Kosztuje mało za to duże...

Taka mnie naszła refleksja po tym jak na dzień dobry musiałam wyskoczyć z ponad 2000 zł na etapie liceum syna. Podręczniki prawie 600 zł, 100 zl zeszyty i przybory, prawie 600 zł wycieczka integracyjna, 65 zł ubezpieczenie, 50 zl karta miejska, 500 zł roczna składka na RR. Plus kasa na obiady, jakieś kieszonkowe to znacznie ponad 2000. A gdzie zajęcia językowe, sportowe, ubrania i buty, które nosi w dorosłym rozmiarze i góry jedzenia, które pochłania? Naprawdę nie wiem jak sobie radzą mamy np.trzech nastolatków z groszowymi alimentami czy pensja minimalną.
500+ powinno byc wyzsze w przedziale 12-18 lat