Dodaj do ulubionych

Fenomen plecaków Kanken

    • 7katipo Re: Fenomen plecaków Kanken 07.03.19, 08:35
      Wygląda jak element wyposażenia ratownika medycznego.
      • ichi51e Re: Fenomen plecaków Kanken 07.03.19, 11:53
        I to wlasnie sie ludziom zapewne podoba
    • an.16 Re: Fenomen plecaków Kanken 07.03.19, 08:55
      Świetny plecak. Leciutki, wytrzymały. Córka ma 2 (kupiłam taniej, na wyjazdach) i nie rozstaje się z nimi. Jeden do szkoły (wszystko się mieści, VI klasa), drugi weekendowy. Mam wrażenie, że właśnie ładnie się starzeją. Nigdy nie zamieniłaby na topornego Herlitza.
    • bei Re: Fenomen plecaków Kanken 07.03.19, 16:54
      A pamiętacie laptonosy? Blokowe, morwy, z dziobami😊. Syn do tej pory lubi nosić czerwony blokowy na wycieczki.
    • maggi9 Re: Fenomen plecaków Kanken 07.03.19, 18:48
      Sam plecak mi się podoba, nie jakoś baardzo, żebym chciała go kupić ale jest ok.
      Tylko frapują mnie te cienkie ramiączka. Ktoś ma? Może się wypowiedzieć? Czy to jest wygodne? Bo jak sobie naładuję rzeczy do zwykłego plecaka z szerokimi ramiączkami to mi czasami jest ciężko to tutaj, na tych cienkich paseczkach jest wygodnie?
      Mam plecak Vans, z bawełny pokrytej czymś (woskowanej?) i niestety też wypłowiał ale od początku był taki lekko sprany więc mi to nie przeszkadza jakoś strasznie. Wiadomo plecak, rzecz użytkowa więc prędzej czy później się jakoś poniszczy.

      Aha no i przy zamiłowaniu Polaków do kupowania na aliexpress może widziałaś też podróbki? Nie twierdzę, że te plecaki są jakieś super ale parę razy zdarzyło mi się widzieć na fejsie posty dotyczące tego plecaka i imho wyglądał jak oryginał dla niewprawnego oka.
    • naturally_soft Re: Fenomen plecaków Kanken 03.08.20, 16:07
      Tak o kankenie moze napisac tylko osoba, ktora z tego plecaka sama nie korzystala kilka lat. smile Wiem, co mowie, bo ja tez, kiedy w pewnym momencie zdalam sobie sprawe, ze widze wokol siebie mnostwo tych dziwolagow, nie rozumialam, jak dorosla osoba moze zakladac na plecy takie brzydactwo ze sterczacymi uszami i dziecinnym logo. Nie mialam wtedy zadnego pojecia ani o marce, ani o cenie, ani o kulcie, jaki za nia stoi, bo w ogole mnie nie interesowaly. Do czasu, kiedy pewnego dnia wpadla mi w oko Totepack No. 1 firmy Fjällräven w pieknym kolorze czerwonego wina, z prawie 50% rabatem w sklepie internetowym, ostatni egzemplarz. Szukalam akurat wygodnej, solidnej torby, ktora pomiescilaby i laptop, i dokumenty plus niezbedniki typu parasol, termos i butelka wody czy spontaniczne niewielkie zakupy, bez utraty na funkcjonalnosci i estetyce. Zakup w ciemno okazal sie wyjatkowo udany, z czasem korzystalam juz tylko z niej. Wtedy tez przyjrzalam sie blizej marce i calej tej filozofii i zapragnelam klasycznego plecaka, zeby nie musiec za kazdym razem, kiedy chce zarzucic ja na plecy, przeciagac paskow, co nie jest szczegolnie wygodne, gdy jest wypchana i ciezka. I tak jak kiedys bylam sceptyczna, tak moj grafitowy, klasyczny kanken stal sie ulubionym przedmiotem codziennego uzytku. Po wielu latach uzytkowania absolutnie nie zgodze sie, ze to zwykly plecak. Jest genialny - prosty (nie cierpie mnostwa przegrodek, w ktorych zawsze sie gubie), lekki, niewielki i funkcjonalny (pomiesci mnostwo!) wytrzymaly (niezniszczalne zamki!) i bardzo W-Y-G-O-D-N-Y. Niech sie smieja sceptycy, ale te niepozorne paski sa tak wszyte, ze przy maksymalnym obciazeniu waga rozklada sie tak, ze nie wrzynaja sie w barki. Raz wypchalam go osmioma litrowymi kartonami mleka i wielka butelka coli, miejsca jeszcze zostalo a zakupy donioslam bez wiekszego wysilku do domu (mimo lekkiej wady postawy). Jego prostota przeklada sie na uniwersalnosc, mozna go nosic nawet do eleganckich ciuchow i doslownie wszedzie - do pracy, kina czy na basen. Nawet ten niepozorny lisek w odblaskowym logo jest po cos, nie tylko od parady, doceniam go zwlaszcza, jak wracam do domu po zmroku. Jesli zas komus nie podoba sie prostokatny ksztalt, zawsze mozna wyjac z niego gabke, zyska sie jeszcze wiecej miejsca. To samo z paskami, jesli ktos planuje nosic duzo i dlugo, mozna dokupic specjalne wzmocnienia, natomiast wersje "laptop" juz je maja, wszystkie. Torba Fjällräven i klasyczny 16-litrowy kanken z Vinylonu sprawdzily sie w uzytkowaniu do tego stopnia, ze zaopatrzylam sie w najwieksza wersje kankena z dodatkowa komora na laptop, na dluzsze wypady oraz wiecej produktow z linii kanken, w tym z niezwykle wytrzymalego, wodoodpornego materialu G-1000, szczegolnie chwale tu sobie podrozny portfel na zamek, ktory pomiesci absolutnie wszystko, od paszportu, przez karty i mnostwo innych drobiazgow po ciezkie monety, nie tracac przy tym na wygladzie. Kazda rzecz, ktora nabylam, spelnia swoja funkcje w 100%, w ogole sie nie niszczy, czyli z wlasnego doswiaczenia widze, ze to inwestycja na dlugie lata, wiec polemizowalabym, czy to drogi plecak. Tym bardziej, ze kilka razy do roku mozna je kupic po obnizonej cenie. I to jest wlasciwie powod, dlaczego pisze ten przydlugawy post, bo doslownie szlag mnie trafil, jak przeczytalam Twoj post o kupowaniu taniego badziewia na AliExpress, bodaj najwiekszej zarazy naszych czasow - "zaplacisz malo, przynajmniej nie bedzie szkoda ci wyrzucic". A co ze srodowiskiem, zasobami naturalnymi, rosnaca gora smieci?! A proces produkcji, trujace chemikalia do niej uzyte? Watplliwej jakosci materialy? A co z niewolnicza praca za marne wynagrodzenie? To wszystko juz sie nie liczy? Polacy tak sie zachlysneli sprowadzaniem taniochy z Chin, tak zatracili sie w euforii, ze w koncu ich na cos stac, ze nie zauwazyli, ile pieniedzy lekka reka wyrzucili w bloto, wydali na nic. Piszesz o butach za 500 zl. W przeliczeniu na inne waluty to wcale nie wychodzi duzo, plus minus 120 frankow czy dolarow, w zaleznosci od kraju i kursu, ot, standardowa cena, ktora owszem, nijak sie ma do standardowych polskich zarobkow, nie nalezy wtedy jednak umniejeszac wartosci dobrego produktu. Wracajac do kankena - byc moze w Polsce jest tyle podrobek z AE, ze faktycznie wygladaja obskurnie, a byc moze to kwestia indywidualna - niechlujstwa, bo niezwykle latwo utrzymac je w czystosci, kolor nie plowieje, no chyba, ze ktos je pierze w pralce, czego w zadnym wypadku nie powinno sie robic! Jedyne, co sie zmienia, to sztywnosc - poczatkowo szorstkawe, z czasem robia sie miekkie i przyjemne w uzytkowaniu. Ja widze same plusy i doceniam kazdy produkt, ktory powstaje bez zastosowania substancji pochodzenia zwierzecego, dlatego rowniez i za to bardzo sobie chwale klasycznego kankena. Polecam z czystym sumieniem, bo, osmielam sie stwierdzic, to zakup na cale zycie. Ach, i to nie rozmarzone zdjecia na instagramie przekonaly mnie do zakupu, tylko... zwykla potrzeba i praktycznosc. Pewnie dlatego ten plecak nosza wszyscy, nawet wspomniane tu «panie po 50». (U mnie nawet na oko 80-latki.) No jak moga wink
    • escott Re: Fenomen plecaków Kanken 03.08.20, 16:50
      Przede wszystkim chodzi o to, żeby kupić coś, co przynajmniej w teorii jest wyprodukowane z myślą o oszczędzaniu środowiska - sama rozważałam coś z serii rekanken własnie z uwagi na to. To nie plastik zszywany w straszliwych warunkach przez dzieci niewolników, jak często bywa w innych firmach, a materiały z odzysku, w przypadku rekanken - wprost z recyklingu - i fair trade. A przynajmniej tak firma obiecuje. Dla mnie to główne kryterium, prawdę mówiąc, gdybym tylko miała tyle na nowy plecak, to bym zapłaciła. I duży wybór kolorów, każdemu coś przypasuje. Oczywiście nie mam złudzeń, że to jest przyczyną popularności, ale firma tym chce je sprzedawać. Na mnie działa...
    • bywalec.hoteli Re: Fenomen plecaków Kanken 03.08.20, 17:02
      widać fantastyczny marketing smile
    • irisq Re: Fenomen plecaków Kanken 03.08.20, 20:21
      jak dla mnie one tak szpetne i dziadoskie, że wyglądają ja swoje własne podróbki. Nie rozumiem fenomenu. Póki co dzieci nie wykazują chęci posiadania - oby tak dalej bo trudno mnie będzie akurat w tym wypadku przekonać do zakupu smile
      • irisq Re: Fenomen plecaków Kanken 03.08.20, 20:23
        *dziadowskie
    • kermicia Re: Fenomen plecaków Kanken 03.08.20, 22:20
      Mam plecak identycznego kroju jak ten Kanken, ale z milutkiego miętowego sztruksu. Kocham smile Kankena bym nie wzięła za 10 zł.
    • onewoman Re: Fenomen plecaków Kanken 03.08.20, 22:23
      Moja córka ma czarny, kupiony rok temu na allegro.
      Kosztowal ponizej 200zl więc nie wiem czy podróbka. Strasznie sie uparla na niego.
      Do pandemii chodzila z nim do szkoly, ale miesci mniej niz inne szkolne plecaki i niektóre ksiazki zostawiala w szafce w szkole.
      Jak dla mnie to plecak fajny na jakieś wyjscia zeby wrzucic kilka rzeczy, ale nie do szkoly. Ma takie cieniutkie ramiączka. Ale pewnie lepsze to niz jakas torba na ramię.
      Teraz znowu truje o nowy plecak do szkoły😕

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka