Dodaj do ulubionych

Mamusiu chcę siusiu

30.10.17, 08:51
Staram się znaleźć usprawiedliwienie dla zachowania „kreatywnej” mamy, ale w tej konkretnej sytuacji nie potrafięuncertain
www.edziecko.pl/rodzice/7,79318,22464801,zdjecie-dziecka-ktore-sika-do-kubka-przy-restauracyjnym-stoliku.html
Nawet jeśli dziecko musiało już i natychmiast (chociaż nie wierzę, bo w restauracjach toalety są blisko) to mama nie dołożyła żadnych starań, żeby wszyscy nie musieli oglądać tej sceny.

Przyznam, że raz w życiu sama wykazałam się taką „kreatywnością”, kiedy w samolocie w trakcie lądowania dziecko obudziło się z płaczem, na szczęście zajmowaliśmy cały rząd i nikt nie musiał oglądać sceny siusiania do butelki, a ja potem długo zabierałam do torebki pieluchę, żeby w takiej sytuacji mieć koło ratunkowe.
Mama dostarczyła kolejnego mocnego argumentu dla przeciwników dzieci w przestrzeni publicznej. Nie wiem, gdzie są granice wyluzowaniauncertain
Obserwuj wątek
    • koza_w_rajtuzach Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 08:55
      Chore...

      To nie jest żaden argument dla przeciwników dzieci w przestrzeni publicznej. Ta kobieta zachowała się jak bydło i to problem jest z jej zachowaniem, nie dziecka.
      Gdybym coś takiego zobaczyła w restauracji, to wyszłabym bez zjedzenia posiłku.
    • leyre1 Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 09:01
      Trudno to skomentowac, elstremalnie zenujaca sytuacja.
    • magata.d Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 09:03
      Głupia baba.
    • jola-kotka Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 09:06
      I jeszcze Szczecin aaaaa
      • annajustyna Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 10:51
        Jestes ze Szczecina?
    • ruscello Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 09:10
      Mogę sobie wyobrazić, że dziecko by nie zdążyło. Może w desperacji podjęłabym taką decyzję (choć nie sądzę), ale wtedy druga osoba by kucała i zasłaniała dziecko, zasłaniała jakimś szalem czy chustą, chłopcu spodnie ściągnęłabym minimalnie. Jestem zdegustowana sposobem, w jaki matka to rozwiązała uncertain
    • jem.gluten.i.cukier Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 09:11
      A akcja #metoo dostarczyła mocnego argumentu dla przeciwników mężczyzn w przestrzeni publicznej...
      Nie w dzieciach problem, tylko w chamach. Cham będzie chamem, tylko jak będzie rodzicem to będzie chamskim rodzicem, a jak kierowca to chamskim kierowcą.
      • niu13 Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 09:15
        Ja to widzę tak. Mamo, mamooo siikaaam!! Synu, nie po spodniach, dawaj do kubeczka!!
        • przystanek_tramwajowy Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 09:17
          A wtedy osoba siedząca naprzeciwko powinna podnieść zad i zasłonić tę całą scenę. Proste? Proste!
        • leyre1 Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 09:20
          niu13 napisał(a):

          > Ja to widzę tak. Mamo, mamooo siikaaam!! Synu, nie po spodniach, dawaj do kubec
          > zka!!

          Od momentu 'chce mi sie' do momentu 'sikam' jest czas na pojecie do toalety zwlaszcza bedac w reastauracji gdzie wiadomo ze now jest daleko.
          Dziecko ktore zglasza potrzebe i od razu oddaje mocz powinno miec pieluche.
          • dziennik-niecodziennik Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 10:04
            "Dziecko ktore zglasza potrzebe i od razu oddaje mocz powinno miec pieluche. "

            bzdura. chyba kazdemu dziecku na poczatku odpieluchowania zdarzyła sie wpadka (moze sie zabawiło za długo i potrzebe istotnie zgłosiło w ostatnim momencie?), ale to nie znaczy ze trzeba je z powrotem zakuwac w pieluche.
            • leyre1 Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 10:14
              dziennik-niecodziennik napisała:


              > bzdura. chyba kazdemu dziecku na poczatku odpieluchowania zdarzyła sie wpadka (
              > moze sie zabawiło za długo i potrzebe istotnie zgłosiło w ostatnim momencie?),
              > ale to nie znaczy ze trzeba je z powrotem zakuwac w pieluche.
              >

              Nie rozumiesz czy udajesz? Dziecko, ktore po poczuciu ze musi oddac mocz nie moze powstrzymac przez 5-15 minut nie jest odpieluchowane. Takze dziecko ktore 'zapomnialo' bo sie akurat bawilo i zlalo. Wielu rodzicow uznaje zbyt wczesnie ze dziecko jest odpieluchowane i nosi ze soba nocnik albo postepuje jak na zalaczonym obrazku.
              • ichi51e Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 10:47
                Mozna tez miec zapasowe ubranie i chociaz wykonac jakis ruch w strone lazienki...
                • ichi51e Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 10:47
                  Do tego tak jak ekspery w art pisze trzeba myslec za dziecko i odsikiwac je w odpowiednim czasie wyedy wypadkow nie ma
                  • rulsanka Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 11:12
                    Moi nauczyli się sikać, gdy nie czują takiej potrzeby, dłuższy czas po odpieluchowaniu.
              • dziennik-niecodziennik Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 11:12
                moja córka zsikała się w majtki ponad rok po tym jak ostatecznie zdjelismy pampersa. bo sie zabawiła i nie wycelowałaz pojsciem do łazienki.
                zapewne nie była odpieluchowana big_grin
                • ichi51e Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 12:11
                  Wypadki sie zdarzaja nawet i znacznie starszym dzieciom zwlaszcza przy infekcjach. Tyle ze nie jest to powod do sikania publicznego raczej do pamietania o zapasowym ubranku
                  • dziennik-niecodziennik Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 14:25
                    Bo z pewnoscia bardziej komfortowo będzie jak dziecko zsika sie w majtki i zostawi kaluze na podlodze niz gdy nasika do papierowego kubka...

                    Zeby nie bylo - nie bronie sikania jako takiego. Nie znamy tylko kontekstu - czy to bylo wlasnie takie "mamo sikam juz juz juuuuz", czy "mamo siku - pietnascie minut pozniej reakcja - masz synu kubeczek". Pierwsza jestem w stanie zrozumiec, drugiej nigdy.
                    Swoja droga ciekawe co zrobili z kubeczkiem :-o
              • memphis90 Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 16:47
                Tu akurat się zgodzę. Ale jest dziwne parcie na ściąganie pieluch niegotowym dzieciom, choćby za cenę latania z mopem, kubkiem od napoju czy podtykaniem nocnika co 30 minut, byle tylko moc się pochwalić: "a mój niunius odpieluchowany w wieku 14 miesięcy, nie to co dzieci leniwych matek, którym nie chce się biegać ze szmatą/nocnikiem/gaciami na zmianę".
                • dziennik-niecodziennik Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 17:02
                  Nie zauwazylam tego, szczerze mowiac.
                  Może zbyt leniwa bylam zeby sluchac wink
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 11:21
            Jasne. Mojemu dziecku do dzisiaj zdarza się popuścić parę kropli w majty, bo niestety twardo zawsze czeka do ostatniej chwili i czasami się jednak nie udaje donieść. I mimo że tłumaczyłam mu miliard razy, żeby tak nie robił, to jeszcze na razie nie dotarło. A właśnie mija rok od zdjęcia pieluchy.
            • mamma_2012 Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 12:18
              To się zdarza wielu dzieciom, a jednak widok jak z tego obrazka jest skrajną rzadkością, czyli jednak można sobie poradzić inaczej.
      • vodyanoi Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 09:21
        Nie muso byc #metoo. Wystarcza faceci, ktorzy sikaja przy ulicach, chodnikach, na trwanikach, pod murkami. I nie jest to jednostkowy przypadek.
        Z dzieckiem sikajacym do kubeczka w knajpie nie spotkalam sie nigdy. Faceta lejącego pod drzewo przy chodniku widzialam dzisiaj.
        • arwena_11 Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 12:55
          A kto tych facetów tego nauczył? Mało widzisz dzieci sikających "pod krzaczkiem"?
          • dziennik-niecodziennik Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 14:27
            Nie no, bez przesady. Male dzieci takze bez specjalnych oporow biegaja nago czy zjadaja gile z nosa, a potem jednak przestaja. To nie kwestia błędów wychowawczych.
    • aguar Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 09:26
      Największą "kreatywnością" to się wykazał ten, co zrobił to zdjęcie i je upublicznił. Szczerze to mniej mnie to gorszy niż sikanie (czasem sranie) pod drzewem, na trawie przy placu zabaw, a byłam tego świadkiem tyle razy, że może mnie to znieczuliło. Tutaj mocz ląduje w kubku, z kubka można go przelać do sedesu, kubek wyrzucić, nie zanieczyszcza się przestrzeni publicznej. Jakby wiedziała, że ktoś to sfotografuje to pewnie by zasłoniła.
      • niu13 Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 09:30
        O tak. Powszechność zdjęć i net umożliwia sąd publiczny nad sytuacjami, które kiedyś przechodziły niezauważone.
    • miss_fahrenheit Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 09:34
      mamma_2012 napisała:

      > Nie wiem, gdzie są granice wyluzowaniauncertain

      Nie ma, vide: niektórzy mężczyźni sikający gdzie popadnie. Mimo wszystko, na podstawie chamskiego zachowania jednostek, nie postulowałabym zakazu obecności wszystkich mężczyzn w przestrzeni publicznej.
      • dziennik-niecodziennik Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 10:05
        dokładnie smile
    • zlababa35 Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 09:49
      Szczecin... I wszystko jasne! big_grin
      • jola-kotka Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 09:54
        smile
        • perspektywa13 Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 10:37
          Może to jakaś ustawka.No nie wierzę,że ludziom coś takiego do głowy może przyjść,a jeszcze to realizować.
    • chicarica Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 10:42
      Z tego dziecka wyrośnie facet szczający gdzie popadnie - bo nauczono go że można.
      Jest rzecz, której nie rozumiem. Mieszkam w Szwecji już jakiś czas i chyba ani razu nie widziałam dziecka sikającego na trawniku czy pod krzakiem. O facetach lejących pod drzewem nawet nie wspominam. Dlaczego polskie dzieci nie mogą wytrzymać do toalety? Czy po prostu rodzicom tej toalety szukać się nie chce? Podobnie zresztą z dawaniem dziecku jedzenia w sklepie przed zapłaceniem za nie.
      • leyre1 Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 10:46
        Polskie dzieci moga wytrzymac do toalety gdy sie im za wczesnie pieluchy nie zdejmie.
      • ichi51e Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 10:51
        1. Akceptacja spoleczna sikania
        2. Wstret do toalet publicznych - wejdziesz dostaniesz zoltaczki - wiekszosc matek odsikuje w krzakach na placu zabaw nawet jesli stoi toitoi - wiadomo zblizysz sie na odleglosc metra masz grzybice.
        3. Niektore dzieci maja faze na sikanie publiczne (zwlaszcza te ktore sie chwali za sam proces wysikania sie)
      • zlababa35 Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 11:03
        Oh, srsly, Szwedzi tacy kulturni? Miałam okazję być w Goteborgu, na cały weekend, sobotni świt (5 rano) to było zarzygane i "zasłane" centrum, potłuczone butelki, pełno jakiegoś syfu, poza tymi wszystkimi wydzielinami ludzkimi poziom dewastacji przypominał mi zniszczenia, których wczoraj dokonał na moim osiedlu orkan Grzegorz (poprzesuwane pojemniki na śmieci, pełno zdeptanego plastiku, opakowań po jedzeniu na wynos itp. - nie sposób było iść po chodniku).
        Nie wierzę, że schlane małolaty nie szczały także, gdzie popadnie...
        • chicarica Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 14:13
          W sobotni świt to mało które wielkie miasto nie jest w takim stanie.
          Natomiast sytuacji typu sikanie w biały dzień na trawniku obok placu zabaw po prostu nie ma.
      • aerra Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 12:34
        Niekoniecznie wink Może matka teraz będzie mu powtarzać: pamiętaj, żeby powiedzieć WCZEŚNIEJ, że chcesz siusiu, żebyś zdążył do toalety, bo inaczej będziemy musieli znowu siusiać do kubka, a to było bardzo niefajne.
    • ichi51e Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 10:43
      Nie rozumiem co stalo na przeszkodzie wysikania sie w lazience. Szklanke tez musieli zorganizowac.
      • ichi51e Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 10:44
        Dodam jeszcze ze ze zdjecia winika ze to nie zadna restauracja a fudcort. Co oczywiscie niczego nie zmienia babka ponizej poziomu
        • zlababa35 Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 11:06
          To galaxy chyba. Świątynia pińcetplusów tongue_out.
      • zlababa35 Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 11:04
        To był tekturowy kubek po własnym napoju, który babka pewnie miała pod ręką... Może dzieciak wlał w siebie pół litra coli i się niemal rozpękł big_grin big_grin big_grin.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 11:14
      Ja miałam gorzej, bo na szlaku w górach musiałam dziecko wykupać (a szliśmy do Jaskini Mroźnej, kto chodzi po Tatrach ten wie, jak ta droga wygląda big_grin), na szczęście akurat się trafiło takie miejsce, że nawet udało się schować za drzewem. Gorzej, że resztę drogi aż do głównego szlaku musiałam targać ze sobą kupę w woreczku. Oh, well...
      • mamma_2012 Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 12:21
        Przecież to zupełnie inna sytuacja. Kupy nie musiałaś taszczyć, wystarczy ją zakopać (zakładam, że skoro rosną drzewa to jest i ziemia)
      • memphis90 Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 16:51
        Ja też raz musiałam ogarnąć dziecięcą kupę na szlaku (zakopałam). I raz siku, to było w Skalnych Miastach - musiałam dzieciaka nad "przepaść" wysadzić, bo toitoia nie było, ustronnego miejsca nijak nie było, a parcie już takie, że chwilę później byłaby kałuża na środku szlaku...
    • aerra Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 12:30
      Tyle, że to nie restauracja, a jakieś centrum handlowe, przynajmniej tak to wygląda. A znam CH, gdzie z jakiegoś Maca, czy KFC do toalety nie jest blisko, tylko trzeba przelecieć na drugi koniec.
      Ok, mogła pomyśleć i chociaż dziecko jakoś zasłonić. Ale z drugiej strony, to 3-latek, lepiej żeby nasikał do kubka, niż w spodnie i na krzesło/podłogę. Siku z kubka można wylać w wc, kubek wywalić do kosza tamże, a zasikane krzesło czy podłoga jednak jest gorszą sprawą.
      I to, że 3-latek mówi za późno, że chce siku to naprawdę drobiazg, nie ma tygodnia, żeby nie zobaczyć gdzieś dorosłego faceta lejącego pod drzewem czy ścianą. Od 3-latka wszyscy wymagają, żeby wytrzymał, a dorośli to nie muszą?
    • bergamotka77 Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 12:31
      Bez komentarza. Żenada totalna.
    • asia06 Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 14:18
      Prawdopodobnie dziecko do toalety by nie zdążyło. Wiek dziecka na to wskazuje. Prawda jest jednak taka, że w sytuacji, gdy dziecko dobrze jeszcze nie kontroluje czynności fizjologicznych, zakłada się dziecku pampersy. Niemniej, jestem sobie w stanie wyobrazić, że dziecku może zdarzyć się wypadek. Wypadek, którego matka nie przewidzi. Zdecydowanie lepsze to, niż posikanie podłogi. Co do osoby, która miałaby zasłonić. No cóż. Może to była bezdzietna przyjaciółka, może jej się nie chciało, bo to nie jej dziecko. Różnie bywa. W tym wszystkim najbardziej niestosowne wydaje mi się fotografowanie tej scenki.
      • manala Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 14:37
        Zgadzam się z asia06. Największy burakiem w tej sytuacji była osoba robiąca zdjęcie sikającemu chłopcu i potem wrzucająca je do netu. Mój osobisty syn kilkakrotnie stawiał mnie w sytuacji - leję tu i teraz. I zdarzyło mi się raz odsikiwać go pod krzakiem na głownym skrzyżowaniu w mieście. Dodam, że był wtedy pod kontrolą nefrologa, itd. Ale jeśli ktoś by nam wtedy cyknął focię, to też internety miałyby używanie...
        A, raz też walił kupę za śmietnikiem na jakimś osiedlu bo akurat dostał rozwolnienia a szłam odebrać córkę...Bywa. Jakoś sikającymi i srającymi psami nikt się nie przejmuje ale dziecko to już musi umieć wytrzymać a jak nie to pielucha do 10 roku życia....
    • mgla_jedwabna Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 15:56
      Nawet jeśli toaleta była zajęta, to co innego sikanie do kubka w kolejce, za zamkniętymi drzwiami, w rejonie umywalek, a co innego przy stoliku... W dodatku zdjęcie zrobione w centrum handlowym na oko, więc pewnie toalet do wyboru do koloru. Obrzydliwe.
    • daisy Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 16:29
      Co za głupia G-burza. Dziecko zawołało siku tu i teraz, do toalety w centrach handlowych jest zazwyczaj najmarniej pół kilometra, co niby miała zrobić ta matka? Lepszy byłby zasikany dzieciak i kałuża na podłodze?
      Słowo honoru, chce się powiedzieć: psy szczające dosłownie wszędzie nikomu nie przeszkadzają, ale małe dziecko sikające na trawniku to horror, pani kochana.
      Gdyby na tym zdjęciu zamiast dziecka był słodki szczeniaczek, który "nie zdążył", więc pani podstawia mu kubeczek, to wszyscy by się rozpływali i gratulowali właścicielce pomysłowości oraz, a jakże, kultury.
      • memphis90 Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 16:57
        Ale on nie sika na trawniku, tylko przy stole w restauracji czy innym punkcie gastronomicznym. Dla mnie poziom buractwa zupełnie jak u Muchy, która na stoliku restauracyjnym zmieniała zasraną pieluchę, w dupie mając klientów, którzy po niej będą z tego obsranego stołu jeść. Jak się już zdarza sytuacja skrajna, to się dziecko zasłania (wystarczyło ustawić je za sobą, między krześlem a ścianką albo wsadzić do wózka i przykryć) , a nie radośnie wystawia siurasa na widok publiczny "bo my sikamy".
        • daisy Re: Mamusiu chcę siusiu 30.10.17, 17:07
          Widać biedna nie przewidziała, że jakiś dureń zrobi zdjęcie i wrzuci do internetu. I może zwyczajnie wiedziała, że czasu ma akurat tyle, żeby dziecku spodnie rozpiąć i podstawić cokolwiek. Zdarza się. Na przykład moje dziecko oznajmiało, że chce mu się siusiu, dokładnie w momencie, kiedy zaczynało sikać. Niektóre dzieci tak mają i po co ten hejt? Naprawdę lepiej, żeby dzieciak był mokry + zrobił kałużę na podłodze?
          • lady-z-gaga Re: Mamusiu chcę siusiu 31.10.17, 09:41
            >Niektóre dzieci tak mają i po co ten hejt?

            to znaczy, że nie chodzi się z takimi dziećmi do kawiarni, restauracji, dopóki im nie przejdzie

            >Widać biedna nie przewidziała, że jakiś dureń zrobi zdjęcie i wrzuci do internetu.

            oj, biedni ci wszyscy chamowaci ludzie, ktorych czasem ktos piętnuje- a tak by było dobrze, gdyby mogli sobie spokojnie olewać (dosłownie i w przenośni) podstawowe zasady życia w cywilizowanym świecie wink
          • kanna Re: Mamusiu chcę siusiu 31.10.17, 17:28
            > Na przykład moje dziecko oznajmiało, że chce mu się siusiu, dokładnie w momencie, kiedy zaczynało sikać.

            Co znaczy, że nie było gotowe na odpieluchowanie.
            Takie dzieci chodzą w pieluszkach, a jeśli ktoś puszcza bez pieluch dziecko nie kontrolujące potrzeb - nosi ze sobą ścierkę i wyciera. Tyle.
      • ichi51e Re: Mamusiu chcę siusiu 31.10.17, 09:05
        Trzeba pieluche zdejmowac jak dziecko odpieluszone i tyle
      • mamma_2012 Re: Mamusiu chcę siusiu 31.10.17, 09:19
        Jeśli dziecko w chwilę po zawołaniu „siusiu” już działa, musi poza domem chodzić w pieluszce. Przecież nie zawsze pod ręką jest kubek. Jakoś dotarli do tego sklepu. W samochodzie czy autobusie nikt by do niego nie doskoczył z naczyniem. Na środku supermarketu do czego by nasikał?
        Jest wiele sytuacji, gdzie dziecko czy nawet dorosły musi załatwić się w nieodpowiednim miejscu, ale ta nijak mi się w tej kategorii nie mieści.
        • daisy Re: Mamusiu chcę siusiu 31.10.17, 16:51
          A może w samochodzie i autobusie też by do czegoś nasiusiał? I na środku supermarketu? Może matka przygotowana na takie sytuacje?
          Słowo daję, nie rozumiem tego świętego oburzenia. Znajmy proporcje. Gdyby matka kazała nasikać pod stół - owszem. Gdyby je biła. Wyzywała. Pozwalała robić demolkę i przeszkadzać wszystkim dookoła. Zrobiła coś *naprawdę niefajnego*. A kobiecina tylko, najprawdopodobniej w desperacji, podstawiła dzieciakowi kubek na nasiusiania. Potem z pewnością wylała do toalety i wyrzuciła. Co za straszna wina.
          • berdebul Re: Mamusiu chcę siusiu 31.10.17, 16:59
            Nawet zwierzęta nie wydalają w miejscu, w którym jedzą. uncertain
            • daisy Re: Mamusiu chcę siusiu 31.10.17, 17:04
              Ależ ludzie to zwierzęta.
              I sorry, młode potrafią narobić gdziekolwiek. A nawet zwymiotować i zjeść, już niezależnie od wieku. A nawet cudza kupę zjeść, psy wręcz nagminnie. Czy mamy z tego wyciągać jakieś wnioski?
    • kanna Re: Mamusiu chcę siusiu 31.10.17, 17:03
      Ostatnio byłam świadkiem jak 3 letnia dziewczynka robiła kupę obok przystanku autobusowego, prosto na wyściółkowane kora niskie krzaczki.
      Niewielkie centrum handlowe - z toaletami, było po drugiej stronie ulicy.
      Dziewczynka wypróżniała się kilka minut, trzymana przez mamusię. Potem stała z gołym tyłkiem ,a ta szukała chusteczek w torbie, na przystankowej ławce.

      Nie wiem, czy mama zebrała odchody, bo mój autobus przyjechał.
      Byłam o krok do wyciągnięcia komórki i nagrania zdarzenia - mamę zapewniłabym, ze nie musi się martwic, na nagraniu nie będzie widać twarzy dziecka. Tylko genitalia.

      Sytuacja była obrzydliwa.
      • daisy Re: Mamusiu chcę siusiu 31.10.17, 17:11
        Gratulacje, coż to by było za wspaniałe nagranie. Ozdoba konta na fejsiku zapewne.
        Wzór postawy obywatelskiej. Nie przyszło ci do głowy, że może lepiej byłoby zaproponować matce pomoc? Chustki albo woreczek foliowy z sugestią o sprzątnięciu kupy?
        • kanna Re: Mamusiu chcę siusiu 31.10.17, 17:25
          Nie mam fb :p
          Nie przyszło mi na myśl zaproponować pomocy - podobnie jak mamie nie przyszło na myśl przejść kawałek dalej. Palić na przestanku nie wolno, ale wysadzanie dzieci jest ok?
          Myślący człowiek na zadbanej rabatce nawet psu nie pozwoli na załatwienie potrzeb fizjologicznych.
          • manala Re: Mamusiu chcę siusiu 31.10.17, 17:28
            Zawsze jest opcja, że matka nie wie o istnieniu tej galerii z kiblami (może ze wsi przyjechała). W dodatku boi się, ze nie zdąży na autobus a potem w konsekwencji na pociąg czy gdzieś tam. Oczywiście publicznego wysadzania na rabatkę nie pochwalam. Chcę tylko napisać, że oczywistość nie zawsze bywa oczywista...
            • kanna Re: Mamusiu chcę siusiu 31.10.17, 17:34
              Galerię widać po drugiej stronie ulicy... nie wiem, jakie było okoliczności, bo ja tez się śpieszyłam na autobus, ale serio nałam ochotę pogadać z ta matką. Bo jestem uczulona na wystawianie nagich dzieci na widok publiczny.
              Może dziewczynka miała problem z wypróżnianiem i matka była przewrażliwiona, bo to serio trwało długo.
              A ludzi było sporo uncertain
          • daisy Re: Mamusiu chcę siusiu 31.10.17, 17:38
            Czy ktoś mówi, że OK? Może po prostu czasem wystarczy użyć wyobraźni oraz empatii oraz wyłączyć paranoiczne posądzanie bliźnich o jak najgorsze intencje, podczas gdy bliźni może zwyczajnie stracili głowę? Może matce warto zaproponować pomoc i ewentualnie zasugerować coś taktownie, zamiast patrzeć na nią wrogo i z niesmakiem?
            Porównanie palenia przez dorosłych do robienia kupy przez 3-letnie dziecko jest raczej mało trafne.
    • nightdream Re: Mamusiu chcę siusiu 31.10.17, 20:37
      Ostatnio wychodząc z jednej z knajp w strefie żarciowej w galerii minęliśmy chłopca który siedział na jednorazowym nocniku i coś produkował. Tata próbował go zasłaniać ale raczej marnie mu szło. I wiecie co? Szlam z moim trzylatkiem i wcale się nie oburzyłam bo pamietam dobrze okres kiedy mój młody dostawał histerii na widok pieluch, pięknie wolał siku i je trzymał ale hasło „kupa” padało wtedy kiedy kupa już prawie była w majtach. I przez jakieś 3-4 miesiące mogliśmy albo nie wychodzić z domu albo wychodzić i liczyć ze się jakoś nam uda. I wiecie co? Kilka (kilkanaście?) razy nam się nie udalo. I gdybym to miala przechodzić jeszcze raz to w nosie bym miala czy to galeria czy płac zabaw - nie ciągnęłabym dziecka do domu/toalety wiedząc ze nam się nie uda. Sorry, ale są różne sytuacje i ja uważam ze największym chamem w tej opisanej jest ten kto zrobił zdjęcie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka