ledumpalustre
22.12.17, 19:41
Poszukuję pracy z szeroko rozumianych HR i we wszystkich ogłoszeniach wymagana jest znajomość angielskiego minimum B2, chętnie fluent. Nie mówię tak, jestem na poziomie B1, chodzę do szkoły angielskiego i się uczę. Ale B2 to pewnie będzie za rok. W moim dotychczasowym życiu zawodowym angielski był mi potrzebny śladowo.. Inne wymagania powiedzmy spelniam, tylko ten jezyk.. czy sadzicie, ze w ogole jest sens wysylac swoje zgloszenia? Czy jestem na starcie zdyskwalifikowana? W CV mam uczciwie zapisany swoj poziom, ale chodzi mi to, czy jezeli w ogloszeniu jest B2 i wiecej tzn ze faktycznie jest taki wymog, czy np firma da szanse się poduczyć i nie odrzuci takiego cv na starcie? Na 10 ogłoszeń, które biorę pod uwagę, wszystkie to międzynarodowe korpo, ale akurat stanowisko takie początkujące bym powiedziała....