Dodaj do ulubionych

Baaaardzo grube książki

21.05.18, 21:26
Lubicie? Takie po 800-1000 stron?
Bo ja kiedyś bardzo, a teraz coraz bardziej mnie drażnią. I nawet jeśli książka jest bardzo dobra, jak "Księgi jakubowe", to nie mogę dobrnąć do końca.
Zaczynam myśleć, że autor zarabia od strony i jakość traci naczelne znaczenie, że ilość przedkłada nad jakość. I że jeśli ktoś ma coś ważnego do przekazania, to nie potrzebuje do tego tysiąca stron.
Jak myślicie, to efekt dominacji kultury obrazkowej czy wysyp grubachnych książek, swoista moda na nie?
Obserwuj wątek
    • triismegistos Re: Baaaardzo grube książki 21.05.18, 21:34
      Jeśli już grubość książki ma być kryterium to tak, lubię. Takie tomiszcze starcza nawet na dwa dni, a ja nie lubię, jak dobra książka się skończy i nagle nie mam co czytać.
    • joa66 Re: Baaaardzo grube książki 21.05.18, 21:41
      I tak i nie. Długość absolutnie mi nie przeszkadza w czytaniu jeżeli książka mi się podoba. Problemem jest ciężar i niewygoda w czytaniu smile (czytam papierowe). Przyznaję jednak, że rzadko mi się takie tomiszcza trafiają i to nie dlatego, że ich unikam.
    • aerra Re: Baaaardzo grube książki 21.05.18, 21:43
      Mój mąż uwielbia, a ja polubiłam odkąd mam Kindle'a - bo mi objętość samej lektury nie przeszkadzała nigdy (o ile książka dobra rzecz jasna), tylko taką cegłę po prostu się źle czyta. A w Kindlu nieważne, waga ta sama, czy broszurka czy cegła wink
    • butch_cassidy Re: Baaaardzo grube książki 21.05.18, 21:44
      Tak lubię, bardzo. Oczywiście jeśli są ciekawe.
    • andaba Re: Baaaardzo grube książki 21.05.18, 21:45
      Jak są dobre, to mogą mieć i tysiąc stron. Jak marne, to 300 męczy.

      Ale zauważyłam, że książki sa coraz grubsze. Jak przyniosę z bibliotek, to po grubości poznaję, które ostatnio wydane. Poniżej 400 stron to już prawie nie schodzą.

      Księgi Jakubowe to mnie akurat wymęczyły, chyba je z 4 dni czytałam, dość ciężkie to było. Jednak wolę inną literaturę.

      • mamablue Re: Baaaardzo grube książki 21.05.18, 21:47
        No właśnie andabo, też mi się wydaje, że w modzie są coraz dłuższe i dłuższe książki.
        • butch_cassidy Re: Baaaardzo grube książki 21.05.18, 21:49
          Zgadzam się. Sporo ostatnio takich. Tak, to wygląda na jakąś modę.
          • default Re: Baaaardzo grube książki 21.05.18, 22:19
            Bo kiedys, gdy sie pisalo recznie czy na maszynie, to bylo meczace i pracochlonne, nie mozna bylo latwo czegos poprawic czy wykasowac, a teraz na komputerze pisze sie lekko i latwo, wiec pisarze moga swobodnie pisac i pisac i pisac....i tak sie rozpedzaja, ze ani sie obejrza - a tu juz 1000 stron wink
            • yuka12 Re: Baaaardzo grube książki 22.05.18, 11:35
              Cos w tym jest. Ostatnio pozyczono mi romans brytyjskiej autorki. Nie powiem, koncepcja ciekawa, ale juz po 1/3 ksiazki wiedzialam mniej wiecej, co bedzie dalej, poza tym problemy glownych bohaterow pisarka rozstrzasala przez tyle rozdzialow, ze jakos mi sie juz nie chce konczyc. Choc glowna os fabuly byla naprawde interesujaca jak na romansidlo.
      • aqua48 Re: Baaaardzo grube książki 21.05.18, 21:49
        Takie książki są bardzo niewygodne w czytaniu. A ja czytam wieczorami w łóżku i zdecydowanie wolę cieńsze i lżejsze. Jak są ciekawe to człowiek żałuje, że się skończyły mimo tych wielu stron i z tego powodu lubię takie tomiszcze smile
        • andaba Re: Baaaardzo grube książki 21.05.18, 21:57
          Do czytania w łóżku to mi wszystko jedno, ale ja dużo czytam "po drodze' w środkach komunikacji miejskiej na przykład. I mam problem znaleźć książkę na drogę, która byłaby lżejsza (lżejsza w sensie wagi, choć w sensie tematycznym też, ale o to łatwiej).
    • nangaparbat3 Re: Baaaardzo grube książki 21.05.18, 21:50
      "Księgi jakubowe" zachwycily mnie na początku, ale do końca nie dobrnęłam. Zostalo około 100 stron.
      Za to ''Łaskawe" szly jak po grudzie, a gdzieś od czterechsetnej mniej więcej strony zaczęły zachwycać i przy końcu (1009) juz tylko myślalam, żeby zacząć od nowa.

      Ale też przyszlo mi już do głowy (nie w kwestii tych dwóch, ale na przykład kryminalow Lackberg) ze jest moda na opasłe tomiska, fakt.
      • pani07 Re: Baaaardzo grube książki 21.05.18, 22:03
        Podobnie reagowałam na "Księgi jakubowe". Za to 'Łaskawe" mnie zachwyciły, chociaż do książki o takiej tematyce i sposobie pokazania tego, nie pasuje, ale był moment, gdy byłam w stanie dziennie przeczytać tylko 50 stron, bo nie dało się więcej wchłonąć tych koszmarów, jakie opisywał autor.
    • maniaczytania Re: Baaaardzo grube książki 21.05.18, 22:07
      Lubię, nawet bardzo.
      Ale nie takie sztucznie 'nadmuchiwane' do takiej objętości, co widać po wielkości czcionki, marginesach itp. - taka była np. trylogia Larssona.
      • butch_cassidy Re: Baaaardzo grube książki 22.05.18, 13:00
        Tak, też coś nie tak całkiem dawno czytałem, z czego bym połowę wycięła w redakcji i książka byłaby lepsza. Niestety nie mogę sobie przypomnieć tytułu, ale miałam odczucie właśnie sztucznie pompowanej objętości.

        O marginesach i wielkości czcionki w ogóle nie wspominam, bo rozumiem, że rozmawiamy o książkach typu "Księgi Jakubowe", czy cykl o miastach "Paryż", "Nowy Jork", "Londyn", czy trylogii K. Sandberg (wyszły póki co 2 tomy, o ile wiem).
        Choć przyznam, że tej najmniejszej czcionki, jaka jest w niektórych wyd. kieszonkowych, nie lubię.
    • muchy_w_nosie Re: Baaaardzo grube książki 21.05.18, 22:20
      Lubię, jak widzę taką do 100 stron to nawet nie czytam, zabawa zaczyna się powyżej 500. Oj ... reportaże lubię a ona czesto po 300 stron tylko mają. Rozwalił mnie Lód ale nie z uwagi na ilość stron tylko dlatego, że po orzeczytaniu całości stwierdziłam, ze mi się nie podobala od początku ;P
    • naggina Re: Baaaardzo grube książki 21.05.18, 22:34
      mnie denerwują bardziej bardzo długie filny (czy ktos jeszcze pamięta, że kiedys standardowy film w kinie to 90 minut było) a konceptu seriali, czyli oglądania iluś sezon ów po prostu nie znoszę.
      bardzo dobra ksiązke 1000 stron chetnie przeczytam,m ale jak taka sobie- to rzucę w kąt, a krótszą bym doczytała...
      • triismegistos Re: Baaaardzo grube książki 21.05.18, 22:59
        Ja tam pamiętam, że kiedyś kręciło się filmy jeszcze dłuższe niż dzisiaj tongue_out
        klik, klik,
        klik
    • solejrolia Re: Baaaardzo grube książki 21.05.18, 22:37
      Nie lubię. Ciężko się takie czyta, no i akcja często rozciąga się nadmiernie( ilość ważniejsza niż tresc).
    • jollyvonne Re: Baaaardzo grube książki 21.05.18, 22:41
      Lubie, wizualnie bardziej zacheca mnie ksiazka gruba niz cienka. Kiedy wybieram cos na szybko (czyli najczesciej w ksiegarni na lotnisku), to grubosc jest pierwszym etapem selekcji. W ten sposob wybralam Terry Hayes "Pielgrzym" i Stefan Ahnhem "Ofiare bez twarzy". Ilosci stron nie pamietam, ale obie mialy przynajmniej 3-4cm grubosci w nakladzie na najcienszym papierze i spelnily swoja role. Dodatkowym plusem przy wyborze Ahnhema byl fakt, ze juz w momencie kiedy kupowalam pierwsza ksiazke, byla to trylogia, i wszystkie tomy o podobnej objetosci (wiec sobie dokupilam kolejne). Minusem, o ktorym nie pomyslalam, jest fakt, ze teraz mam te trylogie w trzech jezykach, i ciun idiotycznie to wyglada.

      Teraz mozna ksiazki miec przy sobie zawsze, cala biblioteke, bez wzgledu na objetosc i wage. Kiedys ksiazki byly tylko na papierze, wiec teoretycznie mniejsze i lzejsze mialy pewna przewage w porecznosci, ale ja i tak wolalam te grube smile
    • piernicola Re: Baaaardzo grube książki 21.05.18, 23:16
      Na fanpejdżu autorki książki, na którą teraz czekam jest takie pytanie retoryczne: "Don’t we deserve 150 pages for every excruciating year of waiting?"smile
      Szczerze, faktycznie mam nadzieję, że będzie długa.
    • marianna1960 Re: Baaaardzo grube książki 22.05.18, 07:22
      Najbardziej podobały mi się zawsze grube książki. Książki do 200 stron wydawały mi się cienkie
    • marcelina4 Re: Baaaardzo grube książki 22.05.18, 08:22
      bardzo lubię grube tomiszcza, cienkie książki są fajne, bo lekkie, ale ja zdecydowanie wolę te grubsze, więcej czytania, dłuższa fabuła
      w komunikacji publicznej nie czytam, po pierwsze za krótko jadę do pracy, żeby się rozsiadać z czytaniem, a po drugie zazwyczaj nie ma warunków do wyciągania książki, bo jest straszny ścisk w metrze, a czytników elektronicznych nie lubię i nie używam
      • marianna1960 Re: Baaaardzo grube książki 22.05.18, 09:09
        A je czytam tylko na czytniku duża książka jest niewygodna w czytaniu
    • princy-mincy Re: Baaaardzo grube książki 22.05.18, 10:06
      Nie, nie lubię a raczej nie lubiłam w formie papierowej, bo zwykle niewygodnie się czytało.
      Nie mam już takiego problemu z ebookami, choć nie wszystkie książki o takiej objętości są ciekawe, powiedziałabym, że większość nie jest.
    • swiezynka77 Re: Baaaardzo grube książki 22.05.18, 11:13
      uwielbiam, szczególnie odkąd mam Kindla
    • morgen_stern Re: Baaaardzo grube książki 22.05.18, 11:23
      Co innego, jeśli książka jest gruba ze względu na faktyczne bogactwo treści (czyli np. Księgi Jakubowe, Lód czy Łaskawe),a co innego, jeśli mówimy o literaturze lekkiej, łatwej i popularnej. I tu faktycznie jest tendencja do przepakowywania zbędną treścią czy sztuczne nadmuchiwanie książki (grubszy papier, większa czcionka, węższe marginesy). Niestety to jest dostosowanie się do oczekiwań przeciętnego czytelnika. Książki są drogie na polską kieszeń i wiele ludzi uważa, że 30 lub 40 zł za "cienką książkę" to nie da. Oczywiście to efekt konsumpcyjnego podejścia do książek, nie chodzi tu o treść, a o "towar", mamy czuć w ręku, że to się "opłacało", bo wprawdzie wydaliśmy sporo pieniędzy, ale za to "ile czytania!". Możemy udawać, że nas to nie dotyczy, ale to jest dość mocno zakorzenione w świadomości, ja się też kiedyś złapałam na takiej myśli. Kupowałam "Księcia", a to naprawdę niewielka książeczka. I przemknęło mi przez myśl "kurde, tyle kasy, a taka cienka książka", ale potem samą siebie doprowadziłam w myślach do porządku smile
      • joa66 Re: Baaaardzo grube książki 22.05.18, 12:14
        Możemy udawać, że nas to nie dotyczy, ale to jest dość mocno zakorzenione w świadomości, ja się też kiedyś złapałam na takiej myśli.

        Najszczerzej na świecie, bez udawania napiszę, że mnie to nie dotyczy. Może dlatego, że kupowałam i kupuję sporo nienajtańszych cienkich książeczek. A może dlatego, że czytelniczo wychowywałam się w czasach, w których polowa wydawanych książek była "białymi krukami" (he, he) i jeżli kupowało się z drugiej ręki to dał o się to odczuć. I grubość/cienkość nie miała z tym nic wspólnego. A więc powtórzę - mnie to nie dotyczy i przypuszczam, że nie dotyczy to wielu osób.
        • morgen_stern Re: Baaaardzo grube książki 22.05.18, 12:37
          Z jakiegoś powodu taki trend jest odczuwalny i rynek zareagował, więc obawiam się, że jednak dotyczy to wielu osób.
          • joa66 Re: Baaaardzo grube książki 22.05.18, 12:46
            Nie mam danych na temat rynku księgarskiego o proprcjach sprzedazy danych typów książek i nie wykluczam, że są ludzie, którym lepiej płaci się "za stronę" ale tekst "możemy udawać, że nas to nie dotyczy" sugeruje, że to coś co dotyczy prawie każdego. A nie sądzę , żebym była wyjątkiem.
            • morgen_stern Re: Baaaardzo grube książki 22.05.18, 12:49
              Z całą pewnością jesteś smile pozwól, że zostanę przy swoim zdaniu. Opartym zresztą na badaniach czytelniczych i lekturze tekstów na ten temat, a nie tego, "co mi się wydaje".
              • joa66 Re: Baaaardzo grube książki 22.05.18, 16:25
                a gdzie można znaleźc badania czytelnicze dotyczące motywacji zakupu książek z podzialem na typy?

                Serio pytam, jestem w kontakcie z wydawnictwem rozważajacym wejscie na rynek polski i o ile stosunkowo latwo jest znaleźc informacje na temat sprzedaży książek z podziałem na glowne typy typu literature piękna czy slowniki, nie widzialam dostępnych badań o preferencjach czytelniczych dotyczących np grubości książek. A myśle, żeby się ucieszyli z takich informacji. Dzięki.
                • morgen_stern Re: Baaaardzo grube książki 22.05.18, 16:28
                  Guardian robił podobne badania, jest o tym w linku, który zamieściłam.
                  • joa66 Re: Baaaardzo grube książki 22.05.18, 17:19
                    Dzięki. Fragement "The sense of value for money offered by a longer book used to be a consideration in the days of commercial sagas, literary agent Clare Alexander admits, and may still influence some readers today – but she says this desire for a substantial read doesn’t explain the growth in the literary novel" niedokładnie odnosi się do badań, raczej do wrażeń. I to wrażeń dotyczących "some readers" a nie ogółu.

                    Pytalam o badania, bo wydawnictwu "pomagam" bardziej towarzysko niż jako ekspert, nikt nie będzie podejmował decyzji na podstawie co joa66 powiedziała. Po prostu interesuje ich rynek czytelniczy w Polsce i poza standarowymi badaniami, badania i analizy mniej standardowe, które pokazują co się sprzedaje i dlaczego i co się nie sprzedaje i dlaczego. Gdyby gdzies były badania/analizy poświęcone temu, że czytelnicy, en masse, wolą książki "grubsze" a jeżeli cienkie to odpowiednio tańsze, na pewno bylaby to dla nich cenna informacja.

                    Tak czy owak dzięki za link.
      • jak_matrioszka Re: Baaaardzo grube książki 22.05.18, 17:07
        Myslalam, ze pytajac o grube VS cienkie ksiazki zakladamy, ze zawartosc nas interesuje i jest porownywalnej jakosci. Nie kupilabym Greya, bo grubszy, zamiast .... hmmm, wlasciwie z Greyem wszystko wygrywa, pieciokrotnie ciensze i trzykrotnie drozsze tongue_out
        Teraz na ksiazki mnie stac, wiec problem lekko wydumany, ale nawet kiedy ksiazki byly duzym wydatkiem, to nigdy nie rozpatrywalam ceny w zaleznosci od objetosci, a jedynie od pozadania i realnego posiadania gotowki. Jestem jedna z tych, co glodu nie czuli, jak sie zaczytali wink
    • handzia.kaziukowa Re: Baaaardzo grube książki 22.05.18, 11:57
      Dla mnie idealna książka to taka, która potrafi zamknąć temat w 200, max. 300 stronach. Po grube prawie w ogóle nie sięgam, chyba, że temat mnie (bardzo) interesuje, ale wtedy nie mam złudzeń (ani wyrzutów sumienia), że nie przeczytam tego od deski do deski.
    • tt-tka Re: Baaaardzo grube książki 22.05.18, 12:34
      Mysle, ze efekt kultury obrazkowej. Plus oferta coraz obszerniejsza i chcemy sprobowac jeszcze tego, tamtego i owego, a grube tomiszcze straszliwie kradnie czas smile
      Zrobilam sobie niedawno przeglad starych filmow kryminalnych, z Delonem i Gabinem m.in. I przylapalam sie na tym, ze niecierpliwi mnie, iz oni tak duzo mysla i planuja (przy dobrym przestepstwie niezbedne), a tak malo sie dzieje - efekt ogladania filmow akcji, podejrzewam smile
      • triismegistos Re: Baaaardzo grube książki 22.05.18, 17:13
        Nieno, nie wierzę, że książki zawierające bardzo dużo literek są efektem kultury obrazkowej.
    • morgen_stern Re: Baaaardzo grube książki 22.05.18, 12:40
      Tu jest ciekawy artykuł na ten temat:

      swiatczytnikow.pl/czytamy-ksiazki-dluzsze-o-25-niz-15-lat-temu-to-wszystko-przez-e-booki/
    • memphis90 Re: Baaaardzo grube książki 22.05.18, 16:39
      Akurat kultura obrazkowa nijak się ma do książek po 1000stron... Powiedziałabym, że jest jej zaprzeczeniem...

      Tak, bardzo lubię opasłe tomiska, o ile książka jest dobra. Nad takim "Szczyglem" na przykład strasznie się umęczylam, wyjąc w myślach "kiedy koooooonieeeeeec???".
      • olinga Re: Baaaardzo grube książki 22.05.18, 18:40
        No Szczygieł to jedyna książka, której nie dokończyłam. Stoi w biblioteczne i czeka na lepsze czasysmile Dostałam ją od córki i co jakiś czas mi wypomina, że tyle czytam, książki od niej nie mogę dokończyć big_grin no ale wyjątkowo niezjadliwa jest
        • asia_i_p Re: Baaaardzo grube książki 22.05.18, 20:07
          Mówicie, że się nie da?
          Kurczę, a ja tak kocham kobietę. "Tajemną historię" łyknęłam i wciąż do niej wracam, "Małego przyjaciela" też lubię sobie od czasu do czasu przypomnieć. I chciałam sobie kupić "Szczygła" na Kindle'a na początek wakacji, ale mówicie, że nie wejdzie?
    • misoune Re: Baaaardzo grube książki 22.05.18, 16:55
      Kiedyś przeczytałam wydanie "Bastionu" Kinga, ktore miało prawie 1000 stron.
      Jednym tchem.
      Lubię długie knigi, pod warunkiem, że czytają się tak właśnie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka