mamma_2012
10.07.18, 21:04
Dyskutowałam w wątkach o wakacjach z dziećmi i po własnych doświadczeniach ciężko mi uwierzyć w taki poziom niechęci wobec dzieci, rodziców czy wogóle ludzi, jaki tam prezentują niektóre osoby.
Podróże z dziećmi (zwłaszcza samotne) wspominam bardzo miło, ludzie w większości uśmiechnięci, chętni do pomocy, częstujący przekąskami, wyrozumiali. Sami zaczepiają (w pozytywny sposób), czasem aż głupio się robi, bo dziecko nie zawsze podziela entuzjazm.
Ale to samo w życiu codziennym 80-90% pozytywnych zaskoczeń i sympatycznych gestów. Na przykład ostatnio, samochód zepsuł mi się w najgorszym możliwym miejscu. Reakcje obcych ludzi, których mój problem absolutnie nie dotyczył, dają wiarę w ludzi, w tym młodych.
Sympatyczne przykłady mogłabym mnożyć.
Fakt, że chyba łatwiej zapamiętuje się te złe doświadczenia i bardziej przeżywa.
Nie wiem czy to tylko ja mam takie szczęście czy też macie raczej pozytywne doświadczenia z obcymi ludźmi?