Dodaj do ulubionych

Ustalanie kontaktów - kilka pytań

13.01.18, 02:11
Na przykład takich:
- kto ponosi koszty dojazdu dziecka z miejsca zamieszkania do miejsca zamieszkania ojca?
- kto ponosi koszty infrastruktury zapewniającej łączność (nawet jeśli te koszty są głupie - ale są - czyżby wszystko z alimentów?)
- Czemu służy wnioskowanie o kontakt z dzieckiem przez 4 tygodnie wakacji z dwutygodniową przerwą (2 + przerwa + 2)?
- Co bada RODK? Więzi? Coś jeszcze?

Dzięki...
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 13.01.18, 02:26
      1,2) do uzgodnienia. Zazadaj, by to okreslono i zadbaj, by dostac na pismie. W zasadzie koszta powinny obciazac rodzica w lepszej sytuacji finansowej.
      3) Zapytaj o to. Odpowiedz ma byc z sensem i na pismie.
      Uwaga - nie musisz sie godzic ! Na pokrywanie kosztow przejazdu i wakacje z dwutygodniowa przerwa. Co do infrastruktury , zapewne uslyszysz, ze i tak masz neta, wiec laznosc nie kosztuje Cie extra.
      RODK - zasadniczo mam kiepskie zdanie, buk jeden raczy wiedziec, co badaja i na jakiej podstawie. Zawsze mozesz zawnioskowac o badania ukierunkowane (czy dziecko nie ma lekow zwiazanych z osoba/sytuacja, czy nie wystepuje wplyw demoralizujacy itp). Uwzglednia lub nie.

      Nie wiem, z jakich okolic jestes, ale w wielu miejscach podpowiedz czy porade uzyskasz od organizacji czy nawet nieformalnej grupy kobiecej zajmujacej sie takimi sprawami.
      • danaide Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 13.01.18, 14:10
        Wawa, a mój rodk (obecnie pod nową nazwą) ma fatalną opinię. A dziecko nie tyle ma lęki co wręcz nie chce ojca widzieć. Ojciec wystąpił o uregulowanie, przy czym reprezentuje go jakaś adwokat. Chyba nawet nie zamierza się pokazać. No i chciałam wysłać ich do RODK na zbadanie więzi. Ale boję się, że skończy się to jakimiś kuriozalnymi historiami. Generalnie - im mniej systemu tym lepiej... Tylko że akurat tu kontakt wymaga kosztów. Ja nie chcę ich ponosić. A on ma nową panią i widać też nie.
    • zlababa35 Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 13.01.18, 11:57
      Nie bawiłabym się w powoływanie się na orzeczenia "ekspertów" tego typu, możesz się przejechać na tym RODK, jak popadniesz czymś pani urzędniczce. Chyba, że ojciec złożył wniosek o badanie, to w necie masz pełno informacji, jak to będzie wyglądać.
      Co do wakacji z przerwą, nie zgadzasz się że względu na koszty, czasochlonność przejazdów, rozbicie Twoich planów wakacyjnych, to jest do wykazania w sądzie. Piszesz grzecznie, a komuś nkretnie do ojca dziecka i nie dajesz się straszyć. Co do opłacania podróży, powinien płacić ten, kto zaprasza do siebie. Jeśli ojciec słabo kuma po polsku, mogę Ci pięknie przetłumaczyć list na francuski, z iście prawniczy wykretami. daj znać (oczywiście gratis). I odwrotnie, jak byś miała jakieś pisma z Belgii, też mogę pomóc.
      • danaide Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 13.01.18, 14:14
        Złababa, kochana jesteś, ale daj lepiej znać, czy masz przysięgłego, bo chcę dołączyć wypisy z jego maili, gdzie różne rzeczy są czarno na białym. I chętnie zapłacę, i tak komuś będę musiała, więc wolę koleżancewink
        • zlababa35 Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 13.01.18, 15:11
          Niestety nie, nigdy się do tego nie paliłam. Współczuję sytuacji, tak to jest jak człowiek rozmnoży się że świniakiem
          • danaide Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 13.01.18, 15:15
            Na szczęście sąd za rogiemwink
    • berdebul Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 13.01.18, 12:43
      KPC : Art. 582`1. § 1. W sprawach o kontakty z dzieckiem przepis art. 582 stosuje się odpowiednio.

      § 2. Sąd opiekuńczy w celu zapewnienia wykonywania kontaktów może w szczególności:

      1) zobowiązać osobę uprawnioną do kontaktu z dzieckiem lub osobę, pod której pieczą dziecko pozostaje, do pokrycia kosztów podróży i pobytu dziecka lub także osoby towarzyszącej dziecku, w tym kosztów powrotu do miejsca stałego pobytu,

      2) zobowiązać osobę, pod której pieczą dziecko pozostaje, do złożenia na rachunek depozytowy sądu odpowiedniej kwoty pieniężnej w celu pokrycia wydatków uprawnionego związanych z wykonywaniem kontaktu na wypadek niewykonania lub niewłaściwego wykonania przez osobę zobowiązaną obowiązków wynikających z postanowienia o kontaktach; nie dotyczy to rodzin zastępczych i placówek opiekuńczo-wychowawczych,

      3) odebrać od osoby uprawnionej do kontaktu z dzieckiem lub osoby, pod której pieczą dziecko pozostaje, przyrzeczenie określonego zachowania.

      Musiałabyś wykazać, że internet/komputer/telefon masz tylko dla kontaktu dziecko/ojciec.

      Sytuacja w pracy może nie pozwalać na 4 tygodnie urlopu.

      Zalezy o co wnioskowano do RODK.
      • danaide Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 13.01.18, 14:27
        Przepisy przepisami, interesuje mnie na ile sądy szybują w kosmosie i czy przychylają się do nieudowodnionych kłamliwych wniosków z roszczeniowymi żądaniami. Puknt 1 mówi tylko o tym, że ktoś musi koszty pokryć - czyli dalej nic nie mówi. Kiedy sprawa od opiekę/kontakty (tryb nieprocesowy) jest oddzielona od tej o alimenty (tryb procesowy) to o czym tu mówić? Dodatkowo mam wyrok o alimenty - w tamtej sprawie ojciec tłumaczył jaki to koszt odwiedzać dziecko więc dzięki temu też uzyskał je niższe alimenty. A teraz chce koszty odwiedzenia (nie w Polsce, ale za granicą) przerzucić na mnie.
        No bez jaj.

        Co do łączności - internet opłacę, no problem. Ale mój skype na moim starym macu się zbiesił, nie umiem uruchomić, smartfona nie mam. Napisałam, że przez 8 lat zapewniałam sprzęt, teraz czas na niego. Niech wyślę jakiś prosty tablet czy cuś. Ale to 100 EURO trzeba wydać!!!
        Tak naprawdę chodzi o ten sprzęt, ja nie jestem technologiczną gadżeciarą.

        Rozumiem, że sytuacja w pracy może nie pozwalać. Ale praca nie jest wymówką od spędzania czasu z dziećmi. Facet ma nową kobietę, z dwójką dzieci, więc i tak muszą się organizować w opiece. Zresztą tam jest babcia, u której, z dwojga złego, moje dziecko woli siedzieć. A ona chętnie ją bierze, bo to taka z tych udomowionych babć (z chorym mężem).

        Do RODK nie wnioskowano o nic. Jest problem więzi - dziecko nie chce tam jeździć. Dla niej to coraz bardziej obcy facet z jakimiś fochami i wymogami. No i zabrał zabawki, za co ma minus długości równika.
        • tt-tka Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 13.01.18, 14:47
          Wystap do sadu TY - o ustalenie kontaktow, okreslenie, kto ponosi koszty i w jakiej wysokosci, czestotliwosc, ewentualnie nadzor kuratorski. W trybie procesowym, jak najbardziej.
          Jezeli corka ma skonczone 13 lat, moze odmowic widywania ojca w ogole/wyjazdow do ojca.Jezeli ma mniej, nie puscisz jej samej, niech ojciec albo ktos z jego rodziny po nia przyjedzie. I pozamiatane smile
          • danaide Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 13.01.18, 15:14
            Ale ona już jeździła sama - tj. z opieką personelu lotniczego, bo facet "nie będzie płacił za moje wycieczki". Tylko teraz a) nie chce b) ojciec nie chciał innej formy (przesłać mi 100EUR, za które chciałam mu podrzucić dziecko z trasy po Europie i potem odebrać - chytry dwa razy traci) c) i tak nie ma paszportu, bo ojciec musi wyrazić zgodę. A jak już wyraził przed konsulem, to nie wysłał pocztą bo trzeba się wykosztować na znaczek!
            • tt-tka Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 13.01.18, 15:28
              danaide napisała:

              > Ale ona już jeździła sama - tj. z opieką personelu lotniczego, bo facet "nie bę
              > dzie płacił za moje wycieczki". Tylko teraz a) nie chce

              No. Jezdzila sama, a teraz nie chce. Powod jest, prawda ? Jja rozumiem, ze nie chce do ojca, a nie ze boi sie podrozowac sama, ale fakt jako taki pozostaje - nie chce tatus wykosztowac sie na twoja wycieczke, niech sie wykosztuje na wlasna. Po corke i z powrotem.

              c) i tak nie ma paszportu, b
              > o ojciec musi wyrazić zgodę. A jak już wyraził przed konsulem, to nie wysłał po
              > cztą bo trzeba się wykosztować na znaczek!

              Bingo ! Zatem pojechac nie moze. Powiedz to jej ojcu, gdy juz zadzwoni z pytaniem, gdzie dziecko, bo on czeka na lotnisku. Powiedz milo, ze paszportu nie przyslal, zatem jak chce zobaczyc dziecko, to niech sam przjedzie.
              • tt-tka Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 13.01.18, 15:30
                Znaczy skrot myslowy mi wyszedl - zgody nie przyslal, wiec dziecko pozostaje bez dokumentu. A nawet jak teraz wysle extrakurierem, to i tak na paszport trzeba poczekac.
              • arwena_11 Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 14.01.18, 20:56
                Ale zaraz - do Belgii na dowód się nie leci? A żeby wyrobić dowód - wystarczy jeden rodzic.
                • danaide Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 14.01.18, 21:21
                  Owszem, leci.
                  Nikt nie broni mu wyrobić dziecku dowodu belgijskiego. Mnie sąd zabronił, ale przepisy administracyjne jednak są inne. Nie oddam jedynego dokumentu, dzięki któremu mogę się z dzieckiem gdzieś wyrwać, już raz wróciła bez karty EKUZ.
                  Poza tym - to jakiś patriarchat jest! Wiem, że taka jest praktyka sądów, ale w krio brak wskazań. Granice otwarte od 25 lat, a sądy dalej się certolą.
                  • arwena_11 Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 14.01.18, 22:17
                    A w ogóle może jej wyrobić belgijski? Córka ma tamtejsze obywatelstwo?
                    Dowód wyrabiasz w tydzień - nic nie kosztuje. Jak nie wróci z córką ( musiałby - bo potrzebny do odprawy samolotowej ), to zgłaszasz kradzież i wyrabiasz nowy.
                    Sąd ci zabronił wyrobić dowód osobisty dziecku?
                    • danaide Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 14.01.18, 23:56
                      Tak, ma obywatelstwo. Ale lata na polskich papierach i z polską kartą EKUZ.
                      Wiem, że nic nie kosztuje, łatwe, szybkie, przyjemne. Ale dla mnie osobiście to dodatkowy problem, poza tym nie chcę, by dokumenty wystawione na moje dziecko znikały gdzieś w wielkim świecie. Ja o dokumenty dbam, zwłaszcza że trudniej mi je teraz uzyskaćbig_grin Mogę je otrzymać dla dziecka tylko za zgodą ojca, który od dwóch lat nie raczył się tu zjawić. Jaja jakieś.
                      • tt-tka Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 15.01.18, 01:17
                        Danaide, nadal nie wiem - moze bylo gdzies kiedys, a ja przegapilam - ile lat ma Twoje dziecko. Bo byc moze sama moze juz zdecydowac i oswiadczyc, nawet urzedowo, ze do ojca latac nie chce, co najwyzej widywac go w Polsce, albo i to nie. Jesli skonczyla 13, to po sprawie.
                        • bergamotka77 Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 15.01.18, 01:56
                          Nie skończyła . Ma chyba 8 lat o ile pamietam.
                        • danaide Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 15.01.18, 01:56
                          8 lat.
                          I tu powinnam wkleić rysunek z książki dla dzieci "Tuczarnia motyli", z piekłem dzieciństwawink
                          • tt-tka Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 16.01.18, 13:29
                            danaide napisała:

                            > 8 lat.
                            > I tu powinnam wkleić rysunek z książki dla dzieci "Tuczarnia motyli", z piekłem
                            > dzieciństwawink

                            Wklej. Do wniosku do sadu smile

                            Absolutnie nie zgadzasz sie na puszczanie dziecka w tym wieku samopas. Ojciec ma po nia przyjechac lub Tobie zwrocic koszta podrozy, a najlepiej pokryc z gory.
                            A jeszcze lepiej - o ile to mozliwe - wystapic o kontakty oca z dzieckiem tylko w Polsce. Pod nadzorem.
                            • berdebul Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 16.01.18, 15:53
                              Przeciez nie moze lecieć sama, leci pod opieką linii lotniczych. 🙄🙄🙄 Czyli w żadnym momencie dziecko nie jest samo.

                              Jak ma poznawać kulturę kraju ojca bez odwiedzania tegoż kraju?
                              • zlababa35 Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 16.01.18, 16:11
                                Moja 8-latka, jakby musiała wsiąść do samolotu bez żadnej znanej osoby i lecieć koło obcych, miałaby po powrocie nerwiceę lękową, tak że tego. A spory były już o podróż 6-latki o ile pamiętam. Przecież personel pokładowy cały czas nie dotrzymuje towarzystwa takiemu dziecku, prawda?
                                • zlababa35 Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 16.01.18, 16:14
                                  Naprawdę normalne jest wysyłanie dziecka z II klasy w kilkugodzinną podróż między zupełnie obcymi ludźmi? Bałabym się, że zostanie posadzona obok kogoś, kto się wobec niej niestosowne zachowa.
                                  • danaide Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 16.01.18, 16:29
                                    Złababa - tu muszę oddać sprawiedliwość liniom lotniczym, bez kryptoreklamy! Mała idzie ze łzami w oczach, ale same loty wspomina dobrze. Personel jest naprawdę miły, zawsze starannie ją sadzają - raz obok dziewczynki tabletem (hurrra!!!), raz obok bardzo miłej pani. Raz siedziała sama i całą drogę spała. Dostajecie wafelka? Jednego. A taka sierotka może wziąć kilkawink Itd.
                                    • danaide Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 16.01.18, 16:33
                                      Pierwszy raz poleciała mając 6,5 roku, przed drugą klasą. No wiesz, teraz dzieci szybciej dojrzewają big_grin
                                      Moje lęki co do lotu dziecka odkładam na najwyższą półkę, wierzę w jej szczęśliwą gwiazdę, bo z innych opcji zrezygnowałam.
                                      • tt-tka Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 16.01.18, 17:38
                                        danaide napisała:

                                        > Pierwszy raz poleciała mając 6,5 roku, przed drugą klasą. No wiesz, teraz dziec
                                        > i szybciej dojrzewają big_grin

                                        Wiem smile, i wiem, ze lot pod opieka personelu pokladowego to juz chleb powszedni.
                                        Chcialam tylko podpowiedziec, jak mozna panu ojcu robic obstrukcje, to jedna z mozliwosci.
                                        Dla mnie rozstrzygajace jest to, ze mala nie chce do niego jezdzic ani z nim byc. A wtedy kazdy sposob dobry, by tego uniknac.
                                    • zlababa35 Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 16.01.18, 17:29
                                      A co, jak wszystkie miłe panie i dziewczynki podróżują całymi rodzinami, samolot napchany po brzegi, a jedyne wolne miejsce koło panów budowlańców, którzy podlapali robotę w Belgii? tongue_out
                                      Moja córka poszła z klasą do teatru dziecięcego. Ostatnie 2 wprowadzane pary dzieci z IV klasy zostały usadzone przez mądrą panią wpuszczajacą tuż przed młodzieżą gimnazjalną z zamkniętego ośrodka wychowawczego. Dobrze, że nauczycielka się zorientowała i dopchala te dzieciaki po 1 do innych rzędów zajmowanych przez naszą szkołę. Młodzież przez całe przedstawienie trzymała buciory na poprzednich oparciach i komentowala. Ich opiekunki milczały jak zaklęte.
                                  • berdebul Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 16.01.18, 22:24
                                    Dziecko leci do ojca i swojej rodziny, a nie jako główne danie dla ludożerców. Widziałam dużo młodsze UMki, na dłuższych trasach.
                              • danaide Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 16.01.18, 16:51
                                Frytki belgijskie to nawet tu sobie kupi. Mógł jej ojciec pierwszy taki punkt postawić, dziś miałby sieć.
                                Po tym jak cały dzień zmierzaliśmy do ołtarza w Gandawie, a dotarliśmy 15 minut po zamknięciu nie mam żadnych pytań.
                                big_grin
                      • zlababa35 Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 15.01.18, 17:38
                        Teraz o dowód wnioskuje jeden rodzic, nawet w niepełnych rodzinach... Zrobiłabym go pod kątem waszych własnych wyjazdów, nie czekając na tatusia.
        • bistian Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 13.01.18, 15:06
          danaide napisała:

          > Dodatkowo mam wyrok o alimenty - w tamtej sprawie ojciec tłumaczył jaki to koszt
          > odwiedzać dziecko więc dzięki temu też uzyskał je niższe alimenty
          . A teraz chce koszty
          > odwiedzenia (nie w Polsce, ale za granicą) przerzucić na mnie.

          Zazwyczaj płaci ten, kto się wyniósł od dziecka. Można się porozumieć i ustalić to inaczej, jak tutaj.
          Jest uzasadnienie ojca, że ponosi koszty i płaci mniej, sąd to przyjął, więc obecnie koszty ponosi ojciec. Wystarczy to pokazać i sąd powinien oddalić wniosek. Ojciec mógłby się tłumaczyć, że się finanse zmieniły, ale to też daje małe szanse na zmianę.

          Co do kosztów internetu, jest mała szansa na przerzucenie kosztów na ojca, sąd będzie twierdził, że to są normalne koszty w tych czasach, wliczone w alimenty, a umówienie się na spotkanie jest przy okazji. I będzie miał rację.
          Można jednak zaproponować kupienie telefonu dziecku, ale to jest z kolei smycz i koszty, nawet po zniesieniu roamingu.
          • danaide Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 13.01.18, 15:11
            W wyroku nie ma tego wprost, ale są akta sprawy w tym samym sądzie. Jak pisałam: Internet, abonament, no problem. Tylko te psujące się gadżety podpięte pod Windows... Zresztą pisałam mu, by dał mi znać jakie są inne możliwości, komunikatory, apki itp. Na tym co mam. Foch.
            • bistian Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 13.01.18, 15:45
              danaide napisała:

              > W wyroku nie ma tego wprost, ale są akta sprawy w tym samym sądzie.

              W wyroku nie musi być. Wystarczy że jest w piśmie ojca do sądu. Jakoś się tłumaczył i negocjował alimenty? Skoro tak pisał, to sąd to uwzględnił.
            • anonim1178 Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 16.01.18, 22:15
              na blackberry jest np. whatts up -odpowiednik messengera
      • danaide Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 14.01.18, 04:28
        Poza tym dzięki, ten przepis mi się przyda. Zaraz sprawdzę cały rozdziałwink
    • miniulowa Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 13.01.18, 14:59
      Wg mnie:

      "- kto ponosi koszty dojazdu dziecka z miejsca zamieszkania do miejsca zamieszkania ojca?"

      Ten, kto się wyprowadził lub zdecydował o rozstaniu (pomijam rozwód z powodu nałogu lub przemocy).

      "- kto ponosi koszty infrastruktury zapewniającej łączność (nawet jeśli te koszty są głupie - ale są - czyżby wszystko z alimentów?)"

      Ten, kto chce się kontaktować.

      "- Czemu służy wnioskowanie o kontakt z dzieckiem przez 4 tygodnie wakacji z dwutygodniową przerwą (2 + przerwa + 2)?"

      Żeby być z dzieckiem dłużej, ale żeby dziecko nie tęskniło za bardzo za każdym z rodziców. Moim zdaniem system 2/2/2/2 tygodnie jest dla dziecka lepszy niż 1/1 miesiąc, zwłaszcza jeśli dziecko jest małe.

      "- Co bada RODK? Więzi? Coś jeszcze?"

      Z mojego doświadczenia wynika, że niczego nie bada, jedynie daje sędziemu podkładkę decyzji dlaczego dziecko ma zostać z matką.
      Nie widziałam jeszcze sensowniej opinii, a widziałam ich wiele.
      Poza tym nie ma już RODK tylko OZSS.
      • danaide Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 13.01.18, 15:26
        No dobra. RODK/OZSS wypada, muszę mieć dobrą odpowiedź na wniosek.
        • zlababa35 Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 14.01.18, 18:25
          Co ja widzę z dystansu, tak jak to opisujesz co jakiś czas - facet coraz mniej daje z siebie, a coraz więcej oczekuje, przerzucając na Ciebie organizację i finansowanie spraw, na których to JEMU zależy, bo Tobie naprawdę może zwisać kalafiorem, czy pojechała, czy gadał przez skype, czy też nie. Musisz umieć dobrze uzasadnić, że Ciebie na to nie stać, a alimenty zostały zasądzone w takiej sobie wysokości ze względu na jego koszty kontaktu. Rozprawa jest protokołowana, jeśli nie było o tym nic w odpowiedzi na pozew, to chyba taka argumentacja pojawiła się na rozprawie? Powołujesz dowód z protokołu rozprawy, koniecznie. Masz prawnika, czy sama będziesz mu odpisywać i stawać w sądzie? Jaki jest jego prawnik.
          U mnie BIEDNY tatuś wynajął na sprawę o alimenty najdroższego w mieście sqrwysyna, który zajechał pod sąd idealnie złotym volvo, świecącym jak psu jajca wink. 2500 zł kosztowała "biedaka" reprezentacja na tej 1 sprawie. Alimenty są jakie są, więc i moje podejście potem jest jakie jest big_grin.
          • danaide Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 14.01.18, 20:39
            Mi wręcz zwisa do góry - wyobrażałam sobie, że dziecko chętnie pojedzie na miesiąc wakacji i w ciągu roku, a ja czasem sobie pobędę singielką pełną gębą - a tu kicha, dziecko po francusku troszkę kuma, ale nie mówi, jeździć nie chce, jak podejmuję temat - od razu łzy. I nie odpuści tych zabranych zabawek, mała Skorpionicawink Ja z kolei - no, nie to nie, show must go on, latem pojechałyśmy na objazdówkę, a ten się zapieklił, bo powinnam wyć w kątku i chlać, a w chwili totalnego zamroczenia oddać mu dziecko, żeby wyszło na jego, broń Cię, że chodzi o dziecko.
            Sama piszę. Tę jego adwokat znam... zdanie mam kiepskie, przynajmniej wiem czego się spodziewać. Wniosek niechlujny, nie poparty dowodami. Jakąś celebrytkę reprezentowała, ale z tego co widziałam na pudlu to wlokło się to i nie bardzo udawało (bo jak ktoś chce atakować to musi mieć czyste tyły), o sukcesie nie słyszałam.
            • bergamotka77 Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 14.01.18, 21:14
              Skorpionica Skorpionica bo też mam Skorpiona i to inteligentne dzieci są, ale szkoda ze nie uczyłaś malej francuskiego. To wartosc dodana tym bardziej ze tata frankofon. Niezależnie jakie masz dla niego uczucia to część jej korzeni. Ja bym uczyła języka ale koszty odwiedzin były tylko po jego stronie . Z jakiej racji ty masz płacić za podróż? Nawet jeśli lot do Belgii kosztuje grosze. I idź do pracy bo jej brak źle robi na psychikę a mała już duża.
              • danaide Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 14.01.18, 21:24
                Blokadę psychiczną miałamsmile
                Mi na psychikę najgorzej zrobiły szklane sufity.
                • danaide Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 14.01.18, 21:36
                  A poza tym nie wiem czy doczytałaś: dziś pracuję w zawodzie prawnika.
                  • bergamotka77 Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 14.01.18, 23:43
                    I bardzo dobrze danaide -powodzenia!
                    • danaide Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 14.01.18, 23:57
                      Nie dziękować! Nie dziękować!
            • zlababa35 Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 15.01.18, 16:14
              Z tymi zabawkami wcale się nie dziwię. Powiem więcej, dzieci dłuuuugo takie niesprawiedliwości pamiętają. Prędzej bym piach z ziemi zeżarła, niż cokolwiek ułatwiła skąpemu cwaniaczkowi wink.
    • jem.gluten.i.cukier Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 15.01.18, 00:30
      W praktyce? Wszelkie koszty ponosi ten rodzic, któremu bardziej zależy na dzieciach, drugi rodzic najwyżej łaskawie się kontaktuje i nie zalega z alimentami, a to już dużo.
      OZSS bada różnie, zależy jakich ludzi trafisz. Generalnie rozmawiają z obojgiem rodziców, z dziećmi i obserwują zachowanie dzieci i rodziców wobec siebie, potem to jest opisane w opinii.
      • miniulowa Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 15.01.18, 16:26
        "Wszelkie koszty ponosi ten rodzic, któremu bardziej zależy na dzieciach, drugi rodzic najwyżej łaskawie się kontaktuje i nie zalega z alimentami, a to już dużo. "

        Dokładnie sad
        • karen_ann Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 15.01.18, 16:41
          W sumie sądy nie ustalając takich rzeczy przy rozprawie o alimenty generują kupe problemów. W sumie widać ze osoby mieszkają w róznych panstwach czasem miastach. Wystarczyloby zrobic orzeczenie w wyroku kto ponosi koszty dojazdu na widzenia. To samo z paszportem od razu na rozprawie. Powinny być punkty w spawach ktore wiadomo ze generuja problemy dla dziecka i opiekuna albo od razu ograniczenie mozliwosci decydowania o paszporcie rodzicowi niekontaktowemu. Co szkodziłoby zrobić sądom formularz w tych spornych punktach jakie mają wszystkie rozbite rodziny i od razu orzekać przy alimentach.
          Sciganie po Polsce czy Europie tatusia w sprawie wydania paszportu to ograniczenie wolnosci dziecku. Czemu zgodę ma wydawac osoba widzaca dziecko raz na rok. To wszystko jest jakieś przestarzale.
      • zlababa35 Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 15.01.18, 17:37
        Czyli sugerujesz, że w tym wypadku koszty jeżdżenia do pana powinna pokryć autorka, bo jej zależy na dziecku? No śmieszne... Jeżeli panu zależy na tych wizytach, powinien pokrywać koszty - proste i nieskomplikowane. Jej nie zależy na wysyłaniu 8-letniego dziecka samopas z linią lotniczą - a jeszcze ma dopłacać do tego?
        • miniulowa Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 15.01.18, 18:56
          "Czyli sugerujesz, że w tym wypadku koszty jeżdżenia do pana powinna pokryć autorka"

          Nie do mnie to, ale wyjaśnię, bo akurat wiem o co chodzi.
          Nie, autorka NIE POWINNA. Ale w praktyce tak to wygląda, że kosztami obciążony jest ten rodzic, któremu naprawdę zależy na dobru dziecka. Bo zaciśnie żeby i sięgnie do kieszeni żeby tylko dziecku było dobrze.
          Tak robi mój mąż, mąż Jem-gluten oraz pewnie autorka wątku.
          Nie dlatego, że tak powinno być, ale dlatego, że dobry rodzic nie ogląda się na tego drugiego, bo wie, że straci na tym wyłącznie dziecko.
          To jest okropne, niesprawiedliwe, bla bla bla.
          Ale jest.
          Mam nadzieję, że pomogłam.
          • zlababa35 Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 16.01.18, 07:39
            Ale to dziecko akurat najwięcej traci na tych wizytach, a nie na ich braku. Kontakt z rodzicem, z którym i tak już się nie mieszka, jest tak naprawdę często przereklamowany. Wątpliwy rarytas, kiedy np. rodzic pieje o spotkaniach i miłości do dziecka, a drugą rączką nie płaci zasądzonych alimentów (bywa częściej niż się zdaje).
            • miniulowa Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 16.01.18, 08:20
              "Ale to dziecko akurat najwięcej traci na tych wizytach, a nie na ich braku. "

              Zakładając, że jest jak pisze autorka, masz rację.

              "Kontakt z rodzicem, z którym i tak już się nie mieszka, jest tak naprawdę często przereklamowany."

              Z doświadczenia piszesz? Bo ja akurat widziałam jak zachowywały się dzieci męża kiedy miały z nim ograniczony kontakt. Nie było dobrze. Dlatego po odwróceniu sytuacji dzieci były namawiane do kontaktu z matką. Teraz są już duże, najstarszy w zasadzie dorosły, sami sobie regulują. Ale wcześniej było im tłumaczone dlaczego kontrakt z mamą jest ważny

              "Wątpliwy rarytas, kiedy np. rodzic pieje o spotkaniach i miłości do dziecka, a drugą rączką nie płaci zasądzonych alimentów (bywa częściej niż się zdaje). "

              Oczywiście, od kilku lat mam na codzień mamusię, która wszędzie gdzie może opowiada jak kocha dzieci. Tylko jakoś ta "miłość" nie przekłada się ani na alimentację, ani na opiekę.

              Tylko ani Jem.gluten, ani ja nie pisałyśmy o tym, lecz o realiach. Jeśli kochasz dziecko i dbasz o nie, zrobisz to, co dobre dla dziecka, niekoniecznie miłe i wygodne dla Ciebie.
              • zlababa35 Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 16.01.18, 13:17
                W przypadku autorki dobre byłoby akurat spuszczenie ojca na drzewo, no i o to właśnie mi chodziło. A zapewnianie kontaktu z osobą niesolidną, nieslowną, unikającą płacenia albo chlejącą uważam co do zasady za bardziej szkodliwe, niż brak tegoż.
                • danaide Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 16.01.18, 16:48
                  Alimenty płaci, przy mnie już nie chleje, na kacu zjawiał się głównie w pierwszym roku po odejściu.
                • jem.gluten.i.cukier Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 17.01.18, 11:44
                  Ja też uważam i nie wiem, czy na miejscu mojego faceta nie zaczęłabym dzieci po prostu cynicznie nastawiać przeciwko matce = mówić prosto w oczy, jaka jest prawda. A tak to widzę, jak od niej uciekają, jak piję, jak siedzą zapłakane, a potem gotowe są lecieć na złamanie karku, bo wygospodarowała godzinkę i jest trzeźwa.
                  U nas była akcja: tak, bardzo chce z wami spędzić święta, ale zabiorę was jak tata opłaci koszty przejazdu. I ryk dzieci, że mama chce, tylko jest biedna i nie ma pieniędzy i czemu ojciec im utrudnia itd. Chłop jest nieco bardziej empatycznym człowiekiem niż ja i sprawę załatwił, ja bym pewnie wygarnęła, że jak nie ma pieniędzy to niech zrezygnuje z comiesięcznego fryzjera albo dorobi sprzataniem mieszkań w weekendy.
                  • zlababa35 Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 17.01.18, 13:30
                    Jestem za wygarnianiem i brakiem złudzeń od początku, tyle że w formie dostosowanej do wieku. Dziecko musi mieć świadomość, że rodzic nie odpowiada za czyny tego drugiego. I tak, trzeba nazywać rzeczy po imieniu, że ktoś nawala. I że nie mamy wpływu na jego zachowanie. Cała reszta, typu płacenie za wakacje z eksem, cóż, to głęboka ściema. I wiesz, jaki człowiek wyrasta? Taki, który usprawiedliwienia także świństwo że strony osoby, na której mu zależy. Czyli w przyszłości pozwoli sobą kręcić równie dysfunkcyjnemu partnerowi jak chlejąca mamusia.
                    • jem.gluten.i.cukier Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 17.01.18, 16:04
                      Ja też jestem, ale nie wiem, czy to jest rzeczywiście najlepsze, choć ja bym pewnie tak robiła. Ale to nie moje dzieci i nie moja była żona. Szczególnie, że matka ma wyjątkowy talent do robienia z siebie ofiary i dzieci jej wierzą. Zresztą nie tylko dzieci, bo regularnie pojawia się jakiś rycerz na białym koniu, który chce ją ratować
                      • zlababa35 Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 17.01.18, 17:13
                        Rozumiem smile.
              • danaide Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 16.01.18, 16:42
                Nie będę się licytować na miłość czy dbałość: jeśli ktoś wnioskował o niższe alimenty, bo musi ponosić koszty podróży to stoi kobyłka u płota.
            • jem.gluten.i.cukier Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 17.01.18, 11:40
              Z punktu widzenia dziecka wygląda to inaczej, bo dziecko za odrzucającym rodzicem biega jak kopany pies i łasi się o chwilę miłości. Przecież dzieci potrafią z dobrych rodzin zastępczych na meliny uciekać.
              • zlababa35 Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 17.01.18, 13:31
                Nieprawda, nie zawsze.
                • jem.gluten.i.cukier Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 17.01.18, 16:02
                  Nie napisałam, że zawsze. Ale często i tak bywa.
        • edelstein Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 15.01.18, 19:17
          A gdzie mieszkali wczesniej,bo jesli w Belgii,a autirka postanowila do Polski to co ojciec jest winien? Poza tym ja tam bym chetnie poznala wersje ojca, autorka to manipulantka w dodatku zlosliwa,wiec prawda moze lezec zupelnie gdzie indziej
          • danaide Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 15.01.18, 20:27
            A mieszkali w kompletnie innym kraju, ale matka złośliwie wróciła do Polski, złośliwie ściągnęła tam ojca, złośliwie urodziła tam dziecko, co potem przydało jej się podczas złośliwej lektury złośliwej konwencji haskiej, a ojciec zupełnie niezłośliwie wrócił do mamusi, bo co będzie z taką złośliwą babą siedział?
            big_grin
        • berdebul Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 16.01.18, 14:02
          Jej w ogóle nie zalezy na podtrzymywaniu kontaktu na linii dziecko-ojciec. Pytanie, czy dziecko jest z tym szczęśliwe? I czy będzie szczęśliwe nie znając połowy swojej rodziny? Takie tam, kim jestesmy, skąd przychodzimy, dokąd zmierzamy. Czy już totalnie prozaicznie - obciążenia genetyczne, na co bardziej zwracać uwagę w profilaktyce.
          • anonim1178 Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 16.01.18, 22:22
            z przykrością stwierdzam, że czasami rodzice stają się tylko krewnymi z nazwy
            • zlababa35 Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 17.01.18, 11:18
              Dokładnie. Tak się złożyło, że większość mojej rodziny zwisa mi i powiewa, utrzymuj ę relacje grzecznosciowe, nie odczuwam żadnego braku, raczej luz.
              • berdebul Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 17.01.18, 16:16
                Pytanie, czy dziecko też będzie miało ten luz za kilka lat, kiedy wyprowadzka do Australii będzie oznaczała zostawienie starej i samotnej matki.
                • zlababa35 Re: Ustalanie kontaktów - kilka pytań 17.01.18, 17:16
                  A co, sądzisz, że jak będą podtrzymywać relacje z eksem, to on wesprze tę starą i samotną matkę? big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka