Dodaj do ulubionych

swieta u wegetarian

22.11.17, 10:42
z wigilia nie ma problemu, tradycja jest bezmiesna.
a co robicie fajnego/wyszukanego/wykwintnego na swieta? bedzie u nas moja siostra, ktora jest wegetarianka i chce cos super przygotowac. na codzien nie mam problemow, zreszta wszyscy lubimy bezmiesne dania, jednak chce cos wyjatkowego na swieta. w planie mam pasztety, zrobilabym tez cos fajnego z grzybami ...
podzielcie sie swoimi ulubionymi przepisami. moga byc same nazwy, to sobie wygooglam smile dziekuje!
Obserwuj wątek
    • maadzik3 Re: swieta u wegetarian 22.11.17, 10:47
      bardzo fajny jest drożdżowy kulebiak z kapustą (ale białą słodką, nie kiszoną!) i grzybami
      super rzeczy można robić z soczewicy
      awokado z serkiem ziołowym almette, czosnkiem, sokiem z cytryny i prażonymi płatkami migdałów (można z powrotem włozyć do połówek skórki z awokado, ładnie wygląda)
    • muchy_w_nosie Re: swieta u wegetarian 22.11.17, 11:00
      A jedzą ryby i jajka i owoce morza? Bo już się gubię. Ogolnie ja na wigilie i później boże narodzenie nie jadam mięsa, nie po to nagoruje się barszczu na zakwasie, kapuchy, tart warzywnych, napieke/smaże ryby, żebym musiaa jeszcze gaske przyrządzać. Mięso dopiero na sylwestra wink
      A i o sałatkach zapomniałam i tych lekkich i np śledziowych czy z krewetkami.
    • jatojagodnik Re: swieta u wegetarian 22.11.17, 11:07
      Rolada szpinakowa z łososiem. Robiłam identyczną w wersji wegetariańskiej z plackiem upieczonym z buraków. Wypełniona była rukolą i fetą.
      Lub paszteciki z ciasta francuskiego wypełnione różnymi nadzieniami - szpika + feta, bakłażan + batat, dynie pieczona + suszone pomidory, pieczarki + cebula.
    • triismegistos Re: swieta u wegetarian 22.11.17, 11:07
      Jakiś pasztet warzywny? One są dobre i na cieplo i na zimno. Pierogi. Warzywne kotlety w sosie z suszonych grzybow. Sejtanowe zrazy, o ile u ciebie da się kupić setan, też mogą być z grzybami. Pulpety buraczano- jaglane z ziołami. "Skrzydełka" z kalafiora, czyli cząstki kalafiora w cieście smazone w głębokim tłuszczu. Galareta? Można zrobić jajka z warzywami w galarecie z agaru. Jak chcesz na coś przepisu to krzycz.
      • kura17 Triismegistos 22.11.17, 11:19
        bardzo poprosze przepis na warzywne kotlety w sosie grzybowym oraz na pulpety buraczano-jaglane! brzmi pieknie smile i na pewno bede MUSIALA zrobic dla siebie przed swietami, zeby wyprobowac!

        galaretke ja uwielbiam, taka miesna tez, jednak siostra nigdy nie lubila (nawet, jak nie byla wegetarianka), wiec szkoda zachodu, hehe
        • triismegistos Re: Triismegistos 22.11.17, 11:32
          Takie warzywne kotlety teoretycznie można zrobić z czegokolwiek bądź, ale pod sos grzybowy najlepsze byłyby dyniowe. Idealna jest dynia hokkaido, bo jest sucha i zwarta. Piekę ją do miękkości razem z kilkoma ząbkami czosnku, rozgniatam na papkę, dodaję cos tworzącego teksturę- najprościej trochę smażonej cebuli, najbardziej lubię posiekanego w bardzo drobną kosteczkę bakłażana. Doprawiam listkami szałwii, sporą ilościa pieprzu i gałki muszkatołowej, jeśli nie chcą sie lepić w zgrabne kotlety dodaję żółtko i trochę bułki tartej. Smażę i dopieru na talerzu polewam sosem, żeby nie rozmiękły. A sos grzybowy robię z suszonych grzybów z wielką ilością tymianku i pietruszki. Do tego super pasują kopytka, albo kluski śląskie, albo pampuchy, ale i zwykle ziemniaki się nadadzą. I koniecznie buraczki smile
          • kura17 Re: Triismegistos 22.11.17, 11:39
            o! kotlety zrobie sobie w weekend, tylko pewnie z innym sosem. dyniowe rzeczy bardzo lubie! czy moge je juz usmazone zamrozic, jak myslisz?

            a te pulpety buraczane??? <robie oczy kota ze shrecka, nie wiem, jak taka emotke zrobic ...>
            • triismegistos Re: Triismegistos 22.11.17, 11:56
              Buraczki należy upiec, mogą być nawet z mikrofali, ale gotowane to już zupełnie nie to. Wystudzone zetrzeć na grubych oczkach. Kaszę jaglaną ugotować, a najlepiej leciutko rozgotować. Do tego cebulka, czosnek i imbir, drobno poszatkowane, przesmażone na maśle. Buraków powinno być tyle co kaszy, albo ciut więcej. Wszystko należy razem dobrze wymemłać łapami i ulepić małe pulpeciki.
              Można je ugotowac w sosie, a można je upiec w piekarniku i dopiero utopić w sosie.
              Bardzo fajny do tych kotletów jest sos chrzanowy- czyli beszamel z chrzanem, cukrem, solą i smietanka dla lepszej aksamitności. Sos robi się różowy od buraczków- trochę bardziej jak pulpety ugotujemy (ostrożnie, żeby się nie rozleciały) trochę mniej jak je upieczemy i tylko zanurzymy w sosie. Niezły jest też sos cebulowy (skarmelizowana cebulka zalana bulionem i zmiksowana na gładko. Można do tego dodać zielony pieprz, taki ze słoika. I sporo pietruszki, żeby całość nie wyglądała buro.
              • kura17 Re: Triismegistos 22.11.17, 12:04
                o matko, swietnie to brzmi ... najbardziej sie tego sosu boje, bo sosy uwielbiam, ale nie umiem robic sad
                no nic, dla pulpetow bede walczyc!
                bardzo bardzo dziekuje.
                te przepisy wygladaja na takie, ktore u mnie na dobre zagoszcza.
                do tych pupletow mozna by podac inne pieczone warzywa, mmmm ...
                  • kura17 Re: Triismegistos 22.11.17, 12:48
                    kazdego sie boje smile
                    myslisz, ze beszamelowy umialabym zrobic?
                    i grzybowy mi sie marzy ...
                    Twoj opis zupy kukurydzianej w 10 minut byl swietny bo naprawde sie udala i to w zadanym czasie smile
                    • aqua48 Re: Triismegistos 22.11.17, 12:59
                      kura17 napisała:

                      > kazdego sie boje smile
                      > myslisz, ze beszamelowy umialabym zrobic?
                      > i grzybowy mi sie marzy ...

                      Beszamel jest łatwy - rozpuszczasz w rondlu masło i dodajesz mąkę, mieszasz intensywnie żeby nie było grudek i jak się zezłoci wlewasz, ciągle mieszając, zimne mleko z lodówki, mieszasz dopóki nie zgęstnieje zdejmujesz z ognia i dodajesz soli, pieprzu i utartej gałki muszkatołowej. Voila. Cały sekret w tym mieszaniu.
                      • same-old_mona Re: Triismegistos 22.11.17, 13:04
                        Wiele osób się boi beszamelu. Jak pierwszy raz robiłam lasagne chłopu on się upierał żebym beszamel w kartonie kupiła, bo po co się męczyć.. jakby to jakieś pracochłonne było wink
                    • triismegistos Re: Triismegistos 22.11.17, 13:09
                      Beszamelowy jest przecież bardzo prosty smile
                      W porządnym rondelku (porządność rondelka jest ważna) na małym ogniu rozpuszczam masło i dodaję mąkę. Wagowo mniej więcej pół na pół. Trzeba to robić na małym ogniu i starannie mieszać i rozcierać, żeby nie było grudek i pilnować, żeby się nie przypaliło. Jak rozetrę całość dolewam ciepłe mleko, po odrobinie, ostrożnie, żeby sie nie zwarzyło. Jak sie zwarzy to odparowuję tego gluta aż będzie gęsto i znowu dolewam po odrobinie. Jak glut z mąki nabierze formy płynnej można resztę mleka dolewać śmiało. Uzyskany płyn musi być trochę za rzadki. Doprawiam solą, pieprzem i gałką muszkatołową, dodaję czubatą łychę chrzanu, nieco cukru, trochę słodkiej śmietanki 18% i próbuję. Sos powinien byc wyraźnie chrzanowy, ale lekko słodkawy, no, taki pasujący do buraczków. Teraz tylko chwilę potrzymać na małym ogniu, żeby zgęstniał, jeżeli chcesz pulpety grzać w sosie to ten etap pomiń, bo zgęstnieje wtedy.
                      • kura17 Re: Triismegistos 22.11.17, 13:13
                        make sie wolno dodaje, tak? i miesza sie lyzka, taka drewniana, tak?
                        kurcze, no sprobowalabym ...

                        a sos holenderski trudny jest do zrobienia? bo ten to absolutnie uwielbiam i - doslownie! - wulizuje talerz po takim sosie, mniam! moglabym sam jesc, jako posilek glowny ...
                        • triismegistos Re: Triismegistos 22.11.17, 13:30
                          Mąki nie musisz dodawać po trochu. Ja do mieszania używam widelca.
                          Holenderski robię czesto na wiosnę do szparagów i do dziś nie wiem co w nim jest trudnego. Ja biorę dwa żółtka na łychę masła. Żółtko starannie mieszam z cytryną, wrzucam do metalowej miseczki, dodaję masło i sól, stawiam miseczkę na garnuszku z gotująca się wodą i ubijam widelcem aż masło się rozpuści i składniki połączą. Cały sekret to wyczuć kiedy calość zdjąć z ognia, ja to robię, kiedy sos jest odrobinę za rzadki.
                          Moje pierwsze sosy holenderskie wyszły mi za gęste, dopiero za którymś razem zalapałam idealny moment.
                          Jesli po zdjęciu z pary zostawisz sos w metalowej miseczce bez nadzoru, np. na czas położenia szparagów na talerzu zgęstnieje za bardzo na dnie, będzie niejednorodny i niesmaczny. Jeśli przełożysz go do innego naczynia może wystygnąć. Więc niestety sama logistyka wymaga pewnego doświadczenia, ale nie jest to takie trudne jak się wydaje.
                          Oryginalne przepisy nakazują osobno ubić żółtko z cytryna i wtedy dodawać rozpuszczone masło, ale ja zawsze robię tak i zawsze wychodzi.
                          • kura17 Re: Triismegistos 22.11.17, 13:46
                            nie no, sama piszesz, ze wyzsza szkola jazdy wink
                            ale musze sprobowac, najwyzj odgrzeje taki z kartonika (wiem, swietokradztwo, ale naprawde smaczny znalazlam!). wczoraj na stolowce byl kotlet panierowany w jajku, brokuly na parze i sos holenderski wlasnie ... mam chody u kucharek, to wyzebralam olbrzymia porcje sosu, huh
            • triismegistos Re: Triismegistos 22.11.17, 11:57
              Nie ryzykowałabym mrożenia, one sa dość delikatne i moim zdaniem rozmrożone będą niesmaczne. Insza inszość, że mi mało co smakuje rozmrażane, więc może akurat? Przetestuj, zamroź jednego kotleta i zobacz czy ci smakuje.
              • kura17 Re: Triismegistos 22.11.17, 12:05
                ok, to zaryzykuje i - jesli nie zapomne - dam znac smile tylko, ze ja nie mam wyrafinowanego smaku, wiec Tobie moze wcale nie smakowac, nawet jesli mi bedzie, hehe
    • berdebul Re: swieta u wegetarian 22.11.17, 11:33
      Kulebiak, ale z kiszoną kapusta i grzybami.
      Uszka nadziewane grzybami do barszczu.
      Dla mnie to zazwyczaj wystarcza. Osobę, która byłaby gotowa ulepić dla mnie uszek nosilabym na rękach. wink
      • kura17 Re: swieta u wegetarian 22.11.17, 11:43
        ja lepic moge, jesli ktos zrobi ciasto i farsz wink mozemy sie jakos dogadac, hehe ...
        czesto babcia mi farsz przysyla, mama robi ciasto, a potem ja lepie - bardzo lubie, od dziecka.
        a jak nie mam farszu od babci, to przyznam szczerze, ze kupuje tortellini z grzybami w dobrym sklepie z "wloszczyzna" i tez daja rade wink
        niestety siostra ma jakas awersje do uszek (od zawsze), dla niej jest barszcz z fasola.
        • mikams75 Re: swieta u wegetarian 22.11.17, 11:47
          ja generalnie nie mam cierpliwosci do takich zadan specjalnych w kuchni, ale radze sobie tak, ze jednego dnia robie farsz, drugiego dnia maszyna do chleba ugniata mi ciasto i lepie. W ten sposob spokojnie daje rade.
          Jak kiedys jednego dnia robilam i farsz i recznie zagniatalam ciasto i lepilam to mnie cos trafialo.
        • same-old_mona Re: swieta u wegetarian 22.11.17, 11:52
          My święta spędzamy u siostry chłopa, więc będzie zgodnie z włoską tradycją - krewetki, małże i frittura ( mix smażonych w głębokim tłuszczu ryb, kalmarów, ośmiorniczek itp) i tony przesłodkich pasticcini . W zeszłym roku wyszłam głodna :p bardzo mi brakowało barszczu z uszkami i pierogów z kapustą :p
        • triismegistos Re: swieta u wegetarian 22.11.17, 11:58
          To ja ci się przyznam, że mimo mojej miłości do lepienia pierożków rok temu uszka ordynarnie kupiłam, i w tym roku tez kupię... Za to nalepię tradycyjnych wigilijnych pierogów z buraczkami...
            • triismegistos Re: swieta u wegetarian 22.11.17, 12:34
              Właściwie "tradycyjne" powinnam dać w cudzysłów, bo to mój autorski pomysł, ale od lat sa obowiązkowym punktem na wigilię. Upieczone buraczki ścieram na najdrobniejszej tarce. Kiedyś mieszałam z kozim twarożkiem, ale jeszcze lepsze są z bryndzą, powinno być ciut więcej buraków niż sera. Doprawiam miętą, szczyptą utłuczonego kuminu, ociupinką soku imbirowego, ale zrobiłam kiedyś bez tych przypraw i też były dobre. Do ciasta pierogowego dodaję trochę maku, przez co mają piegi i odróżniają się od pierogów, powiedziałabym, codziennych. Świetnie to wygląda takie piegowate ciasto i prześwitujący różowy farsz.
                • snakelilith Re: swieta u wegetarian 22.11.17, 13:17
                  kura17 napisała:

                  > tutaj nie ma bryndzy (niemcy)

                  W lepszych sklepach dostaniesz i bryndzę, ale kup po prostu Schafskäse. Dostaniesz w każdym supermarkecie (tam gdzie Mozzarella i Quark) a w sklepie tureckim to może będziesz miała nawet większy wybór i dostaniesz taki bardziej kremowy, dokładnie jak bryndza.
                  • kura17 Re: swieta u wegetarian 22.11.17, 13:44
                    tak, wiem ze sa rozne "zastepniaki", ale akurat bryndzy nie ma. u mnie nawet raz w tygodniu przyjezdza facet ze szczecina z autem pelnym polskich produktow, jednak nie bierze "zamowien" - to co ma, to ma ... bryndze bym zjadla ... albo bunca ...
                    • same-old_mona Re: swieta u wegetarian 22.11.17, 13:59
                      Ja to na tym moim zadupiù nie mam nawet szans na jakiegoś faceta co cokolwiek z pl przywiezie... ale za to lokacje pecorino pysznewink i wołowina z piemonckich krów .. a swoją drogą, robicie twaróg? Kiedyś próbowałam ale efekt nie był zadowalający. Ruskich mi się chce, może bym spróbowała zrobić jeszcze raz jak mi która powie krokiety po kroku jak :p
                      • kura17 Re: swieta u wegetarian 22.11.17, 14:09
                        teraz nie robie twarogu (facet ma wink ), ale pamietam, ze moja mama robila. tylko do tego chyba nie-UHT mleko jest potrzebne ... jednak mnie nie sluchaj, ja kulinarna miernota jestem wink sa na forum ekspertki!
                      • triismegistos Re: swieta u wegetarian 22.11.17, 17:38
                        Twarogu nie robiłam hoho, lata całe. Z resztą, "robiłam" to dużo powiedziane, mama robiła. Kupowało się butelkę mleka, czekało się aż się zsiądzie i jeszcze dłużej, twaróg sam się oddzielał od serwatki. Myśle, ze na dobrym mleku niepasteryzowany wyszedł by twaróg jak ta lala.
                        Ale robiłam kiedys indyjski paneer: pełnotłuste niepasteryzowane mleko podgrzewałam do ~~ 70*, dodawałam soks z cytryny, gotowe grudki przecedzałam na gazie, bardzo dobre to było i bardzo podobne do twarogu.
                        Podobnie z reszta robię tofu, tylko najpierw muszę zrobić mleko sojowe ofkors.
      • kura17 Re: swieta u wegetarian 22.11.17, 12:28
        > u koleżanki jadłam świetny makaron zapiekany z serem, beszamelem i malutkimi
        > mrożonymi borowikami.

        haha, wyobrazilam sobie te zamrozone borowiki plywajace w goracym beszamelu big_grin szkoda, ze sie nie da tego zrealizowac, mysle, ze doznania bylyby swietne!
    • jkl13 Re: swieta u wegetarian 22.11.17, 13:46
      Jak chcesz polski akcent, ale w nowoczesnej odsłonie, polecam terrinę warzywną - to taka nowocześniejsza wersja sałatki warzywnej, idealna na świąteczne śniadanie.
      Świetne przepisy na nowoczesną, a zarazem odświętną kuchnię polską są w nowej książce Kasi Bosackiej "Bosacka po polsku", w tym kilka odsłon pierogów, może znajdziesz gdzieś w necie.
      A skoro lubisz pasztet i grzyby, polecam pasztet grzybowy. Robiłam w zeszłym roku, przepis miałam z jakieś gazety, więc konkretnego nie podam, do tego sos żurawinowy i masz pyszne danie.
    • szironna Re: swieta u wegetarian 22.11.17, 14:19
      Jestem wege od wielu lat. Na święta robię zwykle pasztety, selerybę, paszteciki, pierożki. Tu zerknij smileervegan.com/tag/swieta-pl/
      Moje ulubione strony:
      vegenerat-biegowy.pl/
      ervegan.com/
      zwegowani.pl/
      www.olgasmile.com/przepisy/dieta-warzywa-owoce-przepisy-wege
      www.jadlonomia.com/
      zakreconywegeobiad.pl/
    • xcv12 Re: swieta u wegetarian 22.11.17, 18:43
      Kuro, kojarzę że mieszkasz w Niemczech, prawda? To kup dowolny numer Slowly Veggie. Mają bardzo dobre przepisy. W aktualnym jest sporo idealnych na zimę przepisów. Na Amazonie jest też zatrzęsienie książek z wegetariańskimi i wegańskimi przepisami.
      • kura17 Re: swieta u wegetarian 22.11.17, 20:35
        > Kuro, kojarzę że mieszkasz w Niemczech, prawda? To kup dowolny numer Slowly Veggie.

        ha! znam, kupuje, najnowsze chyba tez mam (o ile nie wyszlo nowsze) smile
        bardzo lubie - niektore przepisy juz wykorzystalam.
        dziekuje!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka