Dodaj do ulubionych

Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy.

24.01.18, 19:00
przeszło 13 lat pracowałam w tzw. biurowej. Była i budżetówka i prywatne firmy. Praktycznie mam ciągłość pracy. Do stycznia. Siedzę w domu od miesiąca. W biurach mnie nie chcą bo albo nie mam wejścia na zwykłego referenta albo nie jestem specjalistą ( bo nie jestem ). Na rynku już za stara- 38 lat, ale jakieś wiadomości i przede wszystkim doświadczenia mam - umowa zlecenie, dziwne okresy próbne. W dyskontach też mnie nie chcą bo zaraz zmienię na lepszą ( tak mi pani na rozmowie powiedziała, na którą zaproszona zostałam). Jestem zarejestrowana w PUP - masakra. Staż mi nie przysługuje bo 15 lat temu korzystałam, szkoleń dla mnie nie ma bo nie jestem 50+. Boże, ja już nie daję rady. Nie śpię, nie wiem co ze sobą zrobić, siedzę w domu i 4 razy dziennie przeglądam strony z ogłoszeniami. Wysyłam już aplikację gdziekolwiek. Tak strasznie się boję. Wesprzyjcie mnie dając kopa i pomysł jednocześnie. Mieszkam w Polsce B może i C. Zadupie.
Obserwuj wątek
    • izak31 Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 24.01.18, 19:27
      A w czym się specjalizujesz i jaki masz zawód?
    • beauty_agadir Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 24.01.18, 19:33
      Jak znajomość angielskiego?Hotele,recepcje w biurach,korporacji?Średni czas poszukiwania pracy to 3 miesiące.Z wyjątkiem informatykow.
      • anagat1 Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 24.01.18, 20:49
        I lekarzy tongue_out
    • juuuu7 Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 24.01.18, 19:37
      Nie poddawaj sie! Masz rodzine czy jestes sama? Jak znajomosc angielskiego?
    • misoune Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 24.01.18, 19:37
      Ja zmieniłam rok temu, 43 lata, pod Lublinem, dojeżdżam. Szukalam 4 m-ce, w administracji publicznej, znalazłam legalnie przez konkurs.

      Będzie dobrze, znajdziesz.
    • muchy_w_nosie Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 24.01.18, 19:43
      Szukasz, szukasz i szukasz. Dla kogoś kto ciągiem pracował przez 15 lat to maly szok jak przez kilka tygodni nie ma pracy. Wiem fajnie się mowi, ja tego nie przeżyłam ale moja siostra zostala zwolniona z pracy bo rozwiazywali dział, wiedziala o tym i jeszcze nim prace straciła to wysyłała oferty na nic, później jak już była bez pracy to popadala z tygodnia na tydzień w wiekszego dola, plakała, mowiła że nawet do sklepu jej nie chcą, bo w desperacji i tam składała papiery. Wszyscy znajomi z branży rozgladali się za jakąś pracą dla niej, dostała kilka namiarów, nawet ja jej coś znalazłam ale wszyscy potencjalni pracodawcy coś dlugo myśleli i nagle z dnia na dzień zadzwonił tel. że ją zapraszają na jutro (środa), a po rozmowie o 12h już o 16h zadzwonił tel. ze ma przyjsć w pn normalnie do pracy a najlepiej to jutro, to jej pokażą o co chodzi, dadzą skierowanie na badania ale musi szybko wszystko zalatwić bo w pt. jest już potrzebna a najlepiej w czwartek po poludniu to ją odrazu z bhp przeszkolą i tak też się stalo.
      Po tej akcji to ona nawet zła była, że tak szybko, bo miała,w planach, ze jak dostanie prace to nim zacznie to pojedzie na tydzień wygrzać dupę w ciepłych krajach.
      • kokosowy15 Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 24.01.18, 20:30
        No rzeczywiście! Praca w sklepie to wyraz skrajnej desperacji! Elyta, psia ich mać .
        • ichi51e Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 24.01.18, 20:33
          Jak ktos cale zycie pracowal w biurze to co w tym dziwnego ze praca fizyczna wydaje mu sie degradacja?
          • kokosowy15 Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 24.01.18, 21:55
            A w czym praca fizyczna jest gorsza od biurowej? (Nie pisze "umysłowej" bo z myśleniem ma mniej wspólnego niż praca mechanika samochodowego). Ważna jest użyteczność społeczna pracy, jej niezbędność dla funkcjonowania społeczeństwa a nie fakt brudzenia czy nie rąk .
            • szmytka1 Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 24.01.18, 22:09
              tym że po 8 h za biurkiem nie bola nogi od stania za kasą, kręgosłup od dźwigania skrzynek, ręce od przewalania towaru. Nie za bardzo jest czas na wypicie kawy i ploteczki. Nie zadawaj dziwacznych pytań.
              • katriel Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 01:37
                > tym że po 8 h za biurkiem nie bola nogi od stania za kasą, kręgosłup od dźwigania skrzynek, ręce
                > od przewalania towaru. Nie za bardzo jest czas na wypicie kawy i ploteczki.

                W wielu sklepach za kasą się siedzi. Od siedzenia kręgosłup boli też, zarówno kasjerkę jak i urzędniczkę. Chyba że urzędniczka używa biurka stojącego, wtedy boli ją od stania.

                Kasjerek pijących kawkę i plotkujących nie widuję, ale może robią to na zapleczu. Robotnicy budowlani pijają kawę z podobną częstością jak urzędniczki w dziekanacie (akurat te grupy mam okazję regularnie obserwować).
              • rosapulchra-0 Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 26.01.18, 10:39
                szmytka1 napisała:

                > tym że po 8 h za biurkiem nie bola nogi od stania za kasą, kręgosłup od dźwigan
                > ia skrzynek, ręce od przewalania towaru. Nie za bardzo jest czas na wypicie kaw
                > y i ploteczki. Nie zadawaj dziwacznych pytań.

                A d..a rośnie i płacz i zgrzytanie zębów potem jest, że ma się nadmiarowe kilogramy big_grin
            • ambhsob Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 01:07
              Naprawdę uważasz, że w pracy fizycznej , nie trzeba myśleć? To spróbuj isc na budowę i wyłącz myslenie.

              • kornelia_sowa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 10:25
                Z mojego doświadczenia i obserwacji wynika, ze niestety od myslenia na budowie jest kierownik- reszta czeka z tępym wyrazem twarzy na bardzo dokłądne intrukcje
                • ambhsob Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 13:17
                  To idź na ta budowę i nie myśl podczas wykonywania obowiązków a sama zobaczysz, jak długo tam "popracujesz".
                  Dzięki tym, którzy wykonuja pracę na budowie z tępym wyrazem twarzy, masz gdzie mieszkać. W przeciwnym wypadku byś mieszkała dziś w jakiejś lepiance, albo szałasie.
                  Jestes niezwykle ograniczoną kobietą. Radze czym prędzej poszerzyć swoje horyzonty.
                • ira_08 Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 17:24
                  To słabe masz doświadczenie, bo kierownik budowy nie jest od udzielania instrukcji robotnikom big_grin Nie jest od tego nawet inżynier budowy ani kierownik robót, od tego jest brygadzista.

                  No ale fakt, że przymurowaniu myślisz mniej niż przy rozliczaniu podatków.
                  • summerland Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 27.06.18, 18:57
                    Przy rozliczaniu podatkow komputer zrobi za ciebie, tylko dane sie wpisuje, wiec tez duzo myslenia nie ma
                • pitupitt Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 28.03.18, 11:56
                  To w takim razie nie byłaś na budowie, tylko koło niej przejeżdżałaś big_grin
          • purchawkapuknieta Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 09:25
            Wiesz, ale autorka pisze o pracy w biurze, którą wykonywać może przeszkolona malpka
            • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 12:49
              zgadzam się z tym. Prawdą jest, że większość prac biurowych tak wygląda.
              • aankaa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 18:40
                i po to skończyłaś studia, później zrobiłaś podyplomowe, szereg kursów i zastanawiasz się nad dalszym podnoszeniem kwalifikacji ?
                • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 19:05
                  a co ja innego mogę.
                • pitupitt Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 28.03.18, 12:03
                  Czasami człowiek ma niewiele do gadania w kwestii, jakiej roboty by chciał, a jaką może realnie dostać. Zwłaszcza jeżeli meszka w Polsce B lub C, jak sama laaisa napisała. Jak wiesz, że musisz za coś żyć, a nie ma wielkiego wyboru w ofertach, to bierzesz cokolwiek. No dobra, na początku możesz unosić się honorem, bo oferty są niezgodne z twoim wykształceniem. Po roku czy dwóch siedzenia na bezrobotnym chowasz swój honor do kieszeni i bierzesz, co dają. Ja też mieszkam w Polsce B (albo i C), w papierach mam magistra sztuki, specjalność grafika komputerowa, a w rzeczywistości prowadzę biuro budowy S6. Zdziwiona?
                  • wkurzo-namama Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 27.06.18, 18:11
                    Oj zaraz Cię znajdą emamy😁
        • muchy_w_nosie Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 01:12
          Tak wyjątkowy brak desperacji jeśli jesteś z branży budownictwo wodne ;P
      • konsta-is-me Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 24.01.18, 22:22
        > Po tej akcji to ona nawet zła była, że tak szybko, bo miała,w planach, ze jak d
        > ostanie prace to nim zacznie to pojedzie na tydzień wygrzać dupę w ciepłych kra
        > jach

        Wzruszylam sie 😂
        https://media.giphy.com/media/JqDyUisW6QNbi/giphy.gif
        • simply_z Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 24.01.18, 23:10
          big_grin
    • konsta-is-me Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 24.01.18, 22:25
      Jestes sama czy masz meza/partnera/rodzine, ktora pomoze?
      Lub oszczednosci?
      Jesli tak, to uswiadom sobie, ze nie jest zle, a nawet jest dobrze.
      Jesli nie-to bierz umowe zlecenie, cokolwiek, na razie.
    • asia-loi Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 24.01.18, 22:35
      A podobno jest rynek pracownika i brakuje rąk do pracy i jakby nie Ukraińcy pracujący w Polsce, to polscy pracodawcy mieliby problem. Podobno. A prawda jest taka, że dużo firm szuka niewolnika, a nie pracownika i ci którzy tracą pracę, zaczynają pracę, chcą zmienić pracę np. z powodu mobbingu a chcą być pracownikami, a nie niewolnikami mają problem.
      • ewa_mama_jasia Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 09:19
        Dokładnie. Oferty są, ale co to za oferty?
      • babcia.stefa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 10:33
        Zgadza się, jest masa ofert. Pełna dyspozycyjność z delegacjami za 2500.
      • pitupitt Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 28.03.18, 12:05
        Niestety masz rację. Jak słyszę pier...nie, że roboty jest pełno, nic tylko brać, to śmiech mnie ogarnia.
    • miedzymorze Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 10:52
      Załóż sobie profil na Linked-in i poszukaj swoich znajomych z różnych prac, wrzuć tam informacje nt doświadczenia, kursów, itp i że obecnie szukasz pracy.
      Dla siebie - żeby nie wariować - zrób sobie np powtórkę z ang, jest mnóstwo aplikacji (darmowych) do tego, np memrise, poucz się Excela.

      pozdr,
      mi
      • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 12:46
        mam profil na L i na GL. Szczerze to nic to nie daje. Profile mam już od wielu lat. Mało jest tam znajomych, a w moim przypadku to troszkę mitycznie wygląda znalezienie pracy przez te portale.
    • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 11:01
      Wykształcenie wyższe pedagogiczne +podyplomowe z ekonomii .Z angielskim nigdy zawodowo nie miałam do czynienia. Prywatnie tak na poziomie podstawowym, może ciut lepiej - potrafię porozumieć się za granicą, kupić na portalach anglojęzycznych. Excel -sprawnie się poruszam. Tutaj dość długo w nim pracowałam więc daję radę. Prawo jazdy. Liczne kursy, ale takie od Sasa do Lasa robione od matury po teraz. Brak pracy wziął się też stąd, że 4 lata temu przeprowadziłam się z rodziną w zupełnie obce miejsce. Nie mamy tu takich znajomości by mnie ktoś bliski wcisnął. Oszczędności mam, ale wiadomo, że nie są bez dna. Najgorsze jest to siedzenie w domu. Uczucie, że do niczego się nie nadaję, że tylko kumuluję koszty. Mieszkam na wschodzie. Tutaj płaca 2500 na rękę to jest super praca. Byłam na dwóch rozmowach, ale zatrudniono młodszą, po studiach dziewczynę to w budżetowce. W jednej z sieciówek też mnie nie chcieli zatrudnić choć zaprosili na rozmowę, ponieważ uważają, że długo u nich nie popracuję, że w końcu znajdę coś zgodnego z moimi kwalifikacjami, poza tym nie znam kasy fiskalnej.
      • chocolate-cakes Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 11:47
        A możesz dojeżdżać gdzieś do większego miasta?
        • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 11:54
          mieszkam w mieście wojewódzkim. Najbliższym większym jest Warszawa ponad 200 km więc odpada.
          • szpil1 Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 20:32
            laaisa napisała:

            > mieszkam w mieście wojewódzkim. Najbliższym większym jest Warszawa ponad 200 km
            > więc odpada.

            Białystok, jeśli można zapytać?
      • maadzik3 Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 11:54
        a (przynajmniej w tzw. międzyczasie) praca zdalna przez komputer? trochę tego jest a psychicznie (i troszkę finansowo) pewnie Cie wspomoże
        • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 12:48
          też szukam. W większości te ogłoszenia to lipy. Takiej pracy zdalnej nie z ogłoszenia nie mogę namierzyć.
      • madzioreck Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 11:57
        Ja pierdzielę, co te ludzie mają z tą "znajomością kasy fiskalnej", przecież to qrwa nie jest rocket science, tylko urządzenie, którego obsługę ogarnia się w ciągu 12 dnia, a i tak w każdym miejscu jest inna... do klikania paragonów też już trzeba mieć osobny doktorat czy jak?
        • madzioreck Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 12:00
          1 dnia miało być.
          • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 12:47
            przyznam, że z filmików na yt się nauczyłam. Nigdy rzeczywiście tej kasy nie obsłużyłam, ale chyba się nauczyłam.
            • madzioreck Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 13:09
              No więc właśnie. Ale poza tym - co to właściwie znaczy "znajomość kasy fiskalnej" - jakiej? Wszystkich? Pracowałam na kilku, każda inna, i tak ktoś musi pokazać (i cała nauka). Obecna to tylko drukarka do paragonów, jedyne co na niej klikam, to raporty... (raport->OK->OK big_grin )
        • ambhsob Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 13:22
          Chodzisz do sklepu? Nie widzisz, że prócz kasy fiskalnej , trzeba znać niemal wszystkie kody? Z tego co wiem, bez znajomości kodow, na kasę ich nie puszczają. Jeśli w ciągu miesiąca kasjerka ich nie opanuje, może pożegnać się z pracą.
          • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 13:26
            mnie nie dano szansy spróbowania. Nie ukrywajmy. w ogłoszeniu wykształcenie konieczne to zawodowe, a czasem nawet tylko podstawowe. Czy jestem głupsza od nich? Nie.
            • lauren6 Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 14:23
              Nie jesteś głupsza. Oni faktycznie mogą nie chcieć zatrudnic na kasę osobę po 2 fakultetach, ktora moze im po miesiącu powiedzieć "żegnajcie", skoro maja na to stanowisko kandydatów po zawodowce, dla ktorych ta praca nie będzie degradacją i posiedzą w niej dlużej.
              • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 14:37
                tymi słowami, z grubsza odmówiono mi zatrudnienia. Choć nie wiem dlaczego mnie na rozmowę zaproszono przecież w cv było widać kim jestem.
          • mapt Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 13:30
            yyy.... a myślisz, że na kasach to we wszystkich sklepach na świecie są takie same kody towarów? big_grin i taka kasjerka w zawodówce jest ustawowych kodów do wklepania na kasę uczona ? czy jednak ma listę kodów przy kasie i co pamięta to klepie a resztę sprawdza. Pomijając fakt że każdy wiekszy sklep ma czytnik.
            • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 13:36
              oczywiście, że tak nie myślę. Są sklepy stricte spożywcze i stricte budowlane, oraz ciuchowe i elektroniczne. Przecież to rozumiem.
              • mapt Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 13:39
                ja nie do ciebie ale przedpiszczyni wink
          • madzioreck Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 13:37
            Ty się dobrze czujesz? big_grin
            • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 13:39
              do mnie to pytanie? Dlaczego.
              • madzioreck Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 13:51
                Nie do Ciebie, do ambhsob bredzącej(go) o jakichś tajemniczych kodach big_grin
                • ambhsob Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 15:35
                  Nie chodzisz do sklepów? Nie wklepuja przy tobie kodów , gdzie samego rodzajów chleba, jest z kilkanaście? Chodzisz czasem do Biedry czy do Lidla? Nie widzisz, jak to wszystko tam funkcjonuje? Może się zatrudnij , jak jesteś taka mądra i spróbuj tego miodu?
                  • madzioreck Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 15:59
                    Właśnie dlatego punktuję Twoje głupoty, że na kasie pracowałam, nie należę do forumowych wonskich specjalistek. Zdecyduj się, czy tych kodów trzeba się nauczyć w ciągu miesiąca, czy też wziąć je z kosmosu i znać zanim się podejmie pracę, bo się motasz. A jeśli to pierwsze, to czy sugerujesz, że autorka nie jest w stanie tego ogarnąć? Podpięłaś się do mojej wypowiedzi, że obsługa kasy to nie jest rocket science, o co właściwie Ci chodzi?
                    Kody wklepują, część pamiętają a część sprawdzają.
                    • ambhsob Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 18:27
                      A czytałaś, że autorki nie chcą nawet w sklepie zatrudnić, ponieważ obawiaja sie, ze lada moment sie zwolni do lepszej roboty??? I wytłumacz, czemu są takie rotacje w tych sklepach, skoro praca tam , jest taka prosta i do ogarnięcia???
                      • asia-loi Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 18:46
                        ambhsob napisał(a):


                        I wytłumacz, czemu są takie rotacje w tych sklepach, skoro praca tam , jest taka prosta i do ogarnięcia???


                        Bo jest mało płatna i fizycznie ciężka. A praca na kasie to stres, bo w grę wchodzą pieniądze.
                      • madzioreck Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 18:59
                        ambhsob napisał(a):

                        > A czytałaś, że autorki nie chcą nawet w sklepie zatrudnić, ponieważ obawiaja si
                        > e, ze lada moment sie zwolni do lepszej roboty???

                        Czy Ty w ogóle czytasz cokolwiek? Odniosłam się do Twojej wypowiedzi, w której twierdziłaś, że "znajomość kasy fiskalnej" polega na znajomości kodów zanim rozpocznie się pracę, więc Ci uprzejmie wyjaśniłam, że bzdurzysz. To teraz wyskakujesz z czymś zupełnie innym, na temat, na który słowa nie pisałam big_grin Tak trudno się przyznać do błędu?
                      • madzioreck Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 19:01
                        ambhsob napisał(a):

                        I wytłumacz, czemu są takie r
                        > otacje w tych sklepach, skoro praca tam , jest taka prosta i do ogarnięcia???

                        Bo to nie jest fajna praca, ciężka i stresująca, za kijowe pieniądze najczęściej. A nie dlatego, że kasjerki przerasta obsługa kasy suspicious I kodów big_grin
                        • ambhsob Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 21:41
                          No właśnie. Ciężka i stresująca. I przy okazji, trzeba w niej jednak myśleć. Tu sie wciąż wychodzi z założenia., że w pracy fizycznej, wcale sie nie myśli i do takiej roboty, idą sama matoły po podstawówce. Kasa fiskalna swoją droga a kody, swoją. Bez znajomości kodów , jakim cudem cie wpuszczą na kasę? Ty bys chciała, żeby kasjerka bez przerwy sie myliła, kiedy stoisz w kolejce? Może popytaj znajome panie, jak to sie pracuje na takiej kasie? Chociaż wątpię, żebyś zniżyła się do znajomości z kasjerkami.
                          • madzioreck Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 22:28
                            A jednak nie czytasz, tylko wylewasz frustracje - pisałam Ci, że pracowałam na kasie i dlatego durnot sobie wcisnąć nie dam. Nie dziwię się, że ciężko Ci ogarnąć naukę kodów czy zrozumieć, że uczysz się ich w trakcie pracy, skoro z czytaniem nawet jest słabiutko. Chamskie insynuacje sobie daruj, jestem pracownikiem uznawanym za fizycznego, pracuję w sklepie i nie uważam, żebym się do czegokolwiek zniżała i żeby moi znajomi "zniżali" się do znajomości ze mną uncertain
                          • mapt Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 26.01.18, 13:27
                            bosz....skąd ta tempota tu wyskoczyła? "wpuszczanie na kasę"... ale bzdury big_grinbig_grin gimbaza się dorwała do ematki czy co?
          • ichi51e Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 14:27
            Kody co trzeba znac na pamiec to sa do produktow bez opakowania - pieczowo warzywa i owoce. Do opanowania w miesiac
            • madzioreck Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 14:56
              Ale też każdy sklep ma inne, bo nadaje je sam, tudzież w sieci - centrala. Nie jest to żadna lista stałych kodów, których uczą na specjalnych kursach obsługi kas fiskalnych. Że nie wspomnę, że kasjerki mają na stanowiskach rozpiski kodów tych wszystkich warzyw, owoców, pieczywa itd.
              • ras.szamra Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 16:31
                Dokładnie, przecież z tych ściag korzystają poczatkujace sprzedawczynie. Po pewnym czasie samemu do głowy wchodzą.
                Że już nie wspomnę o tym, że można się podpytac koleżanki z kasy obok. Mało to razy pada głośne pytanie o kod do konkretnego produktu?
                Nie przesadzajmy z tym uczniem na pamięć. Przynajmniej ja tego w sklepach nie widze
                • ambhsob Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 18:33
                  Żona kolegi musiała uczyć sie na pamięć pięciocyfrowych kodów, żeby usiąśc na kasę w głupim markecie. Miała na to miesiąc, żeby je opanować. Do tego była z nich przepytywana po zakończeniu zmiany, przez swoją kierowniczkę.
                  W sklepach tego nie widzisz, ponieważ pracownice dostają zestaw kodów do domu i tam je wkuwają na pamięć.
                  • mapt Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 26.01.18, 13:31
                    co za trauma,,, nie wiesz pewnie, ale na uniwersytecie warszawskim otworzono już możliwość studiów doktorskich z zakresu obsługi kodów kasy fiskalnej. trwają 4 lata, egzamin państwowy ze znajomości kodów, później trzeba przez dwa lata być stażystą stojącym obok kasy fiskalnej i patrzącym jak "ten który umie obsługiwać kasę" nabija kody .. dopiero później się dostaje prawa samodzielnego nabijania kodów na kasę. nie jest lekko obsługiwac kasę..
                  • ras.szamra Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 26.01.18, 16:15
                    W sklepie nie widzę, że sprzedawczynie musza się uczyć na pamięć, bo często korzystają że ściąć lub pytają się o kod innych sprzedawczyn - o to mi chodziło i to dokładnie napisalam.
                    I to nie był tylko jeden sklep, w którym to zaobserwowalam, więc to co przeżyła w pracy żona Twojego kolegi nie jest wyznacznikiem dla wszystkich sklepów na swiecie
          • hosta_73 Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 18:37
            No ale kodów musi sie nauczyć każdy nowy kasjer. W każdym sklepie sa inne przecież.
            • madzioreck Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 19:03
              No to właśnie w pięciu postach usiłuję wytłumaczyć ambhsob, ale nie dociera.
    • mapt Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 13:35
      Może pomyśl jaka praca jest w twoich rejonach i się przekwalifikuj? znasz obsługę biura to może zrób kurs kadr i próbuj w biurach rachunkowych? albo ciepnij tym biurem i jak lubisz gotować to zrób kurs na kucharza... podszkolisz się i na 50tkę własny biznes agroturystyczny rozkręcisz wink
      • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 13:38
        w moim regionie potrzebni są: budowlańcy, programiści, pomoce kuchenne oraz studentki. Myślałam o podniesieniu kwalifikacji, ale na ten moment rekrutacje jeszcze się nie rozpoczęły. Interesujący mnie kierunek szkolenia ruszy w październiku.
        • mapt Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 13:41
          kiedyś byłam na masażu, pan ok 50tki wcześniej był elektrykiem, ale mu się znudziło zrobił kurs refleksologii i zatrudniał się jako masażysta w klubach fitness wink
        • ichi51e Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 14:35
          A cos zwiazanego z pedagogika?
          • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 14:39
            odpada. Nigdy w zawodzie nie pracowałam. Na te studia poszłam bo trzeba było wówczas studiować, a na inne się nie dostałam. Skoro już je zaczęłam to i skończyłam.
            • bergamotka77 Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 20:55
              No ale wykształcenie takie masz - wolisz iść do sklepu niż pracować w wyuczonym zawodzie? Do przedszkoli i żłobków u nas są ciągle nabory. Szukają też w pobliskim Freshu za 2500 zł na rękę, ale praca zmianowa. Może uderz do biur jako office manager? W mojej firmie w Warszawie aktualnie szukają takiej osoby i same beznadziejne laski się zgłaszają. Niektóre chcą na dzien dobry 10 000 zł big_grin
    • lauren6 Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 13:39
      Z pracą biurową może być trudno. Już kiedyś pisałam, że do nas do firmy na stanowiska typowo biurowe wpadają setki CV. Nie wiem jakie są potem kryteria wyboru na rozmowy. Wykształcenie masz dobre, ale konkurujesz z osobami młodszymi, czesto lepiej znającymi angielski lub znającymi kilka języków.

      Ja bym dalej szukala pracy biurowej i przy okazji zorientowała się w jakich branżach macie największe ssanie na lokalnym rynku pracy i w tym kierunku sie doksztalciła: sama lub na kursach. Np jeżeli szukają pracowników w usługach typu manicurzystki to za własne pieniądze zrobiłabym kurs manicure. Może jesteś zainteresowana branżą IT? Ostatnio slyszałam, że Accenture organizuje darmowe kursy programowania dla kobiet (byla afera, że dyskryminują mężczyzn), ale trzeba znać jakieś podstawy.
      • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 13:43
        Tak chyba właśnie postąpię.
        • 7katipo Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 14:11
          Jeśli nie wykluczasz administracji, w większości urzędów są niedobory, na nabory nikt się nie zgłasza albo mało ludzi, nie spełniających wymagań. Uwierz mi, obecnie do urzędu nie dostaje się po znajomości. Wiem, praca ani pensja zadka nie urywa, ale to zawsze coś. A ostatnio spore podwyżki były właśnie dla "nowych", rozpoczynających pracę.
          • nickbezznaczenia Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 14:40
            Ubawiłam się setnie!

            Szkoda tylko,że wątek smutny.

            7katipo: " [.. ]w większości urzędów są niedobory, na nabory nikt się nie zgłasza
            • 7katipo Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 15:22
              Cieszę się, że sprawiłam Ci radość wink
              W mojej np. fabryce ciągle szukają, do tzw. obsługi bieżącej. Nabór od dwóch miesięcy, bez efektu.
              Specjalistów, inspektorów to szukają w naborach, za przeproszeniem, wewnętrznych, bo tu nie chcą nowych, z zewnątrz. Do obsługi, na referentów wymagania są inne.
              • nickbezznaczenia Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 16:17
                W twojej fabryce.
                • rosapulchra-0 Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 26.01.18, 11:00
                  Czyli w urzędzie, w którym pracuje. Większość ludzi tak nazywa swoją pracę.
                  • nickbezznaczenia Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 26.01.18, 11:07
                    Czego nie zrozumiałaś?
          • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 14:40
            niedobory widzę wśród specjalistów, inspektorów i to w ścisłych komórkach. Referentów owszem też troszkę brakuje, ale jak powiedziałam - tam też wolą młodsze. Byłam ostatnio na rozmowie.
            • zuzi.1 Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 15:16
              A moze pomyśl o założeniu swojej firmy typu wynajem pomocy domowych, niani, pan sprzątających itp. Na takie usługi powinno byc raczej zainteresowanie w mieście wojewódzkim. Możesz zacząć sama świadczyć usługi a w miare rozwoju szukac pracowników. Bierz sprawy w swoje ręce, nie czekaj, bo tracisz czas i sie dolujesz.
              • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 17:01
                w naszym mieście jak i innych działają wielkie kombinaty pośrednictwa. To tak jak z agencjami ochrony. Za mały rynek, za duży monopol by szarak się wbił. Koleżanka założyła taką działalność- prała dywany w domach. Wykasowali ją reklamą, szybkością no i ceną.
          • black_magic_women Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 18:33
            7katipo napisała:

            > Jeśli nie wykluczasz administracji, w większości urzędów są niedobory, na nabor
            > y nikt się nie zgłasza albo mało ludzi, nie spełniających wymagań.

            Ok, a te przedziwne testy ustaw? Jak sie tego nauczyć?
            • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 19:09
              właśnie uczę się, czytam tak szczerze jedną z ustaw po ujednoliceniu w związku z implementacją do ww 3 dyrektyw UE. Płakać mi się chce. Czytam i staram się zapamiętać . 9000 stron tekstu.
            • 7katipo Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 19:51
              Ja Ci powiem tak. Pracuję kupę lat, nie znam ustaw podatkowych. Wiem, jakie są, wiem, gdzie szukać. Oczywiście ordynarnie upraszczam, chodzi o zasadę. Należy, mniemam, wiedzieć, jak - co do zasady -funkcjonuje dany podatek, co od czego odliczasz, czy i jaką deklarację składasz. Reszty nauczysz się na polu walki. wink
              • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 19:58
                tak było do tej pory. "Prawo nie polega na tym by mieć wszystkie paragrafy w palu, ale by wiedzieć gdzie ich szukać" - słowa wykładowcy z jednego mega kursu. Ale weź, jeśli rekruterka wymaga to ja muszę umieć. Nie do wykonania, ale chęci są.
              • black_magic_women Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 26.01.18, 12:30
                7katipo napisała:

                > Ja Ci powiem tak. Pracuję kupę lat, nie znam ustaw podatkowych. Wiem, jakie są,
                > wiem, gdzie szukać.


                Brałam udział w 2 konkursach urzędniczych (obszar społeczno-kulturalny). I niestety pytania były straszne. Bardzo, bardzo szczegółowe i właściwie nijak nie związane z przyszłą pracą. Nie chcę podawać szczegółów, ale każdy kto by potrzebował takiej informacji, znalazłby ją w 0.48 sekund ( za Google). Chyba, że ktoś wcześniej by mnie naprowadził czego konkretnie mam się nauczyć...
                • black_magic_women Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 26.01.18, 12:31
                  black_magic_women napisała:

                  > Nie chcę podawać szczegółów, ale każdy kto by potrzebo
                  > wał takiej informacji, znalazłby ją w 0.48 sekund ( za Google).

                  Tzn. odpowiedzi napytanie z testu.
        • zla.m Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 27.06.18, 10:54
          Proponuję poszukać firm szukających testerów (tester/młodszy tester aplikacji). Czasem oczekują podstawowych umiejętności programowania (do pisania testów automatycznych), ale szuka się też "klikaczy", czyli osób, które ręcznie przejdą daną funkcjonalność i wychwycą błędy. W trakcie pracy można się douczyć/robić kursy. Często oczekują doświadczenia, ale jeśli w swojej pracy miałaś sytuację, że pracowałaś z nowym systemem i zgłaszałaś błędy albo pomagałaś wybrać aplikację do biura, to można do podciągnąć pod testy. Oczekiwana jest dokładność, spostrzegawczość i upierdliwość (zwana też "zwracaniem uwagi na szczegóły").
    • gryfna-frelka Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 17:01
      Laaisa, probowalas juz moze interimow? W innym watlu pisalas ze jestes sumiennym pracownikiem, ze czego nie umiesz to sie nauczysz. Dzieki interimowi dasz sie poznac. Do tego dorobisz i nie bedzie dziury w CV. Wspieram Cie duchowo, bedzie dobrze, zobaczysz.
      • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 17:03
        a co to jest?
        • gryfna-frelka Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 17:33
          Hm, to sa agencje pracy tymczasowej, tylko potrzeba by Ci byla taka ktora szuka na rynek polski. Np gdzies jakas pani idzie na macierzynski, albo pan na dluzsze chorobowe, stanowisko trzeba wypelnic wiec przez agencje pracy tymczasowej sciaga sie pracownika. Sa oczywiscie firmy ktore tego naduzywaja ale i tak mysle ze trzeba dac sie poznac i cos robic. Przykladowo jest Randstad ktory widze dziala tez w Polsce.
          • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 17:44
            wiesz miałam do czynienia tylko a Aboutyou. Wysłałam do nich mnóstwo cv - zero odzewu. Weszłam na stronę Randstad i jest 1 oferta stażu. Może to jakieś wyjście. Dzięki. Poczytam ich ofertę.
            • gryfna-frelka Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 18:21
              Poszukaj innych agencji tego typu. Nie wiem jakie dzialaja w Polsce ale na pewno jest ich kilka. Powodzenia.
              • asia-loi Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 18:34
                gryfna-frelka napisała:

                > Poszukaj innych agencji tego typu. Nie wiem jakie dzialaja w Polsce ale na pewno jest ich kilka.


                Mam znajomych, którzy pracują poprzez takie agencje w Polsce. Uważam, że te agencje należałoby rozgonić na cztery strony świata. Nie ma jak pracować bezpośrednio u pracodawcy, a nie poprzez pośrednika. Te agencje zabierają dużo kasy pracownikowi (chyba 50%) za to tylko, że są pośrednikami. A pracownik nie może bezpośrednio zatrudnić się tam gdzie pracuje (umowa między agencją o pracodawcą). Tacy pracownicy są znacznie gorzej traktowani niż pracownicy bezpośrednio zatrudnieni, głównie chodzi o finanse i przywileje socjalne. Zdarza się, że przyjeżdżają do pracy (z daleka) okazuje, się że nie ma pracy i są wysyłani do domu. Szef wcześniej nawet nie raczy zadzwonić, że nie będzie pracy, żeby nie przychodzili. Pracowników bezpośrednio zatrudnionych przez firmę, takie traktowanie nie dotyczy.
                • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 19:12
                  agencja pracy raczej odpada z powodów opisanych wyżej. Mam informację, że potrafią odjąć z nędznej wypłaty koszt eksploatacji odzieży niezbędnej do wykonywania pracy.
                  • sacea Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 28.03.18, 12:08
                    sprawdź agencje na stronie województwa, musza byc zgłoszone
                • zla.m Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 27.06.18, 10:46
                  Ja też mam znajomych pracujących przez takie agencje. I sobie chwalą. Kwestia branży i firmy. Więc po co dziewczynę od razu dołować, że to na pewno nie wyjdzie?
            • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 19:15
              wierzyć mi miałaś. Sorki. Bylejakość już mi w krew wchodzi.
          • zuzi.1 Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 18:38
            Na początek tez wysylaj cv na ogłoszenia umowy na zastępstwo, tutaj moze byc ci łatwiej sie dostać. Często wówczas piszą, ze potrzebują kogoś najchętniej od zaraz.
            • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 19:10
              wysyłam. Właśnie przygotowuję się do takiego stanowiska. Robiłam z tego podyplomówkę. W ciągu roku zmieniło się, że hej...
    • asientos Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 19:42
      A może poczta? W sumie jest wszędzie...
      • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 19:49
        nie ma wakatów. Poza listonoszem. Zrobiłam sobie takie skoroszyty z instytucjami i firmami z mojego miasta. Raz / dwa w tygodniu przeglądam. Nie dam rady częściej do tego jest full, a i ogłoszenia też od wielkiego dzwonu. Kiedyś jak znajdę robotę na dłużej chętnie oddam innej poszukującej osobie te linki.
        • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 19:49
          a tak śledzę 2/3 razy dziennie portale.
        • asientos Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 19:58
          szukasz w Poczcie przez portal? może podejdź do jakiegoś urzędu, czasami jest jakieś zastępstwo i można się przyczaić.
          • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 19:59
            na portalu.
      • asia-loi Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 25.01.18, 20:37
        asientos napisała:

        > A może poczta? W sumie jest wszędzie...


        Moja koleżanka pracowała na poczcie i mówi, że ta praca to koszmar.
        Już chyba lepiej być listonoszem, tylko trzeba się nadźwigać i nachodzić.
        • mapt Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 26.01.18, 13:35
          zależy gdzie. znajoma pracuje ale nie na okienku tylko w biurach w działach reklamacji. całkiem dobra pensja po latach, świadczenia, szkolenia, praca od-do, nie narzeka.
          • asientos Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 26.01.18, 17:32
            No właśnie, a poza tym: dla każdego inny raj. Można to lubić, albo potraktować jako przeczekanie.
    • laaisa Z ogromną prośbą zwracam się o pomoc. Dzięki. 25.01.18, 20:06
      Bardziej wsparcie logistyczne. Dziewczyny. Gdzie mogłaby udać się osobiście osoba poszukująca pracy w administracji, załóżmy w takim "Białymstoku". Sugerujecie nie sugerowanie się ogłoszeniami na portalach, a uderzyć bezpośrednio. Nie chodzi mi o adres, telefon - tylko spore instytucje, firmy, które mogą właśnie szukać nie ogłaszając. Zrobię sobie taką listę i polatam z cv. Proszę o wszystko co wam przyjdzie do głowy. Dziękuję.
      • 7katipo Re: Z ogromną prośbą zwracam się o pomoc. Dzięki. 25.01.18, 20:29
        Ja zrobiłam tak: w ciemno wysłałam papiery do wszystkich US w mieście.
        Tyle, że to kupę lat temu było, nie wiem, jak to teraz działa. ..
      • asia-loi Re: Z ogromną prośbą zwracam się o pomoc. Dzięki. 25.01.18, 20:42
        laaisa napisała:

        > Bardziej wsparcie logistyczne. Dziewczyny. Gdzie mogłaby udać się osobiście osoba poszukująca pracy w administracji, załóżmy w takim "Białymstoku".


        Może jakieś drukarnie, wydawnictwa, redakcje gazet. Mogłabyś może tam pracować przy komputerze, albo czytać np. korektę, albo pracować gdzieś w biurze w tych firmach. Może zrób sobie listę takich firm, idź tam popytaj lub śledź ogłoszenia o pracę od nich. Nieważne, że nie umiesz, że nie Twoja branża, w pracy można się nauczyć, nauczysz się od innych pracowników.
        • bergamotka77 Re: Z ogromną prośbą zwracam się o pomoc. Dzięki. 25.01.18, 20:58
          Korektę robia korektorki po polonistyce - chyba snisz ze przyjmą laaise bez doświadczenia, ale biura, redakcje, wydawnictwa to dobry trop.
          • asia-loi Re: Z ogromną prośbą zwracam się o pomoc. Dzięki. 25.01.18, 21:22
            bergamotka77 napisała:

            > Korektę robia korektorki po polonistyce - chyba snisz ze przyjmą laaise bez doświadczenia, ale biura, redakcje, wydawnictwa to dobry trop.

            >

            Korektę robią różni ludzie, i to często nawet bez studiów, zwłaszcza w drukarniach (przynajmniej kiedyś). Korekta to jest łatwa praca. Szybko można się jej nauczyć. A może autorka wątku miałaby takie predyspozycje, żeby prowadzić kiosk Ruchu lub kolekturę Toto-lotka? Nie wiem na jakich zasadach tam się pracuje, ale czasami wysyłam lotka, to nie wydaje mi się ta praca jakaś strasznie trudna, kiosk chyba gorzej, bo towar trzeba przyjąć, sprzedać, rozliczyć, zdać niesprzedane, wszystko musi się zgadzać, zwłaszcza kasa.
            • kokosowy15 Re: Z ogromną prośbą zwracam się o pomoc. Dzięki. 25.01.18, 22:12
              Ja czasem bywam u lekarza. Spróbuj może w przychodni, praca lekarza nie wydaje mi się specjalnie trudna, posłucha, wypisze recepty i już. Może się też kawki napić,, poplotkowac z pacjentem. Taka rejestratorka to co innego, musi uważać żeby nie zapisać wielu pacjentów na te sama godzinę, nie pomylić pokoju ani lekarza.
              • asia-loi Re: Z ogromną prośbą zwracam się o pomoc. Dzięki. 25.01.18, 23:10
                kokosowy15 napisał(a):

                > Ja czasem bywam u lekarza. Spróbuj może w przychodni, praca lekarza nie wydaje
                > mi się specjalnie trudna, posłucha, wypisze recepty i już.


                Komentarz od czapy. Nie porównuj lekarza do korektora. Lekarz musi skończyć medycynę, a korektorem może być człowiek po dowolnych studiach lub nawet bez. Oczywiście polonistom powinno być łatwiej w tej pracy. Wiem, co piszę, bo kiedyś pracowałam w branży poligraficzno-wydawniczej i znam realia tej pracy. Mam dwie znajome, które są korektorkami i nie mają studiów, tylko to są korektorki które już wykonują ten fach ze 30 lat, a ponieważ są dobre w tym co robią, to nie muszą mieć mgr. W małych prywatnych firmach właściciel ustala sobie, kogo zatrudni i nie ma odgórnego nakazu, że na takim a takim stanowisku musi być mgr. Ważne żeby znał się na robocie i robił ją dobrze, bo mgr-y często fachowcami nie są.
              • hosta_73 Re: Z ogromną prośbą zwracam się o pomoc. Dzięki. 26.01.18, 16:39
                😊 a ja kiedys leciałam samolotem i praca pilota nie wydala mi sie szczególnie skomplikowana. Usiądzie, cos poprzyciska, włączy autopilota i leci. Co innego stewardesa, musi usadzić pasażerów, roznieść napoje i pomagać zapiąć pasy 😤😤😤
              • hosta_73 Re: Z ogromną prośbą zwracam się o pomoc. Dzięki. 26.01.18, 16:44
                😊 a ja kiedys leciałam samolotem i praca pilota nie wydala mi sie szczególnie skomplikowana. Usiądzie, cos poprzyciska, włączy autopilota i leci. Gada sobie z drugim pilotem, podszczypuje stewardessy. O, co innego stewardesa, musi usadzić pasażerów, roznieść napoje i pomagać zapiąć pasy 😤😤😤
                • asia-loi Re: Z ogromną prośbą zwracam się o pomoc. Dzięki. 26.01.18, 16:55
                  hosta_73 napisał(a):

                  ... roznieść napoje i pomagać zapiąć pasy 😤😤😤


                  suspicious suspicious suspicious
                  • hosta_73 Re: Z ogromną prośbą zwracam się o pomoc. Dzięki. 26.01.18, 17:22
                    Wiem, wiem 😉
                    • laaisa Re: Z ogromną prośbą zwracam się o pomoc. Dzięki. 26.01.18, 17:28
                      musi machać rękoma i ścierać wymiociny.
        • laaisa Re: Z ogromną prośbą zwracam się o pomoc. Dzięki. 26.01.18, 10:48
          mam listę największych firm w mieście. Szczerze to na ich stronach niewiele się dzieje. Jeśli kogoś szukają to najczęściej publikują na portalach ogłoszeniowych.
          • ras.szamra Re: Z ogromną prośbą zwracam się o pomoc. Dzięki. 26.01.18, 16:26
            A jak u Ciebie z dojazdem do innego miasta? Nie mówię o wyjazdach 200 km dalej do Warszawy, ale może poszukasz w podmiejskich gminach w budżetówce typu urzędy gminy czy jednostki im podległe.
            Czasem w takich gminach, szczególnie z prężnie działającymi wojtami, znajdują się spore firmy. mają tam miejsce fo ulokowania np produkcji, co w większych miastach byłoby bardziej kosztowne (bo są droższe dzialki). Gorzej dla nich może być z naboramj, bo ludzie szukają zazwyczaj w większych miastach. Może to byłby dobry kierunek?
            • laaisa Re: Z ogromną prośbą zwracam się o pomoc. Dzięki. 26.01.18, 17:26
              Nie ma opcji. Wierz mi, jeszcze w moim mieście te konkursy mają znamiona obiektywizmu tak w okolicznych gminach stanowiska są dziedziczone czy też z nominacji. Mieszkałam w takim mieście i wielokrotnie i ja i moje koleżanki byłyśmy jedynie wymaganą frekwencją w pożal się Boże konkursach.
              • ras.szamra Re: Z ogromną prośbą zwracam się o pomoc. Dzięki. 26.01.18, 23:16
                Rozumiem. A czemu ci zależy szczególnie na urzędach?
        • iberka Re: Z ogromną prośbą zwracam się o pomoc. Dzięki. 26.01.18, 21:21
          chyba, że trafi tam na typ pewnej emamy, która w niczym jej nie pomoże ......Z przyuczeniem bywa różnie
    • ladyjane Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 26.01.18, 09:18
      Staż ci przysługuje jak najbardziej. Ja dostałam, a też już kiedyś miałam. Po prostu musi być inny niż poprzedni, czyli jak miałaś w zusie, to teraz gdzieś w księgowości, czy kadrach.
      • laaisa Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 26.01.18, 10:47
        z 14 lat temu odbyłam staż w UM i pani z PuP powiedziała, że się nie należy. Szkoleń obecnie też PUP nie prowadzi także ten trop z urzędem pracy jest spalony. Oni nic nie oferują ponad to co jest na ich stronie, którą śledzę.
    • laaisa CV kompetencyjne? Referencje? 26.01.18, 17:31
      pytam jednocześnie o jedno i drugie. Z jednego miejsce pracy mogę nie uzyskać ( konfliktowe rozwiązanie umowy ). Czy spotkałyście się z tym kompetencyjnym cv? Czy referencje mogą pomóc?
    • ania-z-lasu Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 26.06.18, 23:47
      A w jakiej branży? Interesuje mnie to osobiście.
    • sabciasal Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 27.06.18, 10:29
      Zrób sobie wykaz urzedów i zaglądaj na strony z rekrutacją. nie wszystkie to służba cywilna i nie mogą ogłaszac się w buiuletynie.
      szuka się ciągle urzedników, serio, mnóstwo ludzi odchodzi, bo pensje nie sa atrakcyjne.
    • ertyla Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 27.06.18, 10:52
      Uwaga uwaga uwaga! Wątek sprzed pół roku!!!,!!!!!!!###
      !!####!!!!###

    • agrypina6 Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 27.06.18, 11:04
      Laisa udało Ci się znaleźć pracę? Mam nadzieję że tak?
    • jakijaki16 Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 27.06.18, 11:15
      Wiem cos o tym, bo nadal szukam czegos sensownego w Polsce B. Szukanie pracy w tym regionie to porazka sad
      Ja juz nie mam sily, miotam sie beznadziejnych prac, oby tylko zarobic na przezycie. Czyli praca za 8 zl sad za h bez umowy.
    • mamablue Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 27.06.18, 18:19
      Nie mogę w to uwierzyć. Znam nie jedną firmę, w której chcieliby zatrudnić babkę twojego pokroju. Jeszcze młoda, chętna do pracy, ale już raczej nie będzie brać macierzyńskich i wychowawczych. Poza tym raczej nie jest zombiakiem przyklejonym do komórki, jak pokolenie roszczeniowych dwudziestolatków. Jak dla mnie masz super atuty smile
      • mildred.pierce Re: Gdzie mam pracować? Nie ma dla mnie pracy. 27.06.18, 21:01
        Przyklejony do komórki roszczeniowy zombiak - jaka pogłębiona analiza pokolenia, mamo blue, wprost mnie oszołomiła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka