kawusia79
26.06.18, 21:19
Razem z mezem mamy wspolnego kolege obecnie po rozwodzie , ktory stale u nas przesiaduje. Na poczatku nie bylo to meczace wiedzielismy, ze potrzebuje sie wygadac czuje sie samotny. Jednakze teraz nie mamy chwili prywatnosci gdy wracamy z pracy on zaraz przyjezdza. Potrafi siedziec do 21 . Mieszkamy na wsi on w miescie. Zaczynam miec dosc serdecznie. Delikatne sugestie nie pomagaja, Co robic ?