blablanie
22.08.18, 20:02
Dziewczyny, pomóżcie, podpowiedzcie coś... Od tygodnia boli mnie głowa...od karku do potylicy i cały tył do skroni. W skroniach pulsuje, w potylicy kłuje, boli cały tył glowy- podstawa czaszki. Zwykle przeciwbólowe nie pomagają (ibumie, Apap) z codeina i kofeina też nie...numwsul też nie, w ogóle nie ustępuje ten ból, wszystkie inne niż kna, a ten jest...dziś byłam u neurologa, odesłał mnie w trybie pilnym na sor, tam zrobili TK głowy, przepisali jakiś opioid i wywalili do domu... opioid też nie działa, mnie zmulilo, ból trochę mniejszy, ale tak z 7/10 do 3-4/10 spadło...byłam na terapii manualnej kręgosłupa, bo mnie bolał razem z tą głową ( między łopatkami jakby wysunął się dysk) i na ten dysk pomogło, a na to w ogóle... I co dalej? Okulista niedawno byl- wszystko w porządku, nie ma problemow ze wzrokiem... Przypuszczam że to od kręgosłupa szyjnego, zapisałam się na rezonans na piątek, ale gdzie dalej uderzać? Ortopeda? Neurolog? Fizjoterapeuta? Bo już nie mam siły na ten ból, myślałam, że ta pochodną morfiny da mi chwilę wytchnienia ale niestety nie...