Dodaj do ulubionych

prezenty od dzieci

15.12.18, 14:57
kiedy dzieci uczą się, że też powinny lub mogą dawać rodzinie prezenty - na urodziny czy gwiazdkę? same tego chcą czy trzeba je na początku lekko przymusić? chyba coś zaniedbałam w ich wychowaniu sad
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: prezenty od dzieci 15.12.18, 15:07
      Przymusić? Raczej pokazać że mogą i że dawanie to też jest frajda.
    • angazetka Re: prezenty od dzieci 15.12.18, 15:10
      Pierwsze prezenty dawałam, gdy byłam jakoś pod koniec przedszkola. Pziękne rysunki to na początek były, oczywiście wink Było to tak naturalne, że nie wiem, skąd się wzięło. Mam wrażenie, że mama od początku mi mówiła, że ludziom na ich święto (i na Gwiazdkę) daje się prezenty, i że miło jest i brać, i dawać.
    • grrru Re: prezenty od dzieci 15.12.18, 15:12
      Od samego początku. Przecież w przedszkolu się maluje różne laurki itp. Chyba, że nie uważasz tego za prezent i musi być coś kupione to już zależy od zwyczajów rodziny.
      • najpiekniejsza.ematka Re: prezenty od dzieci 15.12.18, 15:32
        były jakieś laurki z przedszkola ale potem już nic
        • grrru Re: prezenty od dzieci 15.12.18, 15:36
          A Ty nie przygotowywałaś z dziećmi np. prezentów dla taty, dla dziadków? Dla rodzeństwa? Nie wciągałaś ich w to?
          • najpiekniejsza.ematka Re: prezenty od dzieci 15.12.18, 15:43
            no właśnie nie, sama kupowałam i już
            • grrru Re: prezenty od dzieci 15.12.18, 15:45
              No to właściwie masz odpowiedź - dzieci zrozumiały, że prezenty to sprawa między dorosłymi i to dorośli je sobie dają.
            • angazetka Re: prezenty od dzieci 15.12.18, 15:51
              To na co czekasz? Do Świąt jest jeszcze chwila, żeby to zmienić.
    • madame_edith Re: prezenty od dzieci 15.12.18, 15:20
      Moje daja od bardzo dawna, najpierw byly dziela wlasne, teraz kupowane. Jak widze, ze sie towarzystwo nie garnie do pomyslenia to sie zaczynam glosno cieszyc, ze taka bylam grzeczna w tym roku, ze na pewno mnie Mikolaj odwiedzi na Mikolajki. Nic wiecej mowic nie musze 😁
    • aerra Re: prezenty od dzieci 15.12.18, 17:19
      Mój od małego daje, chociaż widzę, że już kombinuje, jak tu najmniejszym kosztem wink (zwłaszcza jeśli chodzi o kasę, bo on "zbiera"!)
      Rysunków/laurek to on może robić na metry bieżące, ale ja trochę przekonuję do różnych innych pomysłów - np. ostatnio robił dla babci i dziadka pierniczki wink
    • 098qwerty Re: prezenty od dzieci 15.12.18, 18:06
      Mój syn najpierw w przedszkolu tworzył laurki na dzień babci,dziadka, mamy i taty. Teraz jak jest w szkole to sami wzajemnie z mężem wciągamy go w przygotowanie prezentu czy to imieninowego czy urodzinowego oraz na te powyżej wymienione. Prezenty albo wybieramy wspólnie kupne albo przygotowujemy jakąs laurkę.
      Prezentów świątecznych syn nie przygotowuje z uwago na to że wierzy jeszcze w św. Mikołaja.
      • verdana Re: prezenty od dzieci 15.12.18, 18:13
        Od zawsze, tzn od kiedy dzieci rozumiały - czyli jak miały 2-3 lata. Zawsze było cos symbolicznego "od dziecka" - albo samo zrobione, albo wspólnie kupione, albo potem kupowane za własne pieniądze. Nie tylko w celach dydaktycznych, ale dlatego, ze uwazam, ze dawanie prezentów jest równie fajne co przyjmowanie, a może nawet fajniejsze i bez bycia ofiarodawcą ma się tylko połowę przyjemności.
    • ewkadrzewka Re: prezenty od dzieci 15.12.18, 20:26
      Jedno zawsze robi, pamięta. Drugie olewa i sknerzy. Różnica 2 lata. To które daje zaczęło chyba w wieku 5 lat
    • mikams75 Re: prezenty od dzieci 16.12.18, 00:05
      dzieci trzeba uczyc od malego, ze dawanie jest mile; dwulatek wowczas daje bukiet z trzech zmietolonych stokrotek, rysunek ze znieksztalconym serduszkiem itp i dalej wg mozliwosci i zasowbow finansowych; oczywiscie do pewnego wieku przy udziale doroslych, ktorzy musza poinformowac o zblizajacym sie swiecie, zaangazowac dziecko np. we wspolne zakupy no i same tez cos szykuja, chocby laurke.

      Poza tym nie raz na forum czytalam o tym, ze dorosli rezygnuja z prezentow pod choinka i szykuja tylko dla dzieci. W pierwszym momencie pomysl mi sie podobal, ale po zastanowieniu uznalam, ze to niepedagogiczne wobec dziecka, ktoremu sie bedzie wydawac, ze jest pepkiem i wszystko jest zawszy wylacznie dla niego. I jednak widze, ze dziecko tez sie cieszy, jak i inni dostaja i z zainteresowaniem oglada prezenty, ktore otrzymali dorosli. I samo z przyjemnoscia po kryjomu podrzuca prezenty pod choinke.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka