Dodaj do ulubionych

Psychiatra dziecięcy

08.11.18, 09:17
Szukam dobrego psychiatry dla dziecka wczesnoszkolnego. Nadpobudliwość, problemy z koncentracją, brak skupienia, nerwowość.
Warszawa i okolice (Legionowo, Pułtusk). Nie ukrywam ze najchętniej na NFZ bo z finansami średnio, ale jak będzie trzeba to na lekarza się znajdzie.
Obserwuj wątek
    • mamtrzykoty Re: Psychiatra dziecięcy 08.11.18, 09:35
      A u internisty, alergologa, w poradni psychologiczno-pedagogicznej (badanie przez psychologa i pedagoga) - już byłaś?
      • ichi51e Re: Psychiatra dziecięcy 08.11.18, 09:37
        Jesli szuka psychiatry to wizyta w ppp to strata czasu. Ppp jest w sumie po to zeby ci wystawic orzeczenie
        • truscaveczka Re: Psychiatra dziecięcy 09.11.18, 22:47
          No nie wiem, ja niosłam do lekarza opinię z PPP, wyniki diagnozy pedagogicznej, ocenę IQ i inne takie.
          • marusia.00 Re: Psychiatra dziecięcy 10.11.18, 00:01
            I dokładnie tak bywa najczęściej. Psychiatrzy oczekują opinii z PPP, lekarz jasnowidzem nie jest i na oko nie oceni rozwoju intelektualnego dziecka, nie wykryje dysharmonii, zaburzeń percepcyjnych, potrzebuje opinii "zewnętrznej" (nie od rodzica) o postępach w nauce.
            • truscaveczka Re: Psychiatra dziecięcy 11.11.18, 08:20
              Tak powinno być, ja mogę wykuć objawy z książki, dziecko powiedzmy z ZA nie uzna za stosowne się odezwać czy poruszyć, i co, lekarz miałby polegać tylko na tym, co mu rodzic opowie/nastula?
              • ichi51e Re: Psychiatra dziecięcy 11.11.18, 15:01
                Spotaknia sa dea co najmniej 1 z rodzicem drugie z dzieckiem plus opinie od psychologa (gdzie podobnie dwa spotkania co najmniej) raczej ciezko zeby dziecko bez objawow zostalo uznane za chore
      • grajfrutt Re: Psychiatra dziecięcy 08.11.18, 11:44
        Byłam, juz 5 lat chodzimy po specjalistach. W PPP byliśmy już 4 razy. Opinia w szkole jest. Wychowawczyni ok, stosuje się do zaleceń. Ale ja chcę pomóc dziecku. U jednego psychiatry tez juz byliśmy, zeszło ponad pół roku, dwie wizyty, pani dziecku zadała kilka pytań typu "lubisz szkole" "czy masz kolegow" i stwierdziła że no tak, jest nadpobudliwy i może wystawić papier do szkoły. Nie przeprowadziła żadnych testów, dłuższej rozmowy z samym dzieckiem, w zasadzie cała diagnoza oparta była na tym co ja powiedziałam. Inne moje wątpliwości co do zachowania dziecka zbyła wzruszeniem ramionami.
        Psycholog z terapii który pracuje z dzieckiem dwa lata, logopeda która zna go od 5 lat, wychowawca w szkole, a i my sami widzimy ze jest gorzej.
        • pade Re: Psychiatra dziecięcy 09.11.18, 10:35
          Idź do ośrodka, gdzie psychiatra przyjmuje i na NFZ i prywatnie, na pierwszą wizytę płatną. Może na kolejną wizytę, na NFZ, psychiatra sam Cię prędzej wepchnie. Tylko nie oczekiwałabym cudów, bo taka wizyta trwa zwykle nie więcej niż 20 minut. Nie da się w tym czasie zdiagnozować dziecka. Za to poleciłabym testy psychologiczne. Odpłatnie, bo odpłatnie, ale przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoicie.
          Znasz książkę "Sposób na trudne dziecko"? Bardzo dobra lektura.
          • grajfrutt Re: Psychiatra dziecięcy 09.11.18, 13:36
            A jakie testy? I psychologa byliśmy, chodzi na TUS, własne psycholog stwierdziła żeby do psychiatry iść. Jej zdaniem dziecko nie daje rady usiedzieć w miejscu, nie gadać, nie dotykać wszystkiego, t o silniejsze od niego. Mimo dużego wysiłku nie udaje się i to bardzo go zniechęca. Widzę jak spada samoocena i to mnie martwi najbardziej.
            • pade Re: Psychiatra dziecięcy 09.11.18, 15:07
              Przecież TUS jest właśnie dla dzieci z nadpobudliwością ruchową, czym ta psycholog jest tak zdziwiona? Że terapia nie zadziałała po pół roku?
              Jeśli faktycznie masz dziecko z ADHD, to wykażą testy w tym kierunku właśnie. Musisz też być wiadoma tego, że natężenie objawów zmniejsza się m/w w okresie dojrzewania. Wcześniej można jedynie:
              "JAK POMÓC DZIECKU Z ADHD W DOMU RODZINNYM?
              Uzgodnij z dzieckiem plan pracy (godzina rozpoczęcia pracy, przerwy, zakończenie pracy).
              Zorganizuj miejsce pracy (początkowo sami rodzice przygotowują rzeczy potrzebne do odrabiania lekcji).
              Ogranicz ilość bodźców docierających do dziecka: „puste biurko”, „czysta ściana”, „zamknięte okno”, „spokojna muzyka”.
              Organizuj przerwy w zależności od nastroju, stopnia zmęczenia, motywacji do odrabiania lekcji.
              W momencie słabnięcia koncentracji używaj zwrotów, które przyciągają uwagę dziecka, np.: „popatrz jakie to ważne, ciekawe, rewelacyjne”.
              Stosuj w trakcie nauki odniesienia do zgadywanki, opowieści, encyklopedii.
              Spróbuj mówić tak, aby dziecko widziało Twoje usta.
              Kontaktuj się wzrokowo.
              Nie zwracaj uwagi, że dziecko macha nogami, bawi się jakimś przedmiotem, ale walcz o jego uwagę.
              Nie nadawaj zbyt długich komunikatów, bo dziecko zapomni o czym mówiłaś na początku."
              Te wskazówki dotyczą akurat nauki. Inne znajdziesz w książce, którą poleciłam.
              Ja się stosowałam do tych wskazówek mając dziecko pobudliwe, z deficytem uwagi. Bardzo ważne jest też by przestać mówić "nie biegaj, nie dotykaj, nie skacz" w sensie nie nadużywać słowa "nie". Bo dziecko nie będzie Cię słuchać. Zamiast tego "biegamy wyłącznie na dworze, skaczemy po chodniku, dotykamy wtedy, gdy właściciel pozwoli".
              Ja uczyłam dziecko pokazując mu różne rzeczy przez okno, tłumacząc poprzez skojarzenia, anegdoty. Syn uczył się na pamięć chodząc po pokoju i odbijając piłeczkę. Generalnie nie zmuszałam do siedzenia czy bezruchu, chyba, że trzeba było coś napisać.
              Bardzo ważne jest by dziecko miało codzienny czas na wyciszenie.
              Możesz spróbować również tego:
              www.practest.com.pl/gry-i-zabawy-wyciszajace-0
              No i polecam omegę-3 oraz biofeedback, kilka serii po 15 zabiegów.
              • pade Re: Psychiatra dziecięcy 09.11.18, 15:14
                Doczytałam, że terapia dwuletnia a objawy się nasilają. Zróbcie EEG, testy w kierunku adhd i udajcie się do psychiatry, ale prywatnie, ze względu na wybór lekarza i czas wizyty. Czyli najpierw badania, wszystkie obserwacje spisane w punktach na kartce, a potem lekarz.
                Znalazłam też coś takiego: www.cognifit.com/pl/cognitive-assessment/adhd-test
                nie wiem jak z jakością i ceną, ale poczytaj, może się przyda
                • grajfrutt Re: Psychiatra dziecięcy 09.11.18, 17:08
                  EEG jest w porządku. W poniedziałek jeszcze idziemy do endokrynologa bo trochę za niskie wyszło tsh. No i ten psychiatra.
                  Zastanawiałam się w ubiegłym roku nad biofeedback jak syn szedł do 1 klasy ale było nie najgorzej więc zostawiłam temat, teraz przemyśle.
                  No i ten psychiatra, ale faktycznie prywatnie. Bo jest jeszcze kilka drobnych może rzeczy które wydają mi się hmm... dziwne, i trochę mnie to niepokoi.
                  I książkę poczytam. Dzięki
        • mamtrzykoty Re: Psychiatra dziecięcy 09.11.18, 13:56
          Alergolog go przebadał, testy pokarmowe robiłaś?
          Po sobie i swoich dzieci wiem, że stopień nadpobudliwości bardzo zależy od tego, co się je i pije.
          Jeśli jest coraz gorzej, to musi być tego jakaś przyczyna.
          • mamtrzykoty Re: Psychiatra dziecięcy 09.11.18, 13:57
            Psychiatra co najwyżej psychotropy może dać. Czy warto tak dziecko truć?
            • ichi51e Re: Psychiatra dziecięcy 09.11.18, 16:18
              Pewnie ze warto skoro mozna pomoc. Znam bardzo wielu doroslych z adhd ktorzy zaluja ze w odpowiednim momencie nie dostali wsparcia farmakologicznego.
              • szeera Re: Psychiatra dziecięcy 09.11.18, 16:44
                "Pewnie ze warto skoro mozna pomoc. Znam bardzo wielu doroslych z adhd ktorzy zaluja ze w odpowiednim momencie nie dostali wsparcia farmakologicznego."

                Ja znam dorosłych z ADHD cały czas na lekach jako dorośli. Bez leków nie zdobyliby świetnego wykształcenia, nie założyliby rodzin, nie mieliby udanego życia zawodowego ani rodzinnego. Sami tak o sobie mówią, a ja im wierzę, bo widziałam funkcjonowanie bez leków. Czyli gdyby nie truli się lekami skończyliby raczej pod mostem, a nie tu gdzie są. Część osób z ADHD potrzebuje leków, a w Polsce są one bardzo niechętnie przypisywane (odwrotnie niż w USA, gdzie są przypisywane zbyt chętnie.)
                • marusia.00 Re: Psychiatra dziecięcy 10.11.18, 00:10
                  Oj mam odwrotne zdanie. Od jakiegoś czasu blisko współpracuję z psychiatrami i uwierz, że nikt dzieciom leków nie żałuje. Większy opór jest w rodzicach, którzy traktują to jako zło konieczne. Tak jest do czasu jak lek prawidłowo zacznie dzialać i widzą, że dzieciak w końcu może się normalnie uczyć i funkcjonować.
                  • szeera Re: Psychiatra dziecięcy 10.11.18, 00:29
                    "Oj mam odwrotne zdanie. Od jakiegoś czasu blisko współpracuję z psychiatrami i uwierz, że nikt dzieciom leków nie żałuje. Większy opór jest w rodzicach, którzy traktują to jako zło konieczne."

                    Wierze, ale biorąc pod uwagę jak mało dzieci trafia kiedykolwiek na wizytę u psychiatry to w sumie nadal jest mało leczenia farmakologicznego. W USA te leki przypisują głównie pediatrzy i lekarze pierwszego kontaktu (z czym wg badać przesadzają).
            • memphis90 Re: Psychiatra dziecięcy 09.11.18, 18:51
              Nie, lepiej wejść na stronę p Zięby i "leczyć" dziecko tabletkami z kiszonej kapusty uncertain
      • memphis90 Re: Psychiatra dziecięcy 09.11.18, 18:49
        A po co internista dla dziecka?
    • szeptucha.z.malucha Re: Psychiatra dziecięcy 09.11.18, 08:54
      Trudno z psychiatrami dziecięcymi. Jest ich mało a kolejki ciągną się niemiłosiernie - prywatnie. Państwowo np. w przychodni przyszpitalnej na Żwirki i Wigury nawet 6 miesięcy.
      Diagnoza i opieka możliwa jest np. w Scolarze, Centrum Terapii Behawiorano - Pozmawczej i kilku innych miejscach prywatnych. Polecani lekarze, którzy przychodzą mi do głowy na gorąco to: dr Ewa Urbanowicz, dr Urszula Szymańska, dr Katarzyna Wyciszkiewicz.
    • sunheart Re: Psychiatra dziecięcy 09.11.18, 10:26
      Przychodnia na ul. Jagiellońskiej 34/Praga Północ

      tel 22 619 61 98 (upewnij się czy tel jest aktualny)
      gdyby nie to znajdź w necie inny i ktoś cię połączy z poradnią dla dzieci
      • grajfrutt Re: Psychiatra dziecięcy 09.11.18, 13:25
        A ktoś konkretny na Jagiellońskiej? Do przypadkowego lekarza nie chcę.
    • wilan.an Re: Psychiatra dziecięcy 09.11.18, 10:33
      Prywatnie niestety, ale babka świetna. Beata Kozielec Oracka. Przyjmuje w kilku miejscach, też w jakiejś fundacji. Za rękę przeprowadziła mnie przez procedury kiedy miałam w głowie totalny chaos, uratowała mi córkę przed ludźmi którzy ją chcieli skreślić.
      • szeptucha.z.malucha Re: Psychiatra dziecięcy 09.11.18, 10:40
        Tak, dr Kozielec też polecam.
    • lauren6 Re: Psychiatra dziecięcy 09.11.18, 13:30
      Raczej przyszykuj się na wielomiesięczną (o ile nie kilkuletnią) kolejkę na NFZ lub na diagnozę w prywatnym gabinecie za kilkaset zł.
      • grajfrutt Re: Psychiatra dziecięcy 09.11.18, 17:14
        Ja nawet mogę wydać te kilkaset złotych tylko musze być pewna że diagnoza będzie rzetelna. Bo kiedy wiem czy Pani psychiatra u której byliśmy inaczej zachowuje się w przychodni NFZ a inaczej w prywatnym gabinecie. Być może tak, ale to jednak nie świadczy o niej najlepiej.
        • arwena_11 Re: Psychiatra dziecięcy 09.11.18, 17:24
          A na Sobieskiego próbowałaś?
    • arwena_11 Re: Psychiatra dziecięcy 09.11.18, 16:49
      Napisz do mnie na priv - może coś pomogę
    • sfornarina Re: Psychiatra dziecięcy 11.11.18, 15:21
      Trochę pod innym kątem, bo specjalisty nie polecę, ale - koniecznie obok wizyty u specjalisty - próbowaliście terapii ćwiczeniami fizycznymi?
      Jest mnóstwo badań potwierdzających, że solidna dawka ruchu aerobowego daje podobne efekty do zażycia leków. Mam na myśli tutaj biegi, intensywniejszy rower, kickboxing, piłkę nożną, cokolwiek, przy czym trzeba się solidnie namachać.

      Mam ADHD i bez intensywnego ruchu przynajmniej raz na dwa dni, a najlepiej codziennie, nie funkcjonuję - pozabijam wszystkich i wszystko dookoła; a głupie zrobienie listy zakupów na karteczce mnie przerasta, bo nie jestem w stanie się skupić. Przysięgam, w dwie godziny nie wypiszę na kartce kolejno ziemniaków, cebuli, mleka, etc, bo mnie własne myśli prześcigną, już nie mówiąc o poziomie frustracji big_grin

      Wystarczy mnie jednak przejść się kilka kilometrów solidnym marszem, albo lepiej - przebiec 40 minut do utraty tchu, i wszystkie problemy mijają. Moja obecna codzienna rutyna to 90 minut szybkiego marszu z samego rana - praca w cichutkiej uniwersyteckiej bibliotece - szkoła językowa - znów praca w bibliotece - powrót do domu i najczęściej jeszcze jeden spacer, tym razem z dziećmi.
      Po solidnej dawce ruchu włącza mi się superfokus i mogę pracować nieprzerwanie do 10 godzin, zapominając nawet o pójściu do toalety big_grin
      Pracuję wtedy zdecydowanie wydajniej niż reszta ludzi.

      Jeśli jeszcze tego nie próbowaliście, wypróbuj. Trzeba ten ruch dziecku w jakiś zawoalowany sposób sprzedać, ale jeśli się postaracie, powinno chwycić. Na przykład wczesny bieg rano z rodzicem przed szkołą typu wyścigi po bułki do oddalonego supermarketu, szukanie rosy na łące za miastem, itp?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka