ale i tak zadam.
Telewizja - jak by ją tu nazwać - autobusowo-tramwajowa - zachęca mnie do reagowania na przemoc i agresję.
Mam mianowicie zadzwonić na telefon taki i owaki (bo napastnicy są na tyle głupi, że się nie zorientują - przyp. mój).
Jeszcze lepiej, gdybym ich nagrała (na to już z pewnością pozwolą - jw.)
A zapytać chciałam o to, czy policja widzi, z jakiego numeru się dzwoni (a jestem dziwnie przekonana, że może i że z tej możliwości korzysta).
I czy numer telefonu osoby zgłaszającej przemoc policja przekazuje napastnikom, bo mają oni do tego oczywiście prawo, a sądzę, że byliby tego numeru ciekawi.