niu13
28.11.17, 23:44
Osoby.
Pożalić się chciałam jako niepopularna kobieta, matka niepopularnego nastolatka.
Chciałabym na każdy weekend mieć towarzyskie plany. Chciałabym, żeby dzwonili do mnie znajomi i niezobowiązująco proponowali: wyjedź z nami, wpadnij, chodź na zakupy/ sylwestra/ piwo/ grilla.
Chciałabym, żeby grono moich znajomych było tak liczne, żebym zawsze miała z kim spędzać urlopy, długie weekendy, sylwestry.
Nigdy nie byłam taką osobą.
Mam nadzieję, że pomożecie w prywatnej i ogólnej analizie tego zjawiska.