Dodaj do ulubionych

Manifa - Siła jest kobietą

04.03.18, 18:35
codziennikfeministyczny.pl/nie-boisz-sie-dostac-nos-taka-ladna-jestes-staly-zestaw-pytan-ktorymi-spotykaja-fighterki/
Linkuję, bo temat wydaje mi się dość ciekawy i warto porozmawiać, ale w tekście z "Codziennika Feministycznego" widzę jakieś pomieszanie z poplątaniem.
Biorąc pod uwagę ile jest znakomitych polskich zawodniczek, trzeba się mocno naszukać, żeby spotkać kogoś zdumionego tym, że kobieta może z sukcesami trenować sztuki walki - to raz.

Dwa - rywalizacja sportowa polega na zestawieniu osób o tych samych parametrach wyjściowych i tu kobieta nie ma szans z facetem <mówimy o zawodnikach tej samej klasy>

Trzy - WenDo i inne szkoły samoobrony tylko dla kobiet mogą być niezłe jeśli chodzi o przełamanie pierwszej bariery "krzyknij głośno -uderz", ale w realu atak przyjdzie raczej ze strony faceta. Co oznacza, że spotkania tylko w gronie kobiet są sztuką dla sztuki, dają złudne poczucie bezpieczeństwa i nadmierną pewność własnych umiejętności.

Czym innym jest sport ze wszystkimi ograniczeniami fair play, a czym innym skuteczna kilkusekundowa obrona przed atakiem ulicznym, nagłym i brutalnym.
Końcówka tekstu to już czyste brednie więc się nie odnoszę.uncertain
Obserwuj wątek
    • miniulowa Re: Manifa - Siła jest kobietą 06.03.18, 20:42
      "Trzy - WenDo i inne szkoły samoobrony tylko dla kobiet mogą być niezłe jeśli chodzi o przełamanie pierwszej bariery "krzyknij głośno -uderz", ale w realu atak przyjdzie raczej ze strony faceta. Co oznacza, że spotkania tylko w gronie kobiet są sztuką dla sztuki, dają złudne poczucie bezpieczeństwa i nadmierną pewność własnych umiejętności."

      Byłam na kursie WenDo, moja przyjaciółka jest trenerką. Kilka miesięcy później zostałam zaatakowana - szłam z koleżanką wieczorem, za nami dwóch facetów. Zaczęli nas zaczepiać, próbowali obmacywać. Koleżankę sparaliżował strach, ja zaczęłam się drzeć na całe gardło, kopnęłam jednego. Byli tak zaskoczeni, że sami zaczęli uciekać.
      I o to głównie chodzi - zaskoczenie obroną. Kobiety są przekonane, że nie są w stanie nic zrobić i w sytuacji zagrożenia oddają pole, co oznacza tragedię.
      Każda forma obrony najczęściej wybija napastnika z rytmu. Owszem, nie ma gwarancji, że się uda . Jednak przy braku obrony nie uda się na pewno.
    • anorektycznazdzira Re: Manifa - Siła jest kobietą 07.03.18, 01:36
      "ale w realu atak przyjdzie raczej ze strony faceta. Co oznacza, że spotkania tylko w gronie kobiet są sztuką dla sztuki, dają złudne poczucie bezpieczeństwa i nadmierną pewność własnych umiejętności."

      Ok, ja trenowałam sztuki walki z facetami, ALE typowo jeśli była w grupie druga kobieta, to zawsze lądowałyśmy w parze, zawody tylko z kobietami itd. Mimo to wyszkolenie wyszkolenie- na sparingach rozkładałam z łatwością nowicjuszy, nawet cięższych o 30 kilo. Oczywiście- gdyby mnie napadł nasz trener, to pewnie by mnie jednym ciosem zabił, gdyby taki miał plan. Jednakowoż na kobiety nie napadają wyłącznie mistrzowie sztuk walki, ale także zwykłe ciołki, które uznały, że z kobietą przecież łatwo im pójdzie. W tym kontekście nie lekceważyłabym sportowego przygotowania pań.
    • volta2 Re: Manifa - Siła jest kobietą 07.03.18, 11:48
      osób o tych samych parametrach wyjściowych i
      w realu atak przyjdzie raczej ze strony faceta.

      no ale w/g ciebie ten atak też będzie przeprowadzał wyszkolony facet? jak tak, to oczywiście że kobieta nie będzie miała żadnej szansy, ale zakładamy w realu że torebkę wyrwie osiedlowy menel, żeby dorwać kasę na narkotyki, ewentualnie napalony gwałciciel z nadwagą a nie miszcz karaty.

      • triss_merigold6 Re: Manifa - Siła jest kobietą 07.03.18, 12:03
        Nie musi być wyszkolony, wystarczy obity na ulicy blokers <zresztą oni w warunkach ulicznych są lepsi od ludzi, którzy mieli kontakt tylko z matą i warunkami treningowymi>
        Zresztą, co ja będę pisać, wrzuć w you tube street attacks i zobacz jak wyglądają nagrania z kamer przemysłowych.
        • volta2 Re: Manifa - Siła jest kobietą 07.03.18, 12:07
          na ale obity na ulicy blokers trenowany na ustawkach meczowych od dziecka to sobie poradzi nie tylko z kobietą trenującą ale i większością facetów (nie trenujących sportów walki) korzystających regularnie z siłowni.
          • triss_merigold6 Re: Manifa - Siła jest kobietą 07.03.18, 12:14
            Jasne. Ale on też bywa zaskoczony, a pierwsze prawo ulicy mówi, że w 9 wypadkach na 10 wygrywa ten kto walnie pierwszy <obrona przez atak wyprzedzający>. W wypadku kobiet w ogóle nie chodzi o to, żeby się bić tylko, żeby uderzyć/kopnąć/odepchnąć i zyskać 3 sekundy na ucieczkę. 3 sekundy to sporo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka