Dodaj do ulubionych

Small talk

04.02.18, 13:35
Nawiazujac do watku o introwersji. Czy mozna uznac, ze zdolnosci do latwego small talku jest cecha ludzi inteligwntnych? W koncu aby prowadzic taka rozmowe trzeba szybko kojarzyc fakty, miec dobra wyobraznie aby stworzyc 'cos z niczego' i latwo nawiazac do tego co mowi nasz rozmowca.
Obserwuj wątek
    • jem.gluten.i.cukier Re: Small talk 04.02.18, 13:37
      Raczej od osobowości to zależy. Można być nieśmiałym i inteligentnym i wtedy konieczność konwersowania z obcymi ludźmi jest koszmarem.
      • konsta-is-me Re: Small talk 04.02.18, 14:27
        Tez mysle, ze od osobowości.
        W koncu small talk jest "o niczym" wiec specjalnej inteligencji tu nie trzeba.
        • lodomeria Re: Small talk 05.02.18, 01:18
          No właśnie, najpierw trzeba w ogóle umieć zrozumieć czym jest i do czego służy small talk smile
      • semihora Re: Small talk 04.02.18, 19:57
        Otóż to. Co z tego, że człowiek w głowie ma milion odpowiedzi, jak się boi gębę otworzyć.

        Poza tym niektórzy nie lubią mielenia jęzorem po próżnicy, w przeciwieństwie do tych, którzy plotą, co im ślina na język przyniesie, bo upajają się brzmieniem swego głosu.
    • cauliflowerpl Re: Small talk 04.02.18, 13:44
      I tam.
      Hiszpanie uprawiaj small talk zawsze i wszędzie. Do rozmowy o pogodzie albo o tym, za ile przyjedzie autobus i czy będzie pełny o tej porze i że zmienili ruch w centrum i teraz jedzie inaczej nie trzeba wybitnej inteligencji.
      • cauliflowerpl Re: Small talk 04.02.18, 13:48
        Moim zdaniem small talk to rozmowa o niczym jak każda inna rozmowa o niczym, z tym, że rozmawiamy z osobą nieznajomą. A do gadania z obcymi niektórym trudno jest się przełamać.
        Ja jestem dość introwertyczna, ale small talki to żaden problem, mielę jęzorem o niczym ze świadomością, że nic z tej rozmowy nie wynika, nijak nie wpłynie na to, jak mnie rozmówca postrzega a nawet jeśli to co mnie jakiś obcy obchodzi. Bardziej mnie męczy chyba właśnie ten bezsens takiej rozmowy, niż samo rozmawianie z obcym.
    • 89mumin Re: Small talk 04.02.18, 13:44
      Zależy jak definiować small-talk. Mnie to się często wydaje, że small-talki to takie paplanie o niczym, a najlepiej czują się w tym osoby, których nie postrzegam jako krynice mądrości. Osoby inteligentne - w sensie mądrości życiowej - według mnie częściej charakteryzuje umiejętność poprowadzenia dłuższej dyskusji na konkretny temat. Umiejętność small talku, może być ewentualnie wyznacznikiem osób posiadających inteligencję emocjonalną, ale chyba też nie zawsze.
      • galaretka_z_awokado Re: Small talk 04.02.18, 18:25
        Dokładnie, zgadzam się w 100%. Ponadto - jako introwertyczka nie znoszę takiego gadania o niczym, ale umiem i jak trzeba (np. czasem w pracy),to bez problemu się dostosuję.
    • triss_merigold6 Re: Small talk 04.02.18, 14:19
      Nie, to kwestia wprawy i przetrenowania setek takich sytuacji konwersacyjnych.
    • butch_cassidy Re: Small talk 04.02.18, 14:19
      Nie sądzę, aby można było tak uznać. Chyba że mowa o inteligencji społecznej, to może, może...
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Small talk 04.02.18, 15:17
      Nie uważam tak.
    • miss_fahrenheit Re: Small talk 04.02.18, 15:47
      To zależy od tego, na jakim poziomie uprawia się ten small talk. Zwykle nie wymaga jakiejś nadzwyczajnej wiedzy, czy inteligencji.
      • hamerykanka Re: Small talk 04.02.18, 16:05
        Dokladnie. Amerykanie sa dobrzy w small talk i nie zauwazylam roznicy miedzy pracownikami w markecie budowlanym a tzw wyzsza sfera. Tematy owszem sie roznia, ale zwykle jest o pogodzie (jak Anglicy! smile , cenach benzyny, kiedy w koncu bedzie padac (jestesmy na polpustyni, nawet sniegu nie mielismy w tym roku), czasem narzekanie na Trumpa i jego decyzje.
        • konsta-is-me Re: Small talk 05.02.18, 08:35
          Prawda, ja lubie te amerykanska latwosc rozmowy.
        • mallard Re: Small talk 05.02.18, 13:59
          hamerykanka napisała:

          > cenach benzyny, kiedy w koncu bedzie padac (jestesmy na polpustyni, nawet sniegu nie
          > mielismy w tym roku), czase

          Ciekawe czy byliby tacy rozmowni, gdybym ich spytał kiedy wreszcie przejdą na system metryczny, logiczny i spójny, a nie te swoje galony i stopy i cale dzielone na ułamki zwykłe, kurde! wink
    • danaide Re: Small talk 04.02.18, 16:44
      Inteligencja ma kilkanaście cech składowych i u różnych osób te cechy w różnym stopniu współwystępują, więc na początek trzeba by określić o jakiej inteligencji (lub jej elemencie składowym) mówisz. Small talk zawsze był dla mnie zmorą - o, ja głupia - ale pomogło mi przeczytanie książki Erica Berne'a "W co grają ludzie?". Small talk jest bowiem takim rodzajem obwąchiwania się ludzi i służy, drogą prostych gier (jak prowadzone często na ematce licytacje) wyłuskaniu z tłumu ludzi, z którymi będzie nam po drodze. Jakoś zatem oswoiłam temat i albo nie biorę udziału albo biorę jak np. z rodzicami z klasy córki w odmianę popularnej zapewne gry, tu w wersji: "Ta okropna szkoła!".
      • lemasakr Re: Small talk 04.02.18, 21:02
        Small talk to rowniez czesto umiejetnosc blyskotliwego ripostowania, tworzenia zartow z niczego i tutaj jak najbardziej znaczenie ma inteligencja
        • danaide Re: Small talk 05.02.18, 01:10
          Powiedziałabym, że tutaj jak najbardziej znaczenie ma dobre samopoczucie - esprit d'escalier dopada mnie głównie wtedy, gdy czuję się niepewnie. Inna sprawa, że błyskotliwe ripostowanie może też zniechęcać innych - wszystko jest chyba kwestią dostrojenia się do okoliczności i towarzystwa.
          Mówię to jednak ja, głównie teoretyczka small talków.
    • crea.tura Re: Small talk 04.02.18, 20:59
      Z mojego doświadczenia życiowego wynika, że żeby uprawiać small talk nie trzeba być specjalnie inteligentnym. Żeby uprawiać naprawdę fajny small talk również nie trzeba być specjalnie inteligentnym. Ale trzeba być bardzo zaangażowanym w rozmówcę i otwartym. I to wystarczy. Bo w small talku w większości nie chodzi o to, co powiesz - tylko o to, jak wysłuchasz tego co ktoś ma do powiedzenia. I to mówię ja - samozwańczy mistrz small talków smile
      • owmordke Re: Small talk 05.02.18, 00:56
        Dokladnie, nie chodzi o to co powiesz, ale o co zapytasz i jak wysluchasz. Najlepiej jest zrobic ze wspolrozmowcy gwiazde, pytac o rozne rzeczy i dac mu blyszczec.
    • drinkit Re: Small talk 04.02.18, 21:03
      Umiejętność prowadzenia small talku to kwestia wytrenowania. Zdolności nie mają tu nic do rzeczy, po prostu trenujesz, trenujesz, aż samo wchodzi w krew i tyle.
    • an.16 Re: Small talk 05.02.18, 09:21
      Nie tylko trening. To talent wrodzony, tak jak i inne. Możesz pół życia trenować i tak nie wypadniesz dobrze jeżeli nie masz daru. źle odczytasz sytuacje, dasz się zaskoczyć, nic dowcipnego nie przyjdzie ci do głowy. Bo small talk to lekka rozmowa, trzeba umieć wpleść w nią cos zabawnego, a tego doprawdy nie można wytrenować. Nawet o pogodzie trzeba umieć rozmawiać.
    • mallard A mnie interesuje, 05.02.18, 12:59
      - co to takiego ta "introwersja"? To jakaś odmiana inwersji? wink
    • quelquechose Re: Small talk 05.02.18, 16:44
      Nie zgadzam się z tą tezą - często dobrzy są w niej ludzie, którzy nie mają nic innego do powiedzenia, więc mówią tylko o tym, co widzą. Mnie osobiście nudzi taka gadka szmatka z obcymi i jej unikam, wolę zatopić się we własnych myślach lub poczytać książkę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka