12.07.18, 19:39
już wiem, dlaczego sprawy w sądach ciagna się w nieskończonosc. Sama czekałam na proste stwierdzenie spadku, 1,5 roku.
Otóż..
Dostalam mandat za przekroczenie prędkosci. O 20 km, na jezdni wielopasmowej (acz w miescie), bez przejść poza światlami, bez scieżek rowerowych itd itp. No ok, nie czepiam się, może nawet jechałam o tyle szybciej, chociaz dla mnie, montażystki, zdjecie to akurat żaden dowód. W kilka minut jestem w stanie wygenerować takie zdjęcie, na którym nie ma żadnego samochodu obok a więc winny jest tylko jeden.
A zdjęcie było poddane obróbce, chocby dlatego, że są na nim powiekszone tablice rejestracyjne.
Ale nie o tym... nie będe sobie zawracać głowy (czy też doopy) 200 zł...
Ale to dopiero początek całej sprawy. Pierwszego listu poleconego nie dostałam. Dotarło do mnie dopiero powtórne! awizo, pierwszego awizo też nie dostałam. Wypełnilam papiery i odesłałam. Jednak okazało się, że przeoczyłam jeden "krzyzyk" w tej długawej "ankiecie" wiec wszystko przysłano mi powtornie, z adnotacja, że jest błąd. Sytuacja powtorzyla się, list polecony, z poczty, nie dotarł, dotarło powtorne awizo.Odesłałam.
No i koniec końców, termin półroczny został przekroczony! A wtedy tylko sąd! Sprawa została skierowana do sadu, pracowało nad nia co najmniej 5 osob w samym sądzie - tak wynika z pieczątek i podpisow. O kilku osobach w GDI..i cos tam, nie wspomne.
Mandat nadal 200 zł. Kilka miesiecy (sądu) w plecy, dla innych spraw.
Prosta rzecz, wydawałoby się. Naprawdę....ręce i cycki opadają.
Tak, faktycznie, chyba bede musiała się zgodzić, że to państwo to fikcja. Na pewno państwowe urzędy.
Obserwuj wątek
    • zasiedziala Re: sądy 12.07.18, 19:50
      issa-a napisała:

      > Tak, faktycznie, chyba bede musiała się zgodzić, że to państwo to fikcja. Na pe
      > wno państwowe urzędy.

      Nie zgodzę się z tym. To jest właśnie kreowanie zapotrzebowania na "usługi" państwowe i niezliczonych miejsc pracy wink Samonapędzająca się machina. Swoją drogą, całkiem niedawno spierałam się w kwestii poczucia użyteczności w takiej pracy w jednym z wątków na emamie.
    • araceli Re: sądy 12.07.18, 19:54
      W sensie - popełniłaś błąd ale WSZYSCY są winni?
      • issa-a Re: sądy 12.07.18, 20:05
        jak zwykle, nie zrozumiałaś.
        Popełnilam bład, ktorego się nie wypierałam i chciałam "ponieśc karę", czyli zaplacic. Tymczasem zaangażowo w to, CAŁKIEM BEZSENSOWNIE, wiele osob, ktore w tym czasie mogłyby robic cos innego = zagłębiac nad sprawami mniej oczywistymi/ważnymi
        To, co drukowanymi literami to wlaśnie fikcyjne państwo.
        • iwles Re: sądy 12.07.18, 20:10
          Pretensje zglos do naczelnika poczty, ze awiza do ciebie nie docieraja.
          • kotoholiczka Re: sądy 12.07.18, 20:16
            A poczta to kolejna wspaniała instytucja smile
          • zasiedziala Re: sądy 12.07.18, 20:17
            Jeśli dobrze rozumiem autorkę, to nie chodzi tu o pretensje do kogoś tylko o to, że praca kilkunastu (lekką ręką licząc) osób została wykonana zupełnie niepotrzebnie. I, na tyle na ile znam funkcjonowanie administracji publicznej i nie tylko, to nie jest jednostkowy przypadek. Tylko przypadki "państwowe" bardziej bulwersują, bo taka praca jest finansowana z budżetu państwa.
            • issa-a Re: sądy 12.07.18, 20:22
              >praca kilkunastu (lekką ręką licząc) osób została wykonana zupełnie niepotrzebnie.


              dokładnie o to mi chodziło.
              • iwles Re: sądy 12.07.18, 20:28
                Nie byloby tej pracy, gdyby pierwsze awizo do niej trafilo i odebralaby o czasie polecony.
                • zasiedziala Re: sądy 12.07.18, 20:34
                  Wciąż, byłaby część tej pracy (poczta, ankieta, poczta, sekretariat urzędu, weryfikacja ankiety itd.). Istotniej można byłoby zminimalizować tę pracę, gdyby wraz z mandatem przyszła karteczka z nr rachunku bankowego, na który należy wpłacić kwotę kary w razie przyjęcia mandatu i terminem na wpłatę.
                  • iwles Re: sądy 13.07.18, 08:41

                    masz prawo do odmowy przyjęcia mandatu.

                    (czyli do obrony. Dlatego najpierw dostajesz szansę wyjaśnienia)

                    Poza tym, bieżące mandaty idą na inne konto, a zaległe na inne.

                    No i po wpłaceniu musiałabyś i tak przesłać kopię wpłaty, żeby ktoś (czyli kolejny urzędnik) mógł odnotować w komputerze, że sprawa z toba jest załatwiona (nikt nie ma indywidualnego konta do płacenia mandatów, więc twoja wpłata zniknęłaby w morzu miliona innych wpłat)

                    Nie mówiąc o tym, że oprócz mandatu dostajesz jeszcze punkty karne. A mogło być tak, że np. użyczyłaś komuś samochód, więc punkty karne ty, jako kierowca, dostałabyś niesłusznie (no i gdybyś dostała je obligatoryjnie, to masz podstawy do wytoczenia sprawy w sądzie).

                    Więc widzisz - każda strona się jakoś zabezpiecza.
                    Co do szybkości załatwiania spraw, to i w Polsce można szybko: mi na policji sprawa mandatu z fotoradaru zajęła 15 minut osobistej wizyty, czyli że można smile


                    • bistian Re: sądy 13.07.18, 09:14
                      iwles napisała:

                      > Co do szybkości załatwiania spraw, to i w Polsce można szybko: mi na policji sp
                      > rawa mandatu z fotoradaru zajęła 15 minut osobistej wizyty, czyli że można smile

                      Przesłanie dokumentów między urzędami, to dwa tygodnie, gdy nic nie trzeba przy tym robić, tylko napisać pismo przewodnie, spakować w kopertę, wpisać w dziennik. Dwa razy za długo.
                      Na sprawę rozwodową czeka się 3-4 miesiące, czasami dłużej, na kolejne sprawy to samo, można zapomnieć, o co chodziło. Ludzie płacą, niech to idzie szybciej, osobna kupka na sprawy przy zgodnych stronach i niech to ktoś sensowny załatwia taśmowo.

                      Ktoś nam coś kradnie, znajdujemy to w komisie, policja jest kompetentna i pomaga odzyskać przedmiot. Potem musi przejąć przedmiot jako dowód w sprawie, ponieważ przez najbliższy rok prokuratura udaje, że robi dochodzenie, które jest z góry skazane na niepowodzenie. Łatwiej się ze złodziejem dogadać, niż z prokuraturą. My przez ten czas nie mamy maszyny do produkcji, musimy kupić nową.
                      • iwles Re: sądy 13.07.18, 09:32

                        oki, sprawy w sądach można usprawnić, tylko sądy musiałyby być dofinansowane (ludzie, sprzęt, pomieszczenia, procedury).
                        A tu, zamiast tego, mamy wymianę sędziów, która ma się nijak do polepszenia komfortu obywatela, a wprost przeciwnie.
                    • zasiedziala Re: sądy 13.07.18, 09:24
                      Ale ja nie piszę o technikaliach proceduralnych, tylko o celowości. Możliwe, że ta sprawa została załatwiona zgodnie z wszelkimi wymogami proceduralnymi. Tylko to oznacza, że te wymogi są bez sensu, jeśli dopuszczają do tego, że rozstrzygnięcie sprawy bezspornej wymaga zaangażowania nawet kilku osób i dopuszcza zaangażowanie sądu. I żeby nie było, nie twierdzę, że to przypadłość polskiego aparatu państwowego, bo miałam okazję korzystać z włoskiego. Nie twierdzę też, że to przypadłość wyłącznie apartu państwowego, bo u swojego, całkowicie prywatnego pracodawcy obserwuję równie wiele bezsensownych procedur.
            • araceli Re: sądy 12.07.18, 20:33
              zasiedziala napisała:
              > Jeśli dobrze rozumiem autorkę, to nie chodzi tu o pretensje do kogoś tylko o to
              > , że praca kilkunastu (lekką ręką licząc) osób została wykonana zupełnie niepot
              > rzebnie.

              No ale każdy przecież może tak powiedzieć. Alimenciarz - 'po co angażować komornika - ja chciałem zapłacić tylko awizo, formularz itd' big_grin
              • issa-a Re: sądy 12.07.18, 22:20
                wiesz...no jednak to chyba całkiem cos innego..
                że nie wspomne o e-mandatach. Zrobic przelew z konta i po bólu. Tymczasem kilkanascie osób musiało sie "pochylic nad sprawą", w tym w obleganych sądach.
                • bistian Re: sądy 12.07.18, 22:33
                  issa-a napisała:

                  > że nie wspomne o e-mandatach. Zrobic przelew z konta i po bólu.

                  Przelew z podaniem numeru z bloczka i najlepiej, gdyby to księgował system, więc konto tylko do mandatów.
                  Już nie będę podawał innych przykładów, bo mi się podnosi ciśnienie, jak sobie przypominam. Urzędnicy się dziwią, że ludzie nie mają urlopów na załatwianie spraw i że się komuś spieszy. Mam porównanie z innych państw w Unii, u nas 3-4 godziny (z oczekiwaniem), tam 20 minut na taką samą sprawę.
          • issa-a Re: sądy 12.07.18, 20:19
            zgłosiłam.
            Odpisano mi, ze "nie ma podstaw..." do czegos tam.
            Jednak odnosze wrażenie, ze akurat nie w tym rzecz. Że jednak mimo wszystko sąd był zaangażowany w sprawę, w którą nie musiał być zaangażowany. Ze mogłam zapłacić w jakiejs innej "procedurze" a sąd powinien być zaangazowany tylko wobec spraw, gdzie jedna ze stron nie zgadza się z werdyktem Ja sie zgadzałam.
            • iwles Re: sądy 12.07.18, 20:30
              Oki.
              Tylko ze wiekszosc ludzi nie wykazuje dobrej woli tak jak ty. Stad sprawy w sądzie.
        • araceli Re: sądy 12.07.18, 20:32
          issa-a napisała:
          > Popełnilam bład, ktorego się nie wypierałam i chciałam "ponieśc karę", czyli za
          > placic. Tymczasem zaangażowo w to, CAŁKIEM BEZSENSOWNIE, wiele osob, ktore w ty
          > m czasie mogłyby robic cos innego = zagłębiac nad sprawami mniej oczywistymi/wa
          > żnymi

          Z tego co piszesz - gdybyś poprawnie wypełniła formularz to nikt nie byłby angażowany.

          Przypomina mi się sprawa tej gapowiczki, która trafiła do aresztu bo 'bidulka' nie skumała, że będą jej wysyłać powiadomienia na adres z dowodu, który podała przy wystawianiu mandatu... historia równie wzruszająca...
          • issa-a Re: sądy 12.07.18, 22:31
            >Z tego co piszesz - gdybyś poprawnie wypełniła formularz to nikt nie byłby angażowany.

            oczywiscie, ze tak. "moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina".
            Niedopuszczalne jest popelnianie błedów w wypełnianiu formularza, ktory wypełnia sie po raz pierwszy w zyciu, a nie co kilka dni, jak to jest u np. arceli, która procedury zna na pamiec, z powodu, że mandaty dostaje nieustannie co kilka dni.
            ps. nadal nie rozumiesz. Nadal uważasz, ze to "rząd jest dobry tylko spoleczeństwo złe", trawestujac.
            • araceli Re: sądy 13.07.18, 08:25
              Racz nie wmawiać mi co uważam bo nie masz bladego pojęcia. Z TWOJEJ WINY w prostą sprawę zaangażowane były niepotrzebnie siły i środki i już. Proste.
              • 1matka-polka Re: sądy 13.07.18, 08:29
                Chyba masz ciężki okres, bo obserwuję u ciebie spadek inteligencji a wzrost agresji.
                • araceli Re: sądy 13.07.18, 08:35
                  O! Dorobiłam się psychofanki? big_grin Po wszytkich wątkach będziesz za mną łazić? big_grin
                  • 1matka-polka Re: sądy 13.07.18, 08:38
                    Widzę, że z tobą coraz gorzej. Napiszę jeszcze ci jeszcze parę odpowiedzi, a jeśli będziesz się tak dalej zachowywać, to cię po prostu zacznę ignorować.
                    • araceli Re: sądy 13.07.18, 08:42
                      1matka-polka napisała:
                      > to cię po prostu zacznę ignorować.

                      I to ma być groźba???? Proszę zrób to od razu! Proszę! Proszę! Proszę! big_grin big_grin big_grinS
                      • 1matka-polka Re: sądy 13.07.18, 08:46
                        Dlaczego groźby? Inteligencja emocjonalna też ci spada.
                        • 1matka-polka Re: sądy 13.07.18, 08:48
                          A poza tym jesteś jakaś niezdrowo pobudzona. Jakieś nowe psychotropy?
    • tojamarusia Re: sądy 12.07.18, 20:19
      Ciągną się w nieskończoność, bo pracy jest coraz więcej- kilka razy więcej niż jeszcze 10 lat temu a ludzi do pracy brak. Nawet gdyby ktoś chciał się w sądzie zatrudnić za te śmieszne pieniądze to oferuje się najczęściej zastępstwo ciągnące się latami.
      Tak naprawdę to etaty są wygaszane i zwyczajnie nie ma kto pracować.
    • jkl13 Re: sądy 13.07.18, 08:53
      w sądach jest mnóstwo spraw, które powinny być załatwiane w innym urzędzie, w innym trybie.
      Np. zgodny rozwód bez orzekania o winie. Po co angażować do tego sąd, i to okręgowy, skoro do zawarcia małżeństwa wystarcza pójście do urzędu i złożenie zgodnego oświadczenia woli? Rozwód bez orzekania o winie, którego chcą oboje małżonkowie, powinien być załatwiany w ten sam sposób. Do uregulowania przez sąd pozostaną wyłącznie kwestie związane z dziećmi, np. z władzą rodzicielską, ale jest to o wiele krótsza procedura niż rozwód.
      Podobnie z obowiązkiem wykazania za pomocą orzeczenia sądu, że ojciec dziecka płaci na nie alimenty, aby potwierdzić prawo do zasiłków. Jakiś absurd. Skoro rodzice zgodnie ustalają wysokość alimentów i strona zobowiązana je regularnie płaci, to mogłoby wystarczyć potwierdzenie tego w formie oświadczenia składanego przed np. notariuszem, tak jak w przypadku oświadczeń spadkowych. Po co angażować w to sąd?
      Kilka spraw niespornych "wypchnięto" z sądów, jak np. sprawy spadkowe (można u notariusza), 90% drobnych roszczeń przejął e-sąd w Lublinie (do zwykłych sądów trafiają tylko odwołania od wydanych przez ten sąd nakazów zapłaty), ale jeszcze mnóstwo spraw trafia do sądu, a ludzie coraz mniej potrafią się ze sobą dogadać i tych spraw z roku na rok przybywa. Do tego dochodzą braki w zatrudnieniu, kiepskie warunki lokalowe (większość z was nie chciałaby pracować w takim obciążeniu i warunkach lokalowych, jak sekretarze sądowi, upchnięci często po 4-5 osób w małym pokoju z wielkimi szafami na akta), brak pieniędzy na dodatkowe etaty dla referendarzy sądowych i asystentów sędziów i mamy co mamy.
      A jestem przekonana, że w najbliższym czasie nie będzie żadnego gruntownego dofinansowania sądownictwa, bo niestety wizerunek sądów jest taki, że sędziowie to klasa wyższa, w du.pach im się poprzewracało i trzeba im zabrać, a nie dodawać. A nikt nie patrzy, że sędziowie to tylko jakiś procent zatrudnionych ogółem w sądownictwie, że jest cała rzesza sekretarzy czy asystentów marnie wynagradzanych, którzy odwalają ciężką robotę i nie mogą liczyć nawet na przyzwoite warunki pracy. Dlatego będzie jeszcze gorzej, bo spraw w sądzie jest coraz więcej, ale pieniędzy na poprawę szybkości załatwiania spraw już nie...
      I wiem, że bywają leniwi sędziowie. Ale bywają też wyjątkowi pracusie. Większość z nich jest jednak przeciętna, jak w każdym zawodzie - robią swoją robotę i idą do domu, bez opóźniania, ale i bez poczucia misji. Ale medialne są tylko przypadki skrajne, przeważnie te negatywne.
    • mamma_2012 Re: sądy 13.07.18, 09:20
      Urzędnicy muszą mieć zajęcie, urzędników musi być dużo, bo wtedy są potrzebni kierownicy i dyrektorzy i nowe panie w administracji urzędu.
      Miałam kiedyś na działce całkowicie uschnięte drzewo (zwykła chuda sosna jedna z kilkudziesięciu). Poszłam do urzędu złożyłam stosowny wniosek, dostałam list polecony, że współwłasność gruntu jeszcze niezniesiona, potrzebna zgoda i komisja (nie wiem ile osób) nie może przyjechać, nie miałam czasu się tym zająć, przyszło kolejne pismo, oczywiście też listem poleconym, że nie dostarczyłam zgody i komisja nie przyjedzie.
      Wtedy drzewo chyba postanowiło uratować budżet i środowisko i się złamało.
      Załóżmy, że by się nie złamało i komisja by przyjechała, dojazd, oględziny, protokół to z godzina, dwie pracy jednej (może dwóch osób), kasa wydana na paliwo, wcześniej oczywiście praca kogoś kto pisma sporządzał.
      A gdyby tak do wniosku załączyć zdjęcie, zamiast słać pisma, zadzwonić, przysłać maila?
      100-200 złotych zostałoby w budżecie, ale co wtedy robili by krewni i znajomi królika w urzędziewink
      • iwles Re: sądy 13.07.18, 09:34

        a możesz wyjasnić, dlaczego współwłaściciel nie podpisał razem z tobą wniosku o wycięcie ?
        • mamma_2012 Re: sądy 13.07.18, 09:48
          Napisał zgodę tylko nie po drodze było mi po nią podjechać. Miałam na głowie urządzanie domu, drzewo było daleko na liście priorytetówwink
          • iwles Re: sądy 13.07.18, 10:09


            no to i takie konsekwencje miałaś za swoje lenistwo.

            Bez zgody wszystkich właścicieli to nawet pomnika na cmentarzu nie wymienisz na nowy. Pokazywał mi kiedyś kamieniarz gotowy pomnik za kilkanaście tysięcy, który od kilku lat leży u niego w zakładzie, bo bracia (jako współwłaściciele grobu rodziców) nie mogą dojśc do porozumienia, jeden chce nowy pomnik, drugi nie.
            No i ten kamieniarz od tamtej pory nie tknie się żadnej roboty, póki nie zobaczy na papierku zgody wszystkich właścicieli.
            A urzędnikiem nie jest, tylko prywatnym przedsiębiorcą smile
            • kotoholiczka Re: sądy 13.07.18, 10:20
              Bo prywatny przedsiębiorca wykonuje pracę na własny koszt. Jak nie będzie miał zgody, to ryzykuje, że nie dostanie wynagrodzenia.
            • mamma_2012 Re: sądy 13.07.18, 10:27
              Ja nie miałam żadnych konsekwencji, bo to nie było dla mnie nic ważnego na tamten moment (ot, byłam coś załatwiałam, przy okazji złożyłam wniosek).
              Chodzi mi o to, że przepisy powinny w takim wypadku dopuszczać kontakt telefoniczny czy mailowy, uproszczone procedury, zamiast drogi oficjalnej takiej samej jak w przypadku poważnych spraw.
      • araceli Re: sądy 13.07.18, 09:38
        mamma_2012 napisała:
        > A gdyby tak do wniosku załączyć zdjęcie, zamiast słać pisma, zadzwonić,
        > przysłać maila?

        Wiesz ile osób załączałoby fałszywe zdjęcie?
        • mamma_2012 Re: sądy 13.07.18, 09:57
          Jak ktoś chciałby się bawić w fałszywe zdjęcia, to nie zadałby sobie trudu fałszowania, a ściąłby je bez pozwoleń. Poza tym chyba jest jakaś inwentaryzacja zieleni w gminach, sprawdzać można by wątpliwe przypadki.
          Teraz chyba jest tak, że trzeba zgłosić zamiar wycięcia i jak nie ma sprzeciwu można ciąć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka