Dodaj do ulubionych

Koszmarny klient , petent

21.11.17, 18:23
Przypuszczalnie załatwiał u Was sprawę (DG) , kupował towar , usługę. Kontakt z nim to koszmar i droga przez mękę. Upierdliwy, roszczeniowy , nic się nie podoba i wszystko nie tak.. W dodatku wystawia ci negatywną opinię w internecie. Każdy , kto pracuje lub pracował w usługach , świadczeniach dla innych miał styczność , lub będzie miał prędzej, czy później do czynienia z podobnymi osobnikami.
Ale do rzeczy.. "Koszmarny" wraca do was po przykładowo po 2 latach jak gdyby nigdy nic i chce zakupu oraz zlecić nowe zadanie. Ty nie masz najmniejszej ochoty na jakikolwiek kontakt z tym człowiekiem. Wiesz co sie będzie działo, wiesz też że jedyna negatywna opinia jest od niego. Co robi emama w takich syt ?
ps. Na allegrogo jest "czarna lista", blokujesz i masz spokój ;D W realu to nie takie proste gdy ponownie stajesz z kimś takim oko w oko.
Obserwuj wątek
    • mamablue Re: Koszmarny klient , petent 21.11.17, 18:28
      Z doświadczenia wiem, że koszmarni klienci pozostają koszmarni. Chciało by się w twarz powiedzieć : "Spadaj ch...u", ale nie można.
      Albo zaciskasz zęby i przyjmujesz zlecenie wiedząc, xe i tak będzie niezadowolony, albo szukasz wymówki, proponujesz bardzo odległy termin realizacji, dajesz zaporową cenę, tłumacząc to czynnikami zewnętrznymi.
      • mamablue Re: Koszmarny klient , petent 21.11.17, 18:30
        *że
    • mildenhurst Re: Koszmarny klient , petent 21.11.17, 18:32
      Winduję tak cenę, że sam idzie do konkurencji. Konkurencja też go zna więc pozostają mu małe firemki, które nie są w stanie sprostać " wymaganiom". Autentyk. Nie wiem jak, ale udało się klientowi inwestycję uskutecznić.
    • domowapani Re: Koszmarny klient , petent 21.11.17, 18:39
      Jeśli to mój biznes, to kasa ma się zgadzać. To tylko biznes. Sentymentow nie ma.
      • aqua48 Re: Koszmarny klient , petent 21.11.17, 18:53
        Daję zaporową cenę z miłym uśmiechem.
      • buuenos Re: Koszmarny klient , petent 21.11.17, 23:32
        domowapani napisał(a):

        > Jeśli to mój biznes, to kasa ma się zgadzać. To tylko biznes. Sentymentow nie m
        > a.
        No to widac,ze biznesu nie maszsmile Jak masz upierdliwego klienta to chetniej zrezygnujesz z zarobku niz bedziesz sie uzerac z wariatem.
        Nie chodzi o sentyment a o realny czyrny PR czy negatywna opinie z czystej zemsty.
        Domowapani, tak ,zebys zrozumiala; jak dzieci ci powiedza, ojej mamo,dzis obiad nie smakowal to nic sie nie dzieje. Jak by wysmarowaly opinie na FB ,ze paskudnie gotujesz a ty utrzymujesz sie z gotowania to inaczejbys spiewalasmile
        • domowapani Re: Koszmarny klient , petent 22.11.17, 08:04
          Ok ale to jakiś ewenement - prosiłabym o zmianę opinii i przeprosiny w takiej sytuacji.
          Jeśli chodzi o samą upierdluwosc to zaciskam zeby i robię hajs.
          • zlababa35 Re: Koszmarny klient , petent 22.11.17, 10:05
            Tylko, że może być tak, że jeden upierdliwy i szukający dziury w du... klient, na koniec domagający się rabatu, zajmie 2 x tyle czasu, co normalny człowiek i normalne zlecenie - summa summarum, w przypadku upierdliwca zlecenia podejmujemy się, kiedy nie ma nic lepszego na horyzoncie. W przypadku osoby robiącej czarny PR - tak, jak napisano wyżej, odległy termin, zaporowa cena.
          • mozambique Re: Koszmarny klient , petent 22.11.17, 10:06
            myslisz ze upierldliwy i roszczeniowy klient płaci za usluge ( towar) w terminie i ze spiewem na ustach
          • anetapzn3 Re: Koszmarny klient , petent 22.11.17, 13:48
            domowapani napisał(a):

            > Ok ale to jakiś ewenement - prosiłabym o zmianę opinii i przeprosiny w takiej s
            > ytuacji.

            A prosić możesz, nikt ci nie zabroni, ale taki człowiek nie po to ci krwi napsuł wystawił złą opinię, żeby ją na prosbę domowej pani zmieniać.
            Domowapani nie masz własnej działalności gospod.?
    • alpepe Re: Koszmarny klient , petent 21.11.17, 18:57
      Mam w telefonie jednego takiego klienta, jeśli się odezwie telefonicznie kiedykolwiek, a ja będę przy telefonie, odmówię usługi. Inna sprawa, że moi klienci to zwykle b2b, więc jakby jedziemy na tym samym koniu, ale jak mi ktoś z wyższością do mnie wyjeżdża, od razu go sprowadzam na ziemię. Najbardziej nie znoszę, jak mi klient próbuje wmówić brak kompetencji na wstępie. Zwykle zaciskam zęby i mam cichą satysfakcję po, ale czasem mówię, co o tym sądzę. Cóż, nie mamy konkurencji, więc takie b jest i tak na nas skazane. W internecie chyba nie ma opinii o spółce matce, o córce jakiś niedorobiony niedoszły klient napisał lat temu pięć bodajże, że jesteśmy śmieszną firemką i nie znamy się na biznesie i zaraz padniemy. Tja. Jakoś nadal się nie zanosi, a klientów mamy całkiem dużo. Stałych, zadowolonych z poziomu usług.
      • niutaki Re: Koszmarny klient , petent 21.11.17, 19:03
        daje cene nie do przyjecia smile
        • black.emma Re: Koszmarny klient , petent 21.11.17, 22:30
          Najgorsze, ze ONI zawsze na te zaporowe ceny przystają...
          • mozambique Re: Koszmarny klient , petent 22.11.17, 10:08
            to zazadaj zaliczki
    • muchy_w_nosie Re: Koszmarny klient , petent 21.11.17, 19:40
      Jak jestem waścicielem firmy to mówię: przykto mi, tych klientów nie obsługujemy. Natomiast mam taką "perełke" petenta w urzędzie, jak przychodzi to dbam o to żeby ktoś był w pokoju ze mną. Na szczęście po ostatniej akcji z policją już nie przychodzi do mnie.
    • solejrolia Re: Koszmarny klient , petent 21.11.17, 20:06
      2 wyjścia:
      Albo daję bardzo odległy termin usługi,
      albo zaporowa cena (jesli się zgodzi, to większy zysk rekompensuje mi niedogodności, albo niech spada i idzie do konkurencji).
    • mamablue Re: Koszmarny klient , petent 21.11.17, 21:08
      A swoją drogą miło byłoby wytknąć mu tą złą opinię, niech nie myśli, że tak sobie można kogoś oczerniać.
      • domowapani Re: Koszmarny klient , petent 22.11.17, 08:05
        Od tego zaczelabym negocjacje
    • dziennik-niecodziennik Re: Koszmarny klient , petent 21.11.17, 21:16
      Wypraszam. Mam takich pacjentow ktorych nie obsługujemy, bo ZAWSZE sa z tego klopoty.
      • lusitania2 Re: Koszmarny klient , petent 22.11.17, 10:02
        dziennik-niecodziennik napisała:

        > Wypraszam.

        wyrzucasz klientów z apteki???
        • frey.a86 Re: Koszmarny klient , petent 22.11.17, 13:42
          Bardzo dobrze, że wyrzuca. Jak burak jeden z drugim nie potrafi się zachować, to niech zamawia produkty przez internet.
        • triismegistos Re: Koszmarny klient , petent 22.11.17, 13:45
          Kiedyś na własne oczy widziałam wyrzucenie klienta z apteki.
        • dziennik-niecodziennik Re: Koszmarny klient , petent 23.11.17, 07:29
          Tak. No, gdyby wystapilo zagrożenie zycia to bysmy sie zajely, ale jeszcze sie nie zdarzylo. Za to za kazdym razem byly cyrki, wyzywanie pracownic, rzucanie pudelkami z lekami, proba demolowania sali ekspedycyjnej, a raz nawet wybito nam szybe.
          Az tak mi nie zalezy na tych kilku zlotych zeby pozwalac na takie traktowanie.
    • saszanasza Re: Koszmarny klient , petent 21.11.17, 21:24
      Daję zaporową cenę, i...z uśmiechem na twarzy zaznaczam, że to cena promocyjna dla wyjątkowych (sic!) klientówbig_grin
      • aerra Re: Koszmarny klient , petent 21.11.17, 22:45
        Ja tak samo wink
        Ale, tfu tfu odpukać, na razie mi się tylko jeden taki trafił.
    • ixiq111 Re: Koszmarny klient , petent 22.11.17, 08:13
      Stosuję wszystko jednocześnie:
      - mega zaporowa cena
      - długi termin realizacji
      - płatne z góry
      - umowa na piśmie zabezpieczająca tylko mój interes.
    • princesswhitewolf Re: Koszmarny klient , petent 22.11.17, 08:20
      Metoda ktora sie stosuje i zawsze dziala to

      KILL HIM WITH KINDNESS

      Jestem do obrzydliwosci mila i kadze. Trza to robic umiejetnie jednak by nie byc tandetnym w tym. Zawsze dziala. Najczesciej w tle sa kompleksy
    • heca7 Re: Koszmarny klient , petent 22.11.17, 09:34
      Zdarzają się. Raz trafił nam się klient grożący połamaniem rąk, wpie...m, wybiciem zębów itd. Darł się w tym stylu używając kulsonów i nie tylko przez 15 minut. Wojskowy. Nie miał racji. W życiu nie słyszałam kogoś tak nieopanowanego. Szok. Co ciekawe po paru dniach zadzwonił z przeprosinami.
      • triismegistos Re: Koszmarny klient , petent 22.11.17, 13:46
        Miałam kiedyś koszmarną klientkę, która przeprosiła mnie kiedy wpadłyśmy na siebie na ulicy.
      • ortolann Re: Koszmarny klient , petent 22.11.17, 13:56
        heca7 napisała:

        > Zdarzają się. Raz trafił nam się klient grożący połamaniem rąk, wpie...m, wybi
        > ciem zębów itd. Darł się w tym stylu używając kulsonów i nie tylko przez 15 min
        > ut. Wojskowy. Nie miał racji. W życiu nie słyszałam kogoś tak nieopanowanego. S
        > zok. Co ciekawe po paru dniach zadzwonił z przeprosinami.
        >
        To się przerywa pytaniem czy zdaje sobie sprawę, że to, co właśnie wykrzykuje, to groźby karalne. Potem się informuje, że jesli nie przestanie, to się
        a) wyłączysz - jeśli to telefon
        b) faktycznie dzwonisz po policję - jeśli facet jest obecny fizycznie w Twoim biurze
    • bywalec.hoteli Re: Koszmarny klient , petent 22.11.17, 09:35
      Można przecież nie przyjąć zamówienia - np. uzasadniając brakiem zasobów.
      • aerra Re: Koszmarny klient , petent 22.11.17, 09:41
        Zwłaszcza jak się pracuje projektowo. Prądu mi zabrakło w kompie?
        • lusitania2 Re: Koszmarny klient , petent 22.11.17, 10:02
          aerra napisał(a):

          > Prądu mi zabrakło w kompie?

          może i prąduwink.
          A poważnie - przecież nie jesteś instytucja publiczna, ustawowo zobowiązana do zaspokajania potrzeb ludności, upierdliwiec nie pozwie cię za to, że nie chcesz przyjąć od niego zamówienia, więc odpowiadasz krótko, że nie jesteś w stanie wykonać jego zlecenia. I tyle, ew. parę razy w kółko.
        • zlababa35 Re: Koszmarny klient , petent 22.11.17, 10:07
          W czasie, który temu panu pasuje, masz inne projekty, pilne, baaaardzo pilne, a za nimi kolejkę projektów na następne półrocze. Tyle wink.
    • mozambique Re: Koszmarny klient , petent 22.11.17, 10:04
      nie wiem jak klienci ale my mielismy jedną taką stazystke z UP - to co tal laska wyparwiała to był koszmar , nie mozna było jej wyrzucic bo umowa z UP itd

      ostatnio wróciła i zlożyła podanie o pracę - chyba jasne było ze podanie wylądowało w koszu pierwszego dnia
    • mondovi Re: Koszmarny klient , petent 22.11.17, 10:38
      Mój mąż po prostu odmawia przyjęcia zlecenia. Uzasadnia (bądź nie) w zależności od humoru, tylko dla niego to łatwe, nie stresuje go sytuacja, w której ma powiedzieć pieniaczowi, że ze względu na doświadczenia nie zamierza podejmować współpracy.
      • anetapzn3 Re: Koszmarny klient , petent 22.11.17, 13:55
        mondovi napisała:

        > Mój mąż po prostu odmawia przyjęcia zlecenia. Uzasadnia (bądź nie) w zależności
        > od humoru, tylko dla niego to łatwe, nie stresuje go sytuacja, w której ma po
        > wiedzieć pieniaczowi, że ze względu na doświadczenia nie zamierza podejmować ws
        > półpracy.
        >

        Mamy tego samego męża big_grin
    • triismegistos Re: Koszmarny klient , petent 22.11.17, 13:41
      Daję zaporową cenę, informuję o baardzo długich terminach, planowanym urlopie, etc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka