Dodaj do ulubionych

Problem z lotem samolotem

27.09.18, 11:06
Mam lecieć, lot trwa ok.3 godzin, leciałam kilkanaście razy i za każdym razem jest to traumatyczne przeżycie. Czy jest sposób aby jakoś sobie pomóc, oprócz leków lub alkoholu ?. Z kolejnymi razami nie jest lepiej, wręcz przeciwnie.Lecieć muszę.
Obserwuj wątek
    • sfornarina Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 11:10
      Przejdzie Ci 🙂
      Miałam tak samo na poczatku, w okolicach setnego lotu wyluzowałam 😊

      Ratuj się ciekawa gazeta albo ksiażka - ignoruj wszystko wokół i za którymś razem nie zauważysz, że to już 😄
      • katia.seitz Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 16:48
        Haha, mi też przeszło właśnie koło setnego smile
    • beverlyja90210 Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 11:10
      Moja koleżanka tez ma takie leki i jej sposób to noc dzień przed lotem nie śpi zupełnie i cały lot przesypia smile Może jakaś ksiazka wciągająca? Serial?
    • gaskama Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 11:11
      Oprócz leków lub alkoholu nic mi nie przychodzi do głowy. Być może terapia, ale z tym różnie bywa.
    • ida_listopadowa Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 11:11
      Ale co konkretnie jest dla ciebie trauma? Fakt, ze jestes w powietrzu? Boisz sie, ze spadniesz? masz obawe przed turbulencjami?
      • mumio75 Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 11:36
        W samolocie chyba wszystko jest traumą.boję się: awarii, turbulencji, zamachów terrorystycznych, zwariowania pilotow, burzy, tej predkosci i wysokosci. Start jest koszmarem, faza srodkowa lotu koszmarnym wyczekiwaniem awarii, najmniejszy odglos powoduje panike, obserwuje stewardessy, kazda mniej usmiechnieta oznacza katastrofe, kazde poruszenie samolotu rychla smierc.wiem ,ze to troche idiotyczne. Ostatnim razem plakalam z nerwow w trakcie lotu. Ladowanie witam z euforia, ale jakies dwie godziny poxniej zaczyna narastac lek przed powrotem.
        • 35wcieniu Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 12:46
          Koleżance pomogło wynajęcie pokoju w hotelu blisko lotniska. Przez tydzień całymi dniami nic nie robila tylko chodziła patrzeć jak samoloty startują i lądują. Doszła do niej skala zjawiska i znikomość problemów wink
          • cauliflowerpl Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 16:55
            Ja mam dwóch pilotów w rodzinie, jednego blisko emerytury. Nie pomaga big_grin
            • 35wcieniu Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 18:31
              No nie dziwię się akurat, sam fakt posiadania pilotów w rodzinie też by mnie nie uspokoił.
          • b.bujak Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 21:07
            35wcieniu napisał(a):

            > Doszła do niej skala zjawiska i znikomość problemów wink

            ten sam efekt uzyskuję otwierając sobie flightradar;
            jak mnie ogarnia panika przed lotem to patrzę sobie na setki samolocików w ruchu powietrznym;
            w ten sposób oswajam też to, że krążenie nad lotniskiem nie jest niczym nadzwyczajnym (kiedyś doświadczyłam takiego krążenia i miałam niezłego stresa, tym bardziej, że start był opóźniony i pilot coś gadał o jakiejś tam drobnej awarii)
        • luska1973 Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 13:40
          Łączę się w bólu. Objawy - identyczne. To jest fobia chorobowa, leczenie podobno długie i nie koniecznie skuteczne. Na szczęście nie muszę latać, ale do tych czasów kiedy latałam nie wróciłabym za nic.
        • taki-sobie-nick Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 22:21
          mumio75 napisała:

          > W samolocie chyba wszystko jest traumą.boję się: awarii, turbulencji (...)

          Klasyczny, za przeproszeniem, świr, czyli nerwica lękowa.
        • niu13 Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 23:03
          Siostro! Nawet nie wiesz, jak Cię świetnie rozumiem! Do tej listy, którą świetnie sporządziłaś u mnie jeszcze dochodzi baczna obserwacja ciemnoskórych mężczyzn na pokładzie😀
          Porady nie dam, bo latam na prochach i to mocnych.
    • sumire Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 11:17
      Leki - takie troszkę mocniejsze niż Kalms. Alkohol raczej nasila stany lękowe, wbrew powszechnemu mniemaniu. Są terapie dla bojących się latać, jeśli jest bardzo źle.
      Nie rezerwuj miejsc w ogonie, zaopatrz się w słuchawki, spokojną muzyczkę, ciekawą książkę i minie. W każdej chwili tysiące samolotów są w powietrzu i pasażerowie docierają bezpiecznie do celu, więc nie bój żaby smile
    • jak_matrioszka Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 12:36
      Dobre leki nie sa złe. Ja sobie bardzo chwale to, co Książe Małżonek dostał; wreszcie moge poczytać, rece mnie nie bola, no i przelot przestał być tematem rozmów przez, cały okres od kupienia biletów aż po powrót.
      • mumio75 Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 13:06
        A możesz zdradzić co to za lek?
        • jak_matrioszka Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 13:43
          Zapytam jak tylko M wróci z pracy, bo sama nie znajdę. Lek przepisany przez lekarza, przyjmuje sie na 30 minut przed lotem. Przy pierwszym locie oczekiwanie było jak zwykle, no bo co jak nie pomoże? W dodatku wział albo za mało, albo za późno/wcześnie, albo sie spodziewał całkowitego nokautu (a tak nie jest), bo był nie do końca zadowolony. Przy drugim locie M wyregulował usterke (sam), a przy trzecim locie zapomniałam, że wogóle może być problem. To nie jest tak, że cały stres znika, ale jest dużo łatwiej i okresy miedzy lotami też sa wtedy lżejsze. M mówi, że wciaż sie troche boi, ale mu łatwiej z lekiem, a ja widze kolosalna różnice.
          Lecieliśmy w zeszłym tygodniu. M na lotnisku sprawdzał tylko czy samolot już podstawiony i napewno wyleci, zanim wział tabletke. Jeszcze rok temu łaził jak nakrecony, usiłował sie upić i nie upić równocześnie, ja nie mogłam w czasie lotu czytać bo mu na zmiane dawałam rece do trzymania (a po wyjściu z samolotu to ledwo paszport w reku trzymałam, bagaż on ciagnał).
          • jak_matrioszka Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 18:30
            Małżonek dostał Vival substancja czynna jest tam diazepam.
            • mumio75 Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 19:18
              Ok, bardzo dziękuję
        • katia.seitz Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 18:41
          Dowolna benzodiazepina da radę. Lekarz będzie zresztą wiedział.
    • lacunalegis Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 12:57
      Moja znajoma radzi sobie tak, że w chwilach narastającej paniki kilka dni przed lotem ogląda flightradar. Pomaga jej świadomość, że w każdej chwili w powietrzu jest aż tyle samolotów. Potem po kilku godzinach, myśli sobie, że każdy z tych wielu bezpiecznie wylądował. I tak codziennie, tyle razy, ile trzeba, żeby zdusić panikę w zarodku.

      Ta metoda o tyle ma sens, że dużo osób bojących się latać w pewnym momencie tak się nakręca własnym strachem, że boi się bardziej swojego strachu niż samego lotu ("nie wsiądę do samolotu, bo boję się, że się będę bać").
      • taki-sobie-nick Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 22:13
        lacunalegis napisała:

        > Moja znajoma radzi sobie tak, że w chwilach narastającej paniki kilka dni przed
        >
        >
        > Ta metoda o tyle ma sens, że dużo osób bojących się latać w pewnym momencie tak
        > się nakręca własnym strachem, że boi się bardziej swojego strachu niż samego l
        > otu ("nie wsiądę do samolotu, bo boję się, że się będę bać").

        To dotyczy osób bojących się chorobliwie z dowolnego powodu.
      • julek_i_ja Re: Problem z lotem samolotem 30.09.18, 17:25
        "Ta metoda o tyle ma sens, że dużo osób bojących się latać w pewnym momencie tak się nakręca własnym strachem, że boi się bardziej swojego strachu niż samego lotu ("nie wsiądę do samolotu, bo boję się, że się będę bać")." jest dokladnie tak jak piszesz.
        Swiadomie nie boje sie latac samolotem. Wiem ze lot jest bezpieczny i nic sie nie stanie.
        Tymczasem moje cialo o tym nie wie i wpada w stan paniki. Boje sie tego uczucia, jakbym za chwile miala umrzec na zawal, i latalam juz tyle razy ze nie powinny mnie przerazac odglosy i wstrzasy... Wiem ze to nic takiego, ale serce chce wyskoczyc z piersi i brakuje tchu.
        Zazwyczaj biore lorazepam albo diazepam (na mnie ten dziala lepiej), ale calkowicie nie wylaczaja leku. Moze tylko nieco przyciszaja, ale lepszy rydz niz nic. Jesli to prawdziwa fobia to nic oprocz lekow czy terapii nie pomoze.
    • strasznymruk Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 13:01
      mumio75 napisała:
      Lecieć muszę.

      Jesteś wolnym człowiekiem. Nic nie musisz.
      • jematkajakichmalo Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 13:06
        O, tu się zgodzę.
        Poza tym ktoś jej odradził miejsca w ogonie... Fakt, tam najbardziej trzęsie, ale też w razie katastrofy ci w tyle mają podobno większe szanse przeżycia.
        • sumire Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 13:19
          Na turbulencje masz nieporównanie większe szanse, niż na katastrofę smile
          • jematkajakichmalo Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 14:49
            To też prawda, z tyłu przy turbulencjach bardzo nieprzyjemnie.
    • aracon Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 13:12
      Po prostu nie latam. Wszyscy o tym wiedzą, nawet w pracy. Nie ma takiej opcji żebym wsiadła do samolotu. Pewnego dnia postanowiłam przerwać ten koszmar i zdecydowałam się nie latać. Mówię o tym otwarcie, rozumiem że pewne rzeczy mnie omijają, ale to jest cena jaką płacę za święty spokój.
    • xantostrephomonas Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 14:00
      Też tak mam. I co więcej, gdy w okresie 2 miesięcy leciałam z 10 razy, to każdy następny lot był gorszy.
      Ja się nie próbuję męczyć. Biorę środek uspokajająco-nasenny i albo przesypiam start i lwią cześć lotu, albo chociaż odczuwam zobojetnienie i wszystko mi wisi.
      • 45rtg Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 14:42
        xantostrephomonas napisał(a):

        > Ja się nie próbuję męczyć. Biorę środek uspokajająco-nasenny i albo przesypiam
        > start i lwią cześć lotu, albo chociaż odczuwam zobojetnienie i wszystko mi wisi

        Do d*py takie latanie.
        • xantostrephomonas Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 14:47
          no do dupy, ale co zrobić, gdy latać trzeba.
          • 45rtg Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 20:15
            xantostrephomonas napisał(a):

            > no do dupy, ale co zrobić, gdy latać trzeba.

            Jak to - co? Cieszyć się lotem.
            • xantostrephomonas Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 21:46
              cieszyć się i lotem nie występują w moim słowniku w jednym zdaniu. Po każdym lądowaniu jestem bliska całowania ziemismile
    • gryfna-frelka Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 16:36
      Moze zabrzmi brutalnie, ale jednak to powiem : pomysl co konkretnie moglabys zrobic, jaki konkretnie mialabys wplyw na przydazajaca sie usterke, zamach, turbulencje? Te zjawiska zdarzaja sie niezwykle rzadko, ale jezeli juz do nich dojdzie to tak naprawde pasazer nie ma na to wplywu a nie wysiadzie z samolotu ot tak w locie.
      Dlatego choc sama mam jakiestam leki (glownie lek wysokosci) to nie boje sie leciec samolotem. Przed wejsciem ogladam zawsze jak gruba i wytrzymala jest blacha ktora otacza caly samolot, a jak juz jestem wewnatrz to absolutnie sie nie stresuje bo i tak nic a nic by to nie zmienilo, poza moim wlasnym wyczerpaniem smile
      Wiesz jak bardzo dobrze przeszkoleni sa piloci? A do tego jakie szanse ma przecietny czlowiek w uczestniczeniu w wypadku samochodowym, a jakie w powietrznym?
      Glowa do gory!
      • xantostrephomonas Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 16:41
        Fobia ma to do siebie, że jest to lęk irracjonalny. Ja wiem o tym wszystkim o czym piszesz....
      • 35wcieniu Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 18:32
        No jak chciałaś uspokoić to wątpię czy Ci się udało, właśnie to że się nie ma na nic wpływu jest chyba najgorsze.
        • katia.seitz Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 18:40
          Dla niektorych jest to najgorsze, dla innych - bynajmniej.
          Niedawno rozwazalysmy ten temat z koleżankami z pracy (jedna z nich boi się latać jeszcze bardziej niż ja, zrezygnowała niegdyś z tego powodu z udziału w bardzo rozwojowym dla jej kariery projekcie...) Wyszło na to, że boją sie latać opisane poniżej "Control freaki". Natomiast inną koleżankę świadomość, że nie ma wpływu na przebieg lotu, relaksowala (skoro i tak nic nie mogę zrobić, to po co sie przejmować?)
          Mi osobiście udało sie po latach przejść z pierwszej postawy do drugiej, ale to sie wiązało z całościową zmianą podejścia do życia. Doraźnie jednak zalecam xanax, bo taki lęk, jaki opisała autorka postu, jest naprawdę strasznym przezyciem, w dodatku obciążającym dla organizmu.
    • katia.seitz Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 16:52
      Popros lekarza o receptę na xanax czy inny lęk tego typu. Akurat na ostre stany lękowe, fobie występujące w izolowanych, konkretnych przypadkach, jest to dobry sposób. Nie ma co sie męczyć.
      A wiem, co mówię, bo przez lata moje latanie wyglądało podobnie- a latam sporo. Przeszło mi po wielu latach i lotach.
    • nanokogirl Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 17:54
      takie znalazlam :

      National Institute of Mental Health says this fear, usually called aviophobia, affects just 6.5 percent of the population
      There is a 1 in 11 million chance of being involved in an airplane accident
      96% of passengers survive airline accidents
      –109: Deaths due to plane crashes from 2002-2007
      –196,724: Deaths due to automobile accidents from 2002-2007
      –The FAA has estimated flying is 200 x safer than driving

      Lot jest trudnym przeżyciem, ponieważ pasażer jest praktycznie ubezwłasnowolniony. Musi tylko wsiąść i wysiąść. Sytuację kontroluje ktoś inny.

      Strach przed lataniem samolotem towarzyszy osobom, które mają lęk wysokości i przed otwartą przestrzenią oraz takim, które lubią mieć wszystko pod kontrolą.

      Control Freak.
      Control Freaki są największym zagrożeniem dla samych siebie. „Są bardziej narażeni na emocjonalne i psychiczne problemy niż ludzie otwarci i elastyczni”
      Control freaków cechuje duży brak zaufania do ludzi. Żyją w przekonaniu, że inni nie potrafią się kontrolować, i jeśli nie będą pilnowani, to nic nie zrobią.
      Jak lubił mawiać Feliks Dzierżyński: „ufać znaczy kontrolować”. Control freak kontroluje, ponieważ nie ufa. „On sam, w środku, jest bardzo niepewny. I strasznie się boi, że ktoś dostrzeże jego słabość, zrani go. Osoby niezależne budzą w nim strach, który zwalcza, próbując ich tej niezależności pozbawić” – wyjaśnia dr Wiśniewska-Juszczak.
    • tanebo2.0 Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 18:14
      Może ci pomogę. Samolot jest bezpieczniejszy niż samochód. Pomyśl. Co się dzieje gdy dochodzi do katastrofy lotniczej? Wstrzymują loty, specjalne urzędy potrafią pogłębiarkami wyłowić szczątki samolotu wielkości paznokcia z dna oceanu i skłądać jak puzle żeby stwierdzić że kabelek się przetarł (sytuacja z życia). Przesłuchują mechaników czy dokręcili śrubki. A co się dzieje gdy jest wypadek samochodowy? Policjant wlepi mandat co najwyżej. A teraz wyobraź sobie że w na drogach zastosowano standardy lotnicze. Dochodzi do wypadku. I co? Wstrzymują ruch na wszystkich drogach w kraju. Przesłuchują mechaników. Odsłuchują czarne skrzynki (z samochodu). Psychologowie studiują profil kierowcy. Czy nie miał myśli samobójczych? A może był zmęczony. Później dochodzą do wniosku że pies wybiegł na drogę. Kraj oddycha z ulgą. Autostrady się zapełniają...
      • strasznymruk Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 18:20
        tanebo2.0 napisał:
        Co się dzieje gdy dochodzi do katastrofy lotniczej? Wstrzymują loty, specjalne urzędy potra
        > fią pogłębiarkami wyłowić szczątki samolotu wielkości paznokcia z dna oceanu i
        > skłądać jak puzle żeby stwierdzić że kabelek się przetarł (sytuacja z życia). P
        > rzesłuchują mechaników czy dokręcili śrubki.

        A ofiary katastrofy leżą sobie na dnie oceanu i z radosną satysfakcją obserwują wyławianie szczątków samolotu wielkości paznokcia big_grin
        • tanebo2.0 Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 18:26
          Przy szybkości 400 km/h woda jest jak beton. Z człowieka niewiele zostaje. A opisywany przykład jest z lat 80' w USA.
          • 45rtg Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 20:12
            tanebo2.0 napisał:

            > Przy szybkości 400 km/h woda jest jak beton. Z człowieka niewiele zostaje. A op
            > isywany przykład jest z lat 80' w USA.

            Z 1996. A z człowieka bez przesady, to i owo zostaje, zwłaszcza, że jest jednak osłonięty konstrukcją.
          • strasznymruk Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 21:13
            tanebo2.0 napisał:
            > Przy szybkości 400 km/h woda jest jak beton. Z człowieka niewiele zostaje.
            >

            A to się założycielka wątku ucieszy big_grin
        • 45rtg Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 20:14
          strasznymruk napisał:

          > A ofiary katastrofy leżą sobie na dnie oceanu i z radosną satysfakcją obserwują
          > wyławianie szczątków samolotu wielkości paznokcia big_grin

          Owszem. Ale na podstawie tego badania przebudowuje się zbiorniki paliwa i więcej ofiar takiego zdarzenia już nie będzie.
          • strasznymruk Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 21:12
            45rtg napisał:
            > Owszem. Ale na podstawie tego badania przebudowuje się zbiorniki paliwa i więce
            > j ofiar takiego zdarzenia już nie będzie.

            Samolot ma mnóstwo elementów.
            Będzie inne zdarzenie.
    • mysiulek08 Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 19:14
      Trzy godziny jakos wytrzymuje. Nie tyle, ze sie boje, ale zle sie czuje w samolocie, a najbardziej denerwuje mnie czekanie przed lotem.
      Przede mna okolo trzydziestu godzin w drodze w tym trzy loty (dwa krotkie, jeden dlugi) i juz na sama mysl czekania godziny tu, dwoch tam i po drodze dziewieciu, to slabo mi sie robi.
    • lot_w_kosmos Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 21:00
      Ja się zawsze boję.
      Nie ma sposobu.
      Może kiedyś prxywyknę...
      Czytam, słucham muzyki, modlę się i jakoś zawsze zleci.
      • sasha_m Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 21:55
        Ale nick masz fajny, to metoda na oswojenie lęków? big_grin
    • bialeem Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 21:13
      Pamiętam swój pierwszy lot. Byłam tak zestrachana, że nie jadłam nic 48h wcześniej w obawie, że zwymiotuję. Prawie całą drogę kurczowo trzymałam się fotela. Natomiast lot był genialny. Zero turbulencji, opuszczone ekrany pokazujące wysokość, szybkość i mapę... nie mogło mi się trafić nic lepszego. Stwierdziłam wtedy, że samolot, to taki duży autobus z cholernie nudną procedurą startu i jak się uda, to lepszymi widokami. Leciałam wtedy do Zurichu i jak wracałam odmrażali mi samolot. Kompletnie nie wiedziałam co się dzieje więc też się kompletnie nie bałam. Myślałam, że to normalne. Jak się czasami boję, to ciagle myślę o cholerstwie jak o autobusie. Bo to jest taki duży autobus. Tylko bezpieczniejszy.
      Btw - ktoś wie po co w samolocie w drzwiach się przewiesza taki pomarańczowy pasek przez okno? To jest jakiś marker zabezpieczonych drzwi czy coś?
    • leann32 Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 21:31
      Mam to samo sad gdybym miala do wyboru tluc sie 60 godzin autokarem albo leciec godzine samolotem - wybieram autokar.
      Generalnie osoby ktore nie maja tego leku nie sa w stanie tego pojac.
      Dla mnie sam fakt ze tyle żelastwa unosi sie 10 km nad ziemia jest wystarczajacym powodem by sie bac. Boje sie awarii, pilota samobojcy, zgaszenia silnikow, turbulencji, wszystkiego.
      I paradoksalnie nie boje sie najbardziej startu i ladowania tylko samego poruszania sie po lotnisku ( najwieksza katastrofa w lotnictwie byla na ziemi, dwa samoloty zderzyly sie na pasie startowym) i lotu w powietrzu w sensie ze silnik sie zepsuje i wszystko runie w dół.
      Ewentualnie uspokajam sie nad oceanem bo wydaje mi sie ze awaryjne ladowanie na wodzie jest do przezycia. Takie mam przynajmniej zludzenia,
      Jest to dosc irracjonalne, bo np wiele lat temu mialam wypadek samochodowy gdzie z auta zostala miazga a ratownik mowil ze jak widzial auto to mowil do kolegi ze beda worki potrzebne i parawany. Po wypadku wsiadlam w auto i kompletnie nie mialam lęku. A z samolotami nic zlego mnie nie spotkalo, mimo to sie boje i kazdy lot to jest koszmar.

      Jedyne co wzglednie mi pomoglo to statystyka (kocham statystyki! smile)
      I - ryzyko smierci w samolocie wynosi dokladnie 1:39 milionow. Wygrana w totolotka to 1:14 mln wiec to mnie wzglednie uspokoilo, na tyle by nie trzymac sie kurczowow foteli, rozpiąć pas, nie plakać przy turbulencjach. Ale jakby ktos widzial kiedya jedyne oczy zwrocone na stewardese i wsluchujace sie w te poczatkowe informacje o maskach i ewakuacji - to ja 🤫😁
      • bialeem Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 21:42
        Rozpiąć pas? Jedyne czego w lotach nie lubię, to ewentualne nagłe obniżanie wysokości i to uczucie nieważkości rodem z wesołego miasteczka. Bardzo rzadkie, ale z tego powodu pas rozpinam tylko po to żeby wstać.
        • nanokogirl Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 21:51
          " rozpiąć pas,"

          do pierwszego razu jak się uderzysz w nos o siedzenie podczas turbulencji.
          znacznie bardziej prawdopodobne niż dwa samoloty zderzone na pasie startowym i pilot samobójca...
      • xantostrephomonas Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 21:48
        Ja też słucham, zawsze i macam gdzie kamizelkasmile
        A przy mocniejszych turbulencjach rok temu wyłam jak bóbr zawstydzając męża i dzieci.
        • strasznymruk Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 21:52
          xantostrephomonas napisał(a):
          wyłam jak bóbr

          Jak już, to płakałaś jak bóbr.
          • y_y Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 22:17
            W sumie...ech. Bać się nadal boję, ale!
            Razu pewnego lecialam w Argentynie nad lodowcem.
            Z pilotem ktory miał zapedy na miszcza pszestforzuff.
            Jak on kręcił samolotem!! Tak aby kazdy na pewno zobaczył lodowiec z róznego kąta.
            Na prawo, na lewo, pikował, a wszystko zwyklym 777.
            Lądował też z przytupem, 20 min od 11000 do zera. Kto lata ten wie, ile to zazwyczaj trwa i nie jest to 20 min. Kilka razy zjadlam sniadanie wowczas. To samo sniadanie.
            Ladowalismy bokiem i ślizgiem na płytę lotniska...
            Po tym jakze pouczajacym doswiadczeniu moze nie tyle co nie boję sie latać ile mam do tego dystans.
          • xantostrephomonas Re: Problem z lotem samolotem 28.09.18, 23:58
            Bardzo mocno płakałam czyli wyłącznie. Nie wyłącznie głośno jak wilk big_grin
            • xantostrephomonas Re: Problem z lotem samolotem 28.09.18, 23:58
              Wyłam nie wyłącznie. Głupi telefon!
      • taki-sobie-nick Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 22:18
        Wygrana w totolotka to 1:14 mln

        Ta główna?

        A prawdopodobieństwo jakiejś niższej ile wynosi?
        • leann32 Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 22:50
          Tak, glowna.
      • b.bujak Re: Problem z lotem samolotem 27.09.18, 23:17
        leann32 napisał(a):
        > Jedyne co wzglednie mi pomoglo to statystyka (kocham statystyki! smile)
        > I - ryzyko smierci w samolocie wynosi dokladnie 1:39 milionow.

        no to zestaw to z ryzykiem śmierci w wypadku drogowym ...

        jak akurat mam też lęk przed podróżą samochodem, więc jak mam się dostać gdzieś ponad 1000 km to już wolę wsiąść w ten samolot, posiłkując się statystykami na korzyść latania;
        jeśli tylko się da do kombinuję loty bez przesiadek, bo jednak statystyki pokazują, że start i lądowanie są najbardziej ryzykownymi manewrami - obecnie moją największą, nieoswojoną schizą są ptaki - któregoś razu w czasie podchodzenia do lądowania patrzę za okno a tam na naszej wysokości klucz jakiegoś ptactwa .... właściwie do tej pory nie wiem, w jakim zakresie to ptactwo jest pod kontrolą - niby wiem, że są jakieś lotniskowe służby zajmujące się odganianiem ptaków, ale taki lecący klucz kaczek czy innych spowodował mój niepokój - mogły się przecież znaleźć na linii naszego lądowania (!?)
        • katia.seitz Re: Problem z lotem samolotem 28.09.18, 09:14
          Przy ładowaniu ptaki zdaje się nie są takim zagrożeniem, jak przy starcie (znany przypadek lądowania na rzece Hudson spowodowany wkreceniem się dwóch gęsi w silniki samolotu), ale to musiałby jakis spec potwierdzić.
    • kai_30 Re: Problem z lotem samolotem 28.09.18, 08:56
      Łączę się w bólu. Też nie znoszę latać, i też z kolejnymi razami jest gorzej, nie wiem, może z wiekiem mi się nasila, bo u mnie to jest związane z lękiem wysokości, który też mi się nasila. Nie boję się absolutnie terrorystów itp, ale każdy start, lądowanie, i zmiana kierunku w powietrzu to trauma, bo wtedy właśnie czuję jakby brak oparcia pod stopami. Trochę mi pomaga, paradoksalnie, miejsce przy oknie i robienie milionów zdjęć - samo patrzenie przez okno odpada, przez wizjer aparatu jest spoko, skupiam się na kadrowaniu i nie mam poczucia wysokości. Jak już samolot leci stabilnie na swoim pułapie jest w miarę OK, nawet turbulencji się aż tak nie boję jak startów i lądowań - lądowań chyba najbardziej zresztą. Poza tym obowiązkowo muzyka w uszach, żeby ryku silnika nie słyszeć.
      • thaures Re: Problem z lotem samolotem 30.09.18, 14:02
        Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... Nienawidziłam startów, bałam się i w ogóle podróż miałam do kitu. Do czasu. Kiedyś odwołano mi lot powrotny do domu. Zostałam dzień dłużej, ale na drugi dzień nie weszłam na pokład drugiego samolotu z powodu overbookingu.... Gdy w końcu byłam na pokładzie trzeciego samolotu to nie wierzyłam, że mogę lecieć. Ciągle mi się wydawało, że mnie wyproszą z pokładu. Moment, gdy startowaliśmy , był najpiękniejszym momentem tamtej podróży. I od tego czasu- po prostu mi przeszedl ten paniczny strach. Już wiem, że lot może być piękny....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka