Dodaj do ulubionych

kto już widział Bohemian Rapsody?

12.11.18, 18:41
byłam wczoraj, świetny film. Niektóre opinie sugerują, że obraz Freddiego mocno ugrzeczniony, ale ja akurat nie jestem zwolenniczką wdawania się w szczegóły homoseksualnych i narkotycznych orgii, więc nie żałuję tongue_out
Zresztą, kiedy Freddie zmarł, miałam 10 lat, kompletnie nie interesowałabym się (gdybym miała dostęp do newsów) jego życiem hulaki, uwielbiałam muzykę Queen, której w filmie dużo.
A Rami Malek - szok, ruchy sceniczne Freddiego, jego mimika, sposób mówienia...coś wspaniałego.
Obserwuj wątek
    • xantostrephomonas Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 12.11.18, 18:44
      Ale historia z filmu z prawdą ma niewiele wspólnego. Ani pod względem faktów ani pod względem chronologii. Więcej fikcji niż prawdy. Męczyło mnie to bardzo. Malek grał przyzwoicie i muzyki zawsze warto posłuchać, ale ja liczyłam na coś więcej. Taka ugrzeczniona bajeczka mało związana z rzeczywistością.
      • piekna_remedios4 Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 12.11.18, 18:50
        no i co z tego? Nic nie wiem, żeby to miał być film dokumentalny. Poza tym stwierdzenie "niewiele wspólnego z prawdą" to też jest nadużycie.
        • xantostrephomonas Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 12.11.18, 19:07
          No jeśli biograficzny to tak choć z 1/3 powinna się zgadzaćbig_grin wink ani zespół tak nie powstał, ani huttona tak.nie poznał, na live Aid jeszcze nie miał wyniku pozytywnego, w Monachium byli całym zespołem. Kariera solowa nie była przelotnym wybrykiem Freddiego zaślepionego przez Prentera. Poznanie Mary też miało miejsce w zupełnie innych okolicznościach. Nawet utwory powstawały w innych chronologii. Jak ktoś nie zna biografii to pewnie ogląda się dobrze. Dla mnie za dużo fikcji.
          • piekna_remedios4 Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 12.11.18, 21:31
            A tam, who cares? wink film jest dobry, nie wieje nudą. A co do tego, że ma być to film biograficzny - jak wyszła kinowa wersja filmu o Whitney, niby quasi dokumentalna, obejrzałam sobie podobny dokument na Netflixie, ale sprzed kilku lat. I wiesz co? Ci sami ludzie mówili różne rzeczy. Także widzisz, różnie to bywa z tą prawdą.
          • gosia.xyz Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 12.11.18, 21:44
            masz racje ,ten film to gniot do kwadratu ,dziwie sie ,ze Brian May i Roger Taylor zgodzili sie na takie potraktowanie tematu ,coz za plytka i banalnie opowiedziana historia i nie chodzi tu bynajmniej o pominiecie homoseksualnych ekscesow Freda .
            • gosia.xyz Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 12.11.18, 21:48
              i jeszcze rami malek z tymi wylupiastymi oczami -dramat
          • same-old_mona Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 07.01.19, 08:23
            I właśnie to dało mi poczucie rozczarowania. Wszystko nie tak :p
            • thaures Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 07.01.19, 10:51
              same-old_mona napisał(a):

              > I właśnie to dało mi poczucie rozczarowania. Wszystko nie tak :p

              Jak dobrze, bo już myślałam, że ze mną coś nie tak. Wszyscy dookoła się zachwycają, a mnie wszystko pasowało,oprócz głównego bohatera. Freddy był facetem z krwi i kości, a w filmie, to była parodia mężczyzny. Bardzo mnie rozczarował
      • azja001 Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 12.11.18, 18:50
        No właśnie, jak zobaczyłam plakaty że już wkrótce ekranizacja historii Frediego to wow ucieszyłam ale jak przeczytałam że po amerykańskiej premierze opinie mało pohlebne bo właśnie historia nie oddaje rzeczywistości to zniechęciłam się. Chętnie posłucham opinii z Polski
      • karolciab125 Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 08.01.19, 21:11
        A którą biografię Freddiego polecacie przeczytać ?
    • leanne_paul_piper Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 12.11.18, 18:50
      A mi trochę szkoda, że Sacha Baron Cohen wycofał się z projektu.
      Nie mam pojęcia, jaki byłby jego Freddie, i owszem, trochę boję się, że poszedłby w pastisz, ale mimo wszystko szkoda. Przynajmniej ta historia miałaby szansę mieć więcej wspólnego z prawdą.

      Natomiast owszem, Rami Malek przyłożył się do roli i to bardzo. On ma w sobie coś takiego magnetycznego, że człowiek mimowolnie podąża za nim wzrokiem, i nie tylkowink.
      • piekna_remedios4 Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 12.11.18, 18:51
        a ja się cieszę, nie znoszę tego człowieka brr wink
        • tmk123 Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 12.11.18, 19:04
          piekna_remedios4 napisał(a):

          > a ja się cieszę, nie znoszę tego człowieka brr wink

          To nielogiczne. Jeśli go nie znosiłaś to chyba lepeij jakby pokazalicałą naga i okrutną prawdę, a nie bajkę Disney'a
          • piekna_remedios4 Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 12.11.18, 21:32
            Ym? Umiesz Ty czytać ze zrozumieniem? wink nie znoszę Cohena
    • chocolatemonster Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 12.11.18, 19:06
      Podobał mi się choć mam niedosyt pozostałych członków (!!!) zespołu. Trochę taka lukrowana laurka ale...piłam czerwone wino, śpiewałam i w sumie dobrze się bawiłam (mąż i znajomi też). To tak jak F.Mercury powiedział o piosenkach Queen, że są jak chusteczki higieniczne : potrzebujesz, używasz, wyrzucasz, sięgasz po nową. Rami bardzo dobry, w aktorze grającym R.Taylora się zauroczyłam. A i tak jednym z najlepszych filmów muzycznych pozostanie dla mnie 'Amadeusz'
      • jolie Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 12.11.18, 22:09
        "Amadeusz" to arcydzieło, zupełnie inna półka niż omawiany film.
        • no-tak-ale Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 09.01.19, 05:24
          owszem, przy czym w Amadeuszu też trochę pokoloryzowano np. historię powstania Requiem i jego relację z Salierim.
          • jolie Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 09.01.19, 07:26
            Owszem, ale jeśli pomysł na film uznam za świetny (a tak jest w przypadku "Amadeusza", zresztą sama realizacja również jest brawurowa), to przymykam oko na fikcję, bo ona w dobrym scenariuszu jest spójna z całością.
    • muchy_w_nosie Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 12.11.18, 19:30
      U mnie znajomi śmieją się z tego filmu, zrobiony tylko dla kasy, tylko po to żeby był od 12+ w USA, bo takie filmy są kasowe.
      Taaa mieszkał sam, nie ma narkotyków, nie ma całej sekstalnej otoczki ... taki film o muzyce dla 12+
      • piekna_remedios4 Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 12.11.18, 21:34
        Znajomi się śmieja? A co to za argument? big_grin
        Narkotyki w filmie są.
        • kk345 Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 25.11.18, 18:08
          No weź, nie rozumiesz? W gimnazjum to ważny argument...
    • smoczy_plomien Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 12.11.18, 19:55
      Dla mnie film taki sobie. Rami Malek faktycznie super. Doceniam, że w każdym wcieleniu Freddiego był nim. Był podobny fizycznie i mimicznie. Uśmiechnęłam się do kilku szczegółów, jak np. kubków z Pepsi i piwem na Live Aid. Ale poza tym: mega słaby render publiczności na Live Aid, za mało muzyki, szczególnie w pierwszej części filmu i jakiś taki ogólny brak ładu i składu... Fabuła nie miała dla mnie wyraźnie zaznaczonego punktu dramatycznego i rozwiązania akcji. Nie było ani dramatyzmu dążenia do sławy, dramatyzm relacji z Mary był ledwo zaznaczony. W pewnym momencie miałam wrażenie, że to historia powstawania hitów, ale to jednak też nie to. Ogólnie fabuła do kitu.

      A, jeszcze mi się podobało jak bardzo podobny był filmowy Brian May do prawdziwego! Po sensie zastanawialiśmy się z mężem, czy to nie był może jego syn.
      • minniemouse Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 09.01.19, 01:39
        smoczy_plomien napisała:
        A, jeszcze mi się podobało jak bardzo podobny był filmowy Brian May do prawdziwego! Po sensie zastanawialiśmy się z mężem, czy to nie był może jego syn.

        jakbys nie wiedziala to nie byl:
        BR obsada
        Brian May
        From 1974 to 1988, May was married to Christine Mullen,[14] and they had three children: James (born 15 June 1978), Louisa (born 22 May 1981), and Emily Ruth (born 18 February 1987).[14] They separated in 1988. May had met actress Anita Dobson in 1986, and she inspired him to write the 1989 hit "I Want It All". They married on 18 November 2000.[150]


        Minnie
    • greenbutterfly Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 12.11.18, 20:06
      W Stanach malo kto by powiedzial ze to swietny film.
      Ogolne rozczarowanie raczej wink
      • bi_scotti Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 12.11.18, 20:10
        Straszny sh*t, ogromne rozczarowanie, FM sie w grobie przewraca uncertain Zal, bo moglo byc calkiem cool, eh ... Life.
        • greenbutterfly Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 12.11.18, 20:19
          Tak, niestety, malo udana produkacja sad
        • nangaparbat3 Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 25.11.18, 16:24
          Mocno powiedziane, tak mocno, że się domagam konkretnych wyjasnień smile
          • ichi51e Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 08.01.19, 21:22
            Wydzwiek ze w sumie ten homoseksualizm to mu zycie zmarnowal nie ma tej radosci z bycia innym ktora on az kipial. Reszta zespolu nadeta i oceniajaca az dziw bierze ze sie ze sztywniakami meczyl a tam wszyscy byli siebie warci.
      • piekna_remedios4 Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 12.11.18, 21:35
        Jakie szczescie ze nie mieszkam w Stanach i mogę mieć własne zdanie na temat filmów! wink
    • anahera Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 12.11.18, 21:54
      Wspanialy, jutro ide 2gi raz.
    • nangaparbat3 Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 25.11.18, 16:23
      Wróciłam przed chwilą.
      Nie bardzo rozumiem zarzuty - szczegóły faktograficzne (jak i gdzie kogo poznał, na przykład, bo tu wytoczono) nie mają żadnego znaczenia, chronologia też nie, to nie jest podręcznik historii zespołu, tylko film. Że za mało orgii i narkotyków? A po co? To znaczy - co by wniosły?
      Dla mnie film o sztuce i samotności, fantastyczne sceny powstawania utworów (ktoś tu wspomniał "Amadeusza", i tak, w tamtym filmie też uwielbiam sceny komponowania, uważam jednak, że ten w Bohemian..." nie są wiele gorsze), i wielowymiarowa samotność jako dominanta - bardzo tez film przeżyłam, ku własnemu zaskoczeniu zresztą.
      • kropkacom Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 25.11.18, 16:32
        Po kiego było robić film o zespole Queen bez trzymania się faktów? To mnie intryguje. smile Zdaje sobie sprawę, ze filmy na faktach nagnają fakty, ale bez przesady. Chyba tylko po to aby muzyka zabrzmiała dobrze na wielkim płótnie. Do tego jednak nie trzeba fabuły.
        • nangaparbat3 Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 25.11.18, 17:20
          Faktów oczekuję raczej po filmie dokumentalnym. NA fabularnym spodziewam się raczej przeżycia, emocji, głębszego rozumienia - co wcale nie musi wynikać z trzymania się chronologii. Odebrałam film bardzo emocjonalnie, teraz sobie zamówię jakieś książki, obejrzałam już koncert Life Aid prawdziwy, wywiad z Queen 1977 roku, ostatnie wideo z Freddiem.
          Trzymanie się chronologii i faktów (drobiazgowe, bo chyba jednak o to tu chodzi), literalne odtwarzanie zdarzeń z życia bohatera najczęściej nie służy sztuce i nigdy bym tego po filmie nie oczekiwała. Za to oczekuję, że film "na faktach" skłoni mnie do poszukania dokumentów, biografii, wspomnień.
          • chocolatemonster Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 25.11.18, 18:43
            To ja wpomnialam 'Amadeusza' i ja sie z Toba w kwestii 'Bohemian ...' zgadzam.
            • nangaparbat3 Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 25.11.18, 19:04
              O, cieszę się smile
              W ogóle to chyba jeszcze raz pójdę, właśnie dla tych scen kiedy powstaje muzyka.
              Chociaż kiedy teraz obejrzałam prawdziwego Freddiego nie wiem, czy aktor nie będzie mnie irytować. Prawdziwy Freddie wydaje mi się jednocześnie delikatniejszy i bardziej "męski".
          • kropkacom Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 25.11.18, 19:07
            "Trzymanie się chronologii i faktów (drobiazgowe, bo chyba jednak o to tu chodzi), literalne odtwarzanie zdarzeń z życia bohatera najczęściej nie służy sztuce i nigdy bym tego po filmie nie oczekiwała."

            Nikt nie oczekuje kurczowego trzymania faktów. To też sugerowałam, ale po co te zmiany w tym filmie? Jak to wytłumaczysz?
            • nangaparbat3 Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 25.11.18, 19:27
              Zasadnicza sprawa - że Freddie dowiedział się o HIV po koncercie Live Aid, a w filmie przed - wynika z kompozycji całego filmu - zaczyna się i kończy tym koncertem, a skoro tak, żeby być do końca wiernym faktom, trzeba by pominąć sprawę AIDS.
              Z drugiej strony mam wrażenie, że początkowym zamiarem reżysera było inne zakończenie filmu - w scenie, kiedy Freddie wychodzi ze szpitala i siedzący w korytarzu chory zaczepia go śpiewem, a ten odwraca się na moment i odpowiada - ta scena musiała mieć miejsce po Life Aid. Przypuszczalnie scenariusz początkowo zakładał inne zakończenie, wcale nie koncertem i śpiewającym, szczęśliwym Freddiem. Czy zakończenie śmiercią Freddiego byłoby prawdziwe? Na poziomie po prostu faktów tak, na poziomie naszych przeżyć czy faktów mentalnych czy mitu wreszcie - nie, bo Freddie wciąż śpiewa, żyje, exegi monumentum się kłania pięknie.
              Bez swojej sztuki byłby może jednym więcej migrantem-ćpunem-pedziem zmarłym na AIDS, nigdy byśmy nie dowiedzieli się, że istniał. Moim zdaniem ten film to też pokazuje. W jakiś paradoksalny sposób, opowiadając o celebrycie i idolu milionów, mówi i o tych anonimowych. DOdatkowy plus smile
              • nangaparbat3 Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 25.11.18, 19:30
                Acha, skupiłam się na jednym.
                Myślę, że jest tam dużo skrótów, że jak zawsze w filmie wybiera się to, co można pokazać zamiast powiedzieć, łączy się zdarzenia, postaci, inne pomija, wybiera, co najważniejsze.
    • biala_ladecka Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 25.11.18, 16:54
      Nie podobal mi sie. Wlasciwie film nie wiadomo o czym. Momentami absurdalny i naiwny. Muzyki zawsze milo posluchac i to tyle.
      • nangaparbat3 Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 25.11.18, 19:05
        To znaczy kiedy dokładnie absurdalny, a kiedy naiwny?
      • minniemouse Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 09.01.19, 07:15
        biala_ladecka napisała:
        > Nie podobal mi sie. Wlasciwie film nie wiadomo o czym. Momentami absurdalny i naiwny. Muzyki zawsze milo posluchac i to tyle.

        lol, no prosze, jaka zimna ... kobieta smile
    • anka_z_zielonymi Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 25.11.18, 19:09
      No niedobry ten film. Trudno go jednak surowo ocenić skoro ta wspaniała muzyka ratuje wszystko.
      Nawet nie chodzi o fakty. Malek się strasznie męczył w tej protezie, seplenił (Freddy w wywiadach mówił dość wyraźnie). Postacie są komiksowe - święty zespół i jeden negatywny bohater (Peter), który sprowadza klęskę na Freddiego. Nie ma głębszej analizy postaci. Freddy się nagle urywa jak Filip z konopi z jakiejś dziadowskiej roboty na lotnisku i praktycznie w magiczny sposób zostaje charyzmatyczną gwiazdą estrady.
      Jest samotny i poszukuje miłości - jak prawie każda gwiazda tego kalibru, filmów o pustce po osiągnięciu sukcesu było już dziesiątki.
      Mam wrażenie, że żyjący członkowie zespołu mieli zbyt duży wpływ na scenariusz.
      Amadeusz to jest zupełnie inny (wspaniały) kaliber, akurat robiłam sobie powtórkę parę dni temu.
      Muzyka rzeczywiście wzruszająca i wspaniała.
      • jolie Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 25.11.18, 19:27
        Zgadzam się z każdym słowem, porównanie do "Amadeusza" - dla mnie profanacja.
        • chocolatemonster Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 26.11.18, 08:16
          Porownanie? Skadze. Napisalam tylko, ze jednym z moich ulubionych filmow muzychnych jest 'Amadeusz- (i 'Almost famous'np). Nie cierpie takiego typowo ematkowego zadecia co sie do kazdego zdania musi czepic i pouczyc.
      • nangaparbat3 Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 25.11.18, 19:35
        O nie, przynajmniej Robert nie jest na pewno pokazany jako ideał, delikatnie mówiąc.
        Samotność nie tylko artysty, który odniósł sukces, ale też imigranta , który musi wybierać między kulturą/wiarą pochodzenia a kraju, gdzie żyje, samotność homoseksualisty, wreszcie chorego na AIDS w latach 80. Całkiem sporo tego jak na jeden muzyczny film.
    • tol8 Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 26.11.18, 11:05
      Nam się podobał. Jak również fakt pełnej sali, mimo dłuższego czasu od premiery, a także to, że mimo napisów końcowych nikt nie wstał. Wszyscy tkwili w zadumie. Poszliśmy na seans w sali imax, by nacieszyć się efektami i było warto.
    • piekna_remedios4 Złote Globy 2019 07.01.19, 08:06
      uprzejmie donoszę, że "słabe" Bohemian dostało Złoty Glob za najlepszy film dramatyczny, a "beznadziejny" Remi Malek główną nagrodę dla najlepszego aktora pierwszoplanowego.
      Kapituła się nie zna, ematka wie lepiej tongue_out
      • angazetka Re: Złote Globy 2019 07.01.19, 09:53
        No i trudno traktować taki wybór serio.
        • piekna_remedios4 Re: Złote Globy 2019 07.01.19, 13:21
          oczywiście. Żenada roku, nie?
      • anka_z_zielonymi Re: Złote Globy 2019 07.01.19, 12:08
        Jakie szczęście, że nie jestem kapitułą i mogę mieć własne zdanie😛
      • jolie Re: Złote Globy 2019 09.01.19, 07:22
        "Titanic" dostał 13 Oskarów i co z tego? Dla mnie to i tak gniot.
    • same-old_mona Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 07.01.19, 08:19
      W ogóle mi się nie podobał. Nie tego się spodziewałam. Jedynie Malek wydaje się być dobrym wyborem, ale film jako całość bardzo mnie rozczarował.

      • piekna_remedios4 Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 07.01.19, 08:23
        no właśnie, patrz powyżej big_grin
        • same-old_mona Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 07.01.19, 08:32
          Że złote globy? To musi się automatycznie podobać? Malek mi się podobał, fabuła, moim zdaniem, była jakaś płaska i hmm pusta? Film-parówka. Masa wypełniaczy, mało konkretów.
          • lauren6 Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 07.01.19, 12:36
            Bohemian Rapsody to fajny film. Nie dobry, nie wybitny, tylko właśnie: fajny. Ratuje go ponadczasowa muzyka Queen oraz gra aktorska Ramiego Malek. Poza tym jest to film pusty jak wydmuszka, taka cukierkowa bajka dla dzieci. Widz nie pozna z niej ani historii Queen (chronologia powstawania utworów jest totalnie skopana), ani życia Freddiego Mercury (odszedł z zespołu i za karę dostał HIV), ani nie znajdzie głębszego przesłania. Taki gejowski romans z dobrą muzyką w tle.

            Film zupełnie niesłusznie wyróżniony ponad dobre Narodziny Gwiazdy i Czarne Bractwo. Tyle dobrego, że Czarna Pantera nie zgarnęła głównej nagrody, bo to byłby skandal.
            • simply_z Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 07.01.19, 12:42
              Dla mnie niestety Malek jest slabym punktem...
              Wylupiaste oczy, zapadnieta klatka, wiszace sztuczne zeby majace imitowac seplenienie Freddiego, kuriozalny akcent..wystarczy posluchac wywiadow z Freddim..najlepsza scena to ta na Wembley. Przynajmniej nosil wtedy okulary i byl odwrocony tylem do kamery.
              • aerra Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 07.01.19, 14:15
                O dokładnie.
                Sam film - owszem, chronologia pozmieniana, fakty potraktowane dość luźno - to jestem nawet w stanie znieść.
                Ale Malek, mimo tego, że widać, że się starał i przykładał nie zagrał Freddiego, tylko go sparodiował. I naprawdę wystarczy obejrzeć chociaż parę wywiadów, czy chociażby koncertów i to bardzo, bardzo widać.
                Za to sceny tworzenia muzyki świetne, za to duży plus.
                • thaures Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 07.01.19, 15:41
                  aerra napisał(a):

                  > Ale Malek, mimo tego, że widać, że się starał i przykładał nie zagrał Freddiego
                  > , tylko go sparodiował. I naprawdę wystarczy obejrzeć chociaż parę wywiadów, cz
                  > y chociażby koncertów i to bardzo, bardzo widać

                  O, to,to!!
                  • mirmunn Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 08.01.19, 19:31
                    Tak, jednak warunki fizyczne- szczególnie oczy- tu mi bardzo przeszkadzały. W sumie- oddał świetnie ruchy, gestykulację, mowę ciała- szczególnie na koncercie, ale gdy kamera pokazywała twarz, wszystko brało w łeb. Dlatego najlepsza wg mnie była sekwencja koncertu na Wembley.
              • tarsyliaa Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 07.01.19, 19:13
                Mam takie same odczucia. Rami Malek drażnił mnie od pierwszej do ostatniej sceny. Wyłupiaste, niebieskie oczy, zbyt drobna postura i niski wzrost, zapadnięta klata ... nijak nie mogłam zobaczyć w nim Freddiego. Prawdziwy Freddie był męski, seksowny, charyzmatyczny a zarazem wrażliwy i delikatny. W moim odczuciu Malek tego nie oddał, pomimo niezlej gry aktorskiej, nie pozwoliły mu na to jego warunki fizyczne.

                I wolałabym, żeby fabuła bardziej trzymała się faktów.
                • nangaparbat3 Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 08.01.19, 21:23
                  Podobno taki, jak go opisujesz, stawał się na scenie - poza nią był zupełnie inaczej. To by znaczyło, że Malek zrobił dokładnie to co trzeba. Chociaż mnie się wydaje zbyt miękki, o ton. Sądzę, że Cohen mógłby wypaść lepiej. Ale to już tylko gdybanie.
                • thaures Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 09.01.19, 01:02
                  niski wzrost

                  Ja od razu po wyjściu z kina sprawdziłam wzrost - Malek jest tylko 2 cm niższy.. a wydawało mi się, że że 20
                  • simply_z Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 09.01.19, 12:10
                    Tak, to prawda. Widocznie jest drobniejszy, wiec dlatego wydawal sie duzo mniejszy od F. M.
            • joanna05 Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 07.01.19, 15:55
              lauren6 napisała:

              > Bohemian Rapsody to fajny film. Nie dobry, nie wybitny, tylko właśnie: fajny. R
              > atuje go ponadczasowa muzyka Queen oraz gra aktorska Ramiego Malek. Poza tym je
              > st to film pusty jak wydmuszka, taka cukierkowa bajka dla dzieci. Widz nie pozn
              > a z niej ani historii Queen (chronologia powstawania utworów jest totalnie skop
              > ana), ani życia Freddiego Mercury (odszedł z zespołu i za karę dostał HIV), ani
              > nie znajdzie głębszego przesłania. Taki gejowski romans z dobrą muzyką w tle.
              >
              > Film zupełnie niesłusznie wyróżniony ponad dobre Narodziny Gwiazdy i Czarne Bra
              > ctwo. Tyle dobrego, że Czarna Pantera nie zgarnęła głównej nagrody, bo to byłby
              > skandal.
              Ile ludzi, tyle opinii smile Dla mnie to był jeden z najlepszych filmów ubiegłego roku, nie wiem, czy najlepszy, ale top 3 to na pewno. Dlaczego? Bo właśnie nie był wydmuszką, tylko autentycznie wzruszał - płakałam z 2-3 razy podczas seansu, a nieczęsto tak mam. I nie chodziło wcale o to, że Freddie zachorował (i umarł) - wzruszyły mnie np. sceny, gdy rodziła się muzyka, którą od lat znam i lubię. Nieważne, że podkoloryzowane fabularnie - nic mnie nie obchodzi dokładna chronologia, emocjonalnie to było prawdziwe. Zdecydowanie - dla mnie - to był film o czymś, a dokładnie - o wielu ważnych dla mnie sprawach, takich jak muzyka, przyjaźń, miłość, samotność, poszukiwanie akceptacji, Live Aid (ja pamiętam transmisję w polskiej TV!!!). To wszystko do mnie przemówiło, nie wiem do końca, czemu dokładnie - nieważne, ale zadziałało mocno i trafiło mnie celnie. Rami doskonały w swoich emocjach, wiarygodny, pal sześć czy miałby tę charakteryzację czy nie.
            • mirmunn Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 08.01.19, 19:28
              Zgadzam sie w pełni, mam takie same odczucia, co Lauren6.
              • chocolatemonster Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 09.01.19, 01:07
                I ja!
    • niewonska_specjalistka Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 07.01.19, 20:18
      Mnie fim podobal sie bardzo, mim tego, ze jst w nim mnostwo niescislosci, i pomimo pewnej, wspominanej juz naiwnosci.
      Od wielu lat jestem fanka Freddiego i Queen, w czasach licealnych bylam niemal fanatyczkawink.
      To, co mnie podobalo sie najbardziej to uwycenie swoistej samotnosci, jaka zawsze towarzyszyla Freddiemu, mimo tego, ze mial wszystko. I pokazanie tego, jak egzotyczna i barwna byla to osobowosc.
      Rami Malek tez dal z siebie wszystko - chociaz wnerwiaja mnie jego wylupiaste oczy, przerysowane zeby i w ogole facet nie umywa sie wizualnie do FM, ktory byl megameski jak dla mnie - to sama gra aktorska jest na medal. Gesty, mimika, swoisty flirciarski sarkazm FM zachowane, i o to chodzilo.
      Nie pdobala mi sie drewniana publika na Live Aid i kilka powaznych odstepstw od tego, ja byo naprawde. Ale ciezko jest zrobic taki film bez pewnych poswiecen.
      Ogolnie wrazenia bardzo pozytywne,film widzialam w kinie raz, w raczej rozpraszajacym towarzystwie, pewnie sie jeszcze raz przejde sama, zeby obejrzec juz na zupelnie spokojnie, i na pewno go kupie jak wyjdzie na DVD.
    • solejrolia Re: kto już widział Bohemian Rapsody? 09.01.19, 11:53
      Mnie sie film podobał! Właśnie dlatego, że to film, a nie dokumet dokumentalny-biograficzny.
      Muzyka i fabuła (wątki o samotności i poczucie zagubienia) łapały za gardło i bardzo wzruszały.
      Leciały juz litery, i zapalili w kinie światło, ale nikt nie wstał z siedzeń, dopóki nie przestała grać muzyka. To było fajne, i też świadczy, że ludziom podobało się, że zasłuchali się.

      Nigdy nie byłam wielką fanką Queen. Życie prywatne muzyków wcale mnie nie interesowało, a muzyka, wiadomo, na niej wychowałam się, Queen jest wszędzie dużo, a jak leciała w radio piosenka to nie przełączałam stacji (a to już coś znaczytongue_out) ale teraz , no coś się zmieniło we mnie.
      Po powrocie do domu z kina od razu obejrzałam relację z koncertu Life Aid. Chyba zakupię sobie płyty Queen, zeby móc spokojnie słuchać. Choćby w samochodzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka