Dodaj do ulubionych

Po co się tak męczą?

23.09.17, 16:57
Po co oni się tak wysilają? Dzisiejszy spacer po parku. Biegaczy mnóstwo pomino kiepskiej pogody. Siłownia plenerowa z fit-emerytami. Rowerzyści pedałują, niektórzy spacerowym tempem, wielu pędzi na złamanie karku. Nordic-walking grupowe chyba z instruktorem.
No i jako ciepła klucha myślę sobie, po co? Wszak i tak zginiemy w zupie. Co Was motywuje do fizycznej aktywności? I czy robicie to z radością czy raczej wbrew sobie?
Obserwuj wątek
    • tryggia Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 17:07
      Przyjemność. Uwielbiam jeździć na rowerze, a siłownia też daje mi ten fajny wyrzut endorfin.
      Za to nie cierpię biegać ani pływać i tego nie robię.
      Moje dzieci, podczas wakacji, w strasznym upale biegały naokoło hotelu. Kto im kazał, nie wiem.
    • edelstein Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 17:15
      Uwielbiam pokonywac swoje niedoskonalosci,dlugo bylam "ciepla klucha" i jakos nie tesknie.Kondycyjnie z fnia na dzien co raz to lepiej.Korzystam z samsung health wyznaczam cel i tempo, mam w planach kiedys osiagnac najwyzszy level 70minut co raz to szybszym biegiem.Poza tym moj syn jest fit i uwielbia ze mna ciwczyc.
    • nenia1 Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 17:16
      Uwielbiam ruch, od dziecka jeździłam na rowerze, na łyżwach, wrotkach, skakałam na skakance, przez sznura czy w gumę.
      Potem trenowałam lekkoatletykę, ze szczególnym wskazaniem na biegi krótkodystansowe. Lubię prędkość, pęd, poczucie siły i sprawności. Mnie bieganie nie nudzi bo ja podczas bieganie po prostu myślę i wyobrażam sobie różne rzeczy, można to porównać do medytowania, do tego pewnie pod wpływem endorfin odczuwam przyjemną i lekką euforię, co ogólnie bardzo uspokaja i wycisza z jednej strony (medytacja) a z drugiej pozytywnie ładuje dając energię i poczucie mocy na resztę dnia (endorfiny).
    • lady-z-gaga Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 17:17
      Ludzie to robią, by osiagnąc zadowolenie z siebie.
      Zadowolenie z siebie jest przyjemnoscią, ktorej nie trzeba koniecznie dzielic z innymi. To kompleksy albo wyrzuty sumienia szukają poparcia u bliznich. "Wy tez tak macie?" - dlaczego ematki, ktore poćwiczyły, albo pobiegały nie zakładają takich wątkow? Tylko wyłącznie te, ktore bardzo nie lubią się spocić? tongue_out
    • krejzimama Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 17:18
      Żadne zwierze nie traci tak bezsensownie energii jak człowiek.
      • aquella Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 19:20
        no cóż, nie musimy już biegać za jedzeniem ale zwierzątka z radości muszą czasem pobiegać, przykre kiedy nie mogą
      • daszutka Re: Po co się tak męczą? 24.09.17, 09:32
        Ruch i aktywność fizyczna to coś koniecznego zwierzętom, czyli także ludziom, aby być zdrowym. Niestety nasz tryb życia zmienia się na siedzący co bardziej nam szkodzi np. na kręgosłup niż praca z kilofem w kopalni.
        • krejzimama Re: Po co się tak męczą? 24.09.17, 10:26
          Powiedz to lwom.
          "Niestety nasz tryb życia zmienia się na siedzący co bardziej nam szkodzi np. na kręgosłup niż praca z kilofem w kopalni."
          Weź "Niepie...
    • bazia8 Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 17:24
      Wszak i tak zginiemy w zupie.

      Nie do końca tak jest. Kiedy widziałam niemieckich i austriackich emerytów z wyżyłowanymi łydkami pedałujących na górskich przełęczach to od razu staje się jasne, że ich komfort życia jest zupełnie inny niż łódzkiej emerytowanej prządki, która ledwo powłóczy słoniowatymi nogami. Wiem, jaka jest różnica w wysokości emerytur, ale naprawdę wiele złego robi brak ruchu, a niewiele (choć na szczęście coraz więcej) osób zdaje sobie z tego sprawę.
      Cieszy mnie to, że starsze panie (bo jednak starszych panów na rowerkach zawsze trochę się widywało) maszerują z kijkami po osiedlu i nie wstydzą się tego.
      Część osób robi to dla przyjemności po prostu. Ja - z czystego sknerstwa - odkąd zaczęłam się ruszać (w deszczu i wietrze) nie miewam pięciu zapaleń gardła w sezonie. Wiesz, jakie to oszczędności na lekach?
      Poza tym uwielbiam pływanie, to mnie relaksuje. O taki piękny basen teraz mamy:

      zatokasportu.lodz.pl/pl
      • krejzimama Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 17:36
        Łodzka włokniarka po 8 godzinach na nogach w pyle i ogłuszającym hałasie stała potem godzinami w kolejkach żeby kupić jakieś ochłapy. POtem te ochłapy gotowała i sprzątała...
        A co do Zatoki Sportu jak można było postawić przy Alei Politechniki taki koszmar. Wewnątrz wspaniałe baseny a na zewnątrz coś od czego bardziej estetyczne są hale magazynowe w Strykowie i fabryki na Olechowie.
        • bazia8 Re: Po co się tak męczą? 24.09.17, 11:51
          Za to będzie tytuł Makabryły.
      • simply_z Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 17:44
        Powiem ci, że u mnie taki basen w zimie, to murowane przeziębienie...później suszenie brrr
        • pade Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 19:10
          Ja też tak myślałam, zwłaszcza, ze od dziecka miałam problem z zatokami, a jak zaczęłam chodzić na aquaaerobic to mimo, że był mróz, nakładałam na mokrą głowę czapkę, kaptur i szłam do domu. Ani razu nie miałam z tego powodu nawet kataru.
    • jem.gluten.i.cukier Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 17:28
      Nie robię niczego wbrew sobie. Nienawidzę zajęć zorganizowanych typu fitness, uwielbiam rower, rolki, obecnie ze względu na niemowlę praktykuję długie spacery. Motywuje mnie to samo co przy jedzeniu czekolady: przyjemność.
    • anika772 Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 17:41
      Nie wiem, jak przy dzisiejszej wiedzy można zadać takie pytaniesmile
      Ruszam się dla zdrowia, urody, sprawności (do starości!) i samopoczucia; owszem zginę w zupie, ale nie będę wtedy spróchniała.
    • nangaparbat3 Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 17:45
      Bez ruchu nie ma zycia.
      Ludzie biegaja, bo lubią.
      Znajomy kończy dzisiaj 55 lat, biega od 10,wygląda na 35.
      • krejzimama Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 17:47
        A jak kupuje browara w Żabce to musi dowód pokazywać.
        • raczek47 Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 21:22
          Ty krejzji,zdaje się w lipcu nad Bałtyk zimową odzież zabierałaś,więc u Ciebie z odpornością i wysiłkiem fizycznym faktycznie kiepsko.
          Ale jakbyś trochę sport plenerowo pouprawiała to z pewnością po pierwszym sezonie zauważyłabyś różnicę-i zdrowotną i w wyglądzie .
          Coś taki sfrustrowany twój post.
          Zjadliwość Ci siada😊
          Więcej ruchu,kochana,więcej ruchu😏
          • krejzimama Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 21:27
            A jaką zabieerać jak wieje 100km/h, pada a w południe jest jakies 12 stopni.
            Do tego janusze, grazyny, brajanki srające po wydmach, smród mrożonego dorsza smaożengo na oleju z przechodzonego silnika dizla i do tego wszystkiego przyśpiewuje Zenek Martyniuk.
            Żeby zauważyć róznice wystarczy 2,5-3 godzinny lot na południe.
    • ira_08 Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 17:54
      Dla przyjemności. Dla wyników w zawodach. Lubię rekreacyjne przebieżki, lubię też tzw. ogień z doopy, mocne treningi, podczas których zapominam o całym świecie. Lubię ten moment, kiedy na mecie osiągam zakładany czas albo gdy staję na podium - mowa o bieganiu. A na co dzień samopoczucie lepsze, figura lepsza, metabolizm lepszy smile

      Taki mamy klimat, że pogoda przez większą część roku jest kiepska. Albo leje, albo sypie, albo wieje, albo zimno, albo upalnie. A jaka to satysfakcja, jak człowiek zwlecze cztery litery z kanapy i zrobi dobry trening! Bez sportu pół roku byłabym w depresji.

      >No i jako ciepła klucha myślę sobie, po co? Wszak i tak zginiemy w zupie.

      Nic, tylko kłaść się do trumny.
    • po-trafie zarty? 23.09.17, 18:24
      Troche to Twoje pytanie brzmi, jak zarty.

      Jednym ruch fizyczny sam w sobie sprawia przyjemnosc, dla innych przyjemnosci w samym ruchu brak. Nie znam jednak osoby, dla ktorej efekt bylby nieprzyjemny.

      Brak sztywnosci stawow, brak zadyszki, brak puchniecia nog. Brak problemow z cisnieniem i wydolnoscia.Mozliwosc bezproblemowego przejscia sie 10 czy 20km w ciagu dnia, bez zakwasow czy jakiegos dyskomfortu dnia kolejnego.
      Mozliwosc dotkniecia swojego ciala gdzie tylko chcesz bez uczucia opuchlizny czy jakiejs galarety. Poczuc swoje miesnie, wiedziec ze one moga siegnac, skoczyc, uniknac, podbiec czy podniesc bez problemu, za to ze swiadomoscia, co napinac, jak sie schylac, jak dobrze zrobic przysiad czy dzwignac siate z zakupami lub psa.

      A jak juz jest sie mocno w jesieni zycia, to uczucie, ze mozesz sama zwiazac swoje buty, sama zalozyc skarpetki. Sama wejsc do autobusu, nawet jesli ma wysokie stopnie, i sama pojsc na zakupy bez planowania w glowie gdzie sa lawki, potrzebne do odpoczynku co 500m.
      Po to. Po to czlowiek sie rusza. Bo cialo to jedyny dom, ktory faktycznie masz na cale zycie.
      • mamablue Re: zarty? 23.09.17, 22:19
        Bo cialo to jedyny dom, ktory faktycznie masz
        > na cale zycie.

        A to pięknie napisane. Dzięki.
    • znowu.to.samo Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 18:48
      Ja uwielbiam być w ruchu. 10 km to dla mnie najlepszy wypoczynek i relaks bo większa odległość już trochę męcząca jest. Po przebieżce czuje sie jak po masażu albo spa.. po kilku latach pokonuje tą odległość bez większego wysiłku i zadyszki. Zaraz potem rower -(najczęściej z rodzinką) i aerobic (jak jest brzydka pogoda)oraz basen. Na wakacjach leżenie na plaży to dla mnie męka, tak samo zaleganie na sofie. Ja po prostu kocham sport.
      • znowu.to.samo Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 19:15
        Acha i żeby nie było: moja miłość do sportu zaczęła sie od tego że chciałam schudnąć na wesele. Chciałam wbić sie w fajną kiecke i czuć sie super. Schudłam docelowe 12 kg w 3 mieś, ale sport stał sie moją pasją i tak biegam do dzisiaj.
        Wcześniej zaś nie wysilałam sie zbytnio, spacer z dziećmi to był max.
        Namawiam.każdego by sam sprawdził, co mu sprawia najwięcej frajdy
    • zona_glusia Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 19:15
      mamablue napisała:
      > No i jako ciepła klucha myślę sobie, po co? Wszak i tak zginiemy w zupie. Co Wa
      > s motywuje do fizycznej aktywności? I czy robicie to z radością czy raczej wbre
      > w sobie?
      Jako też ciepła klucha, która najbardziej lubi być pod kocykiem z książką napiszę, że muszę się trochę na początku zmusić do ćwiczeń, do wyjścia z domu. I to jest ten nieprzyjemny moment, potem jest już fajnie.
    • pade Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 19:15
      Jak nie lubisz się ruszać, to chociaż poczytajwink Polecam Projekt zdrowie, szwedzki poradnik inteligenta.
      • mamablue Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 22:20
        Czytam bardzo dużo, ale o takiej książce nie słyszałam.
    • fornitta69 Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 19:19
      Szczerze, to przy obecnej pogodzie mam tylko dwie motywacje do wyjscia z domu: psy i grzyby. Ale mozna sie ruszac tez pod dachem: rabanie drewna siekiera, seks, takie rzeczy wink A ruszac sie po prostu trzeba, inaczej czlowiek gnusnieje
    • cauliflowerpl Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 19:37
      Ja po prostu lubię jechać na rowerze.
      Po wypadku mój ex zawiózł rower do przeglądu, to było 24 grudnia. 25 było święto, a 26 poszłam go odebrać.
      I trochę się bałam, jak to będzie. Ryj obolały, oko podbite, generalnie trauma.
      Wsiadłam przekręciłam pedałami dwa razy i pomyślałam "o matko, jak dobrze".

      A jak jakie podium przy okazji wyjdzie, to już w ogóle bajka. Albo satysfakcja, że udało się osiągnąć założony pół roku temu cel.
      Mam tylko jedną zasadę: mogę cierpieć z jednego powodu, no góra z dwóch: mogę musieć rano wstać, mogę się zmęczyć, ale jak do tego dojdzie przesadne zimno czy upał, to dziękuję, postoję. Dlatego już przestaję się zapisywać na rajdy, bo pogoda jest okrutnie niestabilna. A wstać rano i się zmęczyć trzeba zawsze.
      A poza tym lubię moich rowerowych kompanów płci obojga, więc trzeba być w formie, żeby się z nimi od czasu do czasu gdzieś wybrać i niekoniecznie na piwo.

      Albo żeby przeżyć przygodę, o. Mój facet bierze właśnie udział w wyścigu Madryt-Lizbona, w sztafecie, w innej ekipie jedzie koleżanka z klubu. To jest coś fantastycznego, w przyszłym roku na bank zmontujemy babską ekipę, kibicujemy z dziewczynami i już przebieramy nóżkami (ba, tu nie tylko trzeba się będzie zmęczyć, wpisowe też sporo kosztuje).
      • klamkas Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 20:00
        Się nie chwaliłaś. To i ja kibicuję i trzymam kciuki.
        • cauliflowerpl Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 20:06
          No, w ramach rekompensaty za dwa odwołane etapy na poprzedniej edycji (San Sebastian - Barcelona) dali wszystkim uczestnikom darmowe wpisowe. Cóż było robić... już są za portugalską granicą, nim kur zapieje będą nad oceanem smile
          A ja patrzę i chcę, bo to nawet gry jedziesz jako opiekun, jest niezapomnianą przygodą.
          • cauliflowerpl Re: Po co się tak męczą? 24.09.17, 09:59
            Dojechali. Podium w ich kategorii. 46 godzin jazdy smile
            • klamkas Re: Po co się tak męczą? 24.09.17, 11:16
              Ło mamusiu. Gratulacje dla chłopaków smile.
    • wapaha Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 19:50
      1. Lubię sportowe zmęczenie i sportowe zwycięstwo
      2. Lubię pokonywać granice i mam z tego satysfakcje
      3 Lubię mieć kontrolę nad swoim ciałem
      4. Lubię mieć fajne ciało i dobrze wyglądać
      5. Lubię to- tak jak inni lubią swoje nałogi wink
    • klamkas Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 19:58
      A po co byłaś na spacerze w parku mimo braku pogody?
      • mamablue Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 22:21
        Dziecię cza wyprowadzić wink
    • 18lipcowa3 Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 21:49
      tez nie kumam tego biegania w kolko a juz załosne jest jak blokują ulice z ich powodu
    • lilia-anna Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 21:54
      Ze sportow wszelakich kocham jedynie fitness i tylko to ćwiczę. Do zadnych innych aktywnosci - poza wielogodzinnymi spacerami - konmi mnie nie zaciagna, za to na sali treningowej moglabym zamieszkac smile
      • simply_z Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 22:42
        podziwiam. Dla mnie fitness to megaaaaa nuuuuuda.
        • lilia-anna Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 23:11
          O widzisz, dla każdego coś miłego - gdybym miała biegać lub jeździć na rowerze, to bym się zaplakala wink a tak to raz step, raz kettle, raz tbc i nie ma nudy wink
    • anorektycznazdzira Re: Po co się tak męczą? 23.09.17, 23:59
      Myślę, że jestem już uzależniona od hormonów, które się wtedy wydzielają. Czy taka odpowiedź może być?wink
      Lubię sport, odpręża i uspokaja a ja nerwowy człowiek jestem. Lepiej śpię jak się zmęczę, a dwa razy lepiej, jak bardzo i na świeżym powietrzu. I poza tym od tego ciągłego spotu wyglądam bosko... wink
    • princesswhitewolf Re: Po co się tak męczą? 24.09.17, 00:01
      Nie ma weekendu bym nie ciagala gdzies dzieciora do jakiego zamku czy parku czy ogrodu. Ja po prostu lubie zabytki, lazic i jestem zapalonym ogrodnikiem. Szybki marsz. Ja zreszta w ogole jestem z pospieszalskich i wszedzie szybko laze.
    • una_mujer Re: Po co się tak męczą? 24.09.17, 15:03
      1) Bo lubię, daje mi to niesamowity wyrzut endorfin. Chyba jedyna aktywność sportowa, za którą nie przepadam, to pływanie.
      2) Bo jako dziecko, nastolatka a potem studentka, byłam ciepłą kluchą. Częściowo zwolnioną ze znienawidzonego wf. Dorobiłam się skrzywienia kręgosłupa, przy którym w wieku 28 lat zdarzały mi się takie "strzały", że leżałam pół godziny na podłodze i nie umiałam się podnieść. Trafiłam na mądrego ortopedę, który mnie zmotywował do regularnych ćwiczeń. Nie wróciło.
      3) Dlatego, że w wieku 42 lat mam wagę z czasów matury, tylko wyglądam o niebo lepiej, niż wtedy 🙂
    • miodowa2 Re: Po co się tak męczą? 24.09.17, 20:55
      Mam kilku znajomych, którzy namiętnie trenują triathlon. Rano przed pracą o 6.00 basen, wieczorem rower lub biegi. Wszyscy tryskają pozytywną energią, wyglądają o wiele młodziej, nie chorują. A z jakim zacięciem opowiadają o zawodach! Mają dużo czasu - albo bezdzietni, albo dzieci już wyrośnięte.
      • taki-sobie-nick Re: Po co się tak męczą? 24.09.17, 21:05
        miodowa2 napisała:

        > Mam kilku znajomych, którzy namiętnie trenują triathlon. Rano przed pracą o 6.0
        > 0 basen, wieczorem rower lub biegi.

        Yyyyy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka