Dodaj do ulubionych

40-ste urodziny - przykro mi

06.03.19, 11:37
Mam za parę dni i rodzina się wypięła, tak trochę odbieram, sprostujcie jeśli inaczej, teraz nikomu nie pasuje (wycieczka zagraniczna-rodzice, termin sami wybierali, kino - teściowie, mecz - rodzeństwo, kolacja, brat z zona na kolację idą itp), jak chcę to mogę zrobić imprezę w ostatni weekend marca.
I tak się zastanawiam czy robić na raty, czyli w zależności kiedy komu pasuje, czy nie robić nic.
Przykro mi się zrobiło, bo staram się pamiętać kiedy inni maja i nic w tych terminach nie planować. I to nie jest tak, że nie pamiętają, bo ciągle mi przypominają, że niedługo 40-stka.
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 11:39
      korona ci z głowy spadnie jak ustalisz z gośćmi 1 pasujący wszystkim termin ?
      • zielonygroszek79 Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 11:52
        Termin zawsze ustalam i zawsze takie przeboje, hitem były urodziny córki, gdzie ma w kwietniu a pasowało babciom/rodzeńswtu pod koniec maja, a najlepiej jakbym 1 czerwca zrobiła, na dzień dziecka, co miałam córce powiedzieć?
        • aqua48 Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 12:58
          zielonygroszek79 napisała:

          > Termin zawsze ustalam i zawsze takie przeboje, hitem były urodziny córki, gdzie
          > ma w kwietniu a pasowało babciom/rodzeńswtu pod koniec maja, a najlepiej jakby
          > m 1 czerwca zrobiła, na dzień dziecka, co miałam córce powiedzieć?

          Córce trzeba było powiedzieć, że na jej urodzinach będą rodzice i ewentualnie jakieś koleżanki. A rodzinie nie ulegać skoro zawsze tak postępuje. To brak szacunku. Zaproś na termin jaki Tobie odpowiada najbardziej, a jeśli nie zechcą przyjść bo zaplanowali coś innego w tym czasie, to trudno - powiedz, że szkoda bo impreza była wyjątkowa z powodu okrągłej rocznicy, ale za rok też masz urodziny i mogą już teraz planować sobie wolne popołudnie..
          • zielonygroszek79 Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 13:08
            Właśnie o to mi chodzi, że do reszty rodziny muszę dostosować, bo jak nie pasuje to foch, foch matki, foch teściowej, bo przecież wiadomo, bo zawsze tak było, więc nie wysyłam zaproszeń miesiąc wcześniej, bo wiedzą... a co do czego to jak napisałam, i nie chodzi mi to kto bardziej kochany, bo mam męża dzieci i na miłość pozostałych łasa nie jestem, tylko o kwestie organizacyjne. Też mam pracę, też terminy mnie gonią.
            Moja wina, bo dawałam się wcześniej wrobić w robienie na raty, jeden tydzień ci, następny tamci, żeby wszystkim dogodzić, ale ile razy można jeść ciacho urodzinowe i catering zamawiać?
            Teraz przypada dokładnie w weekend, więc nie powinno być problemu z identyfikacją, kiedy kawa urodzinowa. A obchodzenie miesiąc później? Jak między czasie ileś razy się widzimy? też trochę bez sensu
            • ahkaa Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 13:51
              Kto ci powiedział że musisz się dostosować?
              Robisz kiedy chcesz, albo nie robisz w ogóle jeśli nie chcesz i tyle.

              Masz 40 lat i przejmujesz się fochami kiedy TY robisz swoją imprezę? No błagam..
            • aqua48 Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 14:21
              zielonygroszek79 napisała:

              > Właśnie o to mi chodzi, że do reszty rodziny muszę dostosować, bo jak nie pasuj
              > e to foch

              Sorry ale NIE MUSISZ się dostosowywać, i rozczaruję Cię pewnie ale fochy też masz prawo ignorować. Masz natomiast pełne prawo zrobić swoją imprezę wtedy kiedy Tobie pasuje. Nie masz dwunastu lat ani nie jesteś ubezwłasnowolniona.
              A tym którzy nie przyszli, bo mieli w tym czasie dokładnie masę innych niecierpiących zwłoki spraw do załatwienia, powiedzieć że zapraszasz w przyszłym roku jeśli będą akurat wolni.


              • ras.szamra Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 15:55
                Zgadzam się z Auqa i jeszcze dorzucę, że masz te fochy dlatego, że starałas się do nich dostosować i efekcie dałaś sobie wejść na głowę.
                Ale mogę też pocieszyć, że na naukę nie jest za późno. Naucz się stawiania granic, to i fochy po jakimś czasie znikną. 40 urodziny to dobra okazja na zmiany i zawalczenie o to, by tobie też było dobrze wink
            • kocynder Re: 40-ste urodziny - przykro mi 08.03.19, 08:01
              Aqua ma rację. Zrobić kawę i ciacho urodzinowe jak TOBIE i twoim najbliższym pasuje - a resztę POINFORMOWAĆ o terminie. Nie ustalać z nimi, nie pytać czy im pasuje, a po prostu oznajmić, że zapraszasz na kawę/ciasto/obiad/cokolwiek z okazji swoich urodzin tego i tego dnia na ta i ta godzinę. Kropka.
              W razie fochów - spokojnie odpowiedzieć, że zaprosiłaś ich na urodziny. A w innym terminie organizacja nie wchodziła w grę bo TOBIE nie pasuje, a wszak data twojego święta nie jest tajemnica owiana.
              Trochę rodzinkę rozbestwiłaś dotąd się dostosowując do ich fanaberii, ale masz rację - czas powiedzieć "basta"!
            • mikams75 Re: 40-ste urodziny - przykro mi 08.03.19, 09:57
              alez wlasnie w tym jest problem, ze nie powiadamiasz wczesniej liczac na to, ze wiedza. Nie wiedza dopoki oficjalnie nie powiesz, ze fefnastego kwietnia sa zaproszeni na urodziny. Bo 3 lata temu przesunelas o 3 tygodnie (i juz nie pamietaja, ze sami byli powodem przesuniecia badz ciotka x), a 2 lata temu bylo miesiac pozniej (powod dawno zapomniany) itd.
              Nie masz wysylac zaproszen miesiac wczesniej, ale w normalnej rozmowie telefonicznej mowic miesiac wczesniej - tego dnia beda urodziny, prosze zaklepcie sobie ten dzien w kalendarzu dla nas. I nie oczekiwac, ze jak informujesz na krotko przed, to maja rzucac wszystko/zmieniac plany, bo przeciez ty wiedzialas o urodzinach wczesniej a jednak nie zaprosilas z wyprzedzeniem. Tak, wiem, to nie rodzina krolewska z napietym planem, ale mimo wszystko pomysl, czy to nie jest tak jak pisze.
        • hanusinamama Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 15:53
          Czyli rodzina sie wypina na takie urozystosci. Dla mnie to jest olewanie ludzi. Nie robiłabym nic. Nie wiem pszłabym do kina albo do jakiegos spa na cały dzien...
      • 21mada Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 12:11
        Termin urodzin został już ustalony 40 lat temu. To wystarczająco dużo czasu żeby sobie nie planować nic w tym terminie, czy nie?
        • ykke Re: 40-ste urodziny - przykro mi 08.03.19, 06:54
          21mada napisał(a):

          > Termin urodzin został już ustalony 40 lat temu. To wystarczająco dużo czasu żeb
          > y sobie nie planować nic w tym terminie, czy nie?

          Bez przesady. Kombinacja cyfr i tyle. Nie pojmuję "ważności" 40 urodzin
        • mikams75 Re: 40-ste urodziny - przykro mi 08.03.19, 10:01
          bez przesady, malo kto swietuje dokladnie w date urodzin, zazwyczaj spotkania sa w weekendy a i tu roznie bywa - niektorzy wola soboty, inni niedziele, a inni piatki. Trudno blokowac sobie caly weekend z okazji urodzin kazdego po kolei w rodzinie, bo moze mnie zaprosi w ten weekend a moze przesunie na kolejny.
    • martialis Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 11:45
      Może robią Ci imprezę - niespodziankę? wink
    • jak_matrioszka Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 11:47
      Z miesiecznym wyprzedzeniem wysyłasz powiadomienie, że tego dnia robisz impreze i prosisz o zarezerwowanie sobie czasu. Ludzie wiedza co prawda, że masz urodziny, ale nie wiedza kiedy chcesz wyprawiać, wiec organizuja sobie życie na bierzaco.
      • hanusinamama Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 15:54
        Biorac pod uwage co pisała o urdzinach córki oni zwyczajnie ją olewają. Mysle ze nawet pisemne zaproszenie by nic nie zmieniło...
    • mama-ola Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 11:59
      Wycieczkę czy mecz to jeszcze rozumiem, ale kino i kolacja wyglądają na miganie się.

      Do mojej teściowej na 70. urodziny z setki przyjaciółek, które ma, przyszła jedna. Uznałam to za znaczące. Być może u Ciebie jest podobnie. Nie chcą przyjść?

      Z drugiej strony - może takie urodziny są nudne? Że się siedzi przy stole i się je? Gdybyś zamówiła - nie wiem, strzelam - kilka torów na kręgielni i rozdała zaproszenia z konkretną datą i miejscem, to chętniej by przyszli.
      • lilia.z.doliny Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 12:04
        dla bliskiej osoby nagielabym plany mocno
        wiecctak, olali cie
        (chociaz gdyby atrakcja mial byc ww tor w kręgielni, to pewnie "zlozylaby mnie grypa"
      • pani_tau Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 14:04
        Jeśli ktoś mi daje do zrozumienia, że się nudzi w moim towarzystwie to nie zapraszam go na żadne imprezy. Nie ze złości tylko z powodu rozumienia problemu, dla mnie samej nudziarze to męka, więc akceptuję fakt, że nie każdy będzie zachwycony moimi wielowątkowymi analizami kina moralnego niepokoju czy co ja tam mam akurat na tapecie.
    • ahkaa Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 11:59
      A chcesz robię tę imprezę czy nie?
      Jedź może sobie w jakieś fajne miejsce i zrób przyjemność dla siebie a nie dla gości.
      • kalina_lin Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 18:03
        Dla gosci to chyba zadna przyjemnosc, bo wolą spędzac czas w inny sposob. Tez uwazam, ze odpuscic imprezę.
    • kosmos_pierzasty Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 12:01
      Odpuściłabym. Nic na siłę. Sobie przyjemność za to zrób i już.
    • majaa Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 12:14
      No cóż, generalnie to niefajnie wyszło z Twojego punktu widzenia, fakt. Najprędzej to jeszcze rodziców można usprawiedliwić, bo terminu wycieczek samemu się raczej nie ustala i może po prostu nie było dla nich innej, lepszej możliwości. Rozumiem, że trochę Ci przykro, ale nie ma co się nakręcać. Ustal najbliższy pasujący wszystkim termin i baw się dobrzesmile A na przyszłość już wiesz, że sama też nie musisz koniecznie stawać na głowie, żeby się do innych dopasować i też to pewnie zrozumieją.
      • lidek0 Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 16:55
        Rodzice to akurat przegięli najbardziej, to przecież ich dziecko i terminy urodzin znają od 40 lat, a już takie okrągłe. Nikt mi nie powie, że wycieczka, na którą jadą jest raz w życiu.
        • hosta_73 Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 17:39
          Mają nie jechać na wycieczkę bo 40 letnie dziecko ma w tym terminie urodzinki 😁?
          • lidek0 Re: 40-ste urodziny - przykro mi 08.03.19, 06:12
            Tak trudno zapamiętać kiedy się własne dziecko urodziło i to równe 40 lat temu?
          • milka_milka Re: 40-ste urodziny - przykro mi 08.03.19, 07:00
            Dokładnie tak. Na wycieczkę można pojechać później lub wcześniej. A 40-te urodziny córka ma raz i jeśli jest ważna dla rodziców, to nawet nie powinno im przekląć przez głowę, żeby ich nie świętować.
            • z_lasu Re: 40-ste urodziny - przykro mi 08.03.19, 07:13
              Bez jaj. 40-letnia córka??? Całe życie czułam się bardzo ważna dla rodziców i jakby mi powiedzieli, że nie będą na moich 40-tych (czy jakichkolwiek innych) urodzinach bo jadą na zagraniczną wycieczkę to bym się szczerze cieszyła razem z nimi. Co to w końcu są te "urodziny"? Na kawę i ciasto mogą wpaść do mnie zawsze, nie muszą czekać na specjalną uroczystość.
              • milka_milka Re: 40-ste urodziny - przykro mi 08.03.19, 07:31
                No patrz, a ja uważam inaczej. Poza tym u mnie na okrągłe urodziny zjeżdża się cała rodzina nie tylko z Polski, więc to nie jest kawa i ciasto, ale wielka rodzinna uroczystość.
                • z_lasu Re: 40-ste urodziny - przykro mi 08.03.19, 07:54
                  No, ale skoro to "wielka rodzinna uroczystość" to rozumiem, że zapraszasz z wyprzedzeniem?
              • saskia44 Re: 40-ste urodziny - przykro mi 08.03.19, 07:31
                Dla ciebie urodziny nie sa wazne a dla kogos innego sa. Chcesz kogos przekonac do zmiany zdania.
                • milka_milka Re: 40-ste urodziny - przykro mi 08.03.19, 07:51
                  Nie chcę, piszę tylko, co ja uważam, a inni niech robią i uważają, co chcą.
                  • z_lasu Re: 40-ste urodziny - przykro mi 08.03.19, 07:58
                    To było do mnie smile

                    Moim zdaniem to nie jest kwestia podejścia do urodzin tylko właśnie "poczucia ważności". Ja wiem, że jestem ważna dla moich rodziców i ich nieobecność na moich urodzinach tego poczucia ważności nie zaburza. A autorka tego poczucia nie ma i dlatego urodziny są tu papierkiem lakmusowym.
              • kocynder Re: 40-ste urodziny - przykro mi 08.03.19, 08:12
                Wszystko zależy... Jeśli moi rodzice planowaliby wycieczkę np około rok przed moimi urodzinami - i wówczas wybierali termin i wybrali dokładnie ten - to byłoby mi z tym niefajnie. Ale fakt, na moich 30 urodzinach mój tata nie był - bo akurat wyjątkowo, przypadkiem trafiła mu się super okazja - jego znajomy tuż przed wyjazdem do Włoch musiał zrezygnować i było wolne miejsce - oddawał za darmo wycieczkę - trzeba było tylko wziąć sobie "kieszonkowe". No i nie miałam wahań ani wątpliwości - cieszyłam się, że tata zobaczy Mediolan i inne, tym bardziej, że to były jeszcze czasy jakieś inne, ustrój słusznie miniony co prawda na pysk poleciał, ale z zagranicznymi wojażami nie było tak lekko jak teraz. I nie, nie poczułam się zlekceważona jego wyjazdem!
                Natomiast jak piszę - moi rodzice gdyby wyjazd planowali z wyprzedzeniem - to na pewno nie zaprojektowaliby go ani w moje urodziny, ani w żadną datę "odświętną" dla nich, dla nas wszystkich.
                • z_lasu Re: 40-ste urodziny - przykro mi 08.03.19, 08:20
                  A ja uważam, że urodziny to nie jest aż takie święto, żeby oczekiwać, że ktokolwiek będzie do tego dostosowywał swoje dalekosiężne plany. Co innego ślub czy jakaś inna wyjątkowa uroczystość. Ale urodziny są co roku.
                  • milka_milka Re: 40-ste urodziny - przykro mi 08.03.19, 09:03
                    Ale okrągłe raz. smile
                  • kocynder Re: 40-ste urodziny - przykro mi 08.03.19, 09:17
                    Clou leży w "ja uważam". Dla CIEBIE urodziny to nie święto. I ok. A jeśli ktoś uważa, że ślub to żadne wydarzenie i nie widzi powodów żeby dostosowywać swoje plany? Dla ciebie wszak ślub to już "co innego"?
                    Tu mamy podane, że w rodzinie jest zwyczaj obchodzenia urodzin. Koniec. Czy TY byś chciała czy nie - nie ma znaczenia. I mamy napisane, że rodzina oczekuje, iż wątkodawczyni będzie urządzała pińcet imprez, bo Zuzia może we wtorek, Ala z Ziutkiem w czwartek, mamusia w przyszłym tygodniu, szwagier z żoną dwa tygodnie wcześniej, a teściowie dopiero Wielkanocy. I każdy oczekuje, że imprez się dostosuje do niego i jego planów. Bo on chce iść do kina, albo na kolację w TYM akurat dniu i nie innym. Sorry...
    • black_halo Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 12:16
      zielonygroszek79 napisała:

      > Mam za parę dni i rodzina się wypięła, tak trochę odbieram, sprostujcie jeśli i
      > naczej, teraz nikomu nie pasuje (wycieczka zagraniczna-rodzice, termin sami wyb
      > ierali, kino - teściowie, mecz - rodzeństwo, kolacja, brat z zona na kolację id
      > ą itp), jak chcę to mogę zrobić imprezę w ostatni weekend marca.
      > I tak się zastanawiam czy robić na raty, czyli w zależności kiedy komu pasuje,
      > czy nie robić nic.
      > Przykro mi się zrobiło, bo staram się pamiętać kiedy inni maja i nic w tych ter
      > minach nie planować. I to nie jest tak, że nie pamiętają, bo ciągle mi przypomi
      > nają, że niedługo 40-stka.

      A komunikujesz im otwarcie, że chcesz zrobić imprezę wtedy i wtedy i zapraszasz czy też pytasz co robią w ten konkretny weekend i co mówią jakie mają plany. Tymczasem ty może oczekujesz, że się domyślą. Dodatkowo - właśnie zaczął się post i wiele osób wychodzi z założenia, że nikt imprez nie robi. Nie wiem dlaczego ale tak.
      • zielonygroszek79 Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 12:22
        W rodzinie jest przyjęta zasada, że obchodzimy urodziny/imieniny w najbliższym gronie, gdzie kawę się stawia w weekend, w terminie najbliższym, czyli jak urodziny w weekend, to w ten co przypada a jak w tygodniu, to do której soboty/niedzieli bliżej.
        Najbliższa rodzina mieszka w tym samym mieście, więc to nie sa jakieś wyprawy.

        I jest mi przykro, bo znajomi maja czas, a rodzina nie.
        • ewcia1980 Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 12:51
          Matko.... jakie sztywne reguły.
          Kto je wymyślił i właściwie po co?
          Ja, moja mama i siostra nie obchodzimy imienin.
          Za to na urodziny zapraszamy najbliższą rodzinę na niedzielny obiad do restauracji a później na tort, ciacho i kawę do domu.
          A termin.... ustalamy tak żeby wszystkim pasowało. Ostatnia moja urodzinowa impreza odbyła się 3 tygodnie po moich urodzinach bo to był pierwszy termin którym wszystkim pasował.
          Tyle że ja nie mam absolutnie żadnych wątpliwości że moi bliscy chcą przyjść.
          Więc jeśli chodzi o termin to ja..... nie spinałabym się aż tak.
          Ale jeśli zdarza się to regularnie i czujesz że rodzina niezbyt chętnie przychodzi na te imprezy to..... olałabym ich.
          A na uroczysty obiad poszła tylko z mężem i dziećmi. Ewentualnie jeszcze z przyjaciółmi.

          W ubiegłym roku miesiąc przed imprezą z okazji właśnie 40stki zadzwoniła kolegi żona zaprosić nas na tą imprezę. Pechowo dzień wcześniej wpłaciłam kas~ za mojego męża za studniówkę która się miała odbyć w tym samym terminie. Gdyby nie to że kasę mi bez problemu oddano to całkiem możliwe że na te urodziny nie poszlibyśmy chociaż to bardzo dobry kolega mojego męża.
          • hanusinamama Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 15:56
            Zapewne dla wygody. Zeby nie trzeba było zapraszac na miesiac przed....dla mnie normalne.
            • hosta_73 Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 17:50
              Zasada fajna jesli wszyscy sie do niej stosuje a nie planują kino, kolacje itp. Wygląda na to, nikt nie przepada za tymi imprezami i odwlekają ile sie da...
        • jola-kotka Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 12:53
          Ty chyba chcesz bardzo te urodziny sobie zepsuc. Zwyczaje to wiesz ... . Ustal jeden termin pasujacy ogolnie i z glowy.
    • princy-mincy Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 12:17
      A ja nie do konca rozumiem.
      Jesli to taka wazna dla Ciebie impreza, dlaczego nie powiedzialas miesiac temu cos w stylu- sluchajcie, impreza z okazji moich 40 urodzin odbedzie sie tego i tego dnai i prosze nie robcie sobie zadnych planow na to popoludnie/ wieczor. O szczegolach powiem pozniej.
      • snakelilith Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 12:53
        Nie zakomunikowała, bo jej zdaniem, to rodzina powinna o tym pamiętać. I teraz interepretuje zachowanie rodziny jako dowód na to, że nie jest wystraczająco dla rodziny ważna. Tak to jest, jak ktoś z powierzchownych rodzinnych tradycji wyciąga emocjonalne wnioski, a prawda może być taka, że większość w tej rodzinie chętnie by zerwała z tą niewygodną zasad, ale nikt tak naprawdę nie potrafi się jasno określić. Więc po cichu się wyłamuje, wykorzystując fakt, że dziewczyna o imprezie nie przypominała. I w ogóle mam dejavu, bo mam wrażenie, że ten sam problem już tu był, odwieczne fochy o to, kto pierwszy mrugnie, czyli jest mniej kochany.
        • hanusinamama Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 15:58
          Napsiała ze w rodzinie jezeli urodziny przypadaja na dany weekend to zawsze robi sie w ten konkretny dzien. Skoro tak maja w rodzinie ustalone to raczej wszyscy wiedzieli. Do tego napisała ze olali tak samo urodziny córki, ewentualnie pasowało im miesiac po urodzinach a najchetniej razem z dniem dziecka zrobic...
    • jola-kotka Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 12:51
      Dopasowac termin tak zeby wszystkim pasowalo. Takie czasy ludzie nie maja tego czasu az tyle zeby wszystko zgrac idealnie. Dzien urodzin to jedno ale nikt nie wie kiedy konkretnie impreza do momentu do ktorego nie maja zaproszenia wiec ich zycie toczy dalej.
    • niktmadry Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 12:53
      Zaprosic wszystkich na jeden termin. Poprodic o deklaracje czy przyjda czy nie, zebys wiedziala na ile osob przygotowac przyjecie. Reszte olac. Jak ktos zadzwonu, ze bedzie za tydzuen czy dwa - poczestowac kawa i kupnym sernikiem o ile Tobie bedzie termin pasowal.
    • eowen Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 13:49
      U nas też są spotkania rodzinne czy imieninowe, ale każdy wcześniej wszystkich na nie zaprasza, mimo że znamy oficjalne terminy. I tak np. część rodziny ma urodziny w podobnym czasie, do tego w trakcie wakacji. Nie raz, nie dwa, imprezy urodzinowe odbywały się dużo później, by większości jednak pasowało. Rzadko uda się wszystkich zgromadzić, life.
      Natomiast, nie znoszę, jak się nas zaprasza w ostatniej chwili, nawet jeśli idealnie termin wypada w tym czasie. Bo przeważnie mamy jakieś plany czy nie mamy czasu na szukanie prezentu. Tak trudno jest dać znać z wyprzedzeniem?
      • verdana Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 13:56
        Uważam, ze kino to wymówka - ale wyjazd rodziców zdecydowanie nie. O ile rozumiem uznajesz, zę w Twoje urodziny nikt z rodziny nie powinien mieć zadnych planów. I w urodziny córki także. Biorąc pod uwagę wielkość rodziny - Ty, brat, teściowie, rodzice okazuje się, ze właściwie wszystkie plany nalezy dostosowywać i to dużo wczesniej od cudzych urodzin. To absurd.
        • aqua48 Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 14:26
          verdana napisała:

          > okazuje się, ze właściwie wszystkie plany nalezy dostosowywać i
          > to dużo wczesniej od cudzych urodzin. To absurd.

          Nie Verdano to nie absurd, tak postępują właśnie ludzie którzy się lubią, są ze sobą blisko i składają sobie życzenia nie dlatego że to przykry obowiązek tylko dlatego że chcą uhonorować jubilata czy solenizanta. Absurdem i to na dodatek nonszalancko niegrzecznym jest natomiast oczekiwanie przełożenia urodzin dziecka o miesiąc później, bo nikt z bliskich nie ma czasu by wstąpić choć na godzinę i złożyć mu życzenia w odpowiednim terminie...
          • sacea Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 15:20
            dziękuję, już myślałam, że naprawdę z kosmosu jestem, tym bardziej, że to nie byc huczna impreza do rana, ale kawa + kolacja
            • sacea Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 15:24
              tak samo myślę, jak ma inaczej nauczyć dziecko, że w rodzinie potrzebny jest szacunek
              a tu wszystkie matki na wątkodawczynię jadą, że miesąc wcześniej i wielce uzgadniać
            • pade Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 15:40
              Też jestem z kosmosusmile
          • peonka Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 15:30
            A tego, czy nie mają czasu wpaść nawet na godzine, to nie wiemy. Być może przed tym kine czy kolacją wpadną z życzeniami i kwiatkami.

            Generalnie jednak, gdyby ktoś bliski nie przyszedł na moje urodziny, bo idzie do kina albo na kolację ze znajomymi, mocno zweryfikowalabym myślenie o łączących nas relacjach.
          • verdana Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 15:43
            Ależ skąd. Ludzie, którzy sie lubią zdecydowanie wola, aby rodzice mogli wyjechać na wycieczkę w dogodnym terminie, niz aby byli zobowiazani do rezygnacj, bo muszą sie stawić na czyjeś urodziny. Tao nie jest kwestia lubienia kogoś, tylko wymagania od wszystkich, aby dostosowywali swoje życie do sztywnych wymagań innych członków rodziny.
            • peonka Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 15:51
              Większość wypowiadajacych się tu uważa, że wycieczka to jednak inny kaliber niż kino czy wyjście ze znajomymi.
              Tak, cieszylabym się, że rodzice jadą na fajną wycieczkę, nawet jeśli nie przyszliby wtedy do mnie. Jeśli jednak robiłabym urodzinową kolację, a rodzeństwo wybrałoby kino lub kolację z kimś innym, pomyślałabym sobie tylko jedno - że ci inni się dla nich wazniejsi. No bo jak inaczej to odczytać?
            • hanusinamama Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 16:03
              Wycieczka to co innego. Natomiast nie wyobrazam sobie sytuacji, ze brat zaprasza mnie na urodziny a ja "nie no sory ide na kolacje, idziemy do kina"...
              • asia261 Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 16:13
                Ja bym robiła tego dnia co urodziny, nie mogą trudno, na pewno nie w święta po takich wymowkach jak u ciebie. I na urodziny u rodziny też bym miała wymowke, a co! Zorganizuj coś.sobie z mężem na drugi dzień lub tydz później. Mi też byłoby przykro, kompletnie nie rozumiem opcji kino i.wyjscie na miasto czy do restauracji. U mnie jest podobny zwyczaj, i ja nic nie planuje w te dni i byłabym mocno zdziwiona jakby ktoś tak olal urodziny moich dzieci, bo w sumie tylko im się organizuje urodziny. W tym roku temu mam okrągłe urodziny i się zastanawiam czy je organizować? 😊
              • milka_milka Re: 40-ste urodziny - przykro mi 08.03.19, 07:05
                Ale rodzice od 40 lat wiedza, ze akurat wtedy ich córka ma 40 urodziny. Naprawdę MUSZĄ koniecznie jechać na wycieczkę? Wycieczek i terminów jest masa, 40-te urodziny dziecka raz.
            • koronka2012 Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 18:15
              verdana napisała:

              > Tao nie jest kwestia lubienia kogoś, tylko
              > wymagania od wszystkich, aby dostosowywali swoje życie do sztywnych wymagań in
              > nych członków rodziny.

              Nie zrozumiałaś meritum. Nie doczytałaś zdaje się, że rodzinka oczekuje dopasowania terminu imprezy do każdego z nich z osobna.

              Nie chodzi o to, żeby rzucać wszystko z powodu urodzin. Jak ktoś nie może albo nie ma ochoty, to uprzejmie dziękuje za zaproszenie i odmawia, a nie domaga się zmiany terminu "pod siebie", bo... tego dnia wybiera się do kina, jakby nie mógł następnego dnia, no litości... A tu rodzina strzela focha, jeśli gospodarze nie dostosują się do nich.

              Inna sprawa, że jeśli urodziny to kawa i tort, to też nie czułabym się zobowiązana, żeby ważne sprawy odkładać - co innego gdyby to była faktycznie duża feta i przyjęcie. Jeśli byłaby celebra, to termin wycieczki można dopasować, bez przesady, większość startuje co tydzień, a nie raz do roku.
            • aqua48 Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 18:29
              verdana napisała:

              > Ależ skąd. Ludzie, którzy sie lubią zdecydowanie wola, aby rodzice mogli wyjech
              > ać na wycieczkę w dogodnym terminie, niz aby byli zobowiazani do rezygnacj, bo
              > muszą sie stawić na czyjeś urodziny.

              Ależ nikt nie musi się nigdzie stawiać, ale można rzecz całą przedstawić solenizantce tak by nie było jej przykro, że rodzice woleli wycieczkę niż spędzenie z nią popołudnia w jeden dzień w roku - dla niej wyjątkowy. Można nawet było wpaść WCZEŚNIEJ przed wyjazdem z tortem urodzinowym jeśli się chciało własnemu dziecku zrobić przyjemność, a z wycieczki dodatkowo przywieźć oryginalny prezent. Tak robią ludzie myślący o innych, a nie tylko o końcu własnego nosa..
          • hanusinamama Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 16:02
            Spoko moja tesciowa na dzien dziecka daje moim dzieciom prezenty miesiac wczesniej...bo nie chce jej sie przyjechać. I nie chodzi tu o sam prezent ale o szacunek do drugiej osoby. Postawiłam sprawe jasno: jezeli oni nie przyjada na dzien dziecka do wnuków...my nie jedziemy na: dzien mamy, dzien taty, dzien dziadka. I tu prawie obraza bo jak to tak. A no tak. Jak mam uczyc moje dzieci ze na dzien babci jedziemy do babci, sam prezent jest dodatkiem a najwazniejsza dla babci jest obecnosc wnuków....jak dziadkowie nie robią tego samego?
          • milka_milka Re: 40-ste urodziny - przykro mi 08.03.19, 07:03
            Dokładnie tak samo uważam. A już ze strony rodziców to w ogóle nieładnie.
        • hanusinamama Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 15:59
          Ja np nie planuje nic w date urodzin moich rodziców czy tesciów. No tak straszne kilka dni mam nie imprezowych i poswiecam je zeby pojechać do bliskich...istna paranoja....
    • bei Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 13:56
      Życzę Ci milionów powodów do radości- w zdrowiu i wszelkiej zasobności😘

      Zamów sobie zabiegi u kosmetyczki, wydaj na ciuszki- a urodziny wypraw w święta, zapewne wtedy rodzinka będzie miała czas😊
      • zielonygroszek79 Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 14:18
        Dobry pomysł, zrobię w święta, połączę jeszcze z urodzinami córki (początek kwietnia) i męża (majowy)
        • pade Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 15:39
          Tiaa i jeszcze z Dniem Dziecka i Mikołajem połączuncertain
          Zgadzam się z Aqua, Twoi "bliscy" wiedzą, że można Ci wejść na głowę, że się do nich dostosujesz i to wykorzystują.
          Ustal termin dogodny dla Ciebie. Jak najbliższy Twoich urodzin, bo przecież impreza urodzinowa miesiąc czy trzy później jest trochę bez sensu. Zaproś odpowiednio wcześniej. Jak nie będzie im pasowało to zrób sobie urodzinową niespodziankę/wyjazd/cokolwiek co sprawi Ci radość, tylko nie dopasowuj się już więcej. I olej fochy.
        • agab51 Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 18:27
          zielonygroszek79 napisała:

          > Dobry pomysł, zrobię w święta, połączę jeszcze z urodzinami córki (początek kwi
          > etnia) i męża (majowy)


          Żartujesz?
          To była ironia???

          a Wigilę za to kiedy obchodzicie, tez rzesuwasz, żeby innym pasowało, więc najlepiej po 3 króli?

          Urodziny wyprawia się w dniu urodzin, lub faktycznie, jesli wypadają w środku tygodnia to wyprawia się w najbliższy wekend. Tak jest w wielu rodzinach, to bardzo dobry układ. Oczywiście można najbliższym przypomnieć z wyprzedzeniem : słuchajcie za 2 tygodnie mam urodziny, okrągła rocznica, nie planujecie na ten czas niczego. I zapraszasz wszystkich na daną godzinę, i pytasz kto będzie a kogo nie będzie, bo ty musisz się przygotować.
          Jak ci rodzice czy kuzynostwo odmówią, to trudno, po prostu ONI tracą okazję do fajnego spotkania w gronie bliskich.
          Ale nie zmieniasz terminu!
          Nie przesuwasz "na za miesiąc" , nie organizujesz się w święta, czy inna majówkę , łącząc w dodatku inne uroczystości.
          Bo to twoja impreza, i okrągłe urodziny, i nie można tak dać sobie wchodzić na głowę.
    • milamala Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 14:15
      Albo dopasowac termin do wszystkich, albo nie robic nic dla innych tylko cos wylacznie dla siebie.
    • sacea Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 15:25
      Nic bym nie robiła, masz męża dziecko to z nimi kawę wypij, idź do kina a reszta przy okazji kawa+paluszki.
    • kkalipso Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 17:17
      Ty dziecko jesteś że wyprawiasz sobie urodziny? Wyjdź gdzieś z mężem - starczy.
      • milka_milka Re: 40-ste urodziny - przykro mi 08.03.19, 07:07
        A może lubi? Jeśli Tobie starczy, to jej też musi?
    • purchawkapuknieta Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 18:11
      1. Ty poważnie mówisz o 40-stce? Może o 12-tkę chodzi?
      2. Miałam imprezę niespodziankę. Zrobiła ją moja mama i córka. Było 1kg krówek i kwiatki. Syn mi nawet życzeń nie złożył (był na wyjeździe i jakoś mu umknęło), brat zapomniał i zadzwonił po dwóch dniach. Cóż, mnie to nie dotknęło.
    • jolinka102 Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 18:20
      Mam nadzieje, ze rodzinka szykuje impreze niespodzianke. Te wszystkie powody i wymowki to jakis absurd. Jak mozna komus powiedziec ,, sorry nie przyjde na urodziny bo ide do kina tudziez na mecz 😁“. Jezeli szanowni zaproszeni goscie nie moga wygospodarowac czasu na spotkanie z Toba w dniu Twoich urodzin to olalabym ich i zorganizowala sobie ten dzien w taki sposob zeby mi bylo przyjemnie. Organizacja imprezy urodzinowej na raty to jeszcze wiekszy absurd. Dalas sobie wejsc na glowe droga autorko i chyba najwyzszy czas sprowadzic rodzinke na ziemie i nauczyc ich szacunku.
    • ravny Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 21:02
      Z okazji 40 urodzin zamiast imprezy dla rodziny dla której jesteś zbędnym meblem - zafunduj sobie kurs asertywności, w ten sposób bez problemu gdy rodzina kiedyś tam moooże przyjdzie z prezentem na jakiś termin, to radośnie powiesz by zostawili w przedpokoju, bo ty jesteś umówiona i właśnie wychodzisz.
      • bazia8 Re: 40-ste urodziny - przykro mi 08.03.19, 06:37
        Cudowne!
    • margierita Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 21:16
      Optymistycznie: pomyśl sobie, że z okazji 40- tych urodzin masz właśnie niepowtarzalną okazję zweryfikowania jakości relacji rodzinnych. I że mogło być gorzej, bo mogłaś dopiero w 60-te urodziny odkryć, że latami inwestowałaś w guzik warte relacje.
      I z góry wszystkiego najlepszego!
    • ga-ti Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 21:27
      Zamieńmy się na rodziny wink Moja czeka na imprezkę, przypomina ciągle o terminie, a ja mam alergię na samą myśl, najchętniej wyjechałabym sobie na weekend w góry, tylko pogoda trochę kiepska.
      Sto lat!
    • vinca Re: 40-ste urodziny - przykro mi 06.03.19, 21:54
      Mnie rodzina wystawiła w wigilię. Najpierw było mi bardzo przykro, potem pomyślałam że właściwie to bardzo dobrze. Skoro oni mieli mnie w nosie to tym lepiej że nie musiałam wokół nich skakać. Bylo nas mało ale ci co byli CHCIELI z nami być. I było fajniesmile
    • ykke Re: 40-ste urodziny - przykro mi 08.03.19, 06:53
      Zrób, jak czujesz. Nie ma obowiązku świętowania 40 urodzin hucznie.
    • saskia44 Re: 40-ste urodziny - przykro mi 08.03.19, 07:12
      Slusznie ci przykro. Spedz urodziny z osobami ktore chca je spedzic z toba i nie przejmuj sie tymi ktory maja inne plany. Na przyszlosc naucz sie ignorowac fochy rodziny I zrob plany w terminach ich urodzin. Serio

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka