Dodaj do ulubionych

Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś

11.02.18, 20:41
Witam,
Jestem mamą 5-klasisty. Moje dziecko po raz kolejny przyszło poturbowane ze szkoły. Problemem jest po raz kolejny chłopiec - nazwijmy go Krzyś.
Krzyś dokucza wszystkim. Bije, używa wulgarnych słów, obraża. Wiem też, że nad moim synem wręcz sie znęca i nad jeszcze jednym chłopcem również. Ostatnio moje dziecko już ma tak dosyć, że poprosił żeby juz nie chodzic do szkoły. Wiadomo że tego zrobić nie mogę.
Dla jasności dodam że problem jest juz od zeszłego roku szkolnego. Wychowawczyni poprosila dzieci aby anonimowo napisały co i kto im przeszkadza i czy robi jakas krzywdę. 90 % uczniów wskazało na Krzysia. Na jednej z karteczek bylo nawet napisane - " nazwał moją mamę k*rwą".
Jakiś czas temu Krzyś tak kopnął innego kolege w "klejnoty" że mama chlopca musiala zabrac go do domu.
Były już rozmowy z mamą Krzysia ale ta twierdzi że wszyscy sie uwzieli na jej dziecko i napewno to nie jego wina. Nie pomagają uwagi, obniżone zachowanie, rozmowy z dyrekcją. Był już nawet dzielnicowy. Napisalam do wychowawczyni, że kolejny taki incydent będzie zgłoszony na piśmie do dyrekcji i kuratorium. A jeśli będą widoczne ślady przemocy to ide z dzieckiem na obdukcję i zgłaszam sprawę na policję bo mam już dość. I nie tylko ja bo jest jeszcze kilka innych mam które też już mają dość. Co jeszcze możemy zrobić?
Bo żal mi poprostu dziecka mojego i pozostałych.
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 20:46
      Nie, nie kolejny. Od razu idziesz z dzieckiem na obdukcję, a sprawę zgłaszasz na policję, można napisac rownież ciepły list do kuratorium. Wystarczajaco długo szkoła nie robi nic. Można tez zainteresować opiekę społeczną.
      • iwoniaw Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 21:47
        Zgadzam się w 100%. Szkoła miała już dość czasu na reakcję "po dobroci", może wreszcie się ogarnie i weźmie do roboty, gdy zaczną się z nią kontaktować kolejne instytucje. Dziecko ma prawo być w szkole bezpieczne i szkoła ma obowiązek mu to zapewnić. Jak okiełzna Krzysia, to nie jest sprawa innych rodziców i ani minuty dłużej nie słuchałabym durnych tłumaczeń na ten temat.
    • agrypina6 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 20:47
      Zrób to, co napisałas. Obdukcja, zgłoszenie na piśmie do dyrekcji i kuratorium. Czekasz, aż ten bandyta zabije Ci dziecko?
      • agrypina6 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 20:48
        Do obrończyn małego bandytu-tak, to rośnie duży bandyta i patol.
        • mama.nygusa Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 20:50
          oczywicie, ze rosnie maly bandyta.
        • kota_marcowa Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 20:51
          Dokładnie, co z autorki za matka, że jeszcze nic nie zrobiła, a dziecko własne pobite boi się chodzić do szkoły.
        • ichi51e Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 15:51
          A ktos w tym watku broni???
    • kota_marcowa Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 20:50
      JA bym już z dzieckiem po obdukcji BYŁA. I zgłosiła gdzie się da, do kuratorium, na policję, do sądu rodzinnego, MOPSU, dziwię się, że ani ty, ani żaden rodzic pobitego dziecka jeszcze tego nie zrobił.
      W obronie dziecka zrobiłabym wszystko, w tym przypadku sławny, ematkowy dżihad.
    • nelka85 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 20:51
      Do powyzszych jeszcze moze opieke spoleczna niech pooglądają rodzinę. (Przynajmniej mozs matka zrozumie ze robi sie powaznie) reakcja zdecydowana. Mieli czasu dosc. Proponujebwe wspolpracy z rodzicami tego drugiego dziecka
    • bye-bye Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 20:53
      Tak jak piszą dziewczyny, działaj już dziś a nie następnym razem. czy wiesz gdzie to się dzieje? na terenie szkoły? I co żaden nauczyciel nie reaguje? jak to jest możliwe,. że dziecko przychodzi poturbowane ze szkoły. no kur.... mac.
    • koralik37 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 20:54
      Pismo do dyrekcji, kuratorium i faktycznie jakieś zgłoszenie na policję by sie przydało. Nie ma na co czekać. Szkoła niewydolna, matka niewydolna a chłopak sobie tylko utrwala takie zachowanie. Działaj. I ciesz sie, ze agresor nie ma orzeczenia o niepełnosprawności, bo wtedy bylby nie do ruszenia.
    • aaa-aaa-pl Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 20:57
      Zgłoś na policję.Szkoła powinna wystąpić do sądu o wgląd w sytuację rodzinną.Ale gwarantuję ci jedno- mama Krzysia uderzy do Rzecznika Praw Dziecka, kuratorium, Wydziału Oświaty i będzie się skarżyć- że wszyscy czepiają się jej synka.A to taki dobry dzieciak.I na 100 procent stwierdzi, że to wina szkoły !Znajdzie też Kubusia ( najczęściej z klasy), który prowokuje jej Krzysia i dlatego Krzyś tak się zachowuje !Tak będzie.


      • wydramarlenka Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 21:41
        Zgadza się.
        A Krzyś będzie miał sporo czasu na poturbowanie kolejnych dzieci...
        Zanim szkoła zdoła coś przedsięwziąć - będą wakacje, potem problem wróci...
        Jeśli tylko możesz, przepisz dziecko do innej klasy lub szkoły. Nie ma sensu kopać się z koniem, nawet jeśli sprawa zostanie w jakiś sposób rozwiązana - szkoda kilku miesięcy z życia Twojego dziecka.
        A pismo do dyrekcji i kuratorium tak czy siak możesz wystosować (do dyrekcji za potwierdzeniem odbioru, oczywiście)
    • b.bujak Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 21:37
      joanna1982 napisała:
      Ostatnio moje
      > dziecko już ma tak dosyć, że poprosił żeby juz nie chodzic do szkoły. Wiadomo
      > że tego zrobić nie mogę.


      możesz, a może nawet powinnaś!
      dziecko desperacko woła o pomoc a Ty go pchasz na siłę do przybytku, w którym jest narażony na przemoc ??
      tu trzeba stanowczych działań a nie czekanie na "kolejny taki incydent";
      obowiązkiem szkoły jest zapewnienie dzieciom komfortu i bezpieczeństwa - jeśli tego nie ma piszesz do dyrekcji i kuratorium, że odmawiasz przyprowadzania syna do szkoły do czasu zrobienia porządku z Krzysiem;
      ostatecznie rozważ przeniesienie dziecka do innej szkoły
      • niutaki Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 21:41
        A czemu tak dlugo nic nie zrobilas? Szkoda dziecka, serio.
      • joanna1982 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 21:45
        No z przeniesieniem jest problem taki ze nie ma w moim mieście innej szkoły integracyjnej. Dziecko jest niepełnosprawne. Ma opinie z poradni i dobrane odpowiednio metody pracy. Gdyby dziecko bylo zdrowe z pewnością bym to rozważyla. Drugi chłopiec, który też jest mocno nekany tez ma orzeczenie z poradni i ma nauczanie indywidualne.
        • niutaki Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 21:56
          no to tym bardziej działaj kobieto!
        • mamma_2012 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 08:08
          A dla Krzysia szkoła jest rejonowa? Jeśli nie to jakieś szanse na to, żeby to Krzyś zmienił szkołę istnieją.
          • joanna1982 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 09:11
            Niestety rejonowa tak jak i dla mojego dziecka. Jedyna w miescie integracyjna. Krzys jest zdrowy. Nie ma zadnych opinii.
            • lauren6 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 09:54
              > Krzys jest zdrowy. Nie ma zadnych opinii.

              To bardzo dobrze, bo rodzice nie będą mogli zasłonić się papierem. Od razu uderzajcie w wysokie tony demoralizacji nieletniego. Życzę powodzenia.
    • triss_merigold6 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 21:43
      Szkoła będzie zamiatała pod dywan więc:
      - pismo do kuratorium z kopią zostawioną w sekretariacie szkoły za potwierdzeniem odbioru
      - zgłoszenie problemu opiece społecznej
      - przy kolejnym incydencie zgłaszasz pobicie na policji
    • agusiah Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 22:01
      Aż mi się zimno zrobiło. Strasznie mi żal Twojego synka. Zostawiłabym go w domu chociaż na tydzień, a w tym czasie dojdź do porozumienia ze szkoła, musza przedstawić Ci konkretne kroki, jakie podejmą, żeby Twojemu dziecku zapewnić bezpieczeństwo. Umów się przez sekretariat na rozmowę z dyrektorem szkoły i wychowawca. Zabierz ojca syna, dobrze żeby byli jeszcze jacyś rodzice poszkodowanego dziecka. Nie daj się zbyć.
      • joanna1982 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 22:14
        Na szczescie teraz mamy ferie wiec 2 tygodnie spokoju.
        • berdebul Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 22:24
          Tym bardziej działaj. Niech ruszy procedura w kuratorium, szkole (powiadom pedagoga szkolnego) i na policji. Przez dwa tygodnie coś się ruszy.
          • triss_merigold6 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 22:27
            Jestem dziwnie pewna, że pedagog szkolny jest znakomicie poinformowany tylko realizuje i będzie realizował politykę dyrekcji szkoły, czyli zastosuje spychotechnikę.
            • zetkaad Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 22:35
              A gdzie się przeprowadza obdukcję, u swojego lekarza, czy jest specjalny lekarz "obdukcyjny"? Gdybym kiedyś potrzebowała wink
              • taki-sobie-nick Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 22:44
                zetkaad napisał(a):

                > A gdzie się przeprowadza obdukcję, u swojego lekarza, czy jest specjalny lekarz
                > "obdukcyjny"? Gdybym kiedyś potrzebowała wink

                U swojego chyba nie, bo musisz na niego czekać, a obdukcję robi się od razu (?), a poza tym co jak cię złośliwie pobiją w niedzielę o 23.00?
                • zetkaad Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 22:51
                  Ok, ale jak pobiją w godz. pracy przechodni?
                  • zetkaad Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 22:54
                    Jestem ciekawa jak to się załatwia. Przychodzę do szkoły po dziecko, a ono ma podbite oko. Rozmawiam z wychowawczynią i co.. idę do lekarza?
                  • taki-sobie-nick Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 22:55
                    zetkaad napisał(a):

                    > Ok, ale jak pobiją w godz. pracy przechodni?

                    PrzYchodni, kobieto, przychodni. Od "przychodzić". Przechodni to może być pokój. Twój lekarz akurat może przyjmować innego dnia. A szczerze mówiąc też nie wiem i jestem ciekawa.
                    • zetkaad Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 22:58
                      oj literówka tak w oczy kole??
                      • zetkaad Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 22:59
                        serio serio wykład od razu????
                        • zetkaad Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 23:00
                          i wykład na temat zasad pracy w mojej przYchodni??
                          • taki-sobie-nick Oj, jaki długi ten wykład był 11.02.18, 23:05
                            ... aż półtorej linijki.


                            Ależ nie, zakładałam, że przYchodnie działają podobnie i na ogół nasz lekarz nie przyjmuje 8 godzin dziennie.

                            Akurat w tym przypadku, kiedy chodzi o przedrostki nie ma pewności, czy to literówka, czy pomyłka. tongue_out

                            To też pewnie wykład był. tongue_out
                            • taki-sobie-nick Re: Oj, jaki długi ten wykład był 11.02.18, 23:10
                              taki-sobie-nick napisała:

                              > ... aż półtorej linijki.

                              A nawet tylko jedna.
                              • tmk123 Re: Oj, jaki długi ten wykład był 11.02.18, 23:28
                                Teoretycznie kazdy lekarz, praktycznie najlepiej wasz lekarz w przychodni. Oczywiście najlepeij mies zaświadczenie z leczenia szpitalnego, lub obdukcję lekarza biegłego sadowego, ale to zwykle nie jest łatwe.
                                Jeśli to szkoła integracyjna, to jeśli agresor tez ma jakąś dysfunkcje to bedzie cięzko.
    • aaa-aaa-pl Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 23:41
      I jeszcze jedno - szkoła nie ma żadnych narzędzi , aby poskromić Krzysia i jego wybuchowy charakterek.Są upomnia, kontrakty i inne cuda - ale jak Krzyś postanowi przyłożyć Jasiowi ( bo ma na to chęć) - to i tak to zrobi.Policja najczęściej nie robi wrażenia na takim Krzysiu.Ewentualnie Krzyś może trafić do MOSU - ale mamcia musi zawnioskować.A zobaczysz, że mama Krzysia będzie interweniowała wszędzie- chcąc udowodnić , że wszyscy czepiają się jej dziubdziusia.Zmień klasę ( szkołę) - ratuj WŁASNE dziecko.Mówię ci to jako nauczyciel.
      • asia_i_p Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 23:47
        No nie, szkoła ma narzędzia, które powinna w takim momencie zastosować. Zgłoszenie demoralizacji nieletniego do MOPS-u to jedno, fizyczne przydzielenie dodatkowego nauczyciela dyżurującego, który ma na oku tylko Krzysia to drugie. U nas jest około 40 nauczycieli, spokojnie starczyłoby, gdyby każdy poświęcił jedną przerwę tygodniowo na obserwację Krzysia. Jest to dość drastyczne, kiedy za dzieckiem wszędzie chodzi nauczyciel, ale jak się nie da inaczej, to co robić.
      • taki-sobie-nick Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 00:11
        aaa-aaa-pl napisał:

        > I jeszcze jedno - szkoła nie ma żadnych narzędzi , aby poskromić Krzysia i jego
        > wybuchowy charakterek.

        A właściwie dlaczego?
        • aaa-aaa-pl Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 01:12
          Napisałam- co szkoła zrobiła.Co jeszcze można- chętnie się dowiem.
    • muchy_w_nosie Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 23:44
      Od czytania cinienie mi skoczyło.
      Bylabym już z "mordą" u dyrekcji .... w dupie mam mamcie krzysia .... niestety ale prawda jest taka, ze kto głośniej "ryja" drzie ten jest bardziej skuteczny.
      I nie rozumiem dlaczego chcecie sobie swoim dzieckiem przed policją "machać", syna należy chronić, dlaczego to jego chcecie użyć jako tarczy? Same stańcie twarzą w twarz z dyrekcją, kuratorium a nie dzieciakiem się wyslugiwać i targać go na obdukcje bo ma 2 siniaki, na pewno jego psychika nie ucierpi .... dziecko należy chronić o czym wie matka krzysia.
      • muchy_w_nosie Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 00:02
        I twoim problemem nie jest krzyś ani jego matka, tylko szkoła, która przejmuje opiekę nad twoim synem. Co to za bratanie się z nauczycielami i wspólczucie, ze mają niegrzecznego ucznia? A przepraszam ty syna pod opieką krzysia zostawiasz? Co robią nauczyciele gdy twój syn dostaje łomot?
    • aaa-aaa-pl Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 23:46
      Sytuację podobną przechodził mój syn.W piątej klasie dołożono im trójkę dzieciaków z innych szkół.Moje dziecko też odmówiło chodzenia do szkoły.Wychowawczyni nie widziała problemu ( tutaj bardziej chodziło o znęcanie się psychiczne).Szóstą klasę dziecko moje rozpoczęło w innej szkole ( co wiązało się z dojazdami ).
    • aaa-aaa-pl Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 11.02.18, 23:56
      A macie pomysł " co szkoła może zrobić " ???
      • muchy_w_nosie Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 00:07
        Tak, nauczyciele powinni mieć baczenie na krzysia i niedopuszczać do bicia i znęcania się nad dziećmi ... na prawdę to nic nadzwyczajnego.
        A jak krzyś ma wywalone, to można ucznia zawiesić i niech rodzice się nim zajmują i tak do skutku aż zmieni szkołę.
        • aaa-aaa-pl Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 00:24
          Pracowałaś kiedyś w szkole ? Ja takich " Krzysiów" paru doświadczyłam w swoim życiu.
          Rozmowy z pedagogiem, psychologiem, dyrektorem, rodzicami / upomnienia/ kontrakty/ kary i nagrody ( o przepraszam - teraz nie wolno użyć określenia kara, tylko KONSEKWENCJA)/ wezwanie patrolu szkolnego ( jest coś takiego)- wszystko przerobione.Do sądu poszło zgłoszenie o wgląd w sytuację rodzinną.Mamusia szału dostaje - skarży się wszędzie.Nauczyciele co 3 tygodnie zbierają się i debatują.Uczeń wysłany do poradni - otrzymuje orzeczenie o zagrożeniu niedostosowaniem społecznym.Co SZKOŁA może jeszcze ??
          Mieć baczenie na Krzysia? Nauczyciel wspomagający ( należy sie Krzysiowi) chodził za takim Krzysiem krok w krok.Sekunda- Krzyś ucieka, za chwilę jest na parterze, po minucie na 2 piętrze. W międzyczasie kopnie Kubę i zdemoluje łazienkę.Nauczycielowi interweniującemu każe : spier...!Matka wzywa Rzecznika Praw Dziecka- bo wszyscy są źle nastawieni do jej syna, a to ełaśnie Kuba( Jacek) prowokuje Krzysia.Takich Krzysiów jest coraz więcej w szkołach.Powtórzę pytanie- co jeszcze szkoła moze zrobić ????
          • muchy_w_nosie Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 00:32
            Ile razy go zawieszono?
          • taki-sobie-nick Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 00:34
            aaa-aaa-pl napisał:

            > Pracowałaś kiedyś w szkole?

            Nie, nigdy.


            o przepraszam - teraz nie wolno użyć określenia kara, tylk
            > o KONSEKWENCJA

            Jakieś cyrki. Konsekwencja to co innego. Nie mam pretensji do was, tylko do autorów tego pomysłu.


            Co SZKOŁA może jeszcze ??

            A możecie wezwać policję na teren szkoły?

            Zawiesić Krzysia w prawach ucznia? Nie, tego zapewne zrobić nie wolno, ale tak sobie teoretyzuję.

            Jeśli szkoła nie ma narzędzi, powinna w nie zostać wyposażona przez odpowiednie władze.
            • aaa-aaa-pl Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 00:51
              Nic nie może.Policja przyjedzie, porozmawia.Mamusia zrobi awanturę - "policję do szkoły wzywacie- prawa dziecka zostały naruszone"( skarga- obowiązkowo)!Krzyś wróci z mamą do domu.Na drugi dzień - cyrk rozpoczyna się na nowo.Znów Kuba dostanie po głowie, lekcji nie da się prowadzić - Krzyś postanowił bowiem pobiegać po klasie i krzesła poustawiać na stole.Wezwana zostanie pedagog, psycholog- Krzyś im każe : wypierd....! Krzyś jest dobrze przygotowany ( mamusia go wyszkoliła)- potrafi powiedzieć do nauczyciela: proszę mnie nie oceniać, nie ma pani prawa podnosić na mnie głosu, ja znam swoje prawa.A jak Krzysia nauczyciel wspomagajacy przytrzyma- to juz mamusia skarży do kuratorium o naruszenie nietykalności cielesnej . I tylko tych dzieci z klasy Krzysia żal....


              • taki-sobie-nick Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 00:55
                aaa-aaa-pl napisał:

                > Nic nie może.Policja przyjedzie, porozmawia.Mamusia zrobi awanturę - "policję
                > do szkoły wzywacie- prawa dziecka zostały naruszone"

                A zostały? Bo nie wiem, naprawdę.

                Dlaczego policja porozmawia? Skoro delikwent bije, policja powinna raport sporządzić. Rozmawiać sobie może z kolegą o meczu i to w czasie wolnym.

                • aaa-aaa-pl Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 01:04
                  Rozmowa i raport- owszem
                  ( użyłam skrótu myślowego).Ale na takim dzieciaku policja nie robi wrażenia.Matka twierdzi, ze tak - naruszono prawa dziecka.Skargę do rzecznika złożyła.Do kuratorium także.Dlatego też, radzę autorce wpisu- zabierz swoje dziecko ze szkoły .Bo przepychanki trwają- a dziecko cierpi.I to nie jest tak, ze szkoła nic nie robi ( nawet w poście startowym jest informacja o wizycie dzielnicowego- ktoś go musiał wezwać)- ustawodawca nie daje szkole narzędzi ( myślę tutaj o skrajnych sytuacjach- opisanych przez autorkę i przeze mnie).
                  • taki-sobie-nick Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 01:11
                    aaa-aaa-pl napisał:

                    > Rozmowa i raport- owszem
                    > ( użyłam skrótu myślowego).Ale na takim dzieciaku policja nie robi wrażenia.Mat
                    > ka twierdzi, ze tak - naruszono prawa dziecka.Skargę do rzecznika złożyła.Do ku
                    > ratorium także.

                    Przyjedzie kontrola z kuratorium. Będzie ona zapowiedziana miesiąc wcześniej, więc Krzyś zaprezentuje się jako wzór grzeczności, zgadłam?
                    • aaa-aaa-pl Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 01:14
                      Dobra jesteś.Kontrola jeszcze przejrzy papiery ( najważniejsze!).
                      • taki-sobie-nick Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 01:16
                        aaa-aaa-pl napisał:

                        > Dobra jesteś.

                        A jakoś się tak zainspirowałam zapowiedzianymi kontrolami gdzieś indziej, chyba w firmach czy coś.
                      • taki-sobie-nick Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 01:24
                        aaa-aaa-pl napisał:

                        > Dobra jesteś.Kontrola jeszcze przejrzy papiery ( najważniejsze!).

                        Rozumiem, że grzecznie w nich notujecie wszelkie zgłoszenia innych uczniów, wezwania policji itd.? Komisja dojdzie do wniosku, że Krzyś z nagła dorósł i uspołecznił się?
              • taki-sobie-nick Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 00:57
                Krzyś postanowił bowiem pobieg
                > ać po klasie i krzesła poustawiać na stole

                Krzyś uniemożliwia prowadzenie lekcji, wypraszamy go zatem z klasy?

                Pewnie też nie wolno.
                • aaa-aaa-pl Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 01:09
                  Krzyś ma prawo do realizacji obowiązku szkolnego- za drzwiami tego nie uczyni wink Nie wolno Krzysiowi tego zabronić - bo....skarga.
                  • taki-sobie-nick Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 01:12
                    aaa-aaa-pl napisał:

                    > Krzyś ma prawo do realizacji obowiązku szkolnego

                    Inni uczniowie też mają.

                    Za drzwiami może robić zadane ćwiczenia. tongue_out
                    • aaa-aaa-pl Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 01:19
                      Nie wolno tego zrobić- ma prawo uczestniczyc w lekcji.A że w połowie tej lekcji ma ochotę pobiegać po sali, rozrzucić innym książki i pośpiewać głośno, cóż - nie można wszak hamować jego " ekspresji twórczej" wink Szanujmy indywidualizm wink
                      • taki-sobie-nick Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 01:21
                        aaa-aaa-pl napisał:

                        > Nie wolno tego zrobić- ma prawo uczestniczyc w lekcji.A że w połowie tej lekcji
                        > ma ochotę pobiegać po sali, rozrzucić innym książki i pośpiewać głośno, cóż -
                        > nie można wszak hamować jego " ekspresji twórczej"

                        Dlaczego nie można?

                        Mam prawo jechać tramwajem, ale jeżeli przy okazji kopię w d... wszystkie stojące osoby, to policja ma prawo interweniować i zgarnąć mnie z tramwaju nawet, jeśli wtedy przepada mi bilet.
                        • aaa-aaa-pl Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 01:25
                          To ironicznie napisałam - taki wyraz frustracji i " zmęczenia materiału".
                      • zosia_1 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 08:30
                        Możńa poprosić mamę, żeby była na lekcji i poobserwowała jak zachowuje się Krzyś? ewentualnie ona go upominała?
                  • taki-sobie-nick Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 01:15
                    aaa-aaa-pl napisał:

                    > Krzyś ma prawo do realizacji obowiązku szkolnego- za drzwiami tego nie uczyni ;
                    > ) Nie wolno Krzysiowi tego zabronić - bo....skarga.

                    Dostarczcie mu telebim i powinien mieć możność skontaktować się z nauczycielką telefonicznie celem zadania pytania. tongue_out Wtedy realizuje.

                    • mamma_2012 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 08:22
                      Gdyby teoretycznie wyprowadzać ucznia z nauczycielem wspomagającym do pustej sali obok, to najmarniej po trzecim razie masz na głowie kontrkontrolę kuratorium, zawiadomienie o ograniczaniu praw dziecka i w dokumentacji zaświadczenie jak destrukcyjnie ta praktyka wpływa na funkcjonowanie dziecka, które wraz z mamą ciężko pracuje nad zmianami.
                      Jeśli mama bystra, ustawiona, nie daj bosze uzbrojona w prawnika to rodzice innych dzieci i nauczyciele mają przekichane.
              • slonko1335 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 07:40
                Policja, sąd rodzinny, kurator, decyzja o umieszczeniu w ośrodku/szpitalu-przez sąd jeżeli nic innego nie pomoże. To grube działa ale trzeba czasami ich użyć jak nie da się inaczej.
                • mamma_2012 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 08:30
                  Na umieszczenie w MOS zgodę muszą wyrazić rodzice, takich zajmujących się dziećmi poniżej 13 lat to szukać ze świecą.
                  Jak już to raczej pójście w kierunku ograniczenia władzy rodzicielskiej i zgoda na NI wbrew rodzicom. Ze szpitala, jeśli wogole zainteresują się przypadkiem, wyjdzie po miesiącu i wróci do szkoły z nowymi pomysłami.
                  • slonko1335 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 08:40
                    do MOS chyba po ograniczeniu praw tylko o ile w ogóle ale ośrodek wychowawczy? chyba właśnie sąd ale może cos się zmieniło, cóz jeżeli za każdym razem będzie się zgłaszać problem na policji to chyba w końcu muszą uznać, że rodzic jest niewydolny wychowawczo...
                    • mamma_2012 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 09:05
                      Policja czy sąd stosunkowo szybko zaczną badać sytuację, wyślą kogoś z MOPSu, wystąpią do szkoły po opinię. Tylko z tego może nic nie wyniknąć. Jeśli to tzw. porządna rodzina, mama przychodzi na wezwania szkoły (nawet tylko ochrzanic nauczycieli), dziecko ma w zaleceniach kontakty z rówieśnikami, co jakiś czas spotyka się z psychologiem zaczyna być nieciekawie, bo w sumie nie ma się do czego przyczepić. Jest źle, ale przecież nad tym pracują, a dziecka za chorobę karać nie można.
                      Jesli zrobi coś będąc poza szkołą można trochę mamą potrząsnąć.
                      Mosy od jakiegoś czasu chyba wcale nie przyjmują dzieci kierowanych przez sądy, trafiają do MOWów i poprawczaków, ale nie dwunastolatki. Jeszcze jest opcja rodziny zastępczej, ale to tez oczywiście nie jest praktykowane jeśli w domu pachnie szarlotką.
                      • slonko1335 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 09:12
                        jeżeli będą wysyłane oficjalne zgłoszenia, jedno za drugie poparte dowodami , będą zaanagżowani kuratorzy i sprawy w sądzie to będą musieli reagować i uznac niewydolność wychowawczą rodzica a wtedy wizja rodziny zastępczej, itp atrakcji może skłoni mamę do współpracy i sama wybierze czy nie woli przypadkiem złożyć wniosku o MOS albo w inny sposób wpłynąć na zachowanie dzieciątka...
                        • mamma_2012 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 09:38
                          Mama pewnie chciałaby wpłynąć na zachowanie, ale 12 lat zaniedbań niełatwo jest odkręcić. Jeśli po rozmowie zgodzi się pójść do poradni, nawet jeśli sprawa trafi do sądu ma spokój do wakacji. Jeśli będzie udawała współpracę w kolejnych miesiącach (przychodziła do szkoły, dziecko woziła na terapię) i będzie brak efektów w ostateczności sąd przydzieli im kuratora, miną kolejne miesiące, chłopiec nabierze masy.
                          Rodzice najczęściej na ośrodek decydują się dopiero, kiedy dziecko zaczyna być nieznośne w domu, trzeba pojechać na komisariat i odebrać, a potem zapłacić za zdemolowany przystanek. Nie istnieje w Polsce efektywny system pomocy dzieciom już trudnym, a które jeszcze można ratować (np. mikroklasy terapeutyczne, gdzie może kierować sąd).
                          • slonko1335 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 09:48
                            Zgadzam się, że to nie jest proste ale nie jest tez niemożliwe, tyle, że pewnie wiele czynników musi zatrybić jednocześnie żeby w miarę szybko się udało. U nas kontrola kuratorium była w szkole po 3 dniach od złożenia oficjalnej skargi przez matkę, Policja natychmiast od złożenia doniesienia popełnienia przestępstwa. Nie wiem jakich argumentów użyto w rozmowie z rodzicami ale po wakacjach problematycznego ucznia w klasie mojej córki już nie było a kuratorium weszło pierwszego dnia wakacji., wiem też, że rodzcie zabierać ze szkoły go nie mieli zamiaru i ogólnie żadnego problemu w zachowaniu synulka nie widzieli i uważali, że się na biedaczka uwzięto. Dziecko z zadbanego domu, wysoko postawieni zamożni rodzice, dziecko świetnie uczące sie z wysoką inteligencją wiec o zaniedbywaniu raczej nie było mowy ale czymś najwidoczniej ich wystraszono/przekonano-podejrzewam że jakas propozycja nie do odrzucenia padła...
                            • triss_merigold6 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 10:02
                              To jest b. prosta propozycja nie do odrzucenia, składana przez co bardziej przytomne dyrekcje: albo rodzice zabierają dziecko natychmiast i szukają mu innej szkoły, albo szkoła składa zawiadomienie do sądu rodzinnego i opieki społecznej jednocześnie.
                              • mamma_2012 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 10:15
                                To działa na ludzi, którzy muszą dbać o wizerunek lub nie znają prawa i realiów jego stosowania.
                                Jeśli ktoś sam miał szumną młodość, mieszka w szemranej okolicy wie, że to wszystko to tcze pogróżki, na osiedlu co drugie dziecko ma kuratora, MOPS i tak przychodzi, a życie toczy się swoim rytmem.
                            • mamma_2012 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 10:09
                              Może ktoś ich postraszył, że kurator przydzielony rodzinie adwokata czy dyrektora nie wygląda dobrze. To by mogło zadziałać.

                              Ale już na kasjerkę i kierowcę autobusu niekoniecznie. Na dzieciaki z całkiem kiepskich rodzin zupełnie nic może nie zadziałać. Wiedzą co może sąd, bo starsze rodzeństwo ciągle coś ma na sumieniu, a od lat nic złego im się nie dzieje.
                              Kontrole kuratorium, jeśli w papierach jest porządek to często działają głównie na wyobraźnię rodziców.
                              • slonko1335 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 10:27
                                Fakt tu porządku nie było bo szkoła olewała problem i wykazano szereg zaniedbań, więc dyrekcja stawała na głowie żeby sie jakoś wybronić i więcej problemów nie było. Szczegółów przedstawionej rodzicom oferty nie znam ale myślę, ze odpowiednią propozycję i przedstawić dającą do myślenia wizję da się dopasować dla każdego.
    • agus-ka Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 00:20
      Miałam podobną sytuację z córką. Bliźniaczki z klasy dokuczały jej, popychały, aż któregoś dnia napadły na nią w drodze ze szkoły. Pobicie nie było może jakieś wielkie, ale dziecko wróciło do domu przestraszone i zapłakane. Za dwa dni była wywiadówka. Podjęłam nastepujące kroki za radą sedziego wydziału rodzinnego.
      1. Napisałam oficjalne zgłoszenie do wychowawcy (przez librusa)
      2. przed wywiadówką wyciągnęłam z klasy mamę tych dziewczynek i w ostrych, prostych słowach powiedziałam, że jeśli jeszcze raz jej córki tkną moją córkę albo będa jej dokuczać to zgłoszenie dostaje MOPS, policja i szkoła.
      Mama przestraszyła się, od tej pory dzieciaki omijają moją córkę. Fakt, że rodzina korzysta z pomocy MOPSu i w takim przypadku ma kontrolę i kuratora. Nie jest to fajne.
    • minor.revisions Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 00:55
      > Wychowawczyni poprosila dzieci aby anonimowo napisały co i kto im przeszkadza i czy robi jakas krzywdę. 90 % uczniów wskazało na Krzysia. Na jednej z karteczek bylo nawet napisane - " nazwał moją mamę k*rwą".

      Pomijając całą przykrą sytuację i brak reakcji szkoły, to czy naprawdę tylko mnie się to wydaje wyjątkowo krzywym klimatem i cudownym polem do nadużyć oraz wyżywania się na kimś albo z zemsty albo żeby od siebie odwrócić uwagę? Serio? Anonimowe donosy i co, potem jeszcze może czytane na forum klasy? Bo inaczej skąd byś wiedziała o tym, co w tych karteczkach było?
      • taki-sobie-nick Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 00:59
        An
        > onimowe donosy


        i co, potem jeszcze może czytane na forum klasy?

        Jeśli były czytane na forum klasy, to jak najbardziej powinny być anonimowe.
        Jeśli cytuje się je rodzicom - takoż.

        Poza tym pani nauczycielka potrafi czytać sama, bez forum klasy. tongue_out
        • minor.revisions Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 01:36
          Ale po co w ogóle klimat czytania na forum klasy lub innym rodzicom? Przecież to jest tak chore że cala historia mi się wydaje mało wiarygodna przez to.
          Pani nauczycielka potrafi czytać sama, ale autorka chyba nie jest tą nauczycielką?
          I naprawdę nie widzisz możliwości że silna grupka sobie wybierze ofiarę i anonimowo napisze że on(a) wszystkim dokucza?
          • taki-sobie-nick Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 01:41
            minor.revisions napisała:

            > Ale po co w ogóle (...)

            A cytowanie rodzicom dozwolone?



            > I naprawdę nie widzisz możliwości że silna grupka sobie wybierze ofiarę i anoni
            > mowo napisze że on(a) wszystkim dokucza?

            Aha, i silna grupka umówiła się i stale narzeka rodzicom, że Krzyś rzekomo im dokucza.

            A pani nauczycielka dołączyła się do spisku razem z dyrektorem i policją.
            • minor.revisions Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 02:51
              > Aha, i silna grupka umówiła się i stale narzeka rodzicom, że Krzyś rzekomo im dokucza.

              tego to nie twierdzę, mówię o klimacie takiej ankiety w ogóle, że sam pomysł jest poroniony między innymi z takiego powodu, niezależnie od tego w której klasie.
          • taki-sobie-nick Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 01:43
            minor.revisions napisała:

            > Ale po co w ogóle klimat czytania na forum klasy lub innym rodzicom?

            Nie wiem, co to jest "klimat czytania na forum klasy", ale motyw czytania na tymże forum wprowadziłaś ty osobiście.
            • minor.revisions Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 02:06
              co ja wprowadzilam na forum osobiście?
              Po prostu jeśli wątkodajka nie jest nauczycielką robiącą ankietę ale wie co w niej było, włącznie z tym, jaki procent uczniów wskazał Krzysia, to możliwości są dwie; albo te anonimowe wypowiedzi zostały podane do wiadomości publicznej (i to jest skandal) albo historia jest wyssana z palca.
              • taki-sobie-nick Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 02:09
                minor.revisions napisała:

                > co ja wprowadzilam na forum osobiście?

                Pomysł czytania na forum klasy.
                • minor.revisions Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 02:53
                  Nie wprowadzilam pomysłu czytania w klasie tylko się zastanawiam skąd u wątkodajki tak szczegółowa wiedza na temat wyników. Czytanie na forum klasy jest jedną z (gorszych) możliwości, jakieś inne widzisz?
                  • a.va Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 08:18
                    Po prostu nauczycielka powiedziała to autorce wątku, to chyba oczywiste.
      • feliz_madre Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 07:19
        Moje doświadczenie mi podpowiada, że ankiety są dobre i potrzebne. Dzieciaki rzadko mówią wprost o niektórych problemach, bywają nieśmiałe lub po prostu nie chcą sobie narobić problemów zgłaszając to czy tamto.

        U mojego syna w gimnazjum są często anonimowe ankiety. Pytania rozne, typu czy czujesz sie w szkole bezpiecznie, co twoim zdaniem szkola moglaby zrobic żeby poprawić jakość bezpieczeństwa, czy doświadczyłem w szkole przemocy - ze strony rowiesnikow / nauczyciela, kiedy ostatnio piłeś alkohol, czy przeszkadzaloby Ci gdyby kolega z twojej klasy byłby muzulmaninem, czy mialbys problem majac za sąsiadów rodzinę zydowską, czy spotkałeś się z problemem depresji wśród rówieśników... itp.

        Niektóre ankiety są tylko do badań statystycznych, np. taka o alkoholu i seksie, niektore dają obraz tolerancji mlodych ludzi, inne są punktem wyjścia do działań szkoły i wdrożenia różnych programów profilaktycznych (tak było z depresją).
        • feliz_madre Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 07:23
          Ps. ale fakt, że rodzice nie znają wyników tych ankiet. Przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. Może jak ktoś pójdzie do dyrekcji i poprosi to dostanie - ale nie wiem, nie znam nikogo kto by za tym chodził.
          • minor.revisions Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 15:41
            > Ps. ale fakt, że rodzice nie znają wyników tych ankiet

            no właśnie o to mi chodzi.
    • biszkopty35 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 03:23
      oczywiście że możesz i powinnaś przez jakiś czas pozwolić synowi nie chodzić do szkoły, najlepiej do wydalenia z niej Krzysia. to twoje dziecko. ważniejsze lekcje czy zdrowie fizyczne i psychiczne?
      • aaa-aaa-pl Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 06:21
        "Do wydalenia Krzysia ze szkoły..."- a kto go wydali z tej szkoły ? Dziecko ma obowiązek szkolny .
      • mamma_2012 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 08:03
        Z polskiej, rejonowej szkoły nie można wydalić ucznia. Można doprowadzić do sprawy o demoralizację w wyniku, której dziecko teoretycznie może zostać umieszczone w ośrodku czy rodzinie zastępczej, ale jeśli matka utrzymuje kontakt ze szkołą, przedstawi papiery, że chodzi z dzieckiem na terapię, w domu porządek, sąsiadom kwiatki podlewa to jest praktycznie niemożliwe i trwałoby miesiącami czy latami.
        Proponuję sprawdzić jakie kary są orzekane w medialnych sprawach, w przypadku starszych dzieci popełniających przestępstwa (do 13 roku przestępstw nie popełniają).
        Można rozważyć chodzenie na obdukcję po każdym incydencie, zgłaszanie go na policję i występowanie do matki o zwrot kosztów za każdym razem (tylko pewnie wtedy matka będzie dochodziła tych pieniędzy od nauczyciela sprawującego opiekę). Moze seria zawiadomień do sądu z podejrzeniem o demoralizację składanych indywidualnie przez wszystkich rodziców.
    • lidek0 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 06:35
      A co na to szkolny pedagog, psycholog?
      • triss_merigold6 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 06:50
        Zważ na to, kto zatrudnia pedagoga szkolnego i psychologa. Już rozumiesz, dlaczego ich stanowisko jest w 100% zależne od postawy dyrekcji szkoły?
        • purchawkapuknieta Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 09:29
          Otóż to. Pani dyrektor zatrudniła jako psychologa gó...arę świeżo po studiach, która jest córeczką promotora od podyplomówki pani dyrektor.
        • filga Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 16:07
          Tess , ty masz jakieś fatalne doświadczenia. Ale to naprawdę nie oznacza, że w każdej szkole tak jest. Naprawdę sądzisz, że dyrekcji nie zależy na szkole?
    • feliz_madre Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 07:31
      Policja ma wydział dla nieletnich. Możesz tam zgłosić sprawę, podpowiedzą Ci co możecie zrobić, mogą też przyjąć zgłoszenie i wdrożyć jakieś procedury. Nie znaczy to, że sprawa trafi do sądu czy chłopak dostanie jakiś nadzór, ale prawdopodobnie policja odwiedzi rodziców, pogada z chlopakiem, pewnie trochę postraszy poważnymi konsekwencjami różnych zachowań, może założy im jakaś kartę i będzie sprawę nadzorować. A Ty nie będziesz miała poczucia że jesteś bierna i nic nie zrobiłaś.
      • joanna1982 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 08:57
        Bardzo dziekuje za wszystkie wpisy.
        Mama Krzysia nie robi nic. Krzyś jest zdrowy i nie ma zadnych opinii i innych takich. Mam Krzysia nie pracuje z dzieckiem w zaden sposob bo jemu nic nie dolega tylko wszyscy sie na niego uwzieli.
        Jest to zwykla przecietna rodzina. Krzys mieszka z rodzicami i babcią. Oboje rodzice pracują.
        Co do karteczek - pani nie radzac sobie juz z sytuacją poprosila dzieci aby anonimowo napisaly karteczki.
        Na zebraniu odczytala je nie podając kto ją napisał ani nie powiedziała wprost że chodzi o Krzysia tylko ze pojawia się tam jedno imię. Czasem jescze jedno ale sporadycznie - i tu w przypadku tego drugiego chlopca byla szybka reakcja bo rodzice sie domyslili że chodzi o ich syna. Rozmowa z wychowawczynią i rozmowa w domu i jest spokój.
        Ale z Krzysiem nikt nie rozmawia. Nie wiem co sie z nim stało. Dzieci chodzą ze soba do klasy od zerowki. Moj syn z Krzysiem nawet razem sie bawili w 0 i 1 klasie i przychodzili do siebie. Ale pojawl sie problem i chce go rozwiązać bo zdaje sobie sprawę z tego że bedzie tylko gorzej.
        Przeczytalam wszystkie odpowiedzi. Przemyslalam sobie to i widze ze jedyne wyjscie to pisac pisma do odpowiednich instytucji od razu wszystkich na raz.
        Zapytam jeszcze kilka mam z ktorymi sie znamy czy chcą się podpisać pod takimi pismami, żeby było nas więcej.
        Ktoras z Was pisała też o tym że mama Krzysia moze isc do prawnika. Czyli ja tez sobie lepiej jakiegos znajde.
        Wiem ze mama Krzysia po feriach bedzie wzywana do szkoly i został mi zaproponowany udział w takim spotkaniu. Może powinny przyjsc tez pozostale mamy chłopców? Bo to głownie miedzy chlopakami tak sie dzieje. Dziewczyny mają swoje klotnie ( glownie sie obgadują)
        Jeszcze raz dziekuje za wpisy i chetnie rady jeszcze poczytam ale wiem jedno- dzialac musze zacząc juz dziś
        • minor.revisions Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 15:43
          No a wchodzi w grę powiadomienie opieki społecznej i zasygnalizowanie że dziecko jest zaniedbane, bo rodzice olewają jakieś problemy, które skutkują takim a nie innym zachowaniem?
    • purchawkapuknieta Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 09:26
      Nic nie możecie, niestety. "Krzysia" prawo do edukacji w tej klasie i w tej placówce jest ponad prawem waszych dzieci do życia (to nie patos, tak jest). Przerabiałam to przez dwa lata, było kuratorium, opieka społeczna, burmistrz, policja, były sądy itd. Szkoła zaczęła robić cokolwiek, kiedy wytoczony został argument mediów. A co szkoła zrobiła? Zaczęła sie interesować smile I poszła sprawa sądowa ze szkoły. Nasz "Krzyś" został zdiagnozowany i, uwaga, stwierdzono nerwicę szkolną big_grin Swego czasu byłam u psychologa ze swoim synem i pani psycholog rzekła, że jedyne, co mogę, to zabrać swoje dziecko z tej klasy. Po kilku miesiącach wściekłości, z dnia na dzień zmieniłam mu szkołę. Ale u nas oprócz Krzysia była jeszcze udzielna księżna - pani dyrektor, która na nasze stwierdzenie, że jesteśmy zmuszeni zabrać dzieci ze szkoly, z szerokim usmiechem wzruszyła ramionami i oświadczyła, ze klasę spacjalną sobie zrobi. Współczuję.
      • volta2 Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 13:21
        na ale napisz, czy zmiana szkoły to było dobre posunięcie?

        bo znajomi zabrali dziecko ze szkoły (prywatna) bo ono chciało zmiany po 6 klasie sp, gdy okazało się że jest reforma i nie ma gimnazjum, rodzice to zrobili ale właścieciel szkoły się oburzył i nakazał zabranie również rodzeństwa (skoro szkoła się nie podoba).
        w efekcie dzieci odeszły do innej (też prywatnej) i wcale zadowolone nie są. starsze tyle o ile rozumie, że samo chciało zmian i bierze na klatę swoją decyzję o tyle młodsze jest głęboko nieszczęśliwe w nowym miejscu tym bardziej, że wie, że za rok tej szkoły nie skończy...

        u was był to dobry krok?
        • purchawkapuknieta Re: Problem szkolny - proszę podpowiedzcie coś 12.02.18, 14:13
          poprzednia szkoła, oprócz patologicznych układów, miała też bardzo niski poziom. Młody jest w trzeciej klasie i kiedy zaczynał w tej nowej szkole, wychowawczyni stwierdziła, ze szkolne umiejętności są na poziomie pierwszoklasisty. Pół roku ciężko z nim pracowałam, zeby nadgonić dwa lata. Oczywiście wściekły jest, ze musi się tyle uczyć.
          W starej szkole chodził dwa lata do zerówki, więc w środowisku był cztery lata. Tu dopiero jest pół roku. Jest jak karaluch, dostosuje się szybko do warunków big_grin Trochę docierał się z nowymi kolegami i, o dziwo, twierdzi, że tu są fajne dziewczynki smile Ale było ciężko. dwa razy powiedział mi, że załuje zmiany. Było mi wtedy tak go żal, bo to w sumie jeszcze maly chłopiec. Generalnie: mogło być lepiej, ale w poprzedniej szkole było nieporównywalnie gorzej. Nie żałuję. On - nie wiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka