I nie odzyskał, bo z przedwojennym Staszicem mało miał wspólnego, wbrew forsowanej legendzie. Bardzo szkoda, że ówcześni uczniowie tej legendzie ulegli, bo inny potencjalny patron - prof. Mazur - byłby dużo bardziej odpowiedni i faktycznie ze szkołą związany.
        • berdebul Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 19:12
          Mówisz o warszawskim ogólniaku czy Oxfordzie? big_grin big_grin big_grin
          • mdro Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 21:09
            big_grin
          • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 21:14
            Warszawskim ogolniaku. Dużo mu zawdzięczam - zahartował mnie na całe życie. Studia po nim to już byl lajcik smile Na studiach odpoczelam.
            • menodo Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 22:12
              Na studiach odpoczelam"

              To musiał być bardzo toksyczny ogólniak, no i słabe studia uncertain
              • joa66 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 22:14
                Jeżeli Rej w latach 90. to chyba dyrektor Gniadek. Fakt, kto jego przeżył to i Afganistan przezyje.
                • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 22:15
                  Zgadzam się joa big_grin Tyle powiem wink
                  • menodo Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 22:50
                    Rozumiem, że skoro się już przeżyło ten "Afganistan", można odczuwać jakiegoś rodzaju satysfakcję, ale żaden to prestiż.
                    No i ja bym własnego dzieciaka nie posłała w miejsce, które tak mi się kojarzy uncertain
                    • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 23:14
                      I menodo znowu mylisz pojęcia. Prestiżem nie bylo uzeranie sie z matematykami. Natomiast ukonczenie jednej z najstarszych szkol w stolicy o doskonalych konotacjach juz tak. Bo wtedy bycie absolwentem szkoly X,Y czy Z bylo juz samo w sobie rekomendacja. Kilkakrotnie na rozmowach rekrutacyjnych kiwano z podziwem glowa czytajac rubryke wyksztalcenie bo ta szkola byla tam wymieniona. Pytano mnie o nia choc bylam juz po studiach i mysle, ze ten podziw byl zasluzony bo to byly 4 lata bardzo intensywne, rozwijajace. Trzy jezyki obce plus polski z duza dawka filozofii i kulturoznawstwa, nauczyciele-osobowości, legendy szkoly od lat. Nauka systematycznej pelnej wyzwan pracy, myslenia, wyciagania wnioskow, tworzenia nowych smialych hipotez, badanie problemu od innej, nieschematycznej strony. Mnie szkola srednia duzo dala i pisalam o tym nie raz. Nie wszyscy pewnie ja dobrze wspominaja, ale ja zawsze lubilam się uczyc wiec mi ten wysrubowany poziom nie przeszkadzal. Lubiłam gdy ode mnie wymagano.
                      • menodo Re: Do matek licealistów w Warszawie 20.09.17, 00:06
                        Bo wtedy bycie absolwentem szkoly X,Y czy Z bylo juz samo w sobie rekomendacja. Kilkakrotnie na rozmowach rekrutacyjnych kiwano z podziwem glowa czytajac rubryke wyksztalcenie bo ta szkola byla tam wymieniona. Pytano mnie o nia choc bylam juz po studiach i mysle, ze ten podziw byl zasluzony bo to byly 4 lata bardzo intensywne, rozwijajace"

                        Weź przestań z tym trollingiem big_grin
                        • kanna Re: Do matek licealistów w Warszawie 26.09.17, 14:21
                          > Kilkakrotnie na rozmowach rekrutacyjnych kiwano z podziwem glowa czytajac rubryke wyksztalcenie bo ta szkola byla tam wymieniona.

                          rotfl
                          Brawo oni :p
              • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 22:25
                menodo napisała:

                > Na studiach odpoczelam"
                >
                > To musiał być bardzo toksyczny ogólniak, no i słabe studia uncertain

                Ty sobie zawsze dopowiesz swoją teorię menodo.
                Nie toksyczny choć fakt, przeżyć tamtejszą matematyczke to było wyzwanie - powinniśmy sobie do CV wpisywać jak dodatkowe umiejętności big_grin Studia były przyjemne bo mniej nauki i uczyłam się tego, co lubię więc bez wysiłku. Poza tym inny tryb nauki. Ja wolałam się przed sesją spiąć porzadnie i dobrze przygotować a nie na bieżąco odwalac mnóstwo roboty, która była zadawana w liceum z wielu przedmiotów.
                • milka_milka Re: Do matek licealistów w Warszawie 27.09.17, 09:44
                  Bergamotko, kto po 30 latach od skończeni ogólnika emocjonuje się liceum? Musisz strasznie cierpieć z powodu pustki w życiu.
        • niu13 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 21:21
          Serio? Jako autorka słów "intelektualny sznyt" oraz absolwentka jednego z topowych liceów stanowczo zaprzeczam! Jakość znajomości, które stamtąd wyniosłam, w połączeniu z totalnym odklejeniem od rzeczywistości ludu pracującego miast i wsi totalnie popaprało mi młodość
          • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 19.09.17, 22:18
            niu13 napisał(a):

            > Serio? Jako autorka słów "intelektualny sznyt" oraz absolwentka jednego z topow
            > ych liceów stanowczo zaprzeczam! Jakość znajomości, które stamtąd wyniosłam, w
            > połączeniu z totalnym odklejeniem od rzeczywistości ludu pracującego miast i ws
            > i totalnie popaprało mi młodość

            A to ciekawe. Możesz rozwinąć?
            • niu13 Re: Do matek licealistów w Warszawie 24.09.17, 23:32
              Mogę odpowiadać tylko za siebie- otóż ja plus koleżaneczki moje, totalne fiu bzdziu z wsrszawskich tzw. dobrych domów, odkleiłyśmy się od rzeczywistości. Nasze dni mijały na popalaniu w bramach pobliskich kamienic, słuchaniu grunge'u i popijaniu kawek na Nowym Świecie. Poszłyśmy na jakieś odpalone kierunki typu historia sztuki, asp, socjologia. Nieliczne skończyły jakąś filologię, zdobywając dzięki temu zawód. Zderzenie z odpiwiedzialnym życiem na studiach, a zwłaszcza zaraz po nich było baaardzo bolesne. No ale to były wesołe lata 90, nie ma co porównywać.
        • milka_milka Re: Do matek licealistów w Warszawie 27.09.17, 08:54
          Bergamotki, nie rozśmieszaj mnie. Kończyłam swego czasu jedno z najlepszych liceów w Warszawie i naprawdę, Twoje opowieści w 1% nie pokrywają się z prawdą.
      • jajko54 Re: Do matek licealistów w Warszawie 20.09.17, 10:09
        claudel6 napisała:

        > jak chcesz, by Twój syn wspominał swoją szkołę nawet po 20 latach jako jedną z
        > najlepszych rzeczy, jak mu się zdarzyła w życiu, to nie sądzę, by dało taki efe
        > kt państwowe prestiżowe liceum z tradycjami, czyli kuźnia kujonów.

        ja byłam w takiej szkole (jedna z wymienianych w tym wątku jako topowa) i to był jeden z najlepszych okresów w moim życiu, ale to bardziej dzięki mojej klasie niż całej szkole. niestety na to, z kim się trafi do klasy, mamy niewielki wpływ. młodzież też z pewnością jest inaczej chowana niż my byliśmy...
    • issa-a Re: Do matek licealistów w Warszawie 23.09.17, 18:08
      a, przepraszam, 16-latek nie jest w stanie sam ogarnąc tematu? bo moi 2 synowie sami załatwiali sobie rekrutację do LO.
      Jeden chodzil do Frycza Modrzewskiego a drugi do Batorego. Licea te, jako pierwsze, sami sobie wybrali i dostali sie do nich.
      modrzewski to niekoniecznie niemiecki, syn kontynuowal jezyk z podstawówki czyli rosyjski. Poziom przeciętny, na luzie ale dyrektor strasznie cisnie na skladki RR "bo wszyscy tyle daja". Ja "wybudowałam" nowe boisko szkolne, z ktorego syn nie zdazył w ogole skorzystać. Tak, ze przygotuj sie na wysokie skladki i jesli dzieciak chce sie dostac na jakas dobra uczelnie to sam musi sie dyscyplinowac w nauce bo nauczyciele nie mecza specjalnie. Syn, po tej szkole, dostał sie na biotechnologie na UW ale nie dostał sie na UM, gdzie tez probował ale chyba mu niespecjalnie zależało bo poźniej mowil, ze nie wyobraza sobie brania odpowiedzialnosci za zycie ludzkie.
      Drugi syn w Batorym, stres duzy, nauczyciele to taki beton, z ktorym nie pogadasz, szczególnie ci starsi (emeryci) ale moze ich juz nie ma? ogólnie przerost formy nad treścia ale syn lubi takie klimaty "prestizowe", podobało mu sie, ze "chodzi do Batorego", do dzis z duma zaklada ich szkolna bluze. Wytrzymal, dostal sie na PW na informatyke. Wiekszosc uczniow na korkach byla.
      Moi obaj uczyli sie bez korkow choc pytalam, czy chcą. Nie chcieli.
      Przyjaciel syna chodził do Reytana, tez poziom dobry, dostał sie potem na weterynarie na SGGW.
      Drugi przyjaciel chodzil na Twardą - teraz to nie wiem gdzie jest. Poziom wysoki i "żelazna dyscyplina". Potem dostał sie na architekturę.
      W zadnej z wymienionych szkół chlopcy nie spotkali sie z patologią i problemami "towarzyskimi", wszyscy zadowoleni.
      • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 23.09.17, 20:26
        Dzięki za podzielenie się doświadczeniami issa. Syn sam ogarnie rekrutację ale ja jestem ciekawa jak to wygląda teraz. Sam nie ma starszych od siebie znajomych np. licealistów więc tez nie ma dużo info z pierwszej ręki o tym jak jest w konkretnych szkolach teraz.
        • joa66 Re: Do matek licealistów w Warszawie 25.09.17, 19:55
          Nie trzeba się ze mną zgadzac, ale ja uważam, że trzeba towarzyszyć dziecku, nawet 16 letniemu, w rekrutacji. Nie dlatego, że jest jełopem, którego trzeba za rękę prowadzić, ale dlatego, że ten system ma wiele pułapek. Z tego co czytam o deformie tych pułapek będzie jeszcze więcej w najbliższych rekrutacjach. Jeżeli rodzic bierze pod uwagę szkołę niepubliczną , być może warto już teraz zainteresowac się które szkoły sa potencjalnie interesujące dla dziecka i dowiadywac się o rekrutację.
          • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 25.09.17, 20:16
            Dokładnie - gdybym ja się w liceum nie spytała ( jak składałam pierwszy wniosek ), czy jest sens wpisywanie na świadectwo olimpusa z tytułem laureata ale nie mieszczącego się w miejscach 1-3 ( tak jak było w wytycznych kuratorium ), syn by stracił 3 punkty. Bo szkoła ( gimnazjum ) sama z siebie by nie wpisała ( bo na wykazie nie ma ). Kilku jego kolegów nie miało wpisanego - i zabrakło im po 1-2 pkt żeby się dostać do wymarzonego liceum. A tak by się dostali.
            • dorek3 Re: Do matek licealistów w Warszawie 25.09.17, 21:15
              Na jakiej podstawie połączono punkty za miejsca poniżej 3? Bo mi mazowieckie krematorium potwierdziło, że tylko to co na wykazie, sekretariat w Lelewelu także napisał to samo.
              • dorek3 Re: Do matek licealistów w Warszawie 25.09.17, 21:16
                Kuratorium!
                • joa66 Re: Do matek licealistów w Warszawie 25.09.17, 21:20
                  big_grin

                  A poważnie..za "naszych" czasów jeden z konkursów z kategorii "inne", za które można chyba było dostać 2 pkt, był uznawany przez częśc szkół, a przez część nie.
              • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 25.09.17, 21:50
                Nie wiem jak teraz - ale wtedy szkoły mogły same też decydować - był nawet list do dyrektorów, żeby uznawali konkursy, których nie było na liście, bo nie wszystkie zostały o czasie zgłoszone.

                Wiem, że np Kangur w tym wykazie był jako ogólnopolski za 3 pkt i jako międzynarodowy za 5 pkt. Batory uznawał 5 pkt, żeby się nie bawić w odwołania.
          • issa-a Re: Do matek licealistów w Warszawie 26.09.17, 14:03
            > ja uważam, że trzeba towarzyszyć dziecku, nawet 16 letniemu, w rekrutacji. Nie dlatego, że jest jełopem, którego trzeba za rękę prowadzić, ale dlatego, że ten system ma wiele pułapek.

            gimnazja, do ktorych chodzili synowie, zdołały jakos nauczyc uczniow, jak zajac sie rekrutacja. Skutecznie chyba, skoro dostali sie do szkół pierwszego wyboru.
            Z tego co pamietam sama z czasów szkolnych, to uczniowska poczta pantoflowa działała doskonale i raczej wiadomo było co, gdzie i jak zrobic. Na pewno ja - uczeń wiedziałam duzo wiecej na temat rekrutacji (gdziekolwiek) niz moja matka, która do tej szkoły i w tym czasie, nie chodziła.
            Podobnie synowie mieli na pewno wieksza wiedzę niz ja.
            Co nie znaczy, ze nie powinno sie dziecka zapytac w sprawie ew. pomocy, czy potrzebuje, chce itp.
            ps. moi synowie nawet "dni otwarte" zaliczali sami. Ostatnie prowadzenie za raczke miało miejsce przy rekrutacji do gimnazjum.
            Tyle ematek krzyczy tu, na róznych wątkach, o usamodzielnianiu dzieci a jak przychodzi co do czego to mamusia nie odstępuje latoroscli na krok....
            • joa66 Re: Do matek licealistów w Warszawie 26.09.17, 14:43
              Nie zrozumiałaś.

              sama proponujesz, żeby zaproponować pomoc - jak chcesz jej udzielic nie mająć pojecia o rekrutacji?
              • issa-a Re: Do matek licealistów w Warszawie 26.09.17, 16:16
                >Nie zrozumiałaś.

                >sama proponujesz, żeby zaproponować pomoc - jak chcesz jej udzielic nie mająć pojecia o rekrutacji?

                oczywiście, "zaproponowac". Męzowi też "proponuję" pomoc jesli widze, że ma szczególny okres.
                Co nie znaczy, ze mam latac do kuratorium i pytac o rekrutacje. Albo latac do szefa meza i dopytywac o to czy tamto.
                ja zrozumialam. To raczej ty chciałas sie usprawiedliwic z mamuskowania.
                • issa-a Re: Do matek licealistów w Warszawie 26.09.17, 16:19
                  ps. pomoc ma rozne oblicza. Nie trzeba znac wymagań rekrutacji. czasem dziecko (maz) moze potrzebowac okreslonego wycinka np. cos do wydrukowa na cito, zeskanować lub dowieźć brakujace dokumenty - to akurat zdarzyło mi sie, kiedy syn był juz na wakacjach a czegos zabrakło.
                  • joa66 Re: Do matek licealistów w Warszawie 26.09.17, 16:35
                    tak za rączkę musieliście prowadzić? wink Bo dziecko nie wiedziało co złozyc i czegoś zabrakło?

                    I kto mówi o lataniu do kuratorium?????

                    Zauważyłam, że to kwestia języka - moje dziecko też się samo rejestrowalo bo było w szkole niepublicznej I szkoła za niego tego nie odwalilo. Samo zaniosło dokumenty i się dostało do liceum pierwszego wyboru. Ale gdby cos poszlo źle z egzaminami (tego się nie przewidzi) to chciałam jako rodzic wiedzieć jakie opcje nauki ma moje dziecko, w tym w oswiacie niepublicznej. Chciałam wiedzieć kiedy jest wymagane ewentualne wpisowe, chciałam wiedzieć cos więcej o ewentualnych liceach. To nie sa informacje, które zdobędziesz w ciągu 2-3 dni, w czasie których możesz zmienić plany rekrutacyjne , po otrzymaniu wyników. Wszystko super dopóki dziecko dostanie się do wybranej szkoły - tak jak Twoje i moje- wystarczyły ich własne działania. GDYBY jednak coś poszło nie tak, wiedzielibysmy co robić.

                    I powtórzę - moje dziecko samo ogarneło rekrutację, ale GDYBY był jakis problem, byliśmy przygotowani.
                    • joa66 Re: Do matek licealistów w Warszawie 26.09.17, 16:53
                      p.s. nie bardzo wyobrażam sobie gimnazjalistę, przygotowującego się do egzaminów, ewentualnie konkursów, chodzącego normalnie do szkoły, który jednoczesnie bada placówki niepubliczne i mówi „kochani rodzice, sprawdziłem liceum niepubliczne X oraz Y. Gdyby coś poszlo nie tak z egzaminem, to w liceum X wpisowe trzeba wpłacic do konca marca, a w liceum Y do końca lutego.

                    • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 26.09.17, 17:55
                      Pomijam już to, że do prywatnych najlepszych liceów egzaminy są jeszcze przed egzaminem gimnazjalnym. Po rekrutacji do gimnazjów państwowych jest ewentualnie drugi nabór.

                      My już w grudniu będziemy bukowali miejsce dla córki w LO niepublicznym, bo jakby się jej noga na egzaminie powinęła ( dyslektyczka z brakiem słuchu fonematycznego - więc boimy się angielskiego ze słuchu ) - chcemy mieć przyjazne liceum, gdzie się będzie dobrze czuła. Będziemy wpłacać wpisowe i miejsce będzie czekać, aż córka zdecyduje gdzie będzie wolała iść.
                      • dorek3 Re: Do matek licealistów w Warszawie 26.09.17, 20:36
                        A co obstawiacie? Nowiejską?
                        • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 26.09.17, 20:51
                          Nie, chociaż rozważamy czy by nie poszła na egzamin - ale czas mamy do marca.
                          Liceum przy gimnazjum gdzie teraz chodzi. Dwa lata temu przyszła nowa matematyczka i wyniki idą w górę. Jest bardzo wymagająca, a córka ma z nią matmę. Poziom wysoki w klasie - ale świetnie tłumaczy.
                          Do tej pory matematyka w wynikach była ich piętą achillesową.
                          Więc jak córka miałaby wylądować w średnim liceum państwowym, to wolimy ją zostawić w kameralnym liceum i małych klasach - więcej skorzysta.
                          • dorek3 Re: Do matek licealistów w Warszawie 26.09.17, 21:12
                            Napisz na priva albo tutaj które to. Też musimy wykombinować plan B na za dwa lata.
                            • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 26.09.17, 22:40
                              na gazetową?
                              • dorek3 Re: Do matek licealistów w Warszawie 26.09.17, 23:23
                                Może być.
                                • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 26.09.17, 23:38
                                  poszło
                    • issa-a Re: Do matek licealistów w Warszawie 27.09.17, 00:53
                      >tak za rączkę musieliście prowadzić? wink Bo dziecko nie wiedziało co złozyc i czegoś zabrakło?

                      he he
                      no...ales dos..ła!
                      chyba sie nie podniosę.
                      "Dziecko" wiedziało bo samo zlozyło dokumenty - na uczelnię, jakby co.
                      Uczelnia cos pokrecila i zadzwonila panienka z sekretariatu, że cos tam...
                      • joa66 Re: Do matek licealistów w Warszawie 27.09.17, 08:09
                        Nie, to chyba Twoją intencja było dowalanie komuś - jak tylko Tobie pokazuję jak działa Twoja retoryka . Masz kolejny przykład - ojej, biedny niuniuś , "panienka" na uczelni coś pokręciła, że coś tam. Niuniuś niewinny. Tak słyszeliśmy , nawet "panienka" się skarżyła na FB, że zdjęć ze snapchata w podaniach na uczelnię nie chcą.

                        Co ci daja takie teksty? O lataniu do kuratorium i trzymaniu za rączkę? To co napisałam wyżej to dokładnie Twój styl.
      • bergamotka77 Re: Do matek licealistów w Warszawie 23.09.17, 22:52
        I to nie 16-latek. Nie ma jeszcze nawet 15 lat 😜
        • pole_koniczyny Re: Do matek licealistów w Warszawie 25.09.17, 21:21
          Staszic jeśli jest orłem z przedmiotów ścisłych, ale tam naprawdę są nerdy wink
          Hoffmanowa jeśli interesują go nauki przyrodnicze.
          Kopernik to dobra szkoła, szczególnie jeśli myśli o studiach za granicą.
          Czacki ogólnie spoko, też sporo ludzi po nim wyjeżdża.
          Cervantes za moich czasów miał renomę dobrego, ale wyluzowanego liceum ze spoko ludźmi.
          • joa66 Re: Do matek licealistów w Warszawie 25.09.17, 21:23
            Mała uwaga do Staszica - w Staszicu, poza matexami, są "normalne klasy" , w tym mat-fizy, do których nawet moje dziecko (tzw "humanista') by się spokojnie dostało.
            • dorek3 Re: Do matek licealistów w Warszawie 26.09.17, 07:32
              Wystarczy tylko uzbierać ponad 170 punktów rekrutacyjnych 😊
              • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 26.09.17, 08:19
                Czyli egzamin na 100%, 4 piątki z punktowanych przedmiotów i wolontariat - jak ktoś uparty to da się zrobić tongue_out
                • dorek3 Re: Do matek licealistów w Warszawie 26.09.17, 08:32
                  No pewnie że się da. Klasy puste nie są. Ale nie jest to tak ot sobie.
                  • arwena_11 Re: Do matek licealistów w Warszawie 26.09.17, 08:37
                    Właśnie sobie uświadomiłam, że egzamin wystarczy napisać na 95% i mieć pasek. Jak najbardziej wykonalne, jak komuś zależy.
                    • dorek3 Re: Do matek licealistów w Warszawie 27.09.17, 10:32
                      No niestety nie wystarczy. Za 95%, pasek i same szóstki z wiodących będziesz mieć 174 punktów rekrutacyjnych. Próg w tym roku do biol-chem-mat to 178 .
              • joa66 Re: Do matek licealistów w Warszawie 26.09.17, 08:37
                Ale ja nie mówię, że każdy dostanie się z palcem w nosie. Po prostu jest w Warszawie sporo klas z wyższym progiem niż te "normalne" klasy w Staszicu. I warto pamiętać, że w tej sympatycznej podobno szkole jest też miejsce dla przyrodników nie tylko matematycznych "nerdów". Sława matexów przycmiła inne klasy smile
            • dorek3 Re: Do matek licealistów w Warszawie 27.09.17, 10:34
              Gratuluję humanisty z szóstkami z matematyki i fizyki. Do pewnie rzadkość. Zeszłoroczny próg do tego "zwykłego" mat-fizu to 178 punktów. W matexie sami laureaci kuratora.
              • joa66 Re: Do matek licealistów w Warszawie 27.09.17, 10:56
                Nie, tylko piątki z matematyki i fizyki i bardzo dobrze napisany ezgamin. Zauważ, że na progi maja tez wpływ konkursy i olimpiady - bywały lata, że jeden konkurs w mazowieckim produkował 200 laureatów, a to automatycznie podnosiło próg, bo miejsc dla nie-laureatów było mniej. W innych latach lauratów bylo mniej i automatycznie próg spadał tak, że piątki wystarczyły. Na tym polega zabawa z rekrutacją smile I dlatego zawsze radzę , zeby jako piewrsze wpisywac liceum marzeń, bo rekrutacyjna łaska na pstrym koniu jeździ.
              • joa66 Re: Do matek licealistów w Warszawie 27.09.17, 11:00
                p.s. No własnie, w matexie sami laureaci, bo tylu ich było. A w niektórych rocznikach w matexach jest sporo miejsc dla 'zwykłych" uczniów (jezeli dobrze napiszą wstępny ezgamin). Jeżeli szalenstwo z konkursami i olimpiadami się ukróci , próg może być nawet 160. Jeżeli się rozkreci - moze nawet 190.
      • tiszantul Re: Do matek licealistów w Warszawie 27.09.17, 01:47
        > Syn, po tej szkole, dostał sie
        > na biotechnologie na UW ale nie dostał sie na UM, gdzie tez probował ale chyba
        > mu niespecjalnie zależało bo poźniej mowil, ze nie wyobraza sobie brania odpowi
        > edzialnosci za zycie ludzkie.

        Wcale nie chciał się dostać, ale próbował, dopiero jak się nie dostał to odkrył, że mu nie zależało. Jak próbował się dostać, to branie odpowiedzialności za życie ludzkie mu nie przeszkadzało, dopiero jak się nie dostał, zaczęło przeszkadzać. Ematka to mistrzyni zarządzania wizerunkiem.
    • karopk Re: Do matek licealistów w Warszawie 11.01.18, 23:08
      Wielokulturowe Liceum Humanistyczne im. Jacka Kuronia na Pradze (bardzo blisko dw. wileńskiego), społeczne, nauczyciele z pasją, każdy sam dobiera rozszerzenia od drugiej klasy (warunek: min 3 osoby chętne - nie muszą to być przedmioty humanistyczne +polski ma rozszerzony cała szkoła od 1 klasy), program trochę inny niż wszędzie (trzeci język: łacina/arabski/jidysz, filozofia, historia sztuki, seminaria, projekty, brak religii), demokracja bezpośrednio, rekrutacja która nie bierze pod uwagę wyników z egzaminu gimnazjalnego
      • karopk Re: Do matek licealistów w Warszawie 11.01.18, 23:09
        rekrutacja trochę wcześniej (chyba już od lutego)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka