tanebo2.0
05.02.18, 13:56
To były przejmujące sceny w filmie Everest z 2015 roku. Rob Hall, niemal całkowicie przysypany śniegiem, umiera, ale jeszcze resztką sił rozmawia z żoną przez telefon i mówi, by za bardzo się nie martwiła. Sarah rodzi się dwa miesiące po jego śmierci. W filmie, w ostatniej sekwencji, widzimy jej prawdziwe zdjęcie już jako nastoletniej dziewczynki. Wyrosła na piękną kobietę, która jest tak dumna ze swojego ojca, że wszystkim ludziom atakującym himalaistów za ich pasję mogłaby zamknąć usta. Kim jest dziś Sarah Arnold-Hall? czyli to jednak nie alimenty są najważniejsze dla dziecka?