Zapytam tutaj, bo wy wszystko wiecie, a ja już nie wiem, co mam robić.
Córka lat prawie trzy ciągle robi kupę w majtki, za cholerę nie do nocnika. Próbowałam odpieluchować od paru miesięcy, co jakiś czas, bez efektu. W sierpniu zrobiło się gorąco, bo od września do przedszkola, a w przedszkolu nie przyjmują z pieluchą. Posłuchałam rad "wszystkowiedzących" i "po prostu zdjęłam pieluchę". Efekt jest taki, że owszem, siusiu bez problemu kontroluje, właściwie nie ma wpadek, co ciekawe, w nocy też, natomiast kupa zawsze ląduje w majtkach.
Teraz jest jeszcze gorzej; poszła do przedszkola, tam wszystko super, tylko kupy nie robi. Dopiero jak wyjdziemy z przedszkola, wtedy podczas drogi do domu robi kupę w majtki.
Co robić? Płakać mi się chce, jak pomyślę o mojej małej dziewczynce, która przez cały dzień się musi powstrzymywać, boję się, że to początek zaparć naukowych!
Staram się odbierać ją jak najwcześniej, psycholog poradziła mi tylko "wzmocnienie pozytywne" i obiecywanie jej czegoś super, ale to nie działa

.
Dodatkowym problemem jest to, że ona niewiele mówi, i nie mam pewności, czy mnie do końca rozumie. To jest moje trzecie dziecko, więc nie jest tak, że nie wiem, jak odpieluchować dziecko... mamy książeczki na temat nocnika, ale może coś polecicie?