ira_08 Re: Brak szacunku 25.11.18, 11:32 Nie spotykam się z czymś takim. No może czasem, ale nie na zasadzie olewania pracy, tylko pani sprzedaje mi znaczek, czy szuka przesyłki i mówi coś do koleżanki. No problem. Słyszałam jednak, że w innych krajach, nie tylko południowych, jest to dość popularne i nikt szat nie rozdziera z tego powodu. Może dlatego ludzie jacyś bardziej wyluzowani są, a nie ciągle pod wzajemnym ostrzałem i osądami. Brak szacunku, Jezu, serio? Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Brak szacunku 25.11.18, 14:35 > Czy spotykacie się z tym zjawiskiem i też was to denerwuje? Tak, bardzo denerwuje. Myślałam, że ja jestem jedyna na całej kuli ziemskiej, której to przeszkadza, cieszę się (?), że mam współodczuwaczkę. Kasjerzy z Biedronki wiodą tu prym, okropnie mnie denerwuje, jak panowie przerzucają się żarcikami ponad głowami klientów. A klienci na to nie reagują. Odpowiedz Link Zgłoś
agniesia331 Re: Brak szacunku 25.11.18, 14:39 to nie jest brak szacunku.to normalne nie niewolnicze podejście do pracy. Polacy cebulacy by chcieli żeby Pani pracująca za marną kasę w biedronce biła im pokłony obslugujac. A tu kicha. Wreszcie jest normalnie.a nie tylko pampersy.zaciśnięte usta i zmęczone spojrzenie. Ja tam nie mam nic przeciwko. Cieszę się ze Pani pogardą.miło skomentuje jakiś mój zakup ( to jest fajne sama sobiekupolam np.) I spotykam się w tym i w Lidla i biedronkach warszawskich. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Brak szacunku 25.11.18, 14:53 > to normalne nie niewolnicze podejście do pracy. Polacy cebulacy by chcieli żeby Pani pracująca za marną kasę w biedronce biła im pokłony obslugujac. Nie, nie chcę, żeby mi kasjer bił pokłony, bo to by spowolniło obsługę. Chciałabym, żeby w chwili, gdy kasowane są moje produkty, kasjer poświęcał mi całą swoją uwagę. Żebym mogła zapytać go o coś, zwrócić na coś uwagę itd. A odechciewa mi się wszelkiej interakcji z panem, który sobie z kolegą dowcipkuje. Co do wynagrodzenia, to ponoć jest całkiem przyzwoite, chociaż praca przy obsłudze klienta to ciężki kawałek chleba. Ale chyba kasjerzy mają w Biedronce prawem przewidziane przerwy i mogą się w tym czasie zrelaksować? Odpowiedz Link Zgłoś
ira_08 Re: Brak szacunku 25.11.18, 15:45 >Nie, nie chcę, żeby mi kasjer bił pokłony, bo to by spowolniło obsługę. Chciałabym, żeby w chwili, gdy kasowane są moje produkty, kasjer poświęcał mi całą swoją uwagę. W jaki sposób? I co ci przeszkadza, że przesuwając przez skaner twoje parówki i mleko coś powie koledze? >Żebym mogła zapytać go o coś, zwrócić na coś uwagę itd. Przecież możesz. Nie wiem, o co miałabym pytać kasjera, ale zawsze można. >A odechciewa mi się wszelkiej interakcji z panem, który sobie z kolegą dowcipkuje. Ale to jest kasjer, ma skasować towar i wciąć zapłatę, wydać resztę. On nie jest od interakcji, od tego jest obsługa klienta. >Co do wynagrodzenia, to ponoć jest całkiem przyzwoite, Pewnie ze 3 brutto po 2 latach pracy, żyć nie umierać. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Brak szacunku 25.11.18, 16:04 > W jaki sposób? I co ci przeszkadza, że przesuwając przez skaner twoje parówki i mleko coś powie koledze? Normalnie. Chciałabym by obsługa mnie, jako klientki, była w centrum uwagi kasjera, anie była jego zajęciem pobocznym ani równoległym z dowcipkowaniem z kolegą. Nie mam za złe, jeśli kasjer pyta kolegę o kod na moje jabłka, bo sam nie pamięta, ale nie podoba mi się, że planują, co będą robić w czasie przerwy. Przerwy jeszcze nie ma, na razie jest praca. To są według mnie podstawowe standardy w obsłudze klienta i naprawdę nie wymagam postaw niewolniczych, nawet "dzień dobry" nie musi mi mówić, ani "dziękuję". > Przecież możesz. Nie wiem, o co miałabym pytać kasjera, ale zawsze można. Rzecz w tym, że nie mogę! Boję się, ze jak mu zwrócę uwagę, to się taki młody człowiek obrazi i rzuci robotę. > On nie jest od interakcji, od tego jest obsługa klienta. W Biedronce nie ma doradców klienta jak w jakimś banku inwestycyjnym. Są tylko kasjerzy i jeśli mam pytać, to mogę tylko przy kasie (o ile nie przeszkadzam pracownikowi w swobodnej konwersacji). > Pewnie ze 3 brutto po 2 latach pracy, Mówią na mieście, że więcej niż 3 brutto na początek, a i awansować można... Odpowiedz Link Zgłoś
agnes_topesto Re: Brak szacunku 25.11.18, 16:36 gdzie to tyle im placą??? tyle to kierowniczka ma, ale nie zwykły kasjer. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Brak szacunku 25.11.18, 17:22 demodee napisała: Chciała > bym, żeby w chwili, gdy kasowane są moje produkty, kasjer poświęcał mi całą swo > ją uwagę. Proponuję zacząć od "dzień dobry, jak panu dziś mija dzień? " Gwarantuję ppowodzenie. Działa też na panie kasjerki Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Brak szacunku 25.11.18, 17:49 No nie? Takie proste... Działa ZAWSZE! Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Brak szacunku 25.11.18, 14:55 Odkąd skończyłam studia i nie mam do czynienia z dziekanatu na państwowej uczelni, to nie, praktycznie nie spotkałam się z takim zjawiskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kyrelime Re: Brak szacunku 25.11.18, 15:10 W urzędach się nie spotykam, w sklepie czasem, ale nie przeszkadza mi to. Spotkałam się z czymś tskim u lekarza, nagła sytuacja w weekend, pojechałam do przychodni na dyżur nocny. Po odczekaniu 2 godzin w kolejce (przede mną były 3 osoby, więc byłam pewna, że pójdzie szybko) przyjęła mnie starsza lekarka, która wywiad ze mną przerywała uzupełniając w dokumentacji wpisy dot.innych pacjentów, dzwoniła w jakichś sprawach, które jej się przypomniały do pielęgniarek i miałam wrażenie, że totalnie nic nie pamięta z tego, co ja jej mówiłam, bo pytała o to samo po kilka razy, przeinaczała fakty. Dodam, że miałam ponad 38 stopni temperatury i tak bolesne gardło, że potrafiłam mówić tylko szeptem i to z dużym wysilkiem. Koszmar. Byłam totalnie wściekła i bez możliwości reakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: Brak szacunku 25.11.18, 15:59 Miałam podobne sytuacje. W jednej pani gadała przez telefon i pomimo że byłam jedyną klientką, to nie zamierzała kończyć rozmowy, ja sobie stałam i czekałam, a ona sobie gadała, więc w końcu wyszłam. A druga to pani kasjerka sobie ucinała pogawędkę ze starszą panią, która już skończyła robić swoje zakupy i też stoję i czekam, po kilkunastu sekundach takiego czekania, w końcu zwróciłam uwagę, że chciałabym zrobić zakupy. Tutaj akurat pani sprzedawczyni chyba po prostu nie umiała grzecznie zakończyć rozmowy ze starszą panią, no a ja byłam młodsza, więc jakby moje prawa były mniejsze Tak czy siak w obu przypadkach pozostał niesmak i do obu sklepów już nie zaglądam. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Brak szacunku 25.11.18, 16:00 Spotykam się z tym, nie wkurza mnie to jakoś szczególnie, chyba że mam taki nastrój, że wszystko mnie wkurza. Wiem, że teoretycznie nie powinna, z drugie strony jeśli nie pogada w trakcie obsługiwania mnie, to zrobi przerwę między klientami i będzie wolniej, bo przecież nie będzie milczeć jak grób przez 8 godzin poza wymianą podstawowych grzeczności z klientami - tak się nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
zielony-dziennik Re: Brak szacunku 25.11.18, 17:24 Jeszcze tu sprobuje Asiu, scigam Cie wlasnie po internecie, mam prywate. Jesli moglabys mi krotko odpowiedziec na gazetowego maila albo zglosic sie na sokatie@interia.pl , bede dozgonnie wdzieczna! Odpowiedz Link Zgłoś