polwapisa
21.05.18, 08:44
Nie chcę użalać się nad sobą, ciężko mi strasznie, ale spróbuję ograniczyć się do samych faktów. Małżeństwo od 5-ciu lat. Dwójka dzieci (3 i 4). Intercyza, rozdzielność majątkowa. Działka, dom i samochody przed ślubem, w całości męża. On prowadzi firmę z sukcesami, oszczędności trzyma gdzieś za granicą (poza UE), nie wiem gdzie. W domu nie robi nic, ma wielkie wymagania, oczekuje pełnej obsługi. To jeszcze byłoby do zniesienia, ale dziesiątek kobiet na boku, wyjazdów na weekendy z kolejnymi stażystkami nie potrafię przeżyć. Chcę rozwodu. Ale on mnie straszy, że zostanę z niczym, oficjalnie ma niskie dochody, więc alimenty będą śladowe i "jak pomieszkam w kawalerce wśród patologii przez miesiąc to wrócę z podkulonym ogonem i na czterech łapach" - jego słowa. Czy mam jakiekolwiek szanse przetrwać finansowo rozwód?