Staram się znaleźć usprawiedliwienie dla zachowania „kreatywnej” mamy, ale w tej konkretnej sytuacji nie potrafię
www.edziecko.pl/rodzice/7,79318,22464801,zdjecie-dziecka-ktore-sika-do-kubka-przy-restauracyjnym-stoliku.html
Nawet jeśli dziecko musiało już i natychmiast (chociaż nie wierzę, bo w restauracjach toalety są blisko) to mama nie dołożyła żadnych starań, żeby wszyscy nie musieli oglądać tej sceny.
Przyznam, że raz w życiu sama wykazałam się taką „kreatywnością”, kiedy w samolocie w trakcie lądowania dziecko obudziło się z płaczem, na szczęście zajmowaliśmy cały rząd i nikt nie musiał oglądać sceny siusiania do butelki, a ja potem długo zabierałam do torebki pieluchę, żeby w takiej sytuacji mieć koło ratunkowe.
Mama dostarczyła kolejnego mocnego argumentu dla przeciwników dzieci w przestrzeni publicznej. Nie wiem, gdzie są granice wyluzowania