claudel6
10.10.18, 16:06
Po raz kolejny w tym roku musiałam zrobić zakupy ubraniowe dla córki (nie nadążam za tym jak ona rośnie), i wiecie, pomyślałabym, że mam w domu jakiegoś giganta, gdyby nie to, że mam porównanie z dziećmi z jej klasy - i moja córka jest rozmiarowo pośrodku. Tzn. są dzieci niższe i są dzieci wyższe. Ona jest w normie, przynajmniej klasowej.
A w Smyku muszę już jej kupować rozmiar 146, choć wg tabelki na jej wiek to powinien być 128 (!), podobnie w Endo (własnie wyrasta z bluzek 140), w H&M również wyrosła z tych oznaczonych na wiek 6-8.
W Smyku ponadto zauważyłam, że bluzki chłopięce w tym samym rozmiarze nominalnie są dużo większe niż dziewczęce, choć w tym wieku chłopcy na pewno nie są wyżsi i więksi od dziewczynek.
Acha, z drugiej strony Next i Zara mają dużo większe ubrania i tam moja córka nosi 134.
Wasze dzieci się mieszczą w tych polskich rozmiarówkach?