marz-en-ka72
08.12.18, 13:07
Juz wysiadam coraz bardziej. Stwierdzam to z całkowitym przekonaniem. I psychicznie i
fizycznie jest zle. Mam ciagle bole głowy od dwóch tygodni. Jakieś drżenie rak (np biorę kubek z herbata, a ręce trzęsą mi się jak alkoholiczce, tracę jakby czucie w rękach, bo potrafię coś bezwiednie upuścić). Jak cos czytam, to widze jakby podwójnie. Linie mi się rozmazują, zlewają litery, szybko tracę wątek. Dotychczas kochałam prace,’teraz w niej tez nie potrafię się skupić. Do tego gdzieś z tylu głowy lęk, silny niepokój, ze zaraz coś się stanie. Sytuacja z mężem równie kiepska, bo jego zdaniem narzekam, marudzę. Lubi mi dosr.ać z byle powodu. Nadchodza święta, a ja nawet nie mam siły na codziennie, normalne funkcjonowanie. Wszystko w miarę możliwości przygotuje, ale czuje, ze tym razem będzie trudno.
Tak się chciałam wygadać. Nie planuje żadnych wizyt u specjalistów itp, ale musialam się wyżalić.