13.05.18, 21:49
Na fali wątków rozmiarowych - powiedzcie szczerze, jak to ematka potrafi - czy jak z wiekiem zaczęło wam przybywać kilogramów, zaakceptowalyście to i ze stoickim spokojem zaczęłyście kupować większe ciuchy, czy natychmiast zaczęłyście układać w głowie plan odchudzania? wink
Ktroa alceptuje swoj większy rozmiar?
Obserwuj wątek
    • nickbezznaczenia Re: Rozmiar 13.05.18, 21:50
      Nie mam wyjścia, więc akceptuję smile
    • jem.gluten Re: Rozmiar 13.05.18, 21:55
      Jak z wiekiem przybędzie mi kilogramów to zacznę kupować większe i tyle. Interesuje mnie, czy nie mam nadwagi, nie będę się odchudzać po to, żeby cały czas być w dolnych granicach normy, zamiast np. w środkowym przedziale. Rozmiar to tylko cyfry, nic więcej. Zresztą zależy od sklepu. Czym tu się przejmować?
    • mamablue Re: Rozmiar 13.05.18, 22:03
      Nie akceptuję, ale jako sybarytka nie wyobrażam sobie planów treningowych i odchodzania. Lustra omijam wzrokiem wink
    • chocolate-cakes Re: Rozmiar 13.05.18, 22:08
      Nosiłam 34/36 a w wieku 45+ już częściej 38 i tak zostało, jeszcze czasem wejdę w 36 ale rzadko.
      Szczerze mówiąc nie chce mi się nic z tym robić smile
    • liliawodna222 Re: Rozmiar 13.05.18, 22:19
      Nie akceptuję i walczę.
    • mae224 Re: Rozmiar 13.05.18, 22:29
      Długo nie. Mam bardzo dużo za małych ciuchów.
    • bombalska Re: Rozmiar 13.05.18, 22:33
      Nie akceptuje wiec zaczelam liczyc kalorie.
    • tojamarusia Re: Rozmiar 13.05.18, 22:41
      Mam 173 cm wzrostu. Idąc do ślubu 23 lata temu ważyłam 57 kg. Obecnie po tylu latach i 2 ciążach mam rozm. 46 i źle mi z tym. Są dni, kiedy patrzę na siebie bez specjalnego wstrętu i nawet jest coś na kształt akceptacji. Zdecydowanie częściej widzę w lustrze obrzydliwą, grubą świnię a tego nie akceptuję.
      Niestety chudnę tylko łącząc rygorystyczną dietę z intensywnym wysiłkiem i szczerze mówiąc z każdym dniem coraz bardziej mam dość. Nie chce mi się całe życie martwić wagą tym bardziej, że moja otyłość nie wynika z obżarstwa i braku ruchu.
      • yukkonaka Re: Rozmiar 13.05.18, 22:57
        No wiec właśnie - ileż można??
      • sanrio Re: Rozmiar 14.05.18, 10:32
        ciąże nie mają nic do rzeczy, to tylko taka wymówka ogromnej ilości kobiet
        • yukkonaka Re: Rozmiar 14.05.18, 10:39
          Też tak sądzę, aczkolwiek nie da się zaprzeczyć, że u niektórych pewne zmiany zachodzą w sposób trwały (hormony itd).
          • sanrio Re: Rozmiar 14.05.18, 10:53
            kochana, ja po pierwszej ciąży zachorowałam na hashimoto, więc wiem coś o hormonach wink hormony to także wymówka
            • 1matka-polka Re: Rozmiar 14.05.18, 11:00
              Moze zacznij od tego, dlaczego w ogole myslisz, ze inne kobiety szukaja wymowki, zeby sie przed toba/kimstam tlumaczyc, ze swojej wagi?
              • sanrio Re: Rozmiar 14.05.18, 11:17
                a ja wiem? to tereska wyżej pisze, że po 2 ciązach jest otyła. Jest to jest, po co dodawać "po 2 ciążach". I to nie ona jedna. często słychać - jestem gruba, bo...coś tam. a to ciąża, a to hormony, a to pole magnetyczne.
                • yukkonaka Re: Rozmiar 14.05.18, 11:58
                  No właśnie o tym jest ten wątek - często tyjemy bo tyjemy, ale ponieważ z jednej strony mamy problem z zaakceptowaniem większego rozmiaru/wagi (z powodu presji społecznej lub własnych zaburzeń) a z drugiej strony utrzymanie niższej wagi wymaga często gigantycznego wysiłku, wyrzeczeń itd to stąd tłumaczenia typu "przytyłam po ciąży". Ja bym chciała, żebyśmy umiały stwierdzić: Ok, nie jestem już nastolatką i mam inny rozmiar, ale nie mam chorobliwej otyłości, więc akceptuję siebie taką, jaka jestem.
                  • qs.ibidem Re: Rozmiar 14.05.18, 16:32
                    "mamy problem z zaakceptowaniem większego rozmiaru/wagi (z powodu presji społecznej lub własnych zaburzeń)"

                    Jesli o mnie chodzi, to ani z powodu presji ani zaburzen. Moje 2-5 kg za duzo powoduje, ze mniej chetnie sie ruszam, od spacerow poczawszy na tenisie skonczýwszy. Powoduje tez, ze dobiegniecie do autobusu / wejscie po schodach / etc. jest trudniejsze.
                    Numerek na ciuchu jest nieistotny (chociaz niesie informacje)
                • 1matka-polka Re: Rozmiar 14.05.18, 12:17
                  A moze to nie wymowka, tylko proste stwierdzenie faktow. Po ciazy utylam. Utylam, kiedy zaczely sie zaburzenia hormonalne. A ty odbierasz to jako wymowke?
                  • sanrio Re: Rozmiar 14.05.18, 14:21
                    tak samo byś przytyła bez ciąży.
                    Utyć z jakiegoś powodu to jedno. Trwać w tym utyciu latami, to drugie. I tu zaczynają się wymówki - 10 lat tamu utyłam w ciąży 65kg (bo jadłam "za dwóch" pięć bułek na śniadanie i osiem kotletów na obiad) i teraz ojojoj jestem taka gruba. Przez ciążę!
                    • 1matka-polka Re: Rozmiar 14.05.18, 14:41
                      O borze. Naprawde mi ciebie zal.
                    • yukkonaka Re: Rozmiar 14.05.18, 14:59
                      Jesteś bezlitosna wink Kobiety same sobie tę presję robią, jak widać...
                    • tojamarusia Re: Rozmiar 15.05.18, 06:45
                      Miałam się nie odzywać ale się nie da..
                      Obie ciąże przeleżałam. Zero aktywności fizycznej. Jak już wspomniałam aktywność fizyczna jest mi niezbędna do utrzymania rozsądnej wagi. Do tego chyba nie potrzeba więdzy tajemnej, żeby wiedzieć, że w ciąży hormony szaleją i jedna będzie żarła za troje i przytyje 5 kg a inna będzie liczyć każdą kalorię a i tak nabije 20 kg..
                      Dodam jeszcze, że do 40-tki tyłam tylko i wyłącznie podczas 2 ciąż.
                      I jeszcze jedno. Nie napisałam, że jestem otyła tylko, że mam nadwagę. Przy moich 173 cm ważę 86 kg.
                      Dzięki paru wąrkom tu założonym i wielu mądrym forumkom wiem już, że tyję, bo jem za mało. Mój organizm jest rozwalony ciągłymi dietami i każdy przysłowiowy liść sałaty odkłada na zapas. Walczę z tym, ale coraz mniej mi się chce.
                      • sacea Re: Rozmiar 15.05.18, 12:38
                        tu masz racje, pierwsza ciąża jadłam dosłownie non stop i najpierw chudłam, potem 5 kg mi przybyło, w drugiej dieta od początku bardzo restrykcyjna i +20 kg
                        tez tak mam, że dużo ruchu i dobrze dobrana dieta żeby coś spadło
                        w drugą stronę działa inaczej, chwila słodkości i cm w biodrach więcej
                        • sanrio Re: Rozmiar 15.05.18, 13:23
                          a zrzuciłaś te +20, czy nadal je nosisz?
                      • sanrio Re: Rozmiar 15.05.18, 13:22
                        o to to tereska! nie miałam intencji ci dowalać, tylko zwrócić uwagę na kwestię terminologii - nie tyje się bez powodu i "przez ciążę" - dobrze, że znasz przyczynę u siebie, a ja bym cię jednak dopingowała, abyś walczyła caly czas, dla swojego zdrowia.
        • 1matka-polka Re: Rozmiar 14.05.18, 10:43
          Polecam watek " waga domyslna"smile
    • qs.ibidem Re: Rozmiar 13.05.18, 22:43
      I tak i nie. Albo: najpierw tak, a potem nie.
      Zalozylam tu kiedys taki watek: "czy sie da po 40/45".
      Zejsc z wagi, ujedrnic to i owo, splaszczyc wink
      Gdyz poczatkowo pogodzilam sie z pozegnaniem 38 na dole (gora sie trzyma) i wszystkie spodnie mam rozmiar 40.
      Ale potem wdrozylam moj plan, powoli, bardzo powoli i systematycznie i coraz bardziej (np.coraz mniej slodyczy, kawy i alkoholu). I... da sie. Oczywiscie te zmiany tez zachodza powoli. Ale zachodza i sa bardzo odczuwalne, pozwalaja szybciej biegac, dluzej sie wspinac...
      I mysle, ze za jakis czas "dół" wroci do rozmiaru 38. Bo ta 40 robi sie troche zbyt obszerna. Ale zeby nie bylo, jesli nie wroci to tez tragedii nie bedzie.
    • izak31 Re: Rozmiar 14.05.18, 04:01
      Nie zaakceptowałam. Teraz mam 40 lat i wazę mniej niż jak miałam 35.
    • lidek0 Re: Rozmiar 14.05.18, 06:45
      Pytanie tylko ile tych kg przybyło. nadwaga i otyłość szkodzą naszemu zdrowiu. Ja nigdy dodatkowych kg nie akceptowałam, walkę podjęłam dopiero po jakimś czasie.
      • kura17 Re: Rozmiar 14.05.18, 07:33
        > nadwaga i otyłość szkodzą naszemu zdrowiu.

        no wlasnie robiono badania i ponoc taka lekka nadwaga - na granicy normalnej wagi (nie otylosc!) jest najzdrowsza.
      • yukkonaka Re: Rozmiar 14.05.18, 08:38
        Mam na myśli przybranie do nowego "set pint" (z wątku o wadze domyślnej) - nie otyłość.
        • yukkonaka Re: Rozmiar 14.05.18, 08:48
          Point, rzecz jasna...
      • jem.gluten Re: Rozmiar 14.05.18, 10:12
        Jak ktoś startuje z dolnej granicy normy to i 10 kg na plusie nie czyni nadwagi.
    • miss_fahrenheit Re: Rozmiar 14.05.18, 09:33
      Prawie zaakceptowałam. Zaakceptowałam zmianę - bo było o tyle łatwiej, że kiedyś byłam na granicy niedowagi, a teraz jestem w samym środku normy. A "prawie" - bo chętnie zrzuciłabym ze 2 kg z konkretnego miejsca wink
    • princy-mincy Re: Rozmiar 14.05.18, 09:41
      Ja swój akceptuję, ale to dlatego, że jako nastolatka/ młoda kobieta byłam bardzo, ale to bardzo szczupła (wręcz chuda) i nie wyglądałabym dobrze mając dziś tamtą wagę .
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Rozmiar 14.05.18, 09:55
      Ja to się cieszyłam, że udało mi sie przytyć. Aczkolwiek bardziej przytyć bym nie chciała, ale tylko dlatego, że ja niestety tycie zaczynam od twarzy uncertain A z pyzatą twarzą mi nie do twarzy tongue_out
    • sanrio Re: Rozmiar 14.05.18, 10:28
      nie mam większego rozmiaru z wiekiem, mieszczę się w ubrania sprzed dzieci (koniec studiów) Nie sądzę, żebym kiedykolwiek zaakceptowała tycie, mam na tym punkcie pewnego świra i od razu wdrożyłabym diety i ćwiecznia. Może zaakceptuję jak będę 60+
    • mozambique Re: Rozmiar 14.05.18, 10:32
      mam HAshi i IO, przybyło mi i to zauważalnie
      przez 3 lata wlaczylam z tym w pocie czoła , jako ze efektów nie ma prawie zadnych wiec chyab przyszedł czas na zaakceptowanie
    • nowel1 Re: Rozmiar 14.05.18, 10:59
      W ciągu 30 lat przybyło mi jakieś 7 kg i jeden rozmiar... wolałabym tę wczesniejszą wersję, ale katowanie się nie dla mnie smile
      • aqua48 Re: Rozmiar 14.05.18, 11:49
        Zaakceptowałam. Nosiłam długo 36/38, teraz od skończenia 55 lat mam rozmiar 38/40. Przy 170cm wzrostu to i tak norma. Zdaję sobie sprawę, że odchudzanie mogłoby mi w tym wieku jedynie przynieść szkodę (osteoporoza). Poza tym polubiłam mój większy i kształtniejszy biust smile
    • gulcia77 Re: Rozmiar 14.05.18, 11:57
      Permanentny problem z tarczycą, jatrogenny zespół Cushinga, problemy z sercem w wyniku nadczynności nieleczonej latami. Ja tam się cieszę, że żyję, problemy z wagą, które się pojawiły w wyniku powyższych nie spędzają mi snu z powiek. Co oczywiście nie znaczy, że nie dbam o ruch czy zdrowe odżywianie. Ale chodzi mi zdecydowanie o komfort życia, a nie o rozmiar.
    • nenia1 Re: Rozmiar 14.05.18, 12:20
      Fakt, trochę mi przybyło, faktycznie trochę, bo jakieś 4/5 kg, ale całe wcześniejsze życie kobiety powtarzały mi, że jestem za chuda i tym się obecnie pocieszam smile
    • evee1 Re: Rozmiar 14.05.18, 13:06
      Całe życie walczę z dodatkowymi kilogramami. I mam już tego dość, prawdę mówiąc. Teraz jest mi wszystko jedno, byle się za bardzo nie roztyć smile.
    • kosmos_pierzasty Re: Rozmiar 14.05.18, 16:48
      yukkonaka napisał(a):

      czy
      > jak z wiekiem zaczęło wam przybywać kilogramów, zaakceptowalyście to i ze stoic
      > kim spokojem zaczęłyście kupować większe ciuchy,
      Tak. Normalne, że część kobiet z wiekiem robi się nieco okrąglejsza. Niektóre mają "chude" geny i też dobrze. Nie chciałoby mi się walczyć z moją naturą. Może, gdyby lekarz zalecił, ale do tego raczej daleko i mam nadzieję, że nie dojdzie, nawet gdyby w tę stronę zmierzało, to tak, byłby to impuls, by nieco schudnąć.

      Jestem 40+, po ciążach, ruszam się, zdrowo odżywam, ładnie wyglądam. No może na plażę potrzebuje bardziej zakryty kostium czy jakieś dodatkowe wdzianko, ale przecież to jest bez problemu dostępne.

      Nie widzę powodu by ze sobą walczyć w imię zachowania sylwetki nastolatki, bo tak chcą kobiece pisma, producenci kosmetyków, sprzedawcy cudownych diet i nie wiadomo kto jeszcze.
    • quelquechose Re: Rozmiar 14.05.18, 17:28
      Jestem teraz chudsza niż kiedykolwiek (nie niemalże - gdy karmiłam piersią to był moment, że też byłam taka chuda). Można by powiedzieć, że od najcięższego momentu do obecnego minęło z 18 kg. Ale nie stało się to z dnia na dzień smile Od zeszłego roku zaś będzie z 12 kg. Większość dorosłego życia ważyłam coś pod 70 kg, teraz 58. Nie czuję się wcale jakoś inaczej tongue_out
    • milva24 Re: Rozmiar 14.05.18, 18:32
      Zaakceptowałam. Aczkolwiek na razie u mnie zmieniło się z rozmiaru 34 na 36.
    • rozwiane_marzenie Re: Rozmiar 14.05.18, 18:35
      Nie akceptuję, obecnie mam rzut hasi i innych chorób, więc waga gna w górę jak szalona.
      Walczę, nie mogę i nie chcę się z tym pogodzić, nie jem.
      • gulcia77 Re: Rozmiar 14.05.18, 22:51
        Ale wiesz, że niejedzeniem przy rzucie hashi sama robisz sobie krzywdę? Zbilansowana dieta jest podstawą do opanowania rzutu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka