24.10.18, 12:09
Temat do wyżalenia.

Czy to normalne, że ktoś się do nas zaprasza, a nie my jego?
Zwłaszcza w wykonaniu rodziny?

Mamy małe mieszkanie, małe, (obecni b. marudne )dziecko a ja w ciąży, mieszkamy poza krajem. I padają propozycje - chcę do was przyjechać w xxx (terminie).
Nie mam teraz ochoty na gości (nawet najukochańszych), nie lubię kilkudniowych wizyt w moim domu, bo zwyczajnie nie ma na to warunków. Rozumiem, że ktoś chce odmiany i pozwiedzać inne miejsca i dla niektórych fakt bycia rodziną ma rekompensować wszelkie niewygody związane z kilkudniową gościną. Grr.
Ale mąż się ugiął (bo bliska osoba, bo nieładnie odmówić) i tym sposobem zostałam uszczęśliwiona rolą gospodyni -przewodnika. Ja nie chciałam stawiać sprawy na ostrzu noża, bo nie chcę konfliktu z tego powodu. Mam co chciałam sad
Mąż będzie w pracy a ja będę miała gościa zabawiać. Mam ochotę męża zadusić.

Każdą tego typu wizytę odchorowuję tydzień przed. Ja tak nie chcę sad
Nie mam ochoty chodzić po mieście i pokazywać ciekawostek, zapraszać do restauracji ani gotować (bo mam mdłości). Ani gadać o niczym i strzelać uśmiechami.

Nic już nie zrobię. Pożalić się chciałam.
Obserwuj wątek
    • majaa Re: Goście 24.10.18, 12:14
      Współczuję. Też nie cierpię takich "najazdów".
    • heca7 Re: Goście 24.10.18, 12:14
      Nienormalne. W życiu do nikogo się nie wprosilam. A musisz robić za przewodnika? Powiedz, że z powodu ciąży nie jesteś w stanie chodzić po mieście.
      • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 12:17
        Jak nie wytrzymam to chyba tak zrobię..
        Na moje nieszczęście mąż uważa, że te wycieczki mi dobrze zrobią.
        • majaa Re: Goście 24.10.18, 12:19
          Powiedz mężowi, żeby Cię nie uszczęśliwiał na siłę, bo zaczniesz robić to samowink
          • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 12:26
            Byłabym naprawdę spokojna, gdyby to była osoba która jest samodzielnym turystą, zna inne języki. Wtedy ok, naprawdę.
            A tym razem to gość, który sam nigdzie nie pójdzie, bo się w żaden sposób nie dogada - nie kupi nic, jak zgubi drogę to będzie kłopot.
            Lubię te osobę, ale to też nie jest dla mnie ktoś tak bliski, że czuję się przy nim zupełnie swobodnie.
            Niezręcznie poleżeć i nic nie robić (gdy dziecko zaśnie) czy zając się swoimi rzeczami. Te gościny wybijają mnie z mojej codziennej rutyny.
            Nie chcę byś niegościnna i niegrzeczna. Ale to będzie strasznie wymuszona sytuacja sad
            • majaa Re: Goście 24.10.18, 12:35
              Zamiast się tak stresować oznajmiłabym mężowi, że niestety absolutnie nie czuję się na siłach zabawiać gościa, więc albo wszystko odwoła (z uwagi na sytuację gość to na pewno zrozumie) albo będzie musiał wziąć urlop. No niestety, tak to bywa z ciążą, że trudno przewidzieć swoje samopoczuciewink
            • katja.katja Re: Goście 24.10.18, 16:25
              Teraz już za późno, ale wytłumacz na przyszłość mężowi, że nie życzysz sobie gości (z zamieszkaniem) w domu i to był Twój ostatni raz. Aby zapamiętał wyznanie zniszcz prz tym jego ulubioną, ale niezbyt cenną rzecz.
              Działa smile
          • antonina.n Re: Goście 24.10.18, 13:50
            Wykup mężowi 4-godzinne lekcje szydełkowania, pianina, tworzenia kwiatków z filcu albo (wstaw dowolną czynność, której nie lubi), bo NA PEWNO go to odpręży i zrelaksuje po ciężkim dniu w pracy. A także ugotuj to, czego nie znosi, bo to dla męża BARDZO ZDROWE. A po ciężkim tygodniu przygotuj mu niespodziankę i zaproś na weekend dawno zapomnianego kuzyna z żoną- bo wzmacnianie więzi rodzinnych zadziala na małżonka błogostanem. A przynajmniej nakreśl mężowi taki scenariusz. A potem spytaj, czy na pewno nadal chce cię uszczęśliwiać na siłę.
        • rulsanka Re: Goście 24.10.18, 12:21
          To niech weźmie urlop i się wycieczkuje, z gościem oczywiście mieszkającym w hotelu i nie kosztem czasu spędzanego z wami. Zrobiłabym sajgon. Za nic nie zgodziłabym się na gościa w takich okolicznościach, jak twoje.
        • heca7 Re: Goście 24.10.18, 12:24
          Zapisalabym męża na próby chóru koscielnego na 6 rano- uważam, że dobrze mu zrobią 😜
          • stephanie.plum Re: Goście 24.10.18, 12:30
            :~D !!!
          • jak_matrioszka Re: Goście 24.10.18, 12:32
            😂
          • lilia.z.doliny Re: Goście 24.10.18, 12:43
            tak! big_grin
          • jehanette Re: Goście 24.10.18, 13:36
            Albo na kolonoskopię, w końcu trzeba się badać. Najlepiej w trakcie zaplaowanego urlopu czy innych rozrywek.
        • mdro Re: Goście 24.10.18, 12:34
          Powiedz mężowi, że Twoim zdaniem świetnie mu zrobi wolontariat w schronisku dla zwierząt/domu opieki albo zumba w wodzie i że właśnie go zapisałaś.
        • lily_evans11 Re: Goście 24.10.18, 13:16
          A mąż to lekarz ginekolog położnik i tak świetnie wie, co Ci dobrze zrobi?
    • kota_marcowa Re: Goście 24.10.18, 12:26
      Ja bym twojego posta podzieliła na 3 części wink
      Pytanie "czy mogę przyjechać" w przypadku bliskich relacji rodzinnych jest moim zdaniem ok. I moja i męża rodzina tak funkcjonuje, no ale jesteśmy raczej zżyci.
      Natomiast każdy ma prawo odmówić z dowolnego powodu i nikt się nie focha, ani z powodu samego zapytania, ani z powodu odmowy.
      No i w końcu podpunkt nr 3 tongue_out
      Gdyby mi mąż odwalił coś takiego jak twój, czyli mimo mojego wyraźnego sprzeciwu zaprosił gości na kilka dni (zwłaszcza, że dochodzi ciąża, małe dziecko), to miałby awanturę jakiej świat nie widział i konsekwencje w postaci albo mojej kilkudniowej wyprowadzki, albo totalnego olewania gości, czyli nie kiwnęłabym palcem w kwestii gościny i zabawiania gości, zachowywałabym się jakby nikogo w domu nie było.
      Tyle, że (i każdy kto mnie zna zdążył się przekonać tongue_out ) ja swoje groźby wprowadzam zawsze w czyn.
      • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 12:30
        Hm.. niedługo święta i zjedziemy na nie do Pl. Trochę ciężko będzie celebrować ten czas w zwarzonej atmosferze, nie wiem czy warto.
        Ale mężowi to ja jeszcze "pokażę".
        • jak_matrioszka Re: Goście 24.10.18, 12:43
          I ten watek pociagnijmy. Jesteś w ciaży, gotowanie to dla Ciebie problem, chodzenie to problem, już masz na stanie marudnego malucha, a do świat 2 miesiace, czyli zasadniczej poprawy w tych kwestiach raczej sie nie należy spodziewać. Po co sie wybieracie za granice? Neca Cie uciagliwości podróży, bo z tego co piszesz, to towarzystwa rodziny czy innych rodaków specjalnie Ci nie brak?

          Daleka jestem od popierania wymuszonych wizyt, ale postawa "gości u siebie to nie, ale w gości sama to pojade" też mnie razi.
          • kota_marcowa Re: Goście 24.10.18, 12:51
            Masz rację, ale z drugiej strony, zwalanie się na głowę kobiecie w ciąży mającej pod opieką małe, upierdliwe dziecko i wymaganie pełnej obsługi plus zapewniania rozrywek na mieście, jest zwykłym chamstwem.
            • kropkacom Re: Goście 24.10.18, 13:11
              Zakładam, że to bardzo bliska rodzina. Nikomu innemu nie przyszło do głowy by się w takim momencie przyjeżdżać. Gdybym była we wczesnej ciąży i z dzieckiem to nawet bawiłoby by mnie wyjść na spacer z konkretnym celem. Oczywiście gość powinien partycypować w kosztach i chociaż zaprosić na obiad.
          • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 13:00
            Jak będę się źle czuła to nie polecę na święta smile
            Lecę do swojej rodziny, która mnie oczekuję i ma warunki mnie gościć.
            W zasadzie jedyna taka okazja w roku w większym gronie, bo nie lubię częstych spędów.

            Naprawdę mam kiepskie warunki na goszczenie innych, potrafisz zrozumieć? Sypialnia dla nas i dziecka oraz pokój dzienny połączony z maleńką kuchnią; plusmała łazienka. Do spania mogę zaoferować sofę dla max dwóch drobnych osób. Połowę pokoju zajmuje kącik do zabawy dla dziecka.
            Mieszkanie ma 45 m. Tak teraz jest i tyle, w przyszłości znajdzie się coś większego, ale tak jak jest teraz nam pasuje.

            • jak_matrioszka Re: Goście 24.10.18, 13:20
              Ależ ja ta cześć rozumiem.
              Nie rozumiem dlaczego nie powiedziałaś tej osobie jakie jest Twoje zdanie odnośnie tej wizyty zanim to zostało przyklepane.
              Nie rozumiem czemu nie włożysz wiecej wysiłku w wytłumaczenie meżowi co jest problemem, zamiast sie odgrażać, że Ty mu pokażesz.
              Nie rozumiem jak maż może nie zauważyć ciaży i marudnego dziecka, jak również braku pokoju gościnnego, no chyba że nocujac swoja rodzine lub znajomych pokazałaś mu, że to nie problem.
              Rozumiem dlaczego jesteś sfustrowana, i współczuje.
              • swinki_trzy Re: Goście 24.10.18, 15:28
                Och, jakże szybko kokoryczko uznała temat za zamknięty, jak ładnie wyjaśniła że ona z tych oczekiwanych, zapraszanych w progi pałaców gości big_grin big_grin big_grin
                • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 15:55
                  Eh, no nie zapędzaj się. Ja u niewielu osób lubię nocować i jak najrzadziej. Nie robię tego komuś ani nieproszona ani w sytuacji metrażowo-rodzinnej jak moja (nawet jak zapraszają - poprzestaję na kilkugodzinnej wizycie).
                  Ale spytam te osoby, czy faktycznie jestem mile widziana (mimo, że to mówią), może sama ich wykorzystuję. Aż strach tongue_out Ja nie zapomnę, to dam znać, ok?
            • katja.katja Re: Goście 24.10.18, 16:27
              45 metrów dla 4 osobowej już wkrótce rodziny? A zawsze myślałam, że za granicę wyjeżdża się dla lepszych warunków życiowych smile
              • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 16:31
                Nie mam głowy to przeprowadzki.. ale to fakt, większe mieszkanie będzie koniecznością.
                • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 16:31
                  *do
        • kota_marcowa Re: Goście 24.10.18, 12:46
          Gdyby to była osoba którą bardzo lubię, a mąż w żaden sposób nie mógłby wziąć na te dni wolnego, pewnie bym się przemęczyła, choć nie wiem, czy potrafiłabym skutecznie ukryć wkurła.
          Natomiast na mężu zemściłabym się tak, że by mnie do końca życia popamiętał.
          A po tym co napisałaś: "Na moje nieszczęście mąż uważa, że te wycieczki mi dobrze zrobią." zemsta byłaby po trzykroć.

          Co do twoich wątpliwości, jak najbardziej wypada się położyć i nic nie robić, niech sobie gość poogląda tv, czy zajmie się sobą. Zawsze możesz się zasłaniać ciążą i złym samopoczuciem.
        • matacznik Re: Goście 24.10.18, 12:54
          kokoryczko napisała:

          > Ale mężowi to ja jeszcze "pokażę".
          >
          Guja tam! Czy też delikatniej: ten cudzysłów jest bardzo na miejscu.
          Nic mu nie pokażesz. Mąż wchodzi Ci na głowę, a Ty się na dwa miesiące przed świętami przejmujesz przyszłą atmosferą (podczas gdy Tobą nie przejmuje się nikt).
          • kota_marcowa Re: Goście 24.10.18, 12:58
            Też tak sądzę. Gdyby tak było, mąż by się nie odważył takiego numeru wywinąć tongue_out
          • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 13:02
            Eh.. masz rację.
      • black_magic_women Re: Goście 24.10.18, 14:28
        kota_marcowa napisała:

        > mimo mojego wyraźnego sprzeciw
        > u

        Czy sprzeciw był przed zaproszeniem? Czy mąż pytał, czy oznajmił po fakcie?
    • 21mada Re: Goście 24.10.18, 12:27
      Gość w dom - bóg w dom.
      • mama-ola Re: Goście 24.10.18, 13:10
        > Gość w dom - bóg w dom.
        Albo:
        Rodzina, czyli obcy w domu.
        (tytuł odcinka "Czterdziestolatka, gdy Gajos z Hańczą przyjeżdżają. Cudny, polecam sobie przypomnieć)
        • mattylda Re: Goście 25.10.18, 01:50
          Gość w dom, woda do rosołu wink
          • capa_negra Re: Goście 27.10.18, 23:45
            Goś w dom, bóg wie po co...
            Akurat u mnie w rodzinie nie ma problemu z przyjęciem gości na noc bo raz, że wszyscy mamy nadmetraż, dwa nie ma nikogo z dzieckiem przy piersi, ale i tak staramy się nie nadwyrężać gospodarzy. Nikt nie zostaje na nocleg po chrzcinach, komuniach, pogrzebach, grillach i imieninach, jedynym wyjątkiem są wesela, ewentualnie zaplanowane wódczane imprezy. Wszyscy mamy prawa jazdy, nie jesteśmy alkoholikami i nie mamy problemu z dojazdem i powrotem do domu.
      • chatgris01 Re: Goście 24.10.18, 14:15
        21mada napisał(a):

        > Gość w dom - bóg w dom.

        Gość nie w porę gorszy od Tatarzyna.
        • katja.katja Re: Goście 24.10.18, 16:28
          A na 3 dzień zaczyna śmierdzieć.
      • majenkir Re: Goście 24.10.18, 20:41
        Gość w dom - bóg wie po co wink.
        • heca7 Re: Goście 24.10.18, 22:31
          Gość w dom-cukier do szafy wink
          • ruscello Re: Goście 25.10.18, 15:55
            Teraz to prędzej masło do lodówki wink
    • mdro Re: Goście 24.10.18, 12:30
      Przynajmniej się wypisz z funkcji przewodnika. Po prostu powiedz, że się źle czujesz. Jeśli bliska osoba, to chyba zrozumie? I może się przejmie na tylce, by Cię odciążyć w przygotowywaniu posiłków czy zakupach?
      • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 12:36
        Teoretycznie tak, dziecko pewnie mogłoby być jakoś zabawione (o ile nie będzie odstawiać histerii), z zakupami ciężko (bariera językowa no i to też nie najmłodsza osoba, z problemami zdrowotnymi - niezbyt wypada mi tego wymagać).
        Preferencje gościa kulinarne też inne, kuchnia maleńka, mam poupychane przyprawy itd w sobie wiadomym miejscu. No po prostu wszystko jest przeciwko smile
        • pade Re: Goście 24.10.18, 13:19
          Nie wiem skąd u Was tyle "nie wypada". Wypada Ci jak najbardziej, jesteś w szczególnym stanie i masz prawo do spokoju i odpoczynku.
        • gryzelda71 Re: Goście 24.10.18, 13:27
          Gość nie najmłodszy, z problemami zdrowotnymi bedzie miał siłe chodzić i zwiedzać?
          • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 13:30
            powiedzmy, że to opcja pośrednia. Na pewne rzeczy siły się znajdą, inne nie, to też nie sędziwa osoba. Ale ma pewne ograniczenia, np nie powinna nosić ciężarów.
            • gryzelda71 Re: Goście 24.10.18, 13:33
              Czyli siaty z zakupami będzie nosić kobieta w ciąży. Czy mąż po pracy zrobi?
              • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 13:33
                Mąż robi.
                • gryzelda71 Re: Goście 24.10.18, 13:39
                  To masz lajcikwink Podpowiedz mężu, że skoro gość ze zdrowiem nie bardzo, to sypialnie powinniście mu oddać. Zart oczywiście.
                  Ponieważ chyba przesądzone, że ów gość zagości, to zabawiaj go rozmową w ciągu dnia, razem zróbcie obiad, a jak mąż wróci z pracy to zabierze i pokaze co ciekawsze zakątki miejscowości, a przy okazji zrobią zakupy.
                  • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 13:43
                    Niestety przesądzone..choć liczę jeszcze na jakiś uśmiech od losu tongue_out

                    • gryzelda71 Re: Goście 24.10.18, 13:49
                      Ile dni?
                      • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 13:53
                        9
                        • gryzelda71 Re: Goście 24.10.18, 13:57
                          Serio męża w to wkręć. Niech on po pracy rozrywkę zapewni.
                        • jehanette Re: Goście 24.10.18, 14:02
                          9????!!!!????
                          Myślałam że 3, no max 5! Wiesz co, odwołaj natychmiast, pożryj się z mężem, obsztorcuj go tak, ze cała dzielnica usłyszy i odwołaj. Jak ktoś nie ma wstydu zwalać się ludziom mieszkającym z dzieckiem na 45m2 (jak rozumiem, sypialnię macie z dzieckiem, bo chyba nie ma już miejsca na pokój dziecka) i spać na ich kanapie przez prawie połtora tygodnia, to Ty nie musisz się przejmować uczuciami tej osoby jak jej natychmiast odmówisz. To jakiś żart!

                          Zwariowałabym gdyby ktoś spoza domowników miał mi zajmować miejsce w tak małym mieszkaniu przez 9 dni! I jeszcze pewnie dwa weekendy w tym? Przecież tak się nie da wytrzymać! I jeszcze to nie jest bliski przyjaciel czy bliska rodzina, tylko ktoś kto sam się wprosił!
                          • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 14:07
                            3 dniowa wizyta byłaby strawna.
                            Natomiast w założeniu gość chciał jeszcze więcej, ale najwyraźniej mąż miał jakiś mikro prześwit rozsądku i ograniczył troszeńkę te zapędy.. Szkoda, że nie bardziej.

                            W tak małym mieszkaniu osoba "z zewnątrz" naprawdę działa na nerwy po dłuższym czasie.
                            • jehanette Re: Goście 24.10.18, 14:13
                              > Natomiast w założeniu gość chciał jeszcze więcej,

                              o_O
                              Nie powinnaś mieć skrupułów, żeby to natychmiast odwołać. I w tym wszystkim jeszcze Ty w ciąży, z małym dzieckiem. Naprawdę musisz poważnie porozmawiać z mężem i ukrócić to. Twoje mieszkanie to nie hotel.
                              • aguar Re: Goście 24.10.18, 18:32
                                Zgadzam się z Jehanette.
                        • cauliflowerpl Re: Goście 24.10.18, 14:48
                          Ooo grubo.
                          Po 7 chcialam zabic najlepsza przyjciolke.
                        • kota_marcowa Re: Goście 24.10.18, 14:57
                          kokoryczko napisała:

                          > 9

                          Niezłe jaja, też myślałam, że ze 3.
                          Ty masz grubszy problem i to wcale nie z nieproszonym gościem...
                        • majaa Re: Goście 24.10.18, 15:14
                          surprised Musisz być trollem, nie ma takich kobiet
                          • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 15:17
                            Ja? Bez przesady, ale teraz czuję się sobą zażenowana, skoro do tego posądzenia doszło.
                            • majaa Re: Goście 24.10.18, 15:32
                              Ty się przestań żenować, tylko lepiej wyciągnij z tego wnioski. Za mało stanowcza jesteś i zbytnio chcesz wszystkim dogodzić. A jak się ma miękkie serce, to trzeba mieć twardą d..ę, nie wiedziałaś o tym?
                    • nangaparbat3 Re: Goście 24.10.18, 21:15
                      LOT strajkuje smile
            • baba67 Re: Goście 27.10.18, 08:49
              Wiesz co? na Twoim miejscu bym urzadziła taki show że zabrałby mnie ambulans, czuje się strasznie,okropnie, wszystko mnie boli badania sa niezbędne urlop męza tez (opieka nad dzieckiem).
              A tak poważnie -to bardzo Ci wspólczuję-mąz się z Toba nie liczy, nie dba o Twoje zdrowie ani Twojego przyszłego dziecka, Czy to dlatego że nie masz swojej kasy i on was utrzymuje?Toksyczny związek dla mnie.To sie nazywa przemoc ekonomiczna.
    • hanusinamama Re: Goście 24.10.18, 12:58
      Trzeba byc chamem zeby sie tak wprosic. Nie wpraszam sie do nikogo. Jak ciocia zaprosiła nas (mieszka nad morzem) to zadzwoniłam ze podanym terminie bedzie niedaleko wynajmować domek i ze albo ciocie zapraszamy do kawiarni na plazy albo my mozemy NA KAWE wpasc do cioci. Ciotka meza ma duzą chłaupe i teoretcyznie moglibysmy tam mieszkać i zaoszczedzic ale w zyciu czegos takiego sobie nie wyobrazam. Współczuje
    • agonyaunt Re: Goście 24.10.18, 12:58
      A dlaczego nic nie zrobisz? Bierzesz telefon i dzwonisz do tej osoby, że przepraszasz, ale musisz odwołać wizytę, bo ze względu na ciążę nie czujesz się najlepiej, a lekarz zalecił spokój i odpoczynek. Jak chce przyjechać mimo wszystko, to tu jest lista hoteli, a Ty jak będziesz mieć chęć to może dasz się zaprosić na kolację.

      Albo na czas wizyty wynajmujesz sobie i dziecku najbardziej wypasiony pokój w pobliskim hotelu i dajesz się rozpieszczać obsłudze.

      Sorry, ale jak mąż pierdoła nie rozumie, że żona ważniejsza (zwłaszcza żona w ciąży), to trzeba mu przywrócić właściwą hierarchię priorytetów.
      • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 13:04
        Gość doskonale wie jak jest. I mu to nie przeszkadza. Uważa też, że towarzystwo mi się przyda wink
        • heca7 Re: Goście 24.10.18, 13:14
          Teściowa czy siostra męża? suspicious
        • pade Re: Goście 24.10.18, 13:18
          Czyli wszyscy lepiej wiedzą od Ciebie co Tobie potrzebne?
          Czy Ciebie to nie złości?
          • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 13:21
            Wk... piekielnie.
            Wyć mi się chcę.
            • kota_marcowa Re: Goście 24.10.18, 13:29
              Dziwię się, że nie potrafisz załatwić takich spraw z mężem. Zachowujesz się tak, jakby to był twój opiekun prawny, a nie równorzędny partner.
              • katja.katja Re: Goście 24.10.18, 16:33
                Też to zauważyłam.
                Ja zawsze w ważnych sprawach ustawiałam partnerów jak chciałam, jeden nieposłuszny dostał dosłownie pilotem przez łeb, który to pilot się ukruszył, ponieważ było to z wyjnajmowanego mieszkania kazałam pilot odkupić jako, że rozbił się na jego łbie. Odkupił big_grin Fakt, ten związek nie potrwał zbyt długo.
              • baba67 Re: Goście 27.10.18, 08:55
                Typ przemocowy. Przemoc to nie tylko bicie i wyzwiska.Taki typ może być nawet miły dla zony ale on ma kasę to on rządzi. Własne dobre zarobki to jest jedyna droga w miare udanego małżeństwa z podobnym osobnikiem Specjalnie wybrał sobie taka trusię, co się boi buzię otworzyć i dla dobrej atmosfery ustąpi.
                • katja.katja Re: Goście 27.10.18, 09:03
                  Jaką kasę? Pracuje zapewne w pracy typu "zmywak" i kisi się już niedługo z 4-osobową rodziną na 45 metrach.
                  Ja jak byłam młoda wynajmowałam tylko na 1 osobę mieszkanie o 7 metrach (potem dołączyła współlokatorka) mniejsze i nie wyobrażam sobie życia w takich warunkach przez 4 osoby, a wymagająca przestrzeni nie jestem.
                  Ja facet za granicą nie potrafi zarobić na lepsze warunki dla rodziny to jest cienias, który przynajmniej na żonie się wyżyje za swoje nieudacznictwo życiowe.
            • jehanette Re: Goście 24.10.18, 13:31
              Przekieruj ten wk..w konstruktywnie na męża, niech odwoła wizytę. Miej w poważaniu to, co uważa gość i co sobie myśli. Ty lepiej wiesz, czego chcesz i potrzebujesz, i doskonale cię rozumiem, że nie chcesz żeby ktoś obcy (jak to rodzina męża to sorry, ale to obcy) zawracał ci 4 litery, podczas gdy Ty w małym mieszkaniu masz dziecko i siebie w ciąży...
              Rodzinie się odmawia tak samo jak innym, a moze nawet bardziej.
            • nowi-jka Re: Goście 24.10.18, 15:09
              zamiast wyc cos w tej sprawie zrob, wiem nie chcialas rad tylko sie wyzalic ale kop w d... jednak jest dla ciebie konieczny. Ogarnij sie. Maz uwaza ze dla meni elepiej, Gosc uwaza ze dla mnie lepiej. zakładam ze jestes mloda osoba jak teraz nei piostawisz granic to jzu nigdy nei psotawisz. ZRób to.
            • katja.katja Re: Goście 24.10.18, 16:31
              Nie masz wyć - masz wykonać dwa telefony.
        • flo-bo Re: Goście 24.10.18, 13:30
          Aha wiec wszyscy wiedzą lepiej niż Ty sama co Ci jest potrzebne do życia. I co Ty na to?
        • flo-bo Re: Goście 24.10.18, 13:30
          Aha wiec wszyscy wiedzą lepiej niż Ty sama co Ci jest potrzebne do życia. I co Ty na to?
        • flo-bo Re: Goście 24.10.18, 13:30
          Aha wiec wszyscy wiedzą lepiej niż Ty sama co Ci jest potrzebne do życia. I co Ty na to?
          • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 13:31
            Że chyba czas przerobić problem z terapeutą.
            • gryzelda71 Re: Goście 24.10.18, 13:34
              Czas na męża huknąć.
              • jak_matrioszka Re: Goście 24.10.18, 13:38
                Maż może dojść do wniosku, że czas huknać na żone. Albo mu koledzy tak poradza. Gdyby ludzie tak traktowali innych, jak sami chca być traktowani, wszyscy mielibyśmy sie świetnie smile
                • majaa Re: Goście 24.10.18, 13:41
                  Myślę, że "huknąć" to tutaj bardziej oznacza, żeby po prostu być stanowczym i śmiało wyrażać swoje potrzeby, a nie pozwalać, żeby wszyscy wkoło decydowali, czego jej potrzeba.
                  • gryzelda71 Re: Goście 24.10.18, 13:50
                    No toś nie o bijatykę chodzi.
                  • jak_matrioszka Re: Goście 24.10.18, 14:15
                    Wyrażenie potrzeb pomaga tylko pod warunkiem, że ktoś nas wysłucha. I wracamy do tego co napisałam wcześniej: jeśli ona chce być wysłuchana, to i meża musi wysłuchać. I czasem on jej idzie na reke, a czasem ona jemu. To sie nazywa współpraca, bardzo polecam.
                    • gryzelda71 Re: Goście 24.10.18, 14:17
                      No mąż już sie wypowiedział, znaczy załatwił zajęcie, czas na zonę.
                    • majaa Re: Goście 24.10.18, 14:39
                      No jasne, ja też polecam. Ale w sytuacji, kiedy żona z małym dzieckiem i z drugim w ciąży kiepsko się czuje, to ja bym tę współpracę widziała raczej jako asertywne załatwienie sprawy z wpraszającą się rodziną, a nie wmawianie żonie, że wizyta gości dobrze jej zrobi. To, co ma teraz robić autorka to jest bardziej poświęcenie niż współpraca.
              • majaa Re: Goście 24.10.18, 13:38
                O to to, dokładnie, a nie z byle pier...łą od razu do terapeuty.
        • ixiq111 Re: Goście 24.10.18, 13:53
          I ma rację!
          Ze względu na Twój stan i bardzo złe samopoczucie w czasie wizyty i przed, musi ów gość liczyć się z:
          - przejęciem opieki nad marudnym dzieckiem,
          - pomocą przy ogarnianiu domu: sprzątanie, gotowanie...
          - zakupami, szczególnie pomocą przy noszeniu,
          - opieką nad ciężarną gospodynią.
          Nie waż się robić chatę "na błysk", bo gość przyjeżdża. Wyluzuj. Odpuść sprzątnie, pranie, prasowanie i co tam jeszcze masz do roboty. Przyjedzie - pomoże Ci - będzie git.
      • kota_marcowa Re: Goście 24.10.18, 13:20
        Żeby zrobić coś takiego, to trzeba mieć kohones tongue_out
    • rb_111222333 Re: Goście 24.10.18, 13:00
      Wydaje mi się, że wśród bliskich osób dopuszczalne jest "wpraszanie" się, tzn. pytanie czy możemy wpaść w określonym terminie, na taki to a taki okres. Moi zdaniem nie ma w tym nic złego, z tym, że jeśli ktoś pyta, to chce naprawdę wiedzieć, czy nie będzie przeszkadzał. Moim zdaniem powinnaś mieć pretensje do męża, który zgodził się na wizytę mimo Twojego sprzeciwu. Teraz każdy się będzie męczył w tym układzie
      • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 13:07
        Masz rację. Dla rodziny robi się więcej. I ja to rozumiem i jestem w stanie dużo zrobić, przemęczyć się.
        Ale teraz mnie to przerasta psychicznie i fizycznie.
        • pade Re: Goście 24.10.18, 13:16
          Jeszcze nic straconego. Po pierwsze, rozwiązanie problemu to nie tylko: przyjeżdża (zaciskasz zęby i stajesz na głowie)) - nie przyjeżdża (kwas). Może mąż może przejąć popołudnia lub przedpołudnia i robić za przewodnika. Możecie zamawiać posiłki. Możesz porozmawiać z gościem i powiedzieć, że czujesz się tak i tak i w związku z tym wizyta będzie przebiegała inaczej niż dotychczas. Po drugie, wyluzuj. Naprawdę nie musisz być idealną panią domu i przewodnikiem w jednym. Masz prawo źle się czuć i jeśli gość tego nie zrozumie, to świadczy o nim a nie o Tobie.
          Bardzo prawdopodobne, że czujesz się źle, bo zostałaś zmuszona do udzielenia gościny. Przez męża. I czujesz się źle, bo znowu samej siebie nie obroniłaś. I czujesz się źle, bo mąż nie wziął Twojego samopoczucia pod uwagę, ba, nie było dla niego priorytetem. Ale to wszystko można jeszcze sobie poukładać i przegadać.
        • nowi-jka Re: Goście 24.10.18, 15:12
          ciaza sie załgaj, no koszmarnie sie czujesz pogorszyło sie niestety wizyta nie wchodzi w gre
    • kropkacom Re: Goście 24.10.18, 13:01
      Funkcja przewodnika była moją ulubioną funkcją w takich przypadkach. Tylko, że ja nie byłam w ciąży kiedy ktoś nas odwiedzał. big_grin Ogólnie mam taką zasadę, że najbliższej rodzinie się nie odmawia. Tak jak oni nam nie odmawiają gościny w Polsce. Nie śpimy przecież w hotelach. Co do twojego przypadku to uznałabym, ze mąż powinien wziąć wolne i odciążyć ciebie a następnym razem przy umawianiu wizyty ze względu na warunki maksymalnie skrócić wizytę gościa. Jeśli to rodzina to zrozumie.
    • pade Re: Goście 24.10.18, 13:09
      Mąż się ugiął przed bliską osobą. Ty przed mężem. Oboje nie umiecie odmawiać. Oboje bardziej liczycie się z opinią innych niż własną. Oboje obawiacie się konfliktu.
      Na dodatek Twój mąż nie liczy się z Twoimi potrzebami i uczuciami. Dlaczego? Bo może. Nauczyłaś go tego ustępując z niechęci do konfliktu. Ba, on wie lepiej od Ciebie co Tobie służy.
      Warto próbować się oswajać i z odmową i z konfliktem. To nie są katastrofy życiowe kończące się tragedią. Konflikty zazwyczaj służą zapoznaniu się z potrzebami i emocjami obu stron, umiejętnie rozwiązywane niwelują problem. Odmowa nie jest skierowana przeciwko komuś. Jest powiedzeniem sobie "tak".
      To co oboje robicie to zamiatanie problemu pod dywan. Przełykanie gorzkich pigułek. Z tego nic nie wynika, a prawie na pewno odbije się kiedyś czkawką.
      • daisy Re: Goście 24.10.18, 14:21
        Niestety, to brzmi bardzo sensownie. sad
    • lily_evans11 Re: Goście 24.10.18, 13:15
      Skoro już dałaś się wrobic w to, zachęca gości, żeby brali sobie coś z lodówki i robili. Po mieście nie Łaziska, natomiast chętnie udziela wskazówek. I wiesz co, strasznie durnego i egoistycznego masz męża...
      • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 13:45
        Mam parę wizyt lekarskich do umówienia. Może dostanę jakieś terminy na czas wizyty tongue_out
        • gryzelda71 Re: Goście 24.10.18, 13:51
          Świetny pomysł. Gość dzieckiem w tym czasie się zajmie.
        • kanga_roo Re: Goście 24.10.18, 14:07
          kokoryczko napisała:

          Mam parę wizyt lekarskich do umówienia. Może dostanę jakieś terminy na czas wizyty tongue_out


          to doskonały pomysł. nic nie odwołuj, nie rób mężowi awantur, poumawiaj lekarzy a przez wizytą gościa połóż się do łóżka i powiedz, że nie możesz wstać bo zawroty głowy/boli podbrzusze/mdłości/skurcze. cokolwiek. wiem, że to trudne, ale ja na przykład w drugiej ciąży tak faktycznie miałam, i leżałam czas jakiś. zdarzyło też mi się kiedyś złapać grypę dzień przed zapowiedziana wizytą dalszej rodziny. leżałam bez sił, mąż wszystko ogarnął (na ile umiał) i świat się jakoś nie zawalił.

          a potem ucieszysz się bardzo z gościa i podziękujesz mu szczerze że przyjechał i trochę Ci pomoże w tym trudnym czasie. choćby dziecko na plac zabaw weźmie.
    • ruscello Re: Goście 24.10.18, 13:20
      Męża bym chyba rozszarpała. Jego urlop jest bez sensu, bo wszyscy na tym stracicie. Dla mnie jedynym wyjściem byłoby odwołanie wizyty. W ciąży z dnia na dzień może się coś zmienić i powiedziałabym, że mam przez większość czasu leżeć i odpoczywać. Więc niestety muszę odwołać zaproszenie i bardzo mi przykro.
    • jehanette Re: Goście 24.10.18, 13:26
      Zaduś męża, sąd forumowy Cię uniewinni!
      A tak poważnie, zrób z mężem poważną rozmowę o zasadach zapraszania gości do Waszego domu! Masz absolutne prawo wyłożyć mężowi, że nie zgadzasz się na uginanie się i pozwolenie na wpraszanie, że jak on się ugiął to niech teraz weźmie urlop i zajmuje się SWOIM gościem, bo Ty możesz co najwyżej pokazać gdzie są ręczniki i papier toaletowy, a o resztę niech gość się sam martwi i sam sobie organizuje wycieczki, posiłki i ciekawostki.
      Jakbyś chciała wynajmować pokoje, to byś ogłoszenie w Airb'n'b puściła.
    • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 13:36
      Kurczę, jak czytam Wasze wpisy (jak wiadro zimnej wody), to czuję jak to wszystko idiotycznie, niezdrowo funkcjonuje.
      Jestem za durna/naiwna/itp, żeby pewne rzeczy zauważyć, a zwróciliście na nie uwagę.
      Dużo tu zrobienia sad
      • piekna_remedios4 Re: Goście 24.10.18, 13:53
        nie możesz teraz mężowi powiedzieć, że nie dasz rady i koniec kropka, więc albo niech bierze urlop i zajmuje się gościem, albo nici z wizyty?
        • moadek Re: Goście 24.10.18, 14:01
          ja bym uświadomiła osobę która przyjeżdża ,że ze względu na swój stan, nie będę mogła ugościć jej tak jak być chciała, że jeżeli chce przyjechać to zapraszam, chętnie pzryjmę pomoc, np. odpocznę gdy wyjdzie na spacer moim dzieckiem ale przewodnikiem nie będę, , o preferencje jedzeniowe odbiegające od tych które mam w domu musi zadbać sama bo ja nie jestem w stanie, jej decyzja przyjeżdża i jest samodzielna lub rezygnuje z wyjazdu
          • aniani7 Re: Goście 25.10.18, 11:39
            Znając siebie, pozwoliłabym jeszcze łaskawie dokładnie wysprzątać dom, odpoczęłabym sobie przy takim gościu i on nigdy więcej nie przyjechałby do mnie. W dudach miałabym opowieści, jaka jestem leniwa, a jakby do mnie doszły plotki, zdziwiona odpowiedziałabym, a myslałam, że Krysia, Zdzisio przyjechała/przyjechał bo wiedziała/wiedzial, ze jestem w ciąży i chciała/chciał pomóc.
            • sofia_87 Re: Goście 25.10.18, 16:05
              Piekne, ale skoro maz i "zaproszony" gość twierdza, ze autoce watku ta wizyta ma dobrze zrobić, to nirch tak wlasnie się stanie smile
      • sylwik7 Re: Goście 24.10.18, 14:00
        👍
      • jak_matrioszka Re: Goście 24.10.18, 14:01
        Wymyślanie jakim torturom poddasz meża może być zabawne i odpreżajace, ale tylko na chwile. Na dłuższa mete potrzebujesz go bardziej jako partnera i sojusznika, niż worek treningowy.
        Watek ma ledwo 50 wpisów, a Ty już masz lepsze wyobrażenie co jest nie tak - nie jesteś głupia.

        Z mojego punktu widzenia, to można zaczać tak: jeszcze przed wizyta prosisz meża o czas na rozmowe. Nie w przerwie meczu czy miedzy obiadem a wejściem do sklepu, czas przeznaczony tylko na rozmowe i nic innego. Mówisz mu co i dlaczego jest dla Ciebie problemem, pytasz go o jego punkt widzenia, słuchasz i starasz sie zrozumieć. Układacie plan wizyty, Ty że swojej strony starasz sie, aby to nie był czas jak z koszmaru, bo Tobie to w żaden sposób nie pomoże, maż powinien mieć świadomość, że jego wkład musi być adekwatny do jego "winy" w zaproszeniu gościa.
        Musicie nauczyć sie mówić i słuchać, oboje.
        Pozytywne jest to, że Wam na tych waszych 45m2 dobrze, jeszcze może być lepiej smile
        Powodzenia!
        • jak_matrioszka Re: Goście 24.10.18, 14:08
          Zdaje sobie sprawe, że jestem w mniejszości odnośnie wizyty. Ja bym to potraktowała jako gest wsparcia wobec meża, bo jemu teraz trudno bedzie sie wycofać, a i Ty raczej nie chcesz sie tego podjać. Trudno, czego sie nie da uniknać, to trzeba przeżyć. I lepiej wyciagnać z tej wizyty maksimum przyjemności, niż sie cały czas zżymać. Nastawienie ma duże znaczenie w wielu sprawach.
          • sofia_87 Re: Goście 24.10.18, 14:35
            Szkoda ze maz nie był taki domyślny i nie zrobil zadnego "gestu wsparcia" wobec ciężarnej zony PRZED wyrażeniem zgody na wizyte.
            Gdyby tak zrobil, to nie musiałby się teraz wycofywać. Może i nastawienie ma znaczenie, ale w ich przypadku, to pewnie zona powinna się niestety nastawiac na kolejne tego typu wizyty, dla jej "rozrywki" bez wzięcia pod uwagę jej zdania
            • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 15:10
              Powiedziałam mężowi wprost, jeszcze przed potwierdzeniem wizyty, że to jest dla mnie nie na rękę w tym momencie. A on, że wie, ale nie wypada mu odmówić. Bo bliska osoba chce nas zobaczyć, odwiedzić z potrzeby serca, wesprzeć. Tylko, że ja tego teraz nie chcę. I tamta osoba tak samo upiera się, że mi to dobrze zrobi.
              I w tym układzie to ja jestem niedobra, nietowarzyska, niewyrozumiała. I znowu to ja ustępuję dla kogoś.
              • jehanette Re: Goście 24.10.18, 15:17
                W tym układzie to Twój mąż jest nieczuły, niewyrozumiały i niewspierający! Skoro Ty mu mówiłaś przed potwierdzeniem wizyty, że nie chcesz, a on zgodził się wbrew Tobie, to nie mam dla niego litości. Wesprzeć? - jak piszesz to osoba starsza, nie zna języka, nie może dźwigać - ani z dzieckiem nie pójdzie, ani nic nie załatwi! A takie gadanie że jakaś tam ciotka chce zobaczyć z potrzeby serca - bullshit! Nie jesteś eksponatem w muzeum, żeby Cię oglądać! Kto się liczy bardziej dla twojego męża, Ty - czy jakaś tam osoba z rodziny???
                Stoję na stanowisku że wizytę trzeba odwołać, a z mężem się rozmówić.
                Gdyby szedł w zaparte zamknęłabym się w sypialni na czas wizyty, a męża zostawiła z dzieckiem nr 1 i gościem. Ugh!
              • majaa Re: Goście 24.10.18, 15:25
                Acha, czyli wszyscy są ważniejsi od Ciebie i mąż nawet się z tym nie kryje. A Ty grzecznie się z tym zgadzasz... No to chyba faktycznie jednak potrzebna Ci terapia.
              • jak_matrioszka Re: Goście 24.10.18, 15:25
                Czasem sie przegrywa. Skoro to wizyta wsparcia, to nie rozumiem problemu wycieczek. Korzystasz ze wsparcia bez wyrzutów sumienia, trenujesz mówienie nie. Meżowi za każdym razem zadajesz relacje z tego jak bardzo niewspierajace wsparcie było danego dnia i miejmy nadzieje, że w przyszłości to zaprocentuje. Wyglada na to, że do tej pory nie było u Was takich zdażeń, bo nie mogłaś sie odwołać do "a pamietasz..." żeby meżowi uprzytomnić groze sytuacji.
                • amast Re: Goście 24.10.18, 15:36
                  Takie mądre jesteście, a to prawdopodobnie jest mamusia pana męża wink A pan mąż prawdopodobnie z gatunku takich, co to prędzej żonę do hotelu odstawi niż mamusi odmówi. Biedna dziewczyna niech tylko spróbuje powiedzieć, że mamusia nie chciała obiadu ugotować i dzieckiem się zająć...
                  Ale ogólnie współczuję sytuacji.
              • gryzelda71 Re: Goście 24.10.18, 15:30
                Po ile macie z mężem lat,że rodzina nie liczy się z waszym zdaniem?
                A jak gość(to jedna osoba?)jedzie by cię wesprzeć to cudnie, popierze, posprząta ugotuje, dzieckiem się zajmiewink
                • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 15:49
                  Dla rodziny jesteśmy wciąż chyba małymi dziećmi, choć metryka stanowczo temu przeczy.
                  • gryzelda71 Re: Goście 24.10.18, 16:18
                    Kto was nawiedza? Ciotka, babcia matka, teściowa, stryjeczna siostra matki tego męża?
              • mgla_jedwabna Re: Goście 27.10.18, 13:31
                Ładna mi "potrzeba serca" - zwalać się komuś na głowę i oczekiwać obsługi. A nie, czekaj, to chyba ma być tak, że ty będziesz sprzątać na przyjazd gościa i po nim, gotować albo zabierać do restauracji, oprowadzać po mieście, a mąż i gość na koniec dnia będą mogli usiąść na kanapie z herbatką i ciastem i zaspokoić potrzebę kontaktu. W weekend mąż i gość będą nadal zaspokajać sercową potrzebę kontaktu na wspólnym miłym i atrakcyjnym wyjściu, a ty zostaniesz w domu, bo ktoś musi zrobić pranie, zakupy i porządki.

                A tylko się postaw, to usłyszysz, żeś nieużyta.
                • 21mada Re: Goście 27.10.18, 14:24
                  Jeszcze mężowi obiad ugotować w międzyczasie, bo przecież on nie jadł na mieście.
              • paniusiapobuleczki Re: Goście 27.10.18, 19:27
                Ale może właśnie ta osoba będzie chciała cię wyręczyć, ugotuje, posprząta, zajmie sie dzieckiem. Ty sie z przejdziesz, pospacerujecie, pózniej ty na kanapę a gość do kuchni robić obiad. Może to właśnie ma na myśli?
          • majaa Re: Goście 24.10.18, 14:50
            Wszystko fajnie, pięknie, tylko ja bym jednak była za tym, żeby męża uświadomić, że źle zrobił. I że tym razem żona okaże mu wsparcie, ale to sytuacja wyjątkowa, a w przyszłości ma najpierw ustalać z nią takie rzeczy, a nie stawiać przed faktem i jeszcze przekonywać, jakie to dla niej korzystne.
            • jak_matrioszka Re: Goście 24.10.18, 15:14
              Może niewyraźnie napisałam, ale jak najbardziej maż musi mieć świadomość co poszło nie tak i odczuć konsekwencje zaproszenia gościa. I nie namawiam autorki do podjecia gościa po królewsku, ale do zminimalizowania negatywnych nastawień, dla jej lepszego samopoczucia. Może gość popilnuje dziecko kiedy ona pójdzie do lekarza? Może gość przywiezie coś z Ojczyzny, lub ugotuje coś co autorka lubi (wiem, niezgodność kuchni, ale jedna potrawa może sie znajdzie?). Wycieczki czy oprowadzanie - jeśli bedzie miała siły, ale zrobić założenia, że może jeden lub dwa razy, np. w weekend i z meżem. Kwestia wyżywienia: u nas sie tak je, tak nam smakuje, nie, nie jemy X, Y ani Z i nie chce tego robić u siebie w domu. Spanie i wstawanie: nie przeginać, ale i nie chodzić na paluszkach, jasno określić kiedy oczekujecie ciszy nocnej i spokoju oraz kiedy wstajecie i zaczyna sie życie w domu.
              Gość nie musi być udreka, ale mało kto czyta w myślach i wiekszości trzeba powiedzieć co i jak.
              • jehanette Re: Goście 24.10.18, 15:19
                Ten gość będzie spał na kanapie w pokoju dziennym w 45m2. Gorszej udręki wyobrazic sobie nie mogę. Dzieciak budzi sie pewnie rano, leziesz z nim półprzytomna w pizamie zrobić kawę, z brzuchem do tego, a tam chrapie ciotka. Ugh!
              • nanokogirl Re: Goście 24.10.18, 15:32
                dla jej lepszego samopoczucia należy powiedzieć mężowi.
                Drzwi dla gości powyżej popołudnia są u nas zamknięte.
                Zaprosiłeś to teraz odpraszaj.
                Maż odprosi,i samopoczucie autorki wątku ulegnie natychmiastowej poprawie.

                I to jest JEDYNA droga.
          • ingaki Re: Goście 25.10.18, 04:35
            Dobrze mówisz, teraz nie ma co odwoływać wizyty, bo zapewne bilet kupiony a osoba kupująca poniesie straty, tylko dlatego że wy się nie dogadaliscie.
            Nie bądz nie miła do tej osoby bo nakręcajac się przez te 9 dni plus kwasy to będziesz się jeszcze gorzej czuł a niż to warte. Napewno ta osoba po rozmowie, że tak wyszło jak wyszło, ciąża, małe dziecko, nie dogadaliscie się w sprawie wizyty, ale gościć ok tylko z przewodnikiem może być ciężko, może uda Ci się że dwa razy wyjść A później mąż w weekend, teraz Internet w komórce ma każdy za granicą to możesz wgrać aplikację autobusową dac mape do ręki i raczej osoba nie powinna się zgubić, a nawet to telefon też wykonać teraz może nie ponosząc kosztów do Ciebie z zapytaniem.
            Jeżeli to kobieta to też może Cię odciążyć w gotowaniu kilka dni , napewno się jakoś uda. Byłam w ciąży całkiem niedawno i miałam w tej ostatniej taką niechęć do widywania się z ludźmi Ale można było czasem wyjątek zrobic.
            Powodzenia i poćwiczcie z mężem asertywność, bo nie każdy kto pyta zakłada że odpowiedź będzie zawsze pozytywna, ale może szczera i wygodna dla obu stron.
            • 21mada Re: Goście 25.10.18, 11:28
              >Jeżeli to kobieta to też może Cię odciążyć w gotowaniu kilka dni
              ??? A jeżeli to mężczyzna?
              • katja.katja Re: Goście 25.10.18, 11:34
                To będzie tylko śmierdział.
                • 21mada Re: Goście 25.10.18, 11:48
                  😂 Może chociaż żarówkę wkręci albo zawiezie auto do serwisu? Bo tym zajmują się mężczyźni ematek w ramach prac domowych.
              • jak_matrioszka Re: Goście 25.10.18, 12:05
                Jak matka zje coś ugotowanego przez obcego faceta, to dziecko bedzie zezowate wink
              • ingaki Re: Goście 25.10.18, 13:21
                Może o ile umie nie każdy mężczyzna umie gotować, w sumie nie każdą kobieta też ale co jej z pomocy mężczyzny starszego który może nawet nigdy wody na herbatę nie zagotował, mówimy o starszej osobie która zapewne żyła w starym systemie obowiązków domowych.
        • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 14:10
          Dziękuję smile
    • gaskama Re: Goście 24.10.18, 14:15
      Czytam, czytam i nie wierzę. W tej sytuacji jest tylko jedno wyjście: mąż bierze urlop i zapiep..a ze swoim gościem po mieście, zaprasza do restauracji.
      • kota_marcowa Re: Goście 24.10.18, 15:02
        Tylko, że jak ktoś już zauważył, to będzie zmarnowane 2 tygodnie urlopu kosztem własnego dziecka i żony. Przez 3 dni to może i by przeszło, ale nie 9.
        Ja, ale to ja, bo autorka, jak wynika z wątku nie ma w domu nic do powiedzenia, zrobiłabym awanturę i odwołała wizytę. Kosmos jakiś.
        • jehanette Re: Goście 24.10.18, 15:20
          zmarnowałby urlop, to przynajmniej odczułby konsekwencje!
          • jak_matrioszka Re: Goście 24.10.18, 15:27
            Na złość mamie odmroże sobie uszy!
          • kota_marcowa Re: Goście 24.10.18, 15:32
            Nie. Zmarnowałby urlop przede wszystkim żonie i dziecku, bo dla nich już by nie wystarczyło.
            • jehanette Re: Goście 24.10.18, 15:39
              Wolałabym nie spędzić tygodnia urlopu z mężem niż spędzić 1,5 tygodnia z jakąś ciotką na głowie, w mieszkaniu o powierzchni 45 m2. 9 dni, to przynajmniej jeden weekend, więc urlopu wychodzi max 7 dni. Przeżyłabym.
              • mikams75 Re: Goście 25.10.18, 08:09
                9 dni to tydzien i dwa weekendy. Urlopu wiec 5 dni. Ale i tak by mi bylo szkoda tych 5 dni. Ale maz ma jeszcze weekendowe 4, zeby wziac goscia i dziecko na zwiedzanie a zona niech sobie odpoczywa.
          • sofia_87 Re: Goście 24.10.18, 15:43
            I autorka watku tez.
            A urlop się przyda jak maluszek przyjdzie na swiat
        • gaskama Re: Goście 24.10.18, 15:28
          Że co????? Nie doczytałam, mąż załatwił ciężarnej żonie z małym dzieckiem opiekę nad gościem przez dwa tygodnie??? Kurcze, nic nie kumam. Daruję sobie komentarze o żonach uwieszonych na mężach. Widziałam rady w stylu "ja bym się wyprowadziła", ale nie wiem, czy pani ma własną kasę. Ja wiem, że w małżeństwie niby wszystko jest wspólne, szczególnie kasa, którą zarabia tylko mąż, ale to przestaje działać w sytuacjach konfliktowych.
          • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 15:47
            Ja mam gdzie się podziać, kasę też. Tylko nie o to mi chodzi, by teraz wszystko rzucić z tego powodu.
            • sofia_87 Re: Goście 24.10.18, 15:51
              Jakie wszystko? Zostawiasz meza z dzieckiem i gościem, a sama przenosisz się do hotelu i wypoczywasz, informując zainteresowanych, ze sama wiesz czego potrzebujesz, a potrzebujesz spokoju i odpoczynku smile
              • gaskama Re: Goście 24.10.18, 16:08
                Nie, no daj spokój, nie potrafiła powiedzieć mężowi nie to myślisz, że teraz da radę zrobić rewolucję?
    • cauliflowerpl Re: Goście 24.10.18, 14:17
      Sawno dawno temu chciano mi tak wprosic 17 letnia kuzynke exa. "Znajdziecie jej jakas prace, jezyka sie nauczy". Oczywiscie "wy" to mialam byc ja, bo wtwdy nie pracowalam.
      Postawilam sprawe na ostrzu noza.

      Teraz sie zdarza, ale w wykonaniu najlepszych przyjaciolek, wiec zwykle sie ciesze.
      • cauliflowerpl Re: Goście 24.10.18, 14:39
        A nie, co ja gadam. Pracowalam juz, ale kryzys szalal na calego.
    • anika772 Re: Goście 24.10.18, 14:53
      A mężowi na pewno dobrze zrobi urlop, będzie mógł się zająć zaproszonym gościem.
    • nanokogirl Re: Goście 24.10.18, 15:00
      Ja nie chciałam stawiać sprawy na ostrzu noża, bo nie chcę konfliktu z tego powodu. Mam co chciałam

      jak to mówią, nie ma ofiar tylko ochotnicy.

      ---
      "Control freak kontroluje, ponieważ nie ufa.
      Osoby niezależne budzą w nim strach, który zwalcza, próbując ich tej niezależności pozbawić”
      • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 15:03
        Prawda. I nie chciałam być tą złą, mimo że mam prawo do spokoju uncertain
        • nanokogirl Re: Goście 24.10.18, 15:24
          Jak rozumiem jesteś pełnoletnia. Podjęłaś pewna decyzje "nie bycia ta zła" . teraz ponosisz konsekwencje.

          to tak jakbyś była na pustyni i chciało ci się pic, ale nie chcesz otworzyć butelki z woda, która masz z sobą. Bo co inni powiedzą.
          Albo - albo
          Forum nic nie poradzi. 100% odpowiedzialności za twoje samopoczucie po twojej stronie.
          • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 15:43
            Wiem o tym. Tylko nie każdy (czyli mąż, goście i im podobni) nie widzą problemu.
            To o czym mówisz, to sytuacja skrajna. A tutaj przecież (idąc tokiem ich rozumowania) na pewno mi się spodoba, oni tak bardzo chcą i będzie super duper. Jakbyśmy byli z różnych kręgów kulturowych.
            Mają straszny problem z zakodowaniem, że ja nie potrzebuję towarzystwa na siłę ani pomocy o którą nie proszę.
            I jestem ciągle w tej kwestii traktowana jak powietrze, bo dla nich to wydumany problem.

            Mój błąd, bo nie chciałam by mąż uznał, że ja mam coś przeciwko tym ludziom (bo nie mam, lubię kontakt - ale rozsądnie dozowany), bo wzbraniam się przed ich wizytami. Mam tak z niemal każdym gościem, który ma zlecieć na kilka dni. Myślałam, że jestem dziwaczką, a mąż ma prawo też z kimś innym spędzić czas i byłabym nie fair odmawiając.
            Ale ciągle czuję, że to się dzieje moim kosztem, a już zwłaszcza teraz!
            • sofia_87 Re: Goście 24.10.18, 15:49
              Alez oczywiście, ze maz ma prawo spedzac z nimi czas, ale Ty masz prawo wspoldecydowac o tym kto będzie przebywal w Twoim domu. Goscie sa ok, ale nie 45m2, na drugi raz zgadzaj się na odwiedziny, ale goście maja nocować w hotelu
            • majaa Re: Goście 24.10.18, 16:03
              Jak najbardziej mąż ma prawo, no i okazję do spędzenia czasu z kimś innym, więc niech bierze urlop i spędza, w czym problem.
            • pade Re: Goście 24.10.18, 16:11
              "A tutaj przecież (idąc tokiem ich rozumowania) na pewno mi się spodoba, oni tak bardzo chcą i będzie super duper. Jakbyśmy byli z różnych kręgów kulturowych.
              Mają straszny problem z zakodowaniem, że ja nie potrzebuję towarzystwa na siłę ani pomocy o którą nie proszę.
              I jestem ciągle w tej kwestii traktowana jak powietrze, bo dla nich to wydumany problem."

              Z nimi nic nie zrobisz. Ani sobie nie przemyślą, ani nie odkodują. Oni Cię po prostu lekceważą. Ot, pogada, pogada, ale się zgodzi. A skoro się zgodziła to sama chciała, prawda?
              Najgorsze jest w tym wszystkim to, że nie jesteś dla siebie samej najważniejsza. Gdybyś była, Twoje NIE znaczyłoby NIE.
            • piekna_remedios4 Re: Goście 24.10.18, 21:21
              koko, a gdyby nawet mąż uznałby, że masz coś przeciwko tym ludziom albo wzbraniasz się przed wizytami TO CO?? Da ci karę? Nie możesz być sobą przy własnym mężu? Nie pojmuję waszych układów, nie pojmuję jak można być tak skrajnie nieasertywną osobą.
    • nanokogirl BTW - to nienormalne 24.10.18, 15:02
      Jak dla mnie to nienormalne, ze ktoś nie umie zadbać o siebie i odmówić w takim wypadku.
      • kota_marcowa Re: BTW - to nienormalne 24.10.18, 15:03
        No nienormalne, ale z wpisów autorki można wywnioskować, że nie ma w domu nic do powiedzenia i ani mąż ani dalsza rodzina zupełnie nie liczą się z jej zdaniem.
        • kokoryczko Re: BTW - to nienormalne 24.10.18, 15:12
          Bo im się wydaję, że jak siedzę sama z dzieckiem, to na pewno wariuję z samotności i potrzeba mnie uszczęsliwić i rozerwać. A mi tak jest dobrze. Chcę świętego spokoju.
          • nanokogirl Re: BTW - to nienormalne 24.10.18, 15:13
            a jakiś problem to powiedzieć lub napisać , drukowanymi jak trzeba?
            • kokoryczko Re: BTW - to nienormalne 24.10.18, 15:16
              Mam wrażenie, że nie dociera to do nich.
              Ale może jestem zbyt grzeczna i poprawna. Moje przekleństwouncertain
              • nanokogirl Re: BTW - to nienormalne 24.10.18, 15:28
                nie przekleństwo tylko wybór
                nie bycie grzeczna i poprawna tylko tchórzliwie uległa.
                polecam watek o "uśpieniu" taka chcesz być matka dla dziecka?
                • kota_marcowa Re: BTW - to nienormalne 24.10.18, 15:34
                  > nie przekleństwo tylko wybór
                  > nie bycie grzeczna i poprawna tylko tchórzliwie uległa.

                  1000/1000
                  • kokoryczko Re: BTW - to nienormalne 24.10.18, 15:45
                    Taki wzorzec w domu wchłonęłam, wiem że zły. Matka też taka, by każdemu dogodzić, przecierpieć i się nie buntować. Mdli mnie, że robię jak ona. I ciężko to wykorzenić.
                    • kota_marcowa Re: BTW - to nienormalne 24.10.18, 15:57
                      No to albo coś z tym zrób, albo przestań stękać, bo to robi się z lekka irytujące. Dostajesz dokładnie to, na co przyzwalasz.
                • lily_evans11 Re: BTW - to nienormalne 24.10.18, 19:44
                  Jakim uśpieniu?
        • nanokogirl Re: BTW - to nienormalne 24.10.18, 15:12
          to to istotnie nienormalne. Najpewniej matka i babcia dziecka z wątku "uśpijmy.." tez nie miały
    • mikams75 Re: Goście 24.10.18, 15:05
      Jak juz nie mozesz odwolac, to musisz zminimalizowac wlasne straty do minimum. Sniadanie - samoobsluga, obiad to niech zje na miescie, kolacje bym juz jakas zrobila. Kategoryczna odmowa oprowadzania goscia po miescie - po prostu jestes zajeta makym dzieckiem, nie wolno ci duzo chodzic, bo masz skurcze itp. Plus wityty u lekarza. Gosc niech wezmie jeszcze dziecko na spacer. Natomiast nie popieram brania urlopu przez meza - niech zabawia goscia po pracy a urlopu niech nie marnuje na byle co, bo urlop sie przyda jak urodzisz czy jak wy bedziecie chcieli gdzies wyjechac.
      • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 15:25
        Teraz to wolę by wziął urlop (bo nie chciał), a niech ugości gościa po królewsku, skoro mu na nim zależało.
        • sofia_87 Re: Goście 24.10.18, 15:45
          A jak urodzisz to gość po raz kolejny zapowie wizyte, żeby Cie "rozerwać" i "wesprzeć"
          • kokoryczko Re: Goście 24.10.18, 15:51
            Brrr...
        • mikams75 Re: Goście 24.10.18, 21:44
          to moze zalezy od tego czego ten gosc oczekuje... bo moze mu wystarczy, ze wyjda razem rano w kierunku miasta i atrakcji, gosc wyruszy na zwiedzanie, spotkaja sie w porze lunczu na miescie, wroca poznym popoludniem razem;
          Jak dla mnie to marnowanie urlopu w takiej sytuacji.
          Znalam kiedys taka jedna kobiete - ona z checia przyjmowala latami rodakow, poswiecala swoj urlop na te wizyty. Po latach miala dosc, bo sobie uswiadomila, ze sama nigdy nie miala kiedy wyjechac i jak to powiedziala w rodzinie, to ja wykleli, tak sie przyzwyczaili do dobrego uncertain Tak tylko przestrzegam. Ja bym nie poswiecila urlopu dla gosci.
    • nanokogirl no to uśpijmy te sprawę 24.10.18, 15:07
      jak to radzą forumki:
      jakoś przetrwajcie :

      zaczyna sie tak :
      Trochę ciężko będzie celebrować ten czas w zwarzonej atmosferze, nie wiem czy warto.

      pytasz go o jego punkt widzenia, słuchasz i starasz sie zrozumieć. Układacie plan wizyty, Ty że swojej strony starasz sie, aby to nie był czas jak z koszmaru, bo Tobie to w żaden sposób nie pomoże, maż powinien mieć świadomość, że jego wkład musi być adekwatny do jego "winy" w zaproszeniu gościa.

      Mąż się ugiął przed bliską osobą. Ty przed mężem. Oboje nie umiecie odmawiać. Oboje bardziej liczycie się z opinią innych niż własną. Oboje obawiacie się konfliktu.

      konczy tak:

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,167019220,167019220,Uspijmy_te_sprawe_.html
      • kokoryczko Re: no to uśpijmy te sprawę 24.10.18, 15:13
        tak, to jest silnie w nas zakorzenione. Serio mam dość, ale wyrwać się z tego i mieć wdupiemanie jest ciężko.
        • nanokogirl Re: no to uśpijmy te sprawę 24.10.18, 15:29
          ale nikt nie pisze, ze łatwo. natomiast kiedyś trzeba zacząć.
        • jak_matrioszka Re: no to uśpijmy te sprawę 24.10.18, 15:42
          Tu nie chodzi o wdupiemanie, tylko o przyznanie przed sama soba co Cie czyni szcześliwa i dażenie do tego. Kłania sie Dr Phil: czy twoje obecnie postepowanie jest skuteczne? jeśli nie, to je zmień. Wyglada na to, że dotychczas planowałaś focha, a potem ganiałaś ze sztucznym uśmiechem na twarzy. Zamiast tego, uprzedź meża jak widzisz wizyte i tego sie trzymaj. Skoro gość to bliska osoba, to możesz nie grać, mówisz że uprzedzałaś jak jest i że to co maż obiecuje, maż wypełnia. I podczas wizyty w PL ewentualnie ponosisz konsekwencje, ale bez konsekwencji nie ma samostanowienia.
    • wilan.an Re: Goście 24.10.18, 15:31
      W twojej sytuacji gdybym się jakimś cudem znalazła..... mąż wraca z pracy a ty w skórze, zbroi i z mieczem ryczysz
      THIS IS SPARTA!!!!! Obcinasz co trzeba i koniec. Tak to widzę 😈😈
      Współczuję, wymyśl coś i nie daj zamęczyć.
      • daisy Re: Goście 24.10.18, 15:55
        Chyba by musiała głowę mu uciąć...
        Najpiękniej byłoby serdecznie przyjąć gościa, zjeść z nim kolację w świetnym humorze, śmiejąc się perliście, po czym następnego dnia rano pojawić się w przedpokoju z walizeczką i oznajmić: to wspaniale, że mamusia przyjechała,to naprawdę duże wsparcie, będę mogła w końcu pojechać do XX, potem jak się urodzi maluszek już nie będzie okazji, poradzicie sobie doskonale, plac zabaw jest tu i tu, wracam za tydzień, no może trochę więcej, dziękuję bardzo mamusiu kochana, cmok cmok. I wyjechać, zostawiając teściową z dzieciaczkiem oraz męża z opadniętą szczęką.
        Wiele rzeczy miałabyś z głowy na następne lata po takiej akcji.
        • sofia_87 Re: Goście 24.10.18, 16:00
          Piekne smile
    • la_mujer75 Re: Goście 24.10.18, 15:54
      Naucz się głosno komunikować swoje potrzeby.
      Powiedziałaś męzowi, że ta wizyta nie pasuje ci. I masz ku temu wszelkie racjonalne powody.
      On nie umiał odmówić, więc olał Twoje potrzeby,kosztem zachowania włąsnej twarzy. Nieładnie.
      Niech się teraz z tego wykręca, bo Ty nie będziesz się umartwiać, tylko dlatego, że on nie ma jaj. Tobie umie się przeciwstawić wink
      Powiedz mężowi, że ma zadzwonić, przeprosić i powołując się na twój stan, przełożyć wizytę (byle nie na okres twojego połogu). A jak on się "wstydzi", wtedy Ty bierzesz słuchawkę i dzwonisz.
      I w dudzie masz, co sobie wszyscy o Tobie pomyślą. BTW- nauczą się, że trzeba się z Tobą liczyć, nawet jak według nich jesteś leniwa, arogancka, niegościnna itd. Zobaczysz, że na przyszłość to zaprocentuje smile Im bardziej człowiek jest asertywny, tym bardziej bliskie otoczenie się z nim liczy.
      • pade Re: Goście 24.10.18, 16:13
        Dokładnie.
    • asia06 Re: Goście 24.10.18, 16:10
      Bo to należy do gościny podejść inaczej. Możecie przyjechać, ale obsługujecie się sami. To działa, tylko trzeba wyrażnie o tym powiedzieć. Bardzo lubię gości w swoim domu i często przyjmuję, ale ci goście muszą w rolę gości nie wchodzić. Sami sobie organizują czas, posiłki, razem spędzamy wieczory i to nie codziennie. Jak wszystkim pasuje, to razem gdzieś jedziemy, jak nie, to nikt się nie zmusza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka