Szykuje „apartament” na wynajem letni nad morzem. 40 m2, salonik z otwarta kuchnia i jadalnia oraz przylegająca do niego mała sypialnia, dla 4 osób (rodzina z dziećmi). Zastanawiam się - czy w salonie dać sofę rozkładana (celuje w te droższe z ikea) i w sypialni duże łóżko tzw. małżeńskie - ale tu mam wątpliwości, gdyż ja jadąc z dziećmi wolałam je kłaść do oddzielnej sypialni i sama spać z mężem na rozkładanej sofie w salonie, tak by sobie posiedzieć dłużej przed tv, na balkonie, nie przeszkadzać dzieciom. Wtedy łóżko małżeńskie nie miałoby sensu i może lepiej do sypialni dać albo łóżka piętrowe albo sofę rozkładana taka jak w salonie? Z drugiej strony komfort spania na łóżku jest wyższy i może jednak ludzie wola spać na takim w oddzielnym pokoju a dzieci kłaść na sofie w salonie? Jak wolalybyscie lub jak urzadzilybyscie na moim miejscu? Dziękuje za podpowiedzi