snakelilith
13.10.17, 17:18
Dziś jest ten straszny dzień, który nawet zupełnie racjonalnym, niewierzącym w żadne chochoły ludziom nie najlepiej się kojarzy. Coś wam się dziś może zdarzyło, co potwierdzałoby te czarne przepowiednie? Ja na przykład uprałam dziś wełniany koc, zupełnie nowy, ale jakoś tak mi podśmierdywał lekko owcą i myślałam, że po lekkim przepłukaniu będzie lepiej. Na metce pranie było dozwolone. Niestety, pomimo programu do wełny, specjalnego preparatu i zimnej wody koc przypomina teraz sfilcowaną wycieraczkę do butów, z szerokości 140 zrobiły się 123cm. Długości nawet nie mierzę, bo mnie trafi. Że też naszło mnie by prać akurat dzisiaj.... To najwyraźniej wina tego czarnego piątku...