little_fish
16.11.18, 15:30
Dziecko (9 lat, 4 klasa) wróciło ze szkoły z żalem, że niesłusznie dostało karę. Słusznie czy nie, tego akurat rozkminiac nie będę - kara za gadanie na lekcji. Dzieciak raczej nie gada i grzeczny (tydzień temu wywiadówka, żadnych skarg i zastrzeżeń), ale siedział z gadajacym towarzystwem, może oberwał zbiorowo, może też się odezwał. Nieistotne. Mnie trochę zmartwiła kara jaką dostali - przeczytanie dodatkowej, konkretnej książki. Kurczę, w czasach kiedy tak mało dzieci czyta książki robić z tego karę? Żeby im się jeszcze gorzej kojarzyła ta czynność. Co o tym myślicie? Przesadzam?