Dodaj do ulubionych

To wielka idea

31.12.02, 15:53

Słyszałam ostatnio ciekawą wypowiedź ministra Tadeusza I. (tego, co to rąk
nie potrafi trzymać przy sobie). Pan minister ubolewał nad tym, że w dyskusji
o Unii Europejskiej zbyt dużo mówi się o pieniądzach i interesach, a przecież
tak naprawdę Unia to wielka idea. Jaka idea, minister zapomniał dodać -
pewnie myślał, że i tak wszyscy przecież wiedzą, a jak nie, to uwierzą mu na
słowo.

Dobrze by było, gdyby pan minister raczył zapoznać się z faktami (przytaczam
je za Najnowszą Historią Świata, tom I 1945-63; pozycja ta powstała w wyniku
pracy 15 autorów i jest zalecana do nauki w Instytutach Historii i Nauk
Politycznych UJ, a więc instytucji poza podejrzeniami o ciemnogród itp.). W
roku 1950 Robert Schuman, minister spraw zagranicznych Francji, złożył
propozycję utworzenia Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali (czy nie chodziło
tu o pieniądze i interesy?). Jego inicjatywę z woli generała de Gaulle'a
przejął Jean Monnet - ekonomista, zwolennik utworzenia federacji
europejskiej, odpowiedzialny za koordynację powojennej odbudowy Francji.
Ponieważ nie udało mu się zabezpieczyć interesów Francji przez
umiędzynarodowienie Zagłębia Ruhry oraz powątpiewał w możliwość
międzynarodowej kontroli nad RFN, postanowił zabezpieczyć swój kraj przy
pomocy międzynarodowych układów. Tak się złożyło, że plany te były na rękę
kanclerzowi RFN Adenauerowi. Liczył on na wyprowadzenie kraju z
międzynarodowej izolacji oraz na późniejsze zdobycie przewagi ekonomicznej z
uwagi na potencjalne gospodarcze możliwości RFN.

Tyle historii początków UE. Wydaje się, że plany Monneta i Adenauera powiodły
się. Interesy Francji i RFN są dobrze zabezpieczone. Czy to o tej wielkiej
idei mówi pan minister Iwiński? Czy o innej? Jaki interes ekonomiczny ma
Naród Polski w przystąpieniu do UE? Zmniejszanie bezrobocia we Francji i RFN?
Bogacenie się francuskich i niemieckich przedsiębiorców?

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka