mrs_jedi
16.11.18, 15:12
Taki temat z innego forum
co robi ematka w takiej sytuacji?
"Moja osmioletnia córka która jest w pierwszej klasie ma problem w kontaktach z rówieśnikami. Jest to nie wielka klasa i po za nią jest jeszcze dwie dziewczynki które trzymają się razem a moje dziecko nie może bawić się z kim chce bo jedna "mądralińska"-dziewczynka nie pozwala.còrka jest notorycznie podszczypywana,popychana przez tą jedną dziewczynkę a także chcąc by pani wychowawczyni zwróciła uwagę mojemu dziecku to również ta jedna kłamie że córka koledze coś zrobiła itp w dodatku inne dzieci przytakuja na te kłamstwa. Sytuacja ciągnie się drugi rok szkolny.. Wiele razy mówiłam do wych o problemie ale nic się nie zmieniło.jest nawet gorzej bo Te dwie dziewczyny z jej klasy i jeszcze 2 chłopców uciekają przed nią gdy wychodzą że szkoły i córka idzie sama za nimi(a bardzo chce sama wracać do domu) córka jest smutna.czesto płacze z powodu szkolnych problemów a ja jestem załamana bo nie wiem już jak jej pomóc a szkoła nic nie robi. Wychowawczyni mówi że to moja córka nie chce się bawić z dziewczynkami(w sumie nie dziwiło by mnie to skoro na nią tak ciągle wymyślają) rozważam nad zostawienie córki w pierwszej klasie żeby odciąć ja od rówieśników którzy ja tak upokarzaja..zmiana szkoły nie wchodzi w gre-mamy tylko jedną szkole w miejscowości.Prosze niech ktoś mi coś podpowie..co mam dalej robić by moje dziecko nie czuło się krzywdzone?? "