Dodaj do ulubionych

Problem z pochodzeniem

    • zazou1980 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 09:31
      W latach 90-tych w moim rodzinnym miescie szlam sobie przez park w koszulce z orzelkiem, takiej jak teraz sa na topie u kiboli wykletych. Podeszlo do mnie kilku pancurow i zaczeli cos bluzgac. Byl tam tez kolega z klasy mojego starszego brata i dosadnie mi powiedzial, ze tylko ze wzgledu na ich znajomosc nie bedzie wprdlu, nastepnym razem beda becki jak mnie zobacza w takiej koszulce...
    • maaria33 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 09:41
      Tak wprost brutalnie to chyba nigdy (poza atakiem laską przez żebraka w Brukseli, który miał dość cudzoziemców big_grin)

      Cienka jest granica między ksenofobią a stereotypizacją, parę razy byłam ofiarą- jedna z moich ulubionych sprzed lat "Jesteś Polką? To jesteś komunistką czy katoliczką? "big_grin (Angielka-ortodoksyjna kalwinistka)


      Inną ulubioną, też w wykonaniu Anglików, którzy byli, delikatnie mówiac dosyć obcesowi - bo przez kilkanascie minut konwersacji myśleli, że jestem ..Irlandką. Kiedy z rozmowy wyszło, że Polką...trzeba było widziec ich twarze - zrobili się o wiele bardziej sympatyczni i wyluzowani.

      No i niestety widziałam parę nieprzyjemnych napisów na murach, głownie w Anglii, we Francji też jeden raz (przynajmniej jeden pamiętam)
      • danaide Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 09:48
        Miałam podobną sytuację w Meksyku. Na domówce pewna dziewczyna patrzyła na mnie z nieufnością, jak okazało się, że jestem Polką rozpromieniła się. Wzięła mnie za Amerykankę z USAwink
        • echtom Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 15:56
          > jak okazało się, że jestem Polką rozpromieniła się. Wzięła mnie za Amerykankę z USAwink

          Przypomniała mi się rozmowa polskiego reportera z Meksykanką:
          - Gdzie w Estados Unidos leży Polska?
          - Polska leży w Europie.
          - Gdzie w Estados Unidos leży Europa?
          • danaide Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 22:09
            Mam miszmasz w pojęciu "Ameryka", a bardzo chciałam tu zostać właściwie zrozumianawink
            • echtom Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 14:57
              Chyba zrozumiałam. "Twoja" Meksykanka nie lubi Amerykanów z USA (to mnie zdziwiło), za to nie ma nic do Polaków i nawet wie, że Polska nie leży w USA wink Z Meksykanką z mojego cytatu łączy ją to, że i tak jej się wszystko z USA kojarzy smile
              • danaide Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 15:29
                "Moja" Meksykanka była z Guadalajary, w której był polski papież. W Zapopan stoi nawet jego pomnik, a w bazylice wisi (w 2004 wisiał) obraz z napisem "Jezu ufam Tobie". Akurat w katolickich krajach zawsze za katolicyzm dostawało się dodatkowe punktywink Kiedyś szukałyśmy z matką w Barri Gotic w Barcelonie muzeum Picassa - kobieta, której spytałyśmy o drogę, jak tylko dowiedziała się, że jesteśmy z Polski, łaps moją mamę za rękę i osobiście ją zaprowadziła, cały czas nawijając, chyba o papieżu, w sumie niewiele zrozumiałyśmy.
      • princesswhitewolf Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 23:53
        Nie zauwazylam aby Anglicy byli jacys obcesowi wobec Irlandczykow. Dzialo sie to w Irlandii Polnocnej czy co?
        • maaria33 Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 09:56
          Nie. W Oxfordzie.
        • rosapulchra-0 Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 10:10
          Ja też nie wierzę w rzewną historyjkę.
    • danaide Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 09:45
      W drugą stronę, wiele lat temu usłyszałam rasistowską uwagę, kiedy byłam z czarnych chłopakiem w metrze w Paryżu. Uwaga była po polsku. Więc i po polsku się odezwałam. Siedziała czwórka Polaków, chyba dwie pary, nie powiedzieli nic więcej, tylko nie widzieli gdzie podziać oczy.
      • alpepe Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:03
        a to się mówi: czarnym? Myślałam, że to rasistowskie.
        • danaide Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:17
          Powiem Ci tak - kuźwa, już nie wiem jak się mówi. On o sobie mówił: Metis, ale u nas to się Indianami kojarzy. Przecież nie powiem o nim: mieszaniecwink Afrofrancuz - też słabo skoro był pół na pół. Francuz częściowo pochodzenia afrykańskiego? Bez jaj.
          Itd.
          • maaria33 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:20
            W niektórych sytuacjach jest to chyba Mulat?
            • danaide Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:44
              A fakt, Mulat. Zapomniałam o tym słowie.
              Z tego co piszą dziewczyny pojechałam jednak kalką z francuskiego.
          • chatgris01 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:28
            Francuzi (takze ciemnoskorzy) mowia Noir (Czarny), to normalne okreslenie,ani rasistowskie, ani obrazliwe: fr.wikipedia.org/wiki/Noir_(humain)
            • lilia.z.doliny Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:41
              noir. Podczas pierwszej wizyty w paryzu mialam syuacje, ze mnie probowano wrobic w rasizm. gdy dwa razy odmowilam czarnoskoremu kupna jaki3hs bransoletki szxzwscia, to syknal mi: noir! trakrujesz mnie tak bo jestem czarny! uprzejmie odpowiedzialam, ze traktuje go tak, bo jest namolny i pogawedka sie skonczyla. potem kazda zaczepke juz ucinalam w piwrwszych trzech sekundach. Moj ukochany paryz sad((((
    • mid.week Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 09:47
      Ja mam problem pochodzeniowy innej natury. Chciałabym się wywodzic z bogatej rodziny z koneksjami i tradycjami biznesowymi. A przodkowie uparli się być nauczycielami z totalnym brakiem smykałki biznesowej ☹️
      • alpepe Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:05
        Przecież możesz rozpocząć nową świecką tradycję dla swoich dzieci, czy już za późno?
        • kropkacom Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:27
          Ona chciałby aby to jej skapnęło.
        • mid.week Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 11:36
          odziedziczyłam brak smykałki, pozamiatane sad
          • bazia8 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 11:55
            Zawsze możesz dokopać się do ropy naftowej na działce smile
            • pani_libusza Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 12:15
              Prawdopodobnie działki tez nie odziedziczyła. Łącze sie w bólu bo mi tez takiej działeczki, najlepiej w pakiecie z bogatymimprzodkami, brakuje.
    • piekna_remedios4 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 09:48
      Pracowałam w hotelowej restauracji jako kelnerka, pierwsza fala emigracji do IE, 2005 rok. Pracownicy kuchni bardzo niezadowoleni, że jesteśmy Polakami, puszczali jakieś głupie teksy, że niby nie rozumiemy angielskiego (akurat rozumieliśmy bardzo dobrze mówili). Zgłosiłam managementowi jako rasizm.
      Interesujące, że goście tej restauracji na wieść, że jestem Polką reagowali tak pozytywnie, że byłam zszokowana. Napiwki dawali mega hojne. Wtedy w IE była koniunktura, ludzie płacili po 200€ za obiad na 2 osoby i dawali po 20-30€ napiwku w standardzie. Dawali tez po 50. Także jeszcze wtedy nie przekonali się co większość emigrantów z bloków wschodnich potrafi, oczywscie w negatywnym sensie. To była wioska, przedmieścia Galway. W ciągu 2 lat Polacy Ukraińcy i Litwini zajęli całe osiedla, Irlandczycy się masowo wynosili. Nie dziwie się im wcale, to było jak getto. Wyniosłam się razem z Irlandczykami, wstyd mi było.
      • anberte1 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 11:02
        piekna_remedios4 napisał(a):
        > Polacy Ukraińcy i Litwini za
        > jęli całe osiedla, Irlandczycy się masowo wynosili. Nie dziwie się im wcale, to
        > było jak getto. Wyniosłam się razem z Irlandczykami, wstyd mi było.

        Ale dlaczego czulas wstyd? Ty przeciez bylas tez jedna z nich tzn.z tych ktorzy tam dojechali z kontynentu.
        I dlaczego tubylcy sie wyprowadzali ? Nie chcieli miec w sasiedztwie kogos ze wschodniej Europy.
        Nie rozumiem wink
        • yuka12 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 11:38
          Jakby tu powiedzieć? Wielu emigrantów nie jest kwiatem narodu. Są głośni, kłócą się na ulicy z przekleństwami, piją alkohol pod sklepem, wydzierają się na dzieci pod szkołą. Polska prowincja umysłowa. W takim UK jest to równoważne z typowymi zasiłkowiczmi bez wykształcenia i pracy. A to dla zwyczajnych pracujących ludzi oznacza jedno- uciekać jak najdalej. Nawet jeżeli polscy imigranci poza tym ciężko pracują i dbają o dom i rodzinę (w odróżnieniu od opisanych wyżej miejscowych).
          • piekna_remedios4 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 12:11
            no niestety. Wyjechałam do Irlandii po ukończeniu studiów. Na tę wioskę zaczęli zjeżdżać po kolei najpierw najbardziej cwani (w swojej opinii), którzy ściągali ale serio - masowo, co tydzień ktoś, swoich krewnych i znajomych podobnego pokroju. Ci ściągnięci nie mieli pracy, przyjeżdżali z 30 EUR w kieszeni i zapasem zupek chińskich, bez języka, bez wykształcenia, no nic. Zamieszkiwali na kupie, więcej ludzi niż łóżek, niby tymczasowo, ale to się ciągnęło miesiącami. A co robić jak się jest w obcym kraju, bez języka, bez pracy? Uczyć się, szukać zatrudnienia? Otóż nie, należy wtedy pić i urządzać imprezy. Imprezy na 1000 fajerek, w ciągu tygodnia.
            Ja przyjechałam pracować, zdobyć jakiekolwiek doświadczenie, dorobić się, ponieważ w planach miałam ślub i zakup mieszkania. Nie pojechałam tam szukać lepszego życia wygnana z nędzy w Polsce. Także nie, nie byłam jedną z nich.
            Zwiałam stamtąd, nie wiem, może coś się zmieniło, ale w ogóle nie krytykowałabym Irlandczyków za niechęć do Polaków in general.
            • maaria33 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 13:44
              ale w ogóle nie krytykowałabym Irlandczyków za niechęć do Polaków in general.

              No niestety to klasyka. Jak niechęc do Polaków to przecież zasłużona. Jak do innych to ksenofobia, bo inni "nie zasłużyli".
              • konsta-is-me Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 19:58
                O to, to!
    • alpepe Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 09:54
      Chyba mi seksu brakuje, bo dziś przeczytałam: problem z dochodzeniem...
      • piekna_remedios4 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:12
        big_grin to byłby znacznie poważniejszy problem!
        • alpepe Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:21
          Też tak uważam!
    • sasha_m Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:22
      Tak, kilka lat temu, w Czechach. Byliśmy w knajpie grupką zróżnicowaną wiekowo, od 4 do 60 lat, niczym nie podpadliśmy, a obsługiwano nas z niechęcią i pogardą. Słyszałam, że Czesi nas nie lubią i miałam okazję się o tym przekonać. Ale tylko raz, nigdy wcześniej ani nigdy później to mi się w Czechach nie zdarzyło.
      • marisol25 Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 11:22
        Dokładnie .mam takie same doświadczenie z Czechami.nie lubią Polaków i to widać i czuć .woza się jakby znaczyli Bóg wie co albo byli jakaś potęga gospodarcza -spędzam w czeskich górach zimę często -naprawdę bywało niemiło.dwie sytuacje :
        kierowca autobusu udawał głuchego na pytanie o dojazd do pewnej miejscowości,na grzeczne pytania odburknął coś o Polakach ,wtf?powinni się cieszyć ,ze turyści chcą do nich przyjeżdżać ..
        Druga-w restauracji zajmujemy stolik,dziecko 4 letnie podchodzi i bierze kartę menu ze stolika -kelnerka z krzykiem napada na nas ,ze dziecko nie ma prawa się kręcić po restauracji (?..) ,czuć ,ze jest obrażona ze w ogóle ma nas obsłużyć.a zachowywalismy się naprawdę grzecznie i normalnie,zreszta to trwało zaledwie kilka minut.tu już doszło do utarczki i pracownicy usłyszeli pare cierpkich słów a z restauracji wyszliśmy.chamstwo do potęgi entej.
        W ogóle Czesi maja bardzo oschły stosunek do dzieci ,to tez mi się rzuciło w oczy-dziecko jest tu raczej intruzem niż miłe widzianym gościem.
        • jak_matrioszka Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 13:06
          To Prażanie sa inni, albo ja tylko na wyjatki trafiam smile Moge jedynie na ich głeboka wiare w podobieństwo naszych języków pomarudzić, niecheci nie zarejestrowałam, wprost przeciwnie.
      • sofia_87 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 13:26
        Nie lubia nas, podobne traktowanie zauwazylam jak byliśmy, jeszcze z rodzicami, w Wilnie, na wszelki wypadek rozmawialiśmy po angielsku smile, w końcu po co sobie psuc pobyt i zwiedzanie?
        Ja doswiadczylam "dyskryminacji" na jednym ze szkolen jeszcze w pracy; centrala banku, w którym pracowałam była w Warszawie i jak chodzily sluchy reszta kraju nie za bardzo nas lubila za to smile, na obiedzie po szkoleniu rozmawiałam jedna z dziewczyn, było milo, w ktoryms momencie padlo pytanie, od niej lub nie, skad jestem, powiedzilam, ze z Warszawy, tamta dziewczyna zamilkla, odwrocila się i przez kolejne dni szkolenia się do mnie nie odezwala. Kolezankiz pokoju, którymo opowiedziałam tez miały podobne przejścia smile.

        Za granica najczęściej bylam oskarzana o rasizm smile - jako blondynka z bardzo jasna skora mam ogromne powodzenie wśród ciemnoskórych panow; kiedy nie chciałam się umowic zawsze padaly te słowa. smile
    • massinga Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:24
      Z powodu polskosci to nie ale jestem ofiara rasizmu ekonomicznego. Kolor skory determinuje cene produku
      • piekna_remedios4 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:54
        Możesz rozwinąć?
        • massinga Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 11:22
          Mieszkam w afrykanskim kraju, gdzie bialy to przewaznie cudzoziemiec zatrudniony w jakims projekcie czy ambasadzie, wiec ma wieksza sile nabywcza niz krajowiec. Rozumowanie bardzo proste- bialy, wiec ma pelno pieniedzy i chetnie zaplaci kazda cene. Zreszta to tez odnosi sie do osob dobrze ubranych i z dobrym samochodem, niezaleznie od koloru skory.
    • berdebul Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:33
      Tak, w Polsce zostałam wyzwana za koszulkę innego państwa i rozmowę po angielsku (miałam pod opieką studenta z Tajwanu). Nigdzie indziej moje pochodzenie nie było problemem.
    • al_sahra Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 11:49
      Nigdy. Mieszkałam w kilku krajach, odwiedziłam wiele, poza Polską od 30 lat.
    • milka_milka Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 12:25
      Tak, w Austrii na parkingu przy autostradzie, wiele lat temu. Pan parkujący obok nas warczał coś o przeklętych Polakach itp., miał pecha, bo zrozumiałam i odpowiedziałam, grzecznie i kulturalnie. Zmył się szybko już bez słowa.
    • chicarica Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 13:04
      Tak, była to Amerykanka pochodzenia żydowskiego, twierdząca że to Polacy byli autorami i wykonawcami holokaustu. Bardzo słabo wykształcona osoba, tak w ogóle, w dodatku przekonana o tym, że każdy Polak absolutnie marzy o tym, by mieszkać w USA.
      • chicarica Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 13:10
        Dodam dla kontrastu, że z kolei w Izraelu traktowano mnie pozytywnie, pytano skąd jestem, jak mówiłam że z Polski ale ze Szwecji, to mówiono - ale z Polski, czyli nasza. Rozumiem natomiast, skąd mogą się tam brać czasem nieprzychylne reakcje w stosunku do Polaków, bo miałam okazję być świadkiem przykrej sceny w samolocie. Pani z polskiej pielgrzymki wygłaszała na głos do współpielgrzymkowiczów dziwne opowieści i komentarze o Żydach, a dwa rzędy przed nią siedziało dwóch panów w tradycyjnych żydowskich strojach i wieku wskazującym na to, że przynajmniej ich rodzice mogli jeszcze mówić do nich w domu po polsku. Jeśli ta pani pozwalała sobie na wygłaszanie podobnych treści w samym Izraelu, gdzie bardzo dużo ludzi jeśli nie mówi, to przynajmniej rozumie polski i rosyjski, to nie zdziwiłabym się, gdyby ktoś potraktował ją mało przyjaźnie.
        • jak_matrioszka Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 14:50
          Niektórzy sami sie prosza, a potem zrzucaja to na cudzy rasizm/ksenofobie, a nie biora pod uwage, że sami jako jednostka sa winni.
        • olena.s Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 16:27
          Nie tylko.
          Przedwojenna emigracja zydowska z Polski nastepiła w okresie ogromnego wzmożenia antysemityzmu. Getto ławkowe, bojkotowanie i rozbijanie żydowskich sklepów, ba, toż prezydent Narutowicz zginął, bo został wybrany głosami mniejszości! A Żydzi polscy, którzy przezyli II wojnę, umowmy się, nie mieli najlepszych wspomnień o postawie rodaków Co najwyżej - że były (te postawy) różne. A potem przszedl pogrom kielecki i masowy wyjazd. No, to z jaką opinią miala ta diaspora wyjechać? Jaką opinię miała potomkom przekazać?
          • nenia1 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 17:03
            olena.s napisała:

            > Jaką opinię miała potomkom przekazać?

            Aż strach myśleć co w takim razie przekazali o Niemcach.
            • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 19:43
              nenia1 napisała:

              > Aż strach myśleć co w takim razie przekazali o Niemcach.

              Nie wszystko da się wytłumaczyć historią do 1945 roku, dziś bowiem w Niemczech żyje więcej Żydów niż w Polsce. Jakiś aspekt tej sprawy został więc nieuwzględniony. Moja teza na ten temat mogłaby sprowokować kontrowersyjną dyskusję.
            • olena.s Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 20:59
              Możliwe. A możliwe że nie - kiedy juz chyba przywoływałam ten wiersz? Może ci da do myślenia. A może nie.

              „To boli
              to tak strasznie boli...
              Nie szał nienawiści, którą płonie wróg,
              nie bezmiar niedoli
              i nie razów stuk.
              Nie gwiazda Syjonu
              na Żyda ramieniu
              na znak, że to Żyd,
              bo to będzie dla nich -
              dla nich - aż do zgonu -
              poprzez pokolenia -
              tylko dla nich
              wstyd.

              To boli
              to tak strasznie boli,
              gdy nie obcy, wróg,
              lecz ten, co w niewoli
              tak samo, jak my
              młody polski chłopiec i polska dziewczyna
              z męki naszej drwi...
              ...że wśród bród żydowskich
              podeptanych w pyle
              piękny orzeł polski, dumny orzeł biały
              leży tu w bezsile.

              Gdy się z tego śmieją,
              kiedy hańbi Żydów
              pospólny wróg nasz -
              to tak, jakby sami
              dla wiecznego wstydu
              pluli sobie w twarz
              ...choć - jak my - w niewoli.

              I to właśnie boli,
              to tak strasznie boli..."
              [1942]
              • nenia1 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 21:16
                olena.s napisała:

                > Może ci da do myślenia. A może nie.

                Jak zwykle, protekcjonalna do bólu...

                > To boli
                > to tak strasznie boli,
                > gdy nie obcy, wróg,
                > lecz ten, co w niewoli
                > tak samo, jak my
                > młody polski chłopiec i polska dziewczyna

                Idąc tym tropem to Jugenrat dopiero musi strasznie boleć.
                • olena.s Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 21:21
                  Zapewne. Skoro cię to interesuje, poszukaj odpowiedniej literatury, akt sądowych etc.
                  • nenia1 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 21:26
                    Nie muszę szukać, ot choćby Hannah Arendt. Może ty poszerz swoje horyzonty bo masz wyjątkowo jednostronne poglądy.
                    • olena.s Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 21:37
                      big_grin
            • olena.s Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 21:21
              A tak naprawdę i tak tego raczej nie przetrawisz więc ci wyjaśnię prościej. Polscy Zydzi wyjechali w czasie wybuchu antysemityzmu lat 30 lub po pogromie kieleckim. Zostały resztki i to resztki raczej zasymiliowane.
              Ci, którzy wyjechali zostali od Polski odcięci, bo był PRL, bo wizy, paszporty, bo cała historia. Ergo - w przeciwieństwie do - na przykład Niemiec - jedynymi istniejącymi od 1946 roku żywymi wspomnieniami polskich Żydów były wspomnienia w ogromnej części złe, z bardzo złego czasu. Nie miały sie okazji nałozyć na nie inne wydarzenia, żadne wymiany, żadne umowy, żadne współprace, żadne zwroty, żadne doktoraty, żadne wizyty, żadne odbudowy, żadne minispódniczki i big-bity, żadne popy i punki, żaden dialog, żadne inwestycje, żadne szkolenia, żadne projekty, żadne wykłady, kajaki, itp.
              To zostało odblokowane dopiero półtora pokolenia później. Więcej niż 45 lat później. I w zależności jak historia się potoczy, wraz z nia w jakąś strone potoczą sie poglądy potomków polskich Żydów i ich opinie o dawnych współobywatelach.
              • nenia1 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 21:24
                olena.s napisała:

                > A tak naprawdę i tak tego raczej nie przetrawisz więc ci wyjaśnię prościej.

                big_grin

                Musisz mieć jednak potężne kompleksy.
                • olena.s Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 22:03
                  Wprost się uginam.
            • miss_fahrenheit Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 23:23
              nenia1 napisała:

              > olena.s napisała:
              >
              > > Jaką opinię miała potomkom przekazać?
              >
              > Aż strach myśleć co w takim razie przekazali o Niemcach.

              Pewnie tak. Z jednej strony - trudno potomków obarczać winami przodków i od ludzi o otwartych głowach i szerokich horyzontach można byłoby oczekiwać braku uprzedzeń. Z drugiej strony - przy takiej historii trudno dziwić się np. uprzedzeniom Żydów, czy Polaków wobec Niemców, albo Żydów wobec Polaków.
    • stephanie.plum Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 13:09
      owszem, obwiniono mnie za Holokaust.
      mnie, osobiście.
      zrobił to stary Flamand.

      dziwne, ale prawdziwe.
      tak dziwne to dla mnie było, że otworzyłam paszczę, ale nie zdołałam nic wydukać.
    • jak_matrioszka Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 14:47
      Nigdy, ewentualnie nie zauważyłam. Ja sie generalnie z przyjaznymi reakcjami spotykam, zarówno w Polsce jak i zagranica.
      Najbliżej rasistowskich/ksenofobicznych zachowań doświadczałam za życia JPII i były zwiazane z moja rzekoma wiara. Szczytem było autentyczne zdziwienie pewnego pana, że w niedziele gram w karty, bo wg jego wyobrażeń powinnam krzyżem w kościele leżeć, skorom Polka. I nie, nic sobie nie odpowiedziałam, pan mi to dosłownie powiedział, i bynajmniej nie w żartach.
      Mój maż jest Norwegiem, nie widze, żeby miał z tego powodu inne (w domyśle lepsze?) traktowanie. A wśród Szwedów to mam zdecydowane fory, bo nie nie mam wrodzonej wady bycia sasiadem z zachodu, a równocześnie da sie ze mna rozmawiać bez mieszania w to angielskiego wink
    • nenia1 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 16:07
      Raz jeden, jedyny zdarzyło mi się w Holandii, ewidentnie facet źle zareagował na hasło, że jestem z Polski, a tak nigdy, dlatego tak mnie zawsze dziwią te dowodzenia na forum jak to różne nacje nie lubią Polaków, możliwe też, że nic mi się nie przytrafiło bo jeżdżę turystycznie więc nie stanowią konkurencji a przeciwnie, jestem klientem, w każdym razie spotykam się z życzliwością, a często wręcz z sympatią, ludzie coś tam jednak też wiedzą o Polsce, najczęściej znają Kraków, a od kilku lat na topie jest Lewandowski smile.
    • anorektycznazdzira Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 17:45
      Nie, ale usłyszałam raz z 15 lat temu (nie pamiętam w którym kraju, możliwe że w UK) "komplement" w klimacie- ty jesteś z Polski??? A zupełnie nie widać!
      tongue_out
    • swiecaca Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 18:21
      jako Polka za granicą nigdy. natomiast w dzieciństwie w PL zdarzało mi się od kolegów usłyszeć "ty żydówo" sad
    • jablkaigruszki Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 20:48
      Nie
    • rosapulchra-0 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 22:15
      Nie.
    • princesswhitewolf Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 23:50
      Nie ale jak ktos mi sie zapyta to z szelmowskim usmiechem odpowiadam" Jak wiekszosc ludzi w UK jestem z Polski. jestem czescia tej skrytej inwazji polskiej na UK. Rozmnazamy sie i powoli przejmujemy wladze nas UK" lol

      Szczeka im opada a potem sie smieja. Ja jestem sprawna oralnie i raczej ludzie mnie szanuja... bo sie boja co jeszcze uslysza
      • milamala Re: Problem z pochodzeniem 23.10.18, 23:29
        princesswhitewolf napisała:

        " Jak wiek
        > szosc ludzi w UK jestem z Polski. jestem czescia tej skrytej inwazji polskiej n
        > a UK. Rozmnazamy sie i powoli przejmujemy wladze nas UK"

        A dziekuje princes, ta cenna riposta moze mi sie kiedys przydac.

    • hamerykanka Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 03:39
      Nie jawnie. Nikt, kto ze mna rozmawial, zaciekawiony akcentem, nie pokazywal zadnej ksenofobbi. Przeciwnie, spotkalam sie z duza zyczliwoscia i pytaniami jak tam jest, jaki jest klimat i co przywiodlo mnie tu do Teksasu. I zeby nie gubic akcentu, bo jest uroczysmile
    • sumire Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 10:05
      Zdarzyło się raz, że mój współpracownik miał problem z rosnącą liczbą Polaków w firmie i faktycznie nieładnie się o nich wyrażał (tak samo jednak mówił o ludziach z Rumunii czy Słowacji, a Indie to już totalne zło). Ktoś w końcu się poskarżył i komentarze się skończyły.
      Raz na angielskiej prowincji wzięto mnie za pracowniczkę pensjonatu, w którym byłam na wakacjach, ale to była sytuacja raczej zabawna. Generalnie, poza typem wymienionym w pierwszym akapicie, nie doświadczyłam ewidentnego rasizmu czy ksenofobii wymierzonej bezpośrednio we mnie, może mam szczęście do ludzi. Najwyżej, gdy mówię, skąd jestem, kiwają głową i mówią, że słyszeli, że Helsinki to ładne miasto big_grin
    • ewa_mama_jasia Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 11:34
      Jedno. Ze 20 lat temu byłam z ówczesnym chłopakiem w Pradze. Chcieliśmy kupić hamburgery czy inne frytki. Jak prosiłam po polsku, obsługa udawała że nie słyszy. Jak prosił chłopak po angielsku, obsługa zrealizowała zamówienie.
    • disco-ball Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 12:56
      Tak!! Ostatnio jakiś świr najpierw się uczepił, ze gapie się na telefon na schodach ruchomych. Podziękowałam (miło) za troskę, ale już nie mógł przestać - najpierw, ze jestem zombie, potem ze to jest takie polskie, ze zamiast podziękować to jestem niemiła (chyba miał to wykute na blachę, bo po sekundzie zapomniał, ze byłam miła), a potem się przyczepił do mojego akcentyu(wtf?? smile ) i stwierdził, ze „widać, ze nie Polka, tylko jakaś napływowa). Ale facet był, imho, zaburzony smile
      Jak ktoś następnym razem mi zwróci uwagę, to odpowiem po hiszpańsku.
    • minerallna Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 04:39
      Przeczytałam chyba cały wątek i dochodzę do wniosku że spotkało mnie to więcej razy niz myślałam smile
      Od ponad 20 lat jeździmy do Czech(jakieś 40 pobytów, bo lubimy ten kraj), naprawdę potrafimy po tylu wyjazdach porozumieć się. Od dwóch lat ignorują nasz może nie bardzo czeski ale komunikatywny. I rozmawiamy po angielsku big_grin Oczywiście tam gdzie się da i obsługa wyraźnie sugeruje angielski, na nic nasze "czeskie" gadanie.
      A w Meksyku- to pewna para emerytów nie mogła uwierzyć że oni się wprowadzają a my wyjeżdżamy do kolejnego miejsca. Taka drogie apartamenty big_grinbig_grinbig_grin Myśleli że mieszkamy w Stanach a tu zonk. Mieszkamy w Pl. Opinia Polak=biedak ma się jednak dobrze.
      • klerjeser Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 08:30
        Kiedyś w Grecji na wczasach. Był wrzesień, więc w hotelu przewaga starszych ludzi, zwłaszcza niemieckich emerytów. Poza tym Trochę Polaków i innych narodowości. Byliśmy w 3 rodziny z małymi dziećmi w wieku żłobkowo-przedszkolnym. Podobnie też inne rodziny z Polski i innych krajów. Niemieccy emeryci nie byli zachwyceni, że młodzi ludzie naruszają ich sielskie wczasy życia. A zwłaszcza była to jedna grupka. Spojrzenia z ukosa, nieprzyjemnie komentarze w stylu jak to polskich podludzi stać na wakacje W Grecji, zajmujemy im leżaki w pierwszym rzędzie, pewnie jesteśmy złodziejami, powinniśmy siedzieć u siebie za drutem kolczastym itp. W rewanżu, nasi panowie chcieli odegrać w restauracji i na basenie kilka scen a’la Herr Flick z Allo Allo, od odwiodłyśmy ich od tego, nie chcąc eskalować sytuacji.

        Piza tym Austria, kilka nieprzyjemnych sytuacji, na granicy jeszcze przed UE że strony austriackich służb. Słowach i Czechy, też sporo złośliwości, małe zakompleksione narodki.
        • maaria33 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 08:45
          W sumie to szkoda mi współczesnych Niemców...
          • maaria33 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 08:46
            p.s. Oni to dopiero mogliby w taki wątek się wpisywać
            • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 13:19
              maaria33 napisała:

              > p.s. Oni to dopiero mogliby w taki wątek się wpisywać


              Raczej nie. Przekonanie jakoby Niemcy byli na świecie dyskryminowani z powodu swojej przeszłości jest pobożnym życzeniem wielu Polaków. Akurat tak się składa, że paszportem umożliwiającym wjazd do największej ilości krajów na świcie, jest paszport niemiecki i Niemcy z tego chętnie korzystają. Do niektórych krajów jeżdżą nawet chmarami spotykając się skierowanym w ich kierunku super servicem i bardzo pozytwną reakcją. Praktycznie wszędzie w turystycznej Europie dogadasz się po niemiecku i nie jest to przypadkowe.
              • maaria33 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 15:12
                snake - czytaj z zrozumieniem. Nie chodzi o dyskryminację i niemiecki passport itd. Chodzi o skojarzenia językowe. Nie wiem jczy dobrze czułabym się jako Niemka kiedy cała sala rzała ze smiechu przy występie amerykanskiego komika. A wbrew Twoim poboznym życzeniom ten temat jest ciagle obecny na swiecie. Teraz bardzie lajtowo niż 30-40 lat temu ale jest. I nie chodzi o to, że na Niemców pluja na ulicy i odmawiaja im obslugi - chodzi o to, że są narażeni na mało wybredne żarty. I jak to bywa -wiekszośc tego nie doświadczyła, ale sporo osób doświadczyło. Tak, na swiecie a nie tylko w Polsce. Poza amerykanskim komikiem z załacznika - byłam na przeglądzie poezji slamowej gdzie młody Duńczyk 'slamował", że po niemiecku nie da sie rozmawiac o miłości, ale jest świetny do zrywania z dziewczyną - wszystko w charakterystycznej tonacji przemówień II wojny. To niestety istnieje. Ale możesz zaprzeczać.
                • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 15:42
                  maaria33 napisała:

                  > snake - czytaj z zrozumieniem. Nie chodzi o dyskryminację i niemiecki passport
                  > itd. Chodzi o skojarzenia językowe. Nie wiem jczy dobrze czułabym się jako Niem
                  > ka kiedy cała sala rzała ze smiechu przy występie amerykanskiego komika. A wbre
                  > w Twoim poboznym życzeniom ten temat jest ciagle obecny na swiecie. Teraz bardz
                  > ie lajtowo niż 30-40 lat temu ale jest. I nie chodzi o to, że na Niemców pluja
                  > na ulicy i odmawiaja im obslugi - chodzi o to, że są narażeni na mało wybredne
                  > żarty.

                  A skąd ty masz niby takie informacje? Ja posiadam niemiecki paszport od 1988 roku i ani razu z tego powodu nie byłam nigdzie ofiarą niewybrednych żartów. Podobnie zresztą jak mój niemiecki mąż, który po świecie podróżuje od dziecka i był na kilku wymianach szkolnych, w USA, UK i Australi. Napiszę jeszcze raz, polocentryczne postrzeganie świata nie przekłada się zawsze na rzeczywistość, to, że w Polsce tyle ludzi pielęgnuje resentymenty wobec Niemców, nie oznacza, że jest to powszechna w świecie postawa. Co do żartów, to one istniały zawsze, w Niemczech tak samo kursują żarty na temat Brytyjczyków, Francuzów, Holendrów, Duńczyków i Austriaków. Także z Polaków i Amerykanów się śmieją, ale to nie jest niczym dziwnym, bo jak świat światem ludzie nabijają się z innych narodowości. Teza, jakoby Niemcom dowalano więcej z powodu faszystowskiej przeszłości i Niemcy są z tego powodu gdziekolwiek dyskryminowani, jest fałszywa. A co do języka zrywania z dziewczyną, no coż, to możliwe, że wielu się ten język "poetów i filozofów" nieco twardo kojarzy, pewnie dlatego Rammstein cieszy się w wielu krajach takim powodzeniem. wink
                  • maaria33 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 15:54
                    snake - kto pisał o DYSKRYMINACJI? Jesteś przeczulona. Mówię o tym jak funkcjonuje kliszowy obraz języka niemieckiego na poziomie popularnym. I dałam Ci przykłady z róznych państw. I nie chodzi o "twardość" jezyka tylko o powiazanie go z hitlerowkimi przemówieniami. Na poziomie żartu w podanych przykładach.

                    O twardosci to mógł mysleć Widle, który pisał, ze szkoda życia na nauke niemieckiego wink, ale podane przykłady są związane z popularnym odbiorem języka niemieckiego po wojnie. Zapewne ci którzy pracują w jakichs ośrodkach turystycznych dla Niemców itd są na tyle przyzwyczajeni do jezyka niemieckiego, że go "nie zauważają". Ci, dla których spotjkania z nim są żadne lub sporadyczne wskakują wesoło na pzoiom drugiej wojny - z prostego powody - więcej ludzi na swiecie widziało, czytało itd materaiły o II wojnie niż czytało Goethego w oryginale czy słuchało Rammstein. II wojna świetnie funkcjonuje w śwaitowej pop kulturze od lat, nic nie wskazuje na to, że temat się szybko skonczy, a w tej pop kulturze zwykle jest co najmniej jeden niemiecki żółnierz mówiący po niemiecku specyficznym tonem.
                    • maaria33 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 16:06
                      Dodam - w świecie powojennym zdecydowana większośc ludzi na swiecie mówi w języku ojczystym i angielskim. Język niemiecki nie jest językiem powszechnym w kulturze popularnnej więc do przeciętnego odbiorcy trafia zwykle przefiltrowany przez przeciętną culture światową. A w tej niestety wojna jest najpotęzniejszym "niemieckim" tematem. Stąd powszechnośc takiego a nie innego odbioru języka , widoczny na całym świecie, nie tylko w Polsce na skutek "perelowskiej propagandy".
                    • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 16:09
                      maaria33 napisała:

                      > snake - kto pisał o DYSKRYMINACJI? Jesteś przeczulona.

                      Twój krzyk świadczy chyba o twoiem przeczuleniu. Czego w zdaniu, że Niemcy nie spotykają się w świecie z większą niechęcią od innych nacji, nie rozumiesz? Nie wiem też o co ci chodzi z odbiormm niemieckiego języka, bo większość go jednak wcale nie odbiera zbyt negatywnie. Wiele zależy bowiem od języka ojczystego odbiorcy i inaczej brzmi niemiecki dla Polaka, a inaczej dla Holendra czy Hiszpana. A to, że Hitler (i co.) wszedł, czy wejdzie w humorystyczny kanon komików na tym świecie, jak tak samo pewne, jak to, że taką funkcję pełnił Napoleon, Stalin i inni, którzy w jakiś tam mniej lub bardziej negatywny sposób zapisali się w historii.
                      • maaria33 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 17:15
                        A kto twierdzi, że spotykaja się z wiekszą niechęcią? big_grin

                        Zaprzeczam jedynie tylko tezie jakoby tylko Poalcy byli "wyczuleni" na jezyk niemiecki przez indokrynację bo takie samo "wyczulnie" istnieje na cąłym swiecie. W takim samym stopniu big_grin


                      • maaria33 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 17:16
                        A kto twierdzi, że spotykaja się z wiekszą niechęcią? big_grin

                        Zaprzeczam jedynie tylko tezie jakoby tylko Poalcy byli "wyczuleni" na jezyk niemiecki przez indokrynację bo takie samo "wyczulnie" istnieje na cąłym swiecie. W takim samym stopniu big_grin


                        • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 17:23
                          maaria33 napisała:

                          > Zaprzeczam jedynie tylko tezie jakoby tylko Poalcy byli "wyczuleni" na jezyk ni
                          > emiecki przez indokrynację bo takie samo "wyczulnie" istnieje na cąłym swiecie.
                          > W takim samym stopniu big_grin
                          >

                          A ja przeczyłam tezie, jakoby Niemcy i niemiecki odbierany był na świecie ze względu na niemiecką przeszłość szczególnie negatywnie. I już tu na fourm, w tej dyskusji, powinnaś zauważyć, że istnieją w Polsce ludzie mocno do Niemców uprzedzeni. Coś, z czym jako osoba z niemieckim paszportem, nigdzie poza Polską się nie spotkałam. Ale ty na pewno wiesz lepiej.....
                          • maaria33 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 17:34
                            Nie rozumiesz. Jeszcze raz. Nie bezporednio ze wzgledu na pzreszoc tylko ze wzglédu na taka a nie inna obecnoc w popularnej kulturze. Zastanów sie ile np w takim Hollywood zrobiono filmów o drugiej wojnie a ile o np Goethem.

                            I nie "ja wiem lepiej" tylko jak krowie na kiedzy wklejam Ci przykady jak to wygląda big_grin I niemieccy filolodzy, z którymi okazjonalnie wspólpracuję też o tym wiedzą, ale to przecież mogłam sobie wymyslec prawda? wink Dlatego, że "wymyślam" I "wiem lepiej" dałam ci piewrsze lepsze przykłady z googla. Kłoć się z nimi big_grin
                            • maaria33 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 17:37
                              Tu masz kolejny artykuł

                              www.theguardian.com/culture/2016/feb/01/freud-dads-army-and-the-nazis-what-our-anti-german-jokes-say-about-the-british

                              That may have been back in the 1970s, but Britons still can’t stop mentioning the war
                            • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 18:42
                              maaria33 napisała:

                              > Nie rozumiesz. Jeszcze raz. Nie bezporednio ze wzgledu na pzreszoc tylko ze wz
                              > glédu na taka a nie inna obecnoc w popularnej kulturze. Zastanów sie ile np w t
                              > akim Hollywood zrobiono filmów o drugiej wojnie a ile o np Goethem.
                              > I nie "ja wiem lepiej" tylko jak krowie na kiedzy wklejam Ci przykady jak to wy
                              > gląda

                              Jeszcze więcej filmów zrobiono, w których użyto jako samochodu mercedesa, a z tego nie wyciągnęłaś jakoś żadnych wniosków. O tym, że 2 wojna światowa jest ciekawszym tematem do filmów od życia Ziuty spod siódemki, to nie musisz mi tłumaczyć. Ja piszę cały czas o negatywnym odbiorze Niemców, a ty jak widać o krowach, bo nawet nie o kozie.
                              • maaria33 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 18:45
                                A kto pisał o negatywnym odbiorze Niemców? big_grin Sorry myślałam, że odpowiadasz na moje posty a chyba wepchnęłam się w Twoją dyskusję z kims innym wink Już kończę i nie przeszkadzam.
                      • maaria33 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 17:16
                        A kto twierdzi, że spotykaja się z wiekszą niechęcią? big_grin

                        Zaprzeczam jedynie tylko tezie jakoby tylko Poalcy byli "wyczuleni" na jezyk niemiecki przez indokrynację bo takie samo "wyczulnie" istnieje na cąłym swiecie. W takim samym stopniu big_grin


              • alaveda Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 18:38
                A superserwic polega na parowkach zamiast musaki w greckim hotelu big_grin


                snakelilith napisała:

                > maaria33 napisała:
                >
                > > p.s. Oni to dopiero mogliby w taki wątek się wpisywać
                >
                >
                > Raczej nie. Przekonanie jakoby Niemcy byli na świecie dyskryminowani z powodu s
                > wojej przeszłości jest pobożnym życzeniem wielu Polaków. Akurat tak się składa,
                > że paszportem umożliwiającym wjazd do największej ilości krajów na świcie, je
                > st paszport niemiecki i Niemcy z tego chętnie korzystają. Do niektórych krajów
                > jeżdżą nawet chmarami spotykając się skierowanym w ich kierunku super servicem
                > i bardzo pozytwną reakcją. Praktycznie wszędzie w turystycznej Europie dogadasz
                > się po niemiecku i nie jest to przypadkowe.
                • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 18:46
                  alaveda napisała:

                  > A superserwic polega na parowkach zamiast musaki w greckim hotelu big_grin
                  >

                  Co niektórzy chcieliby rozgotowaną kapuchę z przecierem, a tu figa, Niemcy first. To musi bardzo boleć. big_grin
              • echtom Re: Problem z pochodzeniem 23.10.18, 11:57
                > Praktycznie wszędzie w turystycznej Europie dogadasz się po niemiecku i nie jest to przypadkowe.

                Idealizujesz. Włosi i Hiszpanie mają równo wylane na języki obce smile
                • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 23.10.18, 12:33
                  echtom napisała:

                  > Idealizujesz. Włosi i Hiszpanie mają równo wylane na języki obce smile

                  Pisząc "praktycznie wszędzie" miałam nie na myśli, że każdy tam mówi po niemiecku, a że jako turysta możesz spotkać się z niemieckojęzyczną ofertą skierowaną w kierunku Niemców (obsługa hotelowa, kelnerzy, karty w restauracjch, przewodnicy, wypożyczalnie samochodowe, broszury informacyjne, katalogi, organizatorzy atrakcji itd) i zawsze znajdziesz kogoś, kto w Niemczech jakiś czas żył i pracował. A to akurat w przypadku Hiszpanówi i Włochów jest częstsze niż myślisz.
          • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 13:04
            maaria33 napisała:

            > W sumie to szkoda mi współczesnych Niemców...

            Nie musi. Oni nie mają poczucia osobistego obciążanie winą przodków i nie żyją tak bardzo historią jak Polacy.
            • sofia_87 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 13:34
              A szkoda, za takie zbrodnie to powinni mieć, jeszcze bardzo dlugo
              • chatgris01 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 13:38
                Przeciez to juz kolejna generacja, ktora ze zbrodniami nie miala nic wspolnego. Wystarczy, ze o tym pamietaja, ale za co niby mieli by sie czuc winni?
                BTW, najbardziej winna czula sie chyba nawet nie generacja nazistow, tylko ich dzieci, niedlugo po wojnie...
                • olena.s Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 13:51
                  Bo żadna bieząca generacja zadnego plemienia nie jest winna za to, co robili przodkowie. Jest odpwiedzialna tylko za to, co robi z konsekwencjami i pamięcią przeszłości. Czy i jakie wyciąga wnioski. Jakie stanowisko wobec tego przyjmuje.
                  • sofia_87 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 13:58
                    A ja nie, mój dziadek stracil w czasie wojny zone i dwoje dzieci (4 i 2 lata), nienawiść czul do każdego Niemca, niezaleznie od wieku.
                    Raz nawet odmowil operowania niemieckiego 14 latka,
                    w ogole uznal się za zwolnionego z przysięgi Hipokratesa wobec niemcow.

                    Za zbrodnie na dzieciach dziadka nikt nie poniosl kary, zatem odpowiedzialność jak najbardziej powinna przyjść na ich potomkow
                    • echtom Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 15:14
                      Z całym szacunkiem dla ludzkiej tragedii, ale nie słyszałam o prawie lekarza do zwolnienia się z przysięgi Hipokratesa. Dziadek tego nastolatka nie musiał być nawet nazistą, tylko np. komunistą, który sam siedział w obozie, więc jego wnuk nie "zasługiwał" na karę. Jak daleko chciałabyś rozciągać tę odpowiedzialność: na wszystkich Niemców czy tylko potomków zbrodniarzy (jak to sprawdzisz?) i do którego pokolenia? A gdyby się okazało, że ktoś z Twoich przodków popełnił przestępstwo, czy chciałabyś, żeby jego potomkowie wzięli odwet na Tobie i Twoich dzieciach?
                      • sofia_87 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 15:25
                        On się sam zwolnil, niezależnie od prawa.
                        Jakie ma znaczenie kim był dziadek tego nastolatka, czy ktoś zapytal o rodzicow i dziadkow dzieci mojego dziadka przed zamordowaniem ich? One zaslugiwaly na "kare"?
                        Chlopak został "ukarany" tylko tym, ze nie operowal go nie ordynator ale inny lekarz, prawdopodobnie i tak by nie przezyl
                        • sumire Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 16:37
                          Może by nie przeżył, może by przeżył. Nie chciałabym trafić w ręce łapiducha,dla którego moja narodowość jest ważniejsza od ratowania mi życia.
                          • sofia_87 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 16:41
                            No widzisz, to chyba dobrze, ze tamten chłopak nie trafil
                    • olena.s Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 15:32
                      Nieczęsto natykam się na forum na coś równie obrzydliwego.
                      • sofia_87 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 15:41
                        Masz racje, zamordowanie 4 i 2 latka jest bardziej niż obrzydliwe
                        • olena.s Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 15:48
                          Na forum nie spotkałam sie z aprobatą dla takiego czynu. Ty tak?
                          • sofia_87 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 15:50
                            Oczywiście, ze nie, nie sadze aby jakakolwiek matka pochwalila zamordowanie maleńkich dzieci...
                            • olena.s Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 16:04
                              No, ale mamy jedną pochwalającą - jak rozmiem - odmówienie pomocy medycznej ze względu na narodowość. Kogo? Ano, de facto dziecka. Dziecka z niewłaściwym pochodzeniem (przynajmniej o żadnej innej winie ani 'winie' nie wspominasz).
                              Ciekawe, co jeszcze popierasz.
                              • sofia_87 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 16:12
                                Niemieckie dziecko trafilo do szpitala i na stol operacyjny, jedyne czego mu odmowiono to ordynator jako operator. Co więcej, jego rodzice nie nalegali jak mój dziadek swoim swietnym niemieckim wyjasnil im swoje motywy.

                                Chlopak nie przezyl bo to był koniec lat 50. i możliwości takie a nie inne. Trudno, przynajmniej miał lekarza, którzy się staral go uratować.
                                Dzieci mojego dziadka, ze względu na pochodzenie, zostały zgarnięte razem z matka z ulicy, podczas spaceru, ze względu na pochodzenie dwulatek nie przezyl transportu, sadzisz ze ofiarowano mu ewentualnie potrzebna pomoc medyczna albo chociaż kromke chleba?

                                Ze względu na pochodzenie jego 4 letnia siostra została zamordowana kilka dni później. KTORE z tych dzieci zostało gorzej potraktowane ze względu na pochodznie
                                • rosapulchra-0 Re: Problem z pochodzeniem 23.10.18, 17:17
                                  Lecz się. Powinnaś mieć dożywotniego bana za pisanie takich rzeczy. To jest nawoływanie do nienawiści.
                                  • sofia_87 Re: Problem z pochodzeniem 24.10.18, 09:18
                                    Ojej, za pisanie jakich rzeczy? Za pisanie tego ze polskie dzieci - 2 i 4 letnie zostały wraz z matka zgarnięte z ulicy, za pochodzenie, i zamordowanie?
                                    Nie pyszczku, to sa fakty. I historia, gdyż wyobraz sobie ze mój dziadek nie był jedynym, który w ten sposób stracil rodzine.
                                    Jakos gorzkie zale snake na temat tego copo wojnie "przezyla" jej rodzina kolaborantow Cie nie raza
                • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 14:49
                  chatgris01 napisał(a):

                  > BTW, najbardziej winna czula sie chyba nawet nie generacja nazistow, tylko ich
                  > dzieci, niedlugo po wojnie...

                  To trochę bardziej skomplikowane. Prawdę jest, że publiczna i otwarta dyskusja na temat nazistowskiej przeszłości zaczęła się praktycznie dopiero po rewolucji obyczajowej w 1968 roku, wtedy kiedy pierwsze powojenne pokolenie dorosło do wieku, kiedy mogła stawiać sensowne pytanie swoich rodzicom. To, że do tej pory Niemcy ukrywali swój wstyd pod murem milczenia, nie jest niczym dziwnym nikt się chętnie przed sobą nie przyznaje do własnego wkładu w zbrodnię. Trzeba jednak do tego dodać, że alianci, pod którym nadzorem Nimecy stali, bardzo im tą sprawę ułatwiali. Na Zachodzie Amerykanie zajęci byli bowiem budowaniem silnej koalicji antykomunistycznej i przymykali oczy na winy przydatnych niemieckich specjalistów, a w NRD sowieci jednym dekretem z byłych faszystów zrobili komunistów i tam jakiekolwiek przerobienie faszystowskiej przeszłości w ogóle nie miało miejsca. Więc w sumie masz rację, pokolenie 68 poczuwa chyba największą moralną odpowiedzialność za nazizm, to są ludzie, którzy dziś obejmują ważne stanowiska i decydują o kierunku politycznym w Niemczech, młodsze pokolenia nie poczuwają się jednak już tak mocno do zobowiązania, tak samo jak młodsze generacje w Polsce nie czują jakąkolwiek związku z komunistyczną Polską.
                  • sofia_87 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 14:58
                    A jakie to ma znaczenie dla ofiar i ich potomkow, ta "moralna odpowiedzialność"? Zadnego. Nie ma to wiec i tak najmniejszego znaczenia
                    • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 15:06
                      W żadnej cywilzowanej społeczności nie praktykuje się przenoszenie winy zbrodniarza na jego potomków. I ani alianci, ani organizacje Żydowskie nie domagały się postawienia po wojnie po ścianą wszystkich pozostałych na świecie Niemców. Pech dla ciebie, dobrze dla humanistycznych wartości, które są wzorem dla ludzi odróżniających dobro od zła.
                      • sofia_87 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 15:19
                        Masz racje, to pech. Ale zabawne jest, ze rodaczka doktora Mengle i innych zbrodniarzy mowi o humanistycznych wartościach albo o odróżnianiu dobra od zla
                        Czytalas może jak ekperymentowal na bliźniakach albo jak sprawdzal jak długo przezyje noworodek bez pokarmu.

                        Niemiecki "humanizm" w czystym wydaniu
                        • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 15:28
                          No cóż, ty jesteś rodaczką Trynkiewicza i księży gwałcących dzieci, a je ci tego nie wytkam, choć brędzlowanie się okrucieństwami sprzed 70 lat może faktycznie być oznaką skłonności do sadyzmu.
                          • maaria33 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 15:30
                            To samo powiedziałabyś Żydom? Że się brandzlują?
                            • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 15:44
                              maaria33 napisała:

                              > To samo powiedziałabyś Żydom? Że się brandzlują?

                              Nie zostałam jeszcze przez żadnego Żyda porównana z Mengele. Jak nie czaisz różnicy, to ci nie pomogę.
                              • maaria33 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 15:46
                                Ach to jakaś zemsta w ramach pyskówki, ok.
                                • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 15:49
                                  maaria33 napisała:

                                  > Ach to jakaś zemsta w ramach pyskówki, ok.

                                  Trochę to słabe wpisywać się pod wyrwanymi z kontesktu wypowiedziami, bez łapania ich sensu, nie uważasz? To ty pouczałaś mnie o czytaniu ze zrozumieniem?
                          • sofia_87 [...] 22.10.18, 15:39
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • sofia_87 [...] 22.10.18, 15:47
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • olena.s Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 15:29
                          Nie ma w tym nic zabawnego - to raczej oczywiste, że każdy rodak każdego może mówić o humanistycznych wartościach i odróżnianiu dobra od zła. I się o nie spierać i mieć (lub nie) rację bez względu na to, kim byli jacyś jego wspołrodacy, jacyś jego przodkowie. Zresztą - rodak Mengelego jest również rodakiem Manna. A rodakiem kata Warszawy, von dem Bacha jestes ty, bo on był Żelewski z domu. Podobnie jak jesteś rodaczka - nie wiem, kogo tam sobie uwielbiasz - dajmy na to Mickiewicza, czy innego JPII ale i towarzysza Feliksa Edmundowicza Dzierżyńskiego. Czy w związku z tym powinnaś mieć prawo odzywać się na przykład tylko w dni parzyste? Albo powinnaś w ogóle zamilknąć na wieki?
                          • sofia_87 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 15:43
                            Mysle ze Niemcy powinni w kwestii zbrodnii wojennych, odpowiedzieć za nie, zaplacic i trzymać "buzie" na klodke zamiast pisać o "humanizmie" i odróżnianiu dobra od zla
                            • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 15:47
                              sofia_87 napisał(a):

                              > Mysle ze Niemcy powinni w kwestii zbrodnii wojennych, odpowiedzieć za nie,

                              Jestem tego samego zdania, uważam, że odpwowiedzialni za zbrodnie wojenne powinni za nie zapłacić. Ale nie bardzo wiem, w jaki sposób dotyczy to mnie i innych ludzi urodzonych po wojnie.
                              • sofia_87 Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 15:54
                                Może w takim, ze Niemcy urodzeni po wojnie jakos nie specjalnie garneli się do pociągania do odpowiedzialności swoich ojcow i dziadkow. Czyz nie? Wielu zbrodniarzy umarlo natuaralnie, nie zostawszy ukaranymi,niektórzy wciąż zyja sobie spokojnie
                                Może tez wypadaloby oddac dziela sztuki zrabowane przez przodkow z polskich (i innych) muzeów i domow prywatnych
                                • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 16:14
                                  sofia_87 napisał(a):

                                  Wielu zbrodn
                                  > iarzy umarlo natuaralnie, nie zostawszy ukaranymi,niektórzy wciąż zyja sobie sp
                                  > okojnie

                                  To działaj zamiast pultać na forum. Żydzi Eichmanna dorwali nawet na drugim końcu świata, a ty masz problemy z jakimś struszkami w niemieckich domach pogodnej jesieni? Silna to jesteś tylko w gębie, moc sprawcza za to zerowa.
                                • vessss Re: Problem z pochodzeniem 24.10.18, 00:44
                                  Twój dziadek powinien również ponieść konsekwencje odmówienia wykonania obowiązkow służbowych, na nieszczęcie był tam ordynatorem. A gdyby nie było innego lekarxa też by odmówił
                                  • sofia_87 Re: Problem z pochodzeniem 24.10.18, 09:21
                                    Na szczęście owczesni ludzie byli mądrzejsi od Ciebie. Ciekawa tez jestem KTO by wyciagnal te konsekwencje sluzbowe? Kilkanascie lat po zakończeniu wojny to akurat KAZDY miał w pamięci jej ofiary i zalobe po bliskich.
                                    A gdyby ktores z dzieci dziadka już po wywiezniu potrzebowalo pomocy medycznej, to jak sadzisz, otrzymaloby ja ze strony niemieckiego lekarza? Jakos w to watpie
                            • taki-sobie-nick Re: Problem z pochodzeniem 23.10.18, 21:18
                              sofia_87 napisał(a):

                              > Mysle ze Niemcy powinni w kwestii zbrodnii wojennych, odpowiedzieć za nie

                              W jaki sposób? Bo skoro o zapłacie piszesz osobno, to w jaki sposób powinni odpowiedzieć?
                              • sofia_87 Re: Problem z pochodzeniem 24.10.18, 09:15
                                Dokladnie w taki sposób w jaki kazali "placic" ludności z podbitych krajów. Zycie za zycie
              • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 14:26
                sofia_87 napisał(a):

                > A szkoda, za takie zbrodnie to powinni mieć, jeszcze bardzo dlugo

                Jak widać twoje osobiste animozje podkręcane emocjami niezrozumiałymi dla logicznie myślących, nie są przez większość ludzi na tej planecie podzielane.
      • olena.s Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 08:39
        Nie martw się. 60 lat temu pani Wańkowiczowa bardzo zaskoczyła jakieś Meksykanki-katoliczki swoją białością. Skojarzyły bowiem posiadaną kopię Częstochowskiej z Polską, i wywnioskowały, że Polacy są ciemniejsi od Meksykanów, jak ów wizerunek.....
        • k1234561 Re: Problem z pochodzeniem 23.10.18, 19:29
          Nie wiem jak to ująć,bo w sumie nikt mi polskości nie wytknął,ale sytuacja wyglądała tak:parę lat temu byłam z moja 10 letnią wtedy córką i moimi rodzicami w Berlinie.Zakwaterowanie mieliśmy w jednym z droższych,pięciogwiazdkowych hoteli w tym mieście.Będąc rano na śniadaniu , nasz stolik obsługiwały 2 panie.Starsza i młodsza.Panie były od podawania napojów (kawa,herbata,soki).Starsza z pań zapytała po angielsku mnie czego się napiję.Po angielsku jej odpowiedziałam i wróciłam dalej do rozmowy po polsku z moimi rodzicami i córką.Pani doskonale słyszała,że mówimy po polsku.Za chwilę zamówione przez nas napoje przyniosła młodsza kelnerka.Ta kiedy usłyszała j.polski,rozpromieniła się i zaczęła z nami rozmawiać.Było bardzo miło.Potem jeszcze podeszła z moją mamą do stanowiska,gdzie wyciskane były soki,pieczone na życzenie gości naleśniki i pomagała jej w zamówieniu.Moja mama nie mówi po angielsku.Starsza kelnerka tylko się przyglądała,co ta młodsza wyprawia.Potem słyszałam jak ją rugała gdzieś w kącie po polsku,żeby się nigdy nie przyznawała,że jest Polką jak na sali są Polacy....Smutno mi się zrobiło.Ta dziewczyna ,była bardzo miła,bardzo fajnie sobie pogadaliśmy,opowiadała nam o sobie,jak trafiła do pracy ,skąd pochodzi.Nie było to nachalne z jej strony,ot miła pogawędka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka