Dodaj do ulubionych

nastolatki

    • mamma_2012 Re: nastolatki 28.07.18, 18:46
      No i jak na zawołanie, tekst mojej mamy „jak gdzieś staniesz to dzwon”, bo jutro jadę 200 km, to nie jest odległość, gdzie normalny człowiek (w tym nawet moja matka) robi postoje. Dziś pojechała ta sama trasa córka z moim partnerem, rozmawiałam z nimi po drodze, bo mam zabrać zapomnianą szczoteczkę. I przed chwilą, kilka godzin po tym jak dotarli, bo nie widzę szczoteczkiwink
      I teraz najciekawsze. Moja mama nigdy sama nie dzwoni z podróży i meldunkami „jestem”, bo wiadomo, ze jak nie dzwoni to dojechali, ale inni? Inni powinni😂😂😂
    • danaide Re: nastolatki 28.07.18, 19:09
      Już wiem.

      Jestem po obu stronach barykady. Jestem córką, którą posądzano o zerwanie kontaktów z rodziną, bo nie odbierała telefonu będąc w toalecie (mój ojciec miał szósty zmysł do trafiania z telefonem właśnie w taką chwilę). Jestem też matką, która o tym, że dziecko doleciało bezpiecznie do swego ojca dowiaduje się z Twojej metody nr 4 - albo mojej metody nr 1 - nic nie spadło znaczy jest ok.

      Nie zmienia to faktu, że po prostu problem, z którym tu przyszłaś/przyszedłeś nie jest jedynie problemem komunikacji w podróży.
      Jest dużo głębszy i wykracza poza ramy tego wątku.
      • nanokogirl Re: nastolatki 29.07.18, 05:49
        myślę, ze masz racje.
    • muchy_w_nosie Re: nastolatki 28.07.18, 19:24
      Moja kuzynka dała mi swietną radę jak mialam lat 15 (ona 21). Rodziców się informuje a nie pyta, im wiecej im wrzucisz informacji typu: gdzie, z kim, o ktorej, tym chetniej przyjmą to do wiadomosci i nie będą oponować, jak masz wrocić o 21h to mowisz, że bedziesz o 22h, bedą przeszczęśliwi jak przyjdziesz o 21:15 a nie że będą mieć focha bo spóźniłaś się 15 min. Moje życie zmienilo się radykalnie na plus.
      Na poczatku bylo mi cieżko przestawić się na idę, jadę, będę nocować ale dalam radę a rodzicie od pierwszego mojego stwierdzenia o wyjsciu przyjeli to do wiadomosci godnie. Zawsze się meldowałam, jak mialam zostać dlużej to dzwoniłam, niejednokrotnie mama sama prosila żebym nocowala u koleżanki, bo strach o 24h przez caly wroclaw jechać. To najlepsza rada jaką moglam dostać i przekazywałam ją dalej.
    • mid.week Re: nastolatki 28.07.18, 21:01
      IMO oznaką troski o bliskiego jest nie "daj znać jak dojedziesz" tylko "daj znać jak będziesz czegoś potrzebować"
      • nangaparbat3 Re: nastolatki 28.07.18, 22:36
        A mnie to odrzuca. Bo że mogę prosić o pomoc, jesli bedę jej potrzebowala, to tak oczywista oczywistość, że zapewnane o tym wydaje mi sie wręcz nietaktem (mowie o relacji dzieci - rodzice, w obie strony).
        • mid.week Re: nastolatki 29.07.18, 11:02
          "Kocham cię" też cię odrzuca? Oczywista oczywistość przeciez to jest w rodzinie....
          • nangaparbat3 Re: nastolatki 29.07.18, 12:59
            W nadmiarze zdecydowanie tak - dewaluuje się.
      • joa66 Re: nastolatki 28.07.18, 22:41
        tylko "daj znać jak będziesz czegoś potrzebować"

        Nie zapomnij dodac - "pamiętaj, że nie możesz potrzebować telefonu, że dotarłam do Pekinu" wink Bo to ja decyduję czego możesz potrzebowac.
        • mid.week Re: nastolatki 29.07.18, 11:02
          jak potrzebujesz wiedzieć czy dotarłam do Pekinu to sobie do mnie zadzwoń, jeśli będę mogła to oddzwonię wink
          • joa66 Re: nastolatki 29.07.18, 11:53
            Czyli "daj znac jeżeli będziesz czegoś potrzebowała" jets tak naprawdę kurtuazją wklejką a nie realną deklaracją.
            • mid.week Re: nastolatki 29.07.18, 11:57
              każde zdanie można tak opisać.
          • nangaparbat3 Re: nastolatki 29.07.18, 13:00
            A tak ładnie ci wyjaśniła Joa, ze to delikatność poprosić o wiadomość, a nie atakować telefonami sad
          • verdana Re: nastolatki 29.07.18, 14:40
            A to jest własnie dla mnie najbardziej denerwujące. Wysiadam z pociągu, przesiadam sie, wnoszę walizkę po schodach - i dzwoni telefon. Znacznie szybciej jest wysłać sms "Dotarłam".
            • tinywee Re: nastolatki 29.07.18, 23:42
              Jako kontrolująca matka (trochę) świadoma swojej kontrolującości rozumiem w miarę, o czym pisze nanoko.

              I tak, staram się ze swoim rajzefiberem radzić sobie sama, a nie truć młodemu dorosłemu, żeby się meldował mamusi, jeśli nie widzi takiej potrzeby. Przyjmuję, że to jest moja potrzeba i mój problem i nie muszę obarczać bliskich swoimi schizami. Owszem, wolałabym pewnie, żeby młody dorosły sam się poczuwał, ale uznaję, że ma prawo nie chcieć, trudno.

              Każdy robi, i niech robi, jak chce. Nie rozumiem tylko tego ataku na nanoko – no bo przecież to nie uderz w stół było..
              • minniemouse Re: nastolatki 30.07.18, 01:11
                tinywee napisała:
                Każdy robi, i niech robi, jak chce. Nie rozumiem tylko tego ataku na nanoko – no bo przecież to nie uderz w stół było..

                nie rozumiesz? to ci wytlumacze
                - Nanoko kreuje z normalnych rodzicow, ktorzy zwyczajnie troszcza sie o bezpieczenstwo swoich dzieci, zimnych egoistow myslacych wylacznie o zaspokajaniu wlasnych samolubnych emocji.
                tymczasem prawda jest dokladnie odwrotna - to dzieci maja w doopie normalny, zdrowy i typowy niepokoj kazdego rodzica, jakiego sami nie pojmuja bo jeszcze sami rodzicami nie sa - ale jak beda to wtedy pojma i przypomna sobie jak wol cieleciem byl smile

                I nikt przeciez nie oczekuje by dokonywac nadludzkich wysilkow i meldować sie np balansujac walizkami w powietrzu. spokojnie, jak podawalam przyklad - wystarczy zrobic to np w momencie czekania na walizki przy karuzeli. albo np w taksowce, w autobusie itd. jedno slowo albo dwa.
                wiecej na jakis czas do "zyje, mam sie dobrze" - nie trzeba. ilez to kosztuje??
                Zarzucanie wiec egoizmu komus gdy w gruncie rzeczy samemu sie jest egoista - wkurza, po prostu.

                Minnie
              • joa66 Re: nastolatki 30.07.18, 08:13
                To Ci wytłumaczę - nanoko przejawia nadmierne zainteresowanie cudzym zyciem, ma dużą łatwość oceny innych i przypisywania im swoich uczuć. Dla dziecka taka postawa w sumie bardziej niebezpieczna niż "daj znac jak dojedziesz".
                • tinywee Re: nastolatki 02.08.18, 22:59
                  ale przecież to wogle nie o to chodzi, ile ten sms czasu zajmuje.

                  chodzi o to, żeby się przyjrzeć i zobaczyć, co jest za zasłoną. Tak właśnie widzę ten wątek, jako prowokację nanoko (‘walnięte matki’, ‘histeryczne gry’) i zaproszenie do zadania sobie takiego pytania.

                  Bo każda powie (ja też): ‘daj znać, bo się troszczę’, a która powie ‘daj znać, bo się boję’?

                  Dzięki za wyjaśnienie, minnie i joa. Może nanoko jest taka czy owaka, nie wiem, nie znam. I nie poradzę, ale te niezwykle gwałtowne (dla mnie, ale może za mało na ematce siedzę) reakcje czytam po prostu jako opór, czyli nie np. ‘może warto o tym pomyśleć’, tylko ‘jak ona śmie!’.
                  • joa66 Re: nastolatki 03.08.18, 08:23
                    Zawsze gwałtownie reaguję kiedy ktoś mi mówi co JA czuję wink i doprowadza te "moje" czucie do absurdu. Uważam taką postawę za znacznie niebezpieczniejszą dla dzieci niż prośba o sms. Rodzic, który WIE co jego dziecko czuje , a tłumaczenia dziecka ignoruje, bo ON WIE, jest niebezpieczny. Ta "nadwiedza" jest nie tylko ograniczająca, ona dziecko dusi. Piszę to jako dziecko rodzica, który lepiej wie co czuję, czego chcę itd, ergo nawet nie warto mnie słuchać (tylko stwarzać pozory słuchania) , bo po co skoro SIĘ WIE.
                    • joa66 Re: nastolatki 03.08.18, 08:43
                      Ten nieszczęsny sms (prośba o niego) może być wynikiem:

                      - postawy lękowej (to łatwo poznac po tym, że wtedy wcale nikogo nie uspokaja, czesto wręcz przeciwnie , następuje eskalacja)

                      -zwykłej troski (wtedy sms zwykle uspokaja)

                      -jakiegoś atawizmu kulturowego z czasów kiedy nie było "pasków w telewizji", a podróż była znacznie bardziej niebezpieczna

                      - bóg wie czego jeszcze

                      - mieszanka powyższych.

                      Wmawianie wszytskim, że należą do pierwszej grupy jest niezdrowe, bardzo. smile

                      p.s. pomijam fakt, że ktokowiek kto chociaż raz miał do czynienia z szukaniem osoby zaginionej wie jak wielkie znaczenie może miec te 15 sekund poswięcone na sms.
                    • nanokogirl Re: nastolatki 03.08.18, 15:44
                      alez ja zupelnie nie WIE co ty czujesz.. natomist czesto WIDZE co inni czuja np po ich zachowaniach.
                      BTW...
                      ilez to osob napislo: kim jestem, jak umiem tworzyc zwazki, czy podrozuje czy mam dzieci itp itd...
                      • joa66 Re: nastolatki 03.08.18, 16:37
                        To byla reakcja zwrotna na Twoje tezy - sama czasami tez to robié, żeby adwersarz poczuł jak to jest kiedy mu się coś wmawia. smile
                        • nanokogirl Re: nastolatki 03.08.18, 17:02
                          nie wydaje mi sie...
                          Po prostu jak to zwykle bywa: "nie bedzie mi ktos wmawial co czuje i sama wiem lepiej kim on wtedy jest" smile
                          i jako,ze dzis mnie naszlo na pisanie :
                          1.
                          - postawy lękowej (to łatwo poznac po tym, że wtedy wcale nikogo nie uspokaja, czesto wręcz przeciwnie , następuje eskalacja)

                          2.
                          -zwykłej troski (wtedy sms zwykle uspokaja)
                          ( ta troska ma jedynie sens w przypadku, kiedy w/w lot wiaze sie z niezwyklym doswiadczeniem- np ma biegunke i jednak jedzie w podroz. Stad SMS swiadczacy o osiagnieciu celu podrozty bez obesr..ia wspolpodroznych jest to rzecz, o ktorej napisalabym ZARAZ po wyladowaniu… bez proszenia )

                          3.
                          -jakiegoś atawizmu kulturowego z czasów kiedy nie było "pasków w telewizji", a podróż była znacznie bardziej niebezpieczna
                          - tzn pkt 1.

                          4.
                          - bóg wie czego jeszcze – poki co z wiadomo jedynie, ze istnie pkt 1
                          5.
                          - mieszanka powyższych. – czyli pkt 1

                          "p.s. pomijam fakt, że ktokowiek kto chociaż raz miał do czynienia z szukaniem osoby zaginionej wie jak wielkie znaczenie może miec te 15 sekund poswięcone na sms."

                          Z czego 90% zagnionych ginelo podczas podrozy samolotem Warszawa – Rzym..
                          • joa66 Re: nastolatki 03.08.18, 17:16
                            Z czego 90% zagnionych ginelo podczas podrozy samolotem Warszawa – Rzym..

                            To nie ma znaczenia tego gdzie ktos zaginął.

                            Dodam - zapewne 90% ludzi nie korzysta z ubezpieczenia podróżnego mimo, że je wykupuje. Ja np nigdy nie korzystałam I bardzo się cieszę z tych "zmarnowanych" pieniędzy, bo nis stać mnei na bycie nieubezoieczonym, nie ejstm Gatesem

                            Podobnie z takimi smsami - w 99% przypadków nie mają znaczenia,a le nigdy nie wiesz kiedy znajdziesz się w tym 1% - podobnie jak w ubezpieczeniach.
                            • nanokogirl Re: nastolatki 03.08.18, 17:25
                              skoro dyskusja dotyczy faktow to prosze.
                              Ile osob znanych ci zachorowalo ( przeziebienie itp) , milo wypadek w podrozy np. na nartach / nad morzem itp?
                              Lub o ilu takich osobach slyszalas?
                              Ile osob znanch Ci wsiadlo do samolotu w Warszawie i okazalo sie, ze nie dotarli na lotnisko np w Barcelonie i slad po nich zaginal?
                              Lub o ilu takich osobach slyszalas?
                              Dodam, ze ja slyszalam o jednej osobie, ktora zostala odprowadzona na samolot do miasta A, nastepnie nigdy do tego miasta nie doleciala.
                              Pewnym wytlumaczeniem tej sytuacji moze byc aktwnosc tej osoby na koncie bankowym w chwili wylotu i potwierdzenie w mailach zakupu biletu lotniczego do miasta B.
                              Istotnie, SMSa nie napisala ani do teraz sie nie odnalazla.
                              • joa66 Re: nastolatki 03.08.18, 17:32
                                nano - nie zamierzam Cié przekonywać. Za punkt osiągnięcia swojeJ doroslości uważam ten, w którym zrozumiałam, że nawet jak wytłumaczysz ludziom, że robia głupio/źle/nierozsądnie to oni powiedzą "ojej, nie wiedziałam, dziękuję" big_grin

                                Rób jak chcesz I mimo wszytsko życzę Ci, żebys ani Ty ani ktoś Ci blisko nie musiał weryfikować twojego stanowiska.

                                Te 15 sekund to jest jak 50 czy ileś złotych za ubezpieczenie. (pomijając element emocjonalne, bo te zostały już omówione na wszelkie sposoby) . Nie chcesz nie wysylaj. Po prostu dzielę się wiedzą - nie ma obowiązku korzystania z niej.
                                • joa66 Re: nastolatki 03.08.18, 17:32
                                  errata - "NIE POWIEDZĄ"
                          • lady-z-gaga Re: nastolatki 03.08.18, 17:18
                            >Z czego 90% zagnionych ginelo podczas podrozy samolotem Warszawa – Rzym..

                            A Ty wciąz nie rozumiesz, czy udajesz? można zaginąć przed wejściem na pokład ( w jednym kraju), można też wylądować, wysiąść i zaginąć w drodze do punktu docelowego ( w innym kraju). A ponieważ przy poszukiwaniach zaginionych zdarza się trafic na mur niekompetencji, obojętności albo biurokracji, to im więcej wiedzy posiada rodzina, tym lepiej. To tyle o zaginięciach.
                            • nanokogirl Re: nastolatki 03.08.18, 17:38
                              Liczba zgłoszonych osób zaginionych w ciągu roku 2017 poza granicami Polski 243 ( zrodlo ITAKA)

                              Rozróżniamy trzy kategorie osób zaginionych
                              • Pierwszą i najbardziej wrażliwą grupę stanowią osoby, które nagle opuściły miejsce swojego pobytu a okoliczności towarzyszące zaginięciu takiej osoby mogą świadczyć o zagrożeniu jej życia, w tym o jej zamiarach samobójczych.
                              • Druga kategoria to osoby zrywające kontakt z bliskimi świadomie i z własnej woli,
                              • Do ostatniej, trzeciej kategorii, zaliczamy osoby małoletnie, których zaginięcie stanowi kolejne samowolne oddalenie się z domu rodzinnego lub innej placówki, pod której kuratelą dana osoba się znajduje oraz osoby pełnoletnie, które w związku z ich przymusowym umieszczeniem w różnego rodzaju placówkach (szpital psychiatryczny, dom pomocy społecznej, środowiskowy dom samopomocy) samowolnie oddaliły się ze wskazanego miejsca pobytu. W kategorii tej znajdziemy również osoby małoletnie zaginione w związku z tzw. „porwaniem rodzicielskim”.

                              Nie odczytalam o grupie zagnionych podczas lou…

                              w 2017 roku doszło do 32 705 wypadków, w których 39 394 osób zostało rannych, a zginęło 2810
                              wiekszosc wypadkow dzieje sie do 100 km od domu…
                            • nangaparbat3 Re: nastolatki 03.08.18, 22:35
                              Mnie się wydaje, że to jest w ogole nieistotne. Że po prostu dla bliskich robi się czasem rożne rzeczy tylko dlatego, że nas o to poproszą, nie cenzurując, czy ich prośba ma racjonalne uzasadnienie, czy nie, tym bardziej jesli chodzi cos tak nieklopotliwego jak ten nieszczęsny sms z szablonu (pomijam smsy wywolujące eskalację, to odrębna kwestia).
                              Ale jednocześnie: w mojej bliskiej rodzinie dwie osoby zginęly w wypadku samochodowym, a w dalszej tylko jedna, za to w katastrofie samolotu. Ja sama przeżylam niedawno zderzenie pociągu z samochodem (rehabilituję sie od ponad roku), a brat byl kiedyś o wlos od zderzenia dwoch pociągow, ktorego raczej by nie przeżyl, bo siedział w pierwszym wagonie.
    • kj-78 Re: nastolatki 03.08.18, 20:08
      Najsmieszniejszy watek roku big_grin Trzysta postow, glebokie rozkminy psychologiczne na temat, ktory w skali roku zajmuje przecietnemu czlowiekowi 10 minut. Autorko, bardzo Ci wspolczuje smutnego zycia. Ja wiem, ze mojej mamie bedzie milo, jak napisze smsa, ze dolecialam. Uwazam, ze poswiecenie 15 sekund raz na kilka miesiecy nie jest warte glebokich przemyslen na temat tego, czy ten sms jest oznaka czegos, czy moze czegos przeciwnego. 15 sekund, na Boga! Mam nadzieje, ze jak moje dzieci podrosna, to czasem beda mogly przeznaczyc kilkanascie sekund na cos, co mi sprawi przyjemnosc bez poczucia ubezwlasnowolnienia…

      Ten watek to jakies kuriozum!
      • nanokogirl Re: nastolatki 03.08.18, 21:19
        wlasnie kluczem tego watku jest to, ze jezeli twoje dzieci nie beda chcialy poswiecac tych 15 sekund, to bez poczucia winy beda mogly nic nie wysylac. Czego im i innym zycze.
        • milka_milka Re: nastolatki 03.08.18, 21:42
          Czyli życzysz im egoizmu i patrzenia tylko na czubek własnego nosa. Cóż, chwilowo łatwy sposób na życie, potem można już nie mieć komu wysyłać SMS, bo nikogo nie interesuje Twój los.
        • kj-78 Re: nastolatki 04.08.18, 18:47
          Ja mam wrecz przeciwna nadzieje: ze jesli wiedzac, ze cos jest dla mnie wazne i ze sprawienie mi przyjemnosci zajmie im 15 sekund, beda mialy wyrzuty sumienia, jesli tego nie zrobia. To bedzie oznaczalo, ze wychowalam nieczulych egoistow. Czego ani im, ani sobie nie zycze.
      • nangaparbat3 Re: nastolatki 03.08.18, 22:40
        No właśnie.
        • milka_milka Re: nastolatki 04.08.18, 01:50
          Właśnie jechałam 60 km od domu, w nocy i mąż czujnie sprawdził, czy dotarłam w porządku. Jak nic, zamiast się cieszyć, powinnam go odsądzić od czci i wiary za wywieranie presji i egoistyczne próby uspokojenia samego siebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka